 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-10-2018 14:30 | okragly (21676 punktów) | śmierć
1 na 1 | . co się dzieje z racjonalistą po śmierci?
okrągły uważa, że po śmierci będzie tak jak przed narodzinami. .
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > co się dzieje z racjonalistą po śmierci?to samo co z okrągłym. > okrągły uważa, że po śmierci będzie tak jak przed narodzinami.czyli jak? Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >. >co się dzieje z racjonalistą po śmierci? >okrągły uważa, że po śmierci będzie tak jak przed narodzinami. >. >
Po śmierci nic się z nami nie dzieje, bo już nie istniejemy, więc jak się może cokolwiek dziać.
|
|
 | 1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | >Po śmierci nic się z nami nie dzieje, bo już nie istniejemy, więc jak się może cokolwiek dziać.
Ale świat w którym żyliśmy będzie istniał i składniki z których się składaliśmy również. Skoro przed narodzinami byliśmy niczym to jak to możliwe, że z niczego powstaliśmy i dlaczego miałoby się to nie powtórzyć?
|
|
|  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Ale świat w którym żyliśmy będzie istniał i składniki z których się składaliśmy również. Skoro przed narodzinami byliśmy niczym to jak to możliwe, że z niczego powstaliśmy i dlaczego miałoby się to nie powtórzyć? Pleciesz! Przed narodzinami też istniały składniki. Nie było nas był las....
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | 1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | Jeśli usunę ci pamięć to uznasz, że nigdy nie istniałeś? A jak twój umysł wytworzy fałszywe wspomnienie uznasz, że jest prawdziwe?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Jeśli usunę ci pamięć to uznasz, że nigdy nie istniałeś? A jak twój umysł wytworzy fałszywe wspomnienie uznasz, że jest prawdziwe?
Do cholery! O czym Ty bredzisz "Rogaliczek"? Chcesz porozmawiać z Kystkonem DP? To się dowiesz ciekawych rzeczy. Np. co będzie jak usuniesz temperaturę to nie odczujesz "działania ciała".
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | >Ale świat w którym żyliśmy będzie istniał i składniki z których się składaliśmy również.
No i? Atomy które budowały pierwszą protokomórkę istniały od kilku mld lat przed jej uformowaniem i wciąż istnieją. Ale co z tego wynika?
>Skoro przed narodzinami byliśmy niczym to jak to możliwe, że z niczego powstaliśmy i dlaczego miałoby się to nie powtórzyć?
Przed narodzinami w ogóle nie byliśmy, nawet niczym. Nasz byt ukonstytuował się w okresie gdy organizm miał już kilka lat. I to nie było tak, że nagle jakieś hokus pokus i już jesteśmy. Proces formowania się naszego "Ja" trwa od stanu prenatalnego do wieku kilku lat.
I to nie jest tak, że powstaliśmy z niczego. Powstaliśmy w wyniku funkcjonowania mózgu. My, nasze "Ja", jest niczym innym, jak wypadkową nieustannej wymiany informacji między neuronami. Nasze "Ja" to fale mózgowe, to impulsy elektryczne. Niszcząc połączenia neuronalne, a więc uniemożliwiając przepływ informacji, niszczy się nie tylko umysł, ale i nasze "Ja". A więc na pewno nie powstaliśmy z niczego, bo gdybyśmy powstali z niczego, to absolutnie nic nie miałoby na nas wpływu!
Trudno o analogie, bo nasze "Ja" i nasz umysł to twory zaburzeń pola elektromagnetycznego rozchodzącego się między komórkami. Choć dosyć trafne wydaje mi się porównanie relacji: Ja - impulsy elektryczne, Rafa Koralowa - szkielety organizmów rafotwórczych.
Nie można mówić, ze powstaliśmy z niczego, bo to tak samo jakbyśmy mówili, że rafy koralowe powstają z niczego. Ale jak podkreślam: to jest swobodna analogia.
|
|
| |  | 1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | >>Ale świat w którym żyliśmy będzie istniał i składniki z których się składaliśmy również. >No i? Atomy które budowały pierwszą protokomórkę istniały od kilku mld lat przed jej uformowaniem i wciąż istnieją. Ale co z tego wynika?
To, że istnieliśmy przed swoimi narodzinami tylko nie byliśmy tego świadomi. Obecnie również nie jesteśmy wielu rzeczy świadomi np tego, że każda nawet najmniejsza myśl i uczucia są nam narzucane, dziedziczymy je, filtrujemy nieskończony, bezczasowy chaos.
>I to nie jest tak, że powstaliśmy z niczego. Powstaliśmy w wyniku funkcjonowania mózgu.
To niczego nie tłumaczy, bo dlaczego nie powstało inne, takie same "ja" tylko akurat moje? Co jest wyróżnikiem mojej świadomości? Jeśli chodzi tylko o pamięć no to umiera tylko pamięć. "Ja" istnieje w czasie lecz to, w czym jest kreowane, jest stałe.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >To, że istnieliśmy przed swoimi narodzinami tylko nie byliśmy tego świadomi. Obecnie również nie jesteśmy wielu rzeczy świadomi np tego, że każda nawet najmniejsza myśl i uczucia są nam narzucane, dziedziczymy je, filtrujemy nieskończony, bezczasowy chaos.
No ja nie wiem co odrzec. W obliczu tak metaniedorzecznej tezy, że istnieliśmy przed narodzinami, to zapominam języka. Wyobraź sobie, że wzruszam ramionami i rozkładam ręce w odpowiedzi.
>To niczego nie tłumaczy, bo dlaczego nie powstało inne, takie same "ja" tylko akurat moje? Co jest wyróżnikiem mojej świadomości? Jeśli chodzi tylko o pamięć no to umiera tylko pamięć. "Ja" istnieje w czasie lecz to, w czym jest kreowane, jest stałe.
Nie ma czegoś takiego jak "inne Ja". "Ja", czyli fundamentalne poczucie bycia indywidualnym i intencjonalnym podmiotem jest uniwersalne dla naszego gatunku, tzn każdy z nas, niedotknięty żadną chorobą neurodegeneracyjną, posiada "Ja", czyli "własny punkt widzenia". U każdego człowieka polega to na tym samym, że ma się poczucie bycia. (notabene: Inne zwierzęta też są świadome, też mają własne "ja", tylko, że specyficzne dla gatunku)
Świadomość to zjawisko które sprawia, że jesteś. Natomiast to KIM JESTEŚ, jest już sprawką umysłu, a więc charakteru i osobowości które się kształtują całe życie.
Świadomość zawsze pozostaje niezmienna - Niejakiemu Phineasowi P. Gage w XIX wieku, stalowy pręt przedziurawił na wylot czaszkę niszcząc cześć płatów czołowych. Nawet nie stracił przytomności. Ale wypadek odmienił jego umysł - osobowość i charakter. Jednak świadomość, czyli "Ja" pozostało niezmienne. Cały czas czuł się indywidualnym podmiotem.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | >No ja nie wiem co odrzec. W obliczu tak metaniedorzecznej tezy, że istnieliśmy przed narodzinami, to zapominam języka. Wyobraź sobie, że wzruszam ramionami i rozkładam ręce w odpowiedzi.
Ok, czyli kiedy śpisz, to nie istniejesz.
>Nie ma czegoś takiego jak "inne Ja". "Ja", czyli fundamentalne poczucie bycia indywidualnym i intencjonalnym podmiotem jest uniwersalne dla naszego gatunku, tzn każdy z nas, niedotknięty żadną chorobą neurodegeneracyjną, posiada "Ja", czyli "własny punkt widzenia". U każdego człowieka polega to na tym samym, że ma się poczucie bycia.
No właśnie, każdy człowiek ma poczucie bycia, czyli to nic wyjątkowego. Można by podstawić na moje miejsce dokładną kopię/klona i nie było by różnicy ale czy to znaczy, że bym wtedy nie istniał, tylko jakaś inna jaźń? Przecież ona by była kreowana z tych samych absolutnych przyczyn, poza którymi nic nie ma.
>(notabene: Inne zwierzęta też są świadome, też mają własne "ja", tylko, że specyficzne dla gatunku)
Mają takie same. Jak wrzucimy świnię oraz człowieka do ognia, to poczują się tak samo.
> Świadomość to zjawisko które sprawia, że jesteś.
A świadomość tworzą nieświadome mechanizmy czyli to one sprawiają, że jestem.
>Natomiast to KIM JESTEŚ, jest już sprawką umysłu, a więc charakteru i osobowości które się kształtują całe życie.
No ja jakoś się nie utożsamiam z tym jaki/kim jestem tylko z doświadczanymi qualiami jakiekolwiek by one nie były.
>Świadomość zawsze pozostaje niezmienna - Niejakiemu Phineasowi P. Gage w XIX wieku, stalowy pręt przedziurawił na wylot czaszkę niszcząc cześć płatów czołowych. Nawet nie stracił przytomności. Ale wypadek odmienił jego umysł - osobowość i charakter. Jednak świadomość, czyli "Ja" pozostało niezmienne. Cały czas czuł się indywidualnym podmiotem.
A jakby stracił pamięć oraz poczucie indywidualnego podmiotu a następnie w wyniku procesu leczenia je odzyskał, to czym by to się różniło od śmierci i ponownych narodzin?
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | >Ok, czyli kiedy śpisz, to nie istniejesz.
Sen to stan spoczynku. Organizm się regeneruje - świadomość jest nieaktywna.
>No właśnie, każdy człowiek ma poczucie bycia, czyli to nic wyjątkowego. Można by podstawić na moje miejsce dokładną kopię/klona i nie było by różnicy ale czy to znaczy, że bym wtedy nie istniał, tylko jakaś inna jaźń? Przecież ona by była kreowana z tych samych absolutnych przyczyn, poza którymi nic nie ma.
Nawet jeżeli byłby to Twój dokładny klon, to nie byłby Tobą, a sobą. Gdyby podstawić go zamiast Ciebie, czyli zabić Ciebie, a go ochrzcić rogaliczkiem, to Ty byś już nie istniał.
>Mają takie same. Jak wrzucimy świnię oraz człowieka do ognia, to poczują się tak samo.
Ale ja nie mówię o wrażeniach psychicznych takich jak ból, tylko o świadomości, która jest dopiero warunkiem do zaistnienia bólu. Świadomość jest różna dla gatunków, bo różne mają struktury mózgu.
>A świadomość tworzą nieświadome mechanizmy czyli to one sprawiają, że jestem.
Trudno by świadomość tworzyły świadome mechanizmy. My sobie możemy je dopiero uświadomić zdobywając wiedzę, ale same z siebie, drogą introspekcji, są niepoznawalne.
>>Natomiast to KIM JESTEŚ, jest już sprawką umysłu, a więc charakteru i osobowości które się kształtują całe życie. >No ja jakoś się nie utożsamiam z tym jaki/kim jestem tylko z doświadczanymi qualiami jakiekolwiek by one nie były.
Na to samo wychodzi, bo te tzw "qualia" budują to kim jesteśmy.
>A jakby stracił pamięć oraz poczucie indywidualnego podmiotu a następnie w wyniku procesu leczenia je odzyskał, to czym by to się różniło od śmierci i ponownych narodzin?
Nigdy w historii wszechświata nie zdarzyło się by ktoś umarł i ponownie się narodził. To obstawiam w ciemno. Utrata pamięci i dezaktywacja świadomości nie jest śmiercią - więc jeśli w wyniku leczenia udaje się odzyskać pamięć i aktywować świadomość, to nie mamy do czynienia z ponownymi narodzinami tylko zwyczajnym powrotem do przytomności.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | >>Ok, czyli kiedy śpisz, to nie istniejesz. >Sen to stan spoczynku. Organizm się regeneruje - świadomość jest nieaktywna.
Tak samo nieaktywna jak przed narodzinami czy inaczej?
>Nawet jeżeli byłby to Twój dokładny klon, to nie byłby Tobą, a sobą. Gdyby podstawić go zamiast Ciebie, czyli zabić Ciebie, a go ochrzcić rogaliczkiem, to Ty byś już nie istniał.
Wobec tego ponawiam pytanie, co go wyróżnia, że będzie sobą, a nie mną. I dlaczego to on się nie narodził zamiast mnie? Wg Ciebie można by podstawić pode mnie nieskończenie wiele możliwych takich samych kopii i każdy wtedy miałby indywidualną dla siebie jaźń, lecz nie potrafisz podać absolutnie żadnego wyznacznika co miałby czynić każdego z nich wyjątkowym, ot każdy z nich ma inną jaźń bo tak i koniec. A jeśli tak porównać wszechświat do garnka zupy w obrębie którym tworzyłyby się takie mózgowe farfocle tworzące umysły, cyklicznie ścinające się i rozpuszczające się, a po pewnym czasie cała zupa by zakrzepła jako jeden umysł który dodatkowo posiadał by pamięć wszystkich wcześniejszych tworów w swoim wnętrzu, to do kogo należałyby jego qualia? To by miała być zupełnie odrębna istota od tych wcześniejszych pomimo posiadania absolutnie wszystkiego co kiedykolwiek istniało?
>>A jakby stracił pamięć oraz poczucie indywidualnego podmiotu a następnie w wyniku procesu leczenia je odzyskał, to czym by to się różniło od śmierci i ponownych narodzin? >Nigdy w historii wszechświata nie zdarzyło się by ktoś umarł i ponownie się narodził. To obstawiam w ciemno.
Mówiąc ktoś masz na myśli ego. Bez tego balastu nie było by problemu.
>Utrata pamięci i dezaktywacja świadomości nie jest śmiercią - więc jeśli w wyniku leczenia udaje się odzyskać pamięć i aktywować świadomość, to nie mamy do czynienia z ponownymi narodzinami tylko zwyczajnym powrotem do przytomności.
A jeśli nie udałoby się przywrócić pamięci tylko wgrano ją sztucznie, taką samą jak przed wypadkiem(bo robiona by była na bieżąco kopia zapasowa) to byłaby to prawdziwa pamięć tworząca tą samą osobę czy już nie?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >>>Ok, czyli kiedy śpisz, to nie istniejesz. >>Sen to stan spoczynku. Organizm się regeneruje - świadomość jest nieaktywna. >Tak samo nieaktywna jak przed narodzinami czy inaczej?
Przed narodzinami nasza świadomość nie istnieje, więc ani nie jest aktywna, ani nieaktywna. W ogóle My się w zasadzie nie rodzimy. Rodzi się ciało - organizm, zasiedlany przez jakąś formę protoświadomości. Pełna świadomość wyłania się z mroku dopiero w wieku kilku lat. Dopiero wtedy jesteśmy w pełni intencjonalnym i autonomicznym bytem.
>Wobec tego ponawiam pytanie, co go wyróżnia, że będzie sobą, a nie mną.
Brak ścisłej identyczności. Wg aksjomatu identyczności: dla każdego x, x = x, a więc x jest identyczne tylko z x, a więc Ty jesteś identyczny tylko z samym sobą. Twoja nawet doskonała kopia/klon nie jest Tobą, a więc jest odrębnym bytem.
>Wg Ciebie można by podstawić pode mnie nieskończenie wiele możliwych takich samych kopii i każdy wtedy miałby indywidualną dla siebie jaźń, lecz nie potrafisz podać absolutnie żadnego wyznacznika co miałby czynić każdego z nich wyjątkowym, ot każdy z nich ma inną jaźń bo tak i koniec.
Nawet 100% kopia Twojego organizmu, co do jednej cząstki elementarnej, nie może być Tobą, bo nie zachodzi między Wami relacja identyczności. A nie zachodzi dlatego, że cząstki elementarne z których jest zbudowane ciało klona, to już nie te same cząstki które budują Ciebie.
>A jeśli tak porównać wszechświat do garnka zupy w obrębie którym tworzyłyby się takie mózgowe farfocle tworzące umysły, cyklicznie ścinające się i rozpuszczające się, a po pewnym czasie cała zupa by zakrzepła jako jeden umysł który dodatkowo posiadał by pamięć wszystkich wcześniejszych tworów w swoim wnętrzu, to do kogo należałyby jego qualia? To by miała być zupełnie odrębna istota od tych wcześniejszych pomimo posiadania absolutnie wszystkiego co kiedykolwiek istniało?
Oczywiście, że tak. Czy jak masz pięć samochodów z klocków lego, niszczysz je, po czym z tych klocków budujesz wielki samochód, to mówisz o nim "Oto nowy wielki samochód", czy mówisz "Oto pięć starych i małych samochodów"?
>>Utrata pamięci i dezaktywacja świadomości nie jest śmiercią - więc jeśli w wyniku leczenia udaje się odzyskać pamięć i aktywować świadomość, to nie mamy do czynienia z ponownymi narodzinami tylko zwyczajnym powrotem do przytomności. >A jeśli nie udałoby się przywrócić pamięci tylko wgrano ją sztucznie, taką samą jak przed wypadkiem(bo robiona by była na bieżąco kopia zapasowa) to byłaby to prawdziwa pamięć tworząca tą samą osobę czy już nie?
Abstrahując od technicznych zawiłości takiej operacji, to jeśli byłaby to pamięć prawdziwa, jak mówisz - kopia zapasowa, to tak.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | >Przed narodzinami nasza świadomość nie istnieje, więc ani nie jest aktywna, ani nieaktywna.
Dobrze, przed narodzinami świadomość nie istnieje. W czasie snu istnieje, ale w stanie nieaktywnym. Gdzie wobec tego ten nieaktywny stan się znajduje?
>W ogóle My się w zasadzie nie rodzimy. Rodzi się ciało - organizm, zasiedlany przez jakąś formę protoświadomości.
To znaczy, że można by ją wyciąć z ciała? Bo jeśli nie to ciało=świadomość
>Pełna świadomość wyłania się z mroku dopiero w wieku kilku lat.
Aaa... wyłania się... czyli istniała przed wiekiem kilku lat ale nieaktywna, tak?
>Nawet 100% kopia Twojego organizmu, co do jednej cząstki elementarnej, nie może być Tobą, bo nie zachodzi między Wami relacja identyczności. >A nie zachodzi dlatego, że cząstki elementarne z których jest zbudowane ciało klona, to już nie te same cząstki które budują Ciebie.
Więc jeśli natychmiast po zabiciu mnie zbudujemy klona z tych samych cząsteczek to będę to ja?
>Oczywiście, że tak. Czy jak masz pięć samochodów z klocków lego, niszczysz je, po czym z tych klocków budujesz wielki samochód, to mówisz o nim "Oto nowy wielki samochód", czy mówisz "Oto pięć starych i małych samochodów"?
A jeśli te samochody zbudują ten wielki samochód w taki sposób jak Zordy budują Mega Zorda? Są wtedy jednym bytem i jednocześnie nadal oddzielne, po prostu działają razem. Trzeba spojrzeć z perspektywy samego wielkiego samochodu a nie oddzielnego od niego obserwatora który w moim przykładzie nie ma prawa istnieć.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >Dobrze, przed narodzinami świadomość nie istnieje. W czasie snu istnieje, ale w stanie nieaktywnym. Gdzie wobec tego ten nieaktywny stan się znajduje?
Świadomość nie ma lokalizacji w przestrzeni. Świadomość to funkcja umysłu, a umysł to funkcja mózgu. Tak samo jak masz system operacyjny komputera - on istnieje, ale jako funkcja płyty głównej komputera. Sam system nie posiada fizycznej lokalizacji. Mózg gdy przechodzi w stan spoczynku dezaktywuje funkcję świadomości.
>To znaczy, że można by ją wyciąć z ciała? Bo jeśli nie to ciało=świadomość >Aaa... wyłania się... czyli istniała przed wiekiem kilku lat ale nieaktywna, tak?
Przestań czytać wszystko dosłownie. "wyłonienie się z mroku" to luźna metafora procesu formowania się, a "zasiedlanie" to metafora pełnienia funkcji. W stanie pre i wczesnym postnatalnym, mamy do czynienia z protoświadomością, która jest zastępowana z czasem przez naszą. Czyli "Ja" w wieku np. kilku miesięcy, jeszcze nie istniałem.
>Więc jeśli natychmiast po zabiciu mnie zbudujemy klona z tych samych cząsteczek to będę to ja?
To jest kwestia na chwilę obecną nie do rozstrzygnięcia, bo nauka nie posiada tak szczegółowych danych na temat relacji mózg-umysł-świadomość. Może być tak, że źródłem istnienia umysłu i świadomości są nie tylko impulsy elektryczne, ale i stany kwantowe cząstek elementarnych, a ich odtworzenie jest fizycznie niemożliwie, a przynajmniej nikt sobie takiej technologii nie jest w stanie wyobrazić. Wskrzeszanie ludzi jest teoretycznie możliwe, ale przepaść jaka dzieli teorie od praktyki jest niewyobrażalna.
>A jeśli te samochody zbudują ten wielki samochód w taki sposób jak Zordy budują Mega Zorda? Są wtedy jednym bytem i jednocześnie nadal oddzielne, po prostu działają razem. Trzeba spojrzeć z perspektywy samego wielkiego samochodu a nie oddzielnego od niego obserwatora który w moim przykładzie nie ma prawa istnieć.
No ale napisałeś, że się rozpuszczają. To o czym mówisz przypomina mi koncepcje umysłu kolektywnego. Idee fantastyczno-naukową, gdzie ludzie dokonują transferu swoich umysłów i świadomości do jednego nośnika, co powoduje połączenie w jedną, zupełnie nową jaźń, lecz z bagażem doświadczeń tych wszystkich co zrobili transfer. _______
O umyśle i świadomości, tylko we współczesnej literaturze, jest ogromna ilość pozycji. I to co ja przedstawiam, to jedynie promil już i tak skondensowanej i uogólnionej wiedzy. Nie licz więc na precyzyjne i wyczerpujące odpowiedzi na pytania jakie zadajesz, bo w tej dziedzinie jest tak, że czasami jedna odpowiedź na jedno pytanie przybiera formę 300-stronicowej książki.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | >Świadomość nie ma lokalizacji w przestrzeni. Świadomość to funkcja umysłu, a umysł to funkcja mózgu.
A to nie można uznać, że funkcja znajduje się tam gdzie jej generator? System operacyjny istnieje jako zapisana informacja, może być w stanie odczytu przez obserwatora lub nie, ale dużej różnicy dla jego lokalizacji to nie robi.
>Czyli "Ja" w wieku np. kilku miesięcy, jeszcze nie istniałem.
Czy "qualia" będące wynikiem aktywności układu nerwowego również nie istniały?
>No ale napisałeś, że się rozpuszczają.
Co z tego, że się rozpuszczają skoro mogą zostać dokładnie odtworzone we wnętrzu powstałego na końcu i składającego się z nich jako części-absolutu. Czy jeśli o czymś pomyślisz, zapomnisz o tym, a później przypomnisz, to uznasz, że to inna myśl?
>>A jeśli nie udałoby się przywrócić pamięci tylko wgrano ją sztucznie, taką samą jak przed wypadkiem(bo robiona by była na bieżąco kopia zapasowa) to byłaby to prawdziwa pamięć tworząca tą samą osobę czy już nie?
>Abstrahując od technicznych zawiłości takiej operacji, to jeśli byłaby to pamięć prawdziwa, jak mówisz - kopia zapasowa, to tak.
A jeśli wgralibyśmy zupełnie inną sztuczną pamięć to już nie? Przecież chodzi tylko o przywrócenie poczucia istnienia, jakie znaczenie dla tego miałaby treść pamięci?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Człowień_Renesansa (290 punktów) | >A jeśli wgralibyśmy zupełnie inną sztuczną pamięć to już nie? Przecież chodzi tylko o przywrócenie poczucia istnienia, jakie znaczenie dla tego miałaby treść pamięci? Co z tego że istnieje jakiś "proces percepcji qualiów", skoro to juz nie jest rogaliczek? Bez pamięci rogaliczka - nie ma rogaliczka. Samo "poczucie istnienia", to moim zdaniem za mało żeby się cieszyć ze zwycięstwa nad śmiercią - np. czytałem gdzieś, ze taka dżdżownica ma już odpowiednią (cokolwiek to znaczy) liczbę neuronów, żeby posiadać jakąś podstawową formę świadomości...
"Przez Wszechświat gnam, szubiduba..."
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | > No właśnie, każdy człowiek ma poczucie bycia, czyli to nic wyjątkowego. Można by podstawić na moje miejsce dokładną kopię/klona i nie było by różnicy ale czy to znaczy, że bym wtedy nie istniał, tylko jakaś inna jaźń?Dokładnie.
|
|
5 na 5 | -jad- (18783 punktów) | > .> co się dzieje z racjonalistą po śmierci?Dalej pisze na Racjonaliście. lp.2o@1daj
|
|
 | | Drobner (19539 punktów) | W tych dniach nic nie jest wykluczone... Drobner, i stąd i stamtąd... ( borderline taki szczególny...)
Mądrości Mankiewicza: 1. Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła 2. Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy 3. Bóg to świat wypełniony transcende mtną Duszą. www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763882
|
|
 | 2 na 2 | tarkos (10757 punktów) | >>co się dzieje z racjonalistą po śmierci? >Dalej pisze na Racjonaliście. Jak nie ten, to inny - irracjonalistom nie uda się wygasić rozumu. [Co daj boże amen.] >
|
|
|  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >>>co się dzieje z racjonalistą po śmierci? >>Dalej pisze na Racjonaliście. >Jak nie ten, to inny - irracjonalistom nie uda się wygasić rozumu. komórki w ciele umierają, żyjemy ponieważ w ich miejsce wchodzą nowe. My (komórki stada) umieramy ale nasze stado (organizm) trwa wiecznie.
|
|
| |  | 2 na 2 | tarkos (10757 punktów) | > komórki w ciele umierają, żyjemy ponieważ w ich miejsce wchodzą nowe. Tak, to nie tworzywo nas konstytuuje, lecz struktura.
>My (komórki stada) umieramy ale nasze stado (organizm) trwa wiecznie. Porównanie nas do bezmyślnych komórek nie wydaje się trafne. Okrzemki też trwają (od)wiecznie, ale pozostają 'ofiarami losu' - nie kształtują świata rozmyślnie (choć mimochodem zmieniły atmosferę), a jedynie się doń dostosowują. [Chodzi o (sceptyczną) kontynuację myśli, a nie tylko biologiczne/mechaniczne powielanie.] >
|
|
| | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> >My (komórki stada) umieramy ale nasze stado (organizm) trwa wiecznie.> Porównanie nas do bezmyślnych komórek nie wydaje się trafne. zamiast komórki, mrówka, jest tępa ale rozumek ma. Sama ginie, tak jak my, tak jak komórka ciała. Samodzielnym bytem, ciałem jest mrowisko dla człowieka, stado ludzkie > [Chodzi o (sceptyczną) kontynuację myśli,tzw mem, będzie trwał na pR i nie tylko > a nie tylko biologiczne/mechaniczne powielanie.]tzw gen, będzie trwał w stadzie ludzkim www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
| | | |  | 1 na 1 | tarkos (10757 punktów) | >tzw mem, będzie trwał Oby sensownie. >tzw gen, będzie trwał Dinozaury o tym nie pomyślały.
['Samosię' ma się wszystko robić, trzeba się zdawać na bogów lub natury opiekę?] >
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Dinozaury istnieją nadal, choćby w naszej świadomości. My nie mamy żadnego wyboru i co poczujemy to zrobimy.
|
|
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > co się dzieje z racjonalistą po śmierci?> okrągły uważa, że po śmierci będzie tak jak przed narodzinami.Nieważne co się dzieje po śmierci dla racjonalisty (pewnie to samo co dla innych), ważne co się dzieje kiedy ten jeszcze żyje. Dla cierpliwych (26 min*) ciekawe wg mnie zderzenie poglądów z punktu widzenia religii i humanizmu na sens życia i śmierci. www.youtube.com/watch?v=pI8DT2TmsKg&t=1269s (L. Craig vs. J. Peterson). Którego pogląd jest bardziej racjonalistyczny oceńcie sami. * Dla bystrych inaczej - link nie jest od początku filmiku.
|
|
| Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
2 na 4 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >. >co się dzieje z racjonalistą po śmierci? >okrągły uważa, że po śmierci będzie tak jak przed narodzinami. >. >
Narodziny, zycie i śmierć okrągłego są u podstaw dokładnie tym samym co narodziny, zycie i śmierć tornada.
Jesteś syntezą swoich czynników i rozkładem własnych konsekwencji. Pozostaniesz rozwinięciem wszystkich swoich skutków, źródłem wielu nowych czynników. Będziesz istniał we własnych dzieciach tak jak istniałes we własnych rodzicach. Istnienie nie ma początku i nie ma końca ale przyjmuje różne formy.
Twoja świadomość przekształci się w świadomość następnych tak jak z poprzednich wyrosła. Nie jesteś odrębny ani od swoich przodków ani od swoich potomków, jesteś ich ciągiem, kolejną postacią.
Śmierć okrągłego to będzie tylko zanik pewnego działania jak pracy silnika samochodowego po wykonaniu wielu czynności, z której każda będzie źródłem nowych zdarzeń
|
|
2 na 2 | Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów) | >. >co się dzieje z racjonalistą po śmierci?
To samo, co z każdym innym człowiekiem. Od idioty, przez imbecyla i debila, aż po ponadprzeciętnie inteligentnego profesora teologii ... płomienie lub "robaki". .
|
|
 | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >płomienie lub "robaki".
Kreacja, egzystencja i regres ludzkiego ciała przebiega w tym samym procesie co wszystkie inne ciała materialne we wszechświecie.
Z ruchu powstałeś i do ruchu powrócisz.
|
|
1 na 1 | Człowień_Renesansa (290 punktów) | >co się dzieje z racjonalistą po śmierci? Zazwyczaj śmierdzi, kiedy narobi pod siebie tak jak każdy inny człowiek w momencie zgonu (wg niektórych relacji), czy to będzie wierzący czy racjonalista. ale nie potrwa to długo (no chyba, że to był jakiś "polityk" czy coś w ten deseń..) - najszybciej zniknie jego świadomość, szybciej nawet od smrodu po nim , a najdłużej przetrwają atomy z niego, które "rozsypią" się po Uniwersum - jeden trafi może do czyjejś kawy, inny do wymiocin jakiegoś kloszarda z przyszłości, kolejny... kto to wie i kogo to obchodzi...
>okrągły uważa, że po śmierci będzie tak jak przed narodzinami. Jest przynajmniej jedna znacząca różnica moim zdaniem. Przed narodzinami -"wszystko" PRZED tobą - po śmierci wszystko Za tobą...
"Przez Wszechświat gnam, szubiduba..."
|
|
 | 3 na 3 | okragly (21676 punktów) | > >co się dzieje z racjonalistą po śmierci?> najdłużej przetrwają atomy z niego, które "rozsypią" się po Uniwersum - jeden trafi może do czyjejś kawy, inny do wymiocin jakiegoś kloszarda z przyszłości, kolejny... kto to wie i kogo to obchodzi... Żeby się nie zmarnowało, spopielone zwłoki racjonalisty powinniśmy wysypać na swoim ogrodzie, z "popiołu" wyrosnie zdrowa żywność która wzmocni naszą racjonalność, nasz umysł, ciało uratuje od chorób www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
|  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Żeby się nie zmarnowało, spopielone zwłoki racjonalisty powinniśmy wysypać na swoim ogrodzie, z "popiołu" wyrosnie zdrowa żywność która wzmocni naszą racjonalność, nasz umysł, ciało uratuje od chorób No! Tylko trzeba dodać: "abrakadabra".
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | 1 na 1 | Człowień_Renesansa (290 punktów) | > Żeby się nie zmarnowało, spopielone zwłoki racjonalisty powinniśmy wysypać na swoim ogrodzie, z "popiołu" wyrosnie zdrowa żywność która wzmocni naszą racjonalność, nasz umysł, ciało uratuje od choróbHeh, a jak "zasiejemy" spopielone zwłoki wierzącego to co nam wyrośnie w ogrodzie, wierzba rodząca gruszki? ..  a tak poważniej nieco, to ja wole zamiast wzajemnych złosliwości wierzący-niewierzący, zastanawiać się jak rzeczywiście rozwiązać nasz WSPÓLNY dla WSZYSTKICH ludzi na Ziemi problem ze śmiertelnością, bo racjonlizowanie problemu nieuchronnej śmierci przez racjonalistów uwazam za tak samo absurdalne jak naiwność wierzących w "Niewidzialnego Wybawce". Tylko my, ludzie, mozemy coś z tym zrobic, a mnie interesuje, żeby to było jeszcze za mojego życia - póki co, siedzę na kiblu i myślę jak tu "roz... system" 
"Przez Wszechświat gnam, szubiduba..."
|
|
| |  | 3 na 3 | okragly (21676 punktów) |
> .... jak rozwiązać nasz WSPÓLNY dla WSZYSTKICH ludzi na Ziemi problem ze śmiertelnością, bo racjonlizowanie problemu nieuchronnej śmierci przez racjonalistów uwazam za tak samo absurdalne jak naiwność wierzących w "Niewidzialnego Wybawce".> Tylko my, ludzie, mozemy coś z tym zrobic, a mnie interesuje, żeby to było jeszcze za mojego życia - W "raju" było tak. Stary człowiek, jeśli czuł się ciężarem dla stada, odchodził, umierał w ciągu kilku dni samotności. Wszystko nabywamy z czasem, stosownie do wieku. Płód jak przyjdzie jego czas, wie kiedy się urodzić i jak to zrobić, jak się urodzi wie jak się zachować, żeby matka go nie odrzuciła, jako nastolatek będzie wiedział jak zbajerować dziewczyne a starzec bez żalu umrze. Ty jesteś młody, dlatego przeraża, na starość się to zmieni. www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
| | |  | 1 na 1 | Człowień_Renesansa (290 punktów) | > W "raju" było tak. Stary człowiek, jeśli czuł się ciężarem dla stada, odchodził, umierał w ciągu kilku dni samotności. Wszystko nabywamy z czasem, stosownie do wieku. Płód jak przyjdzie jego czas, wie kiedy się urodzić i jak to zrobić, jak się urodzi wie jak się zachować, żeby matka go nie odrzuciła, jako nastolatek będzie wiedział jak zbajerować dziewczyne a starzec bez żalu umrze. Ty jesteś młody, dlatego przeraża, na starość się to zmieni.> www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdfCo to za raj w którym zostajesz ciężarem? To słodkie, że próbujesz mnie pocieszyć, ale zupełnie niepotrzebnie, nie jestem smutny. ...młodzi nie boją sie śmierci, bo to dla nich zupełna abstrakcja (no chyba, że któryś ma zaburzenia nastroju itp.) . Ja jestem w wieku, o którym filozof powiadał coś w w rodzaju: "do trzydziestki piątki - czterdziestki, jest zbieranie doświadczeń, a potem wyciąganie wniosków". Wnioski, które wyciągnąłem do tej pory, są mniej więcej takie, że lubię żyć, a kiedy życie sprawia ci frajdę - najlepiej życ jak najdłużej. No i nie mogę umrzeć, zanim nie poznam "całości informacji o wszechrzeczy" jaką można poznać. Dopóki nie poznam wszystkich odpowiedzi. Chcę mieć wybór i decyzje - kiedy raj będzie dla mnie ciężarem, a nie ja dla raju - nie jestem tylko zwierzęciem 
"Przez Wszechświat gnam, szubiduba..."
|
|
| | | |  | 3 na 3 | okragly (21676 punktów) | > > W "raju" było tak. Stary człowiek, jeśli czuł się ciężarem dla stada, odchodził, umierał w ciągu kilku dni samotności. > Co to za raj w którym zostajesz ciężarem?właśnie tym sposobem nie zostajesz, taka kultura. Wynika to z tego, że w raju nie było JA. Zawsze MY. To cała różnica. U mrówek podobnie, codziennie na wieczór dwie wychodzą z mrowiska aby je zamknąć od zewnątrz, żeby jakiś intruz się nie wkradł, oczywiście nie przeżywają nocy na zewnątrz. Idą same z siebie, tam nie ma hierarchii. Przekleństwem współczesności jest każdego z nas, ogromne JA, dlatego tak trudno nam to zrozumieć, że on to robił dla własnej przyjemności. Japończycy podczas 2wś, umierali za cesarza. W samobójczych atakach, ale to młodzi chłopcy. U mrówek odwrotnie, na wojne, do ryzykownych akcji, czy do zamykania mrowiska idą najstarsze. www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Człowień_Renesansa (290 punktów) | > Wynika to z tego, że w raju nie było JA. Zawsze MY. To cała różnica. U mrówek podobnie, codziennie na wieczór dwie wychodzą z mrowiska aby je zamknąć od zewnątrz, żeby jakiś intruz się nie wkradł, oczywiście nie przeżywają nocy na zewnątrz. Idą same z siebie, tam nie ma hierarchii. Przekleństwem współczesności jest każdego z nas, ogromne JA, dlatego tak trudno nam to zrozumieć, że on to robił dla własnej przyjemności. >Japończycy podczas 2wś, umierali za cesarza. W samobójczych atakach, ale to młodzi chłopcy. >U mrówek odwrotnie, na wojne, do ryzykownych akcji, czy do zamykania mrowiska idą najstarsze.
Okrągły, z pełnym zrozumieniem dla Twoich poglądów - jeśli przeraża cię twoje JA, to pozwól, że obetre ci nosek i wracaj do swojego stada i do mamusi, tam będziesz szczęsliwym i bezpiecznym lemingiem, nawet wskakując uśmiechnięty do przepaści (tak, wiem że to fake z tymi lemingami). Na pewno będziesz sczęśliwszy ode mnie, czakając na mecze i zmieniając auto na nowszy model jak stado przykazało. I tylko nie myśl samodzielnie, bo "kto wie co wzniecisz"!?
...mnie interesują tylko "zwierzoczłeki" (nawiązanie do "Wyspy doktora Moreau", czyli w sensie, że tacy "ludzie na dorobku" - ewoulujący ze zwierząt w samodzielnie myślące byty), które dorosły, żeby spróbować rozwiązać swoje fundamentalne problemy w inny sposób, niz zamiatając niewygodne fakty pod dywan.
Trzymaj się Kolego.
Ps. Oczywiście te głodne teksty o "wycieraniu noska" itp., to nie na poważnie - trochę wystylizowałem na "przyhojraczyenie"... na
"Przez Wszechświat gnam, szubiduba..."
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > > w raju nie było JA. Zawsze MY. To cała różnica.... > Okrągły, z pełnym zrozumieniem dla Twoich poglądów - jeśli przeraża cię twoje JA, to pozwól, że obetre ci nosek i wracaj do swojego stada i do mamusi, tam będziesz szczęsliwym i bezpiecznym lemingiem, nawet wskakując uśmiechnięty do przepaści (tak, wiem że to fake z tymi lemingami). Na pewno będziesz sczęśliwszy ode mnie, czakając na mecze i zmieniając auto na nowszy model jak stado przykazało. I tylko nie myśl samodzielnie, bo "kto wie co wzniecisz"!?Człowiek był przez miliony lat ssakiem, stadnym i terytorialnym. 8 000 l temu wszystko się zmieniło -nie jesteśmy ssakami, tylko 3% matek karmi niemowlaka piersią dłużej niż 6 m-cy -nie jesteśmy stadnymi, albowiem stado ma terytorium, patrz pkt3 -nie jesteśmy terytorialni. Ludzkie stado miało ogromny teren o promieniu 20 km, tj 1000 km2 www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >-nie jesteśmy ssakami, tylko 3% matek karmi niemowlaka piersią dłużej niż 6 m-cy >-nie jesteśmy stadnymi, albowiem stado ma terytorium, patrz pkt3 >-nie jesteśmy terytorialni. Ludzkie stado miało ogromny teren o promieniu 20 km, tj 1000 km2
Za to teraz specjalne programy analizując twoją działalność są w stanie przewidzieć twoją sprzeczność ze społeczeństwem zanim ona jeszcze przyjmie postać sprzecznych zachowań.
Chińczycy są w tym ponoc najlepsi.
Także niedługo będzie czapa za niewłaściwe myśli.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> teraz specjalne programy analizując twoją działalność są w stanie przewidzieć twoją sprzeczność ze społeczeństwem zanim ona jeszcze przyjmie postać sprzecznych zachowań.> Także niedługo będzie czapa za niewłaściwe myśli.tak chyba o sobie pomyślałeś. Krystian, my jako ssaki, stadne, terytorialne, to była doskonała maszyna społeczna dopracowana przez miliony lat, komu to przeszkadzało? nie jesteśmy ssakami, stadnymi, terytorialnymi ale geny mamy z raju, sprzed 20 000 lat. I ta niezgodność powoduje u Ciebie irytacje, jesteś zły na niewinnych ludzi  www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Jestem zły na wszystkich, którzy są źródłem współczesnych stosunków społecznych albowiem wg mojej moralności te stosunki są niemoralne.
Każdy kto to akceptuje jest winny. Winny akceptacji zła.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > Jestem zły na wszystkich, którzy są źródłem współczesnych stosunków społecznych albowiem wg mojej moralności te stosunki są niemoralne.Otworze wątek, Nowy Raj, zapowiadany w świętych księgach  . Przy wykorzystaniu współczesnej nauki i techniki, to proste Tobie się nie spodoba, nie będzie hierarchii www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Po prostu nie wierzę, żeby 7.000.000.000 mogło wyzywic bez hierarchii a skoro nie mogą to poświęć się jako pierwszy.
Nie bierzesz pod uwagę ile korzyści przynosi zapieprz w fabryce bez okien przy taśmie w tempie na granicy ludzkich możliwości.
Pogaduszkami przy ognisku takie ekstremalnego zapieprzu nie zastąpisz a to znaczy, że 6.000.000.000 ludzi pozostanie głodnych a kto jest głodny ten jest zły.
Twój raj nie ma szans z chińską fabryką wytwarzająca 1 smartphone na 1 sekundę. Po prostu przegra z nią.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >Po prostu nie wierzę, żeby 7.000.000.000 mogło wyzywic bez hierarchii a skoro nie mogą to poświęć się jako pierwszy. RAJ, 30 000 lat temu to stado, ok. 30 osób. Nic więcej nie potrzeba. A przy współczesnej technice mogą żyć jak królowie
>Twój raj nie ma szans z chińską fabryką wytwarzająca 1 smartphone na 1 sekundę. Po prostu przegra z nią. Raj to miejsce pracy innowacyjnej (nie niewolniczej), jak filozofowie starożytnej Grecji. W raju jest ogrom czasu wolnego, śmiechu, radości. W takiej atmosferze najlepsze wynalazki (z nudów)
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >RAJ, 30 000 lat temu to stado, ok. 30 osób. Nic więcej nie potrzeba.
Potrzeba. Choćby papieru toaletowego
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > >RAJ, 30 000 lat temu to stado, ok. 30 osób. Nic więcej nie potrzeba.> Potrzeba. Choćby papieru toaletowegoŁopian to baaardzo użyteczna roślina...  Drobner, były hipis...
Mądrości Mankiewicza: 1. Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła 2. Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy 3. Bóg to świat wypełniony transcende mtną Duszą. www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763882
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >Potrzeba. Choćby papieru toaletowego> Łopian to baaardzo użyteczna roślina...  A w d. se ją wsadź ooops! wykrakałem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > >>Potrzeba. Choćby papieru toaletowego> >Łopian to baaardzo użyteczna roślina...  > A w d. se ją wsadźTak właśnie robiłem, gdy bywałem 'przymuszony' i byłem bardzo zadowolony  . W odróżnieniu od odczuć po zastosowaniu listków babki lub wiechcia trawy (siana itp.) 'Sztuczek' z biletem autobusowym nie próbowałem. Drobner, doświadczalnik polowy...
Mądrości Mankiewicza: 1. Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła 2. Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy 3. Bóg to świat wypełniony transcende mtną Duszą. www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763882
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > >RAJ, 30 000 lat temu to stado, ok. 30 osób. Nic więcej nie potrzeba.> Potrzeba. Choćby papieru toaletowegoStado ludzkie to niesamowita maszyna społeczna, (dawali radę przez miliony lat tygrysom szablozębnym, mamutom), uzbrojona w nowoczesną technikę (papier również) będzie bezkonkurencyjna w stosunku do otoczenia, żyjącego jak pojedyncze atomy, łatwe do wykorzystania, zmanipulowania. www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>>RAJ, 30 000 lat temu to stado, ok. 30 osób. Nic więcej nie potrzeba. >>Potrzeba. Choćby papieru toaletowego >Stado ludzkie to niesamowita maszyna społeczna, (dawali radę przez miliony lat tygrysom szablozębnym, mamutom)
.. a nie dawali rady bakteriom i wirusom Hiszpanka, malaria, ospa, tyfus, wścieklizna....
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >>>RAJ, 30 000 lat temu to stado, ok. 30 osób. Nic więcej nie potrzeba.> >Stado ludzkie to niesamowita maszyna społeczna, (dawali radę przez miliony lat tygrysom szablozębnym, mamutom)> .. a nie dawali rady bakteriom i wirusom> Hiszpanka, malaria, ospa, tyfus, wścieklizna.... po naszym udomowieniu = wyjście z raju, naszła fala chorób, są one od zwierzęce (w raju nie wystepowały), od dużych skupisk ludzkich(w raju nie wystepowały), od ciężkiej pracy(w raju nie wystepowało) i od słabego, jednorodnego pożywienia(w raju nie wystepowało). W raju nie chorowali! www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >RAJ, 30 000 lat temu to stado, ok. 30 osób. Nic więcej nie potrzeba.> Potrzeba. Choćby papieru toaletowegoNie potrzeba, można się podmywać, w starożytnym Rzymie używano gąbek, a to czasy literackiego "Jezusa"..., skoro on, gdyby żył, a nie był "napis i any"... to... no, ten tego...  Pierwszy papier toaletowy był w Chinach w XIV wieku, a pierwszy fabryczny, w USA, dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902przestępcę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,772522#w774139 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >Raj to miejsce pracy innowacyjnej (nie niewolniczej), jak filozofowie starożytnej Grecji. W raju jest ogrom czasu wolnego, śmiechu, radości. W takiej atmosferze najlepsze wynalazki (z nudów)
Ilu niewolników musiało oddać swoje życie, żeby paru mogło sobie pofilozofowac?
Trafisz na podatny grunt, nie masz naturalnych wrogów, populacja jest niewielka to masz ogromne szczęście i przez chwilę pozyjesz na bogato. Populacja wzrośnie, rozwina się wrogowie i już jesteś w piekle i walczysz o przetrwanie.
Nie ma innej drogi do dobrobytu niż pogłębianie systemu, tworzenie coraz bardziej złożonych zależności.
Moja wizja przyszlosci to nie są szanty przy ognisku, to wirtualna rzeczywistość zbudowana na cyfrowym kapitale.
Komuś, kto nie chce zakładać sobie ekranu smartfonu na stałe na oczy taka wizja przyszlosci może się nie podobać ale to nie zmienia faktu, że taka przyszlosc jest nieunikniona. Im lepiej się do niej przystosujemy tym mniej będziemy cierpieć.
Także moim dążeniem nie jest osada w górach oderwana od cywilizacji ale jest nim cyfrowy zapis własności i cyfrowy zapis pieniądza w powszechnej, kryptograficznej i rozproszonej księdze kapitału. A także własność czynności wytwórczych i podatek WYŁĄCZNIE od własności, określany jawnie w demokracji bezpośredniej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >Raj to miejsce pracy innowacyjnej (nie niewolniczej) W raju jest ogrom czasu wolnego, śmiechu, radości. W takiej atmosferze najlepsze wynalazki (z nudów)> Ilu niewolników musiało oddać swoje życie, żeby paru mogło sobie pofilozofowac?filozofia owocem potu i krwi ludzkiej, Całkiem inną filozofię napisze niewolnik a jeszcze inną rolnik żyjący z własnej pracy > Trafisz na podatny grunt, nie masz naturalnych wrogów, populacja jest niewielka to masz ogromne szczęście i przez chwilę pozyjesz na bogato. Populacja wzrośnie, rozwina się wrogowie i już jesteś w piekle i walczysz o przetrwanie.w raju jak populacja się rozrosła się dzielili. Tam był bardzo mały przyrost naturalny, tak jak dzisiaj, w tym ratunek. > Nie ma innej drogi do dobrobytu niż pogłębianie systemu, tworzenie coraz bardziej złożonych zależności.mózg prosty a działa. To musi być na ludzką skalę inaczej nastąpi wyobcowanie > Moja wizja przyszlosci to nie są szanty przy ognisku, to wirtualna rzeczywistość zbudowana na cyfrowym kapitale.jest wiele dróg, ta jest z tych ciekawszych > moim dążeniem jest cyfrowy zapis własności i cyfrowy zapis pieniądza w powszechnej, kryptograficznej i rozproszonej księdze kapitału. A także własność czynności wytwórczych i podatek WYŁĄCZNIE od własności, określany jawnie w demokracji bezpośredniej.sam to wymyśliłeś czy reprezentujesz światowy? nieznany nurt? Szkoda, że go nie można przećwiczyć w małej skali np gminy www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >mózg prosty a działa.
Mózg prosty? Mózg? Prosty? Co?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > Co?O swoim mówi. Drobner, domyślny... 
Mądrości Mankiewicza: 1. Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła 2. Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy 3. Bóg to świat wypełniony transcende mtną Duszą. www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763882
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >mózg prosty a działa.> Mózg prosty?> Mózg?> Prosty?> Co?budowa prosta, to tylko neurony połączone synapsami, ilość połączonych prostych elementów tworzy "duszę", to trudno ogarnąć. Ale podobnie w mrowisku, gdzie małe tępaki budują mosty. Mrowisko ma "duszę" ale mrówki nie www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
1 na 1 | woma (381 punktów) | Z racjonalistą po śmierci, jak zresztą z każdym innym człowiekiem, dzieje się to, co postanowił jego Bóg. Niestety mój Bóg jeszcze mi tego nie objawił, więc mogę się tego tylko domyślać.
Mój Bóg przerasta mnie pod każdym względem. Jest ode mnie mądrzejszy. Skoro stworzył świat, to musiał wiedzieć, jak to zrobić. Ja tego nie wiem. Jest również ode mnie lepszy. Mógł uczynić mnie bezwolnym wykonawcą swoich planów, tak jak postąpiło wielu innych Bogów ze swymi wyznawcami, a sprawił, że mam swój rozum i wolno mi się nim kierować i to bez obawy, że popełnię jakiś grzech. Będąc Bogiem, niczego mi nie nakazał ani niczego nie zakazał. Nie domaga się ode mnie ani ofiar, ani modlitw, ani świątyń. Nawet nie powołał kapłanów, których musiałbym utrzymywać. Nie wiem, czy ja, będąc na jego miejscu, postąpiłbym tak przyzwoicie. To, że mogę kierować się rozsądkiem, pozwala mi domniemywać, że on też jest racjonalistą. Tym bardziej że ani razu nie poszedł na łatwiznę i nie posłużył się cudem, którego nie dałoby się z czasem zrozumieć i wyjaśnić.
Mój Bóg jest racjonalny. Skoro muszę umrzeć, to znaczy, że innej możliwości po prostu nie ma. Może dlatego, że gdyby nikt nie umierał, to w końcu zabrakłoby materii na ciała kolejnych istot żywych, a przecież musi istnieć też materia nieożywiona. Mój Bóg jest dobry i dlatego nie mógłby skazać mnie na nieśmiertelność, która wszystko czyni bezsensownym i bezcelowym. Przypuszczam więc, że moja śmierć będzie kresem mojego istnienia, a materia, z której jestem zbudowany, znajdzie inne zastosowanie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|