Uważam się za agnostyka, nie odrzucam istnienia Boga, ale też nie jestem pewien i nie wyznaję żadnej religii.
Przechodzę naprawdę zły okres i bardzo się niepokoję w związku z nadchodzącymi badaniami lekarskimi.
Chcę się modlić, żeby wszystko było w porządku, żeby moje testy wyszły negatywnie, ale nie jestem pewna, czy to pogorszy sytuację, bo nie jestem religijna. Rozważałam nawet poproszenie innych, aby się za mnie modlili, ale znowu nie wiem, czy to coś złego.
Z góry dziękuję |