Co może oznaczać tempo spożywania potraw przez ludzi?
Jedni, gdy coś smakuje to szybko pałaszują a drudzy wolno smakują, delektując się. Gdy coś nie smakuje, a musi zjeść (bo danie przygotowała teściowa a nie chcę ten ktoś sprawić jej przykrości), to będzie jadł szybko by jak najszybciej pożywienie znalazło się w żołądku. Normalnie, gdy coś nie smakuje a np. nie chcemy zmarnować jedzenia też raczej próbujemy szybko zjeść. Kto się delektuje wódka? Ale szybkie jedzenie jest niezdrowe! Gdy atakuje nas pierwiastek rozumu i podpowiada, że lepiej byłoby dobrze pogryźć pokarm, by ten szybciej i lepiej się przetrawił, to stajemy przed poważnym dylematem. Gdy jesteśmy głodni, to inna sprawa - pewnie zjedliśmy konia z kopytami! Ekspresowe pochłanianie jedzenia może być odbierane jako zbyt szczere, bezmyślnie porywcze, wręcz barbarzyńskie. Natomiast powolne przeżuwanie, staranne nabieranie, ćwiartowanie etc., kojarzą się z cywilizacją. Człowiek prosty, gdy coś mu nie smakuje, to raczy zakomunikować ów fakt, nie myśląc o tym, iż może to zostać odebrane jako niegrzeczne. Cywilizowany jegomość ukryje prawdę i jeszcze pochwali gospodarza za przepyszny posiłek.
Ogólnie, bogatych kulturalnych ludzi stać na delektowanie się życiem a biedacy żyją szybko (od pierwszego do pierwszego). W starożytnym Rzymie w czasie uczt wymuszano wymiotowanie, by można było się dłużej delektować wyśmienitymi potrawami. Czy tak naprawdę pełność żołądka różni w tym względzie biednych i zamożnych? Czy stopień postępu cywilizacji można mierzyć miarą zawartości żołądka?
Nie samym chlebem człowiek żyje - rzekł Jezus Chrystus. |