 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-10-2005 15:56 | krest | Niska frekwencja | Witam. Chciałem spytać o Wasze zdanie na temat niskiej frekwencji. Faktem jest, że z wyborów na wybory spada. Jaki może być tego powód? Czy niewielki udział w dokonywaniu wyborów bieże się ze zniechecenia demokracją w polskim wydaniu? Ludzie pragną zmiany jej reguł i na znak protestu rezygnują z podejmowania decyzji niejako wywierając presję na 'elity'. Z drugiej strony przyczyną może być to, że większość (60%) uważa, że politycy nie różnią się od siebie, gdyż po wyborach realizują ten sam ekonomiczny plan, bez względu na wcześniejsze zapowiedzi czy partyjną ideologię. Że są tylko kwiatkiem przy kożuchu, którego i tak nie można zdjąć. Czyli niewiele znaczącymi ludźmi robiącymi dobrą minę do złej gry. Być może potraficie podać inne powody (tylko proszę nie spłycać tym, że te 60% jest mało inteligentne, czy niezbyt rozgarnięte). Bardzo mnie ta kwestia ciekawi, ponieważ odnosi się do zdania 60% osób. W demokracji powinna decydować w takich sprawach większość? Więc o co tej większości chodzi? Czy nie jest to stan wskazujący na chorobliwość czy pozorność demokracji w systemie? A może machina nie potrzebuje wyborów (tak jak okazało się, że królowie, władcy nie mieli dużego wpływu na procesy historyczne), i że sytuacja jest zdrowsza, niż gdzie indziej. PS. Ciekawe, czy da się w miarę obiektywnie ocenić rzeczywistość, którą się przeżywa. Czy możliwy jest dystans.
|
| Zbyszek??? | >Witam. >Chciałem spytać o Wasze zdanie na temat niskiej frekwencji. >Faktem jest, że z wyborów na wybory spada. Jaki może być >tego powód?
Witaj. Ja widzę to tak: - W demokracji, za pomocą kartki wyborczej lud wyraża swoją wolę. Większością głosów wybiera tych, którzy będą realizować wolę jego większości. Skutkiem tak pojmowanej demokracji powinno być budowanie takiej rzeczywistości, jaką zażyczyła sobie większość. I rzeczywistość w demokracji rozumianej jako władza ludu winna odpowiadać woli ludu. Wystarczy jeden rzut oka na polską rzeczywistość, by zrodziły się pytania - czy to tę rzeczywistość lud chciał zbudować??? Taka była jego wola??? To przecież absurd powiedzieć "tak". Demokracja obecnie nie przekłada woli ludu na budowanie rzeczywistości. Ludzie to widzą, stąd zniechęcenie do demokracji. Skąd wziął się kryzys demokracji??? Moim zdaniem odpowiedzialność za to ponoszą w równym stopniu politycy i media. Rozwój technik socjotechnicznych przyniósł nowe narzędzia walki wyborczej. Takie drobiazgi jak program w świecie mediów przestały się liczyć, liczy się skuteczniejsza manipulacja i lepsze wrażenie. Akt wyborczy w dużym stopniu stał się aktem bezrozumnym. Kryzysu demokracji nie da się przezwyciężyć bez jakiegoś programu antymanipulacyjnego. Niestety, nie ma takiej siły politycznej, która ten program wypisze na sztandarach. Każda z nich uważa, że socjotechnika potrzebna jest przy rządzeniu. Ja na takiej demokracji postawiłem krzyżyk. Pozdrawiam
|
|
| Przemek K. | Przyczyny, które widzę:
1) Dostrzegany brak przełożenia decyzji przy urnie, na rząd. To ma znowu różne przyczyny, zarówno obiektywne, jak niezrozumienie przez wielu trudności, jakie napotyka się szukając konsensusu, który wymusza rezygnację z przedwyborczych obietnic; jak i obietnice idące za daleko; oraz coś, co nazwałbym słabością i przyzwoleniem na narzucenie sobie "poprawnych" politycznie rozwiązań. (Z zastrzeżeniem, że nie jest to równoznaczne z "poprawnością polityczną" w sensie zachodnim.)
2) "Wszyscy już kradli"
Szczerze mowiąc lepiej rozumiem tych, którzy z tego powodu nie pójdą do urn, niz tych, którzy przez lata wymieniając afery, których byli światkami, gdy przychodzi do wyborów, twierdzą, że to i tak najlepszy kandydat jakiego znają, bo on tylko kradnie, co lepsze niż rządy Samoobrony, komunistów, czy rydzykowców.
Sprawa aferalności naszej polityki nie da się załatwić takim jednym, kategorycznym stwierdzeniem. Znowu my, jako wyborcy, musimy się liczyć, że pewne decyzje będą kontrowersyjne, że wybieramy ludzi, a nie aniołów i powinniśmy raczej przygotować politykę zwalczania afer, niż odrzucać z góry całe ugrupowania polityczne, za grzechy, w sumie nielicznych ich przedstawicieli.
3) Poziom dyskusji politycznej
Poziom dyskusji politycznej jaki jest, każdy widzi. Jeśli głównym spektaklem politycznym są relacje z prac komisji śledczej, jeśli na liście najważniejszych osób w państwie, dwóch prokuratorów jest notowanych wyżej niż minister sprawiedliwości, jeśli prawie nie ma dyskusji programowych, a te które są dotyczą małych wycinków całości, to jak ma być?
Znowu powodów tu jest wiele. Po pierwsze media są upolitycznione, dla większości gazet i czasopism, każdy potrafiłby podać orientację polityczną z dokładnością do jednego, dwóch ugrupowań, popieranych przez nie. To samo dotyczy stacji telewizyjnych, zarówno publicznych jak i prywatnych. Wydaje się, że ma to swoje źródło w polskich przemianach, które wymuszały w pewnym momencie deklarowanie się po jednej ze stron, co do dzisiaj redaktorom zostało.
Sprawa mediów elektronicznych jest o tyle gorsza, że dyskusje programowe wydają się stać w sprzeczności z ich formą.
4) Socjotechnika
Partie przyjmowały inną twarz w wyborach, niż twarz znaną wyborcom sprzed wyborów. Dużo osób się na to dawało nabrać, ale sądzę, że wielu też zniechęcało to do tego bardzo koniunkturalnego podejścia. I jeszcze to przestawienie, z grania na "opozycjność", na granie na "polską rację stanu" (i zabiegi "wet fingers politicians"). Lech Kaczyński jadący do Brukseli by się tłumaczyć, że nie jest eurosceptykiem (którego to "eurosceptycyzmu" dowodził do lat, grając na narodową nutę) jest chyba wyraźnym przykładem takiej postawy.
5) Tematy zastępcze
Partie szukają tego, co Polaków jednoczy. A co jednoczy? Odpowiadają sobie, że przeszłość, oraz strach przed obcymi. Stąd ubiegłoroczne obchody rocznicy Powstania Warszawskiego bardzo wyraźnie wpisywały się w kampanię prezydencką Lecha Kaczyńskiego. Obchody 25-lecia Solidarności też stały się okazją do walki o wyborców. Nasze stosunki z Rosją też sporo "zawdzięczają" wyborom.
6) Zwycięstwo PO i PiS
Tak, tak... Wygrały dwa ugrupowania prawicowe, nawet jeśli PiS wykonywał różne manewry by udawać, że jest inaczej. Taki układ nie może być reprezentatywny, a inny nie jest możliwy. Mówiąc inaczej -- na kogoś innego "nie sposób" głosować, a jednocześnie wielu Polaków znajdzie się poza zakresem tak określonego spektrum politycznego.
7) Zwycięstwo PO i PiS
Oprócz braku reprezentatywności, można zauważyć, że w związku z wyborami dokonującymi się między dwoma, pod wieloma względami podobnymi partiami, zmniejszyły się napięcia i poziom dyskusji. Ludzie przestali dostrzegać różnice pomiędzy kandydatami. Pozostawiło to wiele osób obojętnymi na wybory, prowadząc do poczucia własnej niemożności wpływu na losy państwa demokracji.
8) Głosowanie na partie, nie na ludzi
Niektórzy głoszą potrzebę wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych... Sam bym tego nie proponował (wybory do senatu, oparte na innych zasadach, były całkiem podobne), ale faktem jest, że kampania wyborcza (jak zawsze) skoncentrowana była na tworzeniu wizerunku partii, nie człowieka. Miejsce człowieka, kandydata na posła, czy senatora, sprowadzało się do jego twarzy na plakacie, oraz hasła wyborczego (najczęściej złożonego z dwóch słów, opcjonalnie połączonych spójnikiem). Wśród bardzo wielu plakatów wyborczych, nie można było znaleźć informacji o wiecach wyborczych, spotkaniach z zainteresowanymi, itd. Słowem -- ludzie wybierali kandydatów, których nie znali.
9) Ogólnopolskość mediów
Właściwie to powinien być punkt 7b). Przewaga mediów ogólnopolskich (zwłaszcza mediów elektronicznych) nad mediami lokalnymi, sprawia że dyskurs polityczny sprowadza się do wymachiwania etykietkami i hasłami przeznaczonymi dla całego kraju. Kandydatów w regionie poznajemy w zupełnie inny sposób -- właśnie, jedynie jako twarze na plakatach.
|
|
 | | krzysiu | Żaden człowiek sytuacji nie tylko w Polsce, ale i na świecie nie jest w stanie poprawić. A jeśli tak, to nielogiczne jest popierać utopię.
|
|
|  | | Przemek K. | >Żaden człowiek sytuacji nie tylko w Polsce, ale i na świecie nie jest w stanie poprawić. A jeśli tak, to nielogiczne jest popierać utopię.
Jak dotąd dość skutecznie eliminowano z polskiego życia politycznego ruchy skrajne. Piszę jak dotąd, bo premier z byłego ZChN mnie nie zachwyca i jest chyba dowodem, że coś w tej maszynce demokratycznej, chwiejnej, dalekiej od ideału, ale jednak zło z polityki eliminujące, się zacięło.
Mój kandydat w wyborach nie wszedł do sejmu, podobnie jak i jego ugrupowanie. Ale głosowały na niego tysiące ludzi. Tysiące ludzi wyłamało się z narzuconego schematu, że tylko na PO i PiS można głosować. Tysiące ludzi pomyślało mniej lub bardziej samodzielnie, ale na pewno nie zupełnie mechanicznie. Jeśli to nie daje pewnej nadziei, to co ma ją dać?
Pozdrawiam!
|
|
| V0lrath (3440 punktów) | To nie będzie reklama, ale przydatny - moim zdaniem - link internetowy pomagający w podjęciu decyzji kogo wybrać na prezydenta: www.latarnikwyborczy.pl/compass/index.htmlCo myślicie o tego typu akcjach? Moim zdaniem to bardzo pożyteczne - o ile ankieta napisana jest nie tendencyjnie i obiektywnie (a więc pytania nie sugerujące). P.S. Wyszło mi trochę podobnie jak przypuszczałem: Marek Borowski +46% Henryka Bochniarz +2% Andrzej Lepper -10% Jarosław Kalinowski -12% Liwiusz Ilasz -22% Adam Słomka -30% Lech Kaczyński -32% Donald Tusk -44% Janusz Korwin-Mikke -62%
|
|
 | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | Wynik: najbliżej mi do Marka Borowskiego, najdalej do Janusza Korwin-Mikke. Kaczor, Słomka, Ilasz wypadli nieźle. Nie lubię takich quizów. Nie przydadzą się nawet nieuświadomionym, dla których do tej pory wybory były loterią, czy konkursem piękności. Lepiej, choć w marnym stopniu, śledzić wypowiedzi w mediach. Jakkolwiek zorientowani politycznie nie powinni kierować się wynikiem takich zabawek, tabelek. Pytania zawsze będą źle ułożone, proporcje między wartościami ważności danych kwestii naruszone, itd. Poza tym, to dobrze, gdy w naszym wyborze będziemy kierowali się nie tylko programem, takimi właśnie oczkami, lecz również charakterem, prezencją, czy jak to dla kogoś szczególnie ważne przeszłością kandydata. Takie testy polecam jedynie zagubionym frustratom, którzy nie wiedzą, kto o czym mówi, a tu już wpół do ósmej, komisje zaraz zamykają.
dryń, dryń
|
|
|  | | V0lrath (3440 punktów) | Oczywiście, że należy kierować się czymś więcej niż takimi testami. Ale moim zdaniem są one bardzo pomocne - mogę się z nich dowiedzieć na ile kandydaci myślą podobnie do mnie. Problem w tym - co należałoby poprawić - to ilość pytań, ich zakres, a także możliwość samodzielnego wyboru stałych wagowych - tak by odwzorować to, co jest dla mnie b. ważne, ważne, średnio ważne i mało ważne oraz nie ważne. Poza tym ten test utwierdził mnie w wyborze.
|
|
| |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | Mnie nie utwierdził, bo sam wiedziałem. Poznałem swojego kandydata nie w teście, a z wielu innych wydarzeń i wypowiedzi. Tobie to pomogło. OK. Tylko boję się, czy nie rozleniwi to szarych obserwatorów życia politycznego - zwykłych Polaków. Takim testem, w którym pytany sam ustawia sobie, co ważne, co nie, co bardziej, co mniej, jest po prostu samodzielne śledzenie sprawy w mediach. I przy tym jednak pozostanę.
dryń, dryń
|
|
 | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | Dokładne wyniki: Marek Borowski +32% Henryka Bochniarz +26% Liwiusz Ilasz -16% Jarosław Kalinowski -22% Adam Słomka -22% Donald Tusk -32% Andrzej Lepper -44% Lech Kaczyński -44% Janusz Korwin-Mikke -88%
dryń, dryń
|
|
 | | Celecrin (11895 punktów) | Fajny link  U mnie: 1. Henryka Bochniarz +52 2. Marek Borowski +27 3. Donald Tusk 0 Ilasz Słomka Kalinowski Kaczyński Lepper
Lacho calad, drego morn
|
|
|  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | No widzisz, a pewnie wcale nie oddasz głosu na rodzynkę. Bo bliżej Ci zapewne do Marka Borowskiego. A Mikke?
dryń, dryń
|
|
| |  | | Celecrin (11895 punktów) |
Jeszcze nie wiem jak bedę głosował. Podobieństwo z Bochniarz mnie również zaskoczyło, trochę. Mikke gdzieś na dole.
Lacho calad, drego morn
|
|
1 na 1 | enfant (64444 punktów) | Tylko kilka minut - wiele ważnych lat - jak głosi hasło kampanii reklamowej ze znajomą twarzą...
dryń, dryń
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|