 |
Nie rusz, Andziu, tego kwiatka... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-09-2010 21:37 | Myflowers (2721 punktów) | Nie rusz, Andziu, tego kwiatka...
10 na 10 |
Po licznych argumentach, mających na celu uświadomienie jak to ten Miłosz bezcześcił Polaków , albo jeszcze gorzej , padł najważniejszy, ten , który cytuję poniżej. (...) Sobecka dodała, że Miłosz szydził również z polskiego katolicyzmu. - Krucyfiks - największą świętość - nazwał próchnem (...), pisząc tak: "Krucyfiks chwalisz, bo tak ci bezpiecznie. Drewno masz w ręku, a w tym drewnie próchno. Pacierze mruczysz, ale strachem cuchną" - cytowała.wiadomosci(*)lakow,1,3700799,wiadomosc.htmlJachowicz to chyba proroczo napisał swój wierszyk na poziom umysłowy Anny Sobeckiej? Nie rusz , Andziu tego kwiatka, róża kole - rzekła matka. Andzia mamy nie słuchała- ukłuła się i płakała... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Madman (7811 punktów) | Aż dziwne, że Sobecka (przy swoim poziomie umysłowym) nie wytknęła Miłoszowi tego wiersza:
|
|
 | 5 na 5 | Myflowers (2721 punktów) | > Aż dziwne, że Sobecka (przy swoim poziomie umysłowym) nie wytknęła Miłoszowi tego wiersza:> "Zaglądali do toreb, Zaglądali do waliz, Nie zajrzeli do dupy, A tam był socjalizm". (To tez Miłosz - może by na blogu pani Sobeckiej umieścić, jeżeli blog ma, bo obawiam się, że ona tylko "durkowane' czytać umie i to na książce do nabożeństwa lub katechizmu) Czytać ten wiersz należy jako poziomy tekst w/g schematu: 1 - 3 2 - 4 ( to do wiadomości dla tych, którzy tego wiersza nie znają) 1. Runą w łunach, spłoną w pożarach 3. Na ziemskim globie flagi czerwone Krzyże Kościołów , krzyże ofiarne Będą na chwałę grały jak dzwony I w bezpowrotnym zgubi się szlaku Czerwona Armia i wódz jej Stalin Z Lechickiej ziemi Orzeł Polaków Odwiecznych wrogów swoich obali 2. O słońce jasne, wodzu Stalinie 4. Zmienisz się rychło w wieku godzinie Niech władza twoja nigdy nie zginie Polsko , a twoje córy i syny Niech jako orłów prowadzi z gniazda Wiara i każdy krzyż na mogile Rosji i Kremla płonąca gwiazda U stóp nam legnie w prochu i pyle. P.S. A głupia baba jak ta stalinowska cenzura 
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
|  | | Madman (7811 punktów) | > Czytać ten wiersz należy jako poziomy tekst w/g schematu:> 1 - 3> 2 - 4No i zepsułaś całą zabawę...
|
|
| |  | |
6 na 6 | Bezdomny (621 punktów) | Anna Sobecka - Dama Zakonu Rycerzy Grobu Bożego w Jerozolimie  o takich ludziach między innymi pisał Miłosz: "Nie cierpię ludzi, którym uderza do głowy ten moczopędny środek narodowy" Właściwie podyskutować można ale raczej na temat samego Miłosza. Bo czy jest sens rozmawiać o kimś kto jest autorem takich wypowiedzi: * Dzietność jest istotną cechą rodziny. Należy przyjąć, że rodzina i to wielodzietna jest normą, nie ekscesem. Stąd propozycje, by matki wychowujące dzieci otrzymywały pensje i nabywały prawa do emerytury, bezdzietni zaś mają się na to złożyć. o Źródło: wiadomości.wp.pl, 26 października 2006 * Lateks niszczy ręce chirurga, a co dopiero tak delikatny organ. o Opis: o prezerwatywie. * Jezus nie używał prezerwatyw. o Opis: o antykoncepcji. Nic nowego, prawica na swoją stronę ordynarnie przeciągała chociażby Herberta. Najgorsze estetycznie formy przybierają takie postawy polityków zwłaszcza kiedy są ludźmi znacznie ograniczonymi - jak posłanka Sobecka. Wcale bym się nie zdziwił, jakby okazało się ze Sobecka nie czytała żadnego wydawnictwa Miłosza w całości. Jako, że czytałem Zniewolony Umysł całkiem niedawno od coś mi nie pasowało. Taki kontekst na pewno bym zapamiętał wiec pewny byłem, że ta "dama" wyrwała tę wypowiedź z jej właściwego kontekstu, nie spodziewałem się natomiast, że będzie oprócz tego zwyczajnie łgać... Oto fragment, pogrubieniem zaznaczyłem jak "czytała" książkę Sobecka. "Przechodząc, zatrzymałem się, nagle czymś tknięty. Pod ścianą umieściła się rodzina chłopów: mąż, żona i dwoje dzieci. Siedzieli na koszykach i tobołach. Żona karmiła młodsze dziecko, mąż - o ciemnej, pomarszczonej twarzy, z opadającymi czarnymi wąsami, nalewał herbatę z czajnika do kubka i podawał starszemu synowi. Mówili ze sobą przyciszonymi głosami po polsku. Patrzyłem na nich długo i nagle poczułem, że łzy płyną mi po policzkach. I to, że właśnie na nich zwróciłem uwagę w tłumie, i moje gwałtowne wzruszenie były spowodowane ich zupełną innością . Była to ludzka rodzina, jak wyspa w tłumie, któremu czegoś brakowało do zwyczajnego, małego człowieczeństwa. Gest ręki nalewającej herbatę, uważne, delikatne podanie kubka dziecku, troskliwe słowa, które raczej odgadywałem z ruchu ust, ich odosobnienie, ich prywatność w tłumie - oto co mną wstrząsnęło. Zrozumiałem wtedy na sekundę coś, co znowu zaraz uciekło. Polscy chłopi na pewno nie stali na szczytach cywilizacyjnego rozwoju. Być może ci, których oglądałem, byli analfabetami. Mój przyjaciel powiedziałby zapewne, że są to ohydni, śmierdzący głupcy, których trzeba nauczyć myśleć. Ziarno jednak, jakie w nich czy w Bałtach, czy w Czechach się zachowało, mogło się zachować dlatego, że nigdy nie poddawano ich jeszcze leczeniu metodą pana Homais. Nie jestem pewien, czy czułość, z jaką kobiety bałtyckie pielęgnowały swoje ogródki, zabobonność polskich chłopek zbierających różne gatunki ziela o czarodziejskiej mocy, zostawianie pustego talerza dla podróżnego przy wigilijnej wieczerzy - nie są zadatkami dobrych sił, które mogą być rozwinięte" Zniewolony Umysł, Czesław Miłosz
|
|
 | 1 na 1 | Madman (7811 punktów) | > Taki kontekst na pewno bym zapamiętał wiec pewny byłem, że ta "dama" wyrwała tę wypowiedź z jej właściwego kontekstu, nie spodziewałem się natomiast, że będzie oprócz tego zwyczajnie łgać...Oto kolejny fragment, obrazujący poziom intelektualny posłanki Sobeckiej: Sobecka:Najbardziej, najbrutalniej, perfidnie zbezcześcił Polaków, pisząc: "Polak musi być świnią, ponieważ Polakiem się urodził" Miłosz:Poezja Brylla zaczynała się od ironii ludzi schwytanych, którzy muszą lawirować i kluczyć, żeby jakoś przeżyć i coś cennego ocalić. Następnie przekroczył próg i zwrócił się przeciwko swoim towarzyszom w nieszczęściu, atakując ich za to, że łudzą się, nie chcą uznać tego, co jest, ciągle marząc o tym, co być powinno, toteż słusznie są bici. Poezja jego przekształciła się w katalog sarmackich obrzydliwości, bynajmniej nie podawanych za piękne, właśnie za ohydne, ale nieuniknionych, swoich, narzuconych przez konieczność czy Opatrzność. Teza, jaką można z niej odczytać, jest następująca: inteligenci [którzy] wyobrażają sobie, że w Polsce może być miejsce na szlachetne zachcianki, jak w XIX wieku, to głupcy, bo jakakolwiek wybredność podniebienia jest w Polsce ponad stan, i Polak musi być świnią, ponieważ się Polakiem urodził. Zaiste przyzwyczajono nas w tym stuleciu do wszystkiego, gotowi więc nawet jesteśmy pokwitować wzruszeniem ramion prosty fakt, że stylistycznie Bryll wywodzi się z Norwida, stanowiąc zarazem najjaskrawsze zaprzeczenie ideałów, jakim całe życie służył Norwid. Oto późny jego wnuk, który nie minął pisma, ale spożytkuje pismo swego pradziada, żeby zatwierdzać "śmierć mej ojczyzny".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|