Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Religie

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 9 (przedawniony)
21-02-2005huculskaToksyczna religia.
Religia rzymskokatolicka jest religią która bezpośrednio ma zły wpływ na środowisko naturalne człowieka i przyczyniła się w dużej mierze do jego degradacji na przestrzeni wieków"jej utrwalania się".Zaczęło się od wycinania Świętych Gajów tak bardzo związanych z religiami naszych przodków.Teraz już nie ma tych gajów ale przedstawiciele kuriewni wyznaczają bez jakiego kolwiek uzgadniania z ekologami budowy nowych kombinatów do strzyży owieczek oraz tak potrzebnych dla pasterzy urządzeń w postaci basenów,grot miłości itp,itd.Jako osoba niewierząca a interesująca się religiami światowymi,darzę sympatią religię Słowian-pierwotną,jeszcze z przed tej miłosiernej chrystianizacji.Ale jako osoba dorosła niczemu się nie dziwię.Skąd miało się wziąść w tej religii powstałej prawie w całości na pustyni umiłowanie do przyrody-fauny i flory.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 58 (przedawniony)
21-02-2005KuponTo jest bezsensu
Nie wydaje się wam, że ta odwieczna dyskusje nad istnieniem lub nie istnieniem boga jest kompletnie bezsensu.
Z jednej strony są ateiści i agnostycy, którzy zarzucają chrześcijanom brak logiki, a z drugiej strony chrześcijanie zarzucają brak logiki niewierzącym. Obie strony posługują się w tym sporze "żelazną logiką", obie strony wspierają różne autorytety, a wyniku tego sporu żadna, że stron nie zyskała przewagi i obawiam się, że nigdy nie zyska.
Ten odwieczny spór istniał, istnieje i będzie istniał, ale zawsze będzie bezowocny, bo ani ateista nie przekona do swych racji chrześcijanina i ani chrześcijanin nie przekona do swych racji ateistę.
Bo wiara w boga to kwestia ideologii, światopoglądu, dlatego że nie można w sposób naukowy udowodnić istnienia bądź nie istnienia boga.
Nie wierząc w boga ryzykujemy życie wieczne, wierząc życie doczesne.
Ten cały spór jest bezsensu.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 29 (przedawniony)
18-02-2005HawkinsProblem z ateizmem
Zarzucono mi ostatnio "nieczystość mojego ateizmu"... ale czym jest owa czystość??? Nie wierze w istnienie Boga, jednak zaszczepiona w dzieciństwie tradycja katolicka mojej rodziny sprawia iż prześladuje mnie mysl o czymś/kimś "tam w górze" i o omylnosci; jednak; moich poglądów. Nie potrafie natomiast pogodzić sie z faktem iż nie umiem odeprzec ataków kolegów -katolików, zarzucających mi ową nieczystość ateizmu!!! Czyż ateista nie powinien być tym, który poszukuje, a nie tym który staje twardo w opozycji do wierzacych? Czy czystość ateizmu polega właśnie na takim twardym upieraniu sie, że Boga nie ma??? Czy nie można być ateistą poszukując istnienia Boga??? i wreszcie jak wytłumaczyć to "fanatycznym" katolikom, którzy obrzucają inwektywami moją niepewność???
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 42 (przedawniony)
13-02-2005rafiPytanie
Joanno podaj mi pare przykładów że Bóg istnieje ja wiem że istnieje wiem o nim wszystko ale nie potrafię tego wyjaśnić małym dzieciom z którymi mam zajęcia grupowe oni zadają mi pytania czy Bóg jest? a skoro jest to czemu go nigdy nikt nie widział? ludzie pomóżcie mi jak mam wyjaśnić dzieciom wieku podstawowym że Bóg jest jestem teologiem na I roku ale wyjaśnić jakoś im nie potrafie prosze o pomoc
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 8 (przedawniony)
13-02-2005Krzysiu"i nie wódź nas..."
W modlitwie znanej przez wszystkich chrześcijan jest taki zwrot:
"i nie wódź nas na pokuszenie"
Przyznam się, że nie rozumiem tego. Przecież Bóg jest miłością!!! Jakże on miałby nas wodzić na pokuszenie? To raczej szatan kieruje nasze kroki w stronę pokus, a Bóg pomaga je pokonywać.
Czy nie lepiej brzmiało by to np. tak:
"i nie opuszczaj nas w pokuszeniach"
Ciekawe, jak ten zwrot brzmi w oryginalnym źródłosłowie. Jeśli ktoś mógłby mi pomóc jakoś to zrozumieć, byłbym wdzięczny.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 31 (przedawniony)
13-02-2005Pavel StarskyDlaczego jesteśmy tacy?
Witam,
Od pewnego czasu nurtuje mnie, jako katolika, problem powszechnej dezawuacji naszego kościoła. Stawianie tego problemu na forach wewnętrznych wydaje mnie się mało celowe ze względu na ich nieco zbyt monolityczny światopogląd, natomiast to forum rokuje nadzieje na pełny obiektywizm ocen.
Ad rem:- od pewnego czasu obserwuję narastającą kampanię antyklerykalną i antykatolicką. Zazwyczaj związane jest to z różnymi wydarzeniami w życiu społeczno-politycznym, a to pielgrzymka papieska, a to konkordat, a to ustawa antyaborcyjna lub cokolwiek innego. Przejawja się to zmasowanymi głosami potepiajacymi i wyśmiewającymi w czambuł wszystko co ma związek z religią (zwłaszcza katolicką), traktując to jako swoistą antykrucjatę, a posługując sie przy tym kalumniami i inwektywami dalekimi od zwykłej, rzeczowej argumentacji.
Co stoi u źródeł tak niespotykanej animozji, wręcz zajadłej nienawiści do KK. Czy jest to zawiść o strefę wpływów? Czy może swoiste dowartościowanie własnej postawy? A może jest to wyładowanie frustracji i odreagowanie niepowodzeń związanych z poszukiwaniem własnej drogi życiowej? Zbytnim uproszczeniem byłoby zwalanie całej winy na oponentów kościoła - należy uderzyć się również we własną pierś i przyznać do błedów.
Kościół katolicki przez wieki budował swoją pozycje nie zawsze w sposób zgodny z głoszonym słowem. Doprowadziło to do słynnych rozłamów i schizm wewnątrzkoscielnych oraz do licznych wystapień zewnętrznych. O ile można tak było bezkarnie manipulować maluczkimi..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 12 (przedawniony)
11-02-2005Welczerideologia strachu
Pan Arturowski,autor poniższego tekstu,pojmuje wiare jako rodzaj polisy ubezpieczeniowej na wypadek,gdyby Bóg jednak istniał i miał w zwyczaju strącać w czeluści dusze tych,którzy nie wierzyli w niego za życia...Myśle,że powinniśmy sie zastanowić,nad sensem oddawania czci istocie,postępującej w ten sposób.Taki obraz Boga przywodzi na myśl dyktatorów pokroju Adolfa Hitlera,zakładających obozy zagłady(piekło) i siejących ideologie strachu,wołając,iż jedynie ich słowa stanowią prawo,a każdy przejaw nieposłuszeństwa lub indywidualizmu,będzie surowo karany.Powiem z pełną odpowiedzialnością,iż wolałbym przez wieczność smażyć sie w oleju,niż oddać pokłon komuś takiemu!!!
Osobiście nie wyznaje żadnej religii,a do niektórych,takich jak Chrześcijaństwo,czuje nie skrywaną nie chęć.Mimo to jestem przekonany,iż wszechświat nie powstał sam z siebie i dostrzegam w dziele stworzenia krztyne "boskiej" ingerencji,tzw."boskiego palca".Tak niemniej jestem pewien,iż siła która pchnęła w ruch machine czasu,nie jest na tyle próżna,by kazać oddawać sobie cześć,lub przywiązywać jakąkiekolwiek znaczenie do tego,czy sie w nią wierzy,czy też nie...
Wszystkie religie świata,są wg.mnie przejawem ludzkiej bezmyślności i zacofania,o czym świadczy już sam fakt,iż miliony chrześcijan na całym świecie uważa za świętą książke,której w większości nawey nie czytali,a która jest zlepkiem niedorzeczności i sprzeczności...Religie to gesty bezsilności pogrążonej w ignorancji ludzkości,a święte księgi po prawdzie nie..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 23 (przedawniony)
11-02-2005Lubię Kawę"Co to jest Bóg?" a wiara i nauka
yaotzin:
>Jeszcze raz zadam to pytanie: co to jest Bóg?? Jak wyjasnimy ta kwestie to dopiero wtedy bedzie mozna prowadzic logiczna rozmowe na twoj temat. Zakladanie czegokolweik i przyjmowanie tego za pewnik raczej nie odpowiada charakterowi tej strony.
Napisał to jeden z forumowiczów. Wydzieliłem to sobie, bo zastanawiam się co się za takim postawieniem problemu kryje.
Mogę zadać pytanie: "Co to jest samochód?" i oczekiwać odpowiedzi. Wtedy ktoś opisze te "urządzenie". Po prostu zadaję pytanie o desygnat rzeczownika samochód i ktoś mi jest w stanie wskazać fizycznie istniejący byt.
Religie rozgraniczają naturę Boga od natury świata. Oddzielają jedno od drugiego.
Zatem aby merytorycznie poprawnie postawić problem, należy rozmawiać o tym, o czym religie mówią, a nie np. mówić o bytach materialnych i udawać, że się mówi o Bogu.
Zastanawia mnie jakiej odpowiedzi oczekuje yaotzin i czy rozumie, że zupełnie bezsensowne jest oczekiwać, że uzyska się odpowiedź na pytanie co to jest Bóg tego rodzaju, jak na pytanie co to jest samochód. I nie trzeba wcale wierzyć, aby to rozumieć.
Przedmiotem poznania nauki są zjawiska i prawa przyrody. Każda nauka stosuje pewną metodę, do badania zjawisk i praw, które nimi rządzą. Powszechnie zaś we współczesnych religiach uważa się Boga za twórcą tychże zjawisk i praw. Bóg jest bytem o zupełnie innej naturze, niż to wszystko co bada nauka.
Jeśli ktoś zada pytanie: "co jest X?", to dziś przyjęło się poszukiwać odpowiedzi zgodnie z metodą naukową - tej..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony)
10-02-2005neurosPoczątek
Pan Bóg stworzył Adama i Ewę, węża zdaje się też skoro stworzył wszystko. Potem Ewa (jak to kobieta) sięgnęła po jabłko (choć dla kobiety bardziej adekwatny byłby banan). Jakby tego było mało dała też spróbować Adamowi. Spotkała ich sroga kara. Nieurodzajna ziemia, ciężka praca, rodzenie w bólu. Piekło na ziemi w zasadzie.
Weźmy teraz na ten przykład dwoje rodziców (odmiennej płci ma się rozumieć - poprawni politycznie mogą nie czytać). Ci rodzice tworzą sobie dzieci. Dzieci dorastają, rodzice je wychowują tak jak umieją (jak każdy zresztą). Latka lecą aż tu pewnego dnia zostawiają na stole smakowity placek. No i co się dzieje? Ano dzieciaki go podjadają ze smakiem. Rodzice się zagniewali srodze wypędzając dzieci z domu. Co więcej srodzy rodzice oświadczyli, że dzieci ich dzieci i dzieci dzieci będą miały znamię pierworodne zwany klątwą makowca. Nie byli oni miłosierni oj nie.
Nie wiem ile czasu Adam i Ewa mieszkali w raju ale skoro nie mieli tam dzieci to przypuszczam że niezadługo. Czy można wygnać dzieci z domu za popełniony czyn który nie powinien być popełniony przez dobrze wychowane dzieci? Czy za wychowanie dzieci odpowiedzialni są rodzice? Ja na ten przykład od małego pamiętam napis na osiedlowym placu zabaw, że za urwaną rurkę od huśtawki, czy też za rozsypanie całego piasku z piaskownicy odpowiedzialni są rodzice.
No więc skoro za wychowanie Adama i Ewy odpowiada sam Pan Bóg to kogo należy ukarać? Ano samego siebie. I okrucieństwo tym większe że sam sobie musiał tę karę..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 20 (przedawniony)
10-02-2005yaotzinCzy dusza jest niesmiertelna?
Dogmat o niesmiertelnosci duszy jest jednym z fundamentalnych dogmatow Kk. Stanowil i stanowi pokazne zrodlo dochodow Kk. Na jakich podstawach Kk oglosil ten dogmat? Z tego co ja wiem nie bylo zadnych konkretnych przeslanek aby oglosic ten dogmat(podobnie jest z innymi dogmatami).
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)