>I chwała bogu, ze tylko 3 dni. Ludzie nie maja gdzie mieszkać po powodziach, bida aż piszczy. Fajnie jest mówić "niet" kiedy sprawa dotyczy nieznanych - to i obojętnych nam ludzi, czyż nie?
>Może by tak jakąś akcje tutaj, na miejscu zorganizować? Dobra myśl. Na początek zamknijmy granicę dla uchodźców wojennych, albo wyślijmy na wschód połowę niepełnosprawnych - oni też jedynie naciągają budżet państwa.
>Był już czas na powroty. Wielu moich znajomych powróciło po 56 roku. Wyobraź sobie że nie wszyscy mieli taką możliwość, ba - nie wszyscy nawet o tym słyszeli.
|