Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Religie

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 18 (przedawniony)
25-08-2005outsiderWiara, rozum i cuda
Monoteizmy były ewolucja wierzeń od wiary w bogów ludziom podobnych ku personalizacji pojęć abstrakcyjnych. Bóg stawał się niepoznawalnym i jedynym (nie do końca - w chrześcijaństwie Szatan jest właściwie współbogiem, poza tym koncepcja Trójcy...) - wiara miała sie przynajmniej w założeniu koncentrować na pojęciach ogólnych, nie czynach szczególnych...

Cóż, stworzono pewien system: czy dobry? Gdyby tak istotnie było, dałby się zapewne akceptująco przestrzegać sam z siebie: oto bowiem (jeśli wierzyć wyznawcom religii monoteistycznych) poznano doskonały system etyczny i doskonałe wyjaśnienie praw rządzących światem - a przecież to przekonanie wydaje sie mocno niezupełnie, żeby nie powiedziec - naciagane.

Skoro nauczanie Jezusa z Nazaretu było tak doskonałe - po co dowód jego szczególnego, wyróżnionego charakteru, jakim ma być zmartwychwstanie? Ma być Nauczycielem dlatego, że zmartwychwstanie stanowi niezawodny znak boskiego akceptu - czy dla nauki samej? Jeśli wiara w zmartwychwstanie jest konieczna - widac nauki nie bronią się same wystarczająco skutecznie...

Od tej strony patrzę na problematyke wszelakich cudów: jakby to było pieknie, gdyby mądrość wiary była tak urzekającą, że żadnych poza nią dowodów już by nie szukano; ale - cudów nie ma.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 35 (przedawniony)
25-08-2005shaabaaBóg ??? jest czy go nie ma
Nikt nie może z całą pewnościa powiedzieć że bóg istnieje lub nie. Nikt tego nie udowodnił ani nie zaprzeczył temu.Nad wszystkim możemy jedynie gdybać. Dla mnie bóg istnieje takim jakim chce go widzieć czuje jego obecność i czuje że mnie kocha . Dla mnie jest dużo wiecej dowodów na to że istnieje choć nie są to 100% dowody a dowodów na to że go nie ma dla mnie nie ma chyba że ktoś takie przedsatawi. Dyskusje na ten teamt powiny zostać zakończone albo umieszczone w dziale Filozofia gdzie można sobie pogdybać na ten temat.Teamty te nie powiny być poruszane bo nikt nie zmieni zdania na ten temat słuchając wypocin jakiegoś osobnika co tylko chce zaprzeczyc czymiś słowom odwrócic kota ogonem i wdać sie w kłótnie i ma z tego satysfakcej to pokazuje jak pusto jets w waszych wnętrzach. Ja widze na tym forum wrogość każdy chce być najmądrzejszy wykpić drugiego kłócić sie docinać śmiać sie z kogos a wszystko to bo poczuć sie lepszym, mądrzejszym a tak naprawdę pokazuje jaki jest pusty buuahah smieszne to bo jest Ateistą bo jest chrześcijaninem prawda jest taka że nikt z was nie jest przez to lepszy lub gorszy, mąrdzejszy lub głupszy kazdy ma swój pukt widzenia i on dls tej osoby jets najlepszy i jeśli ktoś czuje potrzebę wiary to widać potrzebuje jej a jakie są tego powdoy to nie czyjśc interes. A ci mąrdzy co tak bronią swoich racji w tym temacie są niezbyt inteligetni widać. Pozdrawaim
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 10 (przedawniony)
24-08-2005suvorovGarabandal - "to jakis koszmar..."
Czy ma ktoś jakiś pomysł na rzeczowe i wiarygodne wyjaśnienie zjawisk typu wizje wizjonerów np. w Fatimie, Medjugorje czy Garabandal ...?    
Garabandal jest dla mnie najbardziej "hardcore'owym" przypadkiem, który trudno zbyć machnięciem ręki...    
Niezorientowanym w temacie polecam obejrzenie dostępnych w sieci zdjęć, np.
   
www.garabandal.org.za/french/princ**al_pages/gallery.htm    
Znajoma której podesłałem link stwierdziła, że "to jakiś koszmar". Nie sposób się nie zgodzić...
Będę wdzięczny za jakieś namiary na próby racjonalnego wyjaśnienia.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 6 (przedawniony)
24-08-2005Itachi-sanWiara a inteligencja
Wiele się mówi, że wiara źle wpływa na rozwój intelektualny. Przytoczę tutaj przykłady dwóch badań- pierwsze potwierdzające tezę, że wiara źle wpływa na intelekt, druga mówiąca, że nie ma różnic pomiędzy ateistą, a religiantem. Oczywiście zaznaczam też, że mówimy o normie (średnia) czyli ludzie upośledzeni i bardzo inteligentni, powyżej 130 IQ są pominięci.
W jednym badaniu pan Hofstander w pracy "Anti-intellectualism in America life" stwierdził, że uwarunkowania religijne, oprócz takich zjawisk jak rasa i kultura w szerokim rozumieniu, mają znaczący wpływ na rozwój intelktualny dzieci. Wziął się za kościoły ewangelickie w USA i stwierdził, że te kościoły, które miały dość fundamentalne poglądy sprzyjają antyintelktualizmowi wiernych, sprzeciwiają się nauce i edukacji świeckiej oraz stylowi życia opartego na urbanizacji i uprzemysłowieniu. Jest to dość stare badanie, bo z 1963 roku i teraz wiemy trochę więcej.
Drugie badanie przeprowadziła pani Zena Blau w pracy "Black children/white children: Competence, socjalization, and social structure" oczywiście w USA.
Porównywała tutaj matki białe, matki czarne, dzieci białe i czarne z czego część z rodzin tych dzieci miała korzenie protestanckie, a część ateistyczne. Wykazano, że u matek i dzieci białych i czarnych różnica w intelekcie jest niewielka (4 punkty na korzyść białych), a gdy uwzględniono dodatkowo religię i uwarunkowania społeczno-ekonomiczne rodzin nie wykazano żadnego związku pomiedzy tym czy ktos jest ateistą czy nie...
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 9 (przedawniony)
23-08-2005Bogdan ZawadzkiPaweł antagonista Jezusa?
"Szaweł zaś zgadzał się na zabicie go" (Dz.Ap. 8.1) Z lektury Dziejów Apostolskich wynika, że w młodości Szaweł (Saul) późniejszy Paweł był prześladowcą tych którzy uwieżyli w Jezusa. Po dramatycznych wydarzeniach w drodze do Damaszku został fanatycznym krzewicielem chrześcijaństwa tj. jego specyficznej formy znacznie odbiegającej od ideologii mesjanistycznego ruchu związanego z osobą Jezusa. Co więcej Paweł do końca swoich dni pozostał w konflikcie z gminą jerozolimską (której przewodził brat Jezusa Jakub zwany Sprawiedliwym). Trzeba pamiętać, że Paweł był obywatelem rzymskim (lojalnym w stosunku do cesarza) a żydowski mesjanizm wyraźnie kolidował z narzuconym Palestynie "Pax Romana". A może Paweł (Szaweł - Saul) nie mógł zaakceptować Jezusa jako żydowskiego mesjasza w taki sposób jak widzieli go inni żydzi? Czy Paweł - Saul z pokolenia Beniamina (tak samo jak pierwszy król Izraela Saul) mógł bez ograniczeń przyjąć Jezusa jako mesjasza - króla z "domu Dawida"?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 18 (przedawniony)
22-08-2005outsiderŚwięty Che
Rewolucjonista jest wojownikiem - winien zatem zginąć w walce, nim wyda ona owoce.

Ikona św. Che Guevary zagościła w światowej ikonografii - nawet jedna z reklam polskiej sieci komórkowej dośc nachalnie odwoływała się do stylistyki owej ikony. Tak czy owak świat się laicyzuje mentalnie - starzy bogowie już nie wystarczają, a wciąz jest popyt na Siłe Sprawczą, co nas uwolni od trosk dotkliwych, byle jej zawierzyć. Albowiem starym postulatem ludzkości jest, aby dobrostan osiągać siła wili a nie rozumu: wolę bowiem "podzielono" i przydzielono nam z większym poczuciem potrzeby równości, czyli égalité.

Św. Che to drobny fragment dzisiejszej mozaiki wierzeń - mozna tu jednak dostrzec i rozdzielić permanentne (może - immanentne) potrzeby czy tęsknoty - i ułomne zatem zużywające się narzędzia ich zaspokajania. Odchodzą wielkie religie, jednoczace ludzkośc w mysl szalonych wizji ogólnych - ich miejsce zajmuja wiary krojone na miare potrzeb. Tu synteza nie musi iśc równie daleko - zatem nie podlega wcześniejszym ograniczeniom, nie tak bardzo przeczy logice rozumowania. Mniej sie też odgranicza potrzebe wiary od sadu, że owa wiara jest konstytutywna wobec rzeczywistości - wierzący nowego typu jest politycznie poprawniejszy, może swą wiare stosownie do okoliczności i nastawienia rozmówców przedstawiać jako odzwierciedlenie rzeczywistości - lub jej metaforę zaledwie. Ale tak czy owak, głeboka istotą wiary jest kontestacja świata poznanego - i nadzieja, że owo poznanie..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 23 (przedawniony)
19-08-2005majewskiprofanacja i antagonizmy sacrum
Witam.
Interesuje mnie zagadnienie profanacji we wszelkich tradycjach religijnych i pod każdym z możliwych kątów... jak wygląda w praktyce (pożądane przykłady spektakularne) i teorii tj. w ujęciu teologów poszczególnych tradycji, filozofów religii, filozofów religijnych i religioznawców.
Co więcej, poszukuję informacji na temat wzajemnych stosunków i kontaktów antagonistycznych składników sacrum. I ponownie... jak wygląda to w teorii i praktyce. Tutaj proszę jednak o wstrzymanie się przed wymienianiem mi antagonistycznych bóstw we wszelkich możliwych systemach religijnych (zwłaszcza tych "najpopularniejszych"). Interesują mnie bowiem zagadnienia już z samej struktury sacrum.
Potrzebne mi to do pracy, którą odważyłbym się może nieskromnie nazwać naukową. Odwiedzając wątek "monoteizm pierwotny" i zapoznając się z pracą jaką na nim w ciągu kilku ostatnich dni wykonałem można się przekonać, że najpowszechniejsze (na ile zdążyłem się do tej pory zorientować) na tym forum religioznawstwo "barowo-podwórkowe" mnie nie imponuje i nie pociąga. W związku z powyższym, chcąc uprzedzić rozpaczliwy dla mnie fakt przemienienia tego wątku w jeszcze jedną religioznawczą piaskownicę z "czekoladkami", "kartoflami", "makaronem", "pomarańczami" i "Pod palmami" (w której będzie mi może znów wypadało posprzątać) proszę, aby wasze odpowiedzi poparte były przeczytanymi przez was tytułami, aby były przede wszystkim komentarzem do, lub omówieniem proponowanego opracowania (przedstawionych w nim faktów,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 36 (przedawniony)
16-08-2005Eflauguspierwotny monoteizm
Czy może mi ktoś opowiedzieć o pierwotnym monoteizmie? Tylko tak, żeby to były informacje, a nie ideologia. Podobnież na początku człowiek wyznawał jakiś czysty monoteizm. Nie posiadał on kapłanów, świątyń. Było to wyobrażenie odległego stwórcy - "ojca". Bóg ten miał być tak nieuchwytny, że wiara w niego w końcu wyschła i przerodziła się w bardziej skomplikowane, bliższe ludziom, wierzenia.
Jeżeli ta informacja nie jest prawdziwa, to też chętni posłucham.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 19 (przedawniony)
15-08-2005krestGranice wolności myśli w KK
Dodaje ten wątek, ponieważ przy okazji omawiania tematu z Trójcą Świętą wypłynął on, rzekłbym samoistnie.
KK dysponuje, jak wiele religii, swoim zbiorem dogmatów, objawień i tradycji. Rzeczą, na która wcześniej nie zwróciłem należytej uwagi jest to, że owa 'budowla wiary' ma również wpisane mechanizmy obronne. Żeby to zobaczyć trzeba zacząć z innego miejsca.
Grzeszyć można myślą, mową i uczynkiem (lub nawet zaniedbaniem, ale to skreślmy na samym początku). O ile dwa ostatnie należą do podwalin jakichkolwiek praw na Ziemi, o tyle można je zostawić w spokoju. Dużo bardziej interesujące jest grzeszenie myślą!
Sam pomysł kontroli umysłu czy prawomyślności został ze szczętem potępiony, gdy używany był w ramach systemów totalitarnych. Tu sprawa była jasna. Jak to się jednak dzieje, że nie dostrzegamy, że z tożsamą kontrolą prawomyślności mamy do czynienia w przeważającej części historii istnienia kościoła! Kto nam umieścił w głowie urządzenie by jedno widzieć jasno, a drugiego nie dostrzegać?
Co więcej, KK mówi wprost jakie myślenie jest złe, które myśli są grzeszne. Po pierwsze wogóle zwykły chrześcijanin nie powinien rozważać żadnych dogmatów, objawień czy tradycji! Jeśli ma jakieś wątpliwości odsyła się go do pism autorytetów kościelnych. Zwykle świętych lub papieży, by tym samym pokazać mu swoje miejsce. Co jest argumentem za tym, by tak właśnie się zachował? Otóż rozmyślając może mniej lub bardziej nieumyślnie popełnić grzech! A tego przecież nie chce, jeśli jest dobrym..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)