 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-02-2008 21:41 | diogenes (42753 punktów) | Biblioteka | Mam olbrzymią bibliotekę. Kiedy zimą brakuje mi drewna, wrzucam do kozy kilka przypadkowych książek. W pokoju robi się ciepło, po prostu sensownie.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| G.K. (1679 punktów) | >Mam olbrzymią bibliotekę. >Kiedy zimą brakuje mi drewna, >wrzucam do kozy kilka przypadkowych książek. >W pokoju robi się ciepło, po prostu >sensownie. >
A ja mam ogrzewanie centralne.
|
|
3 na 3 | Sankari (383 punktów) | po prostu sensownie. > Mam olbrzymią bibliotekę. Ostatnio sie przeprowadzałam, to było mnóstwo kartonów. Znajomy zdziwiony spytał, co w nich jest. Odpowiedziałam, że głównie książki. On na to: "Po co? Przecież już je przeczytałaś..."
|
|
1 na 1 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Mam olbrzymią bibliotekę. >Kiedy zimą brakuje mi drewna, >wrzucam do kozy kilka przypadkowych książek. >W pokoju robi się ciepło, po prostu >sensownie. >
A czy w pokoju unosi się wtedy również mądrość zawarta w tych książkach. Bo jeśli nie, to po co to robisz? A jeśli nawet tak, to też nie warto ich palić. Zachowaj je dla innych. Dobra rada: spróbuj palić węglem.
To co napisałem wyżej, to był oczywiście żart. Teraz bardziej poważnie. Rozumiem, że kochasz książki. Ja też. I też mam olbrzymią bibliotekę. Zawsze jak kupię nową, to wdycham jej zapach. Pachnie pięknie!!! Potem czytam.
|
|
 | 2 na 2 | Staniec-Laskowska (47 punktów) | >>Mam olbrzymią bibliotekę. >>Kiedy zimą brakuje mi drewna, >>wrzucam do kozy kilka przypadkowych książek. >>W pokoju robi się ciepło, po prostu >>sensownie. >> >A czy w pokoju unosi się wtedy również mądrość zawarta w tych książkach. Bo jeśli nie, to po co to robisz? A jeśli nawet tak, to też nie warto ich palić. Zachowaj je dla innych. >Dobra rada: spróbuj palić węglem. >To co napisałem wyżej, to był oczywiście żart. >Teraz bardziej poważnie. Rozumiem, że kochasz książki. Ja też. I też mam olbrzymią bibliotekę. >Zawsze jak kupię nową, to wdycham jej zapach. Pachnie pięknie!!! >Potem czytam. >
Może swąd palonych mądrości i aromacik frywolnych wersów przewyższa zapach farby drukarskiej i kleju? Tak a propos, wygrzebałam z dna szuflady:
FAJKOWANIE
najpierw wydarł po stronie z Miłosza, Stachury i Bursy podzielił na paski o szerokości siedmiu i pół centymetra sypnął machorki z maryśką brzeg liznął dwa razy zrolował
pierwszy skręt pachniał koszami oliwek i cytryn z rzymskiego Campo di Fiori
drugi dymek snuł się jak biała lokomotywa przez wspomnienia miast
ostatni mach dał mu tęgiego kopniaka w tyłek odlany ze spiżu
po wszystkim pozostał w ustach smak liter, kilku wersów może i pływające w butelce z piwem małe zgniecione poety
zaprawdę cię nie ma, twoje winy będą odpuszczone jedyny widzu objazdowego teatrzyku świata tak, żegnam cię
|
|
|  | | TyDraniu (6569 punktów) | >po wszystkim pozostał w ustach >smak liter, kilku wersów może >i pływające w butelce z piwem >małe zgniecione poety
Hmmm? Poety? A może pety?
|
|
| |  | | Staniec-Laskowska (47 punktów) | > >po wszystkim pozostał w ustach> >smak liter, kilku wersów może> >i pływające w butelce z piwem> >małe zgniecione poety> Hmmm? Poety? A może pety?> Nie - celowo poety 
zaprawdę cię nie ma, twoje winy będą odpuszczone jedyny widzu objazdowego teatrzyku świata tak, żegnam cię
|
|
Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Mam olbrzymią bibliotekę. >Kiedy zimą brakuje mi drewna, >wrzucam do kozy kilka przypadkowych książek.
Coś zachowaj pod kulawą nogę od stołu. Stół jest ważny - siedząc przy stole można czytać książkę. .
|
|
3 na 3 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | >Mam olbrzymią bibliotekę. >Kiedy zimą brakuje mi drewna, >wrzucam do kozy kilka przypadkowych książek. >W pokoju robi się ciepło, po prostu >sensownie. To okropne. Równie dobrze mógłbyś napisać Diogenesie coś takiego: "Miałem ukochanego psa, wychowanego od szczeniaka, witał mnie zawsze w progu i podawał łapę. Wczoraj go zjadłem. Był pyszny. Poczułem błogość w żołądku." Pocieszającym jest to, że "rękopisy nie płoną". JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
 | | keymak (3379 punktów) | Popieram przedmówcę. Wolałbym nie widzieć tego wątku. Będę miał dzisiaj problem z zaśnięciem .. Hororr
|
|
|  | 1 na 1 | michiko (596 punktów) | > Popieram przedmówcę.Sądzę, że to symboliczny gest, wyraz rozczarowania zawartą w nich wiedzą będącą, jak się okazuje tylko poddanym obróbce zbiorem informacji zebranych za życia ich autorów, podobnie bezradnych wobec własnej egzystencji, jak rzesze czytelników. I choć nie jest to wiedza bezwartościowa, bo uzmysławia ogólne reguły, jakim podlegają poszczególne istnienia, jednak w ostateczności ta świadomość potęguje odczuwanie nonsensu bytu ludzkiego, nieuchronnie mnożąc znaki zapytania, na które przecież książki miały stać się jakimś antidotum. Na początku i na końcu jest człowiek w swoim bycie, będącym poza zasięgiem opisu. Dla mnie taka argumentacja byłaby wystarczająca. Nie bronię Diogenesa, sam doskonale broni swoich racji, które są zapewne słuszne w kontekście jego doświadczenia.
|
|
| |  | 1 na 1 | zlomierz (124 punktów) | > >Popieram przedmówcę.> Sądzę, że to symboliczny gest, wyraz rozczarowania zawartą w nich wiedzą będącą, jak się okazuje tylko poddanym obróbce zbiorem informacji zebranych za życia ich autorów, podobnie bezradnych wobec własnej egzystencji, jak rzesze czytelników. I choć nie jest to wiedza bezwartościowa, bo uzmysławia ogólne reguły, jakim podlegają poszczególne istnienia, jednak w ostateczności ta świadomość potęguje odczuwanie nonsensu bytu ludzkiego, nieuchronnie mnożąc znaki zapytania, na które przecież książki miały stać się jakimś antidotum. Na początku i na końcu jest człowiek w swoim bycie, będącym poza zasięgiem opisu.> Dla mnie taka argumentacja byłaby wystarczająca.> Nie bronię Diogenesa, sam doskonale broni swoich racji, które są zapewne słuszne w kontekście jego doświadczenia. > symbolika symbolika symbolika ale doslowne potraktowanie jest najbardziej logiczne cóż jest warta ksiazka w obliczu ryzyka zamarzniecia? ksiażka to jedynie materia - nosnik tresci a nawet kiedy bylyby to jedyne egzemplarze - czyż wlasne życie z punktu widzenia osoby palacej ksiazkami w piecu nie jest wiecej warte od jakiejkolwiek tresci... chyba ze tresc mowi o przetrwaniu i niezamarnieciu bez opału - w takiej sytuacji tylko tresci ulatwiajace przezycie są wiecej warte od wartosci opałowej papieru
|
|
| | |  | | michiko (596 punktów) | >w takiej sytuacji tylko tresci ulatwiajace przezycie są wiecej warte od wartosci opałowej papieru Masz rację. To również wystarczające uzasadnienie, wartość jest określona przez kontekst.
|
|
1 na 1 | TyDraniu (6569 punktów) | Grunt to właściwe ustalenie priorytetów  . Terry Pratchett, Zimistrz:- Należy się jeden pens - powiedziała panna Jenkins. - Potrzebne będzie też pańskie nazwisko i adres. Ciemna postać zadrżała. - Och, ja... my nigdy nie podajemy nasego nazwiska ani adresu - oświadczyła. - To wbrew nasej religii, wicie. E... nie chciołbym wtykać kolana w wase sprawy, ale cemu tu zamorzacie na śmierć? - Nasze woły uciekły, a śnieg jest niestety za głęboki, żeby iść pieszo - wyjaśnił pan Swinsley. - Ano tak. Ale macie psecie piecyk i syćkie te stare i suche książki. - No tak, mamy. - Bibliotekarz był wyraźnie zdziwiony. Zapadła krępująca cisza, jak zwykle, kiedy dwoje ludzi nie potrafi zrozumieć nawzajem swojego punktu widzenia.
Życzę ci, Diogenesie, abyś odnalazł swoje woły, a śnieg stopniał  .
|
|
| Rutkiewicz (1290 punktów) | > Mam olbrzymią bibliotekę.> Kiedy zimą brakuje mi drewna,> wrzucam do kozy kilka przypadkowych książek.> W pokoju robi się ciepło, po prostu> sensownie.Przypomniał się mnie dialog, który czasem toczy się w sali zajęć: Otwórzmy okno, bo jest zaduch. - Lepiej nie. Od smrodu jeszcze nikt nie umarł a z zimna się zdarzało. Myślę, że to sytuacja tego typu  Ale tak poważnie, to muszę powiedzieć, że w pierwszym momencie mną to wstrząsa. Zostałem wychowany tak, że nawet zagięcie kartki w książce jest wykroczeniem, nie mówiąc o podkreślaniu(!!)
Jeśli coś, co mówię jest niezrozumiałe, to dlatego, że jestem filozofem.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|