 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-01-2005 23:59 | Krzysiu | Ekumenizm | Czy popieracie modne ostatnio łączenie się różnych kościołów ze sobą w jedną całość? Mnie to przypomina akt cudzołóstwa,(ślubuję jednemu, a próbuję innych) ale ciekaw jestem opinii Waszej, szanowni forumowicze.
|
| laotan | Mnie nie odpowiada. Uważam, że tak być nie powinno.
|
|
| Gandhi | Podałeś chyba nieadekwatny przykład. Jak ktoś szuka religii dla siebie, nie dziwię się, że zagląda do różnych kościołów i sekt. Skoro ma dość czasu i nie widzi nic innego poza koniecznością stowarzyszenia, na dodatek potrzebuje opieki Dużego Tatusia albo Mamusi. Czy w ten sposób cudzołoży? Naturalnie, jeżeli złożył ślub wierności, okrzykną go odszczepieńcem. Sam zdecyduje czy warto narażać się na takie odium. Z punktu widzenia dotychczasowych współwyznawców będzie apostatą. Czy miałbyś jednak wielki żal, gdyby wyznawca Kali, rzucił w diabły składanie jej ofiar ze zwierząt i zainteresował się Biblią? A przecież popełnia "cudzołóstwo", złożył jej bowiem obietnicę wierności. Ekumenizm to nie łączenie różnych w jedno, ale dialog różnych. Przynajmniej w założeniu. Są bowiem w tym dialogu równi i równiejsi. Z sektami programowo się nie dialoguje, tylko dominikańskimi dłońmi tępi. Nic dziwnego, że te zamykają się niczym w oblężonej twierdzy i kostnieją. Same też do dialogu się nie palą, prawdę jak większe denominacje posiadłszy. Manifesta non egent probatione.
"N. Söderblom, luterański arcybp Uppsali, 1925 posłużył się jako pierwszy słowem e. na określenie dzieła pojednania i zjednoczenia podzielonych dotychczas Kościołów. Wkrótce zadomowiło się ono również wśród teologów rzymskokatol. - Y. Congar użył jako pierwszy 1937 formuły "ekumenizm katolicki". W Kościele katol. pojęcie e. po raz pierwszy oficjalnie wystąpiło w instrukcji Świętego Oficjum De motione oecumenica (1949); II Sobór Watykański 1964 wydał Dekret o ekumenizmie, który jako e. rozumie działalność oraz przedsięwzięcia zmierzające do jedności chrześcijan, zależnie od różnych potrzeb Kościoła i warunków chwili. Do tej działalności i przedsięwzięć zalicza się usunięcie słów, opinii i czynów, które utrudniają stosunki z braćmi odłączonymi, dialog między rzeczoznawcami celem bliższego poznania doktryny i życia innych chrześcijan, pełniejszą współpracę we wszystkich zadaniach, które dla wspólnego dobra stawia przed nami sumienie chrześcijan, organizowanie wspólnych modlitw, dzieło odnowy i reformy Kościoła."
|
|
 | | gooa (746 punktów) | >t. Skoro ma dość czasu i nie widzi nic innego poza koniecznością stowarzyszenia, na dodatek potrzebuje opieki Dużego Tatusia albo Mamusi A moze nie tylko o potrzebe opieki chodzi ?
|
|
|  | | Gandhi | >A moze nie tylko o potrzebe opieki chodzi ?
Może nie tylko. A o co Twoim zdaniem?
|
|
| |  | | gooa (746 punktów) | >>A moze nie tylko o potrzebe opieki chodzi ? >Może nie tylko. A o co Twoim zdaniem? Naszych biologicznych (ziemskich) rodzicow, na ogol znamy, to znaczy; wiemy w jaki sposob zaistnielismy na Ziemi. Co sprawilo, ze znalezli sie na niej nasi "rodzice" ? I w imieniu tych " rodzicow", ktorzy byli i beda, uwazam, ze warto zadac sobie pytanie; kto?, co? - jest rodzicem wszystkich rodzicow. Nie widze tutaj zwiazku z potrzeba opieki ( w tym akurat kontekscie) szukania, proby zrozumienia tak zwanego Boga. W jakims sensie, to racjonalne, zadac sobie pytanie; skad i dlaczego ?
|
|
| | |  | | Gandhi | > W jakims sensie, to racjonalne, zadac sobie pytanie; skad i dlaczego ?Warto szukać racjonalnej odpowiedzi.
|
|
| | | |  | | gooa (746 punktów) | > >W jakims sensie, to racjonalne, zadac sobie pytanie; skad i dlaczego ?> Warto szukać racjonalnej odpowiedzi.  Warto szukac odpowiedzi.
|
|
| | | | |  | | Gandhi | > Warto szukac odpowiedzi.  I nie zadowalać się byle czym.  "Łatwowiercy - cóż za groźna sekta!" (Lec)
|
|
| | | | | |  | | gooa (746 punktów) | > >Warto szukac odpowiedzi.  > I nie zadowalać się byle czym.  > "Łatwowiercy - cóż za groźna sekta!" (Lec)Oto wlasnie chodzi Gandhi - nareszcie sie zgadzamy. :
|
|
| | | | | | |  | | Gandhi | > Oto wlasnie chodzi Gandhi - nareszcie sie zgadzamy. :  Czyli jednak jak u Leca: "Kiedy rodzi się pesymizm? Gdy zetkną się dwa odmienne optymizmy."
|
|
| | | | | | | |  | | gooa (746 punktów) | > >Oto wlasnie chodzi Gandhi - nareszcie sie zgadzamy. :  > Czyli jednak jak u Leca: "Kiedy rodzi się pesymizm? Gdy zetkną się dwa odmienne optymizmy."  I szukaj tu winnego.  A czy Twoj autorytet powiedzial cos na temat narodzin optymizmu ? Kto ma zrezygnowac ze swojego optymizmu, aby znowu nastal "nie-pesymizm", albo moze sie omijac na tym forum ?
|
|
| | | | | | | | |  | | Krzysiu |
"N. Söderblom, luterański arcybp Uppsali, 1925 posłużył się jako pierwszy słowem e. na określenie dzieła pojednania i zjednoczenia podzielonych dotychczas Kościołów. Wkrótce zadomowiło się ono również wśród teologów rzymskokatol. - Y. Congar użył jako pierwszy 1937 formuły "ekumenizm katolicki". >W Kościele katol. pojęcie e. po raz pierwszy oficjalnie >wystąpiło w instrukcji Świętego Oficjum De motione oecumenica >(1949); II Sobór Watykański 1964 wydał Dekret o ekumenizmie, >który jako e. rozumie działalność oraz przedsięwzięcia >zmierzające do jedności chrześcijan, zależnie od różnych >potrzeb Kościoła i warunków chwili. Do tej działalności i >przedsięwzięć zalicza się usunięcie słów, opinii i czynów, >które utrudniają stosunki z braćmi odłączonymi, dialog między >rzeczoznawcami celem bliższego poznania doktryny i życia >innych chrześcijan, pełniejszą współpracę we wszystkich >zadaniach, które dla wspólnego dobra stawia przed nami >sumienie chrześcijan, organizowanie wspólnych modlitw, dzieło >odnowy i reformy Kościoła."
Ludzie!!! Przecież wtedy już istniał Biblia!!! Czy oni nie umieli czytać?
2 Kor 6:12-18 12. Nie brak wam miejsca w moim sercu, lecz w waszych sercach jest ciasno. 13. Odpłacając się nam w ten sam sposób, otwórzcie się i wy: jak do swoich dzieci mówię. 14. Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? 15. Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? 16. Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego - według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. 17. Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę 18. i będę wam Ojcem, a wy będziecie moimi synami i córkami - mówi Pan wszechmogący. (BT)
|
|
| | | | | | | | | |  | | Gandhi | >Ludzie!!! Przecież wtedy już istniał Biblia!!! Czy oni nie umieli czytać?
Człowiek rodzi się i nie posiada żadnej religii. Jest niewierzącym. I nie chcesz się z nim wprzęgać w jedno jarzmo? Albo ktoś nie wierzy tak jak Ty, ponieważ nie trafiają do niego Twoje argumenty, też stanie się porąbanym gościem jak Agag?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | gooa (746 punktów) |
> Człowiek rodzi się i nie posiada żadnej religii. Jest niewierzącym.Czlowiek rodzi sie i nie posiada zebow - na wierzchu. Zapraszam do "Tawerny pod jedwabnym plaszczem" - Ksiega cytatow ; H. Hesse, cyt. nr. 2.
|
|
| | | | | | | | |  | | Gandhi | > Kto ma zrezygnowac ze swojego optymizmu, aby znowu nastal "nie-pesymizm", albo moze sie omijac na tym forum ?  Nie lekceważ "myśli" dlatego, że "nieuczesane".  "Jestem tak pełen optymizmu, że ani krztyny więcej nie zmieszczę". (Lec) Pozostaje rzeczowa wymiana argumentów. "Uniwersalny Rodzic" może i ma jakiś plan, ale nic nam o tym nie wiadomo. Może coś mu się nie udało, zgoda. Komu powinniśmy współczuć, Jemu czy sobie? > Te pająki też On stworzył.Owsiki, tasiemce, glisty też On? Mógł sobie darować. > I tak wszyscy musimy umrzeć.Po co więc się łudzić?
|
|
| | | | | | | | | |  | | gooa (746 punktów) |
> >I tak wszyscy musimy umrzeć.> Po co więc się łudzić?Jezeli wierzysz w nicosc po swojej smierci, to zakrawa mi to na pesymizm, poniewaz; "Wielka jest sila nicosci, nic jej nie mozna zrobic" (S.J. Lec) - a mowiles, ze " jestes tak pelen optymizmu,ze..."
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Gandhi | > Jezeli wierzysz w nicosc po swojej smierci, to zakrawa mi to na pesymizm, poniewaz;> "Wielka jest sila nicosci, nic jej nie mozna zrobic" (S.J. Lec) - a mowiles, ze " jestes tak pelen optymizmu,ze..."  Nic nie mogę zrobić w tej sprawie.  Taka jest natura rzeczy. A powody do optymizmu? "Maksymalne poczucie humoru mają umarli - śmieją się ze wszystkiego."(Lec)
|
|
| antuanito | Zróbmy tak bogów, energie, siły zzerojedynkujmy. chroni życie, albo niszczy. opowiedzmy się za jedną z koncepcjii i wielbmy na miliony sposobów. modlitwa to tylko znak, i jak każdy ma znaczenie, zależne od woli nadawcy, z zastreżeniem musi być zrozumiałe dla odbiorcy. W tym przypadku Odbiorcy. róznorodność jest piękna, spróbujcie. bóg, czy Co-Tam-Chcecie jest na tyle potężny, że jak to nie tak ,jak mówię, to go i tak nie ruszy. a obślizgłe spojrzenia ludzi niech się trzymają z daleka.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|