Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy popieranie PiS jest irracjonalne?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
17-02-2006 18:06HaribuCzy popieranie PiS jest irracjonalne?
W jakim celu została zamieszczona sonda z pytaniem o priorytety obecnego rządu? Nie ma tam ani jednej odpowiedzi, która by pasowała do pozytywnego stanowiska wobec obecnej władzy. Czy ten żart ma świadczyć o tym, że Redakcja uważa pozytywne nastawienie do rządu Kazimierza Marcinkiewicza za wyśmiania godne?
pozdr
haribu

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Poparcie Pisu, jak i całego tego frontu narodowo-socjalnego, smieszne bynajmniej nie jest.
sabishi (246 punktów)
to co robi PiS to tragifarsa, nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.

"Nie buduj zamków na piasku, ni szczęścia na sercu kobiety" Seneka Młodszy
Haribu
Nie jest to miejsce na dyskusje polityczne, więc nie będę się pytał co takiego do tej pory zrobił PiS, że tak skrajnie źle się go ocenia. Moje pytanie tyczy czego innego.

Rzeczona sonda ma charakter prześmiewczy i świadczy o jednoznacznie negatywnym stosunku Redakcji do PiS-u. Można nawet odnieść wrażenie, że wg. Redakcji rozsądny człowiek powinien się wstydzić popierania tej partii. Jednocześnie obecność takiej sondy na tej witrynie chcąc nie chcąc wpisuje tę stronę w powstały ostatnio szeroki, medialny front walki z PiS-em.
Jak to się ma do apolityczności?
adamos
W dzisiejszych czsach nie ważne na jaką partie zagłosujesz, i tak znajdzie się grupa "wyśmiewaczy", którzy nie zrozumieja twoich poglądów.
Haribu
>W dzisiejszych czsach nie ważne na jaką partie zagłosujesz, i tak znajdzie się grupa "wyśmiewaczy", którzy nie zrozumieja twoich poglądów.
>
Jestem świadom tej ułomności tego świata.
Zastanawia mnie tylko co mogło skłonić Redakcję do tak otwartego ataku (humorystycznego, ale jednak ataku) na Prawo i Sprawiedliwość. Rozmawiając z różnymi ludźmi na Forum nie trudno zauważyć, że przeważają zwolennicy SLD i PO, zaś PiS wielu ma w głębokiej pogardzie. Nie sądziłem jednak, że Redakcja jawnie się do tej grupy przyłączy. To nie jest wszak postawa apolityczna.
Dziwi mnie dlaczego z tej apolityczności rezygnować tylko po to, by pognębić partię, która bynajmniej nie zasłużyła sobie na tak gorliwe jej opluwanie jak to czynią niektórzy na Forum. Sam jestem zwolennikiem PiS-u, choć od Kościoła odszedłem dawno temu i myśleć racjonalnie potrafię.
enfant (64444 punktów)

To jest wolter... tzn. wortal o konkretnym i wyrazistym poglądzie na relacje państwa z Kościołem. Ta strona nie traktuje o żelkach Haribu, lecz jest serwisem światopoglądowym. "Tępi szarlatanerię, głupotę", itd. Jeżeli Twoje PiSaki nie kryją się ze swoją katolicką misją, ciemnogrodzkimi przekonaniami (to nie są jakieś tam równouprawnione poglądy, bo godzą w prawa człowieka i zadziwiają zachodni świat) i deficytem bezstronności wobec mediów, to czemu te media mają być cicho. A zwłaszcza Racjonalista, który reprezentuje właśnie te wrogie bliźniakom trzeźwe i wolnościowe poglądy i nie pozuje na neutralne światopoglądowo medium. Tu już nie chodzi o politykę, ale metody i przestrzeganie demokratycznych norm. Na razie można powiedzieć o rządzie tyle, że te ostatnie są przezeń łamane, kościoły są budowane z kasy państwowej, premier się uśmiecha, Rzecznikiem Praw Obywatelskich zostaje przeciwnik praw mniejszości (mogli dać Legutkę ), pakt podpisują tylko dla Trwam, premier dośrodkowuje, minister wysyła Rydzykowi limuzynę, premier równo szusuje, Dorn się kłóci z Gilowską, premier okręca partnerkę. Jak ci się nie podobają sondy Racjonalisty, to nie głosuj, ostatecznie możesz nawet opuścić Racjonalistę. Jakoś wytrzymamy. To nie jest serwis katolicki, ani neutralny. Nie wiem, jak to widzi Mariusz, ale ja bym na jego miejscu odpowiedział właśnie tak.

dryń, dryń
Haribu
Sądzę panie Budzik, że Red. Nacz. by się pod pańskim postem nie podpisał.
enfant (64444 punktów)
I tu Cię mam! Po co napisałeś ten wątek?

dryń, dryń
Haribu
Zdziwiła mnie rezygnacja z apolityczności.
Swoją drogą zastanawiam się czy jest w Redakcji ktoś, kto popiera PiS?
Augustus (80 punktów)
>Zdziwiła mnie rezygnacja z apolityczności.
>Swoją drogą zastanawiam się czy jest w Redakcji ktoś, kto popiera PiS?
>

Osobiście uważam, że popieranie PO jest równie irracjonalne, jak wiara w samego Jahwe. Nawał jakichś oksymoronów tu... Aż mrok gęstnieje.

A PiS to banda fanatyków religijnych. Popieram Ziobrę w jego walce z sądowym betonem, ale reszta to istna kpina.

Emperor has to die standing
placownik (17853 punktów)

   Zgadzam się z Tobą w zupełności, tym niemniej uważam, że sonda jest całkiem po prostu głupawa.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
enfant (64444 punktów)
>   Zgadzam się z Tobą w zupełności, tym niemniej uważam, że sonda jest całkiem po prostu głupawa.

Zgadzam się w zupełności.

dryń, dryń
qazad (130 punktów)
>   Zgadzam się z Tobą w zupełności, tym niemniej uważam, że sonda jest całkiem po prostu głupawa.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


Chciałbym oglądnąć wyniki sondy, ale nie mam zamiaru oddawać głosu na żaden z wymienionych punktów ponieważ są zupełnie niemądre. jak mam to zrobić ?
Huzarski (178 punktów)
>To jest wolter... tzn. wortal o konkretnym i wyrazistym poglądzie na relacje państwa z Kościołem. Ta strona nie traktuje o żelkach Haribu, lecz jest serwisem światopoglądowym. "Tępi szarlatanerię, głupotę", itd. Jeżeli Twoje PiSaki nie kryją się ze swoją katolicką misją, ciemnogrodzkimi przekonaniami (to nie są jakieś tam równouprawnione poglądy, bo godzą w prawa człowieka i zadziwiają zachodni świat) i deficytem bezstronności wobec mediów, to czemu te media mają być cicho. A zwłaszcza Racjonalista, który reprezentuje właśnie te wrogie bliźniakom trzeźwe i wolnościowe poglądy i nie pozuje na neutralne światopoglądowo medium. Tu już nie chodzi o politykę, ale metody i przestrzeganie demokratycznych norm.


Dlaczego w takim razie nazwa Racjonalista? Czemu nie od razu KLERKILLERS, dla przykładu? Portal, co zauważam z pewnym żalem, nie "tępi szarlatanerii, głupoty" jako takiej a jedynie "szarlatanerię, głupotę" z pewnego kregu się wywodzące.
Rozumiem niechęć niektórych do kościoła katolickiego, sam nie jestem ani jego członkiem, ani apologetą, ale termin "racjonalista" winien do czegoś zobowiązywać. Na początek może do konsekwencji. Jeśli nie będziecie ( Wy, czyli twórcy, moderatorzy ) dbać o Racjonalisty rozwój, wkrótce miast otwartego portalu dla osób uważających sie za myślących racjonalnie, stanie sie on internetowym odpowiednikiem Naszego Dziennika, tyle że nadającym z drugiej strony tej umownej barykady.
Pozdrawiam.
enfant (64444 punktów)
>>To jest wolter... tzn. wortal o konkretnym i wyrazistym poglądzie na relacje państwa z Kościołem. Ta strona nie traktuje o żelkach Haribu, lecz jest serwisem światopoglądowym. "Tępi szarlatanerię, głupotę", itd. Jeżeli Twoje PiSaki nie kryją się ze swoją katolicką misją, ciemnogrodzkimi przekonaniami (to nie są jakieś tam równouprawnione poglądy, bo godzą w prawa człowieka i zadziwiają zachodni świat) i deficytem bezstronności wobec mediów, to czemu te media mają być cicho. A zwłaszcza Racjonalista, który reprezentuje właśnie te wrogie bliźniakom trzeźwe i wolnościowe poglądy i nie pozuje na neutralne światopoglądowo medium. Tu już nie chodzi o politykę, ale metody i przestrzeganie demokratycznych norm.

>Dlaczego w takim razie nazwa Racjonalista? Czemu nie od razu KLERKILLERS, dla przykładu? Portal, co zauważam z pewnym żalem, nie "tępi szarlatanerii, głupoty" jako takiej a jedynie "szarlatanerię, głupotę" z pewnego kregu się wywodzące.

Mamy krytykować głupotę w poszanowaniu dla zasad demokracji? Przez nasze, najwyraźniej wybiórcze, szkiełko nie dostrzegamy w nim głupoty.

>Rozumiem niechęć niektórych do kościoła katolickiego, sam nie jestem ani jego członkiem, ani apologetą, ale termin "racjonalista" winien do czegoś zobowiązywać. Na początek może do konsekwencji. Jeśli nie będziecie ( Wy, czyli twórcy, moderatorzy ) dbać o Racjonalisty rozwój, wkrótce miast otwartego portalu dla osób uważających sie za myślących racjonalnie, stanie sie on internetowym odpowiednikiem Naszego Dziennika, tyle że nadającym z drugiej strony tej umownej barykady.

Co ma do tego jakaś niechęć do KK? Post dotyczy obecnej władzy. Czy my rozmawiamy o tym samym poście?
Już od dłuższego czasu widzę na (m.in.) Racjonaliście wypowiedzi osób, kóre piszą, że nie są co prawda członkami Kościoła, ale nie podoba im się to, co powyżej czytają. Pytam więc: Do czego zobowiązuje nazwa Racjonalista? Co Ci się nie podoba w moim poście? Co w nim nieracjonalnego? Czy uważasz ironię lub krytykę za coś irracjonalnego? Czy w każdego rodzaju polemice widzisz dzikie krytykanctwo? Jak miałaby wyglądać krytyka czegokolwiek, żebyś uznał ją za racjonalną? Gdzie widzisz elementy infantylnej napastliwości w tym serwisie? Co konkretnie rozumiesz przez rozwój Racjonalisty i jego rzekomo aktualny regres? Czy wiesz, tak naprawdę, o co Ci chodzi?
Też mogę sobie napisać, że co prawda nie lubię Kościoła, ba, jestem ateistą, mało tego - nawet "jehowych" nie wpuszczam, aczkolwiek jestem tolerancyjny i dlatego nie podoba mi się Racjonalista. Tylko że ja napisałbym coś takiego, dopiero gdybym miał swój zarzut czym podeprzeć. Do takich zaś chybionych aktów czystości i neutralności jak powyższy, szacunku nie mam.

Pozdrawiam.


dryń, dryń
Haribu

>Już od dłuższego czasu widzę na (m.in.) Racjonaliście wypowiedzi osób, kóre piszą, że nie są co prawda członkami Kościoła, ale nie podoba im się to, co powyżej czytają. Pytam więc: Do czego zobowiązuje nazwa Racjonalista? Co Ci się nie podoba w moim poście?
>
Mnie się nie podoba na przykład mieszanie poliytki do racjonalności. Jestem zwolennikiem PiS i wcale nie uważam się za mniej racjonalnego od pana. Oczywiście pan też ma prawo do swoich przekonań politycznych, ale jesli Redkacja zamieszcza sondę jednoznacznie wyśmiewającą PiS, to zajmuje stanowisko nie jako poszczególne jednostki, ale jako Redakcja portalu zwalczającego głupotę.
Wniosek prosty - rzeczona sonda świadczy o tym, iż wg Redakcji kazdy kto popiera PiS jest głupi i nie myśli racjonalnie.
Widac to też wyraźnie w pańskim poście:
[Racjonalista.pl] "Tępi szarlatanerię, głupotę", itd. Jeżeli Twoje PiSaki nie kryją się ze swoją katolicką misją, ciemnogrodzkimi przekonaniami (to nie są jakieś tam równouprawnione poglądy, bo godzą w prawa człowieka i zadziwiają zachodni świat) i deficytem bezstronności wobec mediów, to czemu te media mają być cicho. A zwłaszcza Racjonalista, który reprezentuje właśnie te wrogie bliźniakom trzeźwe i wolnościowe poglądy i nie pozuje na neutralne światopoglądowo medium.
Z pańskich słów oraz z sondy wynika, że nie pozuje też na medium neutralne politycznie.
Celecrin (11895 punktów)
Dobry wieczór
Pragnę zauważyć, że to Ty mieszasz politykę do "racjonalności". Polityka nie jest "racjonalna".
Już wcześniej się doczepiłeś, teraz na cel wybrałeś sondę, ale kolego mylisz się.
Sonda jest głupawa i takie są odpowiedzi. Widzę, że większość ludzi potraktowała ją dość luźno, czyli właściwie. Chyba tylko Ty, na tym Forum, podchodzisz do niej poważnie.

Wypowiedzi budzika są jego wypowiedziami prywatnymi. Forum natomiast jest miejscem gdzie każdy ma prawo do zabrania głosu, nawet Ty, chociaż uprawiasz tu prawie bolszewicką agitkę.

Zaangażowanie polityczne ma miejsce tylko wówczas, kiedy popiera się określoną partię, natomiast do swojego zdania każdy ma prawo, tym bardziej jeżeli wiodący światopogląd partii nie zgadza się ze światopoglądem dyskutanta.
Mam prawo wypowiadać się na tematy z pogranicza polityki?

Lacho calad, drego morn
Haribu

>Zaangażowanie polityczne ma miejsce tylko wówczas, kiedy popiera się określoną partię, natomiast do swojego zdania każdy ma prawo, tym bardziej jeżeli wiodący światopogląd partii nie zgadza się ze światopoglądem dyskutanta.
>Mam prawo wypowiadać się na tematy z pogranicza polityki?
Zgadzam się.
Pytanie tylko o czym świadczy wyśmiewanie PiS przez Redakcję?
O poczyciu humoru?
Jeśli tak to może podobnie śmieszne sondy zrobić na temat SLD i PO?
Na przykład:
Pytanie:
Co uważasz za największe osiągnięcie SLD?
Odpowiedzi:
a) zmonopolizowanie rynku gazu przez Gazprom
b) zmonopolizowanie rynku ropy przez ukraińskich muzyków
c) wywindowanie cen za potajemnie wprowadzanie poprawek do projektów ustaw
d) ułaskawianie wysokich urzędników skazanych prawomocnym wyrokiem
e) nawiązanie bliskich stounków ze ściganymi przez prokuraturę lobbystami
f) współpraca z gangsterami przeciwko funkcjonariuszom policji

PS. "bolszewicka agitka?" Chciał pan powiedzieć: "faszystowska" - w końcu jestem zwolennikiem PiS-u
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
>Pytanie tylko o czym świadczy wyśmiewanie PiS przez Redakcję?
>O poczuciu humoru?
TO w wyśmiewaniu też musi być polityczna poprawność? Czyli teraz MUSIMY zamieścić sondę na temat SLD? Haribu, kabarety niczym innym teraz nie żyją, jak PiSem.
SLD (i słusznie) już nie ma. Dobrze im tak.
>a) zmonopolizowanie rynku gazu przez Gazprom
Trochę matematyki. Polska jest krajem który jest w stanie zużyć określoną ilość gazu. Powiedzmy, niech to będzie 100. 50 sami wydobywamy, lub będziemy wydobywać. Pozostaje 50. Dywersyfikacja dostaw oznacza, że mamy możliwość zakupu gazu z różnych stron. Niech będzie sprawiedliwie, po połowie. Wychodzi 25 na łeb.
I powstaje kilka pytań.
1. Czy opłaca się pobudować gazociąg przez morze dla 25? Odpowiedź: NIE i wiesz kto nie chce? NORWEGIA.
Nie można Haribu pod morskim dnem położyć plastikowej rury (znów powiesz, że się czepiam), to duża, droga w budowie i eksploatacji inwestycja.
2. Czy możemy całkowicie zrezygnować z rosyjskiego gazu? Odpowiedź: NIE. Przecież nie byłaby to dywersyfikacja
Ostatnio sprawa norweskiego gazu znów się pojawiła. Piechota wtedy ujawnił na konferencji prasowej dokumenty (kulisy) tego nieszczęsnego kontraktu (Marcinkiewicz był wściekły). Okazało się, że to Norwegowie zrezygnowali, ponieważ słusznie domagali się znalezienia jeszcze kogoś do tej rureczki. Rząd AWS tak chciał podpisać kontrakt, że zakontraktowaliśmy ilości gazu powyżej 100. Na dzień dzisiejszy Polska nikogo nie znalazła i z tego co wiem, nadal nie ma chętnych do udziału w tym przedsięwzięciu. Raczej Norwegia nie wyjdzie, tym bardziej, ze rząd postanowił pobudować port GAZOWY. Moim zdaniem decyzja słuszna, lecz tez nie wiem czy wypali.
>PS. "bolszewicka agitka?" Chciał pan powiedzieć: "faszystowska" - w końcu jestem >zwolennikiem PiS-u
Kiedyś krążyły po Polsce grupy młodzieżowych bolszewickich agitatorów (za Bieruta), by pomóc w wykonaniu planu 3 letniego (na przykład). Zachęcali oni, między innymi, do podorywek przed żniwami (z filmu).
Faszyzm od komunizmu różni się IMHO tylko dwoma słowami. Internacjonalizm i nacjonalizm. Cała reszta polega na trzymaniu za pysk, a narzędziem jest klasa robotniczo-chłopska i młodzi ideowcy. Wszystko sprowadza się do HASEŁ, narzędziem społeczeństwo, a prawdziwym celem jest WŁADZA. To myślę o polityce.

Lacho calad, drego morn
Huzarski (178 punktów)
Postaram się odpowiedzieć po kolei, niekiedy wybiegając nieco poza pożywkę jakiej dostarczył mi Pana post, czego mam nadzieje, nie będzie mi Pan miał za złe:

1. Rzeczywiście moje przesunięcie środka ciężkości na KK było niepotrzebne i nieprzystające do tematu postu, owo zboczenie tłumaczyć mogę jedynie jakąś ukrytą, podświadomą próbą wpisania się w kanon obowiązujący na Racjonaliście, gdzie tematy dotyczące KK lub przejawów jego działalności pojawiają się w każdym zakątku forum, łącznie z działem ?nauka?. Tym niemniej wystrzeliłem, choć w dobrym uważam kierunku, niewłaściwym nabojem. Mea culpa.

2. do czego zobowiązuje nazwa Racjonalista, nie jest pytaniem do mnie, a raczej do szacownych twórców i moderatorów, mnie jedynie zdaje się, w mojej małej główce, że wybrawszy sobie na logo tak piękne słowem, wypadało by walczyć by się nie zdezawuowało.
Śpieszę zaznaczyć że moderatorzy zazwyczaj wypełniają tę rolę bardzo dobrze, prawie nigdy nie dając się ponieść emocjom i nie wychodząc z fotela ufnego w rozum obserwatora na brudne i niskie paletko żółci i pieniactwa.

3. nie podoba mi się w Twoim poście właśnie zejście z pewnego poziomu dyskusji, o który, uważam należy dbać, nie tylko w Racjonaliście, ale w każdym miejscu prowadzenia publicznego dyskursu. ?To nie jest serwis katolicki, ani neutralny? piszesz (podkreślenie moje), być może, ale czy nagłówek jego - ?ośrodek racjonalistyczno-scepytczny? ? do niczego nie zobowiązuje? Jest coś w Twojej wypowiedzi, jej ton, puls, który implikuje furię i nieprzejednanie, dalekie od sceptycyzmu, a charakterystyczne Krzyżowcom ( ?Za wiarę!? i ?Za naszą sprawę!? to bratnie okrzyki, oba są bojowe ).

4. daleki jestem od widzenia w każdej polemice czy ironii krytykanctwa, choć często to drugie tylko przybiera sobie szaty pierwszych dwóch; tego nie lubię. Krytyka racjonalną się staje zanim padną słowa: jeśli zważysz je uważnie zanim je wypowiesz, choćby dotyczyły spraw które uprzednio rozważałeś. Nie ma nic gorszego niż poukładania myśli w szufladkach, tak by zawsze można było sięgnąć do właściwej po odpowiedź, ripostę. Krytyka racjonalna przyznaje się do własnych niedociągnięć. Mówi: X ma złe strony, ma tez i dobre, po czy waży je i stwierdza, że, w swej już subiektywnej opinii, któreś przeważają Mierny to zaiste sceptyk i racjonalista, który wszystko widzi w czerni i bieli...

5. elementy napastliwości są dość powszechne, choć jak pisałem już, nigdy prawie nie padają z ust moderatorów czy niektórych innych, stałych jak sądzę bywalców forum. Myślę że nie musze ich cytować, dobrze jesteście Panowie ich świadomi. Oczywiście jest także sporo bezmyślnych postów niejako drugą frakcję reprezentujących, ale zdaje mi się że celem winno być wznoszenie się ponad pewien poziom, a nie walka, zwłaszcza zaś walka na żenujących warunkach.

6. o rozwoju Racjonalisty wyrokować nie mam śmiałości, odnalazłem was bardzo niedawno. Tym bardziej, nie mając skali porównawczej, nie mówię o żadnym regresie. Rozmarzam się jedynie, dumając co sprawiłoby że serwis byłby jeszcze lepszy ( w mojej oczywiście opinii ).

7. na pytanie czy wiem o co mi chodzi, nie będę odpowiadał. Jedyną odpowiedzią, i to niezbyt grzeczną, byłoby skierowanie tego samego pytania do Ciebie.

8. ostatnie trzy zdania całego są najbardziej niepokojące. Pierwsze sugeruje że tolerancja jest czymś złym ( a o nią, co ciekawe, trwa walka w wielu punktach forum ). Drugie jest nie tylko próżne, to jeszcze raczy we mnie uderzać ( jestem tak słaby i miałki jednak, że jedynym kontratakiem będzie uśmiech jaki to zdanie u mnie wywołało ). Trzecie zaś, no cóż, każdy ma swoje kryteria co do obdarzania szacunkiem, nie mi oceniać.


Pozdrawiam.
placownik (17853 punktów)

   Rola moderatora nie jest wcale tak wdzięczna jak to się niektórym wydaje. Nie mam tu na myśli Ciebie. Powinniśmy być maksymalnie obiektywni, choć niekoniecznie neutralni światopoglądowo i nie powinniśmy dawać się ponosić emocjom. Wszyscy jednak mamy swoje czułe miejsca. Twój post trafić musiał w jakieś czułe miejsce Budzika i stąd zapewne jego niezbyt uzasadnione przypomnienie oczywistej prawdy, że umieszczanie wypowiedzi na forum nie jest dla nikogo obowiązkowe.

   Osobiście uważam, że Forum może wyłącznie zyskać dzięki takim wypowiedziom jak Twoja, chociaż przyznam, że jak na razie nie dostrzegam tendencji do przekształcania się Racjonalisty w Nasz Dziennik à rebours, przed którymi przestrzegasz.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Huzarski (178 punktów)
>   Rola moderatora nie jest wcale tak wdzięczna jak to się niektórym wydaje. Nie mam tu na myśli Ciebie. Powinniśmy być maksymalnie obiektywni, choć niekoniecznie neutralni światopoglądowo i nie powinniśmy dawać się ponosić emocjom. Wszyscy jednak mamy swoje czułe miejsca. Twój post trafić musiał w jakieś czułe miejsce Budzika i stąd zapewne jego niezbyt uzasadnione przypomnienie oczywistej prawdy, że umieszczanie wypowiedzi na forum nie jest dla nikogo obowiązkowe.
>   Osobiście uważam, że Forum może wyłącznie zyskać dzięki takim wypowiedziom jak Twoja, chociaż przyznam, że jak na razie nie dostrzegam tendencji do przekształcania się Racjonalisty w Nasz Dziennik ? rebours, przed którymi przestrzegasz.
>   Pozdrawiam

Nie jestem aż takim głupcem by wymagać neutralności światopoglądowej, za nickami opatrzonymi przypisem "moderator" kryją się przecież ludzie.

Ja również nie twierdzę że metamorfoza forum trwa w najlepsze. Gdybam jednak, czytając co poniektóre z postów, młodszych - jak mniemam, niedobrze by było gdyby okazali się dojrzałymi (dorosłymi) ludźmi - uczestników.

Zagrożenie taką przemianą wydaje się byc wpisane w samo istnienie Racjonalisty, jako że jedną z integralnych jego części, a może i sił sprawczych za jego powstaniem stojących ( tu oczywiście gdybam - prosze mnie złajać jeśli się mylę ) jest problematyka ( w krytycznym ujęciu ) kościoła katolickiego. Efektem pobocznym wzięcia pod swe skrzydła osób krytycznie doń nastawionych jest obecność grupy krytycznej w sposób daleki od racjonalności, a bliskich czemuś wręcz przeciwnego. Nie przeczę, wielu forumowiczów prowadzi swe filipiki w sposób merytorycznie wyśmienity, ale trafiają się tez wypowiedzi oceniające wedle kategorii: ateistyczny, antyklerykalny - dobrze; wierzący, powiązany w najmniejszy sposób z kosciołem - źle.
W ten, jakże nieuczciwy, sposób potraktowano na forum np. prof. Leszka Kołakowskiego.

I to takie myślenie mnie przeraża.

Pozdrawiam!
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Popełniasz pewien błąd. ANTYKLERYKALNY nie znaczy ATEISTA. Nie są te pojęcia tożsame.
Antyklerykalność można pojmować wielopłaszczyznowo. Dlatego, czasem niechcący, manipuluje się tym słowem, w taki sposób, że antyklerykalne oznacza antykościelne w sensie całej społeczności wierzących.
Krytyka Kościoła Katolickiego jest podciągana pod "antyklerykalność", a przecież to jest nadużycie.
Antyklerykalność dotyczy KLERU i ma różne oblicza, podejście zdroworozsądkowe również, jakie wierzę, że prezentują w większości racjonaliści.
Natomiast jak chcesz się przekonać, co to "niezdrowa" antyklerykalność, to porozmawiaj ze świadkiem Jehowy, albo z protestantem, czyli z "braćmi "chrześcijanami".

Generalnie, mam wrażenie, mylisz (kolejna osoba) pojęcia: "zdroworozsądkowy", a "racjonalny". Głównym powodem powstania Racjonalisty, jest chęć popularyzacji "myślenia racjonalnego", a sprzeciw i napiętnowanie "myślenia magicznego".
Pozdrawiam

Lacho calad, drego morn
Huzarski (178 punktów)
>Cześć
>Popełniasz pewien błąd. ANTYKLERYKALNY nie znaczy ATEISTA. Nie są te pojęcia tożsame.
>Antyklerykalność można pojmować wielopłaszczyznowo. Dlatego, czasem niechcący, manipuluje się tym słowem, w taki sposób, że antyklerykalne oznacza antykościelne w sensie całej społeczności wierzących.
> Krytyka Kościoła Katolickiego jest podciągana pod "antyklerykalność", a przecież to jest nadużycie.
>Antyklerykalność dotyczy KLERU i ma różne oblicza, podejście zdroworozsądkowe również, jakie wierzę, że prezentują w większości racjonaliści.
>Natomiast jak chcesz się przekonać, co to "niezdrowa" antyklerykalność, to porozmawiaj ze świadkiem Jehowy, albo z protestantem, czyli z "braćmi "chrześcijanami".
>Generalnie, mam wrażenie, mylisz (kolejna osoba) pojęcia: "zdroworozsądkowy", a "racjonalny". Głównym powodem powstania Racjonalisty, jest chęć popularyzacji "myślenia racjonalnego", a sprzeciw i napiętnowanie "myślenia magicznego".
>Pozdrawiam
>
Lacho calad, drego morn


Witam;

byłbym wdzięczny za wskazanie gdzie zdarzyło mi sie pomylić ateizm z antyklerykalizmem.

Pozdrawiam.
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Nie pomyliłeś. Chodziło mi o to, że jak ktoś jest ateistą, nie musi być antyklerykałem. Postawiłeś te słowa obok siebie.
>ateistyczny, antyklerykalny - dobrze; wierzący, powiązany w >najmniejszy sposób z kosciołem - źle.
To zdanie zawęża problem, tak jakby portal był antyklerykalny i ateistyczny zarazem. Tymczasem mnóstwo jest wierzących racjonalistów i dobrze się tu czują. Gdybyś postawił słowo LUB byłbym lepiej to zrozumiał.

Dla mnie antyklerykalizm ma zabarwienie polityczne i oznacza sprzeciw wobec uprzywilejowania kleru jako grupy społecznej, w jakikolwiek sposób. Istnieje oczywiście bezinteresowna nienawiść ideologiczna do kleru jako takiego, niestety.

Lacho calad, drego morn
Huzarski (178 punktów)
>Cześć
>Nie pomyliłeś. Chodziło mi o to, że jak ktoś jest ateistą, nie musi być antyklerykałem. Postawiłeś te słowa obok siebie.
>>ateistyczny, antyklerykalny - dobrze; wierzący, powiązany w >najmniejszy sposób z kosciołem - źle.
>To zdanie zawęża problem, tak jakby portal był antyklerykalny i ateistyczny zarazem. Tymczasem mnóstwo jest wierzących racjonalistów i dobrze się tu czują. Gdybyś postawił słowo LUB byłbym lepiej to zrozumiał.
>Dla mnie antyklerykalizm ma zabarwienie polityczne i oznacza sprzeciw wobec uprzywilejowania kleru jako grupy społecznej, w jakikolwiek sposób. Istnieje oczywiście bezinteresowna nienawiść ideologiczna do kleru jako takiego, niestety.
>
Lacho calad, drego morn


Och, wszystko jasne; użyłem przecinka wymieniając dwa różne przymioty, które są na forum - u niektórych, rzecz jasna - jednostkami miary. Nie było moim celem sugerowanie jakichkolwiek związków przyczynowo skutkowych między tymi dwoma. Na tyle mam jeszcze oleju w głowie by wiedzieć że nie każdy ateista to antyklerykał. Choć niektórym tak się wydaje. Celem mojej uwagi byli zas ci, dla których wierzący i wypełniony zabobonami ślepiec to jedno i to samo. Bowiem tak uważających także nie brakuje.

Pozdrawiam.
enfant (64444 punktów)
>Postaram się odpowiedzieć po kolei, niekiedy wybiegając nieco poza pożywkę jakiej dostarczył mi Pana post, czego mam nadzieje, nie będzie mi Pan miał za złe:

Nie panuj mi, człowieku. Jestem nastolatkiem, w dodatku przez Pana pogardzanym, więc proszę sobie darować te grzeczności.

>1. Rzeczywiście moje przesunięcie środka ciężkości na KK było niepotrzebne i nieprzystające do tematu postu, owo zboczenie tłumaczyć mogę jedynie jakąś ukrytą, podświadomą próbą wpisania się w kanon obowiązujący na Racjonaliście, gdzie tematy dotyczące KK lub przejawów jego działalności pojawiają się w każdym zakątku forum, łącznie z działem ?nauka?. Tym niemniej wystrzeliłem, choć w dobrym uważam kierunku, niewłaściwym nabojem. Mea culpa.

Jak już trzeba się przyznać do błędu, to warto przy tym chociaż część łajna zwalić na przeciwnika lub broniony przez niego obiekt (tu Racjonalistę). Tak działa tupet. Wystrzeliłeś sobie w łeb, następnie spazmatycznie wymachiwałeś gnatem na oślep. Spoczywaj.

>2. do czego zobowiązuje nazwa Racjonalista, nie jest pytaniem do mnie, a raczej do szacownych twórców i moderatorów, mnie jedynie zdaje się, w mojej małej główce, że wybrawszy sobie na logo tak piękne słowem, wypadało by walczyć by się nie zdezawuowało.

Spytałem, do czego konkretnie zobowiązuje nazwa Racjonalista, w kontekście tej, a nie innej dyskusji, w tym wątku. Otrzymałem odpowiedź, że taka nazwa, to kurczę, zobowiązuje. Rozmawiaj tu z takim.

>Śpieszę zaznaczyć że moderatorzy zazwyczaj wypełniają tę rolę bardzo dobrze, prawie nigdy nie dając się ponieść emocjom i nie wychodząc z fotela ufnego w rozum obserwatora na brudne i niskie paletko żółci i pieniactwa.

Jaka bezpretensjonalna ironia. Chyba naprawdę zaraz się utopię w pienistej żółci.

>3. nie podoba mi się w Twoim poście właśnie zejście z pewnego poziomu dyskusji, o który, uważam należy dbać, nie tylko w Racjonaliście, ale w każdym miejscu prowadzenia publicznego dyskursu. ?To nie jest serwis katolicki, ani neutralny? piszesz (podkreślenie moje), być może, ale czy nagłówek jego - ?ośrodek racjonalistyczno-scepytczny? ? do niczego nie zobowiązuje? Jest coś w Twojej wypowiedzi, jej ton, puls, który implikuje furię i nieprzejednanie, dalekie od sceptycyzmu, a charakterystyczne Krzyżowcom ( ?Za wiarę!? i ?Za naszą sprawę!? to bratnie okrzyki, oba są bojowe ).

Oczywiście, że nazwa Racjonalista zobowiązuje. Ten serwis wywiązuje się z pokładanych w nim nadziei wzorowo. Ale jakże to przyjemnie pokrytykować bez uzasadnienia. Tak łatwo. Takie plujdy przynoszą nawet dużo pożytku serwisowi. Tego ostatniego akurat nie zauważyłem, ale tak mówią.

>4. daleki jestem od widzenia w każdej polemice czy ironii krytykanctwa, choć często to drugie tylko przybiera sobie szaty pierwszych dwóch; tego nie lubię. Krytyka racjonalną się staje zanim padną słowa: jeśli zważysz je uważnie zanim je wypowiesz, choćby dotyczyły spraw które uprzednio rozważałeś. Nie ma nic gorszego niż poukładania myśli w szufladkach, tak by zawsze można było sięgnąć do właściwej po odpowiedź, ripostę. Krytyka racjonalna przyznaje się do własnych niedociągnięć. Mówi: X ma złe strony, ma tez i dobre, po czy waży je i stwierdza, że, w swej już subiektywnej opinii, któreś przeważają Mierny to zaiste sceptyk i racjonalista, który wszystko widzi w czerni i bieli...

To rzeczywiście trafiłeś w mój słaby punkt, bo ja w poczynaniach "koalicji" nie widzę NIC dobrego. Widocznie nie jestem racjonalistą, nic tu po mnie.

>5. elementy napastliwości są dość powszechne, choć jak pisałem już, nigdy prawie nie padają z ust moderatorów czy niektórych innych, stałych jak sądzę bywalców forum. Myślę że nie musze ich cytować, dobrze jesteście Panowie ich świadomi. Oczywiście jest także sporo bezmyślnych postów niejako drugą frakcję reprezentujących, ale zdaje mi się że celem winno być wznoszenie się ponad pewien poziom, a nie walka, zwłaszcza zaś walka na żenujących warunkach.

Skoro jestem żenujący, to nie będę cię dłużej męczył. Sobie też nerwów oszczędzę, rezygnując z rozmawiania na bucońskim poziomie. Nie lubię takiej wymiany żygów. To mój słaby punkt.

>6. o rozwoju Racjonalisty wyrokować nie mam śmiałości, odnalazłem was bardzo niedawno. Tym bardziej, nie mając skali porównawczej, nie mówię o żadnym regresie. Rozmarzam się jedynie, dumając co sprawiłoby że serwis byłby jeszcze lepszy ( w mojej oczywiście opinii ).

Tylko, co to znaczy? Neutralny światopoglądowo? Takiego!

>7. na pytanie czy wiem o co mi chodzi, nie będę odpowiadał. Jedyną odpowiedzią, i to niezbyt grzeczną, byłoby skierowanie tego samego pytania do Ciebie.

Czyli rozumiem, że mi jednak nie zadałeś tego pytania. Nie mam na co odpowiadać (żadna nowość tak naprawdę).

>8. ostatnie trzy zdania całego są najbardziej niepokojące. Pierwsze sugeruje że tolerancja jest czymś złym ( a o nią, co ciekawe, trwa walka w wielu punktach forum ). Drugie jest nie tylko próżne, to jeszcze raczy we mnie uderzać ( jestem tak słaby i miałki jednak, że jedynym kontratakiem będzie uśmiech jaki to zdanie u mnie wywołało ). Trzecie zaś, no cóż, każdy ma swoje kryteria co do obdarzania szacunkiem, nie mi oceniać.

Nie pisałem o tolerancji, tylko o pseudo-tolerancji, o zapalonych cyborgach internetowych, pieniaczach, którzy wchodzą na rożne fora oraz strony i celowo, z góry krytykując je z pozycji np. ateisty na stronie ateistycznej. W ten sposób blokują masę uzasadnionej krytyki, bo uważają (niestety słusznie), że inni ateiści się skłonią do sztucznej atmosfery jakiejś niezależności, bycia ponad, itp., obojętnie, jak głupie zarzuty zawiera taka wypowiedź. Zawsze jednak znajdzie się jakiś niepokorny, który wskaże, na czym polega sztuczka. Jak widać jest to jego słaby punkt, który go dyskwalifikuje z konformistycznego towarzystwa.

>Pozdrawiam.

Żegnam.


drrrryń, kynk, bęc, łups, _____________________

WYJAŚNIENIE - 24.2.2006r.
Haribu

>warto przy tym chociaż część łajna zwalić na przeciwnika
>Tak działa tupet.
>Wystrzeliłeś sobie w łeb, następnie spazmatycznie wymachiwałeś gnatem na oślep. >Spoczywaj.
>Otrzymałem odpowiedź, że taka nazwa, to kurczę, zobowiązuje. Rozmawiaj tu z takim.
>Jaka bezpretensjonalna ironia. Chyba naprawdę zaraz się utopię w pienistej żółci.
>To rzeczywiście trafiłeś w mój słaby punkt, bo ja w poczynaniach "koalicji" nie widzę NIC >dobrego. Widocznie nie jestem racjonalistą, nic tu po mnie.
>Skoro jestem żenujący, to nie będę cię dłużej męczył.
>Sobie też nerwów oszczędzę, rezygnując z rozmawiania na bucońskim poziomie.
>Nie lubię takiej wymiany żygów. To mój słaby punkt.
>Tylko, co to znaczy? Neutralny światopoglądowo? Takiego!
>Czyli rozumiem, że mi jednak nie zadałeś tego pytania. Nie mam na co odpowiadać
>(żadna nowość tak naprawdę).
>Nie pisałem o tolerancji, tylko o pseudo-tolerancji, o zapalonych cyborgach internetowych, >pieniaczach,
> obojętnie, jak głupie zarzuty zawiera taka wypowiedź.
>Żegnam.
Moderator budzik z całą pewnością jest nastolatkiem.
enfant (64444 punktów)
>Moderator budzik z całą pewnością jest nastolatkiem.

Nastolatek budzik z całą pewnością nie jest moderatorem.

dryń, dryń
Haribu
>Nastolatek budzik z całą pewnością nie jest moderatorem.
A co jest napisane w nawiasie obok ksywki?
enfant (64444 punktów)
>>Nastolatek budzik z całą pewnością nie jest moderatorem.
>A co jest napisane w nawiasie obok ksywki?

Ten napis zniknie jeszcze dzisiaj. Dobranoc, Haribu. Miło było Cię poznać (tak się mówi, przynajmniej).

dryń, dryń
Haribu
Dobranoc
enfant (64444 punktów)
>Dobranoc

Dobranoc, śpiochu dzienny.
enfant (64444 punktów)
>>Nastolatek budzik z całą pewnością nie jest moderatorem.
>A co jest napisane w nawiasie obok ksywki?

Już lepiej?
enfant (64444 punktów)
enfant (64444 punktów)
Powyższy post napisałem w nieziemskiej złości. To pierwszy i ostatni taki post. Na Racjonaliście bywało tysiące gorszych. Ja jednak pragnę trzymać pewien poziom, więc ten post traktuję jako model dna, poniżej którego zejść nie potrafię.
enfant (64444 punktów)
>Postaram się odpowiedzieć po kolei, niekiedy wybiegając nieco poza pożywkę jakiej dostarczył mi Pana post, czego mam nadzieje, nie będzie mi Pan miał za złe:

Ja postaram się odpowiedzieć bez niepotrzebnej ironii, której nie brak w pańskim poście, a także bez dzikiej furii, jaka udzieliła mi się w środowej odpowiedzi. W całym tym środowym wzburzeniu podjąłem ostatecznie, dużo wcześniej już powziętą z osobistych powodów decyzję, o przerwie w pełnieniu funkcji moderatora (zażalenia odnośnie wciąż widniejącego obok ksywki słowa moderator, proszę kierować do redakcji). Wchodząc w środę wieczorem na Racjonalistę byłem wściekły z przyczyn pozaRacjonalnych.pl. Pański cyniczny post był małą iskierką, która spowodowała, że moje wnętrze zajęło się płomieniami, co widać w mojej odpowiedzi. Nawet placownikowi okropnie odpisałem, choć podziwiam go i darzę wielką sympatią. Niestety żar uczuć grubo przykrył wszelki respekt i porwał mnie w odmęty debilnej zemsty. Sprobuję odpowiedzieć Panu teraz na chłodno. Nadal jednak proszę o pisanie mi na "ty". Tak będzie wygodniej i przyjemniej.

>1. Rzeczywiście moje przesunięcie środka ciężkości na KK było niepotrzebne i nieprzystające do tematu postu, owo zboczenie tłumaczyć mogę jedynie jakąś ukrytą, podświadomą próbą wpisania się w kanon obowiązujący na Racjonaliście, gdzie tematy dotyczące KK lub przejawów jego działalności pojawiają się w każdym zakątku forum, łącznie z działem ?nauka?. Tym niemniej wystrzeliłem, choć w dobrym uważam kierunku, niewłaściwym nabojem. Mea culpa.

Tutaj naprawdę niepotrzebnie próbuje się Pan tłumaczyć kanonem rzekomo obowiązującym w serwisie. Nie dostrzegam takiego trendu na Racjonaliście. Oczywiście, krytyka KK jest gęsta, ale zawsze umotywowana i obejmująca konkretne problemy. Mam tu na myśli część tekstową. Forum, jak wiadomo, nie jest spójnym organizmem. Zresztą, możliwe, że jakiś ułamek spośród tekstów (poza Forum) nie jest szczególnie rzetelny i obiektywny, ale to są, moim zdaniem, ekstremalnie rzadkie przypadki.

>2. do czego zobowiązuje nazwa Racjonalista, nie jest pytaniem do mnie, a raczej do szacownych twórców i moderatorów, mnie jedynie zdaje się, w mojej małej główce, że wybrawszy sobie na logo tak piękne słowem, wypadało by walczyć by się nie zdezawuowało.

Pisał Pan już, że ta nazwa zobowiązuje. Chciałbym, żeby Pan wskazał, gdzie ów obowiązek został zaniedbany.

>Śpieszę zaznaczyć że moderatorzy zazwyczaj wypełniają tę rolę bardzo dobrze, prawie nigdy nie dając się ponieść emocjom i nie wychodząc z fotela ufnego w rozum obserwatora na brudne i niskie paletko żółci i pieniactwa.

Naprawdę niepotrzebna złośliwość. Oprócz jednego przypadku zapomnienia w żarze emocji, nie pamiętam żebym przekroczył pewne granice.

>3. nie podoba mi się w Twoim poście właśnie zejście z pewnego poziomu dyskusji, o który, uważam należy dbać, nie tylko w Racjonaliście, ale w każdym miejscu prowadzenia publicznego dyskursu. ?To nie jest serwis katolicki, ani neutralny? piszesz (podkreślenie moje), być może, ale czy nagłówek jego - ?ośrodek racjonalistyczno-scepytczny? ? do niczego nie zobowiązuje? Jest coś w Twojej wypowiedzi, jej ton, puls, który implikuje furię i nieprzejednanie, dalekie od sceptycyzmu, a charakterystyczne Krzyżowcom ( ?Za wiarę!? i ?Za naszą sprawę!? to bratnie okrzyki, oba są bojowe ).

A i owszem. Nie jestem neutralny. Jestem ateistą wojującym. Nie popieram ateizacji społeczeństw w państwach totalitarnych, ale uważam propagowanie ateizmu za uzasadnione i potrzebne zajęcie, swego rodzaju misję. Obce jest mi jednak stawianie ogółu teistów w jednym szeregu z wszelkimi wrogami. Sceptycyzm kładę na pierwszym miejscu. Pan uważa, że nie udaje mi się zachować dystansu. Wiem, że wielu innych czytelników twierdzi inaczej. Bez wątpienia jednak staram się i będę to robił nadal.

>4. daleki jestem od widzenia w każdej polemice czy ironii krytykanctwa, choć często to drugie tylko przybiera sobie szaty pierwszych dwóch; tego nie lubię. Krytyka racjonalną się staje zanim padną słowa: jeśli zważysz je uważnie zanim je wypowiesz, choćby dotyczyły spraw które uprzednio rozważałeś. Nie ma nic gorszego niż poukładania myśli w szufladkach, tak by zawsze można było sięgnąć do właściwej po odpowiedź, ripostę. Krytyka racjonalna przyznaje się do własnych niedociągnięć. Mówi: X ma złe strony, ma tez i dobre, po czy waży je i stwierdza, że, w swej już subiektywnej opinii, któreś przeważają Mierny to zaiste sceptyk i racjonalista, który wszystko widzi w czerni i bieli...

Zgadzam się z tym fragmentem, jednak nie rozumiem, dlaczego takie zarzuty kieruje Pan pod adresem właśnie mojej osoby.

>5. elementy napastliwości są dość powszechne, choć jak pisałem już, nigdy prawie nie padają z ust moderatorów czy niektórych innych, stałych jak sądzę bywalców forum. Myślę że nie musze ich cytować, dobrze jesteście Panowie ich świadomi. Oczywiście jest także sporo bezmyślnych postów niejako drugą frakcję reprezentujących, ale zdaje mi się że celem winno być wznoszenie się ponad pewien poziom, a nie walka, zwłaszcza zaś walka na żenujących warunkach.

Podobne przytyki, jak ten powyższy, w którym po raz któryś jestem nazywany żenującym dowcipem kolegium, sprawiły że moje, i tak już mocno rozszarpane wtedy emocje, wzięły górę. Przepraszam za mój ofensywny i chamski post, ale proszę jednocześnie o zaniechanie podobnego prowokowania. Mimo prośby, zapewniam, że na ewentualne szpilki z Pana strony, będę, po prostu, nieczuły.

>6. o rozwoju Racjonalisty wyrokować nie mam śmiałości, odnalazłem was bardzo niedawno. Tym bardziej, nie mając skali porównawczej, nie mówię o żadnym regresie. Rozmarzam się jedynie, dumając co sprawiłoby że serwis byłby jeszcze lepszy ( w mojej oczywiście opinii ).

To niezłe Pan musi mieć o mnie mniemanie, skoro od razu Pan przychodzi, a tu taki atak ze strony moderatora. Słowo honoru, że tak bezwstydne szarże na forumowiczów, jak ta środowa, nie miały wcześniej miejsca. Mam nadzieję, że zmieni Pan o mnie zdanie.
Huzarski (178 punktów)
> Nadal jednak proszę o pisanie mi na "ty". Tak będzie wygodniej i przyjemniej.

Oczywiście nie ma problemu byśmy zwracali się do siebie per "Ty".

>Tutaj naprawdę niepotrzebnie próbuje się Pan tłumaczyć kanonem rzekomo obowiązującym w serwisie. Nie dostrzegam takiego trendu na Racjonaliście.

ależ miałem na mysli Forum, nie część tekstową, czego jeśli nie zaznaczyłem wyraźnie (a nie pamiętam czy tak było) tom matoł i przeprosić muszę. forma zachowań która krytykowałem także dotyczy forum rzecz jasna.

>Naprawdę niepotrzebna złośliwość. Oprócz jednego przypadku zapomnienia w żarze emocji, nie pamiętam żebym przekroczył pewne granice.

ja również nic o tym nie wiem, w paletku, o którym pisałem, zdarza się widywać za to niektórych z pisujących na forum.

>A i owszem. Nie jestem neutralny. Jestem ateistą wojującym. Sceptycyzm kładę na pierwszym miejscu. Pan uważa, że nie udaje mi się zachować dystansu. Wiem, że wielu innych czytelników twierdzi inaczej. Bez wątpienia jednak staram się i będę to robił nadal.

Jest w moim odczuciu pewna niekonsekwencja między byciem zadeklarowanym sceptykiem a człowiekiem "wojującym". Osobiście nie lubię wojowania, krew, gdy oczy zalewa, skraca perspektywę. To oczywiście tylko moje zdanie.

>Zgadzam się z tym fragmentem, jednak nie rozumiem, dlaczego takie zarzuty kieruje Pan pod adresem właśnie mojej osoby.

Pytałeś, parę postów temu, jaką krytykę uważam za racjonalną. To była moja odpowiedź.

>Podobne przytyki, jak ten powyższy, w którym po raz któryś jestem nazywany żenującym dowcipem kolegium, sprawiły że moje, i tak już mocno rozszarpane wtedy emocje, wzięły górę. Przepraszam za mój ofensywny i chamski post, ale proszę jednocześnie o zaniechanie podobnego prowokowania. Mimo prośby, zapewniam, że na ewentualne szpilki z Pana strony, będę, po prostu, nieczuły.

Nie pisałem swoich uwag za cel jedyny mając wbijanie Ci "szpilek", pisałem to, co myslę, przy okazji niejako będąc uszczypliwym ironistą. Ja również czynię tak tylko sprowokowany.

>To niezłe Pan musi mieć o mnie mniemanie, skoro od razu Pan przychodzi, a tu taki atak ze strony moderatora. Słowo honoru, że tak bezwstydne szarże na forumowiczów, jak ta środowa, nie miały wcześniej miejsca. Mam nadzieję, że zmieni Pan o mnie zdanie.

Nie mam o Tobie złej opini. Wierzę że był to niefartowny wypadek przy pracy i za stary jestem żeby się obrazić, wziąć łopatki, wiaderka i iść (lub zakładać) się bawić na portalu www.nielubimyracjonalisty.pl

CDN.
enfant (64444 punktów)
>> Nadal jednak proszę o pisanie mi na "ty". Tak będzie wygodniej i przyjemniej.
>Oczywiście nie ma problemu byśmy zwracali się do siebie per "Ty".

Cieszę się. Choć w najbliższym czasie będzie to raczej martwa zmiana, ponieważ nie będę pisywał przez trzy miesiące.

>>Tutaj naprawdę niepotrzebnie próbuje się Pan tłumaczyć kanonem rzekomo obowiązującym w serwisie. Nie dostrzegam takiego trendu na Racjonaliście.
>ależ miałem na mysli Forum, nie część tekstową, czego jeśli nie zaznaczyłem wyraźnie (a nie pamiętam czy tak było) tom matoł i przeprosić muszę. forma zachowań która krytykowałem także dotyczy forum rzecz jasna.

Żaden matoł.

>>Naprawdę niepotrzebna złośliwość. Oprócz jednego przypadku zapomnienia w żarze emocji, nie pamiętam żebym przekroczył pewne granice.
>ja również nic o tym nie wiem, w paletku, o którym pisałem, zdarza się widywać za to niektórych z pisujących na forum.

Oczywiście. Żaden światopogląd nie jest wolny od swoich fanatyków.

>>A i owszem. Nie jestem neutralny. Jestem ateistą wojującym. Sceptycyzm kładę na pierwszym miejscu. Pan uważa, że nie udaje mi się zachować dystansu. Wiem, że wielu innych czytelników twierdzi inaczej. Bez wątpienia jednak staram się i będę to robił nadal.
>Jest w moim odczuciu pewna niekonsekwencja między byciem zadeklarowanym sceptykiem a człowiekiem "wojującym". Osobiście nie lubię wojowania, krew, gdy oczy zalewa, skraca perspektywę. To oczywiście tylko moje zdanie.

Powinienem był napisać "sceptycyzm jednak kładę...". Bez tego, wydawać się może, że utożsamiam wojowanie ze sceptycyzmem. Tak naprawdę wydaje mi się, że jestem sceptykiem, pomimo pewnej aktywności w oświecaniu swymi poglądami. Mój ateizm wynika właśnie ze sceptycyzmu, a nie walczę o nic innego, jak o sceptyczne myślenie i nie zawierzanie na słowo, o to by rozmówca powrócił na łono poglądu, w którym się urodził i którego nikt nie potrafi obalić, czyli ateizmu. Bierność i neutralizm w tej sprawie wydaje mi się słabością i kompromisem między prawdą, a kłamstwem. Bynajmniej nie złotym środkiem.

>>Zgadzam się z tym fragmentem, jednak nie rozumiem, dlaczego takie zarzuty kieruje Pan pod adresem właśnie mojej osoby.
>Pytałeś, parę postów temu, jaką krytykę uważam za racjonalną. To była moja odpowiedź.

OK.

>>Podobne przytyki, jak ten powyższy, w którym po raz któryś jestem nazywany żenującym dowcipem kolegium, sprawiły że moje, i tak już mocno rozszarpane wtedy emocje, wzięły górę. Przepraszam za mój ofensywny i chamski post, ale proszę jednocześnie o zaniechanie podobnego prowokowania. Mimo prośby, zapewniam, że na ewentualne szpilki z Pana strony, będę, po prostu, nieczuły.
>Nie pisałem swoich uwag za cel jedyny mając wbijanie Ci "szpilek", pisałem to, co myslę, przy okazji niejako będąc uszczypliwym ironistą. Ja również czynię tak tylko sprowokowany.

Nie ma sprawy.

>>To niezłe Pan musi mieć o mnie mniemanie, skoro od razu Pan przychodzi, a tu taki atak ze strony moderatora. Słowo honoru, że tak bezwstydne szarże na forumowiczów, jak ta środowa, nie miały wcześniej miejsca. Mam nadzieję, że zmieni Pan o mnie zdanie.
>Nie mam o Tobie złej opini. Wierzę że był to niefartowny wypadek przy pracy i za stary jestem żeby się obrazić, wziąć łopatki, wiaderka i iść (lub zakładać) się bawić na portalu www.nielubimyracjonalisty.pl

Bywali tacy i w Twoim wieku. Nawet adres był bardzo podobny.

>CDN.

Z przyjemnością zaglądam dalej.
enfant (64444 punktów)
>7. na pytanie czy wiem o co mi chodzi, nie będę odpowiadał. Jedyną odpowiedzią, i to niezbyt grzeczną, byłoby skierowanie tego samego pytania do Ciebie.

Odpowiadam zatem. Chodzi mi o to, że nie dostrzegam w Racjonaliście tendencji do zniekształcania rzeczywistości i opisywania świata przez pryzmat my - oni. Widzę tu tylko racjonalne, wyważone i rzetelne artykuły na różne tematy. Forum, natomiast, nie jest kontrolowane. Moderatorzy nie mogą usuwać niewygodnych światopoglądowo wypowiedzi. Mogą wstawiać ę do się, jak ktoś zapomniał. Co, jeśli sami nie dbają o poziom własnych wypowiedzi? No cóż, jestem pewien, że dbają. Wszyscy.

>8. ostatnie trzy zdania całego są najbardziej niepokojące. Pierwsze sugeruje że tolerancja jest czymś złym ( a o nią, co ciekawe, trwa walka w wielu punktach forum ). Drugie jest nie tylko próżne, to jeszcze raczy we mnie uderzać ( jestem tak słaby i miałki jednak, że jedynym kontratakiem będzie uśmiech jaki to zdanie u mnie wywołało ). Trzecie zaś, no cóż, każdy ma swoje kryteria co do obdarzania szacunkiem, nie mi oceniać.

Tolerancja bez wątpienia nie jest zła. Jestem ostatnim, który by krytykował podobne wartości. Być może, bywam przewrażliwiony na punkcie takich osób, które budują sobie sztucznie image neutralnego, niezależnego użytkownika, krytykując wszystko dookoła, bez racjonalnego namysłu. Możliwe, że podobny zarzut odnośnie Pana, był zbyt pochopny. Jeśli tak, to przepraszam.

>Pozdrawiam.

Pozdrawiam również i mam nadzieję, że wybaczy mi Pan chwilę słabości, jakiej, myślę, jednak bardzo rzadko ulegam.

Przepraszam i dziękuję.
Huzarski (178 punktów)

>Odpowiadam zatem. Chodzi mi o to, że nie dostrzegam w Racjonaliście tendencji do zniekształcania rzeczywistości i opisywania świata przez pryzmat my - oni. Widzę tu tylko racjonalne, wyważone i rzetelne artykuły na różne tematy. Forum, natomiast, nie jest kontrolowane. Moderatorzy nie mogą usuwać niewygodnych światopoglądowo wypowiedzi. Mogą wstawiać ę do się, jak ktoś zapomniał. Co, jeśli sami nie dbają o poziom własnych wypowiedzi? No cóż, jestem pewien, że dbają. Wszyscy.

Gdyby tylko wszyscy dbali, i to już niekoniecznie o ortografię, a o chwilę namysłu przed odpowiedzią... ech, marzenia.

>Tolerancja bez wątpienia nie jest zła. Jestem ostatnim, który by krytykował podobne wartości. Być może, bywam przewrażliwiony na punkcie takich osób, które budują sobie sztucznie image neutralnego, niezależnego użytkownika, krytykując wszystko dookoła, bez racjonalnego namysłu. Możliwe, że podobny zarzut odnośnie Pana, był zbyt pochopny. Jeśli tak, to przepraszam.

Nikt nie jest w pełni neutralny, za kazdym ciągnie sie całun poglądów i przeswiadczeń, których pozbywac się trudno. Osobiście uważam sie własnie za zmierzającego do neautralności obserwatora, ale staram się, w miarę sił, byc racjonalny w swoich wypowiedziach. To ciekawe dlaczego uważasz taką postawę za gorszą, stawiasz ja w drugim szeregu... Chciałbym usłyszec dlaczego. Mam nadzieje że otrzymam wkrótce odpowiedź?

>Pozdrawiam również i mam nadzieję, że wybaczy mi Pan chwilę słabości, jakiej, myślę, jednak bardzo rzadko ulegam.

Nic się nie stało, jestem i tak podbudowany tak rzadką u rodaków zdolnoscią do użycia słowa przepraszam.

Pozdrawiam i do zobaczenia ( nie wiem jakie pożegnanie funkcjonuje w świecie internetu, "do zobaczenia" zdaje się dośc nie na miejscu w kazdym razie ) na forum.
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
>Gdyby tylko wszyscy dbali, i to już niekoniecznie o ortografię, a o chwilę namysłu przed >odpowiedzią... ech, marzenia.
Widzisz, Forum jest moderowane, ale nie sterowane. Swego czasu pojawił się zarzut, że za dużo jest moderatorów, że możliwość edycji postów (ortografia) grozi nadmierną ingerencją modów w wypowiedzi uczestników... Gdybym zebrał wszystkie uwagi uczestników to począwszy od wyglądu po zawartość, to wyszłoby, że wszystko jest krytykowane.
Jeżeli dobrze odczytuję, za Twoimi "tęsknotami" kryje się sugestia co do ogólonego "poziomu". Masz do tego prawo, podnoś go, jak największą liczbą swoich postów na jakieś konkretne tematy.

Lacho calad, drego morn
Huzarski (178 punktów)

>Widzisz, Forum jest moderowane, ale nie sterowane. Swego czasu pojawił się zarzut, że za dużo jest moderatorów, że możliwość edycji postów (ortografia) grozi nadmierną ingerencją modów w wypowiedzi uczestników... Gdybym zebrał wszystkie uwagi uczestników to począwszy od wyglądu po zawartość, to wyszłoby, że wszystko jest krytykowane.
>Jeżeli dobrze odczytuję, za Twoimi "tęsknotami" kryje się sugestia co do ogólonego "poziomu". Masz do tego prawo, podnoś go, jak największą liczbą swoich postów na jakieś konkretne tematy.
>
Lacho calad, drego morn


Dobrze zdaję sobie z tego sprawę, i jestem, mimo swojego krytykanctwa, bardzo mile zaskoczony wyższym, aniżeli moje skromne internetowe doświadczenie kazało przypuszczać, odsetkiem postów rozsądnych, merytorycznie nienagannych. Moja powyższa uwaga oczywiście dotyczyła ogółu forumowiczów, nie była w żadnym wypadku przytykiem pod adresem Budzika.

Przy okazji: żałuję że tak mało miejsca ( zwłaszcza na forum ), zajmuje kultura, sztuka ze wskazaniem na literaturę. To oczywiście moja całkowicie osobista uwaga...

Pozdrawiam.
enfant (64444 punktów)
>>Odpowiadam zatem. Chodzi mi o to, że nie dostrzegam w Racjonaliście tendencji do zniekształcania rzeczywistości i opisywania świata przez pryzmat my - oni. Widzę tu tylko racjonalne, wyważone i rzetelne artykuły na różne tematy. Forum, natomiast, nie jest kontrolowane. Moderatorzy nie mogą usuwać niewygodnych światopoglądowo wypowiedzi. Mogą wstawiać ę do się, jak ktoś zapomniał. Co, jeśli sami nie dbają o poziom własnych wypowiedzi? No cóż, jestem pewien, że dbają. Wszyscy.
>Gdyby tylko wszyscy dbali, i to już niekoniecznie o ortografię, a o chwilę namysłu przed odpowiedzią... ech, marzenia.

Jeżeli ktoś zawiedzie Twoje oczekiwania, to będzie to pojedynczy użytkownik. Ogólny poziom jest, jak dla mnie, zadowalający.

>>Tolerancja bez wątpienia nie jest zła. Jestem ostatnim, który by krytykował podobne wartości. Być może, bywam przewrażliwiony na punkcie takich osób, które budują sobie sztucznie image neutralnego, niezależnego użytkownika, krytykując wszystko dookoła, bez racjonalnego namysłu. Możliwe, że podobny zarzut odnośnie Pana, był zbyt pochopny. Jeśli tak, to przepraszam.
>Nikt nie jest w pełni neutralny, za kazdym ciągnie sie całun poglądów i przeswiadczeń, których pozbywac się trudno. Osobiście uważam sie własnie za zmierzającego do neautralności obserwatora, ale staram się, w miarę sił, byc racjonalny w swoich wypowiedziach. To ciekawe dlaczego uważasz taką postawę za gorszą, stawiasz ja w drugim szeregu... Chciałbym usłyszec dlaczego. Mam nadzieje że otrzymam wkrótce odpowiedź?

Chodziło mi o użytkowników praktykujących niekonwencjonalny trollizm, który to polega na krytyce wszystkiego z pozycji absolutnie neutralnej, jakby apoglądowej. Po prostu wyjątkowo irytują mnie każdego rodzaju trolle, to takie zboczenie zawodowe moda. A co do samej neutralności, to wydaje mi się, że powinna być ona punktem wyjścia, a nie celem. Nie boję się mieć poglądy. Wcale nie brudzą. Czystość bywa rozumiana pokracznie.

>>Pozdrawiam również i mam nadzieję, że wybaczy mi Pan chwilę słabości, jakiej, myślę, jednak bardzo rzadko ulegam.
>Nic się nie stało, jestem i tak podbudowany tak rzadką u rodaków zdolnoscią do użycia słowa przepraszam.

Dlatego, jak na Polaka przystało, żywię nadzieję, iż nie będę musiał więcej przepraszać.

>Pozdrawiam i do zobaczenia ( nie wiem jakie pożegnanie funkcjonuje w świecie internetu, "do zobaczenia" zdaje się dośc nie na miejscu w kazdym razie ) na forum.

Nie wiem. Może "do przeczytania"?
ktos tam
>Nie jest to miejsce na dyskusje polityczne, więc nie będę się pytał co takiego do tej pory zrobił PiS, że tak skrajnie źle się go ocenia.
problem w tym ze nie zrobil nic.bracia sa w swoim zywiole zapewniajac ludowi nieustająca szopke. pozostaje miec nadzieje że przyjdzie taki czas, kiedy nie beda mogli zwalić wszystkiego(chociazby wzrastającego zadluzenia państwa) na komuchów i kurtyna opadnie, a ludzie, którzy dzis tak kochaja premiera przejrza na oczy.tylko kiedy?
Balkowski (5685 punktów)
>W jakim celu została zamieszczona sonda z pytaniem o
>priorytety obecnego rządu? Nie ma tam ani jednej
>odpowiedzi, która by pasowała do pozytywnego stanowiska
>wobec obecnej władzy.

No właśnie, tyle złego się mówi o rządzie, a wg mnie on po prostu z żelazną konsekwencją realizuje swoje obietnice wyborcze A zwłaszcza (tylko?) jedną: "TERAZ k***a MY", wszystko inne jest tylko efektem ubocznym przy realizacji tej zasady... w każdym razie tej opcji zasadniczo brakuje mi w ankiecie. Nie wiem co prawda czy o takie "pozytywne stanowisko" wobec rządu chodziło autorowi

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365