 |
O UFO pierwszy raz nauka poważnie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-12-2018 00:45 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | O UFO pierwszy raz nauka poważnie | Odkrycie kosmitów zakończy życie w luksusie pracowników watykańskiej firmy. Wiara upadnie. Okaże się jasne, że przyroda nie została stworzona dla człowieka by ją zagospodarowywał - bo są inne gospodarne istoty - też uduchowione. Jakiś naukowiec opracował raport, który wyciekł. Raport proponuje poszerzyć założenia szukania obcego życia inteligentnego. 1. Kosmici mogą nie być oparci na węglu 2. Mogą być mniejsi i niezauważalni nawet jak obok nich staniemy. 3. Należy (jednak) analizować doniesienia o UFO bo jakieś może być prawdziwe mimo, że nasza wiedza praktycznie wyklucza "turystyczne" wycieczki kosmitów ale skoro są planety istniejące już 11 miliardów lat i to tam mieli dużo czasu by coś wymyślić jak sprawnie podróżować. Na koniec jest tam jednak jedno BARDZO MĄDRE ZDANIE (dobrze tłumaczące paradoks Fermiego - braku informacji o obcych): "Z grubsza sądzę, że mikroby będą w kosmosie powszechne, ale życie wielokomórkowe i cywilizacje będą rzadkie." Czyli życie może być na co tysięcznej planecie, życie wielokomórkowe na co milionowej, a cywilizacja techniczna z radiem na co miliardowej. www.scienc(*)aXAEVmaDSaRVoXsyI3ET9kUDFb3awwPozdrawiam Max (ateista) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | czyj produkt? | >Odkrycie kosmitów zakończy życie w luksusie pracowników watykańskiej firmy. Wiara upadnie.
Wiara nie jest produktem watykańskiej firmy.
|
|
4 na 4 | Kulmin (4007 punktów) | Odp: O UFO pierwszy raz nauka poważnie | >1. Kosmici mogą nie być oparci na węglu
A czy przedstawił ktoś kiedykolwiek, jakąkolwiek alternatywę dla fotosyntezy? Pytam bo fotosynteza to główny producent węgla organicznego, a dwutlenek węgla to główny substrat. Zastanawiam się, czy stworzono jakiś model teoretyczny alternatywnego procesu pozyskiwania materii organicznej z nieorganicznej. Bo takowy musi istnieć.
|
|
 | 2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>1. Kosmici mogą nie być oparci na węglu A czy przedstawił ktoś kiedykolwiek, jakąkolwiek alternatywę dla fotosyntezy? <<
Pierwiastkiem najbardziej zbliżonym do węgla jest krzem, ale z węglem nie może się równać pod względem różnorodności tworzonych związków. Pozostaje więc węgiel. Czy DNA jako "kod życia" da się czymś zastąpić? Być może tylko "DNA" zbudowanym w oparciu o inne elementy. A fotosynteza? Zwierzęta z niej nie korzystają, ale przecież na początku każdego łańcucha pokarmowego musi być coś, co korzysta z energii zewnętrznej. Pozostaje chyba tylko energia termiczna, ale do inicjowania złożonych reakcji się nie nadaje, jest raczej destrukcyjna. Ale do nas mogą dotrzeć kosmici nie oparci na węglu. Tyle że to co do nas może dotrzeć, to mogą być roboty. Bo po kiego grzyba samemu narażać się na niebezpieczeństwa kosmicznej podróży, jeśli można to samo, a nawet więcej osiągnąć przy użyciu robotów?
|
|
 | 3 na 3 | salek (4701 punktów) | >>1. Kosmici mogą nie być oparci na węglu >A czy przedstawił ktoś kiedykolwiek, jakąkolwiek alternatywę dla fotosyntezy? Tak, były prace nad związkami opartymi o krzem, aczkolwiek widziałem to w zajawkach w jakimś 'Świecie nauki' już ładnych parę lat temu i nie pamiętam szczegółów. Niemniej jednak konkluzja była taka, że w warunkach tzw. normalnych stworzenie czegoś bardziej złożonego od analogów najprostszych alkanów jest problematyczne - spekulacje że krzemowe bakterie mogłyby wykorzystywać krzemionkę w miejsce CO2 są spotykane raczej w fantastyce, niż nauce.
Natomiast jeżeli chodzi o dokładny analog fotosyntezy - znane są bakterie opierające metabolizm o siarkę. Może 'krzemowe' bakterie pracują jeszcze na czymś innym, skoro te 'zwykłe', organiczne organizmy mogą pracować przynajmniej na dwóch 'obiegach energetycznych'.
Swoją drogą nawet w chemii organicznej są inne ciekawe ścieżki dla rozwoju organizmów. Na przykład analogiem fosforu jest arsen i ten mógłby być wykorzystywany w DNA - m.in. dlatego jest tak toksyczny.
|
|
1 na 1 | R.Brzeziński robbo (-281 punktów) |
Już dawno temu wprowadzano wielkie systemy naukowe "szukające życia". Wydano na ten cel ogromne pieniądze. Z zasady czyniono tak,nie tylko ,żeby potwierdzić,ze jest,ale twierdząc,że jest, szukano tylko tego potwierdzenia. Nie znaleziono nic. Samo w sobie nie znaczy to,że go nie ma,tylko,że go nie znaleziono. Z drugiej strony możliwe,że go nie znaleziono ponieważ go nie ma.
W istocie w przestrzeni kosmicznej,dosł.w "chmurach gazu" potwierdzono w pewnym stopniu obecność niektórych substancji potrzebnych do życia. Tylko,że materiał budulcowy,to nie budowa,tak jak porozrzucane cegły to np.nie katedra. Materiał do zbudowania cegieł,nie jest sam w sobie wielką budowla,jaka jest nawet "najprymitywniejsza forma życia". Przy czy mówienie o "prymitywizmie życia" jest nieporozumieniem.
W książce "Koniec nauki" John Horgan napisał,że udowodnienie istnienia obcych,którzy przyczynili się do powstania życia,tylko uprawdopodbniłoby to nieprawdopodobne zjawisko.
|
|
2 na 2 | wsx666 (1067 punktów) |
>1. Kosmici mogą nie być oparci na węglu
Mogą.Mogli przejść ewolucję na węglu i wybrać na przykład kwarc i przeprogramować swoją genetykę.
>2. Mogą być mniejsi i niezauważalni nawet jak obok nich staniemy.
Mogą być niemalże dowolnie mali. Jest to bardziej kwestia przetwarzania informacji niż rozmiarów maszyny.
>3. Należy (jednak) analizować doniesienia o UFO
Takie informacje są dogłębnie analizowane, nie wynika z nich jednak zbyt wiele.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>1. Kosmici mogą nie być oparci na węglu >Mogą.Mogli przejść ewolucję na węglu i wybrać na przykład kwarc i przeprogramować swoją genetykę.
Wątpliwe. Z wiedzy nam współczesnej. Węgiel, podstawowy budulec dużych cząstek białkowych, stanowi podstawę i formę istnienia organizmów żywych. Uprościłeś i zafiksowałeś bezdyskusyjnie, że forma białek węglowych ma możliwość wyboru przejścia na kwarc (krzem). Przecież natura tak bogata w pomysły, jak tworzy organizmy mające cechę życia, to przecież od początku w jakiejś wersji. Niewyobrażalnym jest by w ciągu trwania życia, można zmieniać podstawowy budulec organizmu. Bynajmniej na obecny stan wiedzy. Wiemy, że życie złożone ze skomplikowanych struktur chemicznych, nie może na własne życzenie tych struktur zmieniać, bo to się wiąże zawsze z końcem życia dla tejże struktury. Jeśli, a nauka tego nie odrzuca, może życie powstać także w oparciu o krzem, to muszą być określone warunki środowiskowe, pozwalające na to. Takie środowisko na pewno będzie wrogie dla struktur węglowych. Fantazja Ciebie poniosła.
>>2. Mogą być mniejsi i niezauważalni nawet jak obok nich staniemy. >Mogą być niemalże dowolnie mali. Jest to bardziej kwestia przetwarzania informacji niż rozmiarów maszyny.
No tak, ale informacja musi być gdzieś przechowywana, gdzieś tworzona. W przeciwnym wypadku jej nie ma. Poza tym, jak już ruszyłem sprawę życia opartego na krzemie, Możemy takiego życia nie zauważyć. Natura w swym bogactwie tworzenia może takie życie wyposażyć w inne zmysły jak struktury białkowe, co może tylko utrudnić lub uniemożliwić wzajemny kontakt. Temat rzeka.
>>3. Należy (jednak) analizować doniesienia o UFO >Takie informacje są dogłębnie analizowane, nie wynika z nich jednak zbyt wiele.
No właśnie. Naprawdę trudno i niemożliwe na obecną chwilę dokonywać analizy docierających do nas zjawisk, których nie potrafimy zmierzyć, zważyć, dotknąć. Jedyne co posiadamy to tylko różnej jakości filmy. No chyba, że są skrzętnie ukrywane dowody materialne. Ale jeśli są ukrywane to dlaczego?
> Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 1 | wsx666 (1067 punktów) |
>Wątpliwe. Z wiedzy nam współczesnej. Węgiel, podstawowy budulec dużych cząstek białkowych, stanowi podstawę i formę istnienia organizmów żywych. Uprościłeś i zafiksowałeś bezdyskusyjnie, że forma białek węglowych ma możliwość wyboru przejścia na kwarc (krzem).
Bardziej chodziło mi o to, że być może organizmy jak my, mając miliard lat czasu mogły celowo wybrać inną formę istnienia, nie koniecznie opartą na fundamencie pierwotnej ewolucji z której się wywodzą.
>No tak, ale informacja musi być gdzieś przechowywana, gdzieś tworzona. W przeciwnym wypadku jej nie ma. Poza tym, jak już ruszyłem sprawę życia opartego na krzemie, Możemy takiego życia nie zauważyć. Natura w swym bogactwie tworzenia może takie życie wyposażyć w inne zmysły jak struktury białkowe, co może tylko utrudnić lub uniemożliwić wzajemny kontakt. Temat rzeka.
Nie zapominajmy o tym, że mogą oni istnieć nie tylko w innych rozmiarach ale i WYMIARACH. Fizyka nie wyklucza istnienia innych wymiarów i absolutnie nie muszą one być nie zamieszkałe. Wtedy to już faktycznie rozmiar nie ma znaczenia.
> No chyba, że są skrzętnie ukrywane dowody materialne. Ale jeśli są ukrywane to dlaczego?
Materiały na temat UFO są gromadzone przez wszystkie agencje wywiadowcze na świecie. Istnieje setki dobrze udokumentowanych przypadków obserwacji UFO przez bardzo wiarygodnych świadków jak wojskowi piloci itp. Inna kwestia czy kiedykolwiek zdołano taki obiekt pozyskać. To już spekulacje. Jest jeden ciekawy przykład człowieka który mówił o tym 30 lat temu i teraz ponownie o tym mówi. Kwestia czy mu wierzyć czy nie. Ja nie mam zdania. Chociaż wydaje mi się, że zmyśla co nie zmienia faktu, że to najciekawszy przypadek jaki znam a tematyką UFO interesuję się od dziecka. Ten człowiek to Bob Lazar, polecam zapoznać się, tym bardziej, że przemówił po wielu latach.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Wątpliwe. Z wiedzy nam współczesnej. Węgiel, podstawowy budulec dużych cząstek białkowych, stanowi podstawę i formę istnienia organizmów żywych. Uprościłeś i zafiksowałeś bezdyskusyjnie, że forma białek węglowych ma możliwość wyboru przejścia na kwarc (krzem). >Bardziej chodziło mi o to, że być może organizmy jak my, mając miliard lat czasu mogły celowo wybrać inną formę istnienia, nie koniecznie opartą na fundamencie pierwotnej ewolucji z której się wywodzą.
To brzmi nie tyle fantastycznie, ale przefantastycznie, o ile tak można to nazwać. Wiesz Ty o czym teraz mówisz? Jeśli dopuszczasz taki pomysł, to wiesz na jakim etapie rozwoju to mogłoby się zdarzyć? Twory białkowe jak bogowie. I nie chodzi tu o boga stwórcę. Jak sobie wyobrażasz przemianę tworu białkowego w twór na podstawie krzemu z zachowaniem osobowości i świadomości? To może tylko wyjaśnić K-H-K który siedząc z psem w parku zauważył (zauważ na spacerze), przemianę czasu w przestrzeń i odwrotnie, przemianę materii w energię(?), gdzie temperatura jest abstrakcją, foton to abstrakcja, a świadomość to czynność. No chyba nie chcesz być takim jak on.
>>No tak, ale informacja musi być gdzieś przechowywana, gdzieś tworzona. W przeciwnym wypadku jej nie ma. Poza tym, jak już ruszyłem sprawę życia opartego na krzemie. Możemy takiego życia nie zauważyć. Natura w swym bogactwie tworzenia może takie życie wyposażyć w inne zmysły, jak struktury białkowe, co może tylko utrudnić lub uniemożliwić wzajemny kontakt. Temat rzeka. >Nie zapominajmy o tym, że mogą oni istnieć nie tylko w innych rozmiarach ale i WYMIARACH. Fizyka nie wyklucza istnienia innych wymiarów i absolutnie nie muszą one być nie zamieszkałe.
A zatem są i będą dla nas nieosiągalni nigdy. My tylko "widzimy" i czujemy cztery wymiary.
>Wtedy to już faktycznie rozmiar nie ma znaczenia.
Ależ przecież nie chodzi o formę.
>> No chyba, że są skrzętnie ukrywane dowody materialne. Ale jeśli są ukrywane to dlaczego? >Materiały na temat UFO są gromadzone przez wszystkie agencje wywiadowcze na świecie. Istnieje setki dobrze udokumentowanych przypadków obserwacji UFO przez bardzo wiarygodnych świadków jak wojskowi piloci itp. Inna kwestia czy kiedykolwiek zdołano taki obiekt pozyskać. To już spekulacje. Jest jeden ciekawy przykład człowieka który mówił o tym 30 lat temu i teraz ponownie o tym mówi. Kwestia czy mu wierzyć czy nie. Ja nie mam zdania. Chociaż wydaje mi się, że zmyśla co nie zmienia faktu, że to najciekawszy przypadek jaki znam a tematyką UFO interesuję się od dziecka. Ten człowiek to Bob Lazar, polecam zapoznać się, tym bardziej, że przemówił po wielu latach.
Postaram się go odszukać, jeśli będzie na necie. Tylko wątpliwość się bierze stąd, że tylko na tyle tysięcy odnotowanych przypadków, jest tylko jeden w miarę wiarygodny. Widzisz może przez to jakie jest prawdopodobieństwo? Zjawiska niewytłumaczalne zbyt mocno atakują przez globalizację i szybki przez to przepływ informacji. Zrobił to właśnie internet. A mało masz ulegających sensacyjnym "prawdom" ludzi na całym świecie? Papież puścił bąka w Japonii, a za chwilę (góra kwadrans) wie o tym cały świat. Inna sprawa czy ta informacja jest prawdziwą. Czy nie można manipulować informacją?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | wsx666 (1067 punktów) |
>To brzmi nie tyle fantastycznie, ale przefantastycznie, o ile tak można to nazwać. Wiesz Ty o czym teraz mówisz? Jeśli dopuszczasz taki pomysł, to wiesz na jakim etapie rozwoju to mogłoby się zdarzyć? Twory białkowe jak bogowie. I nie chodzi tu o boga stwórcę. Jak sobie wyobrażasz przemianę tworu białkowego w twór na podstawie krzemu z zachowaniem osobowości i świadomości?
Fakt, to brzmi fantastycznie ale ja mówię o odpowiednim okresie czasie rozwoju takiej cywilizacji. Nie jesteśmy w stanie wykluczyć, że czysto hipotetycznie cywilizacja po okresie daj my na to miliona lat rozwoju nie przekształci się celowo w inny twór swojego istnienia. Chociaż ja osobiście uważam, że naturalnym torem rozwoju jest przeniesienie 'świadomości' w świat cyfrowy i właśnie stąd brak obcych w galaktyce. Zamiast podbijać kosmos, co jest nie realne, cywilizacje 'przenoszą' się na rodzimych planetach w świat wirtualny porzucając niejako swoje materialne ciała.
>A zatem są i będą dla nas nieosiągalni nigdy. My tylko "widzimy" i czujemy cztery wymiary.
Generalnie tak może być, są obok nas a jednak zupełnie 'gdzie indziej'.
>Ależ przecież nie chodzi o formę.
Forma jest w pewnym sensie jedynie abstrakcją którą rozumiemy jedynie poprzez ukierunkowaną świadomość.
>Czy nie można manipulować informacją?
Można i manipuluje się nią od zawsze.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
| | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | Zdaje się, że pędzimy niepotrzebnie nie tą drogą. 1# Jeśli przyjmiemy, że może być takie życie, to faktyczna różnica poziomów wiedzy i nauki, będzie tak duża, iż kontakt wzajemny jest po prostu niemożliwy. Nie chcę tu przytaczać przykładów nieadekwatnych, co z lubością uwielbiają niektórzy forumowicze. Np. czy człowiek będzie szukał kontaktu ze społecznością mrowiska? Może i przesadziłem ale tak można to widzieć. Tym bardziej, że nie wiemy nic. Po prostu jest to czysta spekulacja, bezzasadna zresztą. 2# Jeśli zakładamy, że te inne istoty, potrafią się poruszać/istnieć/być w większej ilości wymiarów, potrafią to fizycznie wykorzystywać, to tylko świadczy o ich miażdżącej przewadze cywilizacyjnej, technicznej czy technologicznej. 3# Wspomniałeś o przestrzeni cyfrowej. Tym bardziej będą dla nas niezrozumiali, bo ich świadomość musi też być każdemu osobnikowi przypisana indywidualnie (no inaczej sobie nie wyobrażam wspólnej świadomości grupowej). Przytoczony nieszczęsny przykład mrówek, tylko pokazuje, że stanęły w rozwoju w geologicznej skali czasu, od momentu ich powstania jako gatunku. A przecież dysponują wysoką, jak na owady, świadomością grupową. 4# Najgorsze w tej sprawie jest to, że tak naprawdę spekulujemy i to bardzo odważnie. To tak zwane UFO nie musi posiadać żywych pasażerów. Dlaczego tak myślę? Bo żaden ale to żaden organizm zbudowany na chemii organicznej nie wytrzyma takich przyspieszeń jakie potrafi UFO osiągać. Nawet życie oparte na krzemie. To może być tylko znakomicie wykonany robot, wyposażony w samo uczące się układy, wyposażony w programy bardzo rozbudowane z ogromną pojemnością pamięci wewnętrznej. No widzisz? Też spekuluję i nic z tego nie wychodzi.. Poza tym nic bardziej szkodliwego dla przechowywanej świadomości nie ma, jak promieniowanie kosmiczne. Sonda kosmiczna Viking I uległa przeprogramowaniu samoistnemu a raczej spowodowanego wpływem promieniowania kosmicznego i kontakt z nią jest do dziś utrudniony. Oczywiście to zdarzenie wywołało sensacyjne domysły, iż sondę opanowali "obcy" by ją zbadać. Wtedy sonda przestała nadawanie. 5# Ze względu na to, że nie mamy nic "w ręku", cała otoczka sensacyjnych informacji to na razie tylko spekulacje, domysły, domniemania, tworząca pole do każdej spekulacji, tworząca w każdej głowie dociekających swoje wizje. Nie powiem, ale to dobra zabawa intelektualna. Twoja wypowiedź, której nie potępiam, jest tego też przykładem. Musimy jednak jeszcze poczekać. Poczekać na taki stan techniki powszechnej, który będzie umożliwiał natychmiastową reakcję przy powzięciu informacji o zjawiskowym UFO. Decydować będzie szybkość reakcji. Może wtedy uda się jakoś osaczyć, na ludzkie pojęcie, te zagadkowe twory nie ludzkiej techniki. Na razie jednak informacje takie cechuje wysoki stopień braku wiarygodności. I nie myśl, że jestem przeciwny tym dziwnym informacjom. Sam z zaciekawieniem oglądam na kanale "Fokus" cykliczne programy pt."Starożytni kosmici". Tam właśnie wygląda uwiarygodnianie zupełnie fantastycznych informacji, czy zwykłych spekulacji. A współczesna archeologia, posiłkując się wypowiedziami współczesnych inżynierów tak naprawdę, nie potrafi sensownie odpowiedzieć na wiele pytań. Po prostu pewne tematy omija.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | wsx666 (1067 punktów) | >Zdaje się, że pędzimy niepotrzebnie nie tą drogą. >1# Jeśli przyjmiemy, że może być takie życie, to faktyczna różnica poziomów wiedzy i nauki, będzie tak duża, iż kontakt wzajemny jest po prostu niemożliwy. Nie chcę tu przytaczać przykładów nieadekwatnych, co z lubością uwielbiają niektórzy forumowicze. Np. czy człowiek będzie szukał kontaktu ze społecznością mrowiska? Może i przesadziłem ale tak można to widzieć. Tym bardziej, że nie wiemy nic. Po prostu jest to czysta spekulacja, bezzasadna zresztą.
Może być tak, że dla odpowiednio zaawansowanych cywilizacji nie jesteśmy nawet mrowiskiem, może być i tak, że dla nich nie jesteśmy nawet istotami świadomymi.
>2# Jeśli zakładamy, że te inne istoty, potrafią się poruszać/istnieć/być w większej ilości wymiarów, potrafią to fizycznie wykorzystywać, to tylko świadczy o ich miażdżącej przewadze cywilizacyjnej, technicznej czy technologicznej.
Dokładnie tak, my istniejemy kilkanaście tysięcy lat biorąc pod uwagę jaskiniowców a co z cywilizacjami mających wiek powiedzmy miliard lat ?
>3# Wspomniałeś o przestrzeni cyfrowej. Tym bardziej będą dla nas niezrozumiali, bo ich świadomość musi też być każdemu osobnikowi przypisana indywidualnie (no inaczej sobie nie wyobrażam wspólnej świadomości grupowej). Przytoczony nieszczęsny przykład mrówek, tylko pokazuje, że stanęły w rozwoju w geologicznej skali czasu, od momentu ich powstania jako gatunku. A przecież dysponują wysoką, jak na owady, świadomością grupową.
Cywilizacja cyfrowa nie wyjdzie poza swoją planetę. podbój kosmosu nie będzie jej interesował, nigdy z nami się nie skontaktuje, mało tego swoje istnienie ukryje przed resztą wszechświata możliwe skrupulatnie jak to tylko się da. Hawking powiedział, że wedle niego my wręcz powinniśmy siedzieć cicho bo nie wiadomo kto nas odwidzi, a jeżeli już odwidzi nie będzie miał prawdopodobnie pokojowych zamiarów.
>4# Najgorsze w tej sprawie jest to, że tak naprawdę spekulujemy i to bardzo odważnie. To tak zwane UFO nie musi posiadać żywych pasażerów. Dlaczego tak myślę? Bo żaden ale to żaden organizm zbudowany na chemii organicznej nie wytrzyma takich przyspieszeń jakie potrafi UFO osiągać. Nawet życie oparte na krzemie. To może być tylko znakomicie wykonany robot, wyposażony w samo uczące się układy, wyposażony w programy bardzo rozbudowane z ogromną pojemnością pamięci wewnętrznej. No widzisz? Też spekuluję i nic z tego nie wychodzi.. Poza tym nic bardziej szkodliwego dla przechowywanej świadomości nie ma, jak promieniowanie kosmiczne. Sonda kosmiczna Viking I uległa przeprogramowaniu samoistnemu a raczej spowodowanego wpływem promieniowania kosmicznego i kontakt z nią jest do dziś utrudniony. Oczywiście to zdarzenie wywołało sensacyjne domysły, iż sondę opanowali "obcy" by ją zbadać. Wtedy sonda przestała nadawanie.
Prawdopodobnie tak jest, że jeżeli są jakieś obiekty obcych to mogą to być bezzałogowe pojazdy gdyż materia biologiczna nie jest w stanie przetrwać przeciążeń wynikających z takich podróży. Samo promieniowanie kosmiczne również było by dla nich zabójcze.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|