Racjonalista - Strona głównaDo treści
Potęga umysłu czy schizofrenia, mania wielkości.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
23-07-2019 13:01again fall (102 punktów)
(zablokowany)
Potęga umysłu czy schizofrenia, mania wielkości.
Ocena 2 na 2
Yeti istnieje tak samo jak latajacy potwor, ludzie tworza slogany, i sami je opisuja w niezweryfikowanej przestrzeni nazw.

Przestrzeni nazw trzeba podzielić na bez sensowne.
I sensowne.

Te zbiory nie są nigdy wspólne.

Jedynie istnieją podvzbiory sensownych które są bez sensowne.

Tym jest schizofrenia. Schizofrenia to nie bez kozery nazywana jest rozczepieniem jaźni.

Więc wystarczy wpisać

Twoje imię #twoje imię

I połączyć sobie osobowość.

Wymyśliłem także że odruchy behawioralne albo wynikające z natręctw są spowodowane poniżaniem.

Dlatego jeśli mamy natręctw wystarczy wykonać natręctw bez myśli powtarzajac: jazz raz dwa trzy

I potem jak się ma jakiekolwiek natręctw wystarczy powtórzyć ta sentencje.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

Tak uprzedzając Twojego EOT-a: EOT.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Też mam schizofrenię, ale u mnie to nie na tym polega. U mnie dominują halucynacje słuchowe - głównie głosy komentujące i dialogujące. W pierwszej fazie choroby objawy były bardzo męczące, aż do stanów majaczenia i splatania, prowadzące niemal do wycieńczenia. (Na szczęście, trwało to tylko kilka dni, a potem to przełamałem). Ale w aktualnym rezyduum objawy są w zasadzie korzystne. Na własny użytek nazywam to schizofrenią pozytywną. Po pierwsze dlatego, że dominują w niej objawy pozytywne (halucynacje słuchowe, urojenia); po drugi - dlatego, że w warunkach współczesnej cywilizacji objawy są przystosowawcze, zwłaszcza paranoja. Empatia osłabła (łagodny zanik uczuciowości wyższej), a poprawiła się u mnie zdolność zimnego sczytywania. Na brak towarzystwa też nie narzekam.
   Bardzo pomogła mi lektura literatury realistycznej, obserwacja rzeczywistości.
   Oceniając po sobie, podejrzewam, że jesteś w jakiejś pierwszej fazie epizodu. To bardzo trudne momenty.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
23-07-2019 22:22 
 Ocena 1 na 1
Wera (1540 punktów)
Jest mi przykro, że ty i wiele innych musicie się zmagać z tą chorobą.
24-07-2019 08:17 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
>Jest mi przykro, że ty i wiele innych musicie się zmagać z tą chorobą.

   Prawdę mówiąc, są gorsze rzeczy. Poza tym, wiele osób z zaburzeniami z tego spektrum w ogóle nie jest diagnozowanych i jakoś sobie z tym żyje i umiera. Po co sobie zawracać głowę martwieniem się o nich? To niepotrzebne.

pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_schizoafektywne

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
24-07-2019 13:46 
 Ocena 1 na 1
rogaliczek (669 punktów)
>Jest mi przykro, że ty i wiele innych musicie się zmagać z tą chorobą.

Ale to nie choroba tylko dar który trzeba ogarnąć pod własną korzyść, tak jak wszystko w życiu. To którym się uda są błogosławieni.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
>>Jest mi przykro, że ty i wiele innych musicie się zmagać z tą chorobą.
>Ale to nie choroba tylko dar który trzeba ogarnąć pod własną korzyść, tak jak wszystko w życiu. To którym się uda są błogosławieni.

   Prawdę mówiąc, przed chorobą też nie musi być lekko. Jak ktoś przebije się przez najcięższe chwile epizodu, to potem może nie dostrzec różnicy.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
24-07-2019 05:42 
 Ocena 2 na 2
again fall (102 punktów)
(zablokowany)
>    Też mam schizofrenię, ale u mnie to nie na tym polega. U mnie dominują halucynacje słuchowe - głównie głosy komentujące i dialogujące. W pierwszej fazie choroby objawy były bardzo męczące, aż do stanów majaczenia i splatania, prowadzące niemal do wycieńczenia. (Na szczęście, trwało to tylko kilka dni, a potem to przełamałem). Ale w aktualnym rezyduum objawy są w zasadzie korzystne. Na własny użytek nazywam to schizofrenią pozytywną. Po pierwsze dlatego, że dominują w niej objawy pozytywne (halucynacje słuchowe, urojenia); po drugi - dlatego, że w warunkach współczesnej cywilizacji objawy są przystosowawcze, zwłaszcza paranoja. Empatia osłabła (łagodny zanik uczuciowości wyższej), a poprawiła się u mnie zdolność zimnego sczytywania. Na brak towarzystwa też nie narzekam.
>    Bardzo pomogła mi lektura literatury realistycznej, obserwacja rzeczywistości.
>    Oceniając po sobie, podejrzewam, że jesteś w jakiejś pierwszej fazie epizodu. To bardzo trudne momenty.

Według mnie schizofrenia jest młoda,choroba, więc na przestrzeni wieków pewnie nazywała siem inawczej.
24-07-2019 08:20 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Obecnie również jest stosowane w odniesieniu do tego spektrum bardzo różne nazewnictwo. Natomiast mitem jest, że tego rodzaju zaburzenia dotykają tylko osób młodych. Na przykład, tak zwane zaburzenia schizoafektywne rozpoczynają się, podobno, w wieku dojrzałym i podeszłym, w następstwie starzenia się i ogólnego spadku wydolności organizmu.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
24-07-2019 08:22 
 Ocena 2 na 2
again fall (102 punktów)
(zablokowany)
>    Obecnie również jest stosowane w odniesieniu do tego spektrum bardzo różne nazewnictwo. Natomiast mitem jest, że tego rodzaju zaburzenia dotykają tylko osób młodych. Na przykład, tak zwane zaburzenia schizoafektywne rozpoczynają się, podobno, w wieku dojrzałym i podeszłym, w następstwie starzenia się i ogólnego spadku wydolności organizmu.

Komputery też istnieją od tysięcy lat ale dostosowują się funkcjonalności do czasów.

Jak,oglądałeś piękny umysł to już masz pewne że będziesz chorować na schizofrenia,
24-07-2019 08:28 
 Ocena 2 na 2
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Komputery też istnieją od tysięcy lat ale dostosowują się funkcjonalności do czasów.

   Bardzo dziwaczna myśl. Gdybym był na Twoim miejscu, to starałbym się jej jakoś pozbyć. W życiu zwykłych ludzi nie ma żadnych komputerów, ani systemów, ani funkcjonalności, ani perspektywy istnienia przez tysiące lat. Zwykły człowiek ma zwykłe życie. Czasami trudno to zaakceptować, gdy ma się liczne i silne urojenia nasycone emocjonalnie. Współczesna cywilizacja wywołuje wiele takich urojeń przez media, reklamę, marketing i propagandę. Zamiast zajmować się ideą istnienia komputerów od tysięcy lat i ich ewoluowaniem trzeba sobie zrobić pranie, zmyć podłogę, posprzątać w piwnicy, wyprasować firanki, wymaglować pościel, wytrzepać dywan, wypielić ogródek itp.

>Jak,oglądałeś piękny umysł to już masz pewne że będziesz chorować na schizofrenia,

   Filmy fabularne to tylko produkty medialne. Nie trzeba ich brać do siebie, a często nawet nie powinno się, bo przedstawiają szkodliwe wzorce. Wielu filmowców to przedstawiciele dołów społecznych, indywidua niedorozwinięte psychicznie, moralnie i społecznie, narkomani i alkoholicy, manipulanci i prostytutki, dorobkiewicze. Patologia rodzi patologię. Niedorozwinięci filmowcy tworzą niedorozwiniętą kinematografię.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
24-07-2019 08:50 
 Ocena 1 na 1
again fall (102 punktów)
(zablokowany)

>>Jak,oglądałeś piękny umysł to już masz pewne że będziesz chorować na schizofrenia,
>    Filmy fabularne to tylko produkty medialne. Nie trzeba ich brać do siebie, a często nawet nie powinno się, bo przedstawiają szkodliwe wzorce. Wielu filmowców to przedstawiciele dołów społecznych, indywidua niedorozwinięte psychicznie, moralnie i społecznie, narkomani i alkoholicy, manipulanci i prostytutki, dorobkiewicze. Patologia rodzi patologię. Niedorozwinięci filmowcy tworzą niedorozwiniętą kinematografię.

Niestety nie, film może być trucizną umysłu np. Porno horrory, To tak jakby uczyć niedogodności dzieci wszystkimi możliwymi sposobami, nawet dla dorosłych.
24-07-2019 08:56 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Niestety nie, film może być trucizną umysłu np. Porno horrory, To tak jakby uczyć niedogodności dzieci wszystkimi możliwymi sposobami, nawet dla dorosłych.

   Niektórzy nawet nie wiedzą o czym mowa, bo mają normalne zajęcia i zainteresowania. Nie wiadomo, kto produkuje takie materiały. Po co sobie tym głowę zawracać i zamartwianiem się doprowadzać się do ataków paniki? Nie lepiej zająć się przez kilka godzin jakąś fizyczną pracą? Naczynia pozmywane? Śmieci wyniesione? Sedes czysty?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
24-07-2019 15:44 
 Ocena 1 na 1
again fall (102 punktów)
(zablokowany)
>>Niestety nie, film może być trucizną umysłu np. Porno horrory, To tak jakby uczyć niedogodności dzieci wszystkimi możliwymi sposobami, nawet dla dorosłych.
>    Niektórzy nawet nie wiedzą o czym mowa, bo mają normalne zajęcia i zainteresowania. Nie wiadomo, kto produkuje takie materiały. Po co sobie tym głowę zawracać i zamartwianiem się doprowadzać się do ataków paniki? Nie lepiej zająć się przez kilka godzin jakąś fizyczną pracą? Naczynia pozmywane? Śmieci wyniesione?

niestety ludzie poza potrzebami fizycznymi. fizjologicznych. odczuwają także filozoficzne czy intelektualne.
24-07-2019 17:58 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>niestety ludzie poza potrzebami fizycznymi. fizjologicznych. odczuwają także filozoficzne czy intelektualne.

   To prawda, ale powinni załatwiać je w odpowiedniej kolejności. Jak ktoś zaczyna karierę od gwiazdorzenia a filozofowanie od mędrkowania, a przy tym nie potrafi jeszcze sobie tyłka porządnie podetrzeć, rodzi to w odbiorze pewien dysonans.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365