Wszyscy znacie termin wolnego oprogramowania:
pl.wikipedia.org/wiki/Wolne_oprogramowanieSam korzystam z Linuxa Ubuntu i jestem z tego zadowolony a kiedy będzie mnie tylko stać to zaraz zdobędę smartfona na ubuntu
www.ubuntu.com/phone/devicesPrzyszedł mi do głowy na tej podstawie pomysł otwartych projektów konstrukcyjnych dla bardzo powszechnych urządzeń.
Wyobraźcie sobie np. otwarty projekt konstrukcji roweru. Taki wspólny, otwarty projekt perfekcyjnego roweru mógłby powstać z udziałem i przy pomocy wszystkich zainteresowanych tym konstruktorów świata, którzy zechcieliby wziąć udział w konstruowaniu nieodpłatnie. Konstruktorzy mogliby stworzyć taki projekt, kierując się zróżnicowaną motywacją: hobby, nauka, potrzeba zaangażowania, prestiż, chęć pomocy itd.
Przyjmijmy, że w ramach projektu ukształtowałaby się pewna grupa konstruktorów, którzy zbudowaliby między sobą określoną hierarchię, pozwalającą na wspólne przyjęcie lub odrzucenie możliwych rozwiązań tak jak to już dzieje się w przypadku wolnego oprogramowania. Dzięki temu mogłaby ukształtować się pewna podstawowa konstrukcja roweru, która następnie mogłaby ewoluować w rozmaitych kierunkach: rower górski, rower do jazdy szybkiej, itd.
Otwarty projekt konstrukcji, otwarty standard mógłby stać się podstawą taniej produkcji bardzo dobrego roweru i części do roweru przez wielu drobnych, rozproszonych producentów. Oczywiście projekt musiałby obejmować nie tylko pełen opis części roweru ale także możliwych do zastosowania materiałów, metod produkcji, czy sposobów złożenia i naprawy roweru. Projekt mógłby być przetłumaczony na wiele języków.
Otwarte projekty konstrukcji urządzeń, maszyn, części nie mogłyby być opatentowane a dostęp do nich nie mógłby zostać przez nikogo ograniczony. Byłyby to rozwiązania do zastosowania dla wszystkich zwykłych ludzi, VIPy nadal mogliby sobie kupować najdroższe rzeczy w najdroższych firmach i tam je potem naprawiać.
Można byłoby w ten sposób konstruować wszystko co jest popularne. Wielu konstruktorów na pewno zechciałoby zdominować taki projekt swoimi pomysłami a dzięki temu mogłyby powstać naprawdę fajne i przydatne projekty.
Co o tym myślicie?
Największą przeszkodą jaką tu widzę byłoby oczywiście chore prawo patentowe w połączeniu ze złodziejstwem kapitalistów, którzy spróbowaliby opatentować każdą wartościową ideę jaka powstałaby w takim projekcie a funkcjonariusze państwa z ochotą pomogliby potem kapitalistom takie skradzione, opatentowane idee egzekwować ale może istnieje na to jakieś obejście.
---------------------
A przy okazji jeszcze raz zapytam.
Dlaczego w szkołach nie ma wolnego oprogramowania lecz jest komercyjne, zastrzeżone przez koncern? Przecież dzieci w szkołach mają uczyć się a na wybór określonego produktu określonego producenta mają potem całe dorosłe życie. Wybór produktów firmy Microsoft przez urzędników państwowych do nauki informatyki w szkołach w możliwe miejsce wolnego oprogramowania to
jest poroniona decyzja, której nie sposób usprawiedliwić. Takie są konsekwencje państwowego nauczania, że nikomu nie zależy na tym, co człowiek potem będzie potrafił. Uzależnianie od korporacji od maleńkiego, kreacja przyszłych niewolników.