Racjonalista - Strona głównaDo treści
E-papierosy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
13-04-2010 05:37rudyment (3233 punktów)E-papierosy
Czy ktoś próbował, jak smakują, jak i komu szkodzą?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Czy ktoś próbował, jak smakują, jak i komu szkodzą?
Od grudnia palę e-papierosy.
Palenie e-papierosa bardziej przypomina palenie fajki niż papierosa lub palenie papierosa przez długą lufkę.
Zaletą jest brak smrodu spalin, wyraźnie zdrowsze płuca, możliwość "palenia" wszędzie, zajmują ręce zaspokajają więc odruchy związane z paleniem.
Wadą brak możliwości oceny ile się "wypala", papieros normalny smakuje lepiej.
Podsumowując jest dobrym środkiem do odzwyczajenia się palenia, zastępuje palenia tam gdzie nie wolno, zaspokaja głód nikotynowy, na pewno mniej szkodzi zarówno palaczowi jak i otoczeniu. Paląc e-papierosa nie występuje głód nikotynowy i w związku z tym nie zastępuje się tego jedzeniem.
plodzien (7378 punktów)
> Czy ktoś próbował, jak smakują, jak i komu szkodzą? >
Palę papierosy od czasu, gdy matka wysyłała mnie na nabożeństwa majowe. To była godzina spaceru po pobliskim parku i wypalenie 2, 3 papierosów.
Od tamtego czasu palę gdy jestem zdrowy, gdy jestem chory, gdy mam albo nie mam kaca.
Trzy miesiące temu kupiłem e-papierosa za 200 zł. To jest niewypał palenia.
Prawdopodobnie wdychany glikol powoduje znaczne i szybkie wysuszanie gardła i w konsekwencji - kaszel i kłopotliwe "drapanie".
To już wolę gumy. Żuję je dopóki nie spuchną mi dziąsła. Kiedy spuchną tak, że nie mogę żuć - wracam do palenia
Największą zmorą związaną ze śmiercią jest świadomość niemożliwości palenia.
13-04-2010 10:41 
 Ocena 10 na 10
Adamiak (36436 punktów)
>Największą zmorą związaną ze śmiercią jest świadomość niemożliwości palenia.
   Ja tak miałem z piciem - braku alkoholu po śmierci bym nie przeżył.
13-04-2010 17:09 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>braku alkoholu po śmierci bym nie przeżył.

W Polsce po śmierci obowiązuje abstynencja: alkoholu (na ogół) nie wylewa się na groby.
Można od biedy obstalować sobie grabarza-pijaka:

www.wspolc(*)?AID=/20100301/REG21/831402842

albo po śmierci wyemigrować w inne, lepsze strony.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Llort (14 punktów)
>>Największą zmorą związaną ze śmiercią jest świadomość niemożliwości palenia.
>   Ja tak miałem z piciem - braku alkoholu po śmierci bym nie przeżył.
   A co z seksem?
17-04-2010 16:30 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   Ja tak miałem z piciem - braku alkoholu po śmierci bym nie przeżył.
>   A co z seksem?
   To, co zawsze - pie*dol się.
17-04-2010 16:42 
 Ocena 5 na 5
lilianka (300 punktów)
To, co zawsze - pie*dol się.

... trolLu?
17-04-2010 18:08 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>To, co zawsze - pie*dol się.
>... trolLu?

    - Llort'y, apudy, toknikus'y oraz inne juch'y...
17-04-2010 18:32 
 Ocena 6 na 6
lilianka (300 punktów)
Llort'y, apudy, toknikus'y oraz inne juch'y...

... yłrobaż'e różne hihi, co udają, że nie widzą swojego żałosnego pełzania w absurdzie
13-04-2010 12:01 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Prawdopodobnie wdychany glikol powoduje znaczne i szybkie wysuszanie gardła i w konsekwencji - kaszel i kłopotliwe "drapanie".
To wysuszanie gardła jest chyba bardziej związane z rzuceniem palenia niż z e-papierosem.
Kiedy rzuciłam palenie właśnie drapanie w gardle i kaszel bardzo mi dokuczały, te objawy ustąpiły po jakimś czasie niepalenia chyba po 1/2 roku.
Pewnie wpływa na to i jedno i drugie ale nie jestem w stanie tego ocenić.
17-04-2010 09:55 
 Ocena 2 na 2
Beatus (2528 punktów)
Ponoć ten kaszel i drapanie to efekt uboczny czyszczenia się płuc. Tak jak przy przeziębieniu, bierze się flegaminę aby wypchnąć nagromadzone świństwa, no i właśnie flegamina pobudza kaszel a nie go uśmierza. Palacz ma te płuca raczej przytkane śmieciami, gdy nie przytyka ich dalej, płuca zaczynają walczyć o swoje i wyrzucać co tam im zbywa.
Ponoć pełne oczyszczenie płuc palacza następuje po 2 latach abstynencji, w okresie od miesiąca do nawet pół roku ciągle się kaszle.
setarkos (10757 punktów)
>Czy ktoś próbował, jak smakują, jak i komu szkodzą?

Od strony technicznej e-fajki są lepsze, o czym wszyscy przekonują.
Z poziomu biznesowego intratniejsze, bo zawężają produkcję i dystrybucję do niewielu podmiotów.
Zapobiega to pospolitości palenia przez barierę ceny i łatwości wykonania 'skręta', co z kolei działa na niekorzyść wolności konsumenckiej.

Moje prywatne (palącego) opinie są co najmniej ambiwalentne. Wiadomo, że nie ma dobrych papierosów (im gorsze tym lepsze) - tymczasem e-papierosy udają 'bycie dobrymi'. Z jednej strony skłaniają do dbałości o nie przez wymianę/ładowanie baterii czy czyszczenie - z drugiej strony zawartość wkładów pozostaje pod kontrolą producenta, a diabli wiedzą, co oni tam dodają (chyba, że są dostępne wyniki analiz niezależnych laboratoriów (o których mi nie wiadomo)) - z jeszcze innej strony wiem, że palę dla szkodliwości a nie dla zdrowia (rodzaj samobójczego instynktu).

Może E-inhalatory, jeśli takie zostaną wprowadzone, byłyby jednoznacznie pozytywnym zjawiskiem - ich szkodliwość pozostawałaby jednak trudna do oceny tak, jak niełatwo oddzielić lek od dopalacza.
13-04-2010 16:03 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>... z jeszcze innej strony wiem, że palę dla szkodliwości a nie dla zdrowia (rodzaj samobójczego instynktu).
   Palenie nazwał bym doraźną chęcią poprawy komfortu chwili, kosztem długości życia w ogóle.
15-04-2010 00:24 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
>Palenie nazwałbym doraźną chęcią poprawy komfortu chwili, kosztem długości życia w ogóle.

Przerwa na papierosa może być też częścią (złym marginesem) własnej zgody na śmierć - niekoniecznie wytrychem ją odpędzającym.

["Długość życia w ogóle" trudno wycenić - własna skończona, a sumaryczna nie wiadomo.]
15-04-2010 07:57 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Przerwa na papierosa może być też częścią (złym marginesem) własnej zgody na śmierć - niekoniecznie wytrychem ją odpędzającym.

   Zdania są podzielone - ja podzielam taką interpretację.

>["Długość życia w ogóle" trudno wycenić - własna skończona, a sumaryczna nie wiadomo.]
   Bardziej do tej pierwszej się przywiązałem, nie wiedzieć czemu....
15-04-2010 09:54 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
> .. nie wiedzieć czemu....

Oj tam zaraz "nie wiedzieć" - usiąść, pomyśleć i wymyślić.
[Tylko jak rozumieć "w ogóle"?]
15-04-2010 10:06 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>> .. nie wiedzieć czemu....
>Oj tam zaraz "nie wiedzieć" - usiąść, pomyśleć i wymyślić.
   Fakt, o tym nie pomyślałem - może za krótko siedziałem?

>[Tylko jak rozumieć "w ogóle"?]
   To akurat proste - przez paralelę do procesu "pomyślenie bez siadania".
Llort (14 punktów)
>>> .. nie wiedzieć czemu....
>>Oj tam zaraz "nie wiedzieć" - usiąść, pomyśleć i wymyślić.
>   Fakt, o tym nie pomyślałem - może za krótko siedziałem?
   Stawiam na zbyt krótkie myślenie
>   To akurat proste - przez paralelę do procesu "pomyślenie bez siadania".
   Gorsze jest siadanie bez myślenia, szczególnie na gwoździu
17-04-2010 16:27 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>   Stawiam na zbyt krótkie myślenie
   To jest niepraktyczne, acz niezabronione.

>   Gorsze jest siadanie bez myślenia, szczególnie na gwoździu
   Widzę.
17-04-2010 19:30 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>   Gorsze jest siadanie bez myślenia, szczególnie na gwoździu
Jasne - siadanie na gwoździu po gruntownym i solennym namyśle, to całkiem insza inszość .
-jad- (18783 punktów)
>Czy ktoś próbował, jak smakują, jak i komu szkodzą?

E-papieros tak się ma do papierosa jak gumowa lala do żywej lali.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Llort (14 punktów)
   Ale gumowa lala nie dostarcza nikotyny
Grzegorz Zaiss (200 punktów)
>Czy ktoś próbował, jak smakują, jak i komu szkodzą?

A może plastry nikotynowe będą lepsze? Ja stosowałem i od ponad dwóch lat już nie palę.
13-04-2010 22:01 
 Ocena 1 na 1
rudyment (3233 punktów)
>>Czy ktoś próbował, jak smakują, jak i komu szkodzą?
>A może plastry nikotynowe będą lepsze? Ja stosowałem i od ponad dwóch lat już nie palę.

Nie wiem jak kto, ale ja nie traktuję e-papierosów jako metody odwykowej. Lubię nikotynę i nie chcę z nią zrywać. Potrzebne mi jest tez zajęcie dla rąk przy pracy umysłowej. Niepotrzebne mi tylko te wszystkie smoły i czady, towarzyszące spalaniu tytoniu, smród czepiający się odzieży i ścian, jako też niechęć otoczenia i konieczność wychodzenia na papierosa gdzieś na dwór czy do wychodka. Dlatego e-papieros, mimo jego pewnych braków, uważam za rozwiązanie jak na razie optymalne.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>... jak i komu szkodzą?
Najbardziej szkodzą budżetowi państwa, bo nie płaci się od nich akcyzy. Dlatego też, pojawiają się propozycje, żeby bezwzględnie ich zabronić.
rudyment (3233 punktów)
>>... jak i komu szkodzą?
>Najbardziej szkodzą budżetowi państwa, bo nie płaci się od nich akcyzy. Dlatego też, pojawiają się propozycje, żeby bezwzględnie ich zabronić.
>

Niech no się tylko trochę te sztuczne fajki upowszechnią, a liquidy niechybnie doczekają się banderolek.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
Beatus (2528 punktów)
>Czy ktoś próbował, jak smakują, jak i komu szkodzą?
Mamy w domu palaczy takiego jednego na stanie. Nie to samo co prawdziwy papieros, ale całkiem niezły. Gumy, plasterki i takie tam pozwalają na złagodzenie głodu nikotynowego. Z tym, że większość palaczy, w tym np. ja, głód nikotynowy jest w stanie przetrzymać. Chce się palić, jest się wściekłym, ale przynajmniej wiadomo jakie jest imię wroga i o co chodzi. Najtrudniejsze są nawyki, nie sam niedobór nikotyny. Coś trzymać w ręku, porobić kółeczka nad kuflem piwa, nieśmiertelne połączenie kawa i papierosy. E-papieros trochę zapełnią tą lukę.
Jednym to wystarcza innym nie. Warto spróbować, przynajmniej w okresie próby ciuchy trochę się przewietrzą
Nie znam przypadku aby ktoś od razu palił tylko e-. Zwykle przez tydzień, pół na pół. Potem kolejny tydzień e- + 2-3 papierosy normalnie, trzeciego tygodnia dopiero można z samym e- sobie radzić. I nie ma się chyba co upierać aby było inaczej, bo się w ogóle rezygnuje.
Pozdrowienia

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365