 |
Przegląd wątków w dziale Religie
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 63 (przedawniony) | | 25-10-2010 | K100 | Rzecz o islamizacji |
Witam. Chciałem podyskutować z Wami o islamie. O religi która wg mnie jest obecnie jednym z największych zagrożeń dzisiejszego świata. Ponieważ coraz częściej słyszę o postępującej islamizacji, w związku z tym nasuwa mi się parę pytań, które chciałbym skierować do osób które interesują się tym tematem i znają związane z nim wiarygodne liczby. 1. Czy realne jest, że uda się muzłumanom osiągnąć większość np. w Europie i jak wygląda obecnie jego wzrost? 2. Czy nie jest tak, że poprawnośc polityczna w sprawie tej religii (tj. brak krytyki, strach przed wywołaniem poruszenia muzłumanów itp) bardziej szkodzi przyszłym pokoleniom i daje islamowi możliwość rozprzestrzeniania się, niż faktycznie pomaga? Wg mnie jest to rozwiązanie którkotrwałe, które ma celu tylko uciszyć muzłumanów na jakiś czas, ale w praktyce daje muzłumanom szansę na ich ekspansję. 3. Co sądzicie o tzw. islamskim "średniowieczu" (muslim dark ages), które wg niektórych ma przyjść za jakieś 50, 100 lat i podobnie jak chrześcijańskie średniowiecze (christian dark ages) ma ponownie wstrzymać postęp cywilizacyjny na setki lat? Czy wg Was ta hipoteza wydaje się realna? commonsens(*)t/uploads/2009/04/timeline.png4. Mówi się o tym, że obraz islamu ten który znamy jest dziełem tylko i wyłącznie radykałów i ekstremistów, że islam to religia pokoju bla bla bla... Tymczasem przyglądając się jego historii widać, że element walki i ekspansji był w nim zakorzeniony od początku i nieliczne są przypadki.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 35 (przedawniony) | | 23-10-2010 | drHaust | Czy możliwa jest wiedza, jak wyglądałaby moralność bez religii ? |
Po przeczytaniu tego artykułu: www.racjonalista.pl/kk.php/s,692Frans de Waal o pochodzeniu moralności - i ateizmieZastanowiło mnie: "Niemożliwa jest wiedza, jak wyglądałaby moralność bez religii." Dlaczego? > "Nawet najzagorzalsi ateiści, którzy wyrośli w społeczeństwie zachodnim, nie mogą uniknąć wchłonięcia podstawowych zasad moralności chrześcijańskiej. Nasze społeczeństwa są nią przesiąknięte: wszystko, czego dokonaliśmy przez stulecia, także nauka, rozwinęło się ręka w rękę z religią lub w opozycji do religii, ale nigdy odrębnie"1- Dlaczego sugestia, iż ateiści wchłonęli zasady z religii? A religia nie wchłonęła - przywłaszczyła - sobie zasad od społeczeństwa? 2-Idąc tokiem: wchłonięcia "od" religii: A jak miało się coś wymyślić odrębnie od religii, gdy przez wieki religia zadbała o to, aby być przy nas od pierwszych dni naszego życia a nawet - pilnować nas od poczęcia? Czy da się na tym świecie począć/narodzić bez otoczki religii? Pytanie to dotyczy Polski w 1pXXIw. Ile osób ma ten luksus? Będzie promil? Co by się stało z religią/religijnością w Polsce gdyby, jak z gorzałką można było od 18 roku życia samemu decydować? A gdyby podnieść wiek do 21? Religia zawłaszczyła sobie całą moralność, przypisując sobie ją i tylko własnej wspaniałości. Dzieje się to od dość sporej chwili (bo czymże będzie te XXIw w wobec całości wszechświata) i trudno wymagać aby ktoś urodzony w naszych dziejach nie był w jakiś sposób mentalnie powiązany z religią! > "Niemożliwa.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 30 (przedawniony) | | 21-10-2010 | makuś | Czy można skrzywdzić Boga ? |
hej, Zastanawiam się nad tym jak to jest możliwe ? Skrzywdzić Boga ?! Jak można skrzywdzić wszechmocnego i wszechwiedzącego ? Przy czym - skrzywdzić oznacza - skrzywdzić !!! Skrzywdzić oznacza - zranić ! Jak można zranić Boga ??? Przecież to jest całkowicie sprzeczne z całością wyobrażeń na temat wszechwładzy i wszechmocy !!! makuś
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 62 (przedawniony) | | 20-10-2010 | makuś | Wyrzuty sumienia |
hej,
W religii , wierze chrześcijańskiej chodzi przede wszystkim o wywołanie wyrzutów sumienia ! O wzbudzenie wiernopoddańczych erupcji wdzięczności ! Zo co ta wdzięczność ? Otóż za możliwość bycia wiecznym ... czyli ??? - nikt nie wie co to oznacza !!! Za to , że nie zostaniemy potępieni na całą wieczność ???? Kim może być ktoś kto czegoś takiego od nas oczekuje ???? Kim może być ktoś kto stwarza taki świat w którym istnieje taki pseudowybór ???? Do kogo w rzeczywistości modlą się miliardy wiernych ? Do kompletnego moralnego degenerta ???? Do kogoś dla kogo empatia jest nie do przeliterowania ??? pozdrawiam makuś
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 24 (przedawniony) | | 19-10-2010 | Dąbrowski | Sceptyk v Wierzący |
Czy sceptyk i wierzący są w stanie przekonać się wzajemnie do swoich racji? Nie! NIE PRZEKONAJĄ ! Dyskusja będzie całkowicie bezowocna! Natura ludzkiego umysłu nie daje na to żadnych szans. Czym jest umysł człowieka? Tym samym, czym „umysł” zwierzęcia; następującymi kolejno po sobie „programami neuronalnymi”.(instynktowymi). Różnią się tylko stopniem skomplikowania. To właśnie ogromna różnorodność i skomplikowanie programów ludzkich, w połączeniu z t. zw. ruchem dowolnym,(K.Lorenz), sprawia wrażenie myślenia. Tylko czy na pewno jest to myśleniem w powszechnie przyjętym znaczeniu, z którego człowiek jest tak dumny, że nazwał się Homo Sapiens? Myślenie: problem, analiza, synteza, konkluzja. Umysł, czyli mózg, w procesie myślenia nieustannie postępuje według tej sekwencji, milionów takich sekwencji, i jak komputer, realizuje zapisane programy. Programy zapisane w genotypie. Intelektualne umiejętności posiadane przez mózg, zdobyta i zapisana w nim w trakcie życia wiedza, są oczywiście bardzo ważne, ale dla końcowego efektu najważniejszy jest sposób w jaki powstaje KONKLUZJA, końcowy wniosek uruchamiający „ścieżkę nagrody”. Efekt „Aha!” Z obserwacji nieustającej dyskusji Sceptyka i Wierzącego można wnosić, że są dwa takie sposoby. W przypadku Sceptyka, w celu zaakceptowania, konkluzja musi przejść przez filtr racjonalizmu jego własnego umysłu. Wierzący zaakceptuje konkluzję wtedy , kiedy przeszła.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 21 (przedawniony) | | 18-10-2010 | Artaso | Czemu do katolickich księży ludzie zwracają się per "ojcze"? |
Pomijając już nawet to, że w chrześcijańskiej Biblii stoi jak byk
Mt 23:10: Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.
bo kto by czytał taką grubą książkę.
Przełykając problemy formalne - to dlaczego tak właściwie się tych w habitach i koloratkach tytułuje "ojcze"? "Brata" jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że brat-człowiek, ale ojciec? Jest jeszcze lepsza sprawa, czemu do papieża katolickiego dyplomatycznie zwraca się "ojcze święty"? "Święty" w potocznym rozumieniu?
PS. To jest porażające, że po tylu wydaniach, dłubaniu, przerzucaniu i odrzucaniu Biblia dalej nie jest koherentna. Ale może też wychodzili z założenia, że owce mają obrazki oglądać i słuchać tego na ambonie, a nie czytać. Co zresztą byłoby trafnym założeniem w wielu wypadkach. | Zobacz wypowiedzi..
Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 8 (przedawniony) | | 17-10-2010 | makuś | co by było gdyby 2 |
>Tak sobie myślę, że jest to pytanie, które bardzo rzadko sobie zadajemy.
hej, och ... to pytanie zadajemy sobie bardzo często ... właściwie nie ma pytania które byśmy sobie częściej stawiali ! ludzie uwielbiają się zastanawiać właśnie nad tym co by było gdyby ... i bardzo dobrze ... bo to rozwija rozum i umysł ... ! rozmyślanie nad przeróżnymi konsekwencjami , skutkami naszych poczynań ewoluowało w powstanie filozofii i etyki a to przecież przekłada się na normy prawne , zasady i ... jakże by inaczej ... wartości !
i teraz powiem tak : gdyby rzeczywiście istniał bóg dla którego najważniejsza byłaby nasza w niego wiara ... to przecież musiałby być nie ultymatywnym dobrem lecz ultymatywnym , bezczelnym i prymitywnym chamem i zbrodniarzem ! gdyby bóg miał rzeczywiście wartościować ludzi według tego czy ktoś w niego wierzy lub nie byłby ordynarnym , zdegenerowanym .... czymś ...
przepraszam za mocne słowa ... lecz nie potrafię o tym inaczej pisać - przepraszam !
lektura pism religijnych utwierdza nas w przekonaniu , że niestety właśnie o coś takiego chodzi !
a w coś takiego można wierzyć ( jak mi się wydaje ) jedynie wtedy jeśli zrezygnujemy z wszelkich dociekań intelektualnych i etycznych !
ja stawiam sobie ( i wam ) takie oto pytanie : co by było gdyby bóg był kimś kto mówi tak : nie ważne jest to czy we mnie wierzycie czy nie ... ważna jest wasza empatia , wasza szczerość , uczciwość , wasze starania aby być lepszym , szlachetniejszym dla wspólnego dobra !!! bóg , który.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 10 (przedawniony) | | 17-10-2010 | Koraszewski | Religie to biznes |
Informacja za Onetem: "Odpowiedzialny w rządzie Wielkiej Brytanii za lokalne samorządy minister Eric Pickles wypowiedział się przeciwko ulgom podatkowym dla Kościoła scjentologicznego, podającego się za organizację religijną wyższej użyteczności publicznej". Całkowicie się zgadzam, ale wymaga to solidniejszej definicji. Mam wrażenie, że wszystkie religie to biznes i w związku z tym przyznawanie im statusu organizacji wyższej użyteczności publicznej jest oszukiwaniem podatników. Badanie charytatywnych działań Kościoła katolickiego pokazuje, jak często kryje się za tym działalność gospodarcza, wykorzystywanie ekonomiczne, seksualne i inne, oraz (co przecież jest dla nich kluczowe) agresywna działalność misyjna. Odmowa uznania kościoła scjentologów byłaby dobrym precedensem i powodem dokładniejszego przyjrzenia się wszelkim religijnym akcjom charytatywnym. Warto zapytać co się kryje za świątobliwą "dobrocią". (Nie twierdzę, że wszelkie działania charytatywne Kościoła są z założenia zaledwie przykrywka do przestępczej działalności, ale ta działalność winna być poddana takiej samej ścisłej kontroli jak jakakolwiek działalność świeckich organizacji charytatywnych. Nie mamy obowiązku wierzyć w świętość.) | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 27 (przedawniony) | | 17-10-2010 | sable | Fizyczny wizerunek Boga Ojca i Jezusa. |
Wszyscy przyzwyczailiśmy się do fizycznego wizerunku Boga, jako starca o siwych włosach, siwej, długiej brodzie i szlachetnych rysach twarzy. To samo dotyczy Jezusa, przystojnego mężczyzny, bo trudno sobie wyobrazić jego misję nauczyciela i uzdrowiciela z chorób lub schorzeń sam będąc brzydkim, starym lub kaleką, w sensie fizycznym, mężczyzną. Pomimo, że nie zachował się żaden obraz Jezusa, namalowany przez współczesnych mu ludzi, którzy go widzieli, to dla wierzących w niego musiał być przystojnym mężczyzną. Pozostawmy jednak na chwilę fizyczny wizerunek Jezusa i powróćmy do fizycznego wizerunku Boga Ojca, którego nikt nigdy nie widział, a kiedy się objawiał prorokom w Starym Testamencie, to nie wolno było patrzeć na niego bo groziło to śmiercią. Dlaczego ? Jak wygląda Bóg, skoro można było zginąć od popatrzenia mu prosto w twarz ? Czy jest on tak brzydki/wstrętny, że na jego widok się umiera ? Wprawdzie wierzący w niego twierdzą, że jest on duchem, bez ciała fizycznego, skąd więc tyle jego obrazów jako konkretnej postaci ? Co stało by się z wierzącymi w niego, gdyby, będąc osobą fizyczną, pokazał swoją postać, o której nie śniło się nawet reżyserom najlepszych horrorów ? | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |