 |
Inteligentni oszuści czy uczciwi fideiści? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-07-2019 20:26 | The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Inteligentni oszuści czy uczciwi fideiści?
2 na 2 | Oczywiście, oszust nigdy nie powie, że jest oszustem, bo by się tym zdemaskował. A przecież nie o to chodzi w fachu oszusta. Ktoś kto zaszedł daleko w stanie kapłańskim musi być przekonujący, jak oszust lub przekonujący jak ktoś kto naprawdę wierzy. Moim zdaniem, w wysokim stanie kapłańskim znajdują się inteligentni oszuści i uczciwi (charyzmatyczni) fideiści. Pomińmy motywacje wierzącego i oszusta, obaj będą bardzo przekonujący. Oszust, ponieważ z oszukiwania uczynił swój fach, a co za tym idzie - natura ludzka jest mu dobrze znana. Wierzący, bo pewność jego przekonań silnie wpływa na ludzi (mówi o rzeczach nadprzyrodzonych, tak jak o rzeczywistych). A co Wy o tym myślicie? Macie jakieś typy? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Wera (1540 punktów) | Moim zdaniem do prawidłowego działania danej grupy są potrzebne są jednostki z obu grup, które wzajemnie kontrolują i uzupełniają się.
Inteligentni oszuści potrafią skutecznie realizować zamierzone cele, bo są w stanie zdystansować się od norm społecznych i moralnych i są w stanie świadomie manipulować dużą ilością osób.
Funkcją idealistów jest wprowadzanie i pilnowanie porządku, łącznie z ograniczaniem działań nieuczciwych lub niejawnych.
Nadmiar oszustów doprowadziłby do patologicznej korupcji i rozpadu systemu, a nadmiar idealistów do wymarcia idei (dla przykładu - gdyby wszyscy chrześcijanie stosowali się do przykazania "nie zabijaj").
|
|
 | 1 na 1 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Ktoś może działać uczciwie (rozliczenia pieniężne, podatki, wszystko cacy, ale zasadniczo jest oszustem) bo to popłaca (jak np. szarlatani - nie będę wymieniał nazwisk). Oszust wie, że oszukuje, w przeciwieństwie do uczciwego. Pytanie: kto wie, że oszukuje? Rydzyk? Papież Franciszek? Kardynał Dziwisz?
|
|
|  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Ujęcie problemu w ramy konfliktu idealiści kontra oszuści wydaje się dość prymitywne. Kryją się bowiem za nim dodatkowe założenia, nie wyrażone wprost. Na przykład, w takim ujęciu zakłada się, że człowiek jest istotą refleksyjną, i to refleksyjną konsekwentnie w danym stylu. Tymczasem człowiek jest też istotną odruchową, impulsywną i reaktywną (responsywną), czyli działa w oparciu o wrodzone i nabyte automatyzmy, ale nie zawsze w ten sam sposób (w zależności od sytuacji bodźcującej). Także otoczenie, w tym społeczne, w jakim się człowiek porusza, najczęściej nie jest przewidywalne (wyraziste, ustabilizowane).
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| |  | 1 na 1 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Pewnie tak, ale prymitywne są też metody kapłanów.
|
|
| | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | >Pewnie tak, ale prymitywne są też metody kapłanów.
Wybór kapłana to przywilej czciciela i wyznawcy.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Bardzo chętnie biorę udział w dyskusjach na takie tematy, jeżeli są utrzymane w kulturalnym tonie. Na początek chciałbym zwrócić uwagę, korzystając z konceptu myślenia konglomeratywnego, że przyjęcie jakiejś tzw. roli czy pozycji społecznej nie musi być efektem decyzji całkowicie racjonalnej (to jest - kierującej się prawidłami logiki). Dlaczego jest to ważne? Ponieważ wybór kariery życiowej nie musi być wcale odczuwany lub przedstawiany jako rozwiązanie alternatywy (tak jak tutaj to przedstawiono w formie konieczności wyboru między konformizmem idealistycznym a konformizmem przystosowanym). Co o tym sądzisz?
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > Ktoś kto zaszedł daleko w stanie kapłańskim musi być przekonujący, jak oszust lub przekonujący jak ktoś kto naprawdę wierzy. Moim zdaniem, w wysokim stanie kapłańskim znajdują się inteligentni oszuści i uczciwi (charyzmatyczni) fideiści. To nie takie albo/albo. Od szeregowego księdza wymaga się żeby robił swoją robotę. Ma przyciągać wiernych, sprawnie zarządzać sprawami swojej działki i za bardzo się nie wychylać. Jak ma ambicje, zdolności i wie z kim grać i jak, to może robić karierę całkiem jak w korporacji. Jego osobista wiara czy niewiara to sprawa drugorzędna, prywatna. Wątpliwości ma większość, najważniejsze żeby wierzył w kościół, że pomijając całą tę metafizykę kościół jest potrzebny.
Idealiści, nawiedzeńcy, jacyś mistycy i inni niepokorni wypadają z gry albo ew. idą do klasztoru. W kościele (KK) nie ma miejsca dla takich, ma być dyscyplina, mają robić co im każą i nie kłapać za bardzo paszczą tam gdzie nie trzeba. Bo jeszcze ktoś z wiernych pomyśli, że to wszystko na poważnie.. heh.
|
|
 | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Kochanie, nie znasz się nic a nic na kościelnych realiach! Dorobić się na byciu księdzem to jest wielka rzadkość, i to dopiero jak się dochrapiesz jakiejś posadki (katecheta, nauczyciel akademicki), o którą wcale nie jest tak łatwo. Najlepiej wchodzić w to z własnym majątkiem albo źródłem utrzymania, którego nikt normalny nie ujawnia hierarchom. Wielu księży, zakonników/zakonnic żyje z pomocy rodziny. Jak ujawniasz źródła dochodu, to od razu chcą, żebyś się dorzucał do wspólnego gara i dokładał się do interesu. Dochodowe parafie są obsadzone maksymalnie, czyli jest duża konkurencja. Każdy pracuje na własny rachunek.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 1 na 1 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | No to tak jak Frazer pisał w "Złotej gałęzi". Inteligentni oszuści.
|
|
|  | 1 na 1 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | a może często tak bywa, że inteligentni oszuści (kardynałowie) wybierają sobie jelenia (papieża).
|
|
|  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > No to tak jak Frazer pisał w "Złotej gałęzi". Inteligentni oszuści.Jest podobnie jak z politykami - polityk jest albo uczciwy albo skuteczny. Z tą różnicą, że polityka z obietnic można rozliczyć przy następnych wyborach, jeśli ktoś pamięta co obiecywał przy poprzednich. Po śmierci księży nikt nie rozliczy z ich obietnic
|
|
| |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
> Jest podobnie jak z politykami - polityk jest albo uczciwy albo skuteczny. Z tą różnicą, że polityka z obietnic można rozliczyć przy następnych wyborach, jeśli ktoś pamięta co obiecywał przy poprzednich. Po śmierci księży nikt nie rozliczy z ich obietnic  > Też bym chciał tak być rozliczany: najpierw nakradnę, a potem o mnie zapomnicie.... Straszna kara...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|