Racjonalista - Strona głównaDo treści
Książki dla dziecka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
06-10-2017 17:3783184455 (2 punktów)Książki dla dziecka
Ocena 1 na 1
Może ktoś polecić książki dla pierwszaka na temat ateizmu? Albo dla rodziców jak rozmawiać z dzieckiem na tematy religii?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
>Może ktoś polecić książki dla pierwszaka na temat ateizmu? Albo dla rodziców jak rozmawiać z
>dzieckiem na tematy religii?

www.czarna(*)oga_przeciez_nie_ma,p240172275
Drobner (19539 punktów)
>Może ktoś polecić książki dla pierwszaka na temat ateizmu?

Hmmm...
Sam ateizm jako taki nie ma żadnego tematu...
Specjalnych książek dla dzieci chyba nie ma. (A jeśli, to raczej antyteistyczne. P. np. wpis ZaKotem tu powyżej.)
Można natomiast wykorzystać każdą książkę, film, audycję dla dzieci i porozmawiać o tym, które elementy (byty, postaci, zdarzenia) są realne, prawdziwe; które mogłyby być realne, a które są całkowitą fikcją, fantazją wymyśloną na użytek fabuły lub dla zaciekawienia i urozmaicenia akcji.
Można próbować wyłuskać "morał", "przesłanie" przekazu i uświadamiać motywy i zamysły autora: dlaczego "użył" takich postaci i zdarzeń dla skonstruowania opowieści.
Przy okazji wskazywać na źródła i potrzebę ich rozróżniania: czy to jest dokument, reportaż, opis, sprawozdanie - czy też ma charakter 'powieściowy', wyimaginowany.

No i mówić dziecku jasno, że ludzie chętnie oszukują i kłamią i dlatego trzeba bardzo uważnie i ostrożnie sprawdzać, jak najwięcej z tego, co mówią czy piszą.

>Albo dla rodziców jak rozmawiać z dzieckiem na tematy religii?

Najlepiej byłoby wytłumaczyć własności implikacji...

A poważnie: otwarcie mówić, że wielu rzeczy nie wiemy. Wyraźnie i konkretnie wskazać te 'wrażliwe tematy', żeby dzieciak wiedział, że w nich NIKT NIC NIE WIE I WIEDZIEĆ NIE MOŻE!
I że bardzo chętnie wszyscy próbujemy zgadywać "jak to tam było", czy "jak to tam jest".
Pokazywać, że wszystkie te domysły są niesprawdzalne, a większość z nich jest bez żadnych podstaw.
================

W obu punktach więc: nie tyle 'specyficzne treści', co ukierunkowanie na analizę treści powszechnie dostępnych.

Życzę powodzenia i samych sukcesów!

Drobner, dziecko zaniedbane w tej kwestii...

PS.
SUPER WĄTEK!
Wenancjusz (16441 punktów)
A Zakotem ma, lub ujawnia czasem, swoje dziwne myśli. Proponuję go nie potępiać, a raczej oswoić się, ze spostrzeżeniami rodem "starej panny", nie panującej nad hormonami przemian klimakteryjnych w jej organizmie. Faktycznie jak nieraz palnie, to jak z działa do komara. Mnie on nie drażni, jak na ten przykład Olson, w wydaniu, "obleśnie bluzgający" potokiem gnojówki w której pewnie siedzi co najmniej do pasa.. Oczywiście ma prawo wypowiadać się, bo robi to poprawnie, i jego sprawa jak się prezentuje jako egzemplum/exemplum, słowo trudno tłumaczone bo pochodzące z łaciny i tak mało używane/spolszczone, że stanowi egzotyczny ewenement. Ale na pewno lepszy jak wymieniony powyżej, tragicznie trafiony w swojej nieomylności, wymieniony osobnik z retoryką raczej knajacką, pijanego marynarza w podrzędnej tawernie, też nie nobliwej proweniencji, gdzie próby jego wypowiedzi są zniekształcane z tytułu pełnej gęby klusek jakimi się w tej chwili napycha..
Cholera! Dałem się ponieść stylu erystyki fali "de Arminius" (bo nie każdy czytać musi Arminiusa), za co przepraszam. Swoją drogą mnie ciekawi czy także samo mówi do sprzedawczyni powszechnych, codziennych zakupów spożywczych, jak na tym forum. Czy ma jakiś kompleks podobny olsonowskiemu?
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
07-10-2017 02:07 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>A Zakotem ma, lub ujawnia czasem, swoje dziwne myśli. Proponuję go nie potępiać, a raczej oswoić się, ze spostrzeżeniami rodem "starej panny", nie panującej nad hormonami przemian klimakteryjnych w jej organizmie. Faktycznie jak nieraz palnie, to jak z działa do komara. Mnie on nie drażni, jak na ten przykład Olson, w wydaniu, "obleśnie bluzgający" potokiem gnojówki w której pewnie siedzi co najmniej do pasa.. Oczywiście ma prawo wypowiadać się, bo robi to poprawnie, i jego sprawa jak się prezentuje jako egzemplum/exemplum, słowo trudno tłumaczone bo pochodzące z łaciny i tak mało używane/spolszczone, że stanowi egzotyczny ewenement. Ale na pewno lepszy jak wymieniony powyżej, tragicznie trafiony w swojej nieomylności, wymieniony osobnik z retoryką raczej knajacką, pijanego marynarza w podrzędnej tawernie, też nie nobliwej proweniencji, gdzie próby jego wypowiedzi są zniekształcane z tytułu pełnej gęby klusek jakimi się w tej chwili napycha..
>Cholera! Dałem się ponieść stylu erystyki fali "de Arminius" (bo nie każdy czytać musi Arminiusa), za co przepraszam. Swoją drogą mnie ciekawi czy także samo mówi do sprzedawczyni powszechnych, codziennych zakupów spożywczych, jak na tym forum. Czy ma jakiś kompleks podobny olsonowskiemu?
>Pozdrawiam.

Hmmm...
Jakby Ci tu...

We wpisie, do którego się odwołałem, ZaKotem nie napisał ani jednego swojego słowa.
Wkleił jedynie link do książki - to nawet więcej, niż oczekiwał/a Autor/ka wątku. Patrz tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,751328#w751329

Ja tylko zdiagnozowałem tę książkę jako antyteistyczną - zresztą wyłącznie na podstawie jej tytułu "Boga przecież nie ma" i krótkiego opisu w linku. A przecież w tej kwestii "NIKT NIC NIE WIE I WIEDZIEĆ NIE MOŻE!", jak wyraźnie napisałem w swoim poście.

Nie mówiłem absolutnie nic o ZaKocie!!!
Gdybym zaś miał mówić o ZaKocie - moja opinia jest diametralnie odmienna od Twojej i często daję temu wyraz za pomocą punktacji.

Warto przemyśleć 'głęboką mądrość', która jest podglebiem poniższego:
Regulamin Forum dyskusyjnego § 26. Niesnaski osobiste między Uczestnikami Forum lub Uczestnikami i innymi osobami należy wyjaśniać sobie tylko poprzez e-mail, nie zawracając tym głowy reszcie Uczestników.

No i przede wszystkim: czytać posty.

Drobner, też mający dziś 'gorszy dzień'...
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Ciekawi mnie czym najbardziej Cię wkurzyłem. Któreś z głębokich wierzeń musiało się zachwiać, skoro tak bezładnie plujesz jadem w różnych wątkach.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Może ktoś polecić książki dla pierwszaka na temat ateizmu?
Chyba należałoby w okładki Biblii, Koranu i paru innych dzieł włożyć czyste kartki.

Ja jako dziecko, oprócz uświadomienia przez rodziców, że żyjemy w społeczeństwie religiantów, miałam do dyspozycji "Stworzenie Świata" Effela, którego łagodne żarty na tematy biblijne były wartościowym źródłem mojej wiedzy nt tego co mają w głowach katolicy. Pożyczyłam kiedyś ten uroczy zbiorek koleżance z katolickiej rodziny, ale książka szybko wróciła z negatywną recenzją jej mamy i zaleceniem, żebym więcej "takich świństw" nie przynosiła; byłam w szoku, bo książka nie wydawała mi się antyreligijna.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365