 |
"Mein Kapf" Adolfa Hitlera Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-03-2005 23:43 | alex (6 punktów) | "Mein Kapf" Adolfa Hitlera | Chcialbym poznac wasze zdanie na pewien drazliwy temat. Pewnie juz o tym slyszelicie, ale pewne wroclawskie wydawnictwo wystawilo w "empiku" "Mein Kampf" wiadomego autorstwa. Malo tego, zapowiadaja kolejne publikacje: "Czerwona ksiazeczke" Mao oraz "Szatan mowi" La Veya. Sam dzis z zadowoleniem zakupilem "dzielo" Hitlera. Osobiscie bardzo cieszy mnie fakt, ze ktos w koncu obszedl zakazy i znalazl sposob na wydanie legalnie tych pozycji i mam nadzieje ze beda robic to dalej. "Mein Kampf" bije ekordy sprzedazy ( ja osobiscie czytalem to wczesniej a zakupilem to nieukrywam z 2 powodow: 1 to chec posiadania ksiazek zakazanych, 2 to przypuszczenie iz moze sie powturzyc sytuacja z Czech gdzie "twardoglowa" pseudo cenzura wstrzymala rozpowszechnianie "Mojej walki" i stane sie wtedy posiadaczem swoistego "bialego kruka") ale zastanawiam sie, jak juz wspomnialem nad waszym zdaniem na ten temat. Wg mnie zadna ksiazka nie moze byc zakazana bo sredniowiecze juz dawno minelo. Istnieje jednak fakt zagrozenia dostepem tej i podobnych publikacje w niepowolane rece, ktoe nie zrozumia tego, iz to nie jest nawolywanie do pogromow zydowskich a jedynie zrodlo historyczne. Co wy na to? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Czela | "Mein Kapf" Adolfa Hitlera | "Wąsik na palce dwa" to nie był jakiś neptyk i pewne zdolności to on miał. Efekty są dobrze znane. Natomiast to co wyśliniaczył wraz z piórem maczanym w w inkauście krwi przelanej nie jest warte czytania. Ani to ciekawe, ani angażujące, ani budujące. Anormalne toczenie swoich ciężkich i niemoralnych przemyśleń. Zidiociałych do tego stopnia, że nikt mu do tej pory nie dorównał w ilości efektywnego wprowadzania w życie. Czy warto to kopiować? Powielać? Podobno jak człowiek długo przebywa w pomieszczeniu bezzapachowym to nawet mu fekalia w pierwszym wdechu perfumy przypomną. Bez urazy.  Nie jeden szklak za brylant został sprzedany. Podobnie jak nie jedna fatamorgana wędrowca do śmierci przywiodła. Czego życzę wydawcy. :*)
|
|
| KOKOSfly | >Wg mnie zadna ksiazka nie moze byc zakazana bo >sredniowiecze juz dawno minelo. Istnieje jednak fakt >zagrozenia dostepem tej i podobnych publikacje w >niepowolane rece, ktoe nie zrozumia tego, iz to nie jest >nawolywanie do pogromow zydowskich a jedynie zrodlo >historyczne. Co wy na to?
To rzeczywiście jest rzecz godna zastanowienia, a spory na ten temat będą dość zacięte - od świętego oburzenia samozwańczych strażników moralności do bezwarunkowej akceptacji fanatyków demokracji, tolerancji i wolności.
Tak, racja, średniowiecze i czasy świętej inkwizycji dawno minęły, ale są inne powody cenzury i wstrzymywania rozpowszechniania tym podobnych dzieł. I nie są to powody bynajmniej religijne, ale związane z poprawnością polityczną, propagandą, rozpowszechnianiem stereotypów oraz swoistego rodzaju dezinformacją.
Jest wiele książek, których treści potraktowane dosłownie i ze ślepą w nie wiarą mogą przydać wiele złych zachowań i krzywdzenia innych.
Wobec tego, według mnie, problem z "Mein Kampf" nie dotyczy bezpośrednio treści w tym dziele zawartych, acz autora po prostu. Trzeba przyznać, że Hitler ma swoistego rodzaju renomę i choćby dlatego ta książka będzie hitem. Trafi do wielu ludzi.
Czy niektórzy z nich przekonają się do tych wywodów i zostaną zwolennikami zbrodniarza? Będą szerzyć faszyzm? Z pewnością ksiązka da im trochę argumentów do ręki, których sami by nie wymyślili. I teraz trzeba by było przedyskutować kwestię, czyt faszyzm jako ideologia nadal jest groźny czy należy do reliktów przeszłości?
Osobiście z obawą patrzę na sytuację w Niemczech, gdzie partie neofaszystowskie znajdują kilka procent poparcia i z tego względu nie lekceważyłbym tej ideologii. Ale czy w Polsce ma ona szansę zyskać większe uznanie? Nie sądzę.
Jednak "Mein Kampf" to książka zbrodniarza, jednego z największych krzywdzicieli. Równie dobrze mozna by wydać, hmmm, wiersze wielokrotnych morderców lub ich powieści. Ktoś w końcu zacznie się interesować nie samym dziełem, a osobą autora, być może zechce go naśladować...
Wydawanie takich rzeczy to dla mnie branie odpowiedzialności za tych, co mogą być podatni nazłe wpływy i zafascynowanie zbrodniarzami oraz ich postępowaniem. Tylko że wydawców nie obchodzą konsekwencje mormalne i etyczne, a kasa i zysk.
|
|
| AlfRamsey (257 punktów) | > Chcialbym poznac wasze zdanie na pewien drazliwy temat.> Pewnie juz o tym slyszelicie, ale pewne wroclawskie> wydawnictwo wystawilo w "empiku" "Mein Kampf" wiadomego> autorstwa. Malo tego, zapowiadaja kolejne publikacje:> "Czerwona ksiazeczke" Mao oraz "Szatan mowi" La Veya. Sam> dzis z zadowoleniem zakupilem "dzielo" Hitlera. Osobiscie> bardzo cieszy mnie fakt, ze ktos w koncu obszedl zakazy i> znalazl sposob na wydanie legalnie tych pozycji i mam> nadzieje ze beda robic to dalej. "Mein Kampf" bije ekordy> sprzedazy ( ja osobiscie czytalem to wczesniej a zakupilem> to nieukrywam z 2 powodow: 1 to chec posiadania ksiazek> zakazanych, 2 to przypuszczenie iz moze sie powturzyc> sytuacja z Czech gdzie "twardoglowa" pseudo cenzura> wstrzymala rozpowszechnianie "Mojej walki" i stane sie> wtedy posiadaczem swoistego "bialego kruka") ale> zastanawiam sie, jak juz wspomnialem nad waszym zdaniem na> ten temat. Wg mnie zadna ksiazka nie moze byc zakazana bo> sredniowiecze juz dawno minelo. Istnieje jednak fakt> zagrozenia dostepem tej i podobnych publikacje w> niepowolane rece, ktoe nie zrozumia tego, iz to nie jest> nawolywanie do pogromow zydowskich a jedynie zrodlo> historyczne. Co wy na to?Nie powinno być żadnej cenzury na książki!!!!!!!!!!!! forum.eck.elk.pl/index.php?showtopic=738
|
|
 | | św.Marek | Odp: "Mein Kapf" Adolfa Hitlera | Szanowny Kolego, do tego prostego stwierdzenia niepotrzebne było cytowanie całego tematu, w ogóle niepotrzebne było cytowanie czegokolwiek. Pamiętaj proszę o tym w przyszłości.
___________ Pozdrawiam
|
|
 | |
| św.Marek | "Mein Kapf" Adolfa Hitlera | alexie
Rozpowszechnianie książki Hitlera w Polsce jest prawnie zakazane. Takie jest prawo i można się na nie do woli wybrzydzać, ale stosować się trzeba. Prawo obowiązujące w naszej współczesnej Polsce nie jest ani średniowieczne, ani nie stanowi cenzury; jest jakie jest, demokratyczne. Musisz być bardzo młodziutkim człowiekiem, skoro tak Cię rajcuje posiadanie wyłącznie tego, co jest zakazane. Mogę Ci podać kilka zakazanych rzeczy jednak obawiam się, że mógłbym tym samym przyczynić się do Twojego nieszczęścia, więc wstrzymam się. Treść książki jest tak kuriozalna, że może być wyłącznie przedmiotem rozważań na zajęciach z psychiatrii, a i to starszych roczników. Epatowanie się treścią "Main Kampf" musi dowodzić poważnego kryzysu psychicznego osoby zachwycającej treścią chorych wynurzeń Hitlera. Człowiek o normalnej, zdrowej psychice czytając to chore bredzenie musi mieć odruch wymiotny i odczuwać zgrozę, że mógł to wymyśleć człowiek, i że istnieją tacy, którzy czytają o bez obrzydzenia a nawet traktują jako swoistą biblię, mówię o ciągle odradzających się niczym Fenix ruchach nazistowsko-fazystowskich. Dlatego słusznie, że zakazana jest książka Hitlera. Oby jak najdłużej. A Tobie radzę zabrać się za lekturę Hemingwaya, Tołstoja, Szekspira, a jak za trudne, to poczytaj o przygodach Harry Pottera. Na dobry początek.
___________ Pozdrawiam
|
|
 | | alex (6 punktów) | Odp: "Mein Kapf" Adolfa Hitlera | A wiec moze faktycznie jestem mlody, ale zapewniam Cie, ze moj odbior tego "dziela" jest moja prywatna sprawa, ale jezeli juz tak bardzo chcesz wiedziec nie "rajcuje" mnie jej tresc, choc przyznaje z ciekawoscia to przeczytalem. Co do twojej rady to Tolstoja, Shakaespera czy tez Hemingwaya czytalem juz bez twojej jakze "cennej" sugestii. Niemniej jednak dziekuje za nia. Doprawdy teraz zastanawiam sie po co mi matura albo studia skoro zawsze moge spotkac takie cenne rady i doswiadczenia zyczliwych i zatroskanych o moja literacka edukacje. A teraz do tematu. Wydaje mi sie ze z zakazem niektorych pozycji jest jak np z proba zakazu pornogafi: nie da sie. Sam sprawdzilem ile czasu zajmuje sciagniecie nielegalnej wowczas "Mein Kapf" z internetu. Zajelo mi to ok 10 min. a wydaje mi sie ze martwe przepisy nalezy usuwac.
|
|
|  | | św.Marek | Mylisz się. Twoją sprawą jest dotąd, dopóki nie zaczynasz o tym publicznej rozmowy. Wtedy inni oceniają Cię na podstawie tego, co i jak piszesz. A z Twoich słów wynika, że jesteś zafascynowany bardziej dziełem psychicznie chorego Hitlera, niż wielkich klasyków literatury. Sam zresztą to przyznajesz, bo ludzie to wyczuwają, i jak piszesz, doradzają Ci cenną literaturę. To prawda, że z zakazem publikowania "dzieła" Hitlera jest podobnie, jak z zakazem pornografii. Normalne, zdrowe społeczeństwo ma bowem prawo i obowiązek bronić się przed tym, co uważa za wyjątkowo szkodliwe. Niektóre przepisy tylko wydają się martwe. Złej woli niektórych ludzi nic nie jest w stanie zahamować, żadne przepisy ani bariery. To wcale nie znaczy, że mamy z przepisów rezygnować. One są dla ludzi normalnie i trzeźwo myślących, żeby wiedzieli, jak mają postępować aby żyć w zgodzie z innymi.
___________ Pozdrawiam
|
|
|  | | alex (6 punktów) | Jak piszesz: "Rozpowszechnianie książki Hitlera w Polsce jest prawnie zakazane. Takie jest prawo i można się na nie do woli wybrzydzać, ale stosować się trzeba. Prawo obowiązujące w naszej współczesnej Polsce nie jest ani średniowieczne, ani nie stanowi cenzury; jest jakie jest, demokratyczne." Kazde prawo powinno być odzwierciedleniem rzeczywistosci, w ktorej obowiazuje, wszystkie przepisy, powinny mieć swoje uzasadnienie, aby spoleczenstwo moglo i chcialo (!) je stosowac. W wypadku tworzenia indeksu ksiag zakazanych, to prawa takie znane były już i w sredniowieczu i w pozniejszych epokach, az po XX wiek, gdzie to w Polsce pojawil się zakaz czytania wybranych pozycji, ustanowiony przez prawo kanoniczne. Tworzenie przez prawo i naglasnianie takich "owocow tabu" jest zwykla prowokacja, a i znanym chwytem reklamowym. Zatem nie tylko nie przynosi pozadanego przez ustawodawce skutku, ale wrecz naklania do popelniania przestepstw, a osiagniecie takiego celu nie jest chyba zamiarem tworcow prawa. Zatem no coz... jest to przepis rodem z sredniowiecza. Co do twierdzenia iż prawo to nie stanowi cenzury, polecam Powszechna Deklaracje Praw Czlowieka i Obywatela, ktora zostala inkorpoprowana do naszego systemu prawnego, w ktorej to czytamy o wolnosci slowa. Co do legalnosci Mein Kampf, jako propagowania tresci faszystowskich, a wiec zakazanych przez nasza Konstytucje, polecam skierowanie problemu do Trybunalu Konstytucyjnego, który jest uprawniony do orzekania o zgodnosci aktow prawnych z konstytucja. I ostatnia uwaga do tego akapitu - polskie prawo jest demokratyczne - polecam uwazne przesledzenie drogi ustawodawczej w naszym panstwie. Tyle co do prawa w Polsce. "Musisz być bardzo młodziutkim człowiekiem, skoro tak Cię rajcuje posiadanie wyłącznie tego, co jest zakazane. Mogę Ci podać kilka zakazanych rzeczy jednak obawiam się, że mógłbym tym samym przyczynić się do Twojego nieszczęścia, więc wstrzymam się." Zwasze fascynowala mnie obrona swoich pogladow za pomoca protekcjonalizmu, uwazam iż jest to niezaprzeczalnie najlepsza metoda do sklonienia "mlodziutkiego czlowieka" do wysluchania calosci opinii. Mala uwaga, co do wartosci merytorycznej: psycholodzy już dawno udowodnili, iż to co jest zakazane fascynuje czlowieka najbardziej. Jest to wykladane w ramach psychologii spolecznej. Z drugiej strony widze tu pewna niezgodnosc wypowiedzi, a dokladniej skad ta wiedza o wielu rzeczach zakazanych, skoro to "mlodziutkie osoby" fascynuje znajomosc rzeczy zakazanych? Hmm interesujace... "Treść książki jest tak kuriozalna, że może być wyłącznie przedmiotem rozważań na zajęciach z psychiatrii, a i to starszych roczników. Epatowanie się treścią "Main Kampf" musi dowodzić poważnego kryzysu psychicznego osoby zachwycającej treścią chorych wynurzeń Hitlera. Człowiek o normalnej, zdrowej psychice czytając to chore bredzenie musi mieć odruch wymiotny i odczuwać zgrozę, że mógł to wymyśleć człowiek, i że istnieją tacy, którzy czytają o bez obrzydzenia a nawet traktują jako swoistą biblię, mówię o ciągle odradzających się niczym Fenix ruchach nazistowsko-fazystowskich. Dlatego słusznie, że zakazana jest książka Hitlera. Oby jak najdłużej. A Tobie radzę zabrać się za lekturę Hemingwaya, Tołstoja, Szekspira, a jak za trudne, to poczytaj o przygodach Harry Pottera. Na dobry początek." A tak podsumowujac to jak "feniks" odradzaja się te wszystkie wstretne i zle bojowki. Wychodzac na ulice mijam rzesze ludzi z opaskami na których widnieje swastyka. Wsiadajac do tramwaju wszyscy molestuja mnie "kapitalem" Marksa, a na uczelni kaza mi odprawiac czarne msze. Doprawdy twoja teza jest jak najbardziej sluszna. I na zakonczenie: proszę się zastanowic do kogo adresujesz swoja wypowiedz, ponieważ jeżeli do "mlodziutkiego czlowieka" piszesz w stylu: "rajcuje", to powinienes zalozyc, iż "mlodziutki czlowiek" nie zna znaczen takich slow jak "kuriozalny", czy tez "epatowac" Pozdrawiam "mlodziutki czlowiek". A gdyby nieznany był ci zabieg stosowania ironi w tekscie pisanym to się z nim zapoznaj zanim uznasz, ze mój tekst jest dla ciebie zrozumialy. P.S. dziekuje za mily komplement  no racism, no antiracism
|
|
| |  | | huculska (34 punktów) | Chyba nie chcesz Alex wmówić forumowiczom tego,że prawo kanoniczne zakazało publikowania"Mein Kampf"lub innych podobnych pobożnych publikacji.  ;-P
|
|
| |  | | gooa (746 punktów) | >Co do twierdzenia iż prawo to nie stanowi cenzury, polecam Powszechna Deklaracje Praw Czlowieka i Obywatela, ktora zostala inkorpoprowana do naszego systemu prawnego, w ktorej to czytamy o wolnosci slowa
Hitler tez doprowadzil do wolnosci slowa...swojego. Jako czlowiek inteligentny, zastanow sie przez chwile, czy mialbys ochote na czytanie wywodow gwalciciela i mordercy Twojej obecnej, lub ewentualnej corki...w przyszlosci. Jako entuzjasta obrony "praw czlowieka" nie ograniczasz tych praw Twoim (Naszym) dzieciom ? Hitler, prymitywny arywista, potrzebowal dobrych paru lat, aby poszli za nim ci, ktorzy wierzyli w niego. A dlaczego uwierzyli ? Bo byli w potrzebie ... Czego ptrzebuje dzisiejszy mlody czlowiek ?
|
|
| |  | | KOKOSfly | >Kazde prawo powinno być odzwierciedleniem rzeczywistosci, w ktorej obowiazuje, wszystkie przepisy, powinny mieć swoje uzasadnienie, aby spoleczenstwo moglo i chcialo (!) je stosowac.
Otóż widzisz, nie każdy obywatel państwa postępuje zgodnie z obowiązującym kodeksem prawa. Czy to, że jest tylu morderców w więzieniach ma znaczyć, że powinno się odrzucić przepis skazujący na karę pozbawienia wolności ludzi, którzy zabijają innych? Tak właśnie rozumujesz.
Przepisy prawne są po to, aby zwykłym ludziom nie chciało się popełniać przestępstwa, aby się im to nie opłacało. Gdyby w banku nie było alarmów i ochrony każdy korzystałby z okazji i bank rabował. Natomiast ten, kto chce ominąć przepisy i prawa i ma ku temu celowi środki oraz determinację, zrobi to. Złodziej obrabuje każdy bank, jeżeli ma tylko do tego środki, ale nie znaczy to od razu, że w banku nie ma być zabezpieczeń.
Czy zgodzisz się z powyższym rozumowaniem?
>W wypadku tworzenia indeksu ksiag zakazanych, to prawa takie znane były już i w sredniowieczu i w pozniejszych epokach, az po XX wiek, gdzie to w Polsce pojawil się zakaz czytania wybranych pozycji, ustanowiony przez prawo kanoniczne. Tworzenie przez prawo i naglasnianie takich "owocow tabu" jest zwykla prowokacja, a i znanym chwytem reklamowym. Zatem nie tylko nie przynosi pozadanego przez ustawodawce skutku, ale wrecz naklania do popelniania przestepstw, a osiagniecie takiego celu nie jest chyba zamiarem tworcow prawa. Zatem no coz... jest to przepis rodem z sredniowiecza. Co do twierdzenia iż prawo to nie stanowi cenzury, polecam Powszechna Deklaracje Praw Czlowieka i Obywatela, ktora zostala inkorpoprowana do naszego systemu prawnego, w ktorej to czytamy o wolnosci slowa. Co do legalnosci Mein Kampf, jako propagowania tresci faszystowskich, a wiec zakazanych przez nasza Konstytucje, polecam skierowanie problemu do Trybunalu Konstytucyjnego, który jest uprawniony do orzekania o zgodnosci aktow prawnych z konstytucja.
Tak, hmmm, wolność słowa. Pod to hasło podciąga się strasznie dużo, pod samą "wolność" podciąga się jeszcze więcej. Gdzie kończy się sfera wolności jednego człowieka, a rozpoczyna drugiego? Gdybyśmy chcieli rozumieć wolność tak, jak to czynią inni, najlepiej byłoby żyć w panstwie anarchii.
Ale wracając do sprawy wolności słowa. Pewnych treści powinno się zakazywać z uwagi na dobro ogólne - namawianie do uprawiania polityki faszystowskiej, nienawiści do pewnych ugrupowań, szerzenie stereotypów i uprawianie demagogii (co jest po prostu dezinformacją) do wolności słowa się nie zalicza. Są to treści szkodliwe społecznie i jako takie winny zostać zakazane.
Moim kolejnym argumentem jest to, iż sam Hitler był zbrodniarzem wojennym winnym śmierci milionów osób. Sam zakaz wydawania jego dzieł jest (oprócz wyżej przedstawionych przyczyn) prostestem wymierzonym przeciwko autorowi, jego zbrodniom. Można by to przyrównać do corocznych obchodów zakończenia II wojny światowej lub zbrodnii w Oświęcimiu - ludzie czczą pamięć o tamtych wydarzeniach tak samo jak zakazują wydawania dzieł zbrodniarzy, chcąc w ten sposób wyrazić swój protest przeciw ludziom tego pokroju.
Osobiście oburzyłbym się, gdyby został wydany utwór literacki seryjnego mordercy. Jeżeli byłby to nawet geniusz prozy, nie powinno się wydawać jego dzieł. Taki jegomość winien być potępiony jako osoba, jako człowiek, gdyż mordował innych. Publikacja jego dzieł byłaby dla mnie nieetyczna: za ciężkie zbrodnie powinno się karać nie tylko część osobowości jednostki, ale ją całą. Oczywiście sprawa wybaczenia i odpokutowania jest inną kwestią.
>> "Musisz być bardzo młodziutkim człowiekiem, skoro tak Cię rajcuje posiadanie wyłącznie tego, co jest zakazane. Mogę Ci podać kilka zakazanych rzeczy jednak obawiam się, że mógłbym tym samym przyczynić się do Twojego nieszczęścia, więc wstrzymam się." >Zwasze fascynowala mnie obrona swoich pogladow za pomoca protekcjonalizmu, uwazam iż jest to niezaprzeczalnie najlepsza metoda do sklonienia "mlodziutkiego czlowieka" do wysluchania calosci opinii.
Tu się z Tobą zgodzę - argument młodziutkiego człowieka i z racji swego wieku nie znającego się na rzeczy, jest chwytem poniżej pasa udrzającym nie w poglądydanego człowieka, a w jego wiarygodność. To po prostu podważanie owej wiarygodności, dyskredytowanie przeciwnika, czego nie lubię, bo chwyt ten stosowany jest gęsto przez demagogów takich jak Lepper.
>"Treść książki jest tak kuriozalna, że może być wyłącznie przedmiotem rozważań na zajęciach z psychiatrii, a i to starszych roczników. Epatowanie się treścią "Main Kampf" musi dowodzić poważnego kryzysu psychicznego osoby zachwycającej treścią chorych wynurzeń Hitlera. Człowiek o normalnej, zdrowej psychice czytając to chore bredzenie musi mieć odruch wymiotny i odczuwać zgrozę, że mógł to wymyśleć człowiek, i że istnieją tacy, którzy czytają o bez obrzydzenia a nawet traktują jako swoistą biblię, mówię o ciągle odradzających się niczym Fenix ruchach nazistowsko-fazystowskich. Dlatego słusznie, że zakazana jest książka Hitlera. Oby jak najdłużej. A Tobie radzę zabrać się za lekturę Hemingwaya, Tołstoja, Szekspira, a jak za trudne, to poczytaj o przygodach Harry Pottera. Na dobry początek." >A tak podsumowujac to jak "feniks" odradzaja się te wszystkie wstretne i zle bojowki. Wychodzac na ulice mijam rzesze ludzi z opaskami na których widnieje swastyka. Wsiadajac do tramwaju wszyscy molestuja mnie "kapitalem" Marksa, a na uczelni kaza mi odprawiac czarne msze. Doprawdy twoja teza jest jak najbardziej sluszna. I na zakonczenie: proszę się zastanowic do kogo adresujesz swoja wypowiedz, ponieważ jeżeli do "mlodziutkiego czlowieka" piszesz w stylu: "rajcuje", to powinienes zalozyc, iż "mlodziutki czlowiek" nie zna znaczen takich slow jak "kuriozalny", czy tez "epatowac" >Pozdrawiam "mlodziutki czlowiek". A gdyby nieznany był ci zabieg stosowania ironi w tekscie pisanym to się z nim zapoznaj zanim uznasz, ze mój tekst jest dla ciebie zrozumialy.
Ale wracając do sprawy wolności sło
|
|
| | |  | | KOKOSfly | Ale wracając do sprawy wolności słowa. Pewnych treści powinno się zakazywać z uwagi na dobro ogólne - namawianie do uprawiania polityki faszystowskiej, nienawiści do pewnych ugrupowań, szerzenie stereotypów i uprawianie demagogii (co jest po prostu dezinformacją) do wolności słowa się nie zalicza. Są to treści szkodliwe społecznie i jako takie winny zostać zakazane.
|
|
 | | leo_z (935 punktów) |
>Rozpowszechnianie książki Hitlera w Polsce jest prawnie zakazane. Takie jest prawo i można się na nie do woli wybrzydzać, ale stosować się trzeba. Nie wiem, czy coś w tej materii się nie zmieniło, ale w Polsce nie jest zabronione rozpowszechnianie książki, ale publiczne propagowanie - między innymi, faszyzmu w celu przekonania do niego (art. 256 kk). Na ile mi wiadomo tekst "Mein Kampf" został poprzedzony komentarzem historycznym z zastrzeżeniem, że nie ma na celu propagowania idei faszyzmu i nazizmu. Z dostępnych informacji wiadomym jest, że prokuratura wrocławska prowadzi postępowanie sprawdzające pod kątem ustalenia czy wydanie "Mein Kampf" należy postrzegać jako propagowanie faszyzmu jako takiego.
pozdrawiam
|
|
 | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >A Tobie radzę zabrać się za lekturę Hemingwaya, Tołstoja, Szekspira Oj, lektura książek w/w autorów (dobrze, że nie poleciłeś Dostojewskiego!) może bardzo źle wpłynąć na psychikę.
|
|
|  | | św.Marek | >Oj, lektura książek w/w autorów (dobrze, że nie poleciłeś Dostojewskiego!) może bardzo źle wpłynąć na psychikę.
Zgadza się! Jezeli ktoś ich czytał i nadal szuka wypocin Hitlera, to jemu lektura tych i wielu innych dzieł nie bardzo już może pomóc.
___________ Pozdrawiam
|
|
| Przemek K. | "Mein Kapf" Adolfa Hitlera | Chciałbym tylko napisać, że rok, czy dwa lata temu, ukazały się w Polsce legalnie, bez publicznej dyskusji "Protokoły mędrców Syjonu". Dlaczego nie było kotnrowersji? Chyba dlatego, że książka była zaopatrzona w zarys historii "Protokołów" pióra prof. Janusza Tazbira; a cała wymowa była o wiele bardziej krytyczna od tytułu ("Protokoły mędrców Syjonu: autentyk, czy falsyfikat?" -- co podaję z pamięci, więc być może z przekłamaniem). Myślę, że w przypadku "Main Kampf" wiele tu złego zrobili wydawcy, ze swoimi twierdzeniami, że dzięki tej książce można zrozumieć zamysły Niemiec w UE. Gdyby książka Hitlera ukazała się jako powiedzmy: "Wybrane materiały z ideologii zbrodni nazistowskich", ze wstępem analizującym jak Hitler wcielał ją w życie, przyjęcie mogłoby być inne. Ale nie byłaby próbą wpisania się w dyskurs polityczny i to w radykalnym wydaniu.
Pozdrawiam,
Przemek K.
|
|
| leo_z (935 punktów) | >Wg mnie zadna ksiazka nie moze byc zakazana bo sredniowiecze juz dawno minelo jak dla mnie została tu poruszona wielce istotna kwestia. Co powoduje, że książka o określonej treści może lub nie zostać "zabroniona". Czy to, że określona ilość fanatyków wykorzystuje Koran do wzniecenia waśni religijnych (dżihad) powinno implikować na "zabronienie" rozpowszechniania Koranu. Czy z uwagi na ogrom ofiar rewolucji sowieckiej należy zakazać dostępu do "dzieł" Lenina i Marksa. Czy to, że Nitzche odnosi się do idei nadczłowieka, moralności panów i niewolników powinno skutkować "zakazem" dostępu do jego "filozofii". To nie książka powoduje, że określone doktryny bywają "zbrodnicze" - czynią to ludzie. Co innego propagowanie pewnych idei, a co innego chęć poznania ich. Czy dlatego mam nie czytać Biblii bo może się okazać, że po zapoznaniu się z nią zostanę chrześcijaninem i krzewicielem Jezusowych idei. Ile wart będzie nasz racjonalizm jeżeli sami nie będziemy mogli wypracować naszego (swojego) stosunku do przedstawionych treści - niezależnie od przydawanej im odgórnej wymowy.
Ps. sonda o miękkich narkotykach pokazuje, że nie lubimy jak coś "z góry" narzuca nam się jako zabronione (8%)
pozdrawiam
|
|
| Justyna (1 punktów) | Nie wiem, co komu ma przynieść dobrego wydawanie wypocin Hitlera. Przestrogę - chyba nie - bo dziełko naiwne i głupie.Nie wiem, co kierowało wydawcą ( mogę przypuszczać, ze chęć zysku i wątpliwego rozgłosu) ale kupować tego nie mam zamiaru.Kołakowski powiedział, że zysk z tej "pozycji literackiej" to "zapłata za krew". Zgadzam się w 100%.To jest zwyczajnie niemoralne i tyle. Swoją drogą to jest chyba trochę wstydliwe przechowywanie takich śmieci w domowej bibliotece?
|
|
 | | alex (6 punktów) | Odp: "Mein Kapf" Adolfa Hitlera | > Swoją drogą to jest chyba trochę wstydliwe przechowywanie takich śmieci w domowej bibliotece? > czy ja wiem? to jest raczej sprawa wlasnego poczucia wstydu. ja tam nie mam zamiaru ani tego chowac ani sie czerwienic gdy ktos zobaczy w mojej biblioteczce "Mein kampf". co do poruszanego watku ksiazek autorstwa np. seryjnych zabojcow to wydanie ich nie jest moim zdaniem nieetyczne. jezeli ktos w nich widzi wartosc badz to merytoryczna, badz estetyczna to ukarany by zostal taki odbiorca a nie osobowosc autora. poza tym prawdziwym jest fakt legendarnego indeksu dziel zakazanych stworzony na potrzeby kosciola (nikt tego faktu nie ukrywa) i na niej sa oprucz tego takie pozycje jak slynny film "Ksiadz" i wiele innych. Prawo kanoniczne nie jest na szczescie rownowazne prawu karnemu. a teraz odrobina prywaty: drogi sw. Marku dobrze ze w kolejnym poscie nie nakazales mi szanowac starszych dlatego, ze maja siwe wlosy i sa madrzejsi. i prosil bym cie bardzo, zebys nie wypowiadal sie na temat mojej znajomosci literatury gdyz nie masz o mnie bladego pojecia. ale coz postaram sie ciebie zrozumiec bo gdy koncza sie argumenty... ponadto wcale mnie tresc "Mein kampf" nie "rajcuje" w twoim tego slowa rozumieniu i nie musisz sie martwic, ja, jako "mlodziutki czlowiek" moj mentorze nie zostane pod jej wplywem narodowym socjalista. wracajac do tematu to osobiscie nie widze specjalnie roznicy miedzy wydaniem tej pozycji a np. rozpowszechnianiem niektorych teksto Dmowskiego czy "kapitalu" Marksa. byl nawet taki dowcip: kto to jest komunista? ten ktory przeczytal wszystkie dziela Marksa i Lenina. a kto to jest antykounista? ten kto je zrozumial. mysle ze to doskonale oddaje charakter sprawy gdyz te "niepowolane rece" na ktore zle wplynie ksiazka Hitlera juz dawno ja maja sciagnieta z internetu albo kupiona na krakowskim dworcu za 15 zl. zastanawiam sie tylko dlaczego rozmowa rozbija sie tylko o "Mein kampf" a nikt nie obuza sie o zapowiedz wydania "czerwonej ksiazeczki" Mao czy tez "Szatan mowi" La Veya. czy te pozycje sa juz mniej szkodliwe. czy Mao jest mniejszym fanatykiem od Hitlera? kto byl bardziej niezrownowazony wojek Dolf czy La Vey? no racism, no antiracism
|
|
|  | | św.Marek | > zastanawiam sie tylko dlaczego rozmowa rozbija sie tylko o "Mein kampf" a nikt nie obuza sie o zapowiedz wydania "czerwonej ksiazeczki" Mao czy tez "Szatan mowi" La Veya. Nie rozumiem Twojego zdziwienia... Przecież nie pytałeś o nic innego, a właśnie o "Main Kampf". Zapomniałeś już?  ___________ Pozdrawiam
|
|
| |  | | alex (6 punktów) |
> Nie rozumiem Twojego zdziwienia... Przecież nie pytałeś o nic innego, a właśnie o "Main Kampf". Zapomniałeś już?  > ___________ przeczytaj jeszcze raz temat a potem cos pisz. no racism, no antiracism
|
|
| Thor | "Mein Kampf" Adolfa Hitlera | A wiecie co, moi drodzy? W jednym przypadku poparłbym zakaz wydawania "Mein Kampf". Gdyby mianowicie zakazano również edycji i rozpowszechniania propagandowych dzieł religijnych. Jeśli zarażanie chorymi poglądami ma być zdelegalizowane, nie chcę widzieć w księgarniach żadnych katechizmów.
|
|
 | | Czela | Odp: "Mein Kampf" Adolfa Hitlera | > A wiecie co, moi drodzy? W jednym przypadku poparłbym zakaz wydawania "Mein Kampf". Gdyby mianowicie zakazano również edycji i rozpowszechniania propagandowych dzieł religijnych. Jeśli zarażanie chorymi poglądami ma być zdelegalizowane, nie chcę widzieć w księgarniach żadnych katechizmów.Zgadzam się i popieram szczytny cel. Powinno to dotyczyć dzieła ST, które jest potworne w swoim przekazie gdyż zawiera, ojcobójstwo, kazirodztwo, bratobójstwo, sodomię,Boga potwora - nawet szkoda miejsca i pisania by wymieniać. Jest straszne i najprawdopodobniej było doskonale znane autorowi "Maine kapfe" przemyślenia tego wąsika na "palców dwa". Efekt batalii jaką toczył wewnątrz siebie. Wzór miał niezły, a trzeba było do sumienia dopasować idee, to i na pasach wasalom swoim bzdety wysmarował. Potrafił kojarzyć i miał z czego przykład brać. Dlatego chyba doprowadził do podpisania konkordatu... Zgadzam się, że powinno się znać myśli pomyleńca wypaczone przyświecającym w danym okresie nurtom wychowawczym by o nim cokolwiek powiedzieć. Jest to właściwa nauka historii faktów z możliwością wyciągnięcia indywidualnych wniosków. Zakazać to można  Sobie nawet trzeba!
|
|
|  | | chaos (100 punktów) | Albo dopuścić wszystkie... nie ma obiektywnie lepszej czy gorszej ksiażki ( no chyba że klejona albo szyta  ) Albo wprowadzić regulacje społeczne, między innymi przy pomocy książek. Według określonego wzorca zgodnego z pożądanym kierunkiem rozwoju społeczeństwa jak i jednostki. Ludzie to i tak marionetki. Moim subiektywnym zdaniem takie regulacje na bazie socjobiologi mogły by mieć pozytywne rezultaty. ( mniejsza ilość przestępstw, samobójstw ) oczywiście potrzebne by były obiektywne dane a nie osobiste spekulacje. pozdrawiam
|
|
|  | | jarcio | >>A wiecie co, moi drodzy? W jednym przypadku poparłbym zakaz wydawania "Mein Kampf". Gdyby mianowicie zakazano również edycji i rozpowszechniania propagandowych dzieł religijnych. Jeśli zarażanie chorymi poglądami ma być zdelegalizowane, nie chcę widzieć w księgarniach żadnych katechizmów. >Zgadzam się i popieram szczytny cel.
No jasne ! Ja to w ogóle bym jeszcze zakazał dzieła propagujące Komunizm i wzelkiej maści teorie sprzeczne z ogólnoprzyjęta.Stworzymy sobie wspaniale uproszczony świat jedynej, słusznej ideologii.Gratuluje.
Cos mi sie zdaje, że niektórzy tutaj zatrzymali sie na etapie szkoły podstawowej, bo w liceum juz uczeń ma styczność z literatura II wojny, która w tym przypadku zawiodła.
|
|
| |  | | gooa (746 punktów) |
>No jasne ! Ja to w ogóle bym jeszcze zakazał dzieła propagujące Komunizm
Jarcio - mowisz przeciez o dzielach, a nie o wypocinach tego, ktory zagazowal miliony ludzi.
> i wzelkiej maści teorie sprzeczne z ogólnoprzyjęta
Ogolnie przyjeta "teoria", to szacunek do zycia ludzkiego,..ja sie z tym zgadzam i Ty chyba tez ?
>. Stworzymy sobie wspaniale uproszczony świat jedynej, słusznej ideologii
Jak wyzej, to nie jest uproszczony swiat, to podstawa naszej egzystencji.
|
|
| chaos (100 punktów) | "Mein Kapf" Adolfa Hitlera | Albo dopuścić wszystkie... nie ma obiektywnej miary wielkości czy też jakości książek ( no chyba że ilość stron albo czy jest szyta czy klejona  ) Albo wprowadzić regulacje społeczne które będą dotyczyć między innymi książek. Ludzie to i tak marionetki. pozdrawiam
|
|
| el callafiorro | A zakażcie też sprzedawania "kronik" Długosza, przecież one propagują feudalizm, są niezgodne z ideami demokracjii i równości ludzi! Zeby czegoś w pełni znienawidzić trzeba to najpierw poznać i zrozumieć. "mein kampf" miało ogromny wpływ na dzieje XX wieku i czy było chorymi wywodami, czy arcydzielem , nalezy to znać. Jeżeli rzeczywiście jest tak durna to i tak nikt rozumny nie weżmie jej na serio i nie stanie sie od niej faszystą. Kretyni i bez sięgana po 'mein kampf" znajdą sobie jakąś kretyńską ideologie i będą ją kretyńskimi metodami wcielać w zycie. Gdyby 'mein kampf' było traktowane jak żródło historyczne i spokojnie lezało sobie na połkach księgarni i tak niewielu by po nie siegneło. A tak wzbudza sensacje i gawiedź rzuca sie na nie zeby tylko mieć oryginalnego 'białego kruka'. To najlepsza reklama.
|
|
 | | basiek | Odp: "Mein Kapf" Adolfa Hitlera | Według mnie jeśli zyjemy w kraju demokratycznym, cenimy demokrację, wolność (i wolnomyślicielstwo) to nie można zakazać nam czytać jakiejś konkretnej książki. Bardzo nie podoba mi się że ludzie "starsi i mądrzejsi" narzucają tym "młodszym" co mają czytać, z czym się zgadzać, jaką mieć moralność itd. To do niczego nie prowadzi! To tak jak z wychowywaniem dzieci- nie można im niczego ZBARANIAĆ bo zakazany owoc kusi a poza tym to bezsensowne. Trzeba im wytłumaczyć i pomóc zrozumieć; przekonać do własnego stanowiska, a nie twierdzić dogmatycznie że każde inne stanowisko jest złe! Nie możemy poza tym nienawidzić tego, czego nie znamy! Dlatego bardzo chętnie przeczytałabym mein Kampf ale nie mam do niego niestety dostępu :/
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|