Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zderzenia w kosmosie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
16-05-2019 01:13MaxGolonko3 (3459 punktów)Zderzenia w kosmosie
Ocena 1 na 1
Julian Tuwim chyba nie przewidział, że opisał perfekcyjnie jak przebiegają zderzenia galaktyk.

Tańcowały dwa Michały,
Jeden duży, drugi mały.
Jak ten duży zaczął krążyć,
To ten mały nie mógł zdążyć.

Takie zlewanie się galaktyk

www.nasa.g(*)thumbnails/image/potw1909a.jpg

na początku wygląda interesująco ale kończy się wybitnie nieciekawie.


Powstaje na koniec galaktyka eliptyczna czyli - wizualanie - okrągła lub jajowata żółta mgiełka nieco jaśniejsza im bliżej centrum. Bez żadnego urozmaicenia struktury.
Większość galaktyk spiralnych czeka ten los gdyż zderzenia galaktyk są dość prawdopodobne, w przeciwieństwie do zderzeń gwiazd, które są wysoce nieprawdopodobne - nawet podczas zlewania się galaktyk.
Nasi potomkowie nie muszą zatem obawiać się zderzenia ich ówczesnej gwiazdy, pod którą będą mieszkać, z inną gwiazdą,
gdy za około 5 miliardów lat nasza galaktyka scali się z galaktyką Andromedy (Messier 31), która już leci w naszym kierunku.

Siema
Max (ateista)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

> Tańcowały dwa Michały,
>Jeden duży, drugi mały.
>Jak ten duży zaczął krążyć,
>To ten mały nie mógł zdążyć.
>

>Takie zlewanie się galaktyk

   Widziałem coś takiego na ulicy, ale bałem się podejść. Wiadomo - HIV, żółtaczka, gruźlica, brud, smród i ubóstwo... Dzisiejsza kosmologia to nie to samo, co kiedyś. Przy okazji - co ten Tuwim tam robił na ulicy przy tych Michałach? Nie miał na kobiety czy co? Fantazjował o tańczących chłopach?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Jacholek (5699 punktów)
>Nasi potomkowie nie muszą zatem obawiać się zderzenia ich ówczesnej gwiazdy, pod którą będą
>mieszkać, z inną gwiazdą,
Oczywiście, tym bardziej że nasza własna gwiazda rozdyma się do tego stopnia (za owe ok. 5 miliardów lat)że wchłonie naszą ziemię i tylko exodus do innego systemu planetarnego będzie mógł nas (to znaczy naszych dalekich potomków o ile takowi będą istnieć) uratować.
zapytajfiz(*)-slonecznym-po-smierci-slonca/
17-05-2019 11:30 
 Ocena 2 na 2
Krzysztof Wacławek (2319 punktów)

>Oczywiście, tym bardziej że nasza własna gwiazda rozdyma się do tego >stopnia (za owe ok. 5 miliardów lat)że wchłonie naszą ziemię i tylko exodus >do innego systemu planetarnego będzie mógł nas (to znaczy naszych dalekich >potomków o ile takowi będą istnieć) uratować.
>zapytajfiz(*)-slonecznym-po-smierci-slonca/

Oczywiście , oraz pod warunkiem że ominą nas wszelkie udary metorytów,komet ,planet swobodnych które cyklicznie wywoływały wielkie wymierania na naszej planecie .Na szczęście dla samego życia jego polisą ubezpieczeniową są mikroorganizmy,które będą podtrzymywać życie póki będą mieć choć minimalne ku temu możliwości. Do zniszczenia i tych podwalin życia potrzebna byłaby chyba kolizja z obiektem o masie planetarnej albo właśnie ewolucja i śmierć słońca .Jest to wysoce nieprawdopodobne / bardzo mało prawdopodobne na pewno też bardzo odległe w czasie .Możemy więc spać spokojnie.


Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365