Racjonalista - Strona głównaDo treści
Liga bluszczowa skorumpowana!!!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
22-03-2019 08:41Arminius (25555 punktów)Liga bluszczowa skorumpowana!!!
Ocena 1 na 1
USA są wstrząsane skandalem korupcyjnym, który zatacza coraz szersze kręgi. W wielkim skrócie rzecz sprowadza się do tego, iż aby zostać przyjętym do amerykańskiej szkoły wyższej, trzeba wykazać się określonym minimum wiedzy (weryfikowanej egzaminem) - pomimo tego, iż później za ową edukację płaci się jak za wołoskie woły. Ale gdy się zapłaci określoną kwotę - można ów próg ominąć i zainstalować swoją skretyniałą pociechę na uczelni z Ivy League. Okazuje się, iż praktyki jak wyżej były/są powszechne w USA i korzystają z nich nagminnie bogaci rodzice. Pikanterii patologii jak wyżej dodaje fakt, iż za ogromne łapówki, uzyskać można zakwalifikowanie skretyniałej pociechy do kategorii "sportowca" niezbędnego dla osiągania przez uczelnię sukcesów na niwie sportu - w którym to wypadku progi jak wyżej nie obowiązują. Finalny efekt był taki, iż na renomowane uczelnie trafiali w jednej osobie nie tylko idioci - ale także ludzie będący antyteza sportowca.
Konkluzja płynąca ze skali patologii jak wyżej jest - między innymi - taka, że renomowane uczelnie amerykańskie wcale nie muszą dawać wielkiej wiedzy. dają natomiast dyplomy z nazwami tych uczelni oraz potwierdzają przynależność do elitarnych środowisk - co później dla kariery ma znacznie znacznie większe niż wiedza.
Zainteresowanych detalami odsyłam do podlinkowanego materiału.


"In his book “The Case Against Education,” George Mason economics professor Bryan Caplan makes a compelling case that most of the value in diplomas from elite colleges isn’t in the education they allegedly represent but in the cultural or social “signaling” they convey.
Imagine you’re deposited on a desert island, forced to fend for yourself. Would you rather have the knowledge that comes with taking a survival training course, or just the piece of paper that says you took the course? Obviously, you’d rather know how to identify poisonous plants and sources of water than have a diploma that says you know how to do things you can’t do. Now, ask yourself: Would you rather have the Yale education without the diploma, or the diploma without the education?
From an economic perspective, the piece of paper is vastly more valuable than the education, particularly in the humanities (and Caplan runs through the numbers to demonstrate this). The paper opens doors and gets you callbacks from employers and entrée into elite social circles where whom you know matters more than what you know. The education might make you a better person, but the parchment is the ticket to opportunity. It’s no guarantee of success, but it’s a profound hedge against failure.
Parents know this, and parents without special advantages (wealth, fame, connections) resent it."

nypost.com(*)-should-make-everyone-furious/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>USA są wstrząsane skandalem korupcyjnym, który zatacza coraz szersze kręgi.
Ale gdy się zapłaci określoną kwotę - można ów próg ominąć i zainstalować swoją skretyniałą pociechę na uczelni z Ivy League. <<

Też mi wielki skandal. Tym schowanym za bluszczem też idzie przede wszystkim, a może wyłącznie o kasiorę.
education.(*)rograms-universities-1749.html
W podanym linku czytamy o tym, jak uniwersyteckie kluby sportowe wpływają na finanse tych uniwerków.
A co do skretyniałych pociech posyłanych na uniwersytety, to sztandarowym przykładem jest Trampek, obecny prezydentunio USraela. www.theroo(*)mp-is-a-damn-dotard-1832964518
Na uczelnię dostał się z pominięciem oficjalnej drogi. A jeden z jego profesorów stwierdził wręcz, że Trump był u niego najgłupszym studentem. www.studyi(*)om/news/trump-student-wharton/
okragly (21676 punktów)
celem szkoły, szczególnie w naukach społecznych, nie jest nauka a "otrzaskanie" towarzyskie. Po zadzierzgnięciu więzi, absolwenci stają się "mafią", "stadem wilków" bogaci zawsze organizują sie w stada, znaja jego moc, biedni sa samotni Mając poparcie bogatych rodziców stają sie panami, sarmatami, mają swoich chłopów pańszczyźnianych -niewolników.


szukanie raju, moim celem
chillyshotorbitus (729 punktów)
"Rok 1492"...a w Polsce (czy gdziekolwiek indziej nie tylko na swiecie ale i w erlopie) niby inaczej jest ? ...nie wystarcza odpowiednie znajomosci?(wszedzie, nie tylko na uniwersytetach) by sie nagle "dzialy cuda" : )

A propos tematu ...czy ktokolwiek "bez ukladow i dorobku tatusia" moze cokolwiek dzis samemu na wieksza skale zdzialac (poza "wybitnymi szczesciarzami" ktorzy stanowia moze ..hm max 5% rynku ?)

[a wszystkie "wyzsze stanowiska decyzyjne" nie tylko w gospodarce ale i polityce, armii (prawnicy itd) nie sa zawsze i jak zwykle obsadzone przez "zaprzyjaznione wesole rodzinki" ? (grupy znajomych "interesu") i czy to raczej "przypadek" czy moze "konsekwencja", "wylacznie system", czy poprostu "nieuchronny tragiczny los siudry"]

.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365