 |
Rola drzew na planecie Ziemia Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-08-2021 11:18 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Rola drzew na planecie Ziemia | Drzewa wyłapują CO2 z atmosfery po czym zamieniają się w torf, następnie w węgiel brunatny i ostatecznie kamienny. Te węgle warto zostawić pod ziemią na zawsze! CO2 odcina lot podczerwieni w kosmos czyli takie studzenie się Ziemi Miłego dnia  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | konkretniejsze | > Drzewa wyłapują CO2 z atmosfery po czym zamieniają się w torf, następnie w węgiel brunatny i> ostatecznie kamienny. Te węgle warto zostawić pod ziemią na zawsze! CO2 odcina lot podczerwieni w> kosmos czyli takie studzenie się Ziemi> Miłego dnia>  OK. Ale to wiedza absolutnie elementarna i generalna. Mógłby pan coś konkretniejszego maznąć? Np. czy ilość drzew wpływa na skalę stosunków doodbytniczych w wymiarze globalnym?
|
|
2 na 2 | skorpion13 (920 punktów) | Odp: Rola drzew na planecie Ziemia | >Drzewa wyłapują CO2 z atmosfery po czym zamieniają się w torf, następnie w węgiel brunatny i >ostatecznie kamienny. Te węgle warto zostawić pod ziemią na zawsze! CO2 odcina lot podczerwieni w >kosmos czyli takie studzenie się Ziemi >Miłego dnia Jak to by było pięknie, gdyby to była prawda! jednak brakuje co nieco do półprawdy nawet. Gęstość CO2 powoduje że nie wędruje on do górnych warstw atmosfery a gromadzi się w jej dolnej warstwie. Nawet gazy o zbliżonej gęstości jak N2 i O2 w górnych warstwach atmosfery występują w zmienionych proporcjach. Co ciekawe pojawiające się jeszcze 20 lat wstecz tabele wskazujące dokładny skład procentowy gazów w poszczególnych warstwach atmosfery gdzieś ,,cudownie'' zniknęły. Ale wróćmy do efektu cieplarnianego. Założenie ze te 3 km atmosfery które zawierają jakieś 75-85% ogółu CO2 dawało aż taka izolację - to chyba przesada. Gęstość powietrza to 1,2g/l; dwutlenku węgla 1,96g/l; metanu 0.717g/l... T5o ja się grzecznie pytam. Która cholera będzie uciekała w górę jak szalona budując w złożonej głównie z azotu mezosferze i robiła za ,,kołderkę, A KTÓRA ZOSTANIE RACZEJ W WARSTWIE TROPOSFERY?
|
|
 | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >Ale wróćmy do efektu cieplarnianego. Założenie ze te 3 km atmosfery które zawierają jakieś 75->85% ogółu CO2 dawało aż taka izolację - to chyba przesada. >Gęstość powietrza to 1,2g/l; dwutlenku węgla 1,96g/l; metanu 0.717g/l... >T5o ja się grzecznie pytam. Która cholera będzie uciekała w górę jak szalona budując w złożonej >głównie z azotu mezosferze i robiła za ,,kołderkę, A KTÓRA ZOSTANIE RACZEJ W WARSTWIE >TROPOSFERY?
Rozumujesz jak Dedal, im bliżej Słońca tym cieplej. W jednakowej odległości od Słońca jest wszędzie jednakowa temperatura. Teoretycznie to energia powinna się rozpraszać w kosmosie i Ziemia powinna stygnąć. Dwutlenek węgla, który powstaje ze spalania kopalin był kiedyś w atmosferze. Więcej było erupcji wulkanicznych. Ile samoloty zostawiają dwutlenku węgla w wysokich warstwach atmosfery? W mojej okolicy zmieniły się proporcje pomiędzy kierunkami wiatrów. W dzieciństwie to w większości wiał wiatr zachodni, teraz to jest mieszanina i potrafi wiać przez dwa tygodnie suchy wiatr ze wschodu. Zmiany te powinni zauważyć żeglarze. Koncepcja moja jest taka, żeby ze śmieci budować góry a nie zasypywać doły. W dołach gromadzić wodę. Państwową ziemię zabrać szczerbatym chłopom i zalesić. Do kilograma przewożonej masy do trawienia, powyżej 1OO km doliczać podatek w wysokości 1OO% wartości. Mam w sklepie nabiał przewieziony CZTERYSTA KILOMETRÓW. Każda gmina ma być maksymalnie samowystarczalna. Rowy obsadzić drzewami i spowolnić ucieczkę wody. Dopłata do oranego pola tylko tam, gdzie są dżdżownice i życie biologiczne. Ziemia nie może stać wystawiona bezpośrednio na działanie słońca.
|
|
|  | | skorpion13 (920 punktów) |
>Rozumujesz jak Dedal, im bliżej Słońca tym cieplej. W jednakowej odległości od Słońca jest wszędzie jednakowa temperatura. >Teoretycznie to energia powinna się rozpraszać w kosmosie i Ziemia powinna stygnąć. >Dwutlenek węgla, który powstaje ze spalania kopalin był kiedyś w atmosferze. Więcej było erupcji wulkanicznych. Ile samoloty zostawiają dwutlenku węgla w wysokich warstwach atmosfery? >W mojej okolicy zmieniły się proporcje pomiędzy kierunkami wiatrów. W dzieciństwie to w większości wiał wiatr zachodni, teraz to jest mieszanina i potrafi wiać przez dwa tygodnie suchy wiatr ze wschodu. Zmiany te powinni zauważyć żeglarze. >Koncepcja moja jest taka, żeby ze śmieci budować góry a nie zasypywać doły. W dołach gromadzić wodę. Państwową ziemię zabrać szczerbatym chłopom i zalesić. Do kilograma przewożonej masy do trawienia, powyżej 1OO km doliczać podatek w wysokości 1OO% wartości. Mam w sklepie nabiał przewieziony CZTERYSTA KILOMETRÓW. Każda gmina ma być maksymalnie samowystarczalna. Rowy obsadzić drzewami i spowolnić ucieczkę wody. Dopłata do oranego pola tylko tam, gdzie są dżdżownice i życie biologiczne. Ziemia nie może stać wystawiona bezpośrednio na działanie słońca. Przykro mi drogi płaskoziemcu. Tu odległość od słońca (mierząc ją grubością atmosfery) nie ma najmniejszego znaczenia. Odpowiedz sobie sam dlaczego gdy niebo jest zawalone chmurami nocne ochłodzenie powietrza nie jest tak dokuczliwe jk wtedy gdy mamy rozgwieżdżone niebo? Ta analogia obowiązuje w odniesieniu doCH4 który ucieka w górne (pozbawione tlenu) warstwy atmosfery i stanowi swoisty ekran termiczny nie przepuszczający fotonów o niskiej energii. Dokładnie na podobieństwo chmur. A śmieciową drogę do socjalizmu - sobie po prostu odpuść.
|
|
 | | MaxGolonko3 (3459 punktów) | > Gęstość CO2 powoduje że nie wędruje on do górnych warstw atmosfery a gromadzi się w jej dolnej warstwie. Nawet gazy o zbliżonej gęstości jak N2 i O2 w górnych warstwach atmosfery występują w zmienionych proporcjach. Co ciekawe pojawiające się jeszcze 20 lat wstecz tabele wskazujące dokładny skład procentowy gazów w poszczególnych warstwach atmosfery gdzieś ,,cudownie'' zniknęły.> Ale wróćmy do efektu cieplarnianego. Założenie ze te 3 km atmosfery które zawierają jakieś 75-85% ogółu CO2 dawało aż taka izolację - to chyba przesada.> Gęstość powietrza to 1,2g/l; dwutlenku węgla 1,96g/l; metanu 0.717g/l...> T5o ja się grzecznie pytam. Która cholera będzie uciekała w górę jak szalona budując w złożonej głównie z azotu mezosferze i robiła za ,,kołderkę, A KTÓRA ZOSTANIE RACZEJ W WARSTWIE TROPOSFERY?Boże, tfu, Darwinie, ty widzisz i nie grzmisz. Trollowisko wodolejców albo (co gorsze) ludzi bez logiki. Żadne gramy czy kilogramy nic tu wnoszą. Każda dodatkowa cząsteczka CO2 jak w nią trafi foton podczerwieni nie przepuszcza go w kosmos tylko sama nabiera większej energii i dzieli się nią z innymi cząsteczkami powietrza drogą zderzeń. To jest mechanika kwantowa a nie liczenie stężeń  A jak chcesz liczby to masz: W ostatnich latach człowiek emituje do atmosfery około 35 miliardów ton CO2 rocznie. Ilość CO2 w atmosferze rośnie o około 3 ppm (3 części na milion) rocznie. Masa atmosfery to około 5x10^15 ton, czyli 3 części na milion to będzie 15x10^9 ton, czyli 15 miliardów ton. O tyle właśnie zwiększa się ilość CO2 w atmosferze każdego roku. "Źródła naturalne" (oceany, gleba, rośliny itp.) emitują znacznie więcej dwutlenku węgla niż człowiek, ale równocześnie go pochłaniają. Co więcej, oprócz tego, że pochłaniają wszystko to, co same emitują, to pochłaniają jeszcze część z tego, co emituje człowiek. Wpływ dwutlenku węgla na bilans energetyczny Ziemi jest dodatni (im więcej dwutlenku węgla w atmosferze, tym cieplej). Wiemy też, jak na bilans energetyczny Ziemi wpływają inne czynniki - Słońce, emisje naturalne, pyły i gazy emitowane przez wulkany itp. Nawet jeśli spalimy cały węgiel, ropę i gaz, Ziemia nie stanie się drugą Wenus. Za to wszystko wskazuje na to, że stanie są ona miejscem znacznie mniej przyjaznym dla życia, a już dla nas (ludzi) w szczególności. Jeśli nie będziemy nic robić w kierunku zmiany tej sytuacji, to z bardzo dużym prawdopodobieństwem zrobimy sporą krzywdę naszym potomkom, którym przyjdzie żyć na Ziemi za 50, 100, 200 czy 300 lat. Miłego myślenia
|
|
|  | | skorpion13 (920 punktów) | > >Gęstość CO2 powoduje że nie wędruje on do górnych warstw atmosfery a gromadzi się w jej dolnej warstwie. Nawet gazy o zbliżonej gęstości jak N2 i O2 w górnych warstwach atmosfery występują w zmienionych proporcjach. Co ciekawe pojawiające się jeszcze 20 lat wstecz tabele wskazujące dokładny skład procentowy gazów w poszczególnych warstwach atmosfery gdzieś ,,cudownie'' zniknęły.> >Ale wróćmy do efektu cieplarnianego. Założenie ze te 3 km atmosfery które zawierają jakieś 75-85% ogółu CO2 dawało aż taka izolację - to chyba przesada.> >Gęstość powietrza to 1,2g/l; dwutlenku węgla 1,96g/l; metanu 0.717g/l...> >T5o ja się grzecznie pytam. Która cholera będzie uciekała w górę jak szalona budując w złożonej głównie z azotu mezosferze i robiła za ,,kołderkę, A KTÓRA ZOSTANIE RACZEJ W WARSTWIE TROPOSFERY?> Boże, tfu, Darwinie, ty widzisz i nie grzmisz. Trollowisko wodolejców albo (co gorsze) ludzi bez logiki.> Żadne gramy czy kilogramy nic tu wnoszą. Każda dodatkowa cząsteczka CO2 jak w nią trafi foton podczerwieni nie przepuszcza go w kosmos tylko sama nabiera większej energii i dzieli się nią z innymi cząsteczkami powietrza drogą zderzeń.> To jest mechanika kwantowa a nie liczenie stężeń  > A jak chcesz liczby to masz:> W ostatnich latach człowiek emituje do atmosfery około 35 miliardów ton CO2 rocznie. Ilość CO2 w atmosferze rośnie o około 3 ppm (3 części na milion) rocznie. Masa atmosfery to około 5x10^15 ton, czyli 3 części na milion to będzie 15x10^9 ton, czyli 15 miliardów ton. O tyle właśnie zwiększa się ilość CO2 w atmosferze każdego roku.> "Źródła naturalne" (oceany, gleba, rośliny itp.) emitują znacznie więcej dwutlenku węgla niż człowiek, ale równocześnie go pochłaniają. Co więcej, oprócz tego, że pochłaniają wszystko to, co same emitują, to pochłaniają jeszcze część z tego, co emituje człowiek.> Wpływ dwutlenku węgla na bilans energetyczny Ziemi jest dodatni (im więcej dwutlenku węgla w atmosferze, tym cieplej). Wiemy też, jak na bilans energetyczny Ziemi wpływają inne czynniki - Słońce, emisje naturalne, pyły i gazy emitowane przez wulkany itp.> Nawet jeśli spalimy cały węgiel, ropę i gaz, Ziemia nie stanie się drugą Wenus. Za to wszystko wskazuje na to, że stanie są ona miejscem znacznie mniej przyjaznym dla życia, a już dla nas (ludzi) w szczególności. Jeśli nie będziemy nic robić w kierunku zmiany tej sytuacji, to z bardzo dużym prawdopodobieństwem zrobimy sporą krzywdę naszym potomkom, którym przyjdzie żyć na Ziemi za 50, 100, 200 czy 300 lat.> Miłego myśleniaMój drogi płaskoziemcu! Przecież kwanty promieniowania podczerwonego wydziela WSZYSTKO czego temperatura przekracza osławione bezwzględne zero! Czyli - atmosfera również i w wymianie cieplnej ma niebagatelny udział! Skoro już sobie tą podstawową rzecz udowodniliśmy (dowodem jest różnica w szybkości ochładzania się przyziemnej warstwy powietrza w okresie nocy)to wróćmy do analogii z wysokim stopniem zachmurzenia. Zauważyłeś zapewne (jak i inni) że podczas dużego zachmurzenia ochładza się wolniej. A skorelować tego z duża zawartością metanu, którego skuteczność izolacyjna jest circa 20-50x wyższa niżCO2 - to już nie łaska, a najlepiej pominąć bo do ideolo nie pasuje? Bo gaz ziemny jest cacy a ugol be? Jeżeli jednak wypuścimy tego gazu odpowiednio dużo i stworzy on warstwę ochronną gdzieś poniżej egzosfery, to walka z pożytecznym w miarę CO2 będzie czystą donkiszoterią. A wypuszczamy go coraz więcej. Bagna i mokradła (główny producent) Zaczynają powoli odchodzić w siną dal przy dokonaniach ludzkich (szczelinowanie hydrauliczne i swobodny wyciek CH4 do atmosfery). To już się dzieje. A wrzawa dotycząca metanu jakoś umilkła, a nawet niektórzy silą się na uwagi że metan w atmosferze jest pożyteczny, a przynajmniej ,,jego rola przeszacowana''. To całkiem jak z niedawnymi ,,niezależnymi badaniami emisji'' które przypisały emisję Afryki... Chinom! To drogi panie jest POLITYKA, mająca za zadanie utrzymanie biednych tan gdzie wg. właścicieli jest ich miejsce - czyli w gettach. I Działa również w drugą stronę. Przemiany w przemyśle i dbałość o jakość powietrza zmniejszyły zawartość pyłów zawieszonych w powietrzu nawet kilkukrotnie! Co jest efektem? Ano zwiększenie ilości fotonów światła docierających do powierzchni planety które nieodwracalnie zamieniają się w ciepło. To samo z pozbyciem sięSO2 i kwaśnych deszczów. Ratując atmosferę, pozbawiliśmy się warstwy ekranującej od nadmiernego ogrzewania. Tak panie kolego w dość przewrotny sposób okazało się że człowiek zanieczyszczając powietrze STABILIZOWAŁ SOBIE WARUNKI ŻYCIA... To tak trochę z przymrużeniem oka. A biorąc pod uwagę tempo przyrostu pogłowia bezwłosej małpy bez tego dodatkowego CO2 grozi nam w krótkim czasie głód (spowodował on przyrost produkcji rolnej o circa 18% w okresie ostatnich 100 lat) Tak samo jak bez nowoczesnej chemii. I wracając do pogłowia... Jeżeli nie zaczniemy go dynamicznie ograniczać to nie pomoże żadne w banie-sranie-oszczędzanie, bo każda nowa głowa musi zostać odziana, nakarmiona, musi mieć gdzie mieszkać i wydalać, a także gdzie pracować, mieć autko na własny użytek i gromadzić sprzęty bo to wskazuje na jej wysoki status. I ten miliardzik 2-3 razy na stulecie, skutecznie zniweczy wszystkie te idiotyczne starania. Bo energii termojądrowej - jak na razie - nawet w odległej perspektywie nie widać. Proponuję zatem aby kolega Kolanko również fałdów przysiadł i zastanowił się gdzie znikają tak że nie można ich łatwo znaleźć wszystkie niewygodne dla właścicieli tego kamulca na którym mieszkamy, informacje. I druga sprawa. Cząstkowe działania - jakie obserwujemy - prowadzić mają WYŁĄCZNIE DO ZACHOWANIA HEGEMONII NAJBOGATSZYCH (zarówno ludzi jak i krajów). I tym optymistycznym akcentem kończę zdrowia życząc - Pajeczak
|
|
| |  | | MaxGolonko3 (3459 punktów) | >>>Ale wróćmy do efektu cieplarnianego.
Kolejna porcja bredni opartych na założeniach które bierzesz z kapelusza.
Ignorancie! Fotony podczerwieni przede wszystkim lecą Z POWIERZCHNI NAGRZANEJ ZIEMI i nie musisz filozofować czy atmosfera oglądana z kosmosu też świeci w podczerwieni.
Gdyby nie było CO2 to by cała podczerwień poleciała a tak to część MUSI zamienić się we wzrost temperatury atmosfery.
To jasne jak 2+2=4 i jak Słońce. Lejwodo bzdur.
Natomiast rola chmur i pary wodnej została oszacowana przez naukowców! Statystycznie wnosi tyle samo od zawsze więc nie miała i nie ma wpływu na narastanie ocieplenia klimatu. To temat zastępczy antyekologów by rozwodnić dyskusję i wykręcać kota ogonem oddalając na bok fakt GIGANTYCZNYCH EMISJI CO2 ZE SPALANIA PALIW KOPALNYCH
Pzdr
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >Za to wszystko wskazuje na to, że stanie są ona miejscem znacznie mniej przyjaznym dla życia, a >już dla nas (ludzi) w szczególności. Jeśli nie będziemy nic robić w kierunku zmiany tej >sytuacji, to z bardzo dużym prawdopodobieństwem zrobimy sporą krzywdę naszym potomkom, którym >przyjdzie żyć na Ziemi za 5O, 1OO, 2OO czy 3OO lat.> Miłego myślenia Góra Kilimandżaro w Afryce, wpływa na mikroklimat wokół niej i stwarza warunki do kumulacji chmur i życiodajnej wody. Budowa gór ze śmieci może rozwiązać problem lokalnie ale globalnie to musiałoby ich powstać miliony. Należałoby opracować system kierowania wiatrami i transportowania chmur.
|
|
 | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > Gęstość CO2 powoduje że nie wędruje on do górnych warstw atmosfery a gromadzi się w jej dolnej warstwie.
Przesada. Te różnice koncentracji CO2 w górnych i dolnych warstwach atmosfery są bardzo małe, rzędu 1% i są głównie spowodowane emisją i pochłanianiem tego gazu z powierzchni Ziemi.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|