Tony Horowitz, amerykański podróżnik żydowskiego pochodzenia - w następujący sposób opisał różnicę między światem arabskim a światem żydowskim: “The first thing you notice, coming to Israel from the Arab world, is that you have left the most courteous region of the globe and entered the rudest. The difference is so profound that you're left wondering when the mutation in Semitic blood occurred, as though God parted the Red Sea and said: "Okay, you rude ones, keep wandering toward the Promised Land. The rest of you can stay here and rot in the desert, saying 'welcome, most welcome' and drowning each other in tea until the end of time.” "Pierwszą rzeczą jaka zauważasz wjeżdżając do Izraela ze świata arabskiego to fakt, że opuszczasz najbardziej uprzejmy względem człowieka region na świecie i wkraczasz do najbardziej niemiłego. Różnica jest tak ogromna, że zaczynasz dochodzić do wniosku, iż różnica w mutacji krwi semickiej musiała zajść podczas przeprawy przez M. Czerwone - kiedy to bóg powiedział: OK, niemili maszerują w stronę ziemi obiecanej, reszta zostaje tutaj i gnije na pustyni, witając i bardzo witając przybyszy i wypijając ogromne ilości herbaty aż po kres czasu" ( www.goodre(*)tice-coming-to-israel-from-the) |