Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Cementowanie" atmosfery dwutlenkiem węgla?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
17-12-2018 08:51Arminius (25555 punktów)"Cementowanie" atmosfery dwutlenkiem węgla?
Ocena 1 na 1
Okazuje się, iż jednym z głównych emitentów dwutlenku węgla - gazu cieplarnianego współodpowiedzialnego za efekt globalnego ocieplenia jest proces produkcji cementu - materiału niezbędnego do otrzymywania betonu. W procesie produkcji cementu portlandzkiego - najbardziej obecnie popularnego - najistotniejszym składnikiem koniecznym do otrzymania finalnego surowca jest tak zwany klinkier. I właśnie jego wytwarzanie generuje najwięcej dwutlenku węgla. Na produkcję cementu przypadka 8 % emisji dwutlenku węgla w skali globalnej.
Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału. W którym polecam szczególnie wątek dotyczący alternatywnej technologii - skutkującej produkcją biocemnetu. W wielkim skrócie polega ona na naśladowaniu procesu podobnego do tego, których zachodzi w przyrodzie podczas tworzenia się masy koralowej.

"One of those trying to drum up greater support for such alternative cements is Ginger Krieg Dosier, co-founder and CEO of BioMason - a start-up in North Carolina that uses trillions of bacteria to grow bio-concrete bricks.
The technique, which involves placing sand in moulds and injecting it with microorganisms, initiates a process similar to the one that creates coral.
"I have a long fascination with marine cements and structures," explains Ms Krieg Dosier, a trained architect who was surprised to find no real green alternatives to bricks and masonry when she began research at an architectural firm more than 10 years ago.
The discovery led her to create her own solution, which, after years of development, now takes only four days. It happens at room temperature, without the need for fossil fuels or calcination - two of the main sources of the cement industry's CO2 emissions.
Ms Krieg Dosier believes green cements and technologies such as hers offer a solution to the sector's emissions issue.
"Traditional Portland-based cement production practices will continue to release CO2 due to its fundamental chemistry," she says, adding that rather than turning to carbon capture and storage, we should be investing more in techniques that actively remove carbon from the atmosphere.
"Alternative cements and binding technologies go beyond evolutionary CO2 capture to revolutionary methods that fundamentally sequester CO2."

www.bbc.com/news/science-environment-46455844
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Okazuje się, iż jednym z głównych emitentów dwutlenku węgla - gazu cieplarnianego współodpowiedzialnego za efekt globalnego ocieplenia jest proces produkcji cementu.<<

Znowu straszenie tym strasznym gazem. I co on takiego strasznego robi? Ano, absorbuje promieniowanie podczerwone, które Ziemia chciała by wyemitować w kosmos. Tyle że wszelka energia podtrzymująca życie na naszej planecie pochodzi ze Słońca, które przysyła nam nie tylko ultrafiolet, dzięki któremu możemy się opalać, ale i masę podczerwieni, którą odczuwamy jako ciepło. I leżąc bykiem na leżaku na plaży gdzieś w Grecji czy Hiszpani zazwyczaj chowamy się pod parasolem. Co z tego wynika? Ano to, że najwyraźniej grzeje nas to promieniowanie podczerwone docierające ze Słońca, a nie to emitowane przez Ziemię.
Ale wracając do tego strasznego dwutlenku węgla: niewątpliwie działa on jak filtr podczerwieni. Tylko dlaczego ci wszyscy ekoterroryści spod sztandaru Ala Gore'a zauważają tylko absorbcję przez CO2 podczerwieni emitowanej przez Ziemię, a totalnie ignorują absorbcję podczerwieni dochodzącej do nas od Słońca? Przecież każdy filtr działa tak samo w obydwie strony.
A co zrobić z tymi globalnymi okresami ocieplenia sprzed setek tysięcy lat, kiedy na pewno nikt nie produkował cementu?
I jak to jest, że ten Al Gore straszy wszystkich globalnym ociepleniem, którego konsekwencją ma być podobno znaczne podniesienie poziomu wody w oceanach, a sam buduje luksusową posesję nad brzegiem morza?
proxy.duck(*)2F04/montecito-house.jpg&f=1
18-12-2018 02:49 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
?
>I jak to jest, że ten Al Gore straszy wszystkich globalnym ociepleniem, którego konsekwencją ma być podobno znaczne podniesienie poziomu wody w oceanach, a sam buduje luksusową posesję nad brzegiem morza?

A od kiedy to pasterze musza stosowac sie do wlasnych dyrektyw? Tylko barany maja przestrzegac i bezgranicznie wierzyc w slowa pasterza.

I jesli pasterz powie, ze globalne ocieplenie jest tragedia to tak jest.

I jak pasterz powie, ze za pieniadze barana bedzie w stanie obnizyc temperature o 2,66627282829982334 stopnia to nie jest to megalomania lub oszustwo ino prawda objawiona i koniecznosc.
18-12-2018 09:14 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)czy to "fake"?
>Znowu straszenie tym strasznym gazem. I co on takiego strasznego robi?

Wespół z innymi gazami odpowiada za efekt cieplarniany - ze skutkami w stosunkowo bliskiej przyszłości wcale niemiłymi dla ludzkiej populacji. Pan uważa iż globalne ocieplenie to "fake"???
18-12-2018 18:18 
 Ocena 3 na 3
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: czy to "fake"?
>>Wespół z innymi gazami odpowiada za efekt cieplarniany - ze skutkami w stosunkowo bliskiej przyszłości wcale niemiłymi dla ludzkiej populacji. Pan uważa iż globalne ocieplenie to "fake"???<<

O CO2 już było. Teraz para wodna czyli chmury. W dzień, gdy przesłaniają Słońce, robi się chłodniej. W nocy, zwłaszcza zimą przeciwdziałają wypromieniowywaniu ciepła i jest cieplej niż wtedy gdy nad nami jest gwiaździste niebo o temperaturze bliskiej 0K.
A teraz pytanie o to, co jest odpowiedzialne za tworzenie się chmur. Wyznawcy Guru-Gore'a jednym głosem wrzasną, że to MY jesteśmy za to odpowiedzialni. Ale są tacy, chyba jednak znacznie lepiej wyedukowani niż ten Guru, którzy dowodzą, że dominującą rolę w tym odgrywa promieniowanie kosmiczne, którego dopływ do Ziemi jest z kolei regulowany aktywnością Słońca, w szczególności liczbą plam słonecznych.
No i nie zapominajmy o tym, że w przeszłości liczonej w setkach tysięcy lat miały miejsce takie zmiany klimatu, że te obecnie obserwowane są niewiele znaczącymi fluktuacjami. Ale istotne w tym jest, że to obecne maksimum, w którym żyjemy, trwa już od przeszło 10 tys. lat, a nie ograniczyło się do ostrego maksimum, jak to bywało. I to rozmycie tego maksimum przypisuje się działalności ludzi. Globalne ocieplenie klimatu pozwoliło wyjść ludziom z Afryki, ale jednocześnie zmusiło ich do wypalania lasów, co niektórzy uważają za przyczynę tego, że nie nastąpiło gwałtowne oziębienie, jak to zdarzało regularnie co mniej więcej 100 000 lat.
Jest to tylko hipoteza, ale chyba warta rozpatrzenia, bo może to na Słońcu z jakiegoś powodu wystąpiło zakłócenie periodyczności.

www.dandebat.dk/eng-klima7.htm
www.isthereglobalcooling.com
19-12-2018 08:59 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)człowiek potrafi?
>No i nie zapominajmy o tym, że w przeszłości liczonej w setkach tysięcy lat miały miejsce takie >zmiany klimatu, że te obecnie obserwowane są niewiele znaczącymi fluktuacjami

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu milionów lat nie było tak nagłej zmiany temperatury - skok o 1 - 1.5 stopnia w ciągu 200 lat i nadal rośnie. Około 1800 roku w atmosferze było około 270 ppm( cząsteczek co2 na metr sześcienny). W chwili obecnej jest ich około 400 - i są to cząsteczki pochodzące z węgla kopalnego - bo świadczy o tym ich budowa. Taki ogromny skok w ilości Co2 wygenerował zachodzące ocieplenie. Oczywiście oprócz CO2 są inne gazy cieplarniane - jak np. para wodna. Jednakże szybkie dokładanie dodatkowego C02 z zasobów kopalnych powoduje zakłócenie stanu równowagi. Oczywiście, iż w przeszłości wielokrotnie zdarzały się i ocieplenia i oziębienia. Jednakże fenomen obecny polega na tym, iż w tym cyklu naturalnych zmian jak wyżej, człowiek poprzez spalanie paliw kopalnych - wygenerował, dodatkowe, antropogeniczne ocieplenie, niezależne od zmian jak wyżej.
22-12-2018 18:59 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: człowiek potrafi?
>> Oczywiście, iż w przeszłości wielokrotnie zdarzały się i ocieplenia i oziębienia. Jednakże fenomen obecny polega na tym, iż w tym cyklu naturalnych zmian jak wyżej, człowiek poprzez spalanie paliw kopalnych - wygenerował, dodatkowe, antropogeniczne ocieplenie, niezależne od zmian jak wyżej. <<

Być może tak, być może nie. Porównując stężenia CO2 dzisiaj i przed tysiącami lat porównujemy wyniki obliczeń z wynikami pomiarów, bo te wartości nawet z nieodległej przeszłości są obliczane przy pewnych założeniach, a te dzisiejsze są bezpośrednimi pomiarami. Ponadto, publikowane dane wskazują, że setki tysięcy lat temu miały miejsce równoległe zmiany i temperatury i stężenia CO2. Wtedy nikt nie jeździł ciężarówkami z silnikami Diesla, ani nie palił w piecach węglem brunatnym, a stężenie CO2 bywało wysokie. Jedynie porównywanie tych obliczonych stężeń z mierzonymi dzisiaj pokazuje nagle, że emitujemy straszne ilości. Tyle że taki skok stężenia CO2 w przeszłości musiał by być powiązany z równie drastycznym ociepleniem; zatem ekstrapolując to na czas obecny już powinniśmy gotować się w sosie własnym.
Dlatego uważam, że prace nad czystymi technologiami uzyskiwania energii są jak najbardziej uzasadnione i pożądane, ale to nie musi oznaczać ideologicznej walki z emisjami CO2.
Bo niby do jakiej wartości należałoby obniżyć to stężenie? Pomijając już to, że zwykły obywatel i tak nie jest w stanie wpłynąć na to w istotny sposób.
zeniu73 (6483 punktów)
>Pomijając już to, że zwykły obywatel i tak nie jest w stanie wpłynąć na to w istotny sposób.

I dlatego nie wplywa obywatel a tylko jego portfel.

Dopoki wszelkiej masci ekolodzy (od siedmiu bolesci), politycy oraz zbijacze kapitalu (jak na przyklad s*******ny z DuH w Niemczech) nie wezma sie za na przyklad najwieksze statki (8 z nich emituje wiecej CO2 niz wszystkie auta swiata) doputy nikt mnie nie przekona, ze w calym tym ocipieniu nie chodzi tylko o kase, kase, kase.

Cale szczescie ze nie mamy juz Pangei bo bysmy teraz characz za lancuchy do powstrzymania dryfu placili (bo dryf bylby oczywiscie wina czlowieka).
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: czy to "fake"?
>>Wespół z innymi gazami odpowiada za efekt cieplarniany ...<<

W Wikipedii na temat "efektu cieplarnianego" piszą m.in. że ta nazwa jest błędną nazwą, bo to że w szklarniach jest ciepło nie wynika z tego, że jest tam jakieś wyższe stężenie "gazów cieplarnianych", ale że jest tam ograniczona konwekcja. en.wikiped(*)Greenhouse_effect#cite_note-32
W tej chwili nie jestem w stanie znaleźć odnośnika, ale pamiętam, że czytałem, że jeden ze znanych fizyków (nazwiska nie pamiętam) przeprowadził doświadczenie polegające na tym, że zbudował dwie komory mające imitować szklarnie z tym, że w jednej zainstalował zwykłe szklane szyby, a w drugiej identyczne szyby ale zrobione z chlorku potasu, który w przeciwieństwie do szkła przepuszcza podczerwień. I co stwierdził? Stwierdził że w jednej i drugiej komorze była taka sama temperatura.
Ale bez takich wymyślnych eksperymentów każdy ogrodnik mający szklarnie wie, że dla obniżenia temperatury w szklarni trzeba włączyć wentylatory, albo otworzyć lufty.
Żeby zatem uporządkować naszą wiedzę o klimacie trzeba ją odseparować od polityki. W tym od rządowego finansowania badań nad tym tzw. efektem cieplarnianym, bo jakoś nie wiadomo mi nic o tym, żeby w ramach jakiegoś programu rządowego finansowano badania nad alternatywnymi teoriami czy hipotezami odnośnie zmian klimatycznych.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365