>Ale wystarczające do tego, żeby dalej sprawy nie rozpatrywać. Trudno zastanawiać się, czy Bóg coś stworzył, skoro nie wierzy się w jego istnienie.
Widzimisię nie jest powodem do rozpatrywania czegokolwiek. To najwyżej materiał dla psychoterapeuty. Jeśli bóg jest terminem umownym, a póki jego istnienia nie udowodni się takim będzie, to zastanawianie się nad jego istotą jest podobna do rozważania, czy istnieją smoki i jak można przetłumaczyć ich język. Wprawdzie rozważanie nieprawdopodobieństw jest czynnością przydatną, bo rozwija umysł, ale pod warunkiem, że tu też zachowuje się pewien umiar i dystans do rzeczywstości. Bogów ludzie wykreowali, bo są oni potrzebni do załatania spraw niewytłumaczalnych i niezrozumiałych. Dla racjonalisty bogiem jest wiedza i myślenie. A w nich nie ma nic nadprzyrodzonego.
___________ Pozdrawiam
|