>Hej, chłopaki, więc jeśli nie było Exodusu i nie było Mojżesza, czy to nie czyni Paschy >bezsensowną? >Czy to oznacza, że Izraelici nie brali udziału w budowie piramid? >I nie, masakra pierworodnych? >Zastanówmy się, dlaczego Egipt nie robi nic w sprawie wyświetlania filmów takich jak "10 >przykazań" i "Książę Egiptu", które w pewnym stopniu przedstawiają ich naród >jako złoczyńców?
To nie jest do końca tak jak uważasz - Wszystkie księgi religijne, podobnie jak ich pierwowzór mity były spisywane celem przekazania potomnym wiedzy i nauki, zaś forma w jakiej te wiedzę przekazano jest mało istotna. Pierwowzorem literackim Moszego był Sargon Wielki - to równiez postać literacka. Sargon, a właściwie Sar(głowa~umysł) gan(ogród) = 'ogród umysłu' po narodzinach został włożony do kosza i w koszu włożono go do rzeki - wyłowił go 'studnia' i wychował. Rola wód w nauce Międzyrzecza jest dość zawiła, ale nie niemożliwa do ogarnięcia - były wody górne(te z nieba) i wody podziemne, a także morze i zbiorniki naziemne. Kosz to symbol - noszono w nim glinę do wyrobu cegieł, oraz do sporządzania tabliczek z pismem klinowym, w koszach przechowywano zapisane tabliczki klinowe(= biblioteka). Mosze jest prawodawcą - dał nowe prawo zamiast dotychczasowego prawa Hammurabiego.
Wszystkie wielkie religie wywodzą swe prawa od dekalogu Moszego. Nie jest istotne dla nauczania, że obowiązujące prawo jest przekazywane za pomocą fikcji literackiej. Poza tym w Torze przekaz o wyjściu z Egiptu jest wielopoziomowy i dla wykształconego hebrajczyka, który posiadł również zrozumienie(to przychodzi wraz z czasem przez jaki studiuje się Torę) nazwa Jam Suf znaczy dosłownie morze sitowia - sitowie = trzcina papirusu. Z papirusu głownie Egipcjanie sporządzali kalamusy i materiał na którym pisano znaki pisma. Morze pairusów = morze wiedzy zapisanej na pairusach. Mosze znalazł sposób przejścia suchą stopą przez to morze - to znaczy że jego umysł pozwolił mu przebrnąć przez morze egipskich absurdów, zaś Egipcjanie z racji swej tożsamości(pisma Chamitów = hieroglify, oraz system wierzeń i niezliczona ilość bałwanów-idoli egipskich) błądzą(utonęli) w tym morzu po dziś dzień (kontynuatorem wierzeń egipskich jest Chrześcijaństwo - wymysł greckich ignorantów). Mosze nie miał problemów egipskich, ponieważ ufał i wierzył tylko JEDNEMU BOGU.
Wyjście(z Egiptu) ma miejsce w każdym pokoleniu - w okresie dziecięcym dzieci są nauczane za pomocą różnych bajek w których zwierzątka zachowują się jak ludzie, pisma nauczane są za pomocą obrazków zanim opanują pismo jako system znaków - To jest 'POBYT W EGIPCIE' , a w miarę doskonalenia umiejętnosci posługiwania się pismem za pomocą znaków alfabetu opuszczają Egipt. Do całkowitego wyjścia z Egiptu niezbędne jest jednak dużo dużo więcej umiejętności i wiedzy. Punktem zwrotnym jest uzmysłowienie sobie że serce(tak gloryfikowane u starożytnych Egipcjan i ich kontynuatorów Chrześcijan, oraz Muzułmanów i Żydów jest tylko narządem pompującym krew - zaś uczucia, rozumność i mądrość są w głowie/rosz/). Religia Egipcjan jest ukierunkowana na instynkty, czyli zwierzęcość i materialność ludzkiego organizmu, jest niejako tym za co jest odpowiedzialna matka natura. Zaś umysł i rozum są 'podobieństwem do Boga Ojca', ale nie są tożsame z byciem bogiem( ludzki umysł i rozum istnieje tylko w materialnym żywym ciele, bez ciała nie ma takowej możliwości). Tak więc opuszczenie Egiptu metodą Moszego dane jest nielicznym rozumiejącym i rozumnym. Tak zostaje się HEBRAJCZYKIEM(od hawer - przyjaciel Boga i rozumu), a podczas wędrówki jest się Izraelitą(od hebr. ozer - pomoc).
|