Racjonalista - Strona głównaDo treści
Oktopus broni sam siebie...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
28-08-2005 22:00agnus deiOktopus broni sam siebie...
zauwazylem, ze kod leomnarda strasznie rozezlil oktopusa. na ich stronie internetowej az roi sie od opluwania tej w koncu beletrystycznej ksiazeczki. a oni odnosza sie do niej jak do dziela co najmniej historycznego... wytaczaja cala litanie argumentow. w trybie niepodwazalnym!
www.opusdei.pl/art.php?w=27&p=7819
a moze jednak ktos tutaj, z ludzi znajacych fakty i historie, z jej niuansami potrafilby zachwiac te niepodwazalnosc? skoro juz armaty wytaczaja...
bo zaciekawila mnie ich histeria...

Isabelle (126 punktów)
przeczytaj "Rozszyfrowanie kodu" ciekawa książeczka - wiele teorii obala i równie dużo potwierdza

nastapiły ciemności, które tylko nauka mogła rozwiać...
Isabelle (126 punktów)
i jeszcze jdna ciekawa sprawa. nie rozumiem czemu tak sieczepiają tego kodu - przecież większośc ludzi traktuje to jakofikcje literacką! skoro kościół tak sięprzejąćł to chyba chce coś ukryć...

nastapiły ciemności, które tylko nauka mogła rozwiać...
Beatus
Co do stanowiska kościoła.
Kościół uparł się aby bronić dogmatów. Przyczyna jest prosta. Jeśli, jesteś silenie przekonany, że twoja wiata jest słuszna + uważasz, że trzeba innych na nią nawracać + domniemujesz, ze szatan krąży i kombinuje jak tu zwieść owieczki to, zgodnie z sobą samym starasz się zapobiegać temu by ktoś pobłądził. O ile gdziekolwiek w świecie pojawia się coś co może źle, twoim zdaniem, wpłynąć na duszyczki nie dość mocnych w wierze, starasz się temu zapobiec. Dlaczego? Z miłości do bliźniego swego. Jeśli to coś jest na dodatek bardzo głośne, tym bardziej walczysz o duszyczki. Moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z ukrywaniem czegokolwiek. Wynika z ww powodów.

Co do książki.
Czytałam ją już jakiś czas temu, więc trudno mi przytaczać konkretne przykłady. Pamiętam, że w lekturze przeszkadzało mi, przeprowadzone na siłę, pomieszanie kultu Wielkiej Macierzy z chrześcijństwem. W rzeczywistości pierwsi wyznawcy Jahwe, byli spadkobiercami wiary w Baala i nie tylko. Jahwe, jak wyraźnie widać w Starym Testamencie, jest raczej bogiem wojny niż czegokolwiek innego. Jest więc bóstwem typowo męskim. Chrześcijaństwo jest kontynuacją tej religii. W niebie katolickim mamy jak najbardziej patriarchalny układ. Owszem pojawiła nam się Maryja. Jej postać ma wiele wspólnego z typowymi Wielkimi Boginiami (np. dzieworództwo). Jednak jej rola jest niewielka. Sama historia chrześcijaństwa jak i warunki jego powstania, niestety nie bardzo pozwalają na skuteczną obronę twierdzenia, że kobieca boskość jest kwintesencją tej religii.
Sądzę, że popularność tej książki wynika bardziej z kryzysu religii chrześcijańskich, jak kryzysu religijności wogóle niż z tego, że nosi ona w sobie jakieś znamiona prawdy. Dodać jeszcze można współczesną, bezustanną pogoń za sensacją.
agnus dei
... a ja mysle ze watykan probuje ukryc gleboki eklektyzm wlasnego kultu ! pomysl... skoro to jest dosc mechaniczna zbitka roznych tracycji przejmowanych od wszystkich mozliwych kultur na zasadzie dobre bo dziala ( tzn ma skuteczny wplyw na wyznawcow ) - to nie mozna mowic o jakiejs szczegolnej oryginalnosci tego wyznania... a kosciol katolicki wciaz i uparcie wbrew wszystkim i wszystkiemu twierdzi o swojej jedynoslusznosci!!! i moim zdaniem wlasnie tutaj tkwi ta straszna obrazoburczosc 'kodu' - w wyjawianiu prawdy o kompilatywnej naturze katolicyzmu. wszak i w nim nie brakuje elementow np. gnozy.
podstawowym mechanizmem watykanu jest przejmowanie ze wszystkich kultur tego co sie przydaje klerowi do wzmocnienia wlasnej wladzy, a odrzucanie wszystkiego co ja oslabia - stad gnistycki jezus 'nie z tego swiata' nie pasuje zadnym doczesnej wladzy i panowania nad swiatem ( chocby i mieczem ) imperialistycznych ksiazat kosciola!
i tu jest tzw pies katolicyzmu pogrzebany...
bozia seksu (41 punktów)
co do samego "kodu"- jest to kryminałek powiedzmy sobie szczerze pseudohistoryczny. większość ludzi traktowała go rzeczywiście jako fikcję literacką, dopiero zamieszanie jakie zaczął robić wokół książki kościół przysporzyło "kodowi" popularności. kiedy opus dei zaczął się bulwersować wszyscy doszli do wniosku, ze w książce są zawarte jakieś niewygodne prawdy na temat organizacji i przeciętny czytelnik dopiero wtedy zaczął traktować tę powieść poważnie
placownik
   Myślę jeszcze inaczej. Reakcja Kościoła może świadczyć o tym, że doskonale zdaje sobie sprawę z nie najwyższego średniego poziomu intelektualnego swoich członków. Jednocześnie wzbudzanie zainteresowania rzeczywistą historią Kościoła u wyznawców o poziomie intelektualnym powyżej średniej, zdecydowanie w interesie Kościoła nie leży.

   A przy okazji.

Dla milionów ludzi powieść ta staje się bowiem pierwszą, a może nawet jedyną okazją do kontaktu z historią Kościoła [...]

   Ten fragment stanowiska przewodniczącego Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski w sprawie powieści "Kod Leonarda da Vinci", jak mniemam, może odnosić się z powodzeniem do niemałej grupy Polaków-Katolików.

   Pozdrawiam.

_______________
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
agnus dei
a ja mysle, ze kosciol katolicki sam wplywa na to by poziom intelektualny wspomnianych czlonkow sie zbytnio nie podniosl... np wynoszac do godnosci pasterskich osoby mierne intelektualnie... a rzesze wiernych ida za nimi jak potulne owieczki rozdeptujac niepokorne a inteligentnie rozgladajace sie wkolo ( bo ciekawe swiata ) barany... ot... chocby na ofiare dla glodnej bozi...
lipschitz (1674 punktów)
Na kanale Discovery lub National Geografic (nie pamiętam niestety), autor Brown wypowiada się na temat swojej książki. Nie stwierdza, że to, co opisuje zdarzyło się na pewno, ale że znając różne przeszłe zdarzenia lub dokumenty można wyciągać odmienne od oficjalnie przyjętych wnioski, np. mówi o 4 ewangeliach, które zostały wybrane z większej ich liczby - resztę ewangelii zniszczono lub starano się zniszczyć, ale jak wiadomo nie do końca się to udało. Gdyby kapłani nie dokonali tej selekcji, dzisiejszy badacz musiałby z natury rzeczy brać pod uwagę wszystkie ewangelie, wyciągałby wnioski na podstawie badania każdego fragmentu, tak tych czterech jak i pozostałych ewangelii.

Osobiście uważam, że to doskonały pomysł na książkę, można ponieść wodze fantazji, możliwe teorie poskładać na dobrą akcję, i to robi Brown, ba, według mnie robi to nazbyt delikatnie, bo zdejmuje ciężar winy ze wszystkich poza pracownikiem królowej angielskiej Królowa powinna się obrazić

Zawsze jest tak, że cenzura wypacza obraz rzeczywistości, stara się narzucać jedyny, właściwy model myślenia i już w samym tym działaniu, selekcjonowaniu, wykreślaniu, niszczeniu, chowaniu kryje się fałsz i niemożliwym staje się ustalenie prawdy. Brown jej nie ustali, raczej nikt tego nie dokona, bo pewne rzeczy za sprawą ludzi lub czasu zniknęły raz na zawsze z tej planety, ale na pewno daje do zrozumienia, że pozbywając się zewnętrznej i wewnętrznej cenzury mamy dużo więcej możliwości intepretacji zdarzeń.
agnus dei
ha! diskovery i n.g. to pikus... szczerze mowiac... duzo lepszy przyczynek do dyskusji dala planete 'rzucajac' swego czasu ( niedawno ) caly cykl z historii europy przedchrzescijanskiej i zwiazkow tej kultury z dzisiejszymi doktrynami religijnymi... mam na mysli filmy o mitach ozyrysa, graala, o gallach, etruskach itd.
swoja droga planete jest od discovery znacznie bardziej otwarte na drazenie prawdy i wnikanie w 'szczegoly'... a jak wiadomo w nich jest tzw pies pogrzebany.
twierdze tak, bo np film o roberto calvi byl na discovery mocno pociety i skrocony podczas gdy na planete poszedl w calosci - co dawalo pelniejszy i radykalniejszy obraz...
ogolnie kanaly anglosaskie sa znacznie bardziej powierzchowne i nie staraja sie drazyc tematu. szczegolnie sie to tyczy national geografhic - kanal merytorycznie nedzny - za to seria o klach, szczekach i pazurach - to byl hit! hahahah!!! dla zolnierzykow na wojence chyba...
Bartosz żepka
a ciekawy jestem zrobili by chrześcijanie gdyby ikazało sie że istnieje życie w kosmosie?? lipka
bubu
>a ciekawy jestem zrobili by chrześcijanie gdyby ikazało sie że istnieje życie w kosmosie?? lipka
To co racjonalista na widok Boga.Zatkalo kakao?
agnus dei
>>a ciekawy jestem zrobili by chrześcijanie gdyby ikazało sie że istnieje życie w kosmosie?? lipka
>To co racjonalista na widok Boga.Zatkalo kakao?
-a to by musial byc jakis inny niz JHWH... bo ten podobno jest niewidzialny...
...a co? ci zatkalo? to moze zastosowac CK lewatywke? ... na wszelkie bolaczki, w tym wszelkie filozoficzne rozterki - metoda dawno juz stosowana w katolickiej CK armii - ale jak widac nieskuteczna - bo nie uchronila kajzera od upadku...
Molan (7 punktów)
Opus Dei próbowała podważyć autentyczność ,,Kodu..." przytoczonymi fragmentami Pimsa Świętego. Jednak nie udało im się podważyć m.in. :
- Ostatniej Wieczerzy da Viciego-Wyraźny dualizm(kolor szaty Jezusa i Marii Magdaleny?? symbol sakralności kobiecej czyli styczność Jezusa i Marii na dziele)
-dziwnego sztyletu pojawiającego się miedzy apostołami
-obecność w filmie ,,Arielka" obrazu z Marią Magadleną rok 1717- symboliczna data powstania Wolnomularstwa
-Sang Real czyli San Greal -tłumaczyli to jako bład w kronikach jednego z angielskich kronikarzy w XV wieku- żałosne wytłumaczenie
MaLk__
>Jednak nie udało im się podważyć m.in. :
>- Ostatniej Wieczerzy da Viciego-Wyraźny dualizm(kolor szaty Jezusa i Marii Magdaleny?? symbol sakralności kobiecej czyli styczność Jezusa i Marii na dziele)
>-dziwnego sztyletu pojawiającego się miedzy apostołami

Eee.... kolega kpi czy o drogę pyta? Obraz da Vinci'ego to przecież przełom XV i XVI wieku, równie dobrze można powoływać się na to, że najlepszym źródłem wiedzy o stworzeniu świata są freski Michała Anioła a pierwszeństwo przed źródłami z epoki wielkiej wojny powinna mieć "Bitwa pod Grunwaldem" Matejki, którą trzeba "podważać", bo bez takiego podważenia należy przyjąć jej wierność historyczną?

Przy okazji, jak już sie tak bawimy w analizowanie Ostatniej Wieczerzy, to czemu szanowni zwolennicy interpretacji matriarchalnej nie zauważają, że też apostoł czwarty od prawej ma kobiece rysy twarzy i piękne, długie włosy? Może było tylko dziesięciu apostołów i dwie apostołki? "Obydwie" apostołki mają równie "dualistycze" kolory szat, co Jezus (niebieski i czerwony). Czyżby nowy wątek dla Browna? (w razie czego biorę was nas świadków, że mam "copyright" )

>-obecność w filmie ,,Arielka" obrazu z Marią Magadleną rok 1717- symboliczna data powstania Wolnomularstwa

No tak, Kościół nie jest też w stanie "podważyć" obecności wspominanej też już tutaj księgi (ta w górnym lewym rogu layoutu strony Racjonalista) w filmie "Dziewiąte wrota" ani obecności wybitnie symbolicznego Darth Vadera w "Gwiezdnych wojnach". I co z tego? Znaczy się te filmy relacjonuja prawdziwe wydarzenia?

Co jeszcze Twoim zdaniem wymaga podważenia, bez którego należy przyznać niezaprzeczalną prawdę tez Browna? Obecność symboli seksualnych w filmach Disneya?

>-Sang Real czyli San Greal -tłumaczyli to jako bład w kronikach jednego z angielskich kronikarzy w XV wieku- żałosne wytłumaczenie

Hehe... kolega jak widzę niedokładnie odrobił "zadanie domowe" w zakresie nazwy graal. Chciałem więc zwrócić uwagę, że funkcjonowała ona już dużo wcześniej, przed XV wiekiem

Przy okazji - onus probandi tego, że nazwa graala pochodzi od sang real (nawiasem pisząc byłoby to pomieszanie języków) należy do tego, kto tak twierdzi

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365