Racjonalista - Strona głównaDo treści
Masoneria

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
24-01-2005 20:18Popławski (4 punktów)Masoneria
Przepraszm jeżeli taki temat już był, ale jestem tu nowy. Mam pytanie odnośnie masonerii: co o niej sądzicie, jakie są wasze opinie na temat masonów. Moja opinia jest pozytywna i z chęcią po ukończeniu odpowiedniego wieku będę starał się o członkostwo.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kafir (363 punktów)
Masoni są cool, a nawet trochę KUL!
To tacy humaniści z "dinksem".
A ich "dinks" to deizm, wiara w istotę wyższą od człowieka, Wielkiego Architekta.

I dlatego mnie nie zaproszą, bo oni - trza ci wiedzieć - zapraszają, a nie wciągają na ... członka.

No i ta ich liturgia.
Chyba nie umiałbym utrzymać inicjacyjnej powagi.

Pozdrawiam i polecam www.wlnp.pl
Mariusz Agnosiewicz
>A ich "dinks" to deizm, wiara w istotę wyższą od człowieka, Wielkiego Architekta.

Po pierwsze, tego architekta nie należy rozumieć jako boga, lecz jako symbol. Jak wyjaśnia znany mason, prof. Cegielski: "ów Wielki Architekt (albo Budownik, jak ładnie określa się w polskiej tradycji wolnomularskiej), jest tylko SYMBOLEM TRANSCENDENCJI, a nie jakimś masońskim "Bogiem". Wolnomularstwo nie jest systemem teologicznym, żeby mieć własne koncepcje Boga."

Po drugie odnosisz masonerię tylko do jednego nurtu, istnieje przecież także nurt adogmatyczny, liberalny (Wielki Wschód), który odrzuca transcendencję jako źródło etyki wolnomularskiej i nie uznaje wolnomularskiego symbolu transcendencji - Wielkiego Architekta Świata.

Jeszcze pytanie do pierwszego Pana:

Czy znasz masonów czy cele i założenia masonerii? Bo cele i założenia są jawne i z nimi możemy sympatyzować, ale znajomość samych masonów jest w naszym kraju dość utrudniona, przez to, że deklarowanie się masonem jest jeszcze mniej bezpieczne niż deklarowanie się ateistą. Jeśli znasz natomiast masonów, to powiedz coś więcej, na jakiej podstawie czerpiesz swoją pozytywną opinię?

Pozdrawiam i polecam www.wolnomularz.pl
Mariusz Agnosiewicz
Oczywiście polecam także: www.racjonalista.pl/kk.php/d,54
Popławski (4 punktów)
Swoją pozytywną opinię czerpię z faktu, że udało mi się nawiązać kontakt z jednym wysoko postawionym masonem (przez email). Jest to bardzo kulturalny człowiek, odpowiedział na wszystkie moje pytania, wytłumaczył niejasności. Twierdzi, że masoni nie są kultem szatana (wielu ludzi tak sądzi), że większość z nich to katolicy.
Mariusz Agnosiewicz
No i widzisz jacy to porządni ludzie! Trzeba było jeszcze zapytać czy do komunii też przystępują...

Myślałem, że dowiem się czegoś sensownego i że ten wątek będzie nieco poważniejszy.
kafir (363 punktów)
>>A ich "dinks" to deizm, wiara w istotę wyższą od człowieka, Wielkiego Architekta.
>Po pierwsze, tego architekta nie należy rozumieć jako boga, lecz jako symbol. Jak wyjaśnia znany mason, prof. Cegielski: "ów Wielki Architekt (albo Budownik, jak ładnie określa się w polskiej tradycji wolnomularskiej), jest tylko SYMBOLEM TRANSCENDENCJI, a nie jakimś masońskim "Bogiem".
Po pierwsze, pierwsza z 12 zasad Wolnych Mularzy Regularnych mówi:
1. Wolnomularstwo jest braterskim związkiem inicjacyjnym, który za swój fundament ma wiarę w Boga, Wielkiego Budownika Wszechświata.

>Wolnomularstwo nie jest systemem teologicznym, żeby mieć własne koncepcje Boga."
Wolni Mularze to, jak sami mówią, działalność charytatywna, wspomaganie działalności naukowej i kulturalnej, dobroczynność prowadzona dyskretnie, bez oczekiwania wdzięczności. Dla mnie to po prostu OŚWIECENIE i stanowczo mi z nimi po drodze!
Ale "Etyka masońska nie jest częścią żadnej konkretnej filozofii czy religii, posiada wszakże odniesienie do transcendencji, symbolizowanej przez Wielkiego Architekta Wszechświata, do obiektywnego porządku przezeń ustanowionego."
i tu musiałbym iść jednak z boku.
Lecz skoro "Główne zasady etyki wolnomularskiej to: miłość braterska, tolerancja religijna i polityczna, poszanowanie praw i godności innych ludzi, praca na rzecz wspólnego dobra, lojalność wobec państwa i jego instytucji.", trza mi iść bardzo blisko!

>Po drugie odnosisz masonerię tylko do jednego nurtu, istnieje przecież także nurt adogmatyczny, liberalny (Wielki Wschód), który odrzuca transcendencję jako źródło etyki wolnomularskiej i nie uznaje wolnomularskiego symbolu transcendencji - Wielkiego Architekta Świata.
OK! Zatem ciepło, ciepło!
Ale przy okazji pytanie: czy linia podziału dogmatyczny-adogmatyczny pokrywa się z podziałem brytyjski-francuski?

p.s. Faktycznie w Polsce Mason i Żyd to gorszy wróg Kościoła, Narodu i Praw Naturalnych niż Ateusz

25-01-2005 21:47 
 Ocena 1 na 1
kafir (363 punktów)
Cóś za dużo mię sie wytłuściło!
Wybaczcie Fratrze Mariuszu!
Miało być tylko"
obiektywnego porządku przezeń ustanowionego."

Mariusz Agnosiewicz
Fratrze Kefirze, tylko kilka słów, bo nie chciałbym Cię pozbawić przyjemności czytania wskazanych źródeł z których możesz się wszystkiego tego dowiedzieć:

>Wolnomularstwo jest braterskim związkiem inicjacyjnym, który za swój fundament ma wiarę w Boga, Wielkiego Budownika Wszechświata.

Jak widać, autorytet masoński, prof. Cegielski, wyjaśnia, iż nie chodzi tutaj o znaczenie teologiczne pojęcia boga, lecz symboliczne. Nie wiem jak to u nich funkcjonuje w praktyce, czy np. Einsteina by przyjęli z jego swoistą wiarą quasireligijną.

>Ale "Etyka masońska nie jest częścią żadnej konkretnej filozofii czy religii, posiada wszakże odniesienie do transcendencji

to masoni regularni, szkoci

>czy linia podziału dogmatyczny-adogmatyczny pokrywa się z podziałem brytyjski-francuski?

zasadniczo tak. szkoci i francuzi.
Cytuję:
"Pod koniec XIX w. ukształtowały się 2 gł. nurty wolnomularstwa - anglosaski (tzw. wolnomularstwo regularne) i fr. (romański). Pierwszy, oparty na masowych organizacjach w świecie anglosaskim, które stały się organizacjami filantropijnymi elit oraz burżuazji i zamożnej części warstw pośrednich, wymagał od członków wiary w Boga traktowanego ponadkonfesyjnie, p.n. Wielkiego Budowniczego Świata, zabraniał rozmów w lożach na temat religii i polityki, którą pojmuje jako krytyczny stosunek do rządu. Ideowo bliskie mu wolnomularstwo skandynawskie i większość wolnomularstwa niemieckiego (przed 1933) przyjmowały wyłącznie chrześcijan.
Natomiast we Francji wolnomularstwo uznało siebie za spadkobiercę ideałów rewolucji fr., powołanego do ich upowszechnienia na całym świecie. Po 1870 zdecydowanie republ. i antyklerykalne, zaczęło wolnomularstwo uczestniczyć w życiu publ., odegrało ważną rolę w rozdziale Kościoła od państwa (1905) i laicyzacji szkolnictwa. Wiarę w Boga traktowało jako sprawę prywatną członków. Ten model wolnomularstwa przejęły: inne kraje rom., częściowo latynoamer., odrodzone (1868) wolnomularstwo węgierskie, nowo powstałe rum. i serb. oraz zał. po 1906 tajne loże w Rosji."
Ludwik Hass: encyklopedia.pwn.pl/81493_1.html

W Anglii kosciol i masoneria sie bardzo przenikaly i przenikaja, ale, co ciekawe, niedawno szef kosciola angielskiego oswiadczyl, ze masoneria jest nie do pogodzenia z chrzescijanstwem.
kafir (363 punktów)
>Fratrze Kefirze,
No cóż kefir to nie to samo co kafir, ale co tam!
Dzięki serdeczne za wyjaśnienia i siadam do czytania.
Szkoda, że żaden Mason nie załapał się na ten ciekawie zapowiadający się wątek.
Czółko, Bracie!
Teresa
Czcigodni Bracia, Bracie Kafirze

>Szkoda, że żaden Mason nie załapał się na ten ciekawie zapowiadający się wątek.
Skąd wiesz? Pewnie się załapał (i to nie jeden), ale tajniaczy się...

Poczytaj jeszcze i to żeby mieć pełniejszy obraz sytuacji. Jest to opracowanie "kościelne" pt."Masoneria":
(www.nonpos(*)ij/pytania_nieobojetne/a17.php)

Chciałabym zaznaczyć, że czym innym jest ostrzeganie przez masonerią a czym innym żywienie fobii do grup ludzi. Głęboka religijność wyklucza bycie nawiedzonym przez fobie (w tym antymasońskie), bo to jest właśnie antychrześcijańskie, stoi to bowiem w sprzeczności z przykazaniem miłości bliźniego! Także nie podniecajcie się aż tak.

Poza tym już wcześniej racjonalnie zauważono, że po pierwsze "nikt nie jest bez grzechu", a po drugie "oszołomy są po obydwu stronach barykady".

Miłej lektury!
kafir (363 punktów)
Zacna, jak tuszę, Siostro Tereso!
Jako, że ja Mularzem nie jestem, a Wolnym tymbardziej, to mówiąc
>Pewnie się załapał (i to nie jeden), ale tajniaczy się...
sugerujesz, że w masonerii uczestniczą pozostali dwaj wątkowicze!
Ale nie o tym chciałem!

Nie znam rezultatów badań nad fobiami Polaków, ale śmiem przypuszczać, że
>...bycie nawiedzonym przez fobie (w tym antymasońskie), bo to jest właśnie antychrześcijańskie...
jest udziałem co najmniej połowy z nas.
Gdyby badania robić wśród katolików, a nie wśród Polaków udział nawiedzonych wzrósłby z pewnością!
Nie podniecam się tym, że w Polsce słowa Żyd i Mason mają wydźwięk negatywny.
Jest mi z tego powodu raczej wstyd!

Za linkę dziękuję i zdrowia życzę.

PS Szkoda, że opinie o Polakatolikach stają się stereotypami o Polakach.

Mariusz Agnosiewicz
>Chciałabym zaznaczyć, że czym innym jest ostrzeganie przez masonerią a czym innym żywienie fobii do grup ludzi

Czy możesz mi wytłumaczyć jaki jest sens "ostrzegania przed masonerią"? Gdyby masoneria była jakimś spiskiem albo gdyby prowadzili jakieś akcje publiczne propagujące wartości masońskie, ale oni przecież działają dyskretnie. Zatem ostrzeganie siłą rzeczy jest tożsame z sianiem fobii i ślepego "polowania na czarownice".
Teresa
>Czy możesz mi wytłumaczyć jaki jest sens "ostrzegania przed masonerią"? Gdyby masoneria była jakimś spiskiem albo gdyby prowadzili jakieś akcje publiczne propagujące wartości masońskie, ale oni przecież działają dyskretnie. Zatem ostrzeganie siłą rzeczy jest tożsame z sianiem fobii i ślepego "polowania na czarownice".

Co z tego, że działa "dyskretnie"? Co to za argument, Mariuszu?? To, że ktoś czyni zło - dyskretnie czy nie - nie zmienia faktu, że to robi. Działając dyskretnie można dokonywać jeszcze więcej szkód, a już najlepiej robić to tak żeby inni, którzy w tym uczestniczą, nawet nie spostrzegli się, w czym biorą udział. Mariuszku, czytałeś może "Listy starego diabła do młodego"? Radą starego diabła dla młodego było doprowadzenie "swojego" klienta do takiego stanu "zaślepienia" , żeby ten medytując nad samym sobą całymi godzinami nie wpadł na to, co dla innej osoby mieszkającej z nim pod jednym dachem, było uderzające od pierwszego spojrzenia!

Z tego co ja się dowiedziałam, to masoneria wywodzi się z połączenia dwóch stowarzyszeń: wolnych mularzy o tradycji liberalnej oraz okultystycznej, i jednocześnie tajemnej (różokrzyżowcy). Ponoć cel masonerii jest pochodną obu wspomnianych tradycji. Składa się nań propaganda liberalizmu ( jest to cel jawny) i zastąpienie katolicyzmu chrześcijaństwem gnostyckim (cel ukryty, tajemny). Podobno owo chrześcijaństwo gnostyckie jest tutaj terminem umownym, bo w historii masonerii różnie było ono pojmowane, ale zawsze miało wspólny mianownik: chodzi o jakąś inną wiarę stanowiącą negację katolicyzmu. Natomiast z ideą liberalizmu łączy się zwykle racjonalizm, a także subiektywizm, kult człowieka jako pochodne oświeceniowej koncepcji człowieka. Nie wiadomo, co to za tajemna "wiara".
Natomiast mottem ludzi chyba nie tylko wierzących, ale i racjonalnie myślących jest:

"Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!
Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła."
(1 List do Tesaloniczan 5:21-22,BT)

Wydaje mi się, że "coś", co samo nie chce być nawet zbadane, jest podejrzane.

Mariusz Agnosiewicz
>Co z tego, że działa "dyskretnie"? Co to za argument, Mariuszu?? To, że ktoś czyni zło - dyskretnie czy nie - nie zmienia faktu, że to robi.

A skąd wiesz, że masoneria "robi zło"?

Wedle wielu wierzących ja też robię "zło". Jeśli podzielasz tę opinię, przestań ze mną rozmawiać, bo nie mamy sobie nic do powiedzenia.

>Z tego co ja się dowiedziałam, to masoneria wywodzi się z połączenia dwóch stowarzyszeń: wolnych mularzy o tradycji liberalnej oraz okultystycznej, i jednocześnie tajemnej (różokrzyżowcy). Ponoć cel masonerii jest pochodną obu wspomnianych tradycji.

Masoneria jest niejednorodna i są w niej zapewne nurty bardziej okultystyczne oraz bardziej racjonalistyczne. Powołuje się na różne tradycje jakoby stanowiące fundament dla masonerii. Np. przyjmuje się, że pierwszym masonem był biblijny Hiram, budowniczy świątyni Salomona. Te wszystkie genezy nie mają zbyt mocnych dowodów. Jest natomiast pewne, że historycznie masoneria związana jest z Oświeceniem. Poczytaj sobie o celach i zasadach masonerii np. z głównego aktu Wielkiej Loży: www.wlnp.home.pl/konstytucja.html
Widać z tego, że wolnomularstwo stawia na:
- doskonalenie moralne i intelektualne
- miłość ojczyzny i prawa
- rozwój tolerancji dla odmiennych przekonań - można sobie wierzyć w Allaha, Jehowę lub w żadnego z tych bóstw, ale to jest sprawa indywidualna, czyli niemądrze jest pisać, że oni chcą zastąpić katolicyzm czy że zwalczają religię. To wynika właśnie z paranoicznych fobii, a Twoja wiedza właśnie z takich źródeł pochodzi. Jak rozumiem wierzysz tez w Protokoły Mędrców Syjonu. Racjonalista przede wszystkim powinien zrozumieć, że ludzie mają taką tendencję, że lubią teorie spiskowe i masoneria pada ich ofiarą. Warto pamiętać, że w pierwszych wiekach chrześcijaństwo też padało ofiarą takich teorii, tez tworzyli tajne związki i bractwa. Chrześcijanin nie powinien o tym zapominać.
Wielki Wschód ma podobne cele: moralność, filantropia, filozofia, postęp, solidarność międzyludzka, doskonalenie umysłowe i społeczne ludzkości, tolerancja, wolność sumienia i wyznania, wolność, równość, braterstwo.

Jeśli głosisz coś ponadto, to siejesz fobie.

Kiedyś te wartości kościół zwalczał, zwalczał też masonerię. Dziś jest to norma, standard, a uprzedzenia antymasońskie pozostały.

Chrześcijaństwo upada w Europie przez rozwój jakości życia, wiedzy i świadomości, a nie przez spisek masoński.
Teresa
Rozumiesz, ze pragniesz mnie usilnie oświecić w kwestii masonerii ... już nawet pod groźbą zerwania rozmowy. Doceniam to naprawdę, ale mam jeszcze parę pytań , sam oceń czy istotnie wynikają one z fobii.

>Wedle wielu wierzących ja też robię "zło". Jeśli podzielasz tę opinię, przestań ze mną rozmawiać, bo nie mamy sobie nic do powiedzenia.

Na początek jest mi przykro, że myślisz, że ja tak mogę myśleć. Uważam, (co więcej Kościół tak uważa), że człowiek niewierzący jak najbardziej może być uczciwy i szlachetny i często taki właśnie jest. Na pytanie czy jest możliwe, "zycie uczciwe, rzetelne, także bez Ewangelii" pada odpowiedź twierdząca. Z tym, ze - przykro mi, ale muszę to dodać - dodatkowo też Kościół wierzy, że jeśli życie to jest rzeczywiście rzetelne, to jest tak, dlatego, że Ewangelia niepoznana lub odrzucona świadomie - w rzeczywistości działa w tej osobie.

>- rozwój tolerancji dla odmiennych przekonań - można sobie wierzyć w Allaha, Jehowę lub w żadnego z tych bóstw, ale to jest sprawa indywidualna, czyli niemądrze jest pisać, że oni chcą zastąpić katolicyzm czy że zwalczają religię.

Już wyjaśniam o co mi chodzi.
Z głównego aktu Wielkiej Loży na: www.wlnp.home.pl:

"Etyka masońska nie jest częścią żadnej konkretnej filozofii czy religii, posiada wszakże odniesienie do transcendentnego Boga, symbolizowanego przez Wielkiego Architekta Wszechświata, do obiektywnego porządku przezeń ustanowionego. Wolnomularstwo nie neguje prawd religii objawionych, zaprzecza jedynie totalnemu charakterowi poszczególnych religii, wszystkim przyznając identyczny, równy status."

Głosząc to zwalczają chrześcijaństwo. Problem bowiem w tym, że chrześcijaństwo rości sobie prawo do "totalnego charakteru", inaczej przestałoby już być chrześcijaństwem (Bóg jest Miłością a nie Architektem i do tego zbawcą wszystkich ludzi). Problem w tym, ze Kościół Katolicki uważa, że tylko on ma rację.
Uważa tak, gdyż wierzy, że jego nauka pochodzi od Boga (a nie jest wymysłem ludzi).
Co to jest obiektywny porządek ustanowiony przez Wielkiego Architekta Wszechświata? Czy Wielki Architekt jest Bogiem samo-objawiającym się, który zdradził ów porządek? Jeśli nie, to skąd go znają? Bo właśnie w chrześcijaństwie Bóg sam się objawia (nikt go nigdy nie widział) i "wiemy" o nim tyle, ile sam chciał o sobie powiedzieć.

>Wielki Wschód ma podobne cele: moralność, filantropia, filozofia, postęp, solidarność międzyludzka, doskonalenie umysłowe i społeczne ludzkości, tolerancja, wolność sumienia i wyznania, wolność, równość, braterstwo.

Owszem to brzmi idealnie. Wielki Wschód też ma takie cele. Jednak chyba nie wypowiada się w kwestii charakterów innych religii czy Boga, gdyż tam Bóg jest zaprzeczeniem zaprzeczeń i nie można za wiele o nim orzec. Najwyżej istoty nie można uchwycić ani w słowach ani w myślach, chodzi raczej odczucie jedności z Bogiem.
U masonerii to raczej wygląda na metodę uprawiania jakiejś gnozy (gnoza de facto zawsze jakoś towarzyszyła chrześcijaństwu). Może tylko, że nie mówią o tym w sposób jasny:

Założenia wolnomularstwa sprowadzają się do dwóch zasad: "poznaj samego siebie" i "kochaj bliźniego jak siebie samego".

>Chrześcijaństwo upada w Europie przez rozwój jakości życia, wiedzy i świadomości, a nie przez spisek masoński.

W kwestii przyszłości chrzescijaństwa wiadomo, że nie będzie łatwo. Przecież jest napisane: "czy Syn Człowieczy, gdy w czasie Paruzji przyjdzie na świat, znajdzie jeszcze wiarę?" (por. Lk 18,8)

Ja nie mam bynajmniej pretensji do kogokolwiek, że chrześcijaństwo upada w Europie. Uważam, że jeśli już szukać winnego, to samo jest sobie winne. Nikogo za to nie obwiniam, ani przez myśl mi to nie przeszło. Nawet gdyby "hipotetycznie" masoneria była przeciw chrześcijaństwu i je jakoś "zwalczała", to i tak prawdziwa wartość wiary okazuje się wśród prześladowań, nie mówiąc już o tym, że nigdy w Kościele nie może zabraknąć wybaczenia dla ew. "wrogów".
Także jestem mimo wszystko optymistką i wierzę, że wartości ewangeliczne są ponadczasowe.
Ponadto liczy się raczej "pewność wiary" a nie stan liczbowy wiernych.

Pozdrawiam
Teresa
Errata:
zamiast:
Rozumiesz, ze pragniesz mnie usilnie oświecić w kwestii masonerii ...

powinno być:
Rozumiem, ze pragniesz mnie usilnie oświecić w kwestii masonerii ...


Mówiąc o gnozie, miałam na myśli nadawanie ludzkim wymysłom rangi "Słowa Bożego".

Zobacz jeszcze jak to wygląda w Kościele:
"U podstaw wszelkiej refleksji, jaką podejmuje Kościół, leży jego przeświadczenie, że zostało mu powierzone orędzie, które bierze początek z samego Boga (por. 2 Kor 4,1-2). Wiedzy, którą pragnie przekazać człowiekowi, Kościół nie uzyskał w drodze samodzielnych przemyśleń, choćby najwznioślejszych, ale dzięki przyjęciu z wiarą słowa Bożego (por. 1 Tes 2,13)."

"Sobór Watykański I naucza zatem, że prawda poznana w drodze refleksji filozoficznej oraz prawda Objawienia ani nie są tożsame, ani też jedna nie czyni zbyteczną drugiej: "Istnieje podwójny porządek poznania, różniący się nie tylko źródłem, ale i przedmiotem. Różni się źródłem, bo w pierwszym przypadku poznajemy przy pomocy naturalnego rozumu, a w drugim przy pomocy wiary. Różni się przedmiotem, bo oprócz prawdy, do której może dojść rozum naturalny, przedłożone nam są również do wierzenia tajemnice zakryte w Bogu: nie można ich poznać bez Objawienia Bożego".

z encykliki www.nonpos(*)Pawel_II/fides_et_ratio/I.php, którą bardzo polecam.
Mariusz Agnosiewicz
Teresko,

>Rozumiesz, ze pragniesz mnie usilnie oświecić w kwestii masonerii ... już nawet pod groźbą zerwania rozmowy

Nie, pragnę Ci unaocznić, że zagrożenie dla religii ze strony masonerii jest urojone i że istnieje mnóstwo bardziej realnych zagrożeń. Na przykład groźniejsze dla religii jest: telewizja, rozwój jakości życia, dobrobyt, rozwój wykształcenia i popularyzacja nauki. Jeśli masoneria się przyczynia do ograniczenia wpływów religii, to jest to monstrualnie przereklamowane, bo jest mnóstwo bardziej rzeczywistych i jednoznacznych, jak np. "Racjonalista", który otwarcie polemizuje z religią i otwarcie postuluje ograniczanie jej wpływów. Tymczasem Ty coś opowiadasz o zagrożeniu masonerią, do mnie natomiast ciągle się zwracasz "Mariuszku" - czy to jakaś perwersja w obcowaniu ze "złem" czy może próba oswajania czarta

Najbardziej groteskowe jest to, że w końcu przyznałaś, że postulat równości religii uważasz, za przejaw walki masonerii z religią. To czysty absurd.
Teresa
Perwersji c.d.

Mariuszku!

>Nie, pragnę Ci unaocznić, że zagrożenie dla religii ze strony masonerii jest urojone i że istnieje mnóstwo bardziej realnych zagrożeń. Na przykład groźniejsze dla religii jest: telewizja, rozwój jakości życia, dobrobyt, rozwój wykształcenia i popularyzacja nauki. Jeśli masoneria się przyczynia do ograniczenia wpływów religii, to jest to monstrualnie przereklamowane, bo jest mnóstwo bardziej rzeczywistych i jednoznacznych, jak np. "Racjonalista", który otwarcie polemizuje z religią i otwarcie postuluje ograniczanie jej wpływów.

Kościół to nie jest ostatnia "ciapa", która by się bała krytyki albo polemik!
Kościół również obserwuje i ocenia krytycznie myśl współczesną, w tym racjonalizm.

Naprawdę Wasza krytyka racjonalistyczna wiary jest znana Kościołowi i jest poważnie traktowana. Te same zdania, które czytam tutaj (że np. nie ma już miejsca dla Boga w przyrodzie ani wewnątrz człowieka), znajduję np. w "Przekroczyć próg nadziei" Jana Pawła II czy w rozdziałach dotyczących filozofii jak i encyklice "Fides et ratio", kiedy jest wspominana myśl oświeceniowa. Wiadomo, że jesteśmy w epoce subiektywizmu, albo stoimy na jej progu i nikt temu nie zaprzecza.

Jednak my (Kościół) jesteśmy zdania, że racjonalistyczna krytyka wiary (jako kompletnie niepotrzebnej a nawet szkodliwej) jest niesłuszna, ponieważ opiera się na jakichś innych (błędnych), choć rozpowszechnionych tezach.
Bo my wierzymy w Boga, który jest z nami, jest miłością, jest bliski ludziom i solidaryzuje się z ludźmi, a nie w Boga deistów, który nie wpływa na losy ludzkości. Największym dowodem solidarności Boga jest Jego uczłowieczenie, przez które stał się tak bliski ludziom, że już bardziej nie było to możliwe... Krzyż i zmartwychwstanie....

Generalizując wydaje mi się, że ludzie pragną wierzyć w ład moralny wszechświata i sądzę, że ani telewizja, ani rozwój jakości życia, ani dobrobyt, ani rozwój wykształcenia czy popularyzacja nauki tego nie zmienią, dlatego też myślę (może naiwnie), że religia mimo wszystko nie zaniknie.

Co nie przeszkadza mi złożyć wyrazów uznania dla Racjonalisty za jego szczerość i odwagę w polemikach.

>Tymczasem Ty coś opowiadasz o zagrożeniu masonerią, do mnie natomiast ciągle się zwracasz "Mariuszku" - czy to jakaś perwersja w obcowaniu ze "złem" czy może próba oswajania czarta

To, co jest najpiękniejsze w wierze, którą wyznaję, to to, że nie musze się bać żadnego "czarta" w ludzkiej postaci . Zamiast tego mogę (a nawet powinnam!) żywić miłość braterską do ludzi - w tym nawet i perwersyjną do co poniektórych - bez względu na ich światopogląd! To istotnie jest pragnieniem mojej duszy i ta wiara daje siłę do realizacji tego typu pragnień.
Poza tym mogę się tylko modlić, żeby chciało Ci się w swoich polemikach sięgnąć po prawidłowe (choć może mniej rozpowszechnione wśród rozbawionej gawiedzi ) w tezy naszej wiary.
Pozdrawiam,
P.S. Nawet po tym wszystkim co tutaj napisałam możesz powiedzieć, że wiara i tak nie jest potrzebna, bo np. długie lata psychoterapii w moim przypadku dałyby podobny efekt. Ale żadna z technik psychoterapeutycznych nie jest w stanie wyzwolić człowieka z radykalnego zła (ze śmierci), a religia soteriologiczna - tak!
Teresa
>Najbardziej groteskowe jest to, że w końcu przyznałaś, że postulat równości religii uważasz, za przejaw walki masonerii z religią. To czysty absurd.

Drogi Mariuszku, chcę jeszcze napisać nt. zagrożenia masonerią (dla masonerii) a zagrożeniem Racjonalistą (dla Racjonalisty), bo zupełnie tę kwestię pominęłam w poprzedniej swej wypowiedzi. Przepraszam też za tą i za poprzednie perwersje.

Istotnie można tak pomyśleć, że skoro uważam, że masoneria czyni zło, to racjonalista tym większe czyni zło. Ale równie dobrze można by powiedzieć, że bycie satanistą jest lepsze niż ateistą, bo satanista przynajmniej wierzy w coś nadprzyrodzonego, a ateista w nic. A tak chyba nie jest.

Wg nie najbardziej szkodliwa jest chyba wiara w coś "fałszywego". Żeby obalić wiarę w coś fałszywego ("złego') czasem wystarczy rozum, a czasem potrzebna jest wiara w coś "dobrego", "prawdziwego".

Racjonalizm sam w sobie chyba nie opiera się na niczym fałszywym, więc nie trzeba się go bać. Ale on również może grzeszyć na przykład sceptyzmem, zwątpieniem we własne możliwości czy innymi błędami. Np. zdanie "myślę, więc jestem", raczej powinno brzmieć: "myślę, bo jestem, a jestem, bo zostałem stworzony, więc myślę tak, bo tak zostałem stworzony".

Natomiast Masoneria, o ile istotnie tylko opiera się ona na okultyzmie czy na gnozie, to już w założeniu jest niebezpieczna, bo jest to wiara w coś, co jest często tylko wymysłem ludzi. Wiara ta tak naprawdę przyjmuje (w swoim credo) nadrzędną pozycję w stosunku do innych religii i wiar "wspaniałomyślnie" przyznając im "równość". A pomiędzy "wiarami" czy religiami nie może być relacji typu "pan-niewolnik"! Relacje pomiędzy nimi są żywe i w zupełnie inne (raczej w formie dialogu).

Pozdrawiam
Mariusz Agnosiewicz
"Zwraca tam uwagę na jeszcze jeden moment w samej strukturze tej organizacji, który budzi moralny sprzeciw. Chodzi o zasadę bezwzględnego posłuszeństwa nieznanemu rozkazodawcy, nawet jeśli rozum i sumienie się temu sprzeciwia"

W swojej wypowiedzi o masonerii Salij stara się być wyważony, ale nie stara się być dociekliwy i opinię o masonerii czerpie z pierwszych antymasońskich encyklik papieskich. Nie jest to dobre źródło poznania tych organizacji, jak mniemam. Są w kościele ludzie znacznie bardziej dociekliwi, jak choćby Norbert Wójtowicz, którego teksty były publikowane w Racjonaliście.
Teresa
>Nie jest to dobre źródło poznania tych organizacji, jak mniemam. Są w kościele ludzie znacznie bardziej dociekliwi, jak choćby Norbert Wójtowicz, którego teksty były publikowane w Racjonaliście.

Nie wiem, bardzo możliwe.
Być może i stosunek Kościoła do masonerii się kiedyś zmieni...

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365