Hipoteza Bircha i Swinnertona-Dyera: związana z przewidywaniem rozwiązywalności każdego równania diofantycznegoproblem milenijny
www.tomasz(*)ha i Swinnertona-Dyera.pdf ''Omawiana hipoteza łączy liczbę rozwiązań w liczbach wymiernych danego równania z zachowaniem pewnej funkcji. Gdy jej wartość w punkcie 1 wynosi 0, istnieje nieskończenie wiele rozwiązań wymiernych, gdy jest różna od zera - liczba rozwiązań jest skończona. Czy to prawda?''
To problem matemtyczny, którym nikt się nie interesuje.
Kto się interesuje nagrodami, nobla, fieldsa, abla. Nikt. Więc kto rozwiązuje te problemy. Nikt. Według mnie cała nauka to liczenie do 100 i znajomość jednego języka. Śmieszne? Nie. To tak jakbyś chciał kupić komputer, a mówiłbyś że sam go zrobiłeś. Po co ci komputer ze sklepu, jak nawet pewnie nie umiesz go wyłączyć?
Żyjemy w czasach, w których niszczy się inteligetne jednostki - sam tego zaznałem na forach czy oglądając 1z10. Wszyscy uświadamiają was że jesteście głupi, nic nie potraicie, że macie wegetować, bo normalna praca jest poza waszym zasięgiem, mówi że kapitalizm to wolność, że liberalizm to wolność.
Pomyślcie o co chodzi w tym problemie matematycznym, jak nie wiadomo o co, bo hipoteza jest tak sformułowana, że ja nie mogę, nikt nie wie, a zobaczcie jakie piękne wytłumaczenie i uzasadnienie. Nie studiujcie, nie pracujcie, róbcie to co lubicie, bo jak jesteście choć trochę inteligetni zostanie pustelnikami i wyśmiwanymi oszołomami, z których wszyscy mają beke.
ksiądz napierdziela z ambony 15 minut z auto tune - ty nie wiesz o co chodzi, chociaż się koncentrujesz, tak że ja nie mogę.
odpuść. ten świat jest taki, że skończysz jak nash po rozwiązaniu hipotezy riemana. hipotetycznym, bo ten problem to element POP kultury. a nie nauka.
Kto wierzy w te 300 stronowe prace badawcze.
Reasumując: masz czuć się głupim, masz mówić że oni są mądrzy, masz nic nie rozumieć, masz się nie bunotwać jako grupa społeczna, bo jako jednostka to beka. masz płacić, masz zarabiać, masz mysleć, ale wedłuch ich schemtów.masz nie zadawać nie wygodnych pytań...
Ironia i sakrazm nie istnieją i jeżeli myślisz że jest inaczej to pewnie za dużo wiesz.