Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Religie

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 35 (przedawniony)
10-04-2008darloveBp Pieronek: serce Jana Pawła II może trafić na Wawel
Kościoły na całym świecie chcą ściągnąć do siebie cząstki ciała Jana Pawła II, a bp Tadeusz Pieronek przypuszcza, że serce papieża Polaka może trafić na Wawel - pisze "Metro".

Specjaliści nie mają wątpliwości. Ich zdaniem na papieskie relikwie jest jeszcze za wcześnie. Mam nadzieję, że część ciała Jana Pawła II trafi do naszej świątyni w Długopolu - mówi ks. prałat Tadeusz Juchas z Sanktuarium MB Królowej Podhala w Ludźmierzu, który już złożył w krakowskiej kurii wstępne wnioski w tej sprawie. Takich księży, którzy już rozpoczęli starania o ściągnięcie cząstek ciała Jana Pawła II, jest w całej Polsce kilkudziesięciu, a to i tak mało, bo w samym tylko Meksyku jest ich blisko dwustu. Ile i jakie cząstki ciała Jana Pawła II trafią więc do Polski?

Na razie czekamy na zakończenie procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II, bo dopiero wtedy cząstki jego ciała zostaną formalnie uznane za relikwie i Stolica Apostolska będzie mogła rozpocząć proces ich przyznawania chętnym - tłumaczy ks. Juchas. Jednak nadzieje są duże: bp Tadeusz Pieronek przypuszcza, że do Polski może trafić nawet serce Jana Pawła II, które mogłoby spocząć na Wawelu. Nie wiem, jaka część ciała Jana Pawła II trafi na Wawel, ale z pewnością którąś z relikwii Jana Pawła II Kraków otrzyma jako miasto, z którego papież wyszedł - dodaje ks. Robert Nęcek, rzecznik kard. Stanisława Dziwisza.

Prawo kościelne rozróżnia trzy kategorie relikwii: pierwszego stopnia - kości świętego lub błogosławionego (najczęściej tworzone z kosteczek..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 18 (przedawniony)
10-04-2008the_uauOsoby religijne lepiej radzą sobie ze stresem (?)
wiadomosci(*)371,wid,9772499,wiadomosc.html

>Osoby religijne lepiej radzą sobie ze stresującymi sytuacjami w rodzaju utraty pracy czy rozwodu - utrzymują europejscy naukowcy.
>Prof. Andrew Clark z Paris School of Economics i Orsolya Lelkes z Europejskiego Centrum Opieki Społecznej i Badań w Wiedniu przeanalizowali dane dotyczące tysięcy Europejczyków i uznali, że chrześcijanie mają wyższy poziom satysfakcji życiowej. Wyniki zaprezentowano podczas dorocznej konferencji Królewskiego Towarzystwa Ekonomicznego, która trwa na University of Warwick w Coventry w Anglii - podaje serwis BBC.
>To nie pierwsze tego typu badanie analizujące związki między wiarą a szczęściem. Wielu psychologów jest zdania, że wiara jest korzystna dla człowieka. Clark i Lelkes sugerują, że religia może być swoistym "buforem" chroniącym przed życiowymi rozczarowaniami. Właściwie zamierzaliśmy zbadać, dlaczego niektóre europejskie kraje oferują bezrobotnym wyższe zasiłki niż inne, ale doszliśmy do tego, że psychika religijnych ludzie mniej cierpi z powodu braku pracy niż osób niewierzących - wyjaśnił Clark.
>Chrześcijanie, zdaniem badaczy, są też w lepszej sytuacji, jeśli chodzi o rozwody. Kiedy już zdarzy się rozpad ich związku, lepiej to psychicznie znoszą.
>Clark podkreśla, że jeszcze inne aspekty religijnego wychowania mogą mieć wpływ na poziom satysfakcji z życia - m.in. stabilność życia rodzinnego i relacji. (ap)

Spytam krótko, jaka jest Wasza opinia i ew. obserwacje?*
Czyżby..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 46 (przedawniony)
02-04-2008IdolkaOtwarcie grobów
Jak racjonaliści tłumaczą fakt, że po skonaniu Jezusa na krzyżu otwarły się groby i umarli (bodaj święci) wychodzili między ludzi? ( dzisiaj w kościele usłyszałam).

Dziękuję za odpowiedź z góry
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
02-04-2008AtlantisChrześcijaństwo a monoteizm
Tak się zastanawiam - dlaczego chrześcijaństwo w encyklopediach uważane jest za religię monoteistyczną? Czy henoteizm nie byłby bardziej poprawnym stwierdzeniem?
Mamy w końcu niby jednego Boga, ale w trzech osobach - pomińmy to jednak. Ten najwyższy Bóg ma jednak do swojej dyspozycji całe zastępy stworzonych przez siebie bogów niższego stopnia (Aniołów i Archaniołów) a poza tym sporą ilość herosów (świętych), którzy niegdyś byli ludźmi.

Jak religioznawcy uzasadniają stosowanie takiego nazewnictwa?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 6 (przedawniony)
30-03-2008youzwiakFitna- wersja po angielsku
Oto linki do całego filmu (w 2 częściach) w języku angielskim:

1) www.youtube.com/watch?v=5kcev1K-NOc
2) www.youtube.com/watch?v=TdLMFs4fv4E

Premier Holandii film potępił:
www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,14397

Jakie jest Wasze zdanie ?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 41 (przedawniony)
30-03-2008LeonidasDowód na istnienie Stwórcy

Dość długo zastanawiałem się czy patrząc z naszej perspektywy jesteśmy w stanie racjonalnie udowodnić, że nasz świat nie powstał w wyniku aktu kreacji, ale jest bytem samoistnym.


Pominąłem wszelkie negacje typu: "w biblii napisali, że świat powstał w 6 dni a to bzdura", czy też "Ewa powstała z żebra Adama - he he he". Nie interesują mnie odniesienia do religii i dyskusje czy dany fragment pisma należy odczytywać dosłownie czy jest tylko literacką przenośnią.


Do wszelkiego racjonalnego podejścia i testowania teorii dobre są modele - tak robi się np. w fizyce. Mogą to być zarówno modele rzeczywiste jak i modele myślowe. W naszym wypadku jesteśmy skazani na model myślowy - co mu w niczym nie umniejsza - ze względu na złożoność świata, który spróbuję "stworzyć".


Założenia
1. Tworzymy świat - model świata

2. Świat jest tak przez nas zaprogramowany, że po n cyklach jego jego istnienia powstaje na nim Świadomość. Zakładamy, że można to zaprogramować ustawiając parametry początkowe.

3. Świat jest na tyle duży, że do miejsca powstania świadomości nie docierają sygnały spoza świata. Załóżmy że nasz świat rozszerza się na tyle szybko, że przekracza to możliwości badawczej ekspansji świadomości

4. Świadomość jest bytem, który może wyciągać racjonalne wnioski, wie o swoim istnieniu, wie o istnieniu świata i może zastanawiać się nad jego istotą.

5. Nie ingerujemy w stworzony świat jedynie go obserwujemy.



..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 20 (przedawniony)
29-03-2008IdolkaMatka Boska zapłakała
Na onecie właśnie wzmianka na ten temat. Jakie są naukowe wytłumaczenia tego zjawiska?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 23 (przedawniony)
28-03-2008fbsgNiewierzący chrześcijanin.
Dzieląc sobie ludzi na wierzących i nie, zapominamy o tej 3 grupie.. O tych którzy tak naprawdę sami nie wiedzą do jakich się
zaliczają,.. W głębi myśli taki człowiek dochodzi do tego iż cała ta religia to brednia, i że tak naprawdę Boga nie ma, tak samo jak kiedyś odkrył oszustwo z "Mikołajem" w święta.
Jednak coś go powstrzymuje od takich myśli, pewna obawa iż robi coś źle, coś w brew czemu został wychowany i automatycznie to odrzuca przez tzw. "mechanizm obronny", który przemawia: "to jest żenujące, nie myśl o tym"..
I tak czy inaczej nie widzi sensu chodzenie do kościoła ale także
nie wyrazi swojego zdania iż jest niewierzącym, a zwłaszcza znajomym itp.
U takiego człowieka jednak wiara głęboko powraca gdy nie ma na czym się oprzec a coś w jego życiu się rozpada..
Do czego zmierzam, nie wszyscy przywiązują wagę do religii a
jednak będą wychowywac swoje dzieci na chrześcijan nie dając im
nawet kwestii wyboru i przedstawiania kilku konfrontacji.
Takie coś nie wynika z głębokiej wiary tylko już pewnego syndromu
wychowania i tradycji przekazywanego z pokolenia na pokolenie..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 137 (przedawniony)
25-03-2008PaprockiCałokształt i "ewolucja" wyznań
Wiadomo, że cała wiara wyklucza działanie rozumu, a raczej ogranicza je- do mistycznych stanów ducha, kontemplacji, wiary bez dowodów w to, co przyjmie za prawdę najwyższy urzędnik danej instytucji religijnej i przekaże niższym szczeblom. Prawda jest jednak taka, że ujawnia się w końcu wolność, natura ludzka, która nie jest drapieżna, gdy pozwoli się jej wyżyć w cywilizowany (inteligentny) sposób. Wolność ta była minimalizowana przez religie przez wieki, ale wiele z wyznań relatywizuje się. Relatywizuje się, znaczy tyle, co zmniejsza swoją zawartość właściwej religijności. Zasady kościoła są coraz bardziej przeinaczane, interpretowane w inny sposób, a czasem nawet zmieniane, aby nadążyć choć trochę za postępem nauki. Stanowi to dowód na to, że ewoluuje dosłownie wszystko- nawet religia. Skoro jednak nie oglądamy dzisiaj rzezi religijnych w naszej kulturze- to co to oznacza? Że religia zmieniła się za sprawą ludzi, a nie boga, który chyba jako istota doskonała nie powinien zmieniać zdania na jakikolwiek temat, wahać się. Czy więc możemy mówić o ewolucji religii, jeśli tak naprawdę dzięki zmianom upodabnia się do nauki (choć właściwie niemożliwe jest złączenie się tych dwóch elementów w całość, ze względu na zupełnie odmienną naturę obu „dziedzin”? Ewoluuje przecież coś, co coraz bardziej udoskonala się, a doskonaleniem się religii byłaby coraz większa ufność dla nieudowodnionych dogmatów i żarliwe spełnianie rytuałów uznanych za święte. Tego zjawiska nie obserwujemy-..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 14 (przedawniony)
19-03-2008darloveSmutna Rocznica cz. 2...
ciag dalszy...

Te twierdzenia powinny już dawno zaprowadzić go nie na jeden, a na dziesięć stosów, a jednak w lutym 1599 roku sędziowie Świętej Inkwizycji poczuli się bezradni i zmęczeni.
Do rozpalenia stosu wystarczyło drobne choćby przyznanie się więźnia do winy i cień skruchy (tego wymagało prawo), ale on trwał w grzechu i ani myślał przepraszać za cokolwiek.

Poprosili więc o pomoc papieża Klemensa VIII (Bruno nazwał go wcześniej wikariuszem diabła), a ten instruował sędziów w liście:
Cytat:

„Ojcowie Duchowni mają niezwłocznie i ostatecznie przedstawić oskarżonemu jego twierdzenia jako nie tylko heretyckie, ale i potępione przez Kościół Święty i Stolicę Apostolską. Jeśli uzna je za takie, to dobrze, w przeciwnym razie należy dać mu ostatnie, powtarzam ostatnie, 40 dni do namysłu”.

Odpowiedź od trybunału nadeszła wkrótce i doprowadziła „diabelskiego wikariusza” do szału. Sędziowie donosili bowiem, że „Giordano Bruno oświadczył, że nie ma się z czego kajać, niczego nie żałuje i nie ma powodu do odwoływania czegokolwiek. Daleki jest też od jakiejkolwiek skruchy”.

Wobec takiego stanu rzeczy poddano skazańca jeszcze bardziej wyrafinowanemu przesłuchaniu, łamiąc mu po kolei palce dłoni, a później kości przedramienia.
Skatowany, obleczony w strój pokutny, klęcząc, a właściwie półleżąc, wysłuchał w końcu wyroku:
[cytat]
„Nazywamy, obwieszczamy, osądzamy i ogłaszamy cię, bracie Giordano Bruno, nieskruszonym, zawziętym i zatwardziałym..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)