Racjonalista - Strona głównaDo treści
"i nie wódź nas..."

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
23-01-2005 00:24Krzysiu"i nie wódź nas..."
W modlitwie znanej przez wszystkich chrześcijan jest taki zwrot:
"i nie wódź nas na pokuszenie"
Przyznam się, że nie rozumiem tego. Przecież Bóg jest miłością!!! Jakże on miałby nas wodzić na pokuszenie? To raczej szatan kieruje nasze kroki w stronę pokus, a Bóg pomaga je pokonywać.
Czy nie lepiej brzmiało by to np. tak:
"i nie opuszczaj nas w pokuszeniach"
Ciekawe, jak ten zwrot brzmi w oryginalnym źródłosłowie. Jeśli ktoś mógłby mi pomóc jakoś to zrozumieć, byłbym wdzięczny.

gooa (746 punktów)
>W modlitwie znanej przez wszystkich chrześcijan jest
>taki zwrot:
>"i nie wódź nas na pokuszenie"
>Przyznam się, że nie rozumiem tego. Przecież Bóg jest
>miłością!!! Jakże on miałby nas wodzić na pokuszenie?
Jezeli Ty kogos kochasz, to tez czekasz na dowod milosci z jego strony ( wodzisz go na pokuszenie), przynajmniej tak powinno byc moim zdaniem.
Lepiej spojrzec prawdzie w oczy zanim sie rozczarujemy, chyba, ze ktos woli zyc w zludzeniach, Bog - moze nie ?

>raczej szatan kieruje nasze kroki w stronę pokus, a Bóg
>pomaga je pokonywać.
>Czy nie lepiej brzmiało by to np. tak:
>"i nie opuszczaj nas w pokuszeniach"
>Ciekawe, jak ten zwrot brzmi w oryginalnym źródłosłowie.
>Jeśli ktoś mógłby mi pomóc jakoś to zrozumieć, byłbym
>wdzięczny.
Nie ma szatana Bog jest WSZYSTKIM.

Daria (21 punktów)


a od kiedy "czekanie na dowód miłości "(tylko od razu przestrzegam przed jakimś niestosownym w tym przypadku rozumieniem dowodu miłości jest równoznaczne z "wodzeniem na pokuszenie"? Jakoś nie bardzo widzę znak równości między tymi stwierdzeniami, zwłaszcza w odniesieniu do Boga


gooa (746 punktów)

Jezeli Ten, ktory nas stworzyl, faktycznie ma jakies plany dotyczace czlowieka, to wlasnie dlatego min. dal mu mozliwosc wyboru.
Daria (21 punktów)
prawda to...ale nie jest to precyzyjna odpowiedź na moje pytaniewkracza Koleżanka już na nieco inny temat
pozdrawiam
Michau
"Nie wódź nas na pokuszenie" to dobre tłumaczenie - tłumaczenie dosłowne.
Taki zwrot wynika ze specyfiki kultury zydowskiej. Żydzi we wszystkim widzieli działanie Boga i wiedzieli, że nic nie dzieje się bez zgody Boga.
Zwrot "nie wódź nas na pokuszenie" znaczy "nie dopuść abyśmy byli kuszeni". Zwrot omija po prostu szatana (tzn. nie mówi, że to szatan kusi) - to Bóg dopuszcza pokusę - przez szatana.
W ten sposób nawet szatan podlega Bogu i wszelkie zło wyrządzone przez szatana może być przez Boga wykorzystane jako dobro - tzn. Bóg potrafi wyprowadzić dobro nawet ze złą. Ale to juz zupełnie inna bajka
gooa (746 punktów)
>prawda to...ale nie jest to precyzyjna odpowiedź na moje pytanie;
A czy Bog nam cos sprecyzowal ?

Baltar (308 punktów)
Bożena
i nie wódż nas na pokuszenie- św augustyn źle pszetlumaczył tekst z nowego testamentu powinno być i nie dozwól nam ulec pokusie

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365