 |
Jak sprawa Barbary Ubryk wstrząsnęła klerykalnym Krakowem Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-03-2020 09:34 | Arminius (25555 punktów) | Jak sprawa Barbary Ubryk wstrząsnęła klerykalnym Krakowem
2 na 2 | Sprawa Barbary Ubryk wstrząsnęła opinią publiczną 19 - wiecznego Krakowa. Zainteresowanych, którzy do tej pory nie mieli okazji słyszeć o niej - odsyłam do podlinkowanego materiału, dokładnie prezentującego problem. Tutaj w wielkim skrócie wypadnie tylko nadmienić, iż chodziło o zakonnice, karmelitankę, która po zapadnięciu na chorobę psychiczną, była w koszmarnych warunkach więziona w celi klasztoru przez ponad 20 lat. Po ujawnieniu "sprawy" i nagłośnieniu jej przez ówczesne media (gazety) krakowianie byli tak wzburzeni, iż wyszli wtysiącach na ulice protestować przeciwko...kościołowi! Zaatakowane zostaly...klasztory, zażądano wypędzenia karmelitanek i jezuitów z Krakowa. Rozruchy były gwałtowne. Do przywrócenia porządku użyto...kawalerii. A działo się to, przypominam, w roku 1869 roku, w totalnie klerykalnym Krakowie. Pytanie brzmi: dlaczego dzisiaj, po ujawnieniu tak ogromnej ilości skandali z udziałem księży ( w tym szczególnie odrażających, pedofilskich) ludzie nie zachowują się w podobny sposób??? Czy są bardziej.....zniewoleni przez kościół, czy też bardziej odporni na...generowanie nastrojów przez media. W moim odczuciu ani jedna a ni druga odpowiedź nie jest satysfakcjonująca. "Mimo prób zachowania całego śledztwa w tajemnicy, po Krakowie zaczęły krążyć plotki. Po podaniu informacji w dziennikach krakowskich, 24 lipca, wzburzenie ogarnęło miasto. Kilkutysięczny tłum zgromadził się na Wesołej, doszło nawet do szturmu na klasztor – wyłamano bramę wjazdową, dopiero interwencja szwadronu huzarów rozproszyła napastników. Podobne zajścia miały miejsce tego dnia oraz nazajutrz pod innymi klasztorami m.in. jezuitów i norbertanek na Zwierzyńcu. Wojsko obsadziło wszystkie klasztory, jednak oddziały, obrzucane wielokrotnie kamieniami przez rozjuszony tłum, starały się nie reagować zbyt gwałtownie na prowokacje, prawdopodobnie wykonując rozkazy władz, a także solidaryzując się w gniewie z mieszkańcami Krakowa. Zebrano kilka tysięcy podpisów pod petycją domagającą się wyrzucenia z miasta karmelitanek i jezuitów." pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_Barbary_Ubryk | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Pytanie brzmi: dlaczego dzisiaj, po ujawnieniu tak ogromnej ilości skandali z udziałem księży ( w tym szczególnie odrażających, pedofilskich) ludzie nie zachowują się w podobny sposób??? Czy są bardziej.....zniewoleni przez kościół, czy też bardziej odporni na...generowanie nastrojów przez media. W moim odczuciu ani jedna a ni druga odpowiedź nie jest satysfakcjonująca. A czy nie dlatego przedstawiłeś akurat te, że każda z nich jest sensowna?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | bezsensownie? | >>Pytanie brzmi: dlaczego dzisiaj, po ujawnieniu tak ogromnej ilości skandali z udziałem księży ( w tym szczególnie odrażających, pedofilskich) ludzie nie zachowują się w podobny sposób??? Czy są bardziej.....zniewoleni przez kościół, czy też bardziej odporni na...generowanie nastrojów przez media. W moim odczuciu ani jedna a ni druga odpowiedź nie jest satysfakcjonująca. >A czy nie dlatego przedstawiłeś akurat te, że każda z nich jest sensowna?
Nie wydaje mi się, żeby, z jednej strony, ludzie byli bardziej klerykalni niż onegdaj, a z drugiej, mniej podatni na medialny hype. Reakcje na coronavirus - chociażby - świadczą o tym jak bardzo można ludźmi manipulować, także w dobie obecnej.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: bezsensownie? |
>>>Pytanie brzmi: dlaczego dzisiaj, po ujawnieniu tak ogromnej ilości skandali z udziałem księży ( w tym szczególnie odrażających, pedofilskich) ludzie nie zachowują się w podobny sposób??? Czy są bardziej.....zniewoleni przez kościół, czy też bardziej odporni na...generowanie nastrojów przez media. W moim odczuciu ani jedna a ni druga odpowiedź nie jest satysfakcjonująca. >>A czy nie dlatego przedstawiłeś akurat te, że każda z nich jest sensowna? >Nie wydaje mi się, żeby, z jednej strony, ludzie byli bardziej klerykalni niż onegdaj, a z drugiej, mniej podatni na medialny hype. Reakcje na coronavirus - chociażby - świadczą o tym jak bardzo można ludźmi manipulować, także w dobie obecnej. A niby jakie są te reakcje, przecież niemal każdy zagadnięty o koronawirus podkreśla medialny aspekt problemu.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | histerycznie |
>A niby jakie są te reakcje, przecież niemal każdy zagadnięty o koronawirus podkreśla medialny >aspekt problemu.
Reakcje są wcale histeryczne. Przyjęto - na przykład - w trybie doraźnym specustawę dot. koronorirusa, głównie po to, żeby wysłać sygnał społeczeństwu, iż władza panuje nad sytuacją. Proszę zwrócić uwagę na fakt, iż w tym sezonie na grypę (i powikłania pogrypowe) zmarło kilkadziesiąt - sto kilkadziesiąt osób w kraju i nikomu nawet nie przyszło do głowy uchwalać w związku z tym jakąś specustawę. T
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: histerycznie |
>>A niby jakie są te reakcje, przecież niemal każdy zagadnięty o koronawirus podkreśla medialny aspekt problemu.
>Reakcje są wcale histeryczne. Przyjęto - na przykład - w trybie doraźnym specustawę dot. koronorirusa, głównie po to, żeby wysłać sygnał społeczeństwu, iż władza panuje nad sytuacją. Żadne działania władzy nie dowodzą podatności społeczeństwa na medialną manipulację.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | władze świadome... | >>>A niby jakie są te reakcje, przecież niemal każdy zagadnięty o koronawirus podkreśla medialny aspekt problemu. >>Reakcje są wcale histeryczne. Przyjęto - na przykład - w trybie doraźnym specustawę dot. koronorirusa, głównie po to, żeby wysłać sygnał społeczeństwu, iż władza panuje nad sytuacją. >Żadne działania władzy nie dowodzą podatności społeczeństwa na medialną manipulację.
Władze, świadome podatności społeczeństwa na histeryczne reakcje - wychodzą "naprzeciw oczekiwaniom" i uchwalają specustawę na kolanie - żeby nie było zarzutu, iż "nic nie robią" - bo to mogłoby się odbić na wynikach majowych wyborów.
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: władze świadome... |
>>>Reakcje są wcale histeryczne. Przyjęto - na przykład - w trybie doraźnym specustawę dot. koronorirusa, głównie po to, żeby wysłać sygnał społeczeństwu, iż władza panuje nad sytuacją. >>Żadne działania władzy nie dowodzą podatności społeczeństwa na medialną manipulację. >Władze, świadome podatności społeczeństwa na histeryczne reakcje Świadomość dotyczy zjawisk faktycznych.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | faktycznie brakuje... | > >>>Reakcje są wcale histeryczne. Przyjęto - na przykład - w trybie doraźnym specustawę dot. koronorirusa, głównie po to, żeby wysłać sygnał społeczeństwu, iż władza panuje nad sytuacją.> >>Żadne działania władzy nie dowodzą podatności społeczeństwa na medialną manipulację.> >Władze, świadome podatności społeczeństwa na histeryczne reakcje> Świadomość dotyczy zjawisk faktycznych.A oto i zjawisko faktyczne, którego pani sobie życzy: "Odwiedziliśmy trzy markety w Policach, gdzie od wczoraj trwa kwarantanna w dwóch internatach. Na sklepowych półkach brakuje kasz, makaronów, konserw. - To trochę śmieszne, a trochę straszne. Ludzie popadają w panikę, jakby mieli jutro zamknąć wszystko - komentuje jedna z klientek. Tymczasem znane są wyniki uczennicy z Kołobrzegu. W szkole mogą zostać wznowione lekcje." szczecin.o(*)puste-polki-w-sklepach/8fpbzw1
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: faktycznie brakuje... |
> >>>>Reakcje są wcale histeryczne. Przyjęto - na przykład - w trybie doraźnym specustawę dot. koronorirusa, głównie po to, żeby wysłać sygnał społeczeństwu, iż władza panuje nad sytuacją.> >>>Żadne działania władzy nie dowodzą podatności społeczeństwa na medialną manipulację.> >>Władze, świadome podatności społeczeństwa na histeryczne reakcje> >Świadomość dotyczy zjawisk faktycznych.> A oto i zjawisko faktyczne, którego pani sobie życzy:> "Odwiedziliśmy trzy markety w Policach, gdzie od wczoraj trwa kwarantanna w dwóch internatach. Na sklepowych półkach brakuje kasz, makaronów, konserw. - To trochę śmieszne, a trochę straszne. Ludzie popadają w panikę, jakby mieli jutro zamknąć wszystko - komentuje jedna z klientek.Po pierwsze kupowanie, gdy zaczyna brakować to nie panika, a rozsądne postępowanie, po drugie pokazanie braku towaru może być marketingowym chwytem. Czyli być może tylko Ty kupiłeś, że ludzie popadają w panikę. 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Jak sprawa Barbary Ubryk wstrząsnęła klerykalnym Krakowem | >Pytanie brzmi: dlaczego dzisiaj, po ujawnieniu tak ogromnej ilości skandali z udziałem księży ( w >tym szczególnie odrażających, pedofilskich) ludzie nie zachowują się w podobny sposób Bo wszyscy kłamią? Bo pedofilia wśród 'cereblytów' jest równie zakłamywana? A może, bo zalecana edukacja przesuwająca granice seksualności do lat dwóch robi swoje? A może, bo nie ma już zboczeńców, są tylko preferujący nietypowe zachowania?
|
|
| Elasp (6859 punktów) |
>Pytanie brzmi: dlaczego dzisiaj, po ujawnieniu tak ogromnej ilości skandali z udziałem księży ( w >tym szczególnie odrażających, pedofilskich) ludzie nie zachowują się w podobny sposób???
"Ogromnej ilości", czyli ilu konkretnie (jeżeli mowa o polskim Kościele)?
|
|
 | 2 na 2 | sable (465 punktów) |
> "Ogromnej ilości", czyli ilu konkretnie (jeżeli mowa o polskim Kościele)?
Nawet to co ustalono/wykryto jest "ogromną ilością" jak na tą sektę miłości !
|
|
|  | -1 na 3 | Elasp (6859 punktów) |
>Nawet to co ustalono/wykryto jest "ogromną ilością" jak na tą sektę miłości !
Ile przypadków w porównaniu do liczby osób duchownych? Jaki procent z nich uczestniczył w tego rodzaju procederze? Duchownych są (były) w Polsce dziesiątki tysięcy, ujawniono kilkanaście (kilkadziesiąt) tego rodzaju spraw. Oznacza to, że tego rodzaju proceder dotyczył mniej niż 1% duchowieństwa. Nawet jeżeli istnieje (a zapewne istnieje) jakaś "ciemna liczba", trzeba mieć jakikolwiek powód, by sądzić, że jest ona wysoka. Przekonanie o tym, że liczba ta jest wysoka, jest swoistym przedmiotem wiary - w Kościele a rebours, czyli pośród polskich antyklerykałów. Można powiedzieć, że polscy antyklerykałowie tworzą (nieliczny i niepopularny) Kościół Antykatolicki, z pewną liczbą dogmatów, co do których i tak nie ma pośród nich całkowitej zgody. Ma on swoich płomiennych orędowników, takich jak K. Pieczyński, swoich "teologów" (T. Bartoś, J. Hartman i in.), energicznych "biskupów" (A. Diduszko-Zyglewska, W. Nowicka), i tak dalej.
Wskaż jakąkolwiek organizację, której pracownicy są w 100% niezawodni. Nie ma takiej.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | organizacja | >Wskaż jakąkolwiek organizację, której pracownicy są w 100% niezawodni. Nie ma takiej.
Chodzi nie tylko o przypadki molestowania/pedofilii. Równie poważną, o ile nie poważniejszą przewiną było/jest systemowe ukrywanie takich zachowań, w myśl źle pojętej, toksycznej grupowej solidarności. Jak nauczyciel w szkole uprawia pedofilię, to jego dyrektor czy kurator nie będą - z reguły - robić wszystkiego żeby zatuszować sprawę. W przypadku zaś kościoła tak to właśnie wyglądało/wygląda.
|
|
| | |  | | Elasp (6859 punktów) | Odp: organizacja | >>Wskaż jakąkolwiek organizację, której pracownicy są w 100% niezawodni. Nie ma takiej. > Jak nauczyciel w szkole uprawia pedofilię, to jego dyrektor czy kurator nie będą - z reguły - robić wszystkiego żeby zatuszować sprawę.
Skąd Pan wie, że "nie będą - z reguły - robić wszystkiego, by zatuszować sprawę" ?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | stąd | >>>Wskaż jakąkolwiek organizację, której pracownicy są w 100% niezawodni. Nie ma takiej. >> Jak nauczyciel w szkole uprawia pedofilię, to jego dyrektor czy kurator nie będą - z reguły - robić wszystkiego żeby zatuszować sprawę. > Skąd Pan wie, że "nie będą - z reguły - robić wszystkiego, by zatuszować sprawę" ?
Bo będą się bali. To primo, secundo, bo nie istnieje pomiędzy nimi taka więź jak między ludźmi kościoła. Poza tym, z doświadczenia to wiadomo.
|
|
| | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | Odp: stąd |
>Bo będą się bali. To primo, secundo, bo nie istnieje pomiędzy nimi taka więź jak między ludźmi kościoła. Poza tym, z doświadczenia to wiadomo.
To są Pana przypuszczenia, że "będą się bali", a nie fakty. Jeżeli szkoła jest prywatna (i droga), dyrektor - można równie dobrze domniemywać - będzie się starać właśnie zatuszować sprawę. Można równie dobrze domniemywać, że np. dyrektor zna się z kuratorem - zwłaszcza w małych miejscowościach. Tak samo może znać się z nauczycielami i trzymać z nimi sztamę.
"Poza tym, z doświadczenia to wiadomo."
Jak wiadomo, to proszę wskazać przykłady, a nie mówić, że "wiadomo".
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | jest ich w duckę on line |
> Jak wiadomo, to proszę wskazać przykłady, a nie mówić, że "wiadomo".
Czy pan z księżyca spadł??? Sytuacji, w których cała struktura kościelna "kryje" księdza pedofila było w duckę. Jest pan w stanie sam sobie znaleźć multum przykładów on line, tak w kraju jak i za granicą. Natomiast nie znajdzie pan przykładu w którym cała struktura edukacyjna ( na przykład), czyli wójt, burmistrz , prezydent, dyrektor szkoły, wojewoda, kurator - kryją nauczyciela pedofila.
|
|
| | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | Odp: jest ich w duckę on line |
>Czy pan z księżyca spadł??? Sytuacji, w których cała struktura kościelna "kryje" księdza pedofila było w duckę.
Proszę podać choć jeden przykład.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | przykładowo??? | >>Czy pan z księżyca spadł??? Sytuacji, w których cała struktura kościelna "kryje" księdza pedofila było w duckę. > Proszę podać choć jeden przykład.
"UNITED STATES - CARDINAL BERNARD LAW Law resigned in disgrace as archbishop of Boston in 2002 following revelations he hid clergy abuse involving dozens of priests who raped and sexually molested children, the scandal chronicled by the Boston Globe that led to the reckoning in the U.S. church. More than any other prelate, he epitomized the Catholic Church's failure to protect children from pedophile priests and its arrogance in safeguarding its own reputation at all costs. St. John Paul II's decision to promote Law to head St. Mary Major basilica in 2004 reinforced the impression the Vatican still hadn't grasped the scale of the child abuse problem, the trauma it caused its victims, and the moral credibility the church had lost as a result. At Law's Vatican funeral last year, Francis prayed for a merciful final judgment."
"VATICAN - CARDINAL ANGELO SODANO As the powerful Vatican secretary of state under John Paul, Sodano has long been held in part responsible for the Vatican's refusal to take action against pedophile priests. More than anyone, he has been blamed for blocking a church investigation into the 20th century Catholic Church's most notorious predator, the Rev. Marcial Maciel, founder of the Legion of Christ religious order. Francis recently referred to how then-Cardinal Joseph Ratzinger - the future Pope Benedict XVI - initially failed to secure a sanction against Maciel, a veiled reference to the weight Cardinal Sodano wielded on the decisions of Ratzinger's Congregation for the Doctrine of the Faith. "He (Ratzinger) went with all his files. And when he returned he told his secretary, 'Put them in the archive. The other side won,'" Francis said. "But then, once he became pope, the first thing he said was 'Bring me the files from the archive,' and he started." Eventually, the Vatican under Benedict sanctioned Maciel to a lifetime of penance and prayer for his crimes."
Podałem panu dwa przykłady. Teraz pana kolej. Proszę mi podać przykład wojewódzkiego kuratora oświaty w Polsce, który jest oskarżony o "krycie" pedofili - nauczycieli.
|
|
| | | | | | | | |  | | Luchs (22 punktów) | Odp: przykładowo??? | do Arminusa:
Te przeklejone angielskie teksty dziwnie jakoś nie widać, by były uwierzytelnione. Wygenerować takie paszkwile na Kościół może każdy. A więc ataki jednostronne na Kościół są wielkie NIC warte, dopóki nie dopuści się drugiej strony do głosu, by mieć bardziej obiektywny ogląd sprawy. Ale wiadomo, że tam nie chodzi o obiektywność i prawdę, tylko by dokopać przeciwnikowi, - he, he, he, he, ...
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >A więc ataki jednostronne na Kościół są wielkie NIC warte, dopóki nie dopuści się drugiej strony do głosu, by mieć bardziej obiektywny ogląd sprawy.
Czy ktoś pisząc o pedofilii wśród księży i biskupach chroniących pedofilów (i innych łajdaków) atakuje kościół?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zabieranie głosu | >do Arminusa: >Te przeklejone angielskie teksty dziwnie jakoś nie widać, by były uwierzytelnione. >Wygenerować takie paszkwile na Kościół może każdy.
Akurat te dwa przykłady są powszechnie znane i uznane. Można je sobie uwierzytelniać w swoim własnym zakresie.
>A więc ataki jednostronne na Kościół są wielkie NIC warte, dopóki nie dopuści się >drugiej strony do głosu, by mieć bardziej obiektywny ogląd sprawy.
Druga strona - w Polsce - nie chce w zasadzie zabierać głosu na temat. Za granicą, w wielu miejscach to zrobiła - i przyznała istnienie problemu. Na przyklad w Irlandii czy USA.
|
|
| | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | Odp: przykładowo??? | >>>Czy pan z księżyca spadł??? Sytuacji, w których cała struktura kościelna "kryje" księdza pedofila było w duckę. >> Proszę podać choć jeden przykład. >"UNITED STATES - CARDINAL BERNARD LAW
Mówię o Polsce i polskim Kościele.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | katolikos znaczy powszechny | > Mówię o Polsce i polskim Kościele.KRK to instytucja ponadnarodowa. Procedury i praktyki które w nim mają miejsce, funkcjonują równolegle w wielu krajach. Przykładem jest osławiona instrukcja Crimen Sollicitationis: "Instrukcja Crimen Sollicitationis stała się głośna wskutek afery wokół przestępstw seksualnych w Kościele katolickim, a ściślej wobec licznych oskarżeń duchownych o pedofilię[5]. Dokument ów został ogłoszony przez media koronnym dowodem w oskarżeniu Kościoła katolickiego o zbudowanie z premedytacją systemu ukrywania przestępstwa pedofilii wśród księży. Niezgodnie z faktyczną treścią dokumentu ogłoszono ją instrukcją narzucającą milczenie ofiarom i świadkom pedofilii pod karą ekskomuniki. Metodą ukrywania miało być przenoszenie księży do innych parafii, oraz niewspółmierność kar w stosunku do uczynionego zła. Dokument otwiera nakaz "pieczołowitego przechowywania w tajnym archiwum kurii do użytku wewnętrznego" oraz zakaz publikacji i opatrywania komentarzami. Zakaz dyskusji oznacza konieczność ścisłego stosowania dokumentu w praktyce, bez publicznej czy nawet wewnątrzkościelnej dyskusji na temat adekwatności procedury do występku. Thomas Doyle, duchowny, który upublicznił fakt istnienia instrukcji, argumentował utajnienie tradycyjnym przywilejem Kościoła osądzania oskarżanych duchownych o różne przestępstwa tylko przed sądami kościelnymi[6]. Jednak w sensie prawnym praktyka ta była w momencie formułowania dokumentu nieaktualna, gdyż rozdział państwa od kościoła rozdzielił również kompetencje sądów świeckich i kościelnych, likwidując ten przywilej w takim zakresie, w jakim postępowanie duchownych naruszało świeckie kodeksy karne i cywilne." pl.wikipedia.org/wiki/Crimen_sollicitationis
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | Odp: katolikos znaczy powszechny | > > Mówię o Polsce i polskim Kościele.> KRK to instytucja ponadnarodowa.> pl.wikipedia.org/wiki/Crimen_sollicitationis> Nie zacytował Pan początku hasła, a brzmi on tak: "Crimen sollicitationis (łac. przestępstwo nagabywania) - dokument wydany przez Kongregację Świętego Oficjum w 1922, który ujednolicał procedury postępowania wobec kapłanów Kościoła katolickiego, oskarżonych m.in. o wykorzystywanie sakramentu pokuty do solicytacji, czyli składania propozycji seksualnych penitentom. Instrukcja była precyzyjnym opisem szczegółowo określonych kroków, które miały doprowadzić do procesu kanonicznego, czyli wewnątrzkościelnego procesu decydującego o tym, czy oskarżony kapłan może wykonywać obowiązki duszpasterskie. Procedura opierała się na metodach pośrednich, obejmujących badanie wiarygodności oskarżającego oraz życia oskarżonego księdza." Podkreślenia moje. "Sollititatio" - nagabywanie. To, że ktoś w Kościele nadużywał tej instrukcji do tuszowania czynów pedofilskich to zupełnie inna sprawa, nie oznaczająca działania systemowego (zgodnego z wewnętrzną instrukcją). "Część I (paragrafy 15-27) "Początkowe doniesienia o przestępstwie" - nakłada na poszkodowanego obowiązek denuncjacji "solicytującego" spowiednika przed ordynariuszem w ciągu miesiąca." To też, jak rozumiem, element tego systemowego ukrywania?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | systemowe ukrywanie | >Dokument otwiera nakaz "pieczołowitego przechowywania w tajnym archiwum kurii do użytku >wewnętrznego" oraz zakaz publikacji i opatrywania komentarzami. Zakaz dyskusji oznacza >konieczność ścisłego stosowania dokumentu w praktyce, bez publicznej czy nawet >wewnątrzkościelnej dyskusji na temat adekwatności procedury do występku.
Cytat jak wyżej jest również bardzo istotny.
>Część I (paragrafy 15-27) "Początkowe doniesienia o przestępstwie" - nakłada na poszkodowanego >obowiązek denuncjacji "solicytującego" spowiednika przed ordynariuszem w ciągu miesiąca."
>To też, jak rozumiem, element tego systemowego ukrywania?
Dokładnie tak. Przecież nie mówimy o zadenuncjowaniu do organów ścigania danego państwa. Tylko o zadenuncjowaniu do biskupa. Molestowania seksualne i pedofilia to przestępstwa powszechne i winny one być ścigane nie przez biskupa tylko przez policję i prokuraturę. Istota problemu polega/polegała na tym, ze taki biskup bardzo często nie uruchamiał postepowania karnego, tylko ' w sowim własnym zakresie" zajmował się sprawcą. Na przykład przerzucając go do innej parafii, gdzie delikwent od początku zaczynał swe brewerie.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: stąd | > Można równie dobrze domniemywać, że np. dyrektor zna się z kuratorem - zwłaszcza w małych miejscowościach.Cytat:Proszę podać choć jeden przykład. Proszę podać choć jeden przykład kuratora z małej miejscowości?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | 3 na 3 | sable (465 punktów) | Odp: Jak sprawa Barbary Ubryk wstrząsnęła klerykalnym Krakowem | >>Nawet to co ustalono/wykryto jest "ogromną ilością" jak na tą sektę miłości ! > Ile przypadków w porównaniu do liczby osób duchownych? Jaki procent z nich uczestniczył w tego rodzaju procederze? Duchownych są (były) w Polsce dziesiątki tysięcy, ujawniono kilkanaście (kilkadziesiąt) tego rodzaju spraw. Oznacza to, że tego rodzaju proceder dotyczył mniej niż 1% duchowieństwa.
To nie jest forum ekonomistów !
> Wskaż jakąkolwiek organizację, której pracownicy są w 100% niezawodni. Nie ma takiej.
Nie dyskutujemy o organizacjach świeckich lecz religijnych, a dokładnie o rzymskiej sekcie Pawła z Tarsu, której członkowie składają śluby czystości, ubóstwa itd. itp. przed ich żydowskim bogiem Jahwe, a to powinno ich do czegoś zobowiązywać, jeśli oczywiście wierzą w tą mitologię chrześcijańską.
|
|
| |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Nawet to co ustalono/wykryto jest "ogromną ilością" jak na tą sektę miłości ! > Ile przypadków w porównaniu do liczby osób duchownych? Jaki procent z nich uczestniczył w tego rodzaju procederze? Duchownych są (były) w Polsce dziesiątki tysięcy, ujawniono kilkanaście (kilkadziesiąt) tego rodzaju spraw. Oznacza to, że tego rodzaju proceder dotyczył mniej niż 1% duchowieństwa. Nawet jeżeli istnieje (a zapewne istnieje) jakaś "ciemna liczba", trzeba mieć jakikolwiek powód, by sądzić, że jest ona wysoka. Przekonanie o tym, że liczba ta jest wysoka, jest swoistym przedmiotem wiary - w Kościele a rebours, czyli pośród polskich antyklerykałów. Można powiedzieć, że polscy antyklerykałowie tworzą (nieliczny i niepopularny) Kościół Antykatolicki, z pewną liczbą dogmatów, co do których i tak nie ma pośród nich całkowitej zgody. Ma on swoich płomiennych orędowników, takich jak K. Pieczyński, swoich "teologów" (T. Bartoś, J. Hartman i in.), energicznych "biskupów" (A. Diduszko-Zyglewska, W. Nowicka), i tak dalej. > Wskaż jakąkolwiek organizację, której pracownicy są w 100% niezawodni. Nie ma takiej.
Wtrącę się sprowokowany. Elasp, ty przyjmij jakieś wyraźne kryteria skoro tak "ich" wybraniasz i tłumaczysz. Pomijasz taką drobną sprawę, że transparentnie obnoszą się niezwykłą moralnością i czystością sumienia. To ostoja zasad i wzorców życia wskazywanych w jakichś pismach, głoszących podobno zasady ustalane przez Boga.. Więc jak takie postępki kryją sami wyznawcy takiej religii, bo wypadki molestowań trzeba "wyciągać", wręcz wyszarpywać, na światło dzienne, a ekscesy seksualnych występków są wynikiem braku wiary w to co czytają jako transpozycję przykazań boskich. Albo sama religia jest taka jaka jest (nijaka), albo zwyczajnie nie wierzą w to co mają czytać. Otoczeni przez mur zasad życia chrześcijańskiego bardzo łatwo zdobyli zaufanie zwłaszcza ludzi prostych, traktujących ich jak nieomalże wyrocznie/świętych. Właśnie o pewne zasady jakie głoszą chodzi. Czy będziesz takiemu ufał skoro widzisz, że co innego robią niż głoszą z ambony? Gdyby publicznie przyznali że mają słabości bo są tylko ludźmi, to co myślisz? Jakby wyglądał dziś stan obecny takiej religii? Nie lepiej być wyrocznią w sprawach moralności obyczajów? Powiedz więc sam, jakbyś odebrał sytuację, że lekarz na wizycie u niego w gabinecie przestrzega, ba nawet potępia palenie papierosów, gdy przed nim na stole popielniczka pełna petów a pokoju cuchnie dymem tytoniowym? Czy to tak jak ze 100% doborem znakomitej kadry pracowniczej? Ty, widzę usprawiedliwiasz takie postępki awangardy religijnej dając przykład zatrudnienia 100%-entowo doskonałej kadry pracowników. Ja nie potrafię tego tłumaczyć, bo ponoć żyją wg 100% doskonałych zasad moralnych. Nie mam dla takich żadnych tłumaczeń, tym bardziej, że wpychają się w sprawy wychowywania młodziutkich całkiem dzieci jeszcze.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Wtrącę się sprowokowany. Elasp, ty przyjmij jakieś wyraźne kryteria skoro tak "ich" wybraniasz i tłumaczysz. Pomijasz taką drobną sprawę, że transparentnie obnoszą się niezwykłą moralnością i czystością sumienia. To ostoja zasad i wzorców życia wskazywanych w jakichś pismach, głoszących podobno zasady ustalane przez Boga.. Więc jak takie postępki kryją sami wyznawcy takiej religii, bo wypadki molestowań trzeba "wyciągać", wręcz wyszarpywać, na światło dzienne, a ekscesy seksualnych występków są wynikiem braku wiary w to co czytają jako transpozycję przykazań boskich. Albo sama religia jest taka jaka jest (nijaka), albo zwyczajnie nie wierzą w to co mają czytać.
Pytam: czy ci ludzie dokonaliby swoich pedofilskich czynów, gdyby byli poza Kosciołem i poza jego hierarchią? Zapewne tak. Dokonywali więc tych przestępstw jako pedofile, a nie jako księża: byli przede wszystkim pedofilami, a dopiero pożniej księżmi czy duchownymi. Winą Kościoła jest upadek dyscypiny (po Soborze Watykańskim II) - dzięki temu udało się "załapać" do Kościoła pewnej liczbie dewiantów - homoseksualistów, pedofili, itp.
>Otoczeni przez mur zasad życia chrześcijańskiego bardzo łatwo zdobyli zaufanie zwłaszcza ludzi prostych, traktujących ich jak nieomalże wyrocznie/świętych. Właśnie o pewne zasady jakie głoszą chodzi. Czy będziesz takiemu ufał skoro widzisz, że co innego robią niż głoszą z ambony?
Im nie, ale nie stosuję też odpowiedzialności zbiorowej. Księży jest kilkadziesiąt tysięcy, a oszuści i kłamcy w rodzaju L. Jażdżewskiego, W. Nowickiej czy A. Diduszko stosują zasadę odpowiedzialności zbiorowej, przekonując, że ksiądz = pedofil, a Kościół = Ochrona Pedofilii.
>Gdyby publicznie przyznali że mają słabości bo są tylko ludźmi, to co myślisz? Jakby wyglądał dziś stan obecny takiej religii? Nie lepiej być wyrocznią w sprawach moralności obyczajów? >Powiedz więc sam, jakbyś odebrał sytuację, że lekarz na wizycie u niego w gabinecie przestrzega, ba nawet potępia palenie papierosów, gdy przed nim na stole popielniczka pełna petów a pokoju cuchnie dymem tytoniowym? Czy to tak jak ze 100% doborem znakomitej kadry pracowniczej? Ty, widzę usprawiedliwiasz takie postępki awangardy religijnej dając przykład zatrudnienia 100%-entowo doskonałej kadry pracowników. Ja nie potrafię tego tłumaczyć, bo ponoć żyją wg 100% doskonałych zasad moralnych. Nie mam dla takich żadnych tłumaczeń, tym bardziej, że wpychają się w sprawy wychowywania młodziutkich całkiem dzieci jeszcze.
Uznaję, że człowiek jest przede wszystkim istotą zmysłową, a dopiero potem kimś albo czymś innym. Jeżeli ktoś jest nauczycielem i pedofilem, to nie powiem, że jest nauczycielem dlatego, że jest pedofilem, albo że jest pedofilem dlatego, że jest nauczycielem. Każda organizacja ma tendencję do wzrostu i utrzymywania się, nierzadko za dużą cenę, także prawdy i dobra. Dodanie do siebie tych dwóch zasad daje w wyniku to, co głoszę.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Pytam: czy ci ludzie dokonaliby swoich pedofilskich czynów, gdyby byli poza Kosciołem i poza jego hierarchią? Zapewne tak.
To nie takie proste jak oceniłeś. Co prawda odjadę z tematu zasadniczego, ale dam przykład. Wojsko za czasów PRL-u. Chodziło w mundurach pokazując się publicznie. Jakże często widziało się pijanego żołnierza? Skąd się wzięło pokątne określenie, że w wojsku się pije jak tylko można? Widząc żołnierza w stanie wskazującym mówiło się "wojsko pije". A czy mówiono o kilku żołnierzach czy o firmie zwanej "wojsko"? Czy młody poborowy zostawał wcielony już będąc alkoholikiem? Rozpił się w wojsku. Z tego wniosek, że wpływ na pewne skłonności i zachowania ma środowisko/otoczenie w jakim się przebywa. Skąd więc pewność, że klerycy a później księża byli pedofilami w "cywilu"? Po to więc poszli do seminariów, by się ukryć przed prawem stanowionym?
>Dokonywali więc tych przestępstw jako pedofile, a nie jako księża: byli przede wszystkim pedofilami, a dopiero pożniej księżmi czy duchownymi.
No to co to za kształcona awangarda w wierze już będąc pedofilami!? To więc pedofilem trzeba już być by być księdzem?
>Im nie, ale nie stosuję też odpowiedzialności zbiorowej. Księży jest kilkadziesiąt tysięcy, a oszuści i kłamcy w rodzaju L. Jażdżewskiego, W. Nowickiej czy A. Diduszko stosują zasadę odpowiedzialności zbiorowej, przekonując, że ksiądz = pedofil, a Kościół = Ochrona Pedofilii.
A że pedofilia jest ukrywana skrzętnie to może zaczniesz od nowego świętego polskiego pod imieniem JPII. Naczelnika Kościoła.
>>Gdyby publicznie przyznali że mają słabości bo są tylko ludźmi, to co myślisz? Jakby wyglądał dziś stan obecny takiej religii? Nie lepiej być wyrocznią w sprawach moralności obyczajów?
Słynny polski kardiolog prof. Zbigniew Religa publicznie przyznał, że pali i pije raz po raz. Cenię go za to, bo się przyznał do swojej słabości. W Kościele wszyscy to krynica moralności.
> Uznaję, że człowiek jest przede wszystkim istotą zmysłową, a dopiero potem kimś albo czymś innym.
Ponieważ to Twoja ocena więc tej wypowiedzi nie będę komentował. Niemniej człowiek to przede wszystkim istota rozumna. A rozum umie i powinien zapanować nad emocjami i powciągać zmysły. Chyba można nazywać księdza istotą rozumną? Co?
>Jeżeli ktoś jest nauczycielem i pedofilem, to nie powiem, że jest nauczycielem dlatego, że jest pedofilem, albo że jest pedofilem dlatego, że jest nauczycielem. Każda organizacja ma tendencję do wzrostu i utrzymywania się, nierzadko za dużą cenę, także prawdy i dobra. Dodanie do siebie tych dwóch zasad daje w wyniku to, co głoszę.
Widzisz Elasp jednak inaczej jak ja. Nie będę się z tego powody droczył z Tobą. Mój siostrzeniec chciał zostać księdzem i nie wnikałem co nim kierowało. Zaraz po skończeniu Technikum Rolniczego w specjalności przetwórstwo owocowo-warzywne. Po prostu tak uważał. Pedofilem nie był. Rok "zerowy" zaczął u o. Pallotynów w Ząbkowicach śląskich (sam go tam zawoziłem samochodem). Uznano go jako dobrze rokującego. Po roku przeniesiony został do seminarium w Niepokalanowie. Tam zakończył studia na trzecim roku i przeniesiono go na ostatnie dwa lata do Gniezna. Wiesz jak odbywają się zaliczenia? Co pół roku inny ksiądz prowadzący młodych kleryków (dwóch), oddanych mu pod opiekę (podobnie jak np. na studiach angielskich z tradycjami Oxford, Cambrigde). Z tym, że księża się co pół roku zmieniali wystawiając ocenę i opiniując zdolności kleryka. Dobrnął do końca studiów i tuż przed święceniami, dosłownie na pięć minut przed, zrezygnował ze święceń. W rodzinie szok, a zwłaszcza siostra zachodziła w głowę co się stało! Szydło też tak miała. Wiesz, że jak baba nie ma przekonujących wyjaśnień to użyje wszelkich kobiecych sztuczek by się dowiedzieć (taka kobieca natura). to co wywnioskowała z jego wypowiedzi sprawdziło się później że jeden z jego mistrzów wyraźnie zalecał się do siostrzeńca wyraźnie nawet proponując wspólne spanie i prysznice, na częstych wycieczkach do miejsc świętych, które to on sam (mistrz) fundował. Zbieg okoliczności ale ten ksiądz prowadził katechezę w Inowrocławiu i podpadł z dziewczynami z Technikum Ekonomicznego, co zaowocowało "karą" w postaci przeniesienia księdza do Gniezna. Stara metoda. Siostrzeniec nie chce na ten temat rozmawiać kwitując "Bóg tak chciał". Siostra sama zrobiła śledztwo i była porażona. Siostra jest gorliwą wyznawczynią religii katolickiej. A ja się nie dziwię siostrzeńcowi, że stan kapłański mu zbrzydł. Bez obaw, że nie dał sobie rady. Został przyjęty na UAM w Poznaniu na trzeci od razu rok, gdzie zdobył dyplom nauczyciela polonisty i do dziś pracuje i mieszka w Gnieźnie. Ożenił się a jakże, tyle że jak widzi w tvp kler w pozłacanych papugowato sukienkach, to przerywa oglądanie, lecz nadal nic nie komentuje. Jego kolega z którym był w parze z "mistrzem" prowadzącym, też nie przyjął święceń kapłańskich. Więc Elaspie ja nie namawiam do niczego, wnioski wyciągnij sobie sam. Skrzywdzono siostrzeńca czy nie? On naprawdę chciał być księdzem.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >> Pytam: czy ci ludzie dokonaliby swoich pedofilskich czynów, gdyby byli poza Kosciołem i poza jego hierarchią? Zapewne tak. >To nie takie proste jak oceniłeś. Co prawda odjadę z tematu zasadniczego, ale dam przykład. Wojsko za czasów PRL-u. Chodziło w mundurach pokazując się publicznie. Jakże często widziało się pijanego żołnierza? Skąd się wzięło pokątne określenie, że w wojsku się pije jak tylko można? Widząc żołnierza w stanie wskazującym mówiło się "wojsko pije". A czy mówiono o kilku żołnierzach czy o firmie zwanej "wojsko"? >Czy młody poborowy zostawał wcielony już będąc alkoholikiem? Rozpił się w wojsku. Z tego wniosek, że wpływ na pewne skłonności i zachowania ma środowisko/otoczenie w jakim się przebywa. Skąd więc pewność, że klerycy a później księża byli pedofilami w "cywilu"? Po to więc poszli do seminariów, by się ukryć przed prawem stanowionym?
Homoseksualistami też stali się w seminarium?
>>Dokonywali więc tych przestępstw jako pedofile, a nie jako księża: byli przede wszystkim pedofilami, a dopiero pożniej księżmi czy duchownymi. >No to co to za kształcona awangarda w wierze już będąc pedofilami!? To więc pedofilem trzeba już być by być księdzem?
Nie, mogli mieć skłonności pedofilskie obok skłonności do życia religijnego. Ktoś może mieć np. wybitne zdolności plastyczne, a skłonności przestępcze (jak Caravaggio). Tak czasem bywa.
>>Im nie, ale nie stosuję też odpowiedzialności zbiorowej. Księży jest kilkadziesiąt tysięcy, a oszuści i kłamcy w rodzaju L. Jażdżewskiego, W. Nowickiej czy A. Diduszko stosują zasadę odpowiedzialności zbiorowej, przekonując, że ksiądz = pedofil, a Kościół = Ochrona Pedofilii.
>A że pedofilia jest ukrywana skrzętnie to może zaczniesz od nowego świętego polskiego pod imieniem JPII. Naczelnika Kościoła.
Takie twierdzenie trzeba udowodnić.
>>>Gdyby publicznie przyznali że mają słabości bo są tylko ludźmi, to co myślisz? Jakby wyglądał dziś stan obecny takiej religii? Nie lepiej być wyrocznią w sprawach moralności obyczajów? >Słynny polski kardiolog prof. Zbigniew Religa publicznie przyznał, że pali i pije raz po raz. Cenię go za to, bo się przyznał do swojej słabości. W Kościele wszyscy to krynica moralności.
Nie, nie wszyscy. Ale również nie jest tak, że Kościół jest do cna zepsuty.
>> Uznaję, że człowiek jest przede wszystkim istotą zmysłową, a dopiero potem kimś albo czymś innym. >Ponieważ to Twoja ocena więc tej wypowiedzi nie będę komentował. Niemniej człowiek to przede wszystkim istota rozumna. A rozum umie i powinien zapanować nad emocjami i powciągać zmysły. Chyba można nazywać księdza istotą rozumną? Co?
Powinien. Właśnie - powinien. Człowiek powinien być istotą rozumną. Bywa istotą rozumną. Nie można powiedzieć, że po prostu jest istotą rozumną.
>>Jeżeli ktoś jest nauczycielem i pedofilem, to nie powiem, że jest nauczycielem dlatego, że jest pedofilem, albo że jest pedofilem dlatego, że jest nauczycielem. Każda organizacja ma tendencję do wzrostu i utrzymywania się, nierzadko za dużą cenę, także prawdy i dobra. Dodanie do siebie tych dwóch zasad daje w wyniku to, co głoszę.
>Widzisz Elasp jednak inaczej jak ja. Nie będę się z tego powody droczył z Tobą. Mój siostrzeniec chciał zostać księdzem i nie wnikałem co nim kierowało. Zaraz po skończeniu Technikum Rolniczego w specjalności przetwórstwo owocowo-warzywne. Po prostu tak uważał. Pedofilem nie był. Rok "zerowy" zaczął u o. Pallotynów w Ząbkowicach śląskich (sam go tam zawoziłem samochodem). Uznano go jako dobrze rokującego. Po roku przeniesiony został do seminarium w Niepokalanowie. Tam zakończył studia na trzecim roku i przeniesiono go na ostatnie dwa lata do Gniezna. Wiesz jak odbywają się zaliczenia? Co pół roku inny ksiądz prowadzący młodych kleryków (dwóch), oddanych mu pod opiekę (podobnie jak np. na studiach angielskich z tradycjami Oxford, Cambrigde).
Być może służy to właśnie temu, by nie zawiązywały się silniejsze, niezdrowie więzy, chociażby o charakterze kumoterskim, nie mówiąc już o erotycznym.
>Z tym, że księża się co pół roku zmieniali wystawiając ocenę i opiniując zdolności kleryka. Dobrnął do końca studiów i tuż przed święceniami, dosłownie na pięć minut przed, zrezygnował ze święceń. W rodzinie szok, a zwłaszcza siostra zachodziła w głowę co się stało! Szydło też tak miała. Wiesz, że jak baba nie ma przekonujących wyjaśnień to użyje wszelkich kobiecych sztuczek by się dowiedzieć (taka kobieca natura). to co wywnioskowała z jego wypowiedzi...
Tak, tylko że nie wiadomo jaka jest prawda. Takie wnioski mogą być chybione i nie zastąpią dowodów.
>Jego kolega z którym był w parze z "mistrzem" prowadzącym, też nie przyjął święceń kapłańskich.
Homoseksualiści rozbiją każdą grupę nie mającą charakteru jawnie homoseksualnego. Gdyby powstał w Polsce "rząd homoseksualistów", do rządu i na stanowiska administracji przyjmowano by nie na zasadzie kompetencji, ale urody. Homoseksualiści to ludzie o umysłowości dziesięciolatków, w których zresztą mają szczególne upodobanie.
|
|
| | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>> Pytam: czy ci ludzie dokonaliby swoich pedofilskich czynów, gdyby byli poza Kosciołem i poza jego hierarchią? Zapewne tak. >>To nie takie proste jak oceniłeś. Co prawda odjadę z tematu zasadniczego, ale dam przykład. Wojsko za czasów PRL-u. Chodziło w mundurach pokazując się publicznie. Jakże często widziało się pijanego żołnierza? Skąd się wzięło pokątne określenie, że w wojsku się pije jak tylko można? Widząc żołnierza w stanie wskazującym mówiło się "wojsko pije". A czy mówiono o kilku żołnierzach czy o firmie zwanej "wojsko"? >>Czy młody poborowy zostawał wcielony już będąc alkoholikiem? Rozpił się w wojsku. Z tego wniosek, że wpływ na pewne skłonności i zachowania ma środowisko/otoczenie w jakim się przebywa. Skąd więc pewność, że klerycy a później księża byli pedofilami w "cywilu"? Po to więc poszli do seminariów, by się ukryć przed prawem stanowionym? > Homoseksualistami też stali się w seminarium? Prawdopodobnie. Bo ubrano to nawet w togę awansów w kościele. >>>Dokonywali więc tych przestępstw jako pedofile, a nie jako księża: byli przede wszystkim pedofilami, a dopiero pożniej księżmi czy duchownymi. >>No to co to za kształcona awangarda w wierze już będąc pedofilami!? To więc pedofilem trzeba już być by być księdzem? > Nie, mogli mieć skłonności pedofilskiej obok skłonności do życia religijnego. Ktoś może mieć np. wybitne zdolności plastyczne, a skłonności przestępcze (jak Caravaggio). Tak czasem bywa. >>>Im nie, ale nie stosuję też odpowiedzialności zbiorowej. Księży jest kilkadziesiąt tysięcy, a oszuści i kłamcy w rodzaju L. Jażdżewskiego, W. Nowickiej czy A. Diduszko stosują zasadę odpowiedzialności zbiorowej, przekonując, że ksiądz = pedofil, a Kościół = Ochrona Pedofilii. >>A że pedofilia jest ukrywana skrzętnie to może zaczniesz od nowego świętego polskiego pod imieniem JPII. Naczelnika Kościoła. > Takie twierdzenie trzeba udowodnić. >>>>Gdyby publicznie przyznali że mają słabości bo są tylko ludźmi, to co myślisz? Jakby wyglądał dziś stan obecny takiej religii? Nie lepiej być wyrocznią w sprawach moralności obyczajów? >>Słynny polski kardiolog prof. Zbigniew Religa publicznie przyznał, że pali i pije raz po raz. Cenię go za to, bo się przyznał do swojej słabości. W Kościele wszyscy to krynica moralności. > Nie, nie wszyscy. Ale również nie jest tak, że Kościół jest do cna zepsuty. Dla mnie jest zdemoralizowany do cna. >>> Uznaję, że człowiek jest przede wszystkim istotą zmysłową, a dopiero potem kimś albo czymś innym. >>Ponieważ to Twoja ocena więc tej wypowiedzi nie będę komentował. Niemniej człowiek to przede wszystkim istota rozumna. A rozum umie i powinien zapanować nad emocjami i powciągać zmysły. Chyba można nazywać księdza istotą rozumną? Co? > Powinien. Właśnie - powinien. Człowiek powinien być istotą rozumną. Bywa istotą rozumną. Nie można powiedzieć, że po prostu jest istotą rozumną. >>>Jeżeli ktoś jest nauczycielem i pedofilem, to nie powiem, że jest nauczycielem dlatego, że jest pedofilem, albo że jest pedofilem dlatego, że jest nauczycielem. Każda organizacja ma tendencję do wzrostu i utrzymywania się, nierzadko za dużą cenę, także prawdy i dobra. Dodanie do siebie tych dwóch zasad daje w wyniku to, co głoszę. Więc gówno! >>Widzisz Elasp jednak inaczej jak ja. Nie będę się z tego powodu droczył z Tobą. Mój siostrzeniec chciał zostać księdzem i nie wnikałem co nim kierowało. Zaraz po skończeniu Technikum Rolniczego w specjalności przetwórstwo owocowo-warzywne. Po prostu tak uważał. Pedofilem nie był. Rok "zerowy" zaczął u o. Pallotynów w Ząbkowicach śląskich (sam go tam zawoziłem samochodem). Uznano go jako dobrze rokującego. Po roku przeniesiony został do seminarium w Niepokalanowie. Tam zakończył studia na trzecim roku i przeniesiono go na ostatnie dwa lata do Gniezna. Wiesz jak odbywają się zaliczenia? Co pół roku inny ksiądz prowadzący młodych kleryków (dwóch), oddanych mu pod opiekę (podobnie jak np. na studiach angielskich z tradycjami Oxford, Cambrigde). > Być może służy to właśnie temu, by nie zawiązywały się silniejsze, niezdrowie więzy, chociażby o charakterze kumoterskim, nie mówiąc już o erotycznym. >>Z tym, że księża się co pół roku zmieniali wystawiając ocenę i opiniując zdolności kleryka. Dobrnął do końca studiów i tuż przed święceniami, dosłownie na pięć minut przed, zrezygnował ze święceń. W rodzinie szok, a zwłaszcza siostra zachodziła w głowę co się stało! Szydło też tak miała. Wiesz, że jak baba nie ma przekonujących wyjaśnień to użyje wszelkich kobiecych sztuczek by się dowiedzieć (taka kobieca natura). to co wywnioskowała z jego wypowiedzi... > Tak, tylko że nie wiadomo jaka jest prawda. Takie wnioski mogą być chybione i nie zastąpią dowodów. Jakie dowody? Zdjęcia, filmiki? To okazuje się dla sądu, też nie jest dowodem. Więc co? Relacja światków? >>Jego kolega z którym był w parze z "mistrzem" prowadzącym, też nie przyjął święceń kapłańskich. To musi Ciebie zastanowić! > Homoseksualiści rozbiją każdą grupę nie mającą charakteru jawnie homoseksualnego. Gdyby powstał w Polsce "rząd homoseksualistów", do rządu i na stanowiska administracji przyjmowano by nie na zasadzie kompetencji, ale urody.
Głupszy Ty jak ustawa o głupocie przewiduje.
>Homoseksualiści to ludzie o umysłowości dziesięciolatków, w których zresztą mają szczególne upodobanie.
Jesteś widać medykiem. To współczuję.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|