Racjonalista - Strona głównaDo treści
Moje dziecko poszło do szkoły

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
01-09-2010 13:31rumi00 (12 punktów)Moje dziecko poszło do szkoły
Ocena 11 na 11
Witam,
Mój syn rozpoczął dzisiaj rok szkolny jako pierwszoklasista.
Szkoła ma dobrą opinię, chodzi do klasy sportowej-pływackiej.
Wychowawczyni przemiła.
Ja natomiast poczułam boleśnie, że żyję w państwie wyznaniowym.
1. Na uroczystości obecny był ksiądz, który jako pierwszy został powitany przez dyrektora. Ksiądz miał swoją mowę tuż po mowie dyrektora, w której nawoływał do wspólnej modlitwy i ogólnie katechizował.
2. Religia jest dwa razy w tygodniu, w środku zajęć. Etyki najprawdopodobniej nie będzie- za mało chętnych. Dzieci nie-katolicy są w tym czasie w bibliotece.
3. Jutro w trakcie zająć dzieci wychodzą na mszę świętą. Nie katolicy - do biblioteki.
4. W każdej sali wisi krzyż.
5. Na korytarzu wielki portret JP2, masa zdjęć z biskupami którzy odwiedzali szkołę.

Co można zrobić w takiej sytuacji jawnego łamania konstytucji?
bardzo proszę o rady.
Oczywiście martwię się tym że mój sprzeciw może zaszkodzić dziecku, ale coś w końcu MUSI się zmienić!!!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kognitywista (3391 punktów)
>Co można zrobić w takiej sytuacji jawnego łamania konstytucji?
Konstytucja jest utopijnym zbiorem praw, których nikt nie przestrzega. Dla prawników to taki kłopotliwy ozdobnik.
rysiek (4593 punktów)
>Moje dziecko poszło do szkoły (...)
No cóż, życzę sił i cierpliwości.
Gdy ja chodziłem do szkoły obok orła wisiały portrety Gomułki i Cyrankiewicza, odbywały się akademie propagujące socjalizm i przyjaźń Polsko-radziecką, były też lekcje z przedmiotu "wychowanie obywatelskie", tyle że w ich czasie "niewierzący" nie mogli udać się do biblioteki. Jak widać historia zatoczyła coś jakby "kółko".
01-09-2010 14:46 
 Ocena 9 na 9
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Tyle że wtedy nikt nie głosił z hipokryzją, że istnieje rozdział państwa od Partii/(dziś Kościoła).


Wielką jest zaiste mądrością umieć znosić głupotę innych - Pitagoras
rysiek (4593 punktów)
No nie wiem... Oficjalnie niby rządziła koalicja złożona aż z trzech sił politycznych. Formalnie rządził rząd (stąd portret premiera Cyrankiewicza), "wybieralny" sejm, administracja państwowa różnych szczebli itd. Ale faktycznie na co dzień, nikt raczej nawet nie udawał.
Całe oficjalne życie polityczne było wtedy jedną wielką fikcją, a brało w tym udział mnóstwo ludzi, do tego media, literatura, film itp. Czy to nie były wręcz Himalaje hipokryzji?
01-09-2010 20:49 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Czy to nie były wręcz Himalaje hipokryzji?
Nie były. W Konstytucję była wpisana zależność PRL od ZSRR, a nie ich rozdział.


Wielką jest zaiste mądrością umieć znosić głupotę innych - Pitagoras
rysiek (4593 punktów)
>Nie były. W Konstytucję była wpisana zależność PRL od ZSRR, a nie ich rozdział.
Zależność została wpisana chyba dopiero przez Gierka (słynne wstrzymanie się od głosu Stommy). Poza tym hipokryzja dotyczyła nie tylko stosunków PRL-ZSRR, ale większości aspektów ówczesnej rzeczywistości.
Vytautas (4394 punktów)
>>Nie były. W Konstytucję była wpisana zależność PRL od ZSRR, a nie ich rozdział.
>Zależność została wpisana chyba dopiero przez Gierka (słynne wstrzymanie się od głosu Stommy). Poza tym hipokryzja dotyczyła nie tylko stosunków PRL-ZSRR, ale większości aspektów ówczesnej rzeczywistości.
   Jeśli imperium rzymskie drogą podboju przyłączyło nowe państwo, to władca tego państwa jak dawniej był bogiem wcielonym, synem bożym, królem nad królami, władcą świata itp., a na końcu swej tytulatury dodawał skromne przyjaciel ludu rzymskiego. Podobnie w konstytucję PRLu wpisana była wcale nie zależność tylko przyjaźń ze Związkiem Radzieckim. Dzisiaj mamy układ o przyjaźni ze Stolicą Apostolską zwany konkordatem.
01-09-2010 17:18 
 Ocena 7 na 9
Myflowers (2721 punktów)
>>Moje dziecko poszło do szkoły (...)
>No cóż, życzę sił i cierpliwości.
>Gdy ja chodziłem do szkoły obok orła wisiały portrety Gomułki i Cyrankiewicza, odbywały się akademie propagujące socjalizm i przyjaźń Polsko-radziecką, były też lekcje z przedmiotu "wychowanie obywatelskie", tyle że w ich czasie "niewierzący" nie mogli udać się do biblioteki. Jak widać historia zatoczyła coś jakby "kółko".

Wychowanie obywatelskie ? To była propedeutyka nauk politycznych.Do tego niegłupia. Teraz tez jest WOS, ale w większości mówi o JPII z cytatami z jego homilii.
Religia też była, nieobowiązkowa, po lekcjach( za wyjątkiem jedenastolatek RTPD - później TPD).
A teraz masz obowiązkowy WOS z JPII i obowiązkową niemalże religię. Coś krzywe to kółko, raczej kwadratura koła, radzę trochę Geriavitu.
Wiecie co, wkurza mnie to wieczne wyrzekanie na PRL. Nie był to najlepszy z systemów, ale to, ze mogliście pokończyć studia, ze zlikwidowano analfabetyzm, gruźlicę, że dano możliwości dzieciom z zapadłych wiosek,aby do końca życia gnoju nie przerzucały ( internaty jakie były takie były ale jednak były, to samo akademiki), że było dożywianie w szkołach, "szklanki mleka" - to o tym się zapomina.
Faktycznie , mial racje Franciszek , jak powiedział - "dajcie Polakom własny rząd, a sami sie zniszczą..."


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
01-09-2010 19:17 
 Ocena 6 na 6
Brzostowski (7067 punktów)
>Wiecie co, wkurza mnie to wieczne wyrzekanie na PRL. Nie był to najlepszy z systemów, ale to, ze mogliście pokończyć studia, ze zlikwidowano analfabetyzm, gruźlicę, że dano możliwości dzieciom z zapadłych wiosek,aby do końca życia gnoju nie przerzucały ( internaty jakie były takie były ale jednak były, to samo akademiki), że było dożywianie w szkołach, "szklanki mleka" - to o tym się zapomina.

Czy w innych krajach, np we Włoszech, Francji, UK, to nie likwidowano analfabetyzmu, nie dawano szans ludziom w gorszym położeniu, itd, itp. W tych krajach robili to lepiej niż u nas, czyli przez PRL mamy kilkanascie lat zapóźnienia w wielu dziedzinach.
01-09-2010 19:35 
 Ocena 2 na 2
Myflowers (2721 punktów)

> czyli przez PRL mamy kilkanascie lat zapóźnienia w wielu dziedzinach.

No, czarno na białym to widac, nie uwłaczajac


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
01-09-2010 20:47 
 Ocena 1 na 1
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>No, czarno na białym to widac, nie uwłaczajac
I na czarno to widać, uwłaczając.
01-09-2010 22:19 
 0 na 2
Myflowers (2721 punktów)
>>No, czarno na białym to widac, nie uwłaczajac
>I na czarno to widać, uwłaczając.
>


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
rysiek (4593 punktów)
>(...) czyli przez PRL mamy kilkanascie lat zapóźnienia w wielu dziedzinach.
Optymista. Raczej kilkadziesiąt.
Logik (812 punktów)
i kolejne kilkadziesiąt dojdzie dzięki ZeSRE (Związek Socyalistycznych Republik Euro pejskich
)

... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
apud (4399 punktów)
>>(...) czyli przez PRL mamy kilkanascie lat zapóźnienia w wielu dziedzinach.
>Optymista. Raczej kilkadziesiąt.

Hmmmm od 45 do 89 to można dokładnie policzyć. Symboliczne 44 lata.
A w ostatnich pozytywnych 31 latach nawet 1000 Kościołów nie zbudowano. A forsy by starczyło!
Na to to teraz zawsze wystarczy.
Logik (812 punktów)
a wiesz, jakie będzie opóźnienie cywilizacyjne Europy z powodu:
- walki z globalnym ocipleniem
- Kartą Praw Podstawowych
- systemem dotacji
- interwencjonizmem
- propagandą równościową

???


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
02-09-2010 01:39 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
>Wychowanie obywatelskie ? To była propedeutyka nauk politycznych.Do tego niegłupia.
Faktycznie jednym z rodzajów propagandy politycznej.

>Teraz tez jest WOS, ale w większości mówi o JPII z cytatami z jego homilii. Religia też była, nieobowiązkowa, po lekcjach( za wyjątkiem jedenastolatek RTPD - później TPD). A teraz masz obowiązkowy WOS z JPII i obowiązkową niemalże religię.
Jedne cytaty zastąpiono innymi. Dlatego mówię że chyba "zatoczyła kółko".

>Coś krzywe to kółko, raczej kwadratura koła, radzę trochę Geriavitu.
Dlatego dałem w cudzysłowie. Z poradami się wstrzymam (przez grzeczność).

>Wiecie co, wkurza mnie to wieczne wyrzekanie na PRL. Nie był to najlepszy z systemów, ale to, ze mogliście pokończyć studia, ze zlikwidowano analfabetyzm, gruźlicę, że dano możliwości dzieciom z zapadłych wiosek,aby do końca życia gnoju nie przerzucały ( internaty jakie były takie były ale jednak były, to samo akademiki), że było dożywianie w szkołach, "szklanki mleka" - to o tym się zapomina.
Nie wyrzekam, piszę jak to widziałem. Faktycznie, nieraz słyszałem pochwały systemu: "Wszystko zawdzięczam partii. Gdyby nie socjalizm to teraz pasłbym świnie", itp.
Rozumiem że żałujesz i tęsknisz?

>Faktycznie , mial racje Franciszek , jak powiedział - "dajcie Polakom własny rząd, a sami sie zniszczą..."
No cóż, bez komentarza.
02-09-2010 13:22 
 Ocena 1 na 1
Myflowers (2721 punktów)
>>Wychowanie obywatelskie ? To była propedeutyka nauk politycznych.Do tego niegłupia.
>Faktycznie jednym z rodzajów propagandy politycznej.

Teraz rozumiem, propagandy politycznej nie ma? Ani języka propagandy? Sam cud , miód i ultramaryna?

>>Teraz tez jest WOS, ale w większości mówi o JPII z cytatami z jego homilii. Religia też była, nieobowiązkowa, po lekcjach( za wyjątkiem jedenastolatek RTPD - później TPD). A teraz masz obowiązkowy WOS z JPII i obowiązkową niemalże religię.
>Jedne cytaty zastąpiono innymi. Dlatego mówię że chyba "zatoczyła kółko".
>>Coś krzywe to kółko, raczej kwadratura koła, radzę trochę Geriavitu.
>Dlatego dałem w cudzysłowie. Z poradami się wstrzymam (przez grzeczność).

Nie wstrzymuj się, jesteśmy przecież wzajemnie dla siebie tylko zbiorem molekuł na monitorze..
>>Wiecie co, wkurza mnie to wieczne wyrzekanie na PRL. Nie był to najlepszy z systemów, ale to, ze mogliście pokończyć studia, ze zlikwidowano analfabetyzm, gruźlicę, że dano możliwości dzieciom z zapadłych wiosek,aby do końca życia gnoju nie przerzucały ( internaty jakie były takie były ale jednak były, to samo akademiki), że było dożywianie w szkołach, "szklanki mleka" - to o tym się zapomina.
>Nie wyrzekam, piszę jak to widziałem. Faktycznie, nieraz słyszałem pochwały systemu: "Wszystko zawdzięczam partii. Gdyby nie socjalizm to teraz pasłbym świnie", itp.
Nie, partii niczego nie zawdzięczasz. Nie rozśmieszaj mnie. Zawdzięczasz sobie, o ile wykorzystałeś możliwości, jakie były chociażby w zakresie kształcenia.

>Rozumiem że żałujesz i tęsknisz?

Tak jak kombatant do czasów Powstania, bo to był czas jego młodości.Napisałam przecież, ze nie był to najlepszy z systemów, ale potępianie wszystkiego w czambuł, to już jest psychoza.I wiesz co? Wolałam już Wielkiego Czerwonego Brata( oczywiście po "upadku kultu jednostki", niż Wielkiego Czarnego Brata z Watykanu.

>>Faktycznie , mial racje Franciszek , jak powiedział - "dajcie Polakom własny rząd, a sami sie zniszczą..."
>No cóż, bez komentarza.


Pozdrawiam
M.

(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
03-09-2010 12:18 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)

>Jedne cytaty zastąpiono innymi. Dlatego mówię że chyba "zatoczyła kółko".

Kółko na czole zawsze takie same. Wiadomo gdzie sie puknąc!
03-09-2010 01:55 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
A mnie wkurza to wieczne gloryfikowanie PRLu! Brzmi jak ten dowcip o bandytach, którzy uratowali życie przechodniowi, bo skopali go, ale nie na śmierć.

Naprawdę trzeba mieć KLAPY na oczach, żeby nie dostrzegać, że kraje i społeczeństwa, które nigdy nie były w Obozie Socjalistycznym mają się 5 do 10 razy lepiej niż te pod wpływem ZSRR.

MINUS!



Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
03-09-2010 05:42 
 Ocena 3 na 3
apud (4399 punktów)
>[color=#660000]A mnie wkurza to wieczne gloryfikowanie PRLu! Brzmi jak ten dowcip o bandytach, którzy uratowali życie przechodniowi, bo skopali go, ale nie na śmierć.
>Naprawdę trzeba mieć KLAPY na oczach, żeby nie dostrzegać, że kraje i społeczeństwa, które nigdy nie były w Obozie Socjalistycznym mają się 5 do 10 razy lepiej niż te pod wpływem ZSRR.

Oj to to, od Abisynii do Zimbabwe.

PS
A jak sie społeczeństwo ma tylko 2 razy lepiej to tez, czy sie nie liczy?
Logik (812 punktów)
apud - to pomyśl sobie, jak by te kraje wyglądały, gdyby BYŁY pod kontrolą ZSRR ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 09:01 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>apud - to pomyśl sobie, jak by te kraje wyglądały, gdyby BYŁY pod kontrolą ZSRR ...
... tak, jak Polska?
03-09-2010 10:40 
 Ocena-2 na 2
Logik (812 punktów)
nie, nie tak jak Polska ...

socyalizm polega na trwonieniu ...

a więc jeżeli Niemcy miały 1000, to "dzięki" socyalizmowi miały 100
jeżeli Polska miała 100, to "dzięki" socyalizmowi miała 10
jeżeli Zimbabwe miało 10, to "dzięki" socyalizmowi miałoby 1

A więc NIE TAK, JAK POLSKA ...

Klar !!!???


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
05-09-2010 21:16 
 Ocena 1 na 1
de Vill (1165 punktów)
Logik miał, optymistycznie zakładając, 100.
Dzięki Korwinowi, Michalkiewiczowi i im podobnym ma 10.
03-09-2010 14:26 
 Ocena 1 na 1
Myflowers (2721 punktów)
>A mnie wkurza to wieczne gloryfikowanie PRLu! Brzmi jak ten dowcip o bandytach, którzy uratowali życie przechodniowi, bo skopali go, ale nie na śmierć.
>Naprawdę trzeba mieć KLAPY na oczach, żeby nie dostrzegać, że kraje i społeczeństwa, które nigdy nie były w Obozie Socjalistycznym mają się 5 do 10 razy lepiej niż te pod wpływem ZSRR.
>MINUS!

>

Gloryfikacja? Czytanie bez zrozumienia, Kulko...
A stawiaj se te minusy jak ma Ci to pozwala ego własne podbić
A czy ja napisałam, że było lepiej w stosunku do innych państw? ?????????????????????
A klapy na oczach to moja sprawa, tak jak Twoje dla Ciebie. Dla mnie to możesz nawet nieustająco adorować Kaczyńskiego, cieszyć się z zaginięcia porozumień sierpniowych, bezrobocia, nędzy i głodnych dzieci. No i z tego, ze jak ukończysz 60 lat, a nie daj Boże zachorujesz na jakąś brzydka chorobę, np.HCV, to leczenie niekoniecznie będzie Cię dotyczyło, boś za stary
Ciesz się zatem z ułomnego "anioła Wolności", i martwych dźwigów stoczni. I z tego, że wszystko już zostało sprzedane, kopalnie też niedługo pójdą do Chińczyków.
P.S Nawet podczas czasów Wolnego Miasta, Polska miała 40% udziałów w w stoczni gdańskiej, no to się ciesz, że samymi własnymi, wolnymi ręcami "kolebkę" załatwiono...

(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
No cóż, twój synek stał się uczniem typowej, świeckiej szkoły!
Co możesz zrobić? Ano możesz pisać sobie na Berdyczów albo np. zwrócić się do Mariusza Agnosiewicza, który, o ile dobrze rozumiem jego niektóre posty, zajmuje się takimi przejawami jawnego łamania Konstytucji i pomaga tym, którzy władzom szkolnym pragną przypomnieć, że Polska, oficjalnie, nie jest państwem wyznaniowym.



Wielką jest zaiste mądrością umieć znosić głupotę innych - Pitagoras
01-09-2010 15:59 
 Ocena 2 na 2
Spock (187 punktów)
>No cóż, twój synek stał się uczniem typowej, świeckiej szkoły!
>Co możesz zrobić? Ano możesz pisać sobie na Berdyczów albo np. zwrócić się do Mariusza Agnosiewicza, który, o ile dobrze rozumiem jego niektóre posty, zajmuje się takimi przejawami jawnego łamania Konstytucji i pomaga tym, którzy władzom szkolnym pragną przypomnieć, że Polska, oficjalnie, nie jest państwem wyznaniowym.

>
Wielką jest zaiste mądrością umieć znosić głupotę innych - Pitagoras

To ja odpowiem, że są i czasem pozytywne rodzynki.
Mój syn poszedł do I klasy w szkole na Ursynowie i dzisiaj Pani poinformowała, że jutro I klasy idą na mszę do kościoła, ale jej klasa nie idzie. Odpowiedziała, że nie zna jeszcze dzieci i rodziców i nie nie będzie stosowała zbiorowych zasad. Naprawdę się ucieszyłem Być może to, że patronem jest wybitny Biolog z PAN odbija swoje piętno

Pozdrawiam odrobinkę pozytywnie.
Logik (812 punktów)
rumi (i inni racjonaliści) - mam PYTANIE:

dlaczego nie popieracie CAŁKOWITEJ PRYWATYZACJI EDUKACJI wraz z całkowitą likwidacją MEN i instytucji pokrewnych ?

Wtedy nie byłoby problemu, bo każdy rodzic wybrałby dla swojego dziecka taką szkołę, jaka najlepiej spełniałaby jego oczekiwania ...

a więc: DLACZEGO ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
01-09-2010 18:11 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> dlaczego nie popieracie CAŁKOWITEJ PRYWATYZACJI EDUKACJI
A w jakimż to państwie istnieje całkowicie prywatna edukacja?
Po prostu wielu ludzi nie byłoby stać na czesne.

Tylko krowa nie zmienia poglądów.
01-09-2010 19:02 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
dlaczego miałoby nas nie być stać na czesne, skoro:
- podatki zostałyby pomniejszone o kwotę, jaką obecnie wydajemy na tzw. "edukację"
- prywatna edukacja byłaby tańsza, bo nie istniałaby banda urzędników w otoczeniu szkół. Same szkoły też byłyby efektywniejsze (brak karty nauczyciela i wpływu związków zawodowych nauczycieli)

Więc powiedzmy, że każdy obywatel odzyskałby 1000 zł, ale z tego na edukację musiałby wydać 500 zł (dla zachowania edukacji na obecnym, niezmiernie niskim poziomie), a pozostałe 500 zł mógłby wydać na inne potrzeby, lub na PODWYŻSZENIE poziomu edukacji dziecka.

Czy to jest JASNE !!!???


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
01-09-2010 20:20 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Czy to jest JASNE !!!???
Skoro to takie jasne, to dlaczego nie jest powszechnie stosowane?
Wiem, bo urzędasy chcą też odkroić kawałek swego tortu. Ale w dzisiejszych skomplikowanych czasach masowej edukacji nie da się chyba tego przeprowadzić. W starożytnej Grecji była prywatna edukacja. Akademia. Liceum. Tam się uczyli synowie elity. Arystokratów. A reszta lepiła garnki i szyła chitony. Ewentualnie produkowała obuwie. Ale dzisiaj w społeczeństwie masowym to nie je možné.

Tylko krowa nie zmienia poglądów.
Logik (812 punktów)
Czy uważasz, ze wszyscy powinni skończyć studia ?
A jeżeli tak, to dlaczego ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Czy uważasz, że wszyscy powinni skończyć studia ?
Ale jest coś takiego jak obowiązek szkolny, albo obowiązek nauki. W Polsce do 18 roku życia. A przed wojną po paru klasach szkoły powszechnej można było oddać nieuka lub lenia do szewca do terminu.

Tylko krowa nie zmienia poglądów.
02-09-2010 05:32 
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)
>Czy uważasz, ze wszyscy powinni skończyć studia ?

Nie pytaj bo Tobie to nie grozi. W państwowej uczelni.

Ale w "platnych" uczelniach skończenie studiów zależy od możliwości finansowych rodziców.
A centymetr handlu więcej warty od kilometra wykształcenia.
Zapytaj rodziców!
Logik (812 punktów)
>>Czy uważasz, ze wszyscy powinni skończyć studia ?
>Nie pytaj bo Tobie to nie grozi. W państwowej uczelni.
>Ale w "platnych" uczelniach skończenie studiów zależy od możliwości finansowych rodziców.
>A centymetr handlu więcej warty od kilometra wykształcenia.

Co DOKŁADNIE ma znaczyć twoja wypowiedź ?

Gdzie jest teza ?

Czy chodzi ci o to, że biednych nie będzie stać na studiowanie ?
- czy słyszałeś o łapówkach na "państwowych" uczelniach na kierunkach bardzo popularnych ? (głównie prawo, medycyna).
Łapówki to nic innego jak ponowne sprywatyzowanie edukacji, tylko nieoficjalne.

Tak więc efekt był taki, że bogaci nie dość, że są bogaci, to jeszcze biedni dopłacają do ich studiów ...

- w Wolnym Rynku wszystko jest płatne, ale osoby mądre i pracowite zawsze mogą liczyć na stypendia. Jak ktoś jest biedny i głupi, to o studiach niech nawet nie myśli, ale w końcu studia powinno kończyć 10-15% społeczeństwa. Reszta to najwyżej jakieś licencjaty.

Ale jak coś jest za darmo, to wszyscy chcą to mieć. I teraz pytanie:
Jaka ma być rola wyższego wykształcenia, jeżeli wszyscy je mieć będą ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
02-09-2010 15:22 
 Ocena 1 na 3
apud (4399 punktów)

Sam jesteś teza, i to jaka, naczytałeś sie JKM ale skutków i tak nie zrozumiesz.
jak w tej bajce o dyplomacie, dyplom mata g... wieta
Logik (812 punktów)
Czy twoja "odpowiedź" ma wyrażać sposób dyskutowania racjonalistów ?

Oczekuję na poważną odpowiedź ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 01:21 
 Ocena 3 na 3
apud (4399 punktów)
>Czy twoja "odpowiedź" ma wyrażać sposób dyskutowania racjonalistów ?
>Oczekuję na poważną odpowiedź ...
>
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...


Alez ja nie dyskutuje, ja tylko komentuje.
PS
Smieci wyniosłeś? Ząbki umyłeś?
Lekcje odrobione?
03-09-2010 08:17 
 Ocena 2 na 2
Logik (812 punktów)
potwierdzasz apud, że jesteś kobietą ...

Kobiety nie "dyskutują", tylko "rozmawiają" ...
Kobiety nie chcą dojść do jakiegoś wniosku. Kobiety chcą rozmawiać, patrząc sobie w oczy, trzymając się za ręce itp. ...

I ty tak postępujesz - rozmawiasz, a nie DYSKUTUJESZ ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 08:48 
 Ocena 1 na 3
spray (5875 punktów)

>potwierdzasz apud, że jesteś kobietą ...
>Kobiety nie "dyskutują", tylko "rozmawiają" ...

Logik, Ty głupia babo!

(Plus, to przez pomyłkę był)
03-09-2010 10:10 
 Ocena-1 na 1
Logik (812 punktów)
spray i apud .. nikt chyba bardziej nie kompromituje racjonalistów i feminazistek, niż wy ...

I kompromitujecie także siebie ...

Odpowiadajcie z sensem, logicznie, spójnie, niech to się nadaje do rozmowy, do dyskusji, do obalania lub potwierdzania ...

Stawiajcie tezy, ale je krytykujcie ...

Przypominam: jesteśmy na forum RACJONALISTÓW ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
Ammet (1428 punktów)
Ludzie, że tak się wtrącę, rzeczywiście, dalibyście spokój z jakimiś nieprzyjemnymi komentarzami jak ktoś chce coś swojego wygłosić-przecież nie da się prowadzić dyskusji między dwójką ludzi z tymi samymi poglądami, prawda?

"Dla Ciebie ten ofiarny stos
Dla Ciebie dym palonych ciał
Za wszystko co dla Ciebie
W niebie odbiorę boski szmal"
03-09-2010 11:02 
 Ocena 3 na 3
Lodowy (1486 punktów)
>- czy słyszałeś o łapówkach na "państwowych" uczelniach na kierunkach bardzo popularnych ? (głównie prawo, medycyna).
Słyszałeś, że w prywatne uczelnie w trosce o swoje finanse nie wywala ludzi którzy na studiach być nie powinni. Tym sposobem wymagania stawiane studentom, a więc i jakość nauczania zależy koniunktury. No i wyobraź sobie że leczy Cię lekarz który skończył studia na prywatnej uczelni kiedy był niż demograficzny ogólny kryzys i uczelnie, żeby przetrwać wypuszczały źle wyuczonych lekarzy (zgodnie z zasadą student/klient nasz Pan).
Lodowy (1486 punktów)
> w końcu studia powinno kończyć 10-15% społeczeństwa. Reszta to najwyżej jakieś licencjaty.
Masz na to jakieś wyliczenia czy tak sobie sam wykombinowałeś?
03-09-2010 11:52 
 0 na 2
Logik (812 punktów)
Ok, JA jako studia rozumiem coś, co można nazwać ELITĄ. A ta zawsze liczy jakieś 10-20%.

A więc powiedzmy tak, że studia powinny być podzielone na STUDIA i szkoły zawodowe ...

Wtedy byłoby ok.

Zresztą, tak naprawdę to jest nieistotne. Jeżeli sprywatyzujemy edukację, to studentów będzie dokładnie tylu, ilu ma być. Czy będzie to 1% czy 99%, to już dla MNIE nie ma znaczenia ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
Lodowy (1486 punktów)
>Ok, JA jako studia rozumiem coś, co można nazwać ELITĄ. A ta zawsze liczy jakieś 10-20%.
Czyli na postawione przeze mnie (a już wycięte) pytanie odpowiedź brzmi, że wg twojego mniemania studia powinno kończyć 10-15%. Możesz zdefiniować co to jest ta ELITA?

>Zresztą, tak naprawdę to jest nieistotne. Jeżeli sprywatyzujemy edukację, to studentów będzie dokładnie tylu, ilu ma być. Czy będzie to 1% czy 99%, to już dla MNIE nie ma znaczenia ...
Jak ludzie będą mieli kasę to studia czy nawet STUDIA skończy 99% młodzieży. Jak więc ma zostać osiągniete te 10-20% o których pisałeś.
03-09-2010 14:14 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
1. Jeżeli 99% ludzi będzie studiowało za kasę, to wtedy się okaże, że 80% z tych "studentów" tak naprawdę kończy szkoły zawodowe ... Tak więc nie spierajmy się o nomenklaturę, bo ktoś może nazwać przedszkola "uczelniami", ale z tego powodu nie przybędzie ludziom rozumu. Dla MNIE większość uczelni w Polsce to tak naprawdę dawne szkoły policealne ...

2. Elitą określam ludzi, którzy są kreatywni i sprawiają, że cywilizacja się rozwija. Chodzi mi o kreatywność, która jest "kupowana" przez innych ludzi bez przymusu. A więc nie jest dla MNIE kreatywny tfurca, który żyje z dotowanych przez państwo występów ...
Kreatywni ludzie tworzyli przez tysiące lat podwaliny pod naszą dzisiejsza cywilizację.
To tylko częściowo jest związane z formalnym wykształceniem ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
Myflowers (2721 punktów)


>2. Elitą określam ludzi, którzy są kreatywni i sprawiają, że cywilizacja się rozwija. Chodzi mi o kreatywność, która jest "kupowana" przez innych ludzi bez przymusu. A więc nie jest dla MNIE kreatywny tfurca, który żyje z dotowanych przez państwo występów ...
>Kreatywni ludzie tworzyli przez tysiące lat podwaliny pod naszą dzisiejsza cywilizację.
>To tylko częściowo jest związane z formalnym wykształceniem ...
>
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...

>

A co Ty za szkołę ukończyłeś TFURCO? Kreatywnie ortografię zmieniasz czy jak? "SOCYALIZM" też jakby się inaczej pisało i to od dawna - słownik ortograficzny masz za darmo, tylko hasła poszukać trzeba... zbyt trudne, TFURCO?
so.pwn.pl/


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
01-09-2010 18:14 
 Ocena 6 na 6
CamelOT (915 punktów)
>rumi (i inni racjonaliści) - mam PYTANIE:
>dlaczego nie popieracie CAŁKOWITEJ PRYWATYZACJI EDUKACJI wraz z całkowitą likwidacją MEN i instytucji pokrewnych ?

A jaka liczba naszych współobywateli by uznała, że żadna edukacja dzieciom nie jest potrzebna? Połowa? Zainteresowanie państwa w rozwoju społeczeństwa i podnoszeniu stopnia edukacji jest jak najbardziej racjonalne. To, że katolicy wykradli Polakom państwo spod stóp, obniżyli poziom edukacji ze strachu przed odchodzeniem wyedukowanych od "prawd" kościoła wcale nie znaczy, że państwowa edukacja jest zła i niepotrzebna. Czytaj o historii KUL, o tym, jak katolicyzm zniszczył tę uczelnię i zamienił nauczanie w indoktrynację, jak w międzywojennej Polsce usiłowano wyrwać edukację ze szponów księży. To walka i trwa nie od dzisiaj. Uważam zresztą, że znów nasze państwo oddało pola kościołowi bez walki, jak w czasach kontrreformacji. Czy skończy się podobnie? Upadkiem państwa? Wszystko jest możliwe.
Logik (812 punktów)
1. Dlaczego chcesz wiedzieć lepiej, co jest dobre dla innych !?

2. Dlaczego uważasz, że rodzice mniej się troszczą o swoje dzieci, niż obcy urzędnicy ?

3. Dlaczego uważasz, że tradycyjna "edukacja", a raczej "hodowla" dzieci według prymitywnych zasad jednolitego nauczania jest lepsza od zindywidualizowanej, prywatnej edukacji ?

4. Czy nie sądzisz, że dzięki prywatyzacji zniknie problem KUL ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
01-09-2010 20:10 
 Ocena 4 na 4
setarkos (10757 punktów)
> .. każdy rodzic wybrałby dla swojego dziecka taką szkołę, jaka najlepiej spełniałaby jego oczekiwania ...
Zdaje się, że w Polsce istnieją dziś szkoły prywatne. Zna ktoś może przykład szkoły, w której są lekcje etyki a NIE MA lekcji religii?

> DLACZEGO?
Ponieważ pewna firma watykańska (bodaj najbogatsza w Europie) nie pozwoli byle prywaciarzowi na samowolę (zadba o antyreklamę lub wciśnie swych agentów). Bez silnej kontroli Państwa nad szkolnictwem, nasze dzieci stałyby się rychło papieskimi owieczkami z łatwym do przewidzenia poziomem wiedzy technicznej. W zwiększeniu udziału szkół prywatnych byłby może sens, gdyby jednocześnie sprywatyzować dobra kościelne i opodatkować na zasadach ogólnych.
01-09-2010 23:09 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
1. Obecnie szkoły prywatne pobierają opłatę za edukację PO RAZ DRUGI.
Dopiero po zniesieniu opłaty na edukację "bezpłatną" powstanie prawdziwa edukacja płatna.

I jeżeli we wszystkich szkołach PRYWATNYCH byłyby lekcje religii i nie byłoby lekcji etyki, to TRUDNO. JA uważam, że w takiej sytuacji nic się nie da zrobić, oprócz założenia swojej własnej szkoły dla swojego jednego dziecka ...
Bo chyba nie chcesz mi powiedzieć, że byłbyś za PRZYMUSOWYM odbywaniem lekcji etyki ?

2. Jeżeli Wolni Ludzie chcieliby za WŁASNE PRYWATNE PIENIĄDZE uczyć dzieci religii, to nie rozumiem, czego ty od nich chcesz ? dlaczego im chcesz tego zabronić !?

Moja odpowiedź jest prosta: WON z łapami od WOLNEJ WOLI LUDZI !!!

I powiedz MI jeszcze, JAK KK miałby narzucić swoją wolę "prywaciarzowi" ? Chętnie poznałbym ten mechanizm (a przy okazji zakamarki twojego umysłu, który ten mechanizm potrafią sobie wyobrazić ...)

3. Dobra kościelne SĄ PRYWATNE, więc nie ma czego prywatyzować ... Kościół to wspólnota wiernych, a więc można to określić mianem DOBROWOLNEJ SPÓŁDZIELNI. Wypisz się, nie płać składek i po problemie. Gdy zrobią to wszyscy, KK zniknie jak niedobre wspomnienie ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
02-09-2010 09:14 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
> .. byłbyś za PRZYMUSOWYM odbywaniem lekcji etyki?
Nie. Za wolnością wyboru i zgodnością z Konstytucją.

> WON z łapami od WOLNEJ WOLI LUDZI !!!
Toteż nikt tu nie zamierza kogokolwiek niewolić. Prócz wolnej woli istnieją jednak Zasady życia społecznego, które warto znać, i które też są elementem wolności - mianowicie możnością wyboru ich stosowania - kto chciałby zlikwidować Zasady, ten przeciw Wolności.

[Są np. zasady ruchu drogowego. Czy jazda jedną strona drogi dwukierunkowej ma tyczyć wszystkich, czy też co większe ciężarówki jej nie podlegają, bo są mocniejsze? Twoja tak dzielnie broniona wolna wola, to także wolność wyboru zgodności z lokalnymi prawami - więcej - to możliwość tych praw współtworzenia.]

P.S.
Np. w tutejszym serwisie unika się 'hałasowania' wielkimi literami czy wykrzyknikami. Prowadzi się tu raczej dociekania merytoryczne niż puhukiwania z ambony.
02-09-2010 14:03 
 Ocena 1 na 1
Appenzeller (3118 punktów)
Swoją drogą, marnujesz perły...

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
Logik (812 punktów)
setarkos - trochę pogmatwałeś. Zadałem KONKRETNE pytania, odpowiedz na nie równie konkretnie, żebym mógł się odnieść do twoich odpowiedzi ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
setarkos (10757 punktów)
1. Nie
2. Nie ma zakazu religii ale nie ma też jej wyłączności.
>I powiedz MI jeszcze, JAK KK miałby narzucić swoją wolę.
To Wielka Tajemnica Wiary (jak to Ktoś trafnie niedawno zauważył) - może 'kuchennymi drzwiami' .. ?).
3. Niech więc przy każdym przybytku wisi tabliczka z imieniem, nazwiskiem, adresem i numerem telefonu właściciela, żeby było wiadomo, że to on, a nie nieznane szefostwo dysponuje jego spuścizną.
[Trudno było przypuszczać po Pańskich wcześniejszych wypowiedziach, że obstajesz za spółdzielczością. Daruj Waszmość (i gratuluję wyobraźni).]

[Jakie jeszcze pytania (sugeruję raczej konstruktywne niż konsumpcyjne) chciałbyś Waść podjąć?]
Logik (812 punktów)
Podsumowując (trochę chaotyczną) dyskusję, stawiam tezę, że:

Całkowita PRYWATYZACJA edukacji rozwiąże problem religii w szkołach, bo każda szkoła będzie mogła ten problem rozwiązywać INDYWIDUALNIE. Może będzie tylko religia KK, może kilka różnych religii, a może żadna. Ale ZAWSZE będzie to autonomiczna decyzja danej szkoły. A rodzice "nogami" zagłosują ...

Czy tak może być ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
setarkos (10757 punktów)
>Całkowita PRYWATYZACJA edukacji
Proponowałbym wpierw połowiczną prywatyzację edukacji (z oczywistym zmniejszeniem budżetu stosownego resortu i, co za tym idzie, podatków). Dałoby to możność (po kilkudziesięciu latach) empirycznej weryfikacji efektywności obydwu systemów i powiększyło wolną wolę rodziców.

> A rodzice "nogami" zagłosują ...
>Czy tak może być?
.. I pieniędzmi. Może tak być.
03-09-2010 10:14 
 Ocena-1 na 1
Logik (812 punktów)
no to prawie się dogadaliśmy. "Prawie", bo ty proponujesz czekać kilkadziesiąt lat ...

Wyobraź sobie, że jesteśmy na tonącym statku, jest spór, co robić, i ty proponujesz prowadzić obserwacje meteo przez najbliższe dwa lata, aby wyciągnąć wnioski na temat prądów morskich, siły i kierunku wiatru, uwzględnić pływy i podjąć decyzję co do dalszej akcji ratunkowej ...

Zrozum, że różne państwa na świecie nie zajmują się takimi debilizmami, tylko idą do przodu. Rozwijają się coraz szybciej, a my w EU stoimy w miejscu. Nie ma sensu oglądać się na gnojowisko pozostawione przez XIX/XX wieczny socyalizm !!! To tylko ŚMIERDZI ...

Socyalizm to GNÓJ, który ktoś musi widłami wyrzucić i uprzątnąć kraj ...

I JA podjąłem się tego zadania ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Socyalizm to GNÓJ, który ktoś musi widłami wyrzucić i uprzątnąć kraj ...
>I JA podjąłem się tego zadania ...
Chcesz ludzi rzucić na głęboką wodę, proponujesz skok ciemną czeluść. Ludzie boją się nieznanego, nie chcą ryzykować choć możliwe, że w głębi duszy zgadzają się z Tobą.
Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

PS: Ale rozruszałeś forum, dawno tyle się nie działo!


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
Logik (812 punktów)
JA to widzę tak:

ludzie lecą w ciemną czeluść socyalizmu, a JA proponuję im, aby przestali tam lecieć ...

Jednakże wtedy od nich słyszę:

"ale jak to tak, mamy tak nagle przestać spadać w tą ciemną czeluść ?! Przestać spadać trzeba stopniowo, tak żeby zminimalizować koszty społeczne przestania spadania !!!!"


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>ludzie lecą w ciemną czeluść socyalizmu, a JA proponuję im, aby przestali tam lecieć ...
Ludzie wolą status quo(to, co znają) i bezpieczeństwo socjalne. Wcale im się nie dziwię. Załóż watek na temat funkcjonowania Twojego państwa, gdzie będzie można zadawać pytania dotyczące konkretnych, szczegółowych rozwiązań.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

PS: Podobno na forum jest spora grupa zwolenników liberalizmu. Sądziłem, że poprą Twój punkt widzenia choćby plusami, jeśli z jakichś względów obawiają się wsparcia werbalnego.


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
05-09-2010 21:48 
 Ocena 2 na 2
Logik (812 punktów)
ale JA nie jestem w stanie rozwinąć skrzydeł, bo co chwilę dostaję bany ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
06-09-2010 15:49 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Podobno na forum jest spora grupa zwolenników liberalizmu. Sądziłem, że poprą Twój punkt widzenia choćby plusami, jeśli z jakichś względów obawiają się wsparcia werbalnego.

Być może poza liberalizmem (nieco w wykonaniu twojego rozmówcy wynaturzonym) cenią sobie również kulturę wypowiedzi.
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Być może poza liberalizmem (nieco w wykonaniu twojego rozmówcy wynaturzonym) cenią sobie również kulturę wypowiedzi.
Dla mnie ważna jest treść nie forma, zawartość a nie opakowanie. Uważam, że granice nie zostały przekroczone - a jeśli już, to przez niektórych z adwersarzy Logika, co skrzętnie, chociaż ze smutkiem, odnotowałem w moim notesie.
Łatwo jest grupą zaatakować człowieka o odmiennych poglądach. Onegdaj poczułem to na własnej skórze.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

PS: Prześledziłaś wszystkie wypowiedzi Logika i jego forumowe potyczki z "tubylcami"? Ja - tak.

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
06-09-2010 22:15 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Dla mnie ważna jest treść nie forma, zawartość a nie opakowanie. Uważam, że granice nie zostały przekroczone - a jeśli już, to przez niektórych z adwersarzy Logika, co skrzętnie, chociaż ze smutkiem, odnotowałem w moim notesie.
(...)
>PS: Prześledziłaś wszystkie wypowiedzi Logika i jego forumowe potyczki z "tubylcami"? Ja - tak.

Ja też prześledziłam- już mi się nawet minusowanie znudziło. Dawnośmy tu takiego (BIIIP BIIIP BIIIP autocenzura) nie mieli.
Pamiętam też twoje deklaracje, żeby rozmawiać z każdym, nawet jeśli na ciebie pluje i obrzuca obelgami, twoje wojny anty-antytrollowe i sławetny notes, w którym "skrzętnie notujesz" również pamiętam. Ja, żeby pamiętać, nie potrzebuję notesów. Zauważyłam, że chamstwo u adwersarza nieszczególnie ci przeszkadza- cóż, można i tak.

PS
Forma też jest ważna.
06-09-2010 23:31 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>Zauważyłam, że chamstwo u adwersarza nieszczególnie ci przeszkadza- cóż, można i tak.

Spox, Liliac. Zbyszek zawsze bierze stronę słabszego. Co mu się chwali, o efektach na razie nie mówimy.

>PS
>Forma też jest ważna.

Fuct
Nie każdy na tyle sublimowany, żeby obrażać w sposób wywołujacy u obrażanego aprobatę, albo i niekoniecznie niemą prośbę o więcej.. a przcież już tu było takie "cuś", hehehe... i wystarczyła odrobina logiki, żeby zrozumieć. A tu - nie!

P.S.
Jeśli moja wypowiedź jest zbyt wieloznaczna - zaznaczam, że nie "piję" do Wolnomyśliciela...
08-09-2010 22:08 
 Ocena 2 na 2
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
>Zdaje się, że w Polsce istnieją dziś szkoły prywatne. Zna ktoś może przykład szkoły, w której są lekcje etyki a NIE MA lekcji religii?

Tak czy inaczej szkoła prywatna nie zawsze jest rozwiązaniem, które wchodzi w grę w praktyce. I nie chodzi bynajmniej o konieczność płacenia czesnego. Uczęszczałem do państwowej podstawówki w niewielkiej miejscowości, ze wszystkimi konsekwencjami (również przykrymi) tego faktu. Nie wyobrażam sobie, żeby moi rodzice mogli się zdecydować na prywatną szkołę - z prostego powodu. Jako ludzie pracujący nie daliby rady przywozić i odwozić mnie dzień w dzień do i z miasta położonego tylko (a może "aż") 30 kilometrów dalej.

>Ponieważ pewna firma watykańska (bodaj najbogatsza w Europie) nie pozwoli byle prywaciarzowi na samowolę (zadba o antyreklamę lub wciśnie swych agentów). Bez silnej kontroli Państwa nad szkolnictwem, nasze dzieci stałyby się rychło papieskimi

Zgadzam się w zupełności. Musi istnieć centralny ośrodek, który mógłby kontrolować i weryfikować jakość edukacji. W przeciwnym wypadku zaraz jak grzyby po deszczu powyrastałyby szkoły wciskające do młodych umysłów trochę inną wersję "naukowych faktów". Że ziemia ma mniej niż 10 tysięcy lat, że homo sapiens współegzystować z dinozaurami do czasu biblijnego Potopu, że AIDS to kara za grzechy, że prezerwatywa jest niczym sito dla wirusa HIV i tak dalej. Wszystko to w imię "prawa do posiadania własnych poglądów", "pluralizmu", "wielokulturowości" i "wolności słowa". Postmodernizm w całej okazałości.
01-09-2010 21:51 
 Ocena 3 na 3
Celtyk (3337 punktów)
>rumi (i inni racjonaliści) - mam PYTANIE:
>dlaczego nie popieracie CAŁKOWITEJ PRYWATYZACJI EDUKACJI wraz z całkowitą likwidacją MEN i instytucji pokrewnych ?
   Dlatego, że utopia nie istnieje!
Tak Państwo jak i Kościół nie odda władzy jaką ma pod postacią programu nauczania (czytaj indoktrynacji) od pierwszych dni nauki w publicznej "laickiej" szkole...
>Wtedy nie byłoby problemu, bo każdy rodzic wybrałby dla swojego dziecka taką szkołę, jaka najlepiej spełniałaby jego oczekiwania ..
   Jego - znaczy rodzica? To wcale jeszcze nie oznacza, że byłaby to najlepsza szkoła dla dziecka. Dziecko może mieć inną wizję swojej przyszłości niż jego rodzić a więc potrzebować zajęć, które są prowadzone zdecydowanie lepiej w innej szkole niż ta, która najlepiej spełnia oczekiwania rodzica...
   Prywatne szkoły są już teraz w naszym kraju, ale część z nich nie różni się niczym więcej poza kosztami czesnego...
Problemem naszych szkół jest bezkarność dyrekcji w/w opisanych sytuacjach. Społeczeństwo jest w przeważającej mierze katolickie (przynajmniej tak się deklaruje), co skutkuje występowaniem społecznego przyzwolenia na takie zachowanie władz publicznych placówek oświatowych.
Taki stan rzeczy utrzyma się tak długo jak długo KK będzie miał tak silny wpływ na nasze społeczeństwo a co za tym idzie nasze władze.
Pozdrawiam

Słowa mogą być jak promienie Roentgena; jeśli używać ich właściwie, przenikną wszystko. Czytasz i słowa cię przeszywają. #--# Aldous Huxley #--#
01-09-2010 23:11 
 Ocena-1 na 1
Logik (812 punktów)
1. Być może nie oddadzą władzy, ale MOJE pytanie jest takie:
- "jak CHCIAŁBYŚ, żeby było", a nie "jak jest" ...

Więc mam pytanie:
czy CHCIAŁBYŚ, żeby edukacja była całkowicie sprywatyzowana ?

2. Problem w tym, że mamy do wyboru:

- edukację dla dziecka określa urzędnik
- edukację dla dziecka określa rodzic

Wolę wersję DRUGĄ. Bo jest większe prawdopodobieństwo, że rodzic chce dobra dziecka, niże że chce go urzędnik. Owo prawdopodobieństwo graniczy z pewnością ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
02-09-2010 08:20 
 Ocena 2 na 2
Celtyk (3337 punktów)
>1. Być może nie oddadzą władzy, ale MOJE pytanie jest takie:
>- "jak CHCIAŁBYŚ, żeby było", a nie "jak jest" ...
Co ja bym chciał to jedno a co ja mogę osiągnąć to drugie.
Ja bym chciał, żeby dziecko:
   1. Nie robiło za tragarza przez cały okres nauki! Zamiast robić dyrektorskie gabinety po 30m2, można przygotować salę, gdzie będą trzymane podręczniki dla uczniów.
   2. Nauka to praca a więc chciałbym aby dziecko po powrocie ze szkoły tak jak cała reszta normalnego społeczeństwa miało wolny czas na własne zainteresowania, zabawę, sport itp. zajęcia, a nie ryło kolejne 6h do 22 w nocy, bo nauczycielowi łatwiej było zadać pracę domową niż wyjaśnić temat zajęć na lekcji!
A tak wielu rodziców mając na rzeczy dobro własnych dzieci spędza popołudniowe i wieczorne godziny z dzieckiem na nauce zamiast pójść na spacer, czy odwiedzić znajomych - po prostu odpocząć od takiej, czy innej pracy.
   3.Chciałbym aby nauczyciele byli kompetentni - byli elitą intelektualną kraju. Jak jest faktycznie to chyba wielu osobom nie muszą mówić...
Co prawda nie generalizuję, że nie ma dobrych pedagogów, bo są, ale dominuje nijakość i niekompetencja

>czy CHCIAŁBYŚ, żeby edukacja była całkowicie sprywatyzowana ?
NIE!
Uważam, że to nie jest dobre rozwiązanie. System edukacji powinien być bardziej elastyczny - szkoły szczególnie średnie i uczelnie wyższe powinny mieć zdecydowanie większą swobodę w kształtowaniu programu nauczania. Myśliwe, że wtedy ludzie otrzymywaliby bardziej życiowe wykształcenie przydatne w pracy zawodowej, a nie jak teraz przychodzi do pracy mgr inż. i niestety może gówno robić...
   Nie wykluczam istnienia prywatnych szkół, bo są potrzebne, ale przy naszym aktualnym systemie edukacji w wielu wypadkach prywatna znaczy droższa (niestety nie zawsze lepsza), bądź bardziej katolicka, bo KK stać czasem nawet "dopłacać" (głównie z kasy państwa) do takich jednostek aby bardziej indoktrynować.
Jeśli tak ma wyglądać u nas prywatna edukacja to jej nie chcę!

>2. Problem w tym, że mamy do wyboru:
>- edukację dla dziecka określa urzędnik
>- edukację dla dziecka określa rodzic
>Wolę wersję DRUGĄ. Bo jest większe prawdopodobieństwo, że rodzic chce dobra dziecka, niże że chce go urzędnik. Owo prawdopodobieństwo graniczy z pewnością ...
Tu się z Tobą zgadzam, bo znam wielu ludzi, którzy na dokształcanie własnych dzieci poświęcają dużo czasu i pieniędzy, bo nasze szkoły zapewniają znikomy poziom edukacji szczególnie w odniesieniu w zdobywaniu praktycznej wiedzy.

   Tylko dlaczego kolejny raz Państwo zamiast realizować swoje ustawowe obowiązki względem obywatela robi to na odpier****? Dlaczego płacąc podatki obywatel w zamian otrzymuje namiastkę tego co mu się na mocy obowiązującego prawa należy?
Pozdrawiam

Słowa mogą być jak promienie Roentgena; jeśli używać ich właściwie, przenikną wszystko. Czytasz i słowa cię przeszywają. #--# Aldous Huxley #--#
Logik (812 punktów)
>   Tylko dlaczego kolejny raz Państwo zamiast realizować swoje ustawowe obowiązki względem obywatela robi to na odpier****? Dlaczego płacąc podatki obywatel w zamian otrzymuje namiastkę tego co mu się na mocy obowiązującego prawa należy?

Wreszcie pojąłeś, KTO jest winien sytuacji ...

Czy w takim razie staniesz się jednak zwolennikiem ODPIERD...NIA się państwa od edukacji ? Bo zapewniam cię, że państwo cokolwiek zrobi, zrobi to na "odpier... się" ...

A może wolisz żyć złudzeniami ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 12:04 
 Ocena 1 na 1
Celtyk (3337 punktów)
>Wreszcie pojąłeś, KTO jest winien sytuacji ...
Błędnie interpretujesz moją wypowiedź- ja to wreszcie napisałem, a nie pojąłem. Ja to wiem od bardzo dawna a zasadzie od momentu ukończenia szkoły podstawowej.

>Czy w takim razie staniesz się jednak zwolennikiem ODPIERD...NIA się państwa od edukacji ? Bo zapewniam cię, że państwo cokolwiek zrobi, zrobi to na "odpier... się" ...
Nie nie stanę się poza jedną sytuacją - Państwa zostaną ZLIKWIDOWANE.
Po to płacę podatki (w zasadzie płacę bo muszę)? Aby pier***e państwo wywiązywało się ze swoich obowiązków. Może to robić wyłącznie dlatego, że musi, ale niech wykonuje swoją pracę porządnie choćby dlatego, że ja swoją pracę wykonuję porządnie! I mam nadzieję, że kiedyś coś drgnie w naszym kraju w dobrym kierunku (takie jedno moje małe złudzenie )

>A może wolisz żyć złudzeniami ?
Nie! nie wolę i nie żyję.
Wiem jak wygląda rzeczywistość edukacji, bezrobocia, pracy w naszym kraju. Jak wygląda egzekwowanie prawa względem obywateli i prominentnych polityków. Jak są traktowani pracownicy przez właścicieli, firmy przez urzędy skarbowe i państwowe firmy przez polityków oraz odwrotnie.
   Ta wiedza nie zmienia mojego poglądu na sprawę, że pier****e Państwo ma taki sam obowiązek wykonywania swoich zadań względem obywatela jak obywatel względem państwa.
   Ja jakoś sobie nie mogę pofolgować, olać płacenie podatków, bo zaraz ponaglenia, kary albo i odsiadka! Wiec z jakiej racji mam pozwalać na folgowanie Państwu w wykonywaniu jego obowiązków? Z jakiej racji mam je odciążać z kolejnych obowiązków choć na ich realizację łożę w postaci płaconych podatków w różnej formie?

   Mam przejąć kolejny obowiązek państwa na siebie tylko dlatego, że zrobię to lepiej? Zbyt mało abym zmienił zdanie pomimo, że to istotny argument za "odciążeniem" państwa... Nie zamierzam ułatwiać Państwu życia jak i państwo mi tego nie ułatwia (szczególnie ostatnio).
Pozdrawiam

Słowa mogą być jak promienie Roentgena; jeśli używać ich właściwie, przenikną wszystko. Czytasz i słowa cię przeszywają. #--# Aldous Huxley #--#
03-09-2010 12:13 
 0 na 2
Logik (812 punktów)
według ciebie argument, że "zrobisz to lepiej" to ZA MAŁO, aby przejąć obowiązki od państwa ?

Czy JA DOBRZE SŁYSZĘ !?

Powtórz to jeszcze raz ...

p.s. czyli uważasz, ze nie będziesz wyganiał złodzieja ze swego domu, bo on okrada cię lepiej ?

Czy ty w ogóle czasem czytasz, co piszesz ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
04-09-2010 22:21 
 Ocena 2 na 2
Celtyk (3337 punktów)
>według ciebie argument, że "zrobisz to lepiej" to ZA MAŁO, aby przejąć obowiązki od państwa ?
Tak ponieważ uważam, że nie tędy droga, żeby robić wszystko za wszystkich!
Po to istnieje podział obowiązków aby wszyscy nie robili wszystkiego a jedynie określony wycinek zajęć, ale robili to zdecydowanie lepiej od innych (powinni robić to najlepiej).
Należy zadbać o to, by obowiązki jednostki pokrywały się z jej kompetencjami.

   Poza tym Cytat:
Państwo to polityczna, suwerenna, terytorialna i obligatoryjna organizacja społeczeństwa. Organizuje i koordynuje prace dużych grup społecznych.
A więc uogólniając (tylko trochę) można powiedzieć, że państwo to MY.
   Dlatego też uważam, że skoro w naszym państwie (kraju) coś dzieje się źle to znaczy, że ktoś z nas obywateli Pie***li swoją robotę - robi to na odwal!
W poruszonym tu wątku mowa o urzędnikach, ale w patrząc szerzej - nie jest to jedyna dziedzina gdzie ktoś z nas Pier***li swoją robotę. Murarz, mechanik, nauczyciel, lekarz, sędzia, bakier, architekt itd. - zawodów trochę mamy... i w każdym z nich znajdziemy kogoś, kto swoją robotę wykonuje na odwal, robi nie to co potrafi najlepiej, po prostu robi na odpi****l!

>Czy JA DOBRZE SŁYSZĘ !?
Tego nie wiem, ale uważam, że czytać i pisać umiesz
Możemy za zastanowić się, czy dobrze wzajemnie siebie rozumiemy
>Powtórz to jeszcze raz ...
A po co?
>p.s. czyli uważasz, ze nie będziesz wyganiał złodzieja ze swego domu, bo on okrada cię lepiej ?
Nie bardzo rozumiem co chcesz mi przekazać
>Czy ty w ogóle czasem czytasz, co piszesz ?
Przeważnie czytam po napisaniu, ale przed publikacją. Ze względu na swoje zdolności literackie zdarza mi się czasem coś źle sformułować

   Dlatego też pozostanę przy swoim - uważam, że należy wymienić część pracowników naszego państwa a nie przejmować na swoje barki kolejne jego obowiązki i finalnie ponosić dodatkowe koszty.

Słowa mogą być jak promienie Roentgena; jeśli używać ich właściwie, przenikną wszystko. Czytasz i słowa cię przeszywają. #--# Aldous Huxley #--#
03-09-2010 14:41 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Drogi Logiku

Oczywiście, to co piszesz to jest wspaniałomyślna... teoria. Taki schemat jak: prywatyzujemy coś, a więc mniej jest na utrzymaniu państwa, a do tego są z tego pieniądze z samej prywatyzacji ergo: podatki idą w dół!, jest to typowy schemat teoretyczny.

Spójrzmy co mamy w praktyce: w Polsce prywatyzacja trwa non stop, rząd cały czas prywatyzuje i prywatyzuje.

To ja się (k....) pytam: dlaczego podatki idą w górę?
03-09-2010 15:09 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
Już ci wyjaśniam ...

1. Postępuje prywatyzacja, ale za uzyskanie z prywatyzacji kwoty nie tworzy się funduszu emerytalnego dla ludzi, którzy pracowali za PRL, lecz wydaje na konsumpcję socyalną (np.dotacje do rolników, górników, stoczniowców oraz na zbankrutowany ZUS.
Jest w tym pewna prawidłowość:
otóż dziwnym trafem pieniądze są wydawane tak, aby jak najmniejszym kosztem zdobyć jak największą ilość głosów na wyborach ...

2. Rośnie administracja państwowa oraz średnie wynagrodzenie urzędników (oni nie dadzą sobie krzywdy zrobić)

3. Ogromnie rośnie quasi-administracja - czyli wszelkiego rodzaju agencje, organizacje "pozarządowe", non-profit (co za hipokryzja) itp.

Ponadto, ta administracja tworzy chore prawo. Gdyby oni nic nie robili, to jeszcze było by pół biedy. Ale oni wdrażają tzw. "dyrektywy". Zmuszają nas do tego, żebyśmy prawą ręką sięgali do lewego ucha ...

W efekcie podatki rosną. Mam na ten temat swoją teorię: podatki rosną tak długo, jak długo ludzie są w stanie to wytrzymać. W pewnym momencie albo ludzie taki system rozwalają, albo zaczynają już oszukiwać na potęgę, opłacając się urzędnikom skarbowym ... Państwo sięga wtedy po ostatnią broń: dodruk pieniądza, oszukując w ten sposób wszystkich, ale w efekcie wszyscy stajemy się coraz biedniejszymi frajerami ...

Jak by się tak dobrze nad tym wszystkim zastanowić, to politycy odpowiedzialni za to powinni zostać potraktowani jak zbrodniarze winni zbrodni ludobójstwa, ścigani bez przedawnienia, postawieni przed trybunałem stanu i ROZSTRZELANI ...

A jakie jest twoje zdanie ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Wszystko widzisz zbyt (nomen omen) czarno. Mogłoby być gorzej. Np.ksiądz mógłby być dyrektorem. Dzieci chodzące do biblioteki mogą się dokształcić. Pooglądać jakieś obrazki, pogadać z panią bibliotekarką, a to na ogół kulturalne starsze panie.
> W każdej sali wisi krzyż.
A mógłby wisieć jakiś Picasso czy inny bohomaz.
> masa zdjęć z biskupami
Biskupi mają przeważnie po dwa doktoraty. To wykształceni ludzie. Znają języki. Łacinę.
Sama bym chciała mieć zajęcia z biskupem.
> Na korytarzu wielki portret JP2
Bądź co bądź pierwszy Polak - papież. To nie w kij dmuchał.

Tylko krowa nie zmienia poglądów.
zachaj (5239 punktów)

>Oczywiście martwię się tym że mój sprzeciw może zaszkodzić dziecku, ...

Też tak myślę. Jeżeli jest kilkoro dzieci nie chodzących na religię , warto walczyć o etykę.

Ludzie muszą się zmienić , wtedy sami zdejmą krzyże.

Za co minus ?

Ze swojego doświadczenia wiem jak wygląda walka z księdzem w szkole. Wcale nie pomaga dziecku w integracji w szkole , lepiej takie sprawy załatwiać polubownie. Ksiądz może posunąć się nawet do nękania dziecka dlatego warto , przynajmniej na początku , nie wywoływać wojny.
02-09-2010 18:38 
 Ocena 4 na 4
Fizyk (17637 punktów)
> Jeżeli jest kilkoro dzieci nie chodzących na religię, warto walczyć o etykę.

Moim zdaniem sam wybór pomiędzy religią (w domyśle rzymsko-katolicką) a etyką jest źle ustawiony. W szkołach państwowych powinno być tylko religioznawstwo, omawiane w ramach wiedzy o społeczeństwie. Katechizmy powinny być uczone w kościołach danej denominacji. Natomiast etyka jest działem filozofii i bez ogólnego wprowadzenia do filozofii brak w niej szerszego spojrzenia na problem wyborów moralnych.
Logik (812 punktów)
A może nie powinno być szkół państwowych i wtedy nie byłoby problemu ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 11:44 
 Ocena 4 na 4
Fizyk (17637 punktów)
> A może nie powinno być szkół państwowych i wtedy nie byłoby problemu ?

Byłby bardzo duży problem.

Współczesne gospodarki są oparte na wiedzy. Istnieje silna korelacja między poziomem wykształcenia a PKB na głowę mieszkańca. Inwestycja w edukację jest najlepszą inwestycją jaką rząd może zrobić dla dobrobytu społeczeństwa. Niestety, dla krótkowzrocznych polityków jest to inwestycja nieopłacalna, bo rozłożona na dziesięciolecia i dlatego mamią obywateli obniżeniem podatków ze sprywatyzowanego szkolnictwa.

Zrezygnowanie z powszechnej, bezpłatnej edukacji to recepta na stoczenie się do trzeciego świata.
03-09-2010 11:55 
 Ocena-1 na 1
Logik (812 punktów)
1. Ale ta korelacja jest ODWROTNA !!! Im bogatsze społeczeństwo, tym większa jego część "studiuje" różne bzdury, w rodzaje "gender studies" itp. ...

2. Tak, gospodarka jest oparta o wiedzę. Ale nie o "wiedzę", jaką wykładają Szyszkowska, Senyszyn czy Środa ... Z "pracy" tych "profesorek" mamy jedynie wydatki na zajmowane przez nie pomieszczenia i na ich wynagrodzenia, granty itp.
One (i im podobne) jedynie OBCIĄŻAJĄ gospodarkę.

Chyba, że "wiedzą" chcesz nazywać umiejętność wypełniania formularzy, aby dostać dotację na propagandę feministyczną ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 01:44 
 Ocena 4 na 4
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Moim zdaniem przeciwstawienie religia - etyka wygląda pięknie, choć tego piękna nie dostrzegają zwolennicy nauczania religii w szkołach.



Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
Brzostowski (7067 punktów)
>2. Religia jest dwa razy w tygodniu, w środku zajęć. Etyki najprawdopodobniej nie będzie- za mało
>chętnych. Dzieci nie-katolicy są w tym czasie w bibliotece.
>3. Jutro w trakcie zająć dzieci wychodzą na mszę świętą. Nie katolicy - do biblioteki.
>4. W każdej sali wisi krzyż.
>5. Na korytarzu wielki portret JP2, masa zdjęć z biskupami którzy odwiedzali szkołę.
>Co można zrobić w takiej sytuacji jawnego łamania konstytucji?
>bardzo proszę o rady.

Ciesz się, będzie mądrzejsze dziecko.
jaccek (366 punktów)Ehm...
Wobec tego co napisałeś, szkoła twojego syna nie ma wcale takiej dobrej opinii. Niestety przez stosowane praktyki religijne.
Wojtek B. (509 punktów)Odp: Moje dziecko poszło do szkoły
>Co można zrobić w takiej sytuacji jawnego łamania konstytucji?
>bardzo proszę o rady.
>Oczywiście martwię się tym że mój sprzeciw może zaszkodzić dziecku, ale coś w końcu MUSI się
>zmienić!!!

Wydaje mi się, że można:
1. Poprosić kogoś z doświadczeniem o pomoc (jak już wyżej zasugerowano).
2. Napisać skargę do kuratorium, prosząc o interwencję i żądając anonimowości.
3. Napisać skargę do MEN, ... (j.w.).
4. Poszukać (np. na forum) kogoś życzliwego, kto zgodzi się pośredniczyć między nami, a instytucjami.
5. Zrobić dyrektorowi awanturę i liczyć, że nie będzie się mścił na dziecku. Ale to tylko dla osób zdolnych do takiej konfrontacji.
Angelika1 (109 punktów)
>Ja natomiast poczułam boleśnie, że żyję w państwie wyznaniowym.

Proszę Cię odpowiedz: o czym Ty piszesz? Chrzest Polski był w 966 a jest rok 2010. Skąd Twoje zaskoczenie?
Jak odczułaś ten ból, a może gdzie?

Piszesz, że szkoła ma dobrą opinię. Czyli robiłaś rozeznanie, a mimo to wykazujesz zaskoczenie.
Rzekomo zależy Ci na świeckości szkoły. To dlaczego nie sprawdziłaś zwyczajów szkoły przed zapisaniem do niej dziecka by móc uniknąć swojego oburzenia?

Religia jest w szkole - też mi się to nie podoba. Ale nie muszę na nią mojego dziecka zapisywać. Mam wybór i z niego korzystam. Szkoła mnie do niczego nie zmusza.

Krzyże w szkole wiszą. Niech wiszą. Ten symbol dla mnie nic nie znaczy. Więc go nie zauważam. Zasugeruję nawet stwierdzenie, że katolicy też go nie zauważają. Zauważą go wtedy gdy go będziesz próbować zdjąć.
Dopóki więc nikt mi tym krzyżem nie wymachuje przed oczyma próbując egzorcyzm, niech wisi.
A może zazdrościmy kalolikom ich krzyży w szkołach? Może zamiast żądać zdjęcia ich symbolu powinniśmy walczyć o wieszanie naszych? Mamy w ogóle takie? Może rybkę Darwina. Tylko po co to .

Żądam poszanowania swoich wartości ale też szanuję wartości i wybór innych. Jesteśmy krajem katolickim więc, uważam, że Twój krzyk "ale coś w końcu MUSI się zmienić!!!" jest na wyrost.

Uważam, że nie jest dobrą drogą próba ograniczenia manifestacji katolikom ich wiary. Staniemy się ich wrogiem. A to ich wzmocni. To raczej my powinniśmy manifestować naszą - jeśli mamy taką potrzebę.

Twój wpis jest przesiąknięty emocjami. Zastanów się, w którym momencie spotkałaś się z nietoleracją w stosunku do Twojego bycia nie-katolikiem. Zastanów się czy czasem nie chciałabyś "nawrócić" katolików lub po prostu masz chęć by wszyscy pochowali się ze swoją wiarą gdzieś w jaskiniach , byleby tylko zeszli z Twoich oczu.
Logik (812 punktów)
Słusznie zauważyłaś, Angelika ...
Tak naprawdę religia to w dużej mierze zjawisko związane z tradycją i kulturą, a tylko częściowo z wiarą w Boga ...

Dlatego MNIE osobiście bardzo dziwi walka "racjonalistów" z różnego rodzaju przywidzeniami ... W ten sposób racjonaliści się ośmieszają, bo dla MNIE to wygląda tak, jakby ktoś walczył z kimś, kto uważa, że Ziemia jest płaska i unoszą ją dwa wieloryby itp.

Uważam też, że ogromną szkodę wyrządziło Kościołowi wprowadzenie religii do szkół, gdyż zrównało ten przedmiot z matematyką, polskim i wf-em ...
Miało to na pewno podtekst finansowy, ale dla MNIE wiara w Boga to coś bardzo osobistego (co nie znaczy, że mam się z tym ukrywać, wręcz przeciwnie !), a nie instytucjonalnego ...
Jednym słowem używam słowa WIARA, a nie RELIGIA na określenie tego, w co wierzę ...

Bo wierzę w Boga, ale ten Bóg to chyba trochę coś innego, niż Bóg Izraela ...

p.s. natomiast bardzo doceniam rolę KK jako twórcy nowoczesnej Europy, silnej państwowości, idei wolności gospodarczej (obcej wszystkim innym cywilizacjom, w których kluczową rolę odgrywa autorytet władcy, a nie wolność osobista jednostki)


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Witam,
>Mój syn rozpoczął dzisiaj rok szkolny jako pierwszoklasista.
>Szkoła ma dobrą opinię, chodzi do klasy sportowej-pływackiej.
>Wychowawczyni przemiła.

Czy chodzi o sp25 na grzybowskiej?

Adam
Vytautas (4394 punktów)
>Ja natomiast poczułam boleśnie, że żyję w państwie wyznaniowym.
   Poczułaś boleśnie i teraz już wiesz.

>2. Religia jest dwa razy w tygodniu, w środku zajęć. Etyki najprawdopodobniej nie będzie- za mało
>chętnych.
   Mieszkam w mieście, które liczy ok. 70 tys. mieszkańców, a we wszystkich szkołach w mieście, podstawowych, gimnazjach i ponadgimnazjalnych owych chętnych jest za mało. Etyki nie naucza się w żadnej ze szkół.
Wojtek B. (509 punktów)
>Mieszkam w mieście, które liczy ok. 70 tys. mieszkańców, a we wszystkich szkołach w mieście, podstawowych, gimnazjach i ponadgimnazjalnych owych chętnych jest za mało. Etyki nie naucza się w żadnej ze szkół.

Jeśli w szkołach nie ma wystarczającej liczby chętnych, ale w całym mieście się znajdzie (chyba potrzebne są tylko 3 osoby), to, zgodnie z prawem, tworzona jest grupa międzyszkolna.
Vytautas (4394 punktów)
>>Etyki nie naucza się w żadnej ze szkół.
>Jeśli w szkołach nie ma wystarczającej liczby chętnych, ale w całym mieście się znajdzie (chyba potrzebne są tylko 3 osoby), to, zgodnie z prawem, tworzona jest grupa międzyszkolna.
   No właśnie, zgodnie z prawem, tylko kto to bezbożne prawo ośmieli się w egzekwować w Klechistanie?
Wojtek B. (509 punktów)
>No właśnie, zgodnie z prawem, tylko kto to bezbożne prawo ośmieli się w egzekwować w Klechistanie?

Za egzekwowanie prawa jesteśmy odpowiedzialni my. Mamy też do tego narzędzia.
Vytautas (4394 punktów)
>>No właśnie, zgodnie z prawem, tylko kto to bezbożne prawo ośmieli się w egzekwować w Klechistanie?
>Za egzekwowanie prawa jesteśmy odpowiedzialni my. Mamy też do tego narzędzia.

   A jakież to Ty masz narzędzia? Sądy? Te są też zniewolone przez klechów.
Matix (5786 punktów)
Do autora tematu i do wszystkich lamentujących nad brakiem możliwości wprowadzenia etyki w czasie, gdy klasa ma religię, a Wasze dziecko musi siedzieć w bibliotece.

Doskonale pamiętam swoje czasy szkolne, w końcu liceum ukończyłem dwa lata temu. Proszę Was, nie odbierajcie dziecku tej wolnej godziny! Wasze dziecko najprawdopodobniej bardzo się cieszy, że ma "legalne" wagary, a inni muszą siedzieć na nudnej lekcji religii i ukrywać ziewanie (którego powodem są nudy), co może doprowadzić nawet do urazu szczęki! Jestem przekonany, że wiele dzieci zazdrości Waszemu, że może sobie w tą godzinę posiedzieć w internecie, albo odrobić lekcje, żeby w domu nie trzeba było. Myślicie, że jakaś etyka będzie przyjemniejsza dla dziecka niż chwila wolnego?

Kolejna przytaczana przez niektórych sytuacja to to, że dziecko może być niedopilnowane przez tą godzinę i może np. wyjść ze szkoły, albo nie wiem co jeszcze. Ale chcę Was uspokoić. Miałem nieraz okienka w szkole, albo ucieczki z lekcji, szacuję średnio 3 razy w tygodniu okienko wolne z jakiegoś tam powodu. Ganialiśmy z kolegami do parku na huśtawki, albo na kort grać w piłkę, często do sklepów RTV, czy komputerowych pooglądać sprzęt, różne rzeczy się robiło, nie zawsze legalne, nie zawsze to co chcieliby nauczyciele, rodzice i wiecie co? Nie przypominam sobie żebym czegoś żałował. Uwielbiam wspominać takie właśnie chwile z tych czasów, kiedy coś się działo. Dzisiaj jak odwiedzam liceum to muszę targować się z jakimiś szatniarzami, ochroniarzami, cholera wie kim jeszcze, żeby w ogóle wejść do szkoły, wszędzie kamery, identyfikatory, ech.... kiedyś to były czasy. Jeśli dziecko nawet połazi sobie po korytarzu przez tą godzinę, albo pójdzie pograć w ping ponga to będzie dla niego 100 razy lepiej spędzony czas niż na jakiejś etyce z i tak zindoktrynowanym nauczycielem i z której i tak niewiele wyniesie, bo będzie myślało o dzwonku na przerwę i dziewczynach, chłopakach.

Ja nie oszukuję samego siebie i nie próbuję tutaj uprawiać swojego rodzaju poprawności politycznej, wiem jak jest, dzieci na lekcjach tak naprawdę mają w nosie temat lekcji, a myślą raczej jaki ustawić skład do gry w piłkę na przerwie, tylko niektóre mają już upodobane przedmioty, które lubią i uważają na tych lekcjach, ale to mniejszość, z wiekiem to się zmienia i każdy sobie wyrabia zainteresowania, ale i tak ci nie zainteresowani danym przedmiotem będą urządzać konkurs ziewania na lekcji. W gimnazjum interesowała mnie fizyka i matma, ale i ogólnie wszystkie przedmioty przyrodnicze, zaś wchodząc na język polski, religię, wos, czy historię (o ile temat nie był wojenny) po prostu marzyłem o jak najszybszym skończeniu się tej lekcji, nauczyłem się ziewać nie ruszając szczęką, niestety nie potrafiłem dobrze ukryć towarzyszących ziewaniu łez jak się ich zebrało dużo w oku to same wypływały.

Ech... gdyby cofnąć czas.
m@jka (28 punktów)

>2. Religia jest dwa razy w tygodniu, w środku zajęć. Etyki najprawdopodobniej nie będzie- za mało
>chętnych. Dzieci nie-katolicy są w tym czasie w bibliotece.

Witam.Wszyscy rodzice, jakich znam, narzekają, że religia jest dwa razy w tygodniu, a fizyka( na przykład) raz. Ale kiedy mówię, że przecież religia nie jest przedmiotem obowiązkowym, dzieci wcale nie muszą na nią chodzić, rodzice milkną.Etyki nie ma, bo jest za mało chętnych- no właśnie! A od kogo to zależy? Od szkoły? Od księży? NIE! Tylko i wyłącznie od rodziców!
05-09-2010 11:14 
 Ocena 3 na 5
Alicja Duda (25557 punktów)
> Ale kiedy mówię, że przecież religia nie jest przedmiotem obowiązkowym, dzieci wcale nie muszą na nią chodzić, rodzice milkną.Etyki nie ma, bo jest za mało chętnych- no właśnie! A od kogo to zależy? Od szkoły? Od księży? NIE! Tylko i wyłącznie od rodziców!

W poprzednim ustroju ludzie nauczyli się zachowywać swoje zdanie dla siebie i nie wyrażać głośno swoich myśli. Od 20 lat kościół wszedł w rolę PZPR. Zmienił się szyld ale sposób działania pozostał ten sam.
Każde zdanie krytyczne w stosunku do kościoła narażało na nieprzyjemności. Zarówno prasa, radio,telewizja jak i instytucje państwowe od policji po sady stosowały inną miarę dla funkcjonariuszy Kościoła Katolickiego niż dla zwykłych obywateli.
Dlatego nikt nie miał zamiaru narażać siebie ani swoje dziecko na szykany.
Teraz może to się zmieni ale wcale nie tak szybko.
To taka zmiana jak zamiana Gomułki na Gierka. Niby więcej wolno ale należy bardzo uważać bo nie wiadomo kiedy kurs się zaostrzy.
05-09-2010 11:38 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Abstrahując od tematu, jeśli rodzic chce, żeby dziecko się nauczyło fizyki (przy czym są dwa: nauczyło i "nauczyło") to musi sam o to zadbać, dzisiaj nie ma co liczyć na szkołę.
07-09-2010 07:55 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>Abstrahując od tematu, jeśli rodzic chce, żeby dziecko się nauczyło fizyki (przy czym są dwa: nauczyło i "nauczyło") to musi sam o to zadbać, dzisiaj nie ma co liczyć na szkołę.
Owszem, dużo racji w tym jest, co piszesz, nie pamiętam, by kiedykolwiek w przeszłości było tyle korepetycji. Na korepetycje ze wszystkiego latają prawie wszyscy uczniowie. O ile "za moich czasów" ( ) niektórzy chodzili na dodatkowe lekcje matematyki, chemii i języków, o tyle teraz zdarzają się nawet korepetycje z historii! I nie mówię tu o kursach przygotowujących do matury, ale o poziomie gimnazjum, mam gimnazjalistkę w rodzinie i słyszę, co ona mówi, włos się jeży i ręce opadają. Czy to przypadkiem nie dlatego, że szkoła przestała zajmować się tym, czym powinna, a zaczęła dbać o wychowanie religijne dzieci? Te lekcje religii (dwie w tygodniu!), msze, rekolekcje, które zabierają czas lekcyjny potrzebny na naukę... Jest program nauczania, który trzeba zrealizować, ale jak to zrobić w ciągu trzydziestu kilku godzin rocznie? Stąd dodatkowe lekcje, opłacane przez rodziców, no bo cudów nie ma, materiału dużo, a czasu w szkole mało.
I jeszcze coś. Podział na szkołę podstawową/gimnazjum/liceum spowodował, że tematy się dublują. Moja córka trzy razy "przerabiała" w szkole "Balladynę" - raz w 6 klasie podstawówki, drugi raz w 2 gimnazjum, trzeci - w 1 liceum. Czyż to nie bzdura? Matematyka pewnie się nie powtarza, ale już historia, biologia czy geografia z pewnością tak. To samo "leci" przynajmniej dwa razy.
Ciekawe, czy na religii jest tak samo...


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
07-09-2010 08:01 
 Ocena 1 na 1
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>I jeszcze coś. Podział na szkołę podstawową/gimnazjum/liceum spowodował, że tematy się dublują. Moja córka trzy razy "przerabiała" w szkole "Balladynę" - raz w 6 klasie podstawówki, drugi raz w 2 gimnazjum, trzeci - w 1 liceum. Czyż to nie bzdura? Matematyka pewnie się nie powtarza, ale już historia, biologia czy geografia z pewnością tak. To samo "leci" przynajmniej dwa razy.
>Ciekawe, czy na religii jest tak samo...

No, przecież. Co roku zaliczają te same Narodziny, Śmierć i Zmartwychwstanie .
kapitan AS (298 punktów)
>Te lekcje religii (dwie w tygodniu!), msze, rekolekcje, które zabierają czas lekcyjny potrzebny na naukę

Tak dwie godziny lekcyjne religii na około 30(?) w tygodniu powodują że młodzi Polacy są głąbami. Trzy dni rekolekcji w roku również mają kluczowe znaczenie a już nie wspominając o cotygodniowej mszy, na którą w czasach PRL też chyba ludzie chodzili. Wiadomo jakby religią zamienić na fizykę czy historią to by może poziom lekko się podniósł, ale z jednego czy dwóch przedmiotów a tu chyba trzeba podnieś poziom ze wszystkiego i coś wątpię czy dzieci zamiast iść na msze błagają o pozwolenie na naukę prędzej usiądą przed komputerem i włączą jakąś grę.

>O ile "za moich czasów" ( ) niektórzy chodzili na dodatkowe lekcje matematyki, chemii i języków, o tyle teraz zdarzają się nawet korepetycje z historii!

Za dawnych czasów zdaje się, że tak wiele osób nie chciało iść na studia, więc pewnie mieli to wszystko w dupie i korepetycji nie potrzebowali. Teraz też takie osoby są i one idą do zawodówki żeby ukończyć to 18 lat i mieć spokój. Teraz wiele osób chce iść na studia, ale niektórzy zbyt późno zdają sobie sprawę, że trzeba tam coś wiedzieć i starają się nadrobić zaległości korepetycjami.

>I nie mówię tu o kursach przygotowujących do matury, ale o poziomie gimnazjum, mam gimnazjalistkę w rodzinie i słyszę, co ona mówi, włos się jeży i ręce opadają. Czy to przypadkiem nie dlatego, że szkoła przestała zajmować się tym, czym powinna, a zaczęła dbać o wychowanie religijne dzieci?

Niedawno ktoś wpadł na pomysł, że uczniowie z niedostatecznym zdają do następnej klasy(nie wiem, co dalej z tym pomysłem, bo się tym nie interesowałem). Tu usunięcie religii chyba wiele nie da, jeśli będziemy mieli takie pomysłowe osoby.

>Moja córka trzy razy "przerabiała" w szkole "Balladynę" - raz w 6 klasie podstawówki, drugi raz w 2 gimnazjum, trzeci - w 1 liceum. Czyż to nie bzdura? Matematyka pewnie się nie powtarza, ale już historia, biologia czy geografia z pewnością tak. To samo "leci" przynajmniej dwa razy.

Lepiej 3 razy przerobić najważniejsze okresy z historii niż raz wszystko, bo z tego razu i tak większość nić nie zapamięta a jeśli coś powtórzymy trzy razy to większa szansa na to, że to się utrwali. Większość Polaków nie wie, co się wydarzyło 17.09.1939r. a wciskają im na historii jakieś rzeczy o wiośnie ludów w europie choć i tak niewielu coś z tego zapamięta.
To samo z geografią. Zupełnie nie wiem, po co mi wciskali jakieś bzdury typu gdzie się w Polsce produkuje ceramikę jak i tak tego nie zapamiętałem. Lepiej ten czas poświęcić na przypomnienie przydatniejszych rzeczy. Zresztą użytkownik Big_zyd to napisał. Większość Polaków pewnie wie, że gwiazdka jest 24.12 bo co roku to zaliczamy natomiast nie wie co się wydarzyło 17.09 bo raz kiedyś o tym ktoś wspomniał.
05-09-2010 14:02 
 Ocena-2 na 4
alkaloid (14 punktów)
>Ale kiedy mówię, że przecież religia nie jest przedmiotem obowiązkowym, dzieci wcale nie muszą na nią chodzić, rodzice milkną.
Nie wszyscy milkną, część z nich zwali wszystko na ustrój, Partię, kościół, komunę, prasę, radio i telewizor. Nawet powiedzą, że to zaszłości z poprzedniego ustroju, kiedy to nikt nie miał zamiaru narażać siebie ani swoje dziecko na szykany, ale nawet do głowy im nie przyjdzie, że opisują siebie.

Jak u Gogola: "Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie"

>A od kogo to zależy? Od szkoły? Od księży? NIE! Tylko i wyłącznie od rodziców!
Ale łatwiej się żyje jeśli znajdzie się innego winnego, czyli szkołę, ustrój, kościół...

Brawo, plus.
05-09-2010 14:49 
 Ocena 4 na 4
Alicja Duda (25557 punktów)
>Nie wszyscy milkną, część z nich zwali wszystko na ustrój, Partię, kościół, komunę, prasę, radio i telewizor. Nawet powiedzą, że to zaszłości z poprzedniego ustroju, kiedy to nikt nie miał zamiaru narażać siebie ani swoje dziecko na szykany, ale nawet do głowy im nie przyjdzie, że opisują siebie.

Zdecydowana większość ludzi chce przeżyć swoje życie bez niepotrzebnych komplikacji.
Równocześnie zdaje sobie sprawę , że ich osobiste zdanie nie ma żadnego znaczenia.
A indywidualny protest narazi ich tylko na szykany.
Przyjmuje więc bierną postawę.
Niestety nasi politycy zrobili wszystko by nam się od wolności w głowach nie przewróciło.
A jak to wyglądało? polecam ten artykuł w Polityce.
www.polity(*)ta-winiarczyk-kossakowska.read
05-09-2010 15:24 
 Ocena-2 na 4
alkaloid (14 punktów)
>Zdecydowana większość ludzi chce przeżyć swoje życie bez niepotrzebnych komplikacji.
>Równocześnie zdaje sobie sprawę , że ich osobiste zdanie nie ma żadnego znaczenia.
>A indywidualny protest narazi ich tylko na szykany.
>Przyjmuje więc bierną postawę.
Nawet nie pomyślałem, że piszesz za "zdecydowaną większość ludzi", bo to przecież niemożliwe, prawda?

Jeśli pisałaś za siebie, to nieczęsto spotyka się tak dogłębną i szczerą charakterystykę konformisty.
05-09-2010 20:39 
 Ocena 2 na 2
m@jka (28 punktów)
>>Zdecydowana większość ludzi chce przeżyć swoje życie bez niepotrzebnych komplikacji.
>>Równocześnie zdaje sobie sprawę , że ich osobiste zdanie nie ma żadnego znaczenia.
>>A indywidualny protest narazi ich tylko na szykany.
>>Przyjmuje więc bierną postawę.
Niestety, ludzie z którymi rozmawiałam na temat możliwości wyboru co do lekcji religii, a mam na myśli rodziców uczniów, kierowało się mniej "patetycznymi" pobudkami.Cytuję:co na to powie rodzina męża?, potem będą problemy ze ślubem, inne dzieci dostaną prezenty na pierwszą komunię, a moje nie. Były też "argumenty" typu:dopóki nie skończy 18 lat( dziecko) ja decyduję! Ma chodzić i już.











Vytautas (4394 punktów)
>A jak to wyglądało? polecam ten artykuł w Polityce.
>www.polity(*)ta-winiarczyk-kossakowska.read
   No, ćóż, jest kilka jaskółek, które wiosny jednak nie czynią. Pani Małgorzacie Winiarczyk-Kossakowskiej długiej kariery nie wróżę.
Pitush (38 punktów)
>Witam,
>Mój syn rozpoczął dzisiaj rok szkolny jako pierwszoklasista.
>Szkoła ma dobrą opinię, chodzi do klasy sportowej-pływackiej.
>Wychowawczyni przemiła.
>Oczywiście martwię się tym że mój sprzeciw może zaszkodzić dziecku, ale coś w końcu MUSI się
>zmienić!!!

No cóż - zmienić się musi, ale nie walczmy z powodzią wylewając szklankami wodę z piwnicy. Narażać dzieci dla "walki" z klerem ? Nie warto.

Ja też oddałem właśnie moje dziecko we władanie systemu. Zaliczam sobie na plus, że wygrałem z żona batalie o nie zapisywanie dziecka na religie. (żona chociaż podziela już moje "ateistyczne" poglądy, wciąż jest na tyle przesiąknięta klerykalizmem, że nie potrafi sobie wyobrazić jak to będzie bez komunii... myślała, że jak wystąpię z kościoła to nasze małżeństwo stanie się nieważne) Co do reszty... z kościołem nie warto zaczynać. I tak się boję, czy nie będzie moje dziecko pokazywane palcami, a jeszcze robić sobie wrogów i walczyć o ściągnięcie jakiegoś głupiego krzyża? Ja go nawet nie widzę, a dziecku zawsze tłumaczę co moje - wisi, bo stylista miał fatalny gust

W tutejszej szkole na szczęście zajęcia indoktrynacji są na 1 lekcji więc problemu nie ma, a o "etykę" sam zadbam, bo coś się jeszcze dziecku należy ode mnie. No i 2 razy w tygodniu nie trzeba lecieć z wywieszonym jęzorem, tylko o godzinę później.
A na marginesie - tam gdzie kiedyś była gazetka szkolna dzisiaj wiszą ogłoszenia parafialne.
To tyle. Zmieniajmy - ale nie kosztem naszych dzieci. Właśnie nie zapisanie ich na religie, i nauczenie innej perspektywy spojrzenia na kościół może się kiedyś bardziej opłaci. A my walczmy o to aby nasze dzieci nie musiały okazywać oficjalnie (nie)przynależności do kultur wyznaniowych - czyli o likwidację oceny z religii ze świadectwa.


Boga nie ma. Jestem pewien bo sam mi to powiedział.
stanik (453 punktów)

>Oczywiście martwię się tym że mój sprzeciw może zaszkodzić dziecku, ale coś w końcu MUSI się zmienić!!!

Ja mam córkę w drugiej klasie. Nie chodzi na religię i siedzi na świetlicy. Dużo z nią rozmawiam i uczę o świecie ile mogę. Też się boję, że ją izoluję i jej szkodzę. Alternatywą było uczenie jej od małego krętactwa, konformizmu i hipokryzji. Ufam zupełnie bezpodstawnie, że przetrwa lata edukacji i wyrośnie na osobę myślącą samodzielnie. Mam w to bardzo wiele wiary, przecież to moja córka.

PS. Można zbierać podpisy o wycofanie religii ze szkół, niektórzy już to robią. Informacja strona główna.

Niedowiarki wszystkich krajów łączcie się.!!!

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365