Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Religie

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 27 (przedawniony)
18-12-2014starogW poszukiwaniu nowego uzusa...
Za uzusem chrystusa (lub jak kto woli Chrystusa) i za biblią tysiąclecia[...]
"(13) Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?
(14) A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków.
(15) Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie?
(16) Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.


Zakładając, że przekład jest rzetelny, a gremium w pełnym składzie, dojść można do wniosku, że wystarczy 12 głosów aby zostać Mesjaszem.
(mesjasz, christos, chrystus, namaszczony, pomazany, pomazaniec, wybraniec... etc.)

Zapytuję tedy Ja Was, czy mogę liczyć na głosy 12 sprawiedliwych, którzy uznają mnie...lub przyznają mi zaszczytny tytuł ... Starog-Chrystus-Amen
(zamiast "Amen" może być "Howgh").

Wątek zainspirowany wypowiedzią użytkownika finerbijk.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 30 (przedawniony)
16-12-2014SlanzerReligia vs ateizm czy pseudoateizm ?
Witam was serdecznie drodzy forumowicze

Czytałem "racjonalne" dyskusje i zauważyłem, że spór o religię rozbija się w zasadzie o dowody na istnienie lub nie istnienie Boga. Nie bierzecie natomiast pod uwagę innej kwestii. Po pierwsze nigdy nie istniało społeczeństwo niereligijne, wszystkie społeczeństwa, które porzucały swoją religię po prostu "bankrutowały" i były zalewane przez "barbarzyńców". Istniały narody "bezreligijne" ale tylko do pewnego stopnia... ponieważ kiedy likwidowano instytucję "Boga", pojawiał się Bóg fałszywy... np. Stalin, Hitler czy Mao - przecież ci "wodzowie" to byli normalni Bogowie. Tzn. kiedy zlikwiduje się Boga "prawdziwego" zastąpi go "Bóg" w sensie politycznym, bo ludzie muszą w coś wierzyć.

Dla mnie np. jest rzeczą oczywistą, że Boga nie ma, tak samo jak nie ma św. Mikołaja... przepraszam że tak powiem, ale kiedy widzę pseudoateistów, którzy za wszelką cenę starają się "udowodnić", że Bóg nie istnienie, to ciężko mi opanować śmiech. Kogo oni tak naprawdę chcą przekonać do nieistnienia Boga... innych, czy siebie ?

Kolejna rzecz... użyłem sformułowania "pseudoateista". Ateista to jest człowiek, który nie ma doznań religijnych, ale jednocześnie nie obchodzi go, jeśli ktoś inny je ma : "róbta co chceta". Natomiast "pseudoateista" to taki człowiek, który będzie za wszelką cenę chciał Cię przekonać, że Bóg nie istnieje ( chociaż to jest jasne, że nie istnieje ). On zrobi i powie wszystko byleś przestał wierzyć ( sam nie weźmie a drugiemu nie da ) .....
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 21 (przedawniony)
16-12-2014olsonCiała świętych, które się nie rozkładają
Usłyszałem ostatnio taki argument mający przemawiać za istnieniem Boga: istnieją udokumentowane przypadki ciał świętych, które się nie rozkładają. Tyle, że dla każdej inteligentnej osoby to nie jest żaden dowód a ciekawostka. Jednak wygląda na to, że to prawda. W jaki sposób można to wytłumaczyć? Co powiedzieć katolikowi, który uważa to za dowód na prawdziwość religii katolickiej (która przecież jest sprzeczna logicznie a przede wszystkim jest to niemoralna doktryna)?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 322 (przedawniony)
12-12-2014Episode_2Pytanie do agnostyków.
Nie, nie pytam, co by Was przekonało i do czego.
Zastanawiam się nad czymś innym.

Czy agnostycy się modlą, chodzą do kościoła?
Bo jeśli ktoś uważa, że istnienie Boga jest możliwe mniej więcej na 50% to chyba nie olewa Boga i na wszelki wypadek się modli? Za duże ryzyko byłoby.

Jeśli jednak jakiś agnostyk żyje, jakby Boga nie było, to na co liczy, gdyby po śmierci okazało się, że jednak Bóg jest?
W każdym razie gdybym ja był agnostykiem to modliłbym się co drugi dzień. Na wszelki wypadek.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 113 (przedawniony)
07-12-2014olsonKażdy Bóg jest niesprawiedliwy, zły i egoistyczny
Podczas sporu na temat istnienia stwórcy tego świata przeważnie padają argumenty ze strony wierzących, że nie da się udowodnić istnienia Boga ani jego nieistnienia. Faktycznie tak jest ale można udowodnić nieistnienie dobrego i sprawiedliwego Boga, który nas kocha. Taki nie istnieje ze 100% pewnością i do tego prowadzi obserwacja świata w połączeniu z argumentami moralnymi. Nie tylko Bóg katolicki jest niemoralnym tyranem. Obserwując świat można zobaczyć same niesprawiedliwości, zostaliśmy stworzeni bez pytania i bez możliwości nieistnienia po śmierci jeśli istnieje tam inna forma życia lub reinkarnacja dalej na Ziemi. Każdy Bóg jakiego postawilibyśmy w miejsce pierwotnej przyczyny ma masę negatywnych skutków, których jest w przyrodzie dużo więcej niż tych dobrych. To człowiek tworzy dobro kiedy ma warunki do rozwinięcia się sumienia i uczuć. Wszystko co złe wynika nie z naszej natury a z natury całego świata, którego stwórcą miałby być bóg. Wiara w coś takiego musi spowodować, że człowiek moralny nie uznaje takiego Boga tylko odwraca się od niego. Ale wtedy jesteśmy skazani na piekło lub złą karmę. Jeśli wybieramy egoizm i ze strachu lub z powodu uniknięcia dysonansu poznawczego decydujemy się wierzyć w boga i być po jego stronie to mamy u tego bytu zapewnione niebo lub dobrą karmę. Robimy wtedy dobre rzeczy nie dlatego, że chcemy tylko ze strachu i egoizmu. Za to ten niby dobry Bóg wynagradza. Jeśli ktoś używa argumentu, że i tak jest dobrym człowiekiem i właśnie dlatego wierzy..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 101 (przedawniony)
03-12-2014olenokCierpienie jako argument przeciwko Bogu
Mój własny argument przeciwko Bogu zasadzał się na tym, że wszechświat wydaje się bardzo okrutny i niesprawiedliwy. Ale skąd wzięła się u mnie idea„sprawiedliwości" i „niesprawiedliwości"? Nikt nie może nazwać linii „krzywą", o ile nie posiada jakiegoś pojęcia linii prostej. Z czym więc porównywałem wszechświat, kiedy uznałem go za niesprawiedliwy? Jeśli cały ten kram jest z gruntu zły i bez sensu, dlaczego ja sam, który w końcu jestem jego częścią, reaguję przeciw niemu tak gwałtownie? Kiedy człowiek wpadnie do wody, czuje się przemoczony, bo człowiek nie jest stworzeniem wodnym — ryba nie czułaby się przemoczona. Oczywiście mogłem wyrzec się idei sprawiedliwości, uznając ją za swój prywatny wymysł. Ale wówczas runąłby także mój argument przeciwko Bogu — bo opierał się na stwierdzeniu, że świat jest autentycznie niesprawiedliwy, a nie że akurat nie odpowiada moim gustom. Tak oto usiłując wykazać nieistnienie Boga — czyli udowodnić, że otaczająca mnie rzeczywistość jest pozbawiona znaczenia czy sensu — musiałem uznać, że część owej rzeczywistości — mianowicie moja własna idea sprawiedliwości —zawiera jak najgłębsze znaczenie. Ateizm okazuje się więc zbytnim uproszczeniem. Jeśli wszechświat nie ma żadnego sensu, to nigdy nie powinniśmy się zorientować, że tego sensu brakuje. Tak samo gdyby we wszechświecie nie istniało światło, a zatem nie byłoby również stworzeń posiadających oczy, nigdy nie dowiedzielibyśmy się, że jest ciemno...
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 155 (przedawniony)
29-11-2014Andrzej BogusławskiPytania do wierzących?
.
Zainspirował mnie pan Jacek Przypadek swoim wątkiem - "Pytania do niewierzących?
I pomyślałem, iż dobrze by było też zadać pytania odwrotne:

Proponuję, aby fideiści z naszego forum ujawnili się i napisali co mogłoby skłonić ich do odrzucenia swojej wiary i przyjęcia światopoglądu racjonalistycznego opartego na dorobku nauki.

Moim zdaniem, u dorosłych ludzi o ukształtowanym światopoglądzie taka możliwość praktycznie prawie nie istnieje.
Uważam też, iż nie mogą podjąć tu racjonalnej dyskusji, gdyż wiara już w założeniu jest irracjonalna. Z wiarą nie ma dyskusji, gdyż nikt wierzącego nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej.

Prawdziwie i głęboko wierzący w swoje racje (swoją religię) jest całkowicie nieprzemakalny na racjonalne argumenty.
Choć odwrotnie wierzący ze wszystkich swoich sił i możliwości chcą aby innowiercy potwierdzili ich wiarę. [url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,8/s,492110#w495088][color=blue]Chcą nawrócić wykształconego ateistę. A wiec przychodzą na "Ateista.pl" czy "Racjonalista.pl" i próbują nawracać. Ale to przynosi dla nich odwrotny efekt..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 10 (przedawniony)
26-11-2014Alderyk OlrzykSzkoła kipi okultyzmem!!!
Doniesienia medialne, że w podręcznikach szkolnych udało się w końcu wykryć ukryte w nich treści jawnie okultystyczne, nie są dla mnie żadną dobrą nowiną. Prawda jest bowiem taka, że szkoła jako instytucja jest po prostu do cna przesiąknięta okultystycznymi tradycjami, symbolami i praktykami, których odkrycie i zdemaskowanie wymaga jeszcze wiele czasu i wysiłku. W zasadzie w każdym elemencie szkoły można odnaleźć okultystyczne konotacje. Wynika to stąd, że edukacja to w ogóle narzędzie Szatana, o czym zresztą od wieków było przekonanych wielu duchownych, przedstawicieli różnych religii. I mieli rację.
Nie można się więc spodziewać niczego innego, niż właśnie tego, że każda szkoła będzie przybytkiem diabelskim (o czym łatwo się przekonać, odwiedzając którąś z nich w czasie przerwy), spowitym okultystycznym oparem smoły i siarki.
Wszystko zaczyna się już przed szkołą. Wiemy bowiem dobrze, że każda szkoła ma ogrodzenie i jakieś wejście - furtę czy bramę. Okultystom wystarczy wymienić te trzy słowa - ogrodzenie, furta, brama, by już wiedzieli, o co chodzi. Wy nie wiecie? No to chyba nie jesteście okultystami! Pamiętajmy również, że każda furta czy brama ma jakiś próg. Ci co wiedzą, co to znaczy, to wiedzą, a ci, co nie wiedzą mogą się dowiedzieć, ale tylko na własne ryzyko, gdyż zdobycie tej wiedzy może wymagać spółkowania. (Jak nie wiecie, z kim, to na pewno nie jesteście okultystami).
Aby dostać się do szkoły, trzeba od bramy czy też furty (wspominam..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 4 (przedawniony)
16-11-2014HodżaJak zniszczono Mekkę
Gdybym był jakimś zajadłym chrześcijańskim fanatykiem, z gatunku tych, o których fundamentaliści islamscy z groźnym błyskiem w oku mówią "krzyżowcy", marzyłbym o zniszczeniu Mekki.

Mogłoby to wyglądać tak: po zajęciu przez hufce świętej wiary centrum muzułmańskiego świata do pracy ruszyłyby buldożery, niszcząc, co napotkają na swojej drodze, równając z ziemią pod szosy, parkingi i luksusowe hotele zabytkowe budowle, cytadele i grobowce. Zniszczyłyby grób matki Mahometa, grób jego żony, dom Proroka a wreszcie nawet jego grób.

Aż strach wypisywać takie rzeczy! I ja bym się bał, gdyby nie to, że to już się wydarzyło lub ma się w najbliższej przyszłości wydarzyć.

Rzeczywiście. Buldożery zrównały z ziemią 95% zabytków starej Mekki - z domem Mahometa włącznie. I, jak mówią niepotwierdzone pogłoski, to samo może spotkać grób Proroka w Medynie.

Kluczem do tej zagadki jest specyficzna odmiana islamu wyznawana przez panującą dynastię Saudów. Jest to wahabityzm, który zaciekle zwalcza wszelką idolatrię, łącznie z kultem Proroka i miejsc z nim związanych. Można nawet się zastanawiać, czy ostatecznym celem tych działań nie będzie zniszczenie samego meczetu (już wiadomo, że będzie gruntownie przebudowany a jego zabytkowa część całkowicie zburzona). Pojawia się pytanie, jak jest przez ten odłam traktowany Czarny Kamień - centrum kultu tego miejsca. Wg legendy jest to dar archanioła Gabriela, ale to tylko legenda a w Koranie chyba niczego na ten temat nie napisano, więc...

...buldożery miażdżą..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 13 (przedawniony)
09-11-2014krzysztof33Religia i Kościół katolicki we wspólczesności
Witam. Od kilku dni czytam to forum choć zacząłem od jednego tematu (strasznie dużo linków i odnośników ) I wszystko co do tej pory przeczytałem w temacie który mnie interesował , a mianowicie jak powstał kościół katolicki itp. Ogólnie potwierdza moje poglądy. Nie mam być może jakiejś szczególnej wiedzy jak niektórzy na ty forum tylko prostą logikę która bez szczególnych dowodów i tak podpowiada mi że to wszystko co prezentuje kościół katolicki to stek bzdur które pomaga mu zbierać kasę oraz panować nad "ślepymi owieczkami". I właśnie o te "owieczki" mi chodzi. Dlaczego jeśli dla mnie człowieka nie jakiegoś uczonego i światłego jasne jest że to co wydarzyło się podobno 2000 lat temu i gdzie niby tylko jeden drugiemu przekazywał to ustnie i ktoś tam w końcu to spisał to tak naprawdę nie wiadomo czy cokolwiek tam było. To dlaczego ludzie którzy uważają się za mądrych i oczytanych w to wierzą? Przecież moja logika aż krzyczy gdy słyszy te brednie wiec jak może w to wierzyć ktoś kto studiuje historie czy teologie który wie więcej niż ja? Skąd tak wielu wiernych tych cudów ?
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)