O ile W. Witosa można bez przesady nazwać najwybitniejszym działaczem polskiego ruchu ludowego, o tyle ks. Stojałowskiego bez żadnej przesady należy traktować jako Nestora tegoż ruchu i wielkiego budziciela chłopskiej świadomości w drugiej połowie 19 wieku. Jego rola w owej działalności „budzicielskiej” jest absolutnie nie do przecenienia. Prowadząc misję jak wyżej Stojałowski naraził się możnym tego świata: szlachcie, klerowi a także Żydom. Bowiem podobnie jak Witos doskonale sobie zdawał sprawę, że za tragiczny los chłopa odpowiadał ów trójkąt opresji. Zachęcam do zapoznania się z biogramem Stojałowskiego z Wikipedii. Tutaj, dla unaocznienia jego radykalizmu prezentuję fragmenty wskazujące na konflikt z warstwami wyższymi oraz prześladowania jakie Go spotkały.
Jak wspomniałem Stojałowski miał jednoznacznie krytyczny pogląd na temat roli Żydów w dziele zniewolenia i eksploatacji chłopa. Jest szereg Jego wypowiedzi na ten temat, które stopniowo postaram się przedstawić. W tym wątku prezentuję opinię/opis konkretnej sytuacji zaczerpnięty z czasopisma prowadzonego przez Stojałowskiego o nazwie „Wieniec Polski” ( z roku 1890) – wskazujący na destruktywną rolę Żydów w procesie „powstawania chłopa z kolan” – w drugiej połowie 19 wieku.
"Zwracamy uwagę włościan na to, że żydkowie umyślnie straszą ludzi
aby nie zgłaszali się i nie brali pożyczki, bo ich potem będą zdzierać ze skóry.
Czemu to żydzi robią nie trudno się domyślić, Dla nich te dobry geszeft wy-
kupić teraz bydło i zyskać raz a potem sprzedawać na wiosnę chłopom i
zyskać drugi raz. A także i to im na rękę, aby włościanie nie od Wydziałów (Powiatowych - organ administracji galicyjskiej - Arminius), ale
od nich pożyczali. Ta jest przyczyna tych fałszywych postrachów żydowskich.
Włościanie zaś wiedzieć powinni, że najpierw dostać mogą zapomogi, których
wcale oddawać nie będą, a powtóre dostać mogą pożyczki bez procentu, a więc
najkorzystniejsze i takie, jakich im żydzi nigdy nie dadzą"
pl.wikiped(*)tanisław_Stojałowski"Jak napisał o nim Kazimierz Chłędowski (ziemiański konserwatysta - Arminius) do reszty obrzydliwą figurą był ksiądz Stojałowski, przywódca (...) ludowców, istna figura zbrodniarza. Chudy, blady, bez cery, w zasmarowanej brudnej sutannie, nie umyty, nie uczesany, o spojrzeniu stępionym, podstępnym pełnym fałszu i obłudy. Wyglądał tak, jakby się ciągle walał po szynkach i domach publicznych, a dla odpoczynku przychodził czasem do parlamentu. Usta jego zapełnione były śliną ropuchy, która truje, gdy padnie na inne żywe stworzenie; gdy te usta się rozwarły, to na to by wyrzucać z siebie słowa nienawiści, podburzania poszczególnych klas ludności przeciwko sobie i przekleństwa. Obraz Stojałowskiego zostanie mi w pamięci jako typ wyrzutka społeczeństwa polskiego"
"Prześladowany za swą działalność przez władze państwowe i kościelne. Wyrokiem z 16 września 1889 został uznany winnym przestępstw kościelnych i skazany na utratę probostwa w Kulikowie i na 6-tygodniowe rekolekcje w klasztorze w Sanoku. Władze kościelne nałożyły sekwestr na dochody księdza Stojałowskiego, następnie został zasuspendowany, a w sierpniu 1896 wyklęty przez Watykan. Klątwa, po złożeniu obszernych wyjaśnień przez księdza Stojałowskiego została cofnięta we wrześniu 1897. Dwukrotnie aresztowany przed wyborami do parlamentu austriackiego (6 października 1888 i 15 listopada 1894), a także w październiku 1896 przed uzupełniającymi wyborami do Sejmu Krajowego Galicji VII kadencji w Sanoku, gdy w sposób – zdaniem prasy – niegodny dokonano jego zatrzymania i odstawienia do miejscowego aresztu. Był 27 razy więziony łącznie spędził w więzieniach i aresztach 9 lat."