Racjonalista - Strona głównaDo treści
Piekło istnieje! Bóg w swoim miłosierdziu pozwoli ci odejść.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
04-07-2019 09:39njumobile (160 punktów)Piekło istnieje! Bóg w swoim miłosierdziu pozwoli ci odejść.
Ocena 2 na 2
forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=9&t=41331

Rozpocząłem taką dyskusje na forum wiara. kontunuowałbym ją gdybym nie dostał perm bana. Mogę go obejść, ale po co wkurzać dobrych chrzścijan, którzy odmawiając modlitwę Ojcze nasz nie żyją nienawiścią do mnie.

I to dowodzi temu że piekło istnieje. Ktoś może zarzucić mi że jakie piekło, no po prostu świat bez Boga. Bóg nie wiadomo KIM albo CZYM jest. według mojej opinii jest NADZIEJĄ. mnogość religii i blow mind jaki serwuje się w religii pt. katolicyzm jest trudny do przeżycia. ale ten św. mikołaj to najlepszy żart z ludzi wierzących kiedy przechodzą w etap samodzielnego myślenia.

nie wiem, zakład pascala sprawia żę Bóg jest dowiedziony naukowo - nie chce mi się szukać, wpisz 3 tagi w google i ahoj żeglarzu.

Skoro Bóg istnieje to i są jakieś zasady. Jakie? No jak można wierzyć że Bóg nie ukarze jakieś socjopaty, kóry np. próbuje mnie zabić albo kosztem swojego życia mnie skrzywdzić.

W niebie nie ma miejsca dla takiego elementu.

Ale każdy się nawraca? Nie chyba nie.

Dlatego piekło istnieje. Co też dowodzi częściowej prawdy religii która pkratukuje na zasadzie bez marketingu i show mediowego tej religii.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Moim zdaniem Twoje stanowisko jest uzasadnione. Mógłbym z Tobą na ten temat podyskutować w kulturalnym tonie. Z pewnością nie utrudniłoby nam tego skoncentrowanie się na jakimś wybranym zagadnieniu, z wielu przez Ciebie poruszonych. Co Ty na to?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
04-07-2019 10:21 
 Ocena 2 na 2
njumobile (160 punktów)
>    Moim zdaniem Twoje stanowisko jest uzasadnione. Mógłbym z Tobą na ten temat podyskutować w kulturalnym tonie. Z pewnością nie utrudniłoby nam tego skoncentrowanie się na jakimś wybranym zagadnieniu, z wielu przez Ciebie poruszonych. Co Ty na to?

Można zacząć od tego, czy Bóg w innych religiach stworzył również piekło dla nie wierzących? Tego akurat nie wiem, a jestem zbyt wrażlwy żeby sobie robić blow mind i o tym czytać.

Zaczynając od wielości języków i wielości religii, wiemy że istnieje różne wobrażenia Nieba, nie piekła - powtarzam się i sprostuj mnie jeżeli się mylę.

Piekło to straszna idea, i pewnie istnieje, tylko jak można wierzyć że Arek lat 15 nie pełnosprawny umyłowo odrzuci Boga i umrze w wieku 16 lat pójdzie do piekła?

No nie da się. Już nawe Eistein pisał że głupota jest niekończona.

Myślenie o ideii piekła kłóci się z ideą Chrystusa, który nas zbawił. To wszystko nie jest trunde, tylko źle od dziecka tłumaczone.

Jak komuś mówisz że idea piekła jest rzeczywista, tylko puszczają ci nerwy, a ten ktoś ma humor niczym nieznana światłość z nędzników.
04-07-2019 10:29 
 Ocena 2 na 2
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Można zacząć od tego, czy Bóg w innych religiach stworzył również piekło dla nie wierzących...

   W moim odczuciu trzeba by zacząć znacznie wcześniej. W swojej wypowiedzi użyłeś terminów "Bóg", "stworzyć", "piekło", "wierzący", "niewierzący". Aby zrekonstruować Twój punkt widzenia, warto by się zastanowić, które z wymienionych wcześniej pojęć ma dla Ciebie znaczenie jakby centralne. Nie zamierzam Ci tu narzucać żadnej perspektywy, która jest niby z definicji jedynie dobra, właściwa czy prawidłowa. Kieruje mną czysta ciekawość, które z tych pojęć uważasz za centralne dla Twojej koncepcji?

Uwaga! Ze względu na różne obowiązki mogę odpowiadać po czasie.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
04-07-2019 10:38 
 Ocena 2 na 2
njumobile (160 punktów)
>>Można zacząć od tego, czy Bóg w innych religiach stworzył również piekło dla nie wierzących...
>    W moim odczuciu trzeba by zacząć znacznie wcześniej. W swojej wypowiedzi użyłeś terminów "Bóg", "stworzyć", "piekło", "wierzący", "niewierzący". Aby zrekonstruować Twój punkt widzenia, warto by się zastanowić, które z wymienionych wcześniej pojęć ma dla Ciebie znaczenie jakby centralne. Nie zamierzam Ci tu narzucać żadnej perspektywy, która jest niby z definicji jedynie dobra, właściwa czy prawidłowa. Kieruje mną czysta ciekawość, które z tych pojęć uważasz za centralne dla Twojej koncepcji.

Nie ma żadnego centrum w skonstruowanej przeze mnie wypowiedzi. Ponieważ Bóg to nie jest termin, który da się opisać z def.

Co nie znaczy że pewne określenia do Niego pasują. Np. Pan bogusławski i jego defnicja racjonalości potwierdzają że Bóg jest racjonalny tzn. nie wiem czy dobrze pamiętam, ale jest opisywany przymiotami, które na przestrzeni wieków się nie zmieniały i są stałe.

Ciężko stwierdzić czy jezeli nie chodziłbyś do szkoły sam np. nauczyłbyś się czytać i pisać i stowrzyłbyś prawdziwą naukę. Bo to co czego cię nauczono to wyklucza. Na przykładzie nauki jest to oczywiste. Ciekawe co byłoby z religią. Niestety wierzenia mają swoje podłoże także w śwaitopoglądzie czyli także nauce, w której już jesteś idotrkynowny. Ja nie potrafię uiwerzyć że Jezus to mityczna postać, bo skończyłbym jak Bohater z teledysku Radiohead - Just.

Ale wiem, że jest to możliwe, bo wierze, bo wierze, nikt mnie niczego nie uczył, byłem po prostu idonkrynowany.

Był taki film, nie pamiętam tytułu o dziecku zamkniętym w piwnicy. Dziecko nie widziało przez swoje 12 letnie życie ludzi, dostawał jedynie posiłki i nowe odcinki bajki, która krzałtowała mu psychikę.

Dlatego mam już prawie 30 lat, odrzuciłem naukę już w LO. Bo wiedziałem że nie ma kresu, a to znaczy, żę jest bardzo zła, bo jest AGAPE ablo wierzą babel.

Nie da się ze mną mówić o religii.

A ty jakie masz stanowisko do rozmów o wierze?
04-07-2019 10:48 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Skoro w Twojej koncepcji nie ma jakiegoś centralnego pojęcia, to można je w takim razie ująć jako konglomerat pojęć: "Bóg-stwórca-niewierzyć-piekło". Może to wydawać się trudne, ale takie konglomeratywne myślenie można sobie wyobrazić i analizować. Ludzie często myślą w taki konglomeratywny sposób, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Podstawą takiego konglomeratywnego myślenia są pewne skojarzenia, oparte na doświadczeniu lub będące skutkiem intensywnej indoktrynacji ideologicznej, religijnej.
   Załóżmy więc, że mamy do czynienia z indywiduum, w którego umyśle pojawia się konglomerat pojęciowy "Bóg-stwórca-niewierzyć-piekło", utrwalony w toku wychowania religijnego, zawierający element przekonania o zachodzących między elementami konglomeratu związkach przyczynowo-skutkowych czy następstwie czasowym.
   Można dopuścić myśl, że taka jednostka przeżywa jakieś poczucie winy wobec Boga-Stwórcy, wobec czego obawia się kary piekła za swoją niewystarczającą wiarę w Niego. To przypomina treść specyficznych urojeń opisanych przez psychopatologię.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
04-07-2019 10:51 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>    Skoro w Twojej koncepcji nie ma jakiegoś centralnego pojęcia, to można je w takim razie ująć jako konglomerat pojęć: "Bóg-stwórca-niewierzyć-piekło". Może to wydawać się trudne, ale takie konglomeratywne myślenie można sobie wyobrazić i analizować. Ludzie często myślą w taki konglomeratywny sposób, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Podstawą takiego konglomeratywnego myślenia są pewne skojarzenia, oparte na doświadczeniu lub będące skutkiem intensywnej indoktrynacji ideologicznej, religijnej.
>    Załóżmy więc, że mamy do czynienia z indywiduum, w którego umyśle pojawia się konglomerat pojęciowy "Bóg-stwórca-niewierzyć-piekło", utrwalony w toku wychowania religijnego, zawierający element przekonania o zachodzących między elementami konglomeratu związkach przyczynowo-skutkowych czy następstwie czasowym.
>    Można dopuścić myśl, że taka jednostka przeżywa jakieś poczucie winy wobec Boga-Stwórcy, wobec czego obawia się kary piekła za swoją niewystarczającą wiarę w Niego. To przypomina treść specyficznych urojeń opisanych przez psychopatologię.

Takie myślenie może wynikać z faktu, że wiara nie ma żadnych askjomatów. Po prostu jest sobie przekazywana.

A udowadnianie "naukowo" że Bóg istnieje jest bez sensu, ponieważ nauka wyklucza istnienie stwórcy.
04-07-2019 10:57 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Indoktrynacja religijna wywołuje zaburzenia świadomości, myślenia i orientacji. To jest najprostsze wyjaśnienie. Skoro byłeś w stanie odrzucić religię, to gratuluję! Ja zajmuję się religioznawstwem, bo lubię święte pisma i zawarte w nich idee. Głównie dlatego, że czasami ich studiowanie wprowadza mnie w stany schizofrenopodobne, co czasami przydaje się do radzenia sobie w życiu. Lubię mieć strażników, opiekunów i towarzyszy.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
04-07-2019 10:59 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>    Indoktrynacja religijna wywołuje zaburzenia świadomości, myślenia i orientacji. To jest najprostsze wyjaśnienie. Skoro byłeś w stanie odrzucić religię, to gratuluję! Ja zajmuję się religioznawstwem, bo lubię święte pisma i zawarte w nich idee. Głównie dlatego, że czasami ich studiowanie wprowadza mnie w stany schizofrenopodobne, co czasami przydaje się do radzenia sobie w życiu.

Mi pomaga modlitwa, ze względu na konstrkukt, a nie wyznanie wiary. Co po części jest oskymoryczne. Wiem że skoro istnieje jakiś Bóg ( a w to nie wątpie ) musiał dać o sobie jakieś świadectwo.
04-07-2019 11:08 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Praktyki medytacyjne są pożyteczne, jeśli służą refleksji i autorefleksji pomocnej w życiowym radzeniu sobie. Dlatego praktyki modlitewne mogą mieć pewien walor, ale tylko w religiach skoncentrowanych na świadomości i nadświadomości. Omraczająco-transowe praktyki modlitewne bywają szkodliwe.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
04-07-2019 11:10 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>    Praktyki medytacyjne są pożyteczne, jeśli służą refleksji i autorefleksji pomocnej w życiowym radzeniu sobie. Dlatego praktyki modlitewne mogą mieć pewien walor, ale tylko w religiach skoncentrowanych na świadomości i nadświadomości. Omraczająco-transowe praktyki modlitewne bywają szkodliwe.

Wracając do tematu. Po co Bóg stowrzył piekło i jak sprytnie zostało one usunięte z naszej świadomości?
04-07-2019 11:15 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Wracając do tematu. Po co Bóg stowrzył piekło i jak sprytnie zostało one usunięte z naszej świadomości?

   Ciężko powiedzieć. Takie myślenie, to pewnie jakieś objawy. Poczytaj sobie, jak chcesz: [Załącznik]


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
04-07-2019 11:22 
 Ocena 2 na 2
njumobile (160 punktów)
>>Wracając do tematu. Po co Bóg stowrzył piekło i jak sprytnie zostało one usunięte z naszej świadomości?
>    Ciężko powiedzieć. Takie myślenie, to pewnie jakieś objawy. Poczytaj sobie, jak chcesz: [Załącznik]

pl.wikiped(*)/Psychiatria_represyjna_w_ZSRR

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Nie psychiatria represyjna, ale wolnorynkowa i pozbawiona perspektywy duchowej. en.wikiped(*)_adverse_effects_of_olanzapine


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
04-07-2019 11:18 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>Po co Bóg stowrzył piekło i jak sprytnie zostało one usunięte z naszej świadomości?

Według mnie na tym jest oparty cały system finansowy świata. Ciężko ludziom wyzbyć się wyggodnictwa, które jest tylko możliwe, jeżeli odrzucą myślenie o piekle czyli impplikacyjnie wierze w Boga i braku lęku przed Nim.
04-07-2019 11:21 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Co ty? Większość ludzi na świecie żyje a piekielnych warunkach, a o wygodnictwie może tylko pomarzyć! Obudź się, człowieku!

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
04-07-2019 11:23 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>    Co ty? Większość ludzi na świecie żyje a piekielnych warunkach, a o wygodnictwie może tylko pomarzyć! Obudź się, człowieku!

wiem, ale bogactwo ludzi z poprzedniego posta, dowodzi że ludzie biedni są im potrzebni ze względów ekonomicznych, ale takżę socjologicznych i ideowych.
04-07-2019 17:01 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ludzie biedni nie są nikomu potrzebni do niczego.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
njumobile (160 punktów)
>    Ludzie biedni nie są nikomu potrzebni do niczego.
gdyby nie było biednych nie byłoby bogatych.
04-07-2019 11:27 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>    Co ty? Większość ludzi na świecie żyje a piekielnych warunkach, a o wygodnictwie może tylko pomarzyć! Obudź się, człowieku!

To kończąc dyskuje, pewnie masz mało czasu podsumuje ten dyskkurs.
Więc nie skupiliśmy się na istocie tematu czyli czy peikło istnieje czy nie. Pismo św. które jest jedynym źródłem wiary i wiedzy na temat wiary. Mówi o piekle. Więc tu nic nie trzeba dodwać ani komplikować.

Piekło istnieje. Tak samo jak dziecku trudno uwierzyć że jak nie będzie się uczyć to nie będzie w stanie pracować i godnie życ itp.

It's too late...
04-07-2019 17:06 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ty sam unikałeś wskazania centralnych pojęć przyjmowanej przez Ciebie koncepcji. Teraz nagle się okazuje, że centralnym pojęciem Twojej koncepcji zaświatów jest istnienie piekła. To zmienia postać rzeczy. Cieszę się, że mój udział w dyskusji pozwolił w końcu skrystalizować Tobie własne stanowisko.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
04-07-2019 17:09 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>    Ty sam unikałeś wskazania centralnych pojęć przyjmowanej przez Ciebie koncepcji. Teraz nagle się okazuje, że centralnym pojęciem Twojej koncepcji zaświatów jest istnienie piekła. To zmienia postać rzeczy. Cieszę się, że mój udział w dyskusji pozwolił w końcu skrystalizować Tobie własne stanowisko.

Może to według ciebie to nic. Ale uświadomienie sobie tego faktu rzutuje na całe życie. Ponieważ większość ludzi żyje tak jakby piekła nie było.

04-07-2019 19:52 
 0 na 2
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   W takim razie jesteś satanistą.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
05-07-2019 13:56 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>    W takim razie jesteś satanistą.

żeby być złym czlowiekiem trzeba być debilem. ponieważ nawet demony się boją Boga.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>żeby być złym czlowiekiem trzeba być debilem. ponieważ nawet demony się boją Boga.

   Dlaczego? Znam wielu złych ludzi bardzo wartościowych i inteligentnych. Z jednym rozmawiałem nawet dziś rano przez jakąś godzinkę o sprawach bardzo istotnych.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
05-07-2019 20:14 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>żeby być złym czlowiekiem trzeba być debilem.
>    Dlaczego? Znam wielu złych ludzi bardzo wartościowych i inteligentnych. Z jednym rozmawiałem nawet dziś rano przez jakąś godzinkę o sprawach bardzo istotnych.
z Drobnerem, planowaliście trolling?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Kulmin (4007 punktów)
>nie wiem, zakład pascala sprawia żę Bóg jest dowiedziony naukowo

Zakład Pascala to bzdura i niczego nie dowodzi, a już tym bardziej nie w naukowy sposób.
To jest argument i to lichy, skonstruowany w oparciu o liczne presupozycje jak np: Bóg nagradza wierzących, niewierzących karze.
A przepraszam bardzo skąd to niby wiadomo?
Pascal formułując swój zakład dokonał oszustwa intelektualnego przyjmując takie założenia, by wyszedł mu zamierzony wniosek.

Było to już z resztą szeroko krytykowane na tym forum, jak znajdę to dam link.
04-07-2019 11:40 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>>nie wiem, zakład pascala sprawia żę Bóg jest dowiedziony naukowo
>Zakład Pascala to bzdura i niczego nie dowodzi, a już tym bardziej nie w naukowy sposób.
>To jest argument i to lichy, skonstruowany w oparciu o liczne presupozycje jak np: Bóg nagradza wierzących, niewierzących karze.
>A przepraszam bardzo skąd to niby wiadomo?
>Pascal formułując swój zakład dokonał oszustwa intelektualnego przyjmując takie założenia, by wyszedł mu zamierzony wniosek.
>Było to już z resztą szeroko krytykowane na tym forum, jak znajdę to dam link.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,721542
04-07-2019 11:44 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>>>nie wiem, zakład pascala sprawia żę Bóg jest dowiedziony naukowo
>>Zakład Pascala to bzdura i niczego nie dowodzi, a już tym bardziej nie w naukowy sposób.
>>To jest argument i to lichy, skonstruowany w oparciu o liczne presupozycje jak np: Bóg nagradza wierzących, niewierzących karze.
>>A przepraszam bardzo skąd to niby wiadomo?
>>Pascal formułując swój zakład dokonał oszustwa intelektualnego przyjmując takie założenia, by wyszedł mu zamierzony wniosek.
>>Było to już z resztą szeroko krytykowane na tym forum, jak znajdę to dam link.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,721542

No to czemu twierdzisz, że zakłada Pascala cokolwiek udowadnia, jak masz pod ręką materiał który całkowicie deprecjonuje jego wartość?
04-07-2019 11:47 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>No to czemu twierdzisz, że zakłada Pascala cokolwiek udowadnia, jak masz pod ręką materiał który całkowicie deprecjonuje jego wartość?

Pamiętajmy jednak żę temat tego wątku był inny. Trzeba zauważyć że uznaliśmy że Piekło istnieje.


Wracając do zakładu pascala, toto czy Bóg istnieje wynika nie wrpost. Jak? Ano tak, że zakład ma tylko sens logiczny jeżeli Bóg istnieje, co jest logiczne i chyba nie wymaga tłumaczenia?

Żeby temu zapobiec musiałbyś obalić cały zakład Pascala.
04-07-2019 16:13 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>>No to czemu twierdzisz, że zakłada Pascala cokolwiek udowadnia, jak masz pod ręką materiał który całkowicie deprecjonuje jego wartość?
>Pamiętajmy jednak żę temat tego wątku był inny. Trzeba zauważyć że uznaliśmy że Piekło istnieje.

Ty uznałeś.

>Wracając do zakładu pascala, toto czy Bóg istnieje wynika nie wrpost. Jak? Ano tak, że zakład ma tylko sens logiczny jeżeli Bóg istnieje, co jest logiczne i chyba nie wymaga tłumaczenia?

A skąd wiesz, że ma sens logiczny? Co to znaczy "sens logiczny"

>Żeby temu zapobiec musiałbyś obalić cały zakład Pascala.

Ten zakład się sam obala, bo jest oszustwem i manipulacją.

A co powiesz o Zakładzie Kulmina?

Wynikiem tego zakładu jest to, że lepiej jest smarować kanapki masłem, niż margaryną, ponieważ bóg nagradza za masło, a za margarynę karze.

Spytasz się skąd wziąłem założenie - a skąd wziął swoje Pascal? Przyjęliśmy je bez dowodu - nasze zakłady są tak samo bezwartościowymi konstruktami umysłowymi, spekulacjami pozbawionymi jakiegokolwiek realnego znaczenia i które nic nie udowadniają, co najwyżej głupotę autorów.
04-07-2019 16:56 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>Spytasz się skąd wziąłem założenie - a skąd wziął swoje Pascal? Przyjęliśmy je bez dowodu - nasze zakłady są tak samo bezwartościowymi konstruktami umysłowymi, spekulacjami pozbawionymi jakiegokolwiek realnego znaczenia i które nic nie udowadniają, co najwyżej głupotę autorów.

Może masz rację, a może jesteś zbyt wnikliwy i szukasz wymówek.
Mówią krótko o co mi chodziło:
1)zakłąd jest logiczny - wynikają z niego przesłannki.
2)zakład jest logiczny tylko wtedy kiedy Bóg istnieje.
3 zakład mówi o Bogu, że lepiej w niego wierzyć niż nie wierzyć dodatkowo jak pisałęm wyżęj jest sprawny, co nei jest bezsensnem tylko wtedy jeżeli Bóg istnieje.
04-07-2019 17:28 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
Ale zrozum, że Pascal sformułował takie założenie, by wyszło mu we wniosku, że lepiej jest wierzyć. Pascal założył sobie to, co miał wykazać. W ten sposób absolutnie wszystko można "dowieść", przez co tego typu argumenty są z gruntu bezwartościowe.

To nie jest efekt jakiejś wielkiej wnikliwości, ale prostej analizy zakładu, u którego podstaw leżą założenia przyjęte bez dowodów. A twierdzenia bezdowodowe można bezdowodowo odrzucić.
05-07-2019 13:55 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>Ale zrozum, że Pascal sformułował takie założenie, by wyszło mu we wniosku, że lepiej jest wierzyć. Pascal założył sobie to, co miał wykazać. W ten sposób absolutnie wszystko można "dowieść", przez co tego typu argumenty są z gruntu bezwartościowe.
>To nie jest efekt jakiejś wielkiej wnikliwości, ale prostej analizy zakładu, u którego podstaw leżą założenia przyjęte bez dowodów. A twierdzenia bezdowodowe można bezdowodowo odrzucić.

to jest prosty wniosek: z prawdy wynika prawda.

czyż nie?

i tyle. przeczytaj to jak chcesz.
05-07-2019 16:37 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   W myśleniu konglomeratywnym nie obowiązują reguły wynikania systemu logiki klasycznej. W myśleniu konglomeratywnym z prawdy może wynikać cokolwiek. W logice klasycznej również.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
05-07-2019 17:28 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>    W myśleniu konglomeratywnym nie obowiązują reguły wynikania systemu logiki klasycznej. W myśleniu konglomeratywnym z prawdy może wynikać cokolwiek. W logice klasycznej również.

jeżeli coś jest niezrozumiałe w logice, nie jest prawdą.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>zakład pascala sprawia
Zakład Pascala niczego nie może sprawiać, bo zawiera błąd logiczny polegający na tym, że wiary, jako niezależnego od woli stanu umysłu nie można przyjąć świadomie, jak to ma miejsce w przypadku uznania za własny określonego światopoglądu.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
04-07-2019 14:01 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>>zakład pascala sprawia
>Zakład Pascala niczego nie może sprawiać, bo zawiera błąd logiczny polegający na tym, że wiary, jako niezależnego od woli stanu umysłu nie można przyjąć świadomie, jak to ma miejsce w przypadku uznania za własny określonego światopoglądu.

a co przeszkadza feministce chętnej na zaaprobowaniu wiary jako poglądu?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>a co przeszkadza feministce chętnej na zaaprobowaniu wiary jako poglądu?
Jak by tego Twojego zdania nie obracać odpowiedź nasuwa się jedna: logika.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
04-07-2019 15:35 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>>a co przeszkadza feministce chętnej na zaaprobowaniu wiary jako poglądu?
>Jak by tego Twojego zdania nie obracać odpowiedź nasuwa się jedna: logika.

no w sumie, cóż jest prawdą? no logika.
04-07-2019 16:07Nie na temat 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>a co przeszkadza feministce chętnej na zaaprobowaniu wiary jako poglądu?
>>Jak by tego Twojego zdania nie obracać odpowiedź nasuwa się jedna: logika.
>no w sumie, cóż jest prawdą? no logika.
E nie, logika to tylko taki kieszonkowy wykrywacz bzdur.


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
04-07-2019 16:59 
 Ocena 1 na 1
njumobile (160 punktów)
>>no w sumie, cóż jest prawdą? no logika.
>E nie, logika to tylko taki kieszonkowy wykrywacz bzdur.

tata marcina mówił inaczej.
04-07-2019 18:57Nie na temat 
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>no w sumie, cóż jest prawdą? no logika.
>>E nie, logika to tylko taki kieszonkowy wykrywacz bzdur.
>tata marcina mówił inaczej.
"Tata, a Marcin powiedział..." - tak to było.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365