Racjonalista - Strona głównaDo treści
Głupiejemy!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
19-02-2019 10:27Arminius (25555 punktów)Głupiejemy!
0 na 2
W mediach zdarz mi się często usłyszeć, iż żyjemy w epoce błyskawicznych zmian i postępu naukowo - technologicznego, nieporównywalnej z jakimkolwiek okresem czasu w przeszłości. Jest to kwalifikowana bzdura upowszechniana - zazwyczaj - przez niedouczonych dziennikarzy i naukowców.
Człowiek, który urodził się w 1780 r. i żył 20 lat - funkcjonował w realiach, które w praktyce niczym nie różniły się od rzeczywistości średniowiecznej. Jeżeli jednakże miał dużo szczęścia i przeżył 100 lat - zmarł w epoce totalnie odmiennej od średniowiecznych realiów. Liczba przełomowych wynalazków i nowych technologii jakie pojawiły się w okresie jego życia byłaby ogromnie długa a pokolenia, które się wówczas zrodziły obfitowały we wszelkiej maści geniuszów.
W chwili obecnej, owo "szczytowanie geniuszu" ludzkiego mamy już niestety za sobą - co do większości jeszcze nie dociera. Z wszystkich stron świata nadchodzą bowiem złe wiadomości - że systematycznie spada średnia inteligencja ludzi - co w przyszłości stopniowo musi wygenerować przyhamowanie w postępie naukowo - technologicznym. Dlaczego tak się dzieje, dlaczego "głupiejemy" - to intrygujące wielce zagadnienie, któremu należy się odrębny wątek.
W tym miejscu wystarczy tylko nadmienić, iż problem wiąż się ściśle z teorią pewnego angielskiego gentelmana, który w latach 1831 - 1835 odbył dookoła świata podróż na statku "Beagle"

"Humans have been getting less intelligent since Victorian times, according to a controversial new study.
The research claims that up until 180 years ago, people were getting smarter thanks to natural selection favouring "survival of the sharpest".
The emergence of modern day techniques of farming, cities and government would have made it easier for smarter people to get further in life, have more children and spread their genetic code more widely.
But that trend has now being reversed, according to scientists in Brussels.
"Genes driving intelligence have become less common since Victorian times, because advances in medicine and nutrition means people with lower IQs can have more children that survive into adulthood," explains the MailOnline."

www.thewee(*)ss-intelligent-than-victorians
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

okragly (21676 punktów)
neandertalczyk był inteligentniejszy 1.5 litra mózgu, my 1.3 litra, przegral z powodu liberalnego tzn indywiualistycznego podejścia do życia Człowiek pokonał go nie inteligencja a działaniem wspólnotowym (Żydzi tą bronią pokonują wszystkich)
mrówka jest tępakiem ale w stadzie (mrowisku) budują mosty, są niesamowite. Internet współcześnie łączy mózgi w supermózg. Ja proponuje powrót do życia stadnego, wspólnotowego (z raju)

ciało to fabryka chemiczna, jeśli na wejściu dostaje nieadekwatne półprodukty to sie sypie. Mózg żywiony bywa trującym, pozbawionym składników (przychodzi do neurologa pacjent chory na alzheimera, okazuje sie że zabrakło składnika, minerału), dzieci móz rośnie i są głupsze ponieważ skarmiane sztucznym mlekiem, wiele stresu od żłobka, przedszkola,wtedy zamiast się rozwijac sie boi,

jednym zdaniem, jeśli powróci raj, a więc staniemy się ssakami, stadnymi (mądrość stada), terytorialnymi (jedzenie rajskie z swojego terytorium, za płotu, swojego kurnika, ogrodu, sadu), inteligencja dzieci w nim wychowanych wzrośnie srednio o 20 pkt

szukanie raju, moim celem
Celecrin (6386 punktów)
>W mediach zdarz mi się często usłyszeć, iż żyjemy w epoce błyskawicznych zmian i postępu naukowo technologicznego,
Ha! Epoka błyskawicznych zmian! Nie wiedziałem że żyję w epoce błyskawicznych zmian i postępu naukowo technologicznego.
Chyba chciałeś napisać w epoce błyskawicznego postępu naukowo technicznego?
>Człowiek, który urodził się w 1780 r. i żył 20 lat - funkcjonował w realiach, które w praktyce niczym nie różniły się od rzeczywistości średniowiecznej.
W praktyce się różniły. W 1688 wynaleziono silnik parowy. W połowie wieku XVIII konstruowano już pierwsze maszyny parowe i uruchamiano masową produkcję. W 1766 skonstruowano przemysłową maszynę parową, istniał już przemysł. James Watt słyszałeś o takim gościu? Pierwsze szczepienia prowadzono już w 1796. Produkowano koks, pierwszy skok ze spadochronem odbył się w 1797 roku. W 1800 roku wynaleziono ogniwo galwaniczne, telegraf, maskę przeciwgazową, statki parowe, latano balonami... Rzeczywiście praktycznie średniowiecze.
>Z wszystkich stron świata nadchodzą bowiem złe wiadomości - że systematycznie spada średnia inteligencja ludzi
To widać...

PS Każdy kto używa słowa technologia zamiast technika jest technicznym matołem.
19-02-2019 14:58 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)bez matolenia proszę!
>Ha! Epoka błyskawicznych zmian! Nie wiedziałem że żyję w epoce błyskawicznych zmian i postępu >naukowo technologicznego.
>Chyba chciałeś napisać w epoce błyskawicznego postępu naukowo technicznego?

Nie. Chciałem napisać to co napisałem. Natomiast dla tezy która została postawiona nie ma większego znaczenia czy użyje się słowa technika czy technologia.

>W praktyce się różniły.

Ewentualnie w teorii - w praktyce, ze względu na mizerny wpływ tych wymienionych przez Pana wynalazków na życie ludzie - było tak jak napisałem czyli jak w Średniowieczu. Nadmienić także należy, że spora część z wynalazków/zdarzeń wspomnianych przez Pana miał miejsce pod koniec okresu 20 lat życia owej hipotetycznej osoby urodzonej w 1780 roku.

>PS Każdy kto używa słowa technologia zamiast technika jest technicznym matołem.

Każdy kto pisze nadęte i agresywne w treści teksty jak wyżej - jest frustratem.
19-02-2019 18:03 
 Ocena 3 na 3
Celecrin (6386 punktów)Bez pier...nia proszę!
>Nie. Chciałem napisać to co napisałem.
Wierzę. Jednak myślę, że napisałeś raczej to co sam potrafisz napisać bez kopiowania. Powtarzam nie wiedziałem, że żyję w epoce błyskawicznych zmian. LOL Zmian czego?
>Ewentualnie w teorii - w praktyce, ze względu na mizerny wpływ tych wymienionych przez Pana wynalazków na życie ludzie
Oczywiście. Statki parowe, szczepienia, produkcja masowa, a więc tańsze produkty, transport, zdrowie...
- było tak jak napisałem czyli jak w Średniowieczu.
Oczywiście. W średniowieczu istniały maszyny parowe, ludzie mieli pojęcie o zarazkach i latali balonami oraz pływali statkami parowymi.

>Nadmienić także należy, że spora część z wynalazków/zdarzeń wspomnianych przez Pana miał miejsce pod koniec okresu 20 lat życia owej hipotetycznej osoby urodzonej w 1780 roku.
Czytaj żydożerco co sam napisałeś
>Człowiek, który urodził się w 1780 r. i żył 20 lat - funkcjonował w realiach
Według Ciebie Twój człowiek w roku 1799 nie funkcjonował? Zresztą wyraźnie pijesz do ilości wynalazków a nie do jakości życia.
>>PS Każdy kto używa słowa technologia zamiast technika jest technicznym matołem.
>Każdy kto pisze nadęte i agresywne w treści teksty jak wyżej - jest frustratem.
Nie zmienia to faktu że używasz neologizmów z braku wiedzy.

Proszę trochę wiedzy.
sciaga.pl/(*)zne_i_naukowe_w_xvii_i_xviii_w
20-02-2019 10:09 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)bez wulgaryzmów Celecrin!!!
>Powtarzam nie wiedziałem, że żyję w epoce błyskawicznych zmian.

To ślepiec z Pana

>LOL

Nie musi Pan "okraszać" swych wypowiedzi sieciowymi skrótowcami - śmieciami.

>Zmian czego?

Wszystkiego. Nawet radykalnych zmian - u wielu osób - poglądów na temat stosunków - polsko żydowskich pod wpływem hucpy warszawskiej.

>Oczywiście. Statki parowe, szczepienia, produkcja masowa, a więc tańsze produkty, transport, >zdrowie...
>- było tak jak napisałem czyli jak w Średniowieczu.
>Oczywiście. W średniowieczu istniały maszyny parowe, ludzie mieli pojęcie o zarazkach i >latali balonami oraz pływali statkami parowymi.

Zagmatwał Pan problem bełkotliwie jak wyżej - więc raz jeszcze wyjaśniam jego istotę. Pod koniec 18 wieku żyło się - w praktyce - tak jak w Średniowieczu. I fakt że już tam jakieś wynalazki się pojawiły do tego czasu niczego - w praktyce - ludzi nie zmienił. W roku zaś 1870 bardzo długa seria wynalazków, które do tego momentu się pojawiły - zmieniła w praktyce i zasadniczo życie mas ludzkich. Przełom więc nastąpił nie w 18 wieku - co Pan zdaj esię sugerować - tylko w 19 - tym w okresie od 1825 - do lat 70 - 80-tych. Proszę też pamiętać o oczywistej kwestii - mianowicie operowania określonymi datami jako pomocnymi cezurami chronologicznymi. Dlatego też proszę nie mieć głupkowatej satysfakcji jeżeli wytknie mi Pan "pomyłkę" o rok czy dwa.

>Czytaj żydożerco co sam napisałeś.

Czytam i raz jeszcze powtarzam. Tytułem zaś koniecznej dygresji: Po hucpie warszawskiej określenie "żydożerca" zaczyna nabierać zdecydowanie pozytywnych konotacji, w przeciwieństwie do słowa "żydofil", które zaczyna stanowić ciężką obrazę. Dlatego też nie odpowiem pięknym na nadobne - i nie zaetykietuję Pana jako "żydofila" - bo nie chcę się spłukać w szambie, w którym Pan się nurza nieustannie.
Pański zamiar obrażenia polemisty co prawda spalił na panewce z powodu jak wyżej - tym niemniej jednak świadczy on wymownie, iż nadal Pan lubuje się w uprawianiu kwalifikowanego hejtu w formule jak u żydowskich szubrawców, którzy ostatnio spostponowali Polskę i Polaków.

>Według Ciebie Twój człowiek w roku 1799 nie funkcjonował? Zresztą wyraźnie pijesz do ilości >wynalazków a nie do jakości życia.

Odsyłam do uwag wyżej na temat cezury i głupkowatej satysfakcji, podkreślając przy tym oczywisty fakt olbrzymiej jakościowej i ilościowej przewagi wynalazków 19 wiecznych nad 18 wiecznymi, nawet tymi z samej końcówki wieku.

>Nie zmienia to faktu że używasz neologizmów z braku wiedzy.

Nie zmienia to faktu, iż nie kompromituję się używaniem określeń typu LOL

>Proszę trochę wiedzy.
>sciaga.pl/(*)zne_i_naukowe_w_xvii_i_xviii_w

Jeżeli już Pan podaje link - to wskaż Pan na trochę bardziej fachowe źródło, nie zaś na stronę która ma "odrabiać za uczniów" zadania domowe. Ciągle Pan pozostaje na tym poziomie???
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bez pier...nia proszę!
> Zmian czego?

Choćby systemów operacyjnych.
Ja ostatnio raz w miesiącu robię update na telefonie.
empiryczny (223 punktów)Odp: Głupiejemy!
Cytat:
neandertalczyk był inteligentniejszy 1.5 litra mózgu, my 1.3 litra




Na jakim etapie ewolucji jest płetwal błękitny skoro przodkowie jego wywodzą się z ssaków naziemnych?

Nie tylko mózgiem zdeklasował człowieka.
-jad- (18783 punktów)
>Z wszystkich stron świata nadchodzą bowiem złe wiadomości - że systematycznie
>spada średnia inteligencja ludzi

Szkoda, że nie wspominają przy okazji, że nikt dotychczas nie opracował niezawodnego sposobu na jej mierzenie. Ba, nawet sama jej istota, definicja do dziś jest przedmiotem sporów.
Gdy byłem dzieckiem, ojciec powtarzał, że jestem dużo mądrzejszy niż on był w moim wieku a ja mam dziś identyczne przekonanie względem swojej córki. Czyżby odczucie było mylne?
Może dzieci są po prostu tylko bardziej "dzisiejsze" niż byłoby dziecko sprzed 20 lat? A może bajanie o spadku średniej inteligencji to tylko sposób na podniesienie starszego pokolenia na duchu albo skłonienia go do kupienia jałowego artykułu pod efektownym tytułem

lp.2o@1daj
19-02-2019 22:22 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)darwinowski determinizm?
>>Z wszystkich stron świata nadchodzą bowiem złe wiadomości - że systematycznie
>>spada średnia inteligencja ludzi
>Szkoda, że nie wspominają przy okazji, że nikt dotychczas nie opracował niezawodnego sposobu na jej mierzenie. Ba, nawet sama jej istota, definicja do dziś jest przedmiotem sporów.
>Gdy byłem dzieckiem, ojciec powtarzał, że jestem dużo mądrzejszy niż on był w moim wieku a ja mam dziś identyczne przekonanie względem swojej córki. Czyżby odczucie było mylne?
>Może dzieci są po prostu tylko bardziej "dzisiejsze" niż byłoby dziecko sprzed 20 lat? A może bajanie o spadku średniej inteligencji to tylko sposób na podniesienie starszego pokolenia na duchu albo skłonienia go do kupienia jałowego artykułu pod efektownym tytułem
>
lp.2o@1daj


Teza o względności metod pomiaru inteligencji - to deska ratunku dla tych, którzy nie wierzą w trend jak zasygnalizowany w wątku. Kiedyś w USA jakiś politycznie poprawny naukowiec tłumaczył mi, iż czarnoskórzy gorzej wypadają na testach inteligencji - pownieważ cechują się wybitną inteligencją ruchową - więc powinni być badani całkiem innymi testami. Zna Pan powiedzenie: "jedzie mi tu czołg", ze wskazaniem na oko????
Co do spadku inteligencji - to jest fakt pewny, potiwrdzany z wielu miejsc. Oczywiście jest to proces powolny i uśredniony - ale zachodzi. Zresztą jeżeli jest Pan darwinistą - to w zasadzie musi Pan uznawać taki stan rzeczy. Przy wyhamowaniu zasad darwinizmu ( opieka, medycyna, pomoc społeczna...) skutkiem jest proces pogarszania się jakości gatunku.
20-02-2019 06:08 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)Odp: darwinowski determinizm?

>Teza o względności metod pomiaru inteligencji - to deska ratunku dla tych, którzy nie wierzą w trend jak zasygnalizowany w wątku.

A teza o bezwględności tych metod to deska ratunku dla tych, którzy wierzą w ten trend.

>Zresztą jeżeli jest Pan darwinistą - to w zasadzie musi Pan uznawać taki stan rzeczy. Przy wyhamowaniu zasad darwinizmu ( opieka, medycyna, pomoc społeczna...) skutkiem jest proces pogarszania się jakości gatunku.

Opieka, medycyna, pomoc społeczna to domena krajów rozwiniętych. Czy średnia inteligencja np. w Islandi jest niższa niż w Somalii?? Bo wydaje się, że powinna być.

lp.2o@1daj
20-02-2019 12:23 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)kto skorzystał?
>Opieka, medycyna, pomoc społeczna to domena krajów rozwiniętych.

Wielki błąd. Na rozwoju medycyny także, a może nawet przede wszystkim skorzystały kraje trzeciego świata.

>Czy średnia inteligencja np. w Islandi jest niższa niż w Somalii?? Bo wydaje się, że powinna >być.

Na Islandii jak też w Somalii działa ta sama zasad - że została wyhamowana brzytwa zasady o przetrwaniu najlepiej przystosowanych. Więc i tu i tam zachodzi fenomen "głupienia" kolejnych pokoleń Gdzie prędzej - tego nie wiem, nie mam w tym zakresie jakichkolwiek danych.
20-02-2019 15:54 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)Odp: kto skorzystał?

>Wielki błąd. Na rozwoju medycyny także, a może nawet przede wszystkim skorzystały kraje trzeciego świata.

Nie zgodzę się ale to mało ważne. Ważne, że w innych krajach opieka jest lepiej rozwinięta a inteligencja niekoniecznie niższa. To przeczy twierdzeniu, że dobrobyt szkodzi inteligencji.

>Na Islandii jak też w Somalii działa ta sama zasad - że została wyhamowana brzytwa zasady o przetrwaniu najlepiej przystosowanych.

Zwracam twoją uwagę na fakt, że niekonicznie najlepiej przystosowany=najmądrzejszy.

lp.2o@1daj
leda16 (119 punktów)Odp: Głupiejemy!
Z wszystkich stron świata nadchodzą bowiem złe wiadomości - że systematycznie
>spada średnia inteligencja ludzi - co w przyszłości stopniowo musi wygenerować przyhamowanie w
>postępie naukowo - technologicznym. Dlaczego tak się dzieje, dlaczego "głupiejemy" - to intrygujące
>wielce zagadnienie, któremu należy się odrębny wątek.


Czy rzeczywiście głupiejemy i jakie są na to dowody? Ogólnikowe stwierdzenie jakiegoś ktosia nie wyczerpuje przecież nawet znamion hipotezy a cóż dopiero stwierdzenia. Jeśli jednak mówimy o średniej inteligencji, zapytam uprzejmie: jakim testem mierzonej i co autor rozumie pod tym terminem? Odchylenie od średniej konkretnej liczebnie populacji,korelację między wynikami różnych narzędzi pomiaru inteligencji, czy jeszcze coś innego? Te "wiadomości z wszystkich stron świata", to slogany pozbawione konkretów a więc cienia racjonalizmu
Mamy w nauce ok. 60 definicji inteligencji, jakby ktoś pytał...
20-02-2019 12:15 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)niekonsekwencje
> Z wszystkich stron świata nadchodzą bowiem złe wiadomości - że systematycznie
>>spada średnia inteligencja ludzi - co w przyszłości stopniowo musi wygenerować przyhamowanie w
>>postępie naukowo - technologicznym. Dlaczego tak się dzieje, dlaczego "głupiejemy" - to intrygujące
>>wielce zagadnienie, któremu należy się odrębny wątek.
>Czy rzeczywiście głupiejemy i jakie są na to dowody? Ogólnikowe stwierdzenie jakiegoś ktosia nie wyczerpuje przecież nawet znamion hipotezy a cóż dopiero stwierdzenia. Jeśli jednak mówimy o średniej inteligencji, zapytam uprzejmie: jakim testem mierzonej i co autor rozumie pod tym terminem? Odchylenie od średniej konkretnej liczebnie populacji,korelację między wynikami różnych narzędzi pomiaru inteligencji, czy jeszcze coś innego? Te "wiadomości z wszystkich stron świata", to slogany pozbawione konkretów a więc cienia racjonalizmu
>Mamy w nauce ok. 60 definicji inteligencji, jakby ktoś pytał...

Pani nie uznaje darwinizmu??? Bo jeżeli uznaje - to MUSI Pani zaakceptować fakt, iż stępienie ostrza zasady o przetrwaniu najlepiej przystosowanych - odbija się na inteligencji osobników. Jeżeli tak nie jest - całego Darwina należy wyrzucić na śmieci. Co więcej dane na które wskazuję w moich wpisach zdają się potwierdzać tę zależność. Stąd moja konfuzja. Pani wpis jest klasycznym poglądem liberalnego inteligenta, który nie jest gruntownie wykształcony albo konsekwentny w swych poglądach. Bo jak go zapytać, czy uznajesz ewolucję krzyknie z oburzeniem, ze oczywiście tak, a jak go zapytamy, czy uznaje istnienie ras/podgatunków człowieka - z takim samym oburzeniem odkrzyknie, że nie.
21-02-2019 11:51 
 Ocena 1 na 1
wsx666 (1067 punktów)Odp: niekonsekwencje

>Pani nie uznaje darwinizmu??? Bo jeżeli uznaje - to MUSI Pani zaakceptować fakt, iż stępienie ostrza zasady o przetrwaniu najlepiej przystosowanych - odbija się na inteligencji osobników. Jeżeli tak nie jest - całego Darwina należy wyrzucić na śmieci.

Moim zdaniem to bardzo złe zinterpretowanie Darwina. Chciał bym Pana uświadomić, że zasada mówiąca o przetrwaniu najlepiej dostosowanych nie ma nic wspólnego z iloraz em inteligencji. Generalnie chodzi jedynie obprzekazanie genu kolejnemu pokoleniu i o to, czy to następne pokolenie będzie w stanie dalej ten gen przekazać. Nic więcej. Pisanie o tym, że społeczeństwo które pomaga przetrwać chorym, starym itp będzie głupieć może i ma podstawy ale nie ma to żadnego potwierdzenia w odniesieniu 'darwinizmu'. Całkiem możliwe, że jeżeli w splecźeństwie obdartym z jakich kokwiek zasad w którym dozwolone były by wszystkie zwierzęce, nie obce ludzią instynkty również doszło by w skutek powiedzmy kompletnego zatrzymania przemysłu a świat pogrążył by się w fali morderstw i przemocy bo najsilniejsze jednostki bezwzględnie walczyły by jedynie o przetrwanie cofnęli byśmy się z inteligencją do epoki kamienia łupanego.

Pozdrawiam. Przepraszam za błędy i składnię ponieważ pisze z telefonu a ciężko mi to przychodzi.


Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
Kulmin (4007 punktów)Odp: Głupiejemy!
Błędnie zakładasz, że spadek średniej inteligencji ludzkości spowoduje zahamowanie postępu.
Średnią zaniżają szarzy konsumenci którzy już dawno przestali rozumieć technikę. Przepaść rozumieniowa będzie się tylko zwiększać, natomiast zbiór ludzi który tworzy technikę, będzie coraz inteligentniejszy dzięki, właśnie, tworzonej technice. Już pomijając wszelakiej maści zdarzenia hipotetyczne jak powstanie inteligentnej osobliwości, to już teraz mamy w perspektywie genetyczne ulepszanie inteligencji i w ogóle genetyczne ulepszanie, tworzenie superorganizmów, nowych szczepów homo sapiens, podgatunków dziedzinowo-specyficznych.

To jest zagadnienie zbyt rozległe, a ilość zmiennych zbyt duża by w sposób uzasadniony wyrokować, że z powodu średniej obniżki inteligencji gatunku, zahamowaniu musi ulec postęp techniczny.
Kulmin (4007 punktów)
>Błędnie zakładasz, że spadek średniej inteligencji ludzkości spowoduje zahamowanie postępu.
>Średnią zaniżają szarzy konsumenci którzy już dawno przestali rozumieć technikę. Przepaść rozumieniowa będzie się tylko zwiększać, natomiast zbiór ludzi który tworzy technikę, będzie coraz inteligentniejszy dzięki, właśnie, tworzonej technice. Już pomijając wszelakiej maści zdarzenia hipotetyczne jak powstanie inteligentnej osobliwości, to już teraz mamy w perspektywie genetyczne ulepszanie inteligencji i w ogóle genetyczne ulepszanie, tworzenie superorganizmów, nowych szczepów homo sapiens, podgatunków dziedzinowo-specyficznych.
>To jest zagadnienie zbyt rozległe, a ilość zmiennych zbyt duża by w sposób uzasadniony wyrokować, że z powodu średniej obniżki inteligencji gatunku, zahamowaniu musi ulec postęp techniczny.

Chyba tutaj zapomniałeś odpisać Arminius.

Twoj wniosek o koniecznym zahamowaniu postępu nie wynika w sposób uzasadniony z przesłanki jaką jest spadek średniej inteligencji gatunku.
20-02-2019 22:56 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)prawo wielkich liczb
>Chyba tutaj zapomniałeś odpisać Arminius.

Nie jestem zobligowany do odpisywania - szczegolnie w sytuacji gdy dany problem został już podniesiony w innych wypowiedziach. Jednakże skoro Pan sobie tego życzy - jeszcze raz go przybliżę.

>Twoj wniosek o koniecznym zahamowaniu postępu nie wynika w sposób uzasadniony z >przesłanki jaką jest spadek średniej inteligencji gatunku.

Wynika. Pan twierdzi, iż postęp jak wyżej będzie nadal linearnie się rozwijał dzięki niszom wysokiej inteligencji, które uchowają się w krajobrazie cokolwiek jałowym pod tym względem. Nie jest to prawda. Takie nisze mogą co najwyżej uratować/zachować jakiś przyzwoity poziom owego postępu jak wyżej, ale jego dynamika spadnie - jeżeli utrzyma się obniżka inteligencji, może zresztą już spada. To jest trochę tak jak w sporcie. Jak chcesz Pan mieć wybitny poziom piłki nożnej w kraju - musisz Pan powołać do życia ogromną liczbę drużyn trampkarzy grających na dobrym poziomie - zeby wyłonić gwiazdy i mieć wybitną reprezentację narodową oraz ligow ekluby. Im mniej tych drużyn, tym gorsza jakość reprezentacji narodowej i klubów. To jest prawo wielkich liczb - na które nie ma rady.
21-02-2019 00:33 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)Odp: prawo wielkich liczb
>Wynika. Pan twierdzi, iż postęp jak wyżej będzie nadal linearnie się rozwijał dzięki niszom wysokiej inteligencji, które uchowają się w krajobrazie cokolwiek jałowym pod tym względem. Nie jest to prawda. Takie nisze mogą co najwyżej uratować/zachować jakiś przyzwoity poziom owego postępu jak wyżej, ale jego dynamika spadnie - jeżeli utrzyma się obniżka inteligencji, może zresztą już spada. To jest trochę tak jak w sporcie. Jak chcesz Pan mieć wybitny poziom piłki nożnej w kraju - musisz Pan powołać do życia ogromną liczbę drużyn trampkarzy grających na dobrym poziomie - zeby wyłonić gwiazdy i mieć wybitną reprezentację narodową oraz ligow ekluby. Im mniej tych drużyn, tym gorsza jakość reprezentacji narodowej i klubów. To jest prawo wielkich liczb - na które nie ma rady.

Nie, to nie jest nawet trochę jak sport, jak piłka nożna. W piłce nożnej nie używa się komputerów, nie można korzystać z protez, implantów, genetycznych modyfikacji siły mięśni, nie projektuje się inteligentnych systemów taktycznych grających za piłkarzy. Sprzęt piłkarski, nie podwaja siły i szybkości piłkarzy co rok, dwa lata.
Czasy są bezprecedensowe, ale nie ze względu na szybkość rozwoju, tylko na jakość rozwoju i jakieś analogie do futbolu i odwołania do czasów Darwina są nietrafne, bo ewolucja człowieka traci na przypadkowości, a zyskuje na sterowalności.

Stery postępu technicznego może w znacznym stopniu przejąć jakaś technologia, grupa superorganizmów. Naukowcy będą mogli sobie wszczepiać implanty potęgujące zdolności kognitywne, ulepszać inteligencje dzieci, bla, bla, bla. No, możliwości jest cholernie dużo.

Na poziomie teoretycznym Twoja teza może i jest słuszna, ale oderwana od kontekstu, jakim są już istniejące perspektywy technologicznego ulepszania i wspomagania gatunku, cyborgizacji itp. itd.

Fałszywość Twojej tezy wynika z zawartej w niej konieczności. Otóż zwyczajnie nie masz, a raczej nie mamy zielonego pojęcia co przyniesie przyszłość, więc pisanie o konieczności jakiejś tendencji w kilku dekadowych ramach, to jakiś nieśmieszny żart.
21-02-2019 13:34 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)sterowlaność
>i odwołania do czasów Darwina są nietrafne, bo ewolucja człowieka traci na przypadkowości, a >zyskuje na sterowalności.

"Sterowalność" ewolucji polega na stępianiu - medycyna, opieka społeczna - ostrza walki o byt i zasady, że przeżywają najlepiej przystosowani. Stępianie jak wyżej ma wymiar globalny i bezprecedensowy - musi więc, jeżeli darwinizm jest zasadny - przynieść spadek poziomu inteligencji. W globalnym wymiarze - a o takiej skali zjawisk mówimy - skutkować to będzie mniejsza ilością wybitnie zdolnych i genialnych, którzy pchają postęp naukowy do przodu.

>Na poziomie teoretycznym Twoja teza może i jest słuszna, ale oderwana od kontekstu, jakim są >już istniejące perspektywy technologicznego ulepszania i wspomagania gatunku, cyborgizacji itp. >itd.

Przecież te perspektywy to pokłosie ludzkiego geniuszu. Mniejszy geniusz - mniej perspektyw jak wyżej, większy, więcej. W pana wypowiedzi jest ukryte założenie, iż wkrótce inteligencja całkowicie się uniezależni od człowieka - i wtedy, to ho, ho. Jednakże jak na razie to wizja z filmów science fiction. Cyborgizacja, roboty, sztuczne mózgi - za tym wszystkim kryje się "zwykły" ludzki geniusz. Bez niego to wszystko sypie się jak zamek z piasku.

>Fałszywość Twojej tezy wynika z zawartej w niej konieczności. Otóż zwyczajnie nie masz, a >raczej nie mamy zielonego pojęcia co przyniesie przyszłość, więc pisanie o konieczności >jakiejś tendencji w kilku dekadowych ramach, to jakiś nieśmieszny żart.

Rzecz jasna, że muszę zakładać jakieś ramy rzeczywistości, żeby stawiać nawet najbardziej ogólne prognozy. Jeżeli założę - jak Pan - iż nie ma potrzeby tego robić bo jutro jakaś asteroida rozpirzy wszystko w dobry mak, to rzeczywiście, cała debata traci sens.
21-02-2019 15:12 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)Odp: sterowlaność

>"Sterowalność" ewolucji polega na stępianiu - medycyna, opieka społeczna - ostrza walki o byt i zasady, że przeżywają najlepiej przystosowani. Stępianie jak wyżej ma wymiar globalny i bezprecedensowy - musi więc, jeżeli darwinizm jest zasadny - przynieść spadek poziomu inteligencji. W globalnym wymiarze - a o takiej skali zjawisk mówimy - skutkować to będzie mniejsza ilością wybitnie zdolnych i genialnych, którzy pchają postęp naukowy do przodu.

Czy Ty rozumiesz pojęcie "średniej"? Średni spadek inteligencji nie musi skutkować mniejszą ilością wybitnie zdolnych i genialnych ludzi, a co najwyżej może. Ponieważ średni spadek inteligencji może być spowodowany np. drastycznym spadkiem inteligencji nizin i marginesu społecznego, ludzi intelektualnie bezproduktywnych, lub rosnącej liczbie takich ludzi, co w obliczu powolnego wzrostu inteligencji ludzi kreatywnych, spowoduje mimo wszystko ŚREDNIĄ obniżke, ponieważ tych pierwszych jest więcej niż drugich.

>Przecież te perspektywy to pokłosie ludzkiego geniuszu. Mniejszy geniusz - mniej perspektyw jak wyżej, większy, więcej. W pana wypowiedzi jest ukryte założenie, iż wkrótce inteligencja całkowicie się uniezależni od człowieka - i wtedy, to ho, ho. Jednakże jak na razie to wizja z filmów science fiction. Cyborgizacja, roboty, sztuczne mózgi - za tym wszystkim kryje się "zwykły" ludzki geniusz. Bez niego to wszystko sypie się jak zamek z piasku.

Jak zamek z piasku to sypie się "zwykły" ludzki geniusz bez kalkulatora i komputera. Od pewnego momentu komputer zaczął odgrywać kluczową rolę w postępie (nawet samych komputerów), bo ten ludzki geniusz zaczął być niewydolny, wobec ogromu zmiennych.
Technika, głównie komputerowa, jako proteza intelektualna i pamięciowa mózgu, tylko usprawnia postęp naukowy i perspektywy na rozwój człowieka to pokłosie w połowie ciężkiej, obliczeniowej harówie komputerów i w połowie syntezie informacji przez nasze mózgi.

>Rzecz jasna, że muszę zakładać jakieś ramy rzeczywistości, żeby stawiać nawet najbardziej ogólne prognozy. Jeżeli założę - jak Pan - iż nie ma potrzeby tego robić bo jutro jakaś asteroida rozpirzy wszystko w dobry mak, to rzeczywiście, cała debata traci sens.

Wszystko się rozbija o "konieczność" jaką zawarłeś w swojej prognozie. Gdybyś wyraził przypuszczenie, prawdopodobieństwo, "może być tak, że...", to ok. Ale napisałeś, że "musi", a więc nie może być inaczej.
Zastanówmy się nad słowami jakich używany. Konieczność jakiegoś zjawiska to z logicznego punktu widzenia niemożliwość nie zajścia tego zjawiska. Jakie masz dowody na niemożliwość nie zajścia zjawiska zahamowania postępu spowodowanwgo obniżką średniej inteligencji gatunku?

Poza tym, główną przyczyną zahamowania postępu naukowego może nie być w cale spadek średniej inteligencji, ale zjawisko zgoła odmienne, a mianowicie coraz większa ilość danych i coraz trudniejsza ich synteza, coraz trudniejsza w ogarnięciu koncepcyjnym sieć powiązań rzeczywistości.
Butlarz (4 punktów)Odp: Głupiejemy!
Autor bazuje na artykule prasowym który bazuje na "badaniach" dna 166 szczątków ludzi którzy żyli w dalekiej przeszłości.
Tak mała próbka badanych jest po prostu niemiarodajna nawet jeżeli badacze rzeczywiście potrafią ustalić IQ po genach co jest wątpliwe.

Polecam zapoznanie się z publikacjami na temat efektu Flynna.
20-02-2019 10:46 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)po efekcie?
>Polecam zapoznanie się z publikacjami na temat efektu Flynna.


Ja zaś polecam lekturę podlinkowanego materiału - w którym jest także na temat efektu Flynna.

"Tendencja zwyżkowa nazywana jest efektem Flynna, od nazwiska Jamesa Flynna, który badał inteligencję ptaków kiwi. U ludzi w XX wieku zarejestrowano właśnie taki efekt: wzrost o około 3 punkty co dekadę. Niedawno opublikowane w Proceedings of the National Academy of Sciences badanie pokazuje, że coś się jednak zmieniło. Analiza dotyczyła 730 tysięcy testów IQ, które pod lupę wzięli naukowcy z Centrum Badań Ekonomicznych Ragnara Frischa w Norwegii. Badana grupa to norwescy mężczyźni w wieku 18-19 lat. Test IQ był częścią ich obowiązkowej służby wojskowej.
W połowie lat 70. ubiegłego wieku efekt Flynna osiągnął swój szczyt, a od tamtej pory zaczął stopniowo zanikać.
- Zakładając, że ich model jest poprawny, to bardzo niepokojące - komentuje psycholog Stuart Ritchie z Uniwersytetu Edynburga w rozmowie z The Times, który nie uczestniczył w badaniach.
Jak pokazała analiza u ludzi urodzonych po 1975 roku efekt Flynna przestawał działać, a IQ zaczęło się obniżać nawet o 7 punktów na pokolenie. Podobne badanie przeprowadzone dekadę wcześniej na brytyjskich nastolatkach przyniosło podobny wynik."

www.focus.(*)ardzo-niepokojace-180613122741
20-02-2019 21:23 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)Odp: po efekcie?
> Badana grupa to norwescy mężczyźni w wieku 18-19 lat. Test IQ był częścią ich obowiązkowej służby wojskowej.
>W połowie lat 70. ubiegłego wieku efekt Flynna osiągnął swój szczyt, a od tamtej pory zaczął stopniowo zanikać.
>- Zakładając, że ich model jest poprawny, to bardzo niepokojące - komentuje psycholog Stuart Ritchie z Uniwersytetu Edynburga w rozmowie z The Times, który nie uczestniczył w badaniach.

E, tam.. ciekawe czy zbadano, jak chętnie w badanym okresie norwescy małolaci garną się do wojska - zgaduję zatem, że w początkach lat 70-tych obowiązkowa służba przestała być powodem do dumy, a w drugiej połowie ludzie dopracowali się już efektywnych sztuczek, pozwalających jej uniknąć. Być może nawet sztuczki owe były dostępne inteligentniejszym, bądź ci mniej inteligentni nie próbowali unikać.. w efekcie ci inteligentniejsi nie tylko nie służyli, ale i nie brali udziału w testach. I mielibyśmy przyczynę obserwowanego zaniku efektu Flynna, a nawet lawinowego spadku owej inteligencji.
Butlarz (4 punktów)Odp: Głupiejemy!
Wymienione wyniki opierają się wyłącznie na badaniach ludzi którzy są w wojsku. Niewielu do wojska wg kryteriów rekrutacyjnych się nadaje i to właśnie kryteria rekrutacyjne powodują tak duża obserwowalna różnice w wynikach badań.
Uważam że osoby które przez to sito się przedostaly nijak maja się do średniej statystycznej społeczeństwa.
20-02-2019 12:17 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)nie tylko żołdacy!
>Wymienione wyniki opierają się wyłącznie na badaniach ludzi którzy są w wojsku.

Nie tylko. Proszę uważnie przeczytać podlinkownay materiał. A poza tym, poza brytyjskimi uczniami owo zjawisko obniżania się inteligencji zaobserwowano także w innych miejscach na świecie. Więc jest to trend ogólniejszy.
20-02-2019 16:41 
 Ocena 3 na 3
leda16 (119 punktów)Odp: nie tylko żołdacy!
A poza tym, poza brytyjskimi uczniami owo zjawisko obniżania się inteligencji zaobserwowano także w innych miejscach na świecie. Więc jest to trend ogólniejszy.

Inteligencji, czyli czego konkretnie? Poziomu rozumowania abstrakcyjnego, umiejętności przystosowania się, efektywności uczenia, planowania, przewidywania, rozumienia sytuacji społecznych? To wszystko (i sporo innych) są wyznacznikami inteligencji. Niestety nadal nie wiemy jaki rodzaj inteligencji mierzono i jakimi metodami. Czy wysokość IQ uzyskanego w jednym teście jest porównywalna z wysokością w innych jeśli np. jeden był werbalny a drugi nie, jaka był a moc dyskryminacyjna pytań? Jaką liczbę przyjęto za IQ przeciętne i jaka była wysokość odchyleń standardowych? No i na koniec - darwinowskie rozumienie "inteligencji" nie ma nic wspólnego z psychologicznym. Darwin nie stworzył rzetelnych, trafnych, wystandaryzowanych i znormalizowanych metod pomiaru inteligencji w przeciwieństwie do Wechslera, Ravena, Termana, Merril.
Ps. proszę o nie "panowanie",to takie nadęte. Zwykłą dziewczyną jestem.
20-02-2019 23:09 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)tego konkretnie
>Inteligencji, czyli czego konkretnie?

Tego: "Inteligencja (od łac. intelligentia - zdolność pojmowania, rozum) - zdolność do postrzegania, analizy i adaptacji do zmian otoczenia. Zdolność rozumienia, uczenia się oraz wykorzystywania posiadanej wiedzy i umiejętności w różnych sytuacjach."

Rozumiem, iż nie ma precyzyjnej definicji inteligencji. Jednakże jakaś ogólna przecież istnieje ( jak ta najprostsza z Wikipedii) i wszyscy przecież używając słowa inteligencja - podkładamy pod nie jakiś desygnat - odpowiadający mniej więcej zacytowanej definicji. Nie wpadajmy więc w nieuzasadnioną histerię, twierdząc, że w zasadzie nie można mówić o inteligencji - bo to kwalifikowana bzdura. Darwin miał na myśli inteligencję jak w zacytowanej definicji. Proszę zwrócić uwagę, iż jest w niej także mowa o adaptacji do zmian otoczenia. Jest rzeczą oczywistą, iż inteligencja zdefiniowana jak w passusie wyżej - jest najważniejszym elementem zdolności do przetrwania, którym cechują się najlepiej przystosowani.

>Ps. proszę o nie "panowanie",to takie nadęte. Zwykłą dziewczyną jestem.

Jestem zdecydowanym zwolennikiem utrzymywania formy "Pan", "Pani" w debatach polemicznych- ze względu na tworzony w ten sposób dystans i respekt - co sprzyja powstrzymywaniu się od staczania się w odmęty hejtu, jakiego pełno wokół nas, także na tym forum.
21-02-2019 18:05 
 Ocena 3 na 3
leda16 (119 punktów)Odp: tego konkretnie
Ok. proszę Pana. Definiowanie inteligencji jako zdolności przetrwania uważam za zbyt ogólnikowe, niemierzalne i całkowicie pozbawione walorów prognostycznych. Natomiast zawężając to pojęcie do mierzalnych liczbowo kryteriów psychologicznych, możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa określić, czy Jaś przetrwa liceum, Kasia studia wyższe a Wojtuś zaledwie szkołę specjalną. Więcej nawet - dowiemy się, jakie deficyty intelektualne należy niwelować, zanim będzie za późno. W sensie ekonomicznym jest to bardzo cenne doprecyzowanie. Jeśli zaś przyjęłabym wikipediowskie pojęcie inteligencji, mogłabym powiedzieć, że nie brak jej nawet mojemu psu. Idąc tym trybem rozumowania, zgodzi się Pan chyba ze mną, że człowiek pozbawiony inteligencji nie istnieje, tak jak nie istnieje człowiek pozbawiony wzrostu. A ile jej ma, to właśnie kwestia tych narzędzi pomiaru, o których piszę.
22-02-2019 11:24 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)nie tylko ale także
>Ok. proszę Pana. Definiowanie inteligencji jako zdolności przetrwania uważam za zbyt ogólnikowe, niemierzalne i całkowicie pozbawione walorów prognostycznych.

Ale to nie jest TYLKO zdolność do przetrwania, to jest TAKŻE ta zdolność plus inne cechy - jak w definicji zapodanej. Natomiast w darwinowskim przetrwaniu inteligencja odgrywa bardzo istotną jeżeli nie kluczową rolę.

>Idąc tym trybem rozumowania, zgodzi się Pan chyba ze mną, że człowiek pozbawiony inteligencji >nie istnieje, tak jak nie istnieje człowiek pozbawiony wzrostu.

Przecież "idzie" o to ile tej inteligencji jest.

>A ile jej ma, to właśnie kwestia tych narzędzi pomiaru, o których piszę.

Do jakiegoś stopnia - bo każde narzędzie jest w jakimś tam stopniu niedoskonałe. Tylko że to w w ogóle nie dotyczy istoty zagadnienia. Pani zmierza w kierunku totalnej relatywizacji problemu -zasłaniając się niedoskonałością narzędzi pomiaru. A tymczasem przy braku perfekcji narzędzia które mamy są na tyle dobre aby ujawniać trend. I jest on jednoznaczny, potwierdzony w różnych miejscach na kuli ziemskiej. Problem leży gdzie indziej. Otóż spora część inteligencji lewicowo - liberalnej nie może pogodzić się z faktem, iż natura nie koresponduje z ich idealistycznymi przekonaniami. W związku z tym, stawia opór niewygodnym faktom i na siłę szuka wyjaśnień, które mają je obalić. A przecież jest zasada brzytwy Ockhama.
Tytułem dygresji na koniec. W praktyce te nowocześniejsze "narzędzia pomiaru", które mają uwzględniać upływ czasu, naszą inną umysłowość, itp., itd. - obniżają próg. One nie są inne i na tym samym poziomie trudności co stare narzędzie. One są inne i na niższym, często znacznie niższym poziomie. Praktyka jak wyżej wpasowuje się doskonale z ogólnym zaniżaniem poziomu edukacji
23-02-2019 16:33 
 Ocena 2 na 2
leda16 (119 punktów)Odp: nie tylko ale także
Oczywiście, żadne narzędzia pomiaru inteligencji nie są doskonałe, ale jeśli chce Pan udowodnić tezę, iż na przestrzeni wieków głupiejemy (czego bynajmniej autor cytowanego artykułu nie dokonał), to tylko z pomocą porównania średniej inteligencji populacji ludzi z początku XX wieku - bo wówczas takie rzetelne, trafne, wystandaryzowane i znormalizowane narzędzie skonstruowano, z e średnią z 2018 r. Narzędzi tych, zwanych testami inteligencji wcześniej nie było. Więc jak Pan udowodni ten hipotetyczny trend spadkowy? Trafnie Panu Kolega Mancziz napisał, że ani wyników z początku XX w. reprezentatywnej grupy badawczej Pan nie ma, ani nawet taki statystyczny byt nie istnieje. Nawiasem mówiąc sam też nie ma racji porównując IQ ludzi z epoki wiktoriańskiej do współczesnych, gdyż z przyczyn w/w takich danych nie posiada.
Nawet o to nie idzie "ile tej inteligencji jest" bo nadal Pan nie wyjaśnił jaką Skalą Inteligencji tę ilość będzie Pan mierzył, jak się ta skala nazywa, kto jest jej twórcą, jakie mają parametry statystyczne? Śmiem zresztą twierdzić, że takich testów do badania IQ które by uwzględniały "wpływ czasu", "naszą inną (jaką?) umysłowość, itp., itd" (czyli co, jakie itd,itp.?!) nie ma i nie będzie. Zamiast dziecinnego wodolejstwa proszę więc o skonkretyzowanie, co należy uważać za "inne i na niższym, często znacznie niższym poziomie"? Pana stwierdzenia nie mają jakiegokolwiek umocowania w statystyce ani w zasadach konstruowania testów inteligencji i to je dyskwalifikuje najbardziej. Pan rzucił zapożyczoną od kogoś tezę: głupiejemy i za nic nie chce jej racjonalnie zweryfikować a dystans jaki ma dla niej większość Dyskutantów próbuje Pan skrócić imputując mi liberalno - lewicowe poglądy.
DAKA (100 punktów)
>Oczywiście, żadne narzędzia pomiaru inteligencji nie są doskonałe, ale jeśli chce Pan konstruowania testów inteligencji i to je dyskwalifikuje najbardziej. Pan rzucił zapożyczoną od kogoś tezę: głupiejemy i za nic nie chce jej racjonalnie zweryfikować a dystans jaki ma dla niej większość Dyskutantów próbuje Pan skrócić imputując mi liberalno - lewicowe poglądy.
>

Wcale nie glupiejemy.Wrecz przeciwnie - dzisiaj 7 letnie dziecko potrafi o wiele lepiej poslugiwac sie smartfonem niz Autor tego watku i tezy o spadku inteligencj w tym samym wieku. Z Czystym sumieniem mozna powiedziec ze byl wtedy duzo glupszy i bedzie duzo glupszy gdy dzisiejsze 7 latki osiagna jego wiek.Take it easy..
26-02-2019 19:52 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)smartfonowe skretynienie

>Wcale nie glupiejemy.Wrecz przeciwnie - dzisiaj 7 letnie dziecko potrafi o wiele >lepiej poslugiwac sie smartfonem niz Autor tego watku i tezy o spadku inteligencj w >tym samym wieku.

Dobry żart tynfa wart!!! Sprawne posługiwanie się smartfonem to nawyk nie inteligencja. Nota bene jak Pna tej uzaleznionej od smartodnu młodzi zabierze nagle ich cacuszka - kretynieją do szczętu. Nie wiedza co robić, jak robić, jak się zahcowywać, i tak dalej. Były już na ten temat wątki - ale chyba znów trzeba będzie coś wrzucić, z robiącymi wrażenie przykladami smartfonowego skretynienia jak wyżej.
mancziz (1830 punktów)Odp: Głupiejemy!
"New study says advances in medicine and nutrition 'means people with lower IQs can have more children that survive into adulthood'".

Czyli twierdząc, że na podstawie tego badania głupiejemy ma Pan na myśli, że głupieje nieistniejący, statystyczny byt zwany "przeciętnym człowiekiem". Czyli wcale nie głupiejemy tylko więcej jest w populacji osób z niższym IQ niż było ich w czasach wiktoriańskich z powodu podanego już na samym początku artykułu. Jeśliby porównać elitę obecną z tamtejszą równie dobrze mogłoby się okazać, że jest na odwrót. A co Pan na to? :

www.bbc.com/news/magazine-31556802
diogenes (42753 punktów)
>W chwili obecnej, owo "szczytowanie geniuszu" ludzkiego mamy już niestety za sobą...

Dlaczego niestety? Idea postępu i rozwoju, którą opętany był wiek XIX (Hegel, Marks, Darwin,...) wcale nie musi być jedynym modelem oceny zjawisk cywilizacyjnych, nawet gdyby miały potwierdzić się prognozy "zasapania" się homo sapiens. Patrzenie na współczesność i przyszłość z punktu widzenia przeszłości to być może jeden z objawów ogarniającej nas globalnej głupawki.

Proponuję więcej zaufania do natury, nawet gdyby w jej dynamice nie znalazło się miejsca dla naszego gatunku.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-02-2019 12:39 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)model nie jedyny
>>W chwili obecnej, owo "szczytowanie geniuszu" ludzkiego mamy już niestety za sobą...
>Dlaczego niestety? Idea postępu i rozwoju, którą opętany był wiek XIX (Hegel, Marks, Darwin,...) wcale nie musi być jedynym modelem oceny zjawisk cywilizacyjnych, nawet gdyby miały potwierdzić się prognozy "zasapania" się homo sapiens. Patrzenie na współczesność i przyszłość z punktu widzenia przeszłości to być może jeden z objawów ogarniającej nas globalnej głupawki.
>Proponuję więcej zaufania do natury, nawet gdyby w jej dynamice nie znalazło się miejsca dla naszego gatunku.
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.


Zgadzam się z Panem. To wcale interesująca koncepcja.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365