Racjonalista - Strona głównaDo treści
Błogosławieństwo czy przekleństwo pracy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
06-08-2021 08:40Arminius (25555 punktów)Błogosławieństwo czy przekleństwo pracy?
0 na 2
Wędrując rowerem po Opolszczyźnie trafiłem także do byłego obozu jenieckiego w Łambinowicach.
Wystawa muzealna jest taka sobie, bardzo interesujący natomiast jest cmentarz jeniecki, stanowiący cześć kompleksu muzealnego. Miłośnicy turystyki nekropolicznej bezwzględnie winni tutaj zaglądnąć. Po "odzyskaniu wolności" pociągnąłem w plener nad Nysę, żeby trochę pomoczyć tyłek i w trakcie jazdy, pod wpływem obejrzanych filmów i fotografii - nawiedziła mnie pewna refleksja.
Otóż oficerowie w oflagach zwolnieni byli od obowiązku pracy. Z kolei szeregowi i podoficerowie w stalagach - generalnie byli do takiej pracy zobowiązani. Pozornie oficerowie mieli wielki przywilej, podkreślający ich wyższą szarzę i uprzywilejowany status. Ale przecież gdy ktoś siedzi np. 6 lat w obozie i nie pracuje, to - jeżeli nie narzuci sobie ostrej samodyscypliny ćwiczeń fizycznych i wysiłku intelektualnego - może ulec całkowitej degrengoladzie psycho - fizycznej.
Praca, rzecz jasna nie wycieńczająca, jest w takich okolicznościach błogosławieństwem. Tak więc instytucja która miał być przywilejem, mogła w określonych kontekstach nabierać znamion przekleństwa. Bo przecież podoficer, który pracował u jakiegoś ludzkiego bauera, który (to warunek sine qua non) go nie katował nadludzką praca - miał o niebo lepiej niż oficer siedzący cały czas w jednym miejscu i kiszący się w swoim własnym sosie przez całe lata. Miał odpowiednią porcję wysiłku fizycznego ( mens sana in corpore sano), lepsze jedzenie, więcej kontaktów towarzyskich, możliwość przebywania w różnych miejscach.
Z materiałów muzealnych nie dowiedziałem się, czy oficer na własną prośbę mógł być skierowany do pracy, jeżeli odczuwał taką potrzebę. Ale nawet jeżeli tak było - to zdecydowana większość z nich nie korzystała z takiej możliwości ze względów na konwenanse socjalne oraz presję innych oficerów, dbających o status i prestiż grupy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Z materiałów muzealnych nie dowiedziałem się, czy oficer na własną prośbę mógł być skierowany do pracy, jeżeli odczuwał taką potrzebę. Ale nawet jeżeli tak było - to zdecydowana większość z nich nie korzystała z takiej możliwości ze względów na konwenanse socjalne oraz presję innych oficerów, dbających o status i prestiż grupy.

Ta absurdalna wypowiedź tylko odsłania kompletny brak wiedzy. Sielanka. Wprost sielanka. Relatywizujesz hitlerowskie zbrodnie.
>status i prestiż grupy
Gdybyś znał typologie eksklaw i enklaw takich piramidalnych bzdur byś nie pisał.
Jakiej grupy? Słyszałeś choćby o jednej enklawie? Wiesz qrwa w ogóle czym one były dla więźniów? A wiesz dlaczego
Polscy oficerowie, podoficerowie, podchorążowie i szeregowcy jako jeńcy wojenni należeli do kategorii "podwładnych"? Za mało miejsca co by tłumaczyć, a ty i tak masz łeb nazistowskimi tekstami przepelniony, że nie ma w niej już miejsca na prawdę.
>czy oficer na własną prośbę mógł być skierowany do pracy, jeżeli odczuwał taką potrzebę
Równie dobrze móglby prosić ciebie żebyś przestał wypisywać brednie idioto.
Arminius (25555 punktów)
>>Z materiałów muzealnych nie dowiedziałem się, czy oficer na własną prośbę mógł być skierowany do pracy, jeżeli odczuwał taką potrzebę. Ale nawet jeżeli tak było - to zdecydowana większość z nich nie korzystała z takiej możliwości ze względów na konwenanse socjalne oraz presję innych oficerów, dbających o status i prestiż grupy.
>Ta absurdalna wypowiedź tylko odsłania kompletny brak wiedzy. Sielanka. Wprost sielanka. Relatywizujesz hitlerowskie zbrodnie.
>>status i prestiż grupy
>Gdybyś znał typologie eksklaw i enklaw takich piramidalnych bzdur byś nie pisał.
>Jakiej grupy? Słyszałeś choćby o jednej enklawie? Wiesz qrwa w ogóle czym one były dla więźniów? A wiesz dlaczego
>Polscy oficerowie, podoficerowie, podchorążowie i szeregowcy jako jeńcy wojenni należeli do kategorii "podwładnych"? Za mało miejsca co by tłumaczyć, a ty i tak masz łeb nazistowskimi tekstami przepelniony, że nie ma w niej już miejsca na prawdę.
>>czy oficer na własną prośbę mógł być skierowany do pracy, jeżeli odczuwał taką potrzebę
>Równie dobrze móglby prosić ciebie żebyś przestał wypisywać brednie idioto.

Toksyczne emocje i hejt. Nic więcej. Żadnego pierwiastka merytorycznego
romaro (25211 punktów)
>Toksyczne emocje i hejt. Nic więcej. Żadnego pierwiastka merytorycznego
Kiedyś w Polsce nie do pomyślenia było promować hitlerjugend. Jeżeli ktoś to robi jest albo debilem, albo kwalifikowanym nazistą.
Arminiusa fascynacje:
"Scouting jako prekursor faszyzmu"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,765919
"Model jak wyżej wypromowany przez barona Pierre de Coubertin jest ze wszech miar patologiczny."
"Przykładem najlepszym niech będzie organizacja Wandervogel - prekursor skautingu i Hitlerjugend"
Arminius (25555 punktów)wtręty trollingowe
>>Toksyczne emocje i hejt. Nic więcej. Żadnego pierwiastka merytorycznego
>Kiedyś w Polsce nie do pomyślenia było promować hitlerjugend. Jeżeli ktoś to robi jest albo debilem, albo kwalifikowanym nazistą.
>Arminiusa fascynacje:
>"Scouting jako prekursor faszyzmu"
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,765919
>"Model jak wyżej wypromowany przez barona Pierre de Coubertin jest ze wszech miar patologiczny."
>"Przykładem najlepszym niech będzie organizacja Wandervogel - prekursor skautingu i Hitlerjugend"

Proszę potraktować ów wpis jako kolejne ostrzeżenie. Zamieszczanie przez pana po raz kolejny tego samego wpisu w różnorakich wątkach, o całkowicie różnej tematyce - nosi typowe znamiona trollingu/złośliwej obstrukcji i skutkować może usunięciem takiego pozamerytorycznego wtrętu.
06-08-2021 10:44 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)Odp: wtręty trollingowe
Nie pisz bzdur idioto, a zaoszczędzisz sobie nerwów.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Błogosławieństwo czy przekleństwo pracy?

>Otóż oficerowie w oflagach zwolnieni byli od obowiązku pracy. Z kolei szeregowi i podoficerowie w stalagach - generalnie byli do takiej pracy zobowiązani. Pozornie oficerowie mieli wielki przywilej, podkreślający ich wyższą szarzę i uprzywilejowany status.
Nie pozornie, bo przymusowa robota to niewolnictwo. A ten przywilej, to obliczona na wzajemność solidarność elit.

>Ale przecież gdy ktoś siedzi np. 6 lat w obozie i nie pracuje, to - jeżeli nie narzuci sobie ostrej samodyscypliny ćwiczeń fizycznych i wysiłku intelektualnego - może ulec całkowitej degrengoladzie psycho - fizycznej.
Że niby co się takiemu stanie?


cr

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365