 |
Fizyczny wizerunek Boga Ojca i Jezusa. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-10-2010 16:08 | sable (465 punktów) | Fizyczny wizerunek Boga Ojca i Jezusa. | Wszyscy przyzwyczailiśmy się do fizycznego wizerunku Boga, jako starca o siwych włosach, siwej, długiej brodzie i szlachetnych rysach twarzy. To samo dotyczy Jezusa, przystojnego mężczyzny, bo trudno sobie wyobrazić jego misję nauczyciela i uzdrowiciela z chorób lub schorzeń sam będąc brzydkim, starym lub kaleką, w sensie fizycznym, mężczyzną. Pomimo, że nie zachował się żaden obraz Jezusa, namalowany przez współczesnych mu ludzi, którzy go widzieli, to dla wierzących w niego musiał być przystojnym mężczyzną. Pozostawmy jednak na chwilę fizyczny wizerunek Jezusa i powróćmy do fizycznego wizerunku Boga Ojca, którego nikt nigdy nie widział, a kiedy się objawiał prorokom w Starym Testamencie, to nie wolno było patrzeć na niego bo groziło to śmiercią. Dlaczego ? Jak wygląda Bóg, skoro można było zginąć od popatrzenia mu prosto w twarz ? Czy jest on tak brzydki/wstrętny, że na jego widok się umiera ? Wprawdzie wierzący w niego twierdzą, że jest on duchem, bez ciała fizycznego, skąd więc tyle jego obrazów jako konkretnej postaci ? Co stało by się z wierzącymi w niego, gdyby, będąc osobą fizyczną, pokazał swoją postać, o której nie śniło się nawet reżyserom najlepszych horrorów ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
Zagadka 'konceptualna'. Gdzie, według niektórych interpretatorów, na tym obrazie został przedstawiony Jezus z Nazaretu?  
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
 | | Artaso (380 punktów) | > Zagadka 'konceptualna'. Gdzie, według niektórych interpretatorów, na tym obrazie został przedstawiony Jezus z Nazaretu?  No Bozia to tam jest w słoneczku raczej. A Jeszua z Nazaretu pewnie jako ten krzok w tle. Albo lecący sęp ze zdobyczą w dziobie. A jaka jest prawidłowa odpowiedź?
|
|
|  | | coreless (16088 punktów) |
> No Bozia to tam jest w słoneczku raczejOdpowiedź nie zła, ale też nie całkiem dobra. Taka sobie. 
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
| |  | 1 na 1 | Artaso (380 punktów) | > >No Bozia to tam jest w słoneczku raczej> Odpowiedź nie zła, ale też nie całkiem dobra. Taka sobie.  No to dajże wersję w normalnej rozdzielczości tego czegoś to zrobimy analizę jak trzeba.
|
|
| | |  | | coreless (16088 punktów) |
Spójrz na prawe skrzydło, w lewy dolny róg. I co, zaskoczony?
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
6 na 6 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Całkiem możliwe, że Jezus, jako postać historyczna, wogóle nie istniał. Judaizm unikał nawet wymawiania imienia swojego urojonego boga. Chrześcijanie to zmienili, być może dlatego, iż - również pod ich wpływem - nastąpił upadek wysokiej kultury rzymskiej i większość chrześcijan nie była w żaden sposób wykształcona, nie umiała czytać, ani nawet nie rozumiała co bardziej dziwacznych koncepcji teologicznych. Dlatego malowano. Czego nie namalowano, nie wyrzeźbiono, tego nie było.
W starożytności wierzono niekiedy, iż wspaniałość tyrana tego, bądź innego kraju jest tak wielka, iż nie należy nań patrzeć. Owo spuszczanie wzroku w obecności władcy pozostało zresztą na przykład w europejskiej etykiecie do XVIII wieku. Oczywiście zazwyczaj chodziło o prostych poddanych, bezpośredni doradcy nieraz patrzyli swoim monarchom prosto w oczy. Podobnie było na Wschodzie. Na przykład w Birmie trzeba było przed przedstawicielami rodu królewskiego umiejętnie pełzać. Tkwi w tym wszystkim bardzo prosty instynkt. Każdy kto ma psa wie, iż zwierzątko chcące ukazać swoją uległość kładzie się na ziemi. My też jesteśmy zwierzętami i zapełniamy nasze urojone boskości naszymi atawizmami.
|
|
 | | spellbinder (8577 punktów) | >Całkiem możliwe, że Jezus, jako postać historyczna, wogóle nie istniał.
tym bardziej, że ludzi, którzy umierali na krzyżu, wpierw robiąc rozmaite cuda związanie z leczeniem chorych i wskrzeszaniem zmarłych było w tamtym okresie wielu. Chrystus to coś na kształt proszku do prania, przekładając na dzisiejsze czasy. Wiele takich mamy, które wywabią nawet krwawe plamy.
Pozostaje mieć nadzieję, że Omo nie będzie za 1000 lat kolejnym synem bożym.
|
|
|  | | ahia (83 punktów) | >>Całkiem możliwe, że Jezus, jako postać historyczna, wogóle nie istniał. >tym bardziej, że ludzi, którzy umierali na krzyżu, wpierw robiąc rozmaite cuda związanie z leczeniem chorych i wskrzeszaniem zmarłych było w tamtym okresie wielu. Chrystus to coś na kształt proszku do prania, przekładając na dzisiejsze czasy. Wiele takich mamy, które wywabią nawet krwawe plamy. >Pozostaje mieć nadzieję, że Omo nie będzie za 1000 lat kolejnym synem bożym. >
Brak wiedzy historycznej. Możesz zaprzeczyć temu, że Jezus jest Synem Boga, ale zaprzeczać, że taka osoba historycznie nie istniała, to jak zaprzeczyć, że nie istniał Plotyn czy Mieszko I.
|
|
| |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | Ciężko jest uwierzyć, że dziwnym zbiegiem okoliczności postać rzekomo prawdziwego Chrystusa była... no cóż. Kalką wielu starszych historii. Horus, Dionizos i kilku innych, włącznie z ludźmi, których życia były udokumentowane, w przeciwieństwie do jezusowego, zrodzeni z dziewic, umarli aby zmartwychwstać, często na krzyżu.
Mam wrażenie, że te kilka ważnych zdarzeń w życiu prawdziwego Chrystusa, zostały zorganizowane w oparciu o poradnik - jak zostać superbohaterem świata antycznego.
|
|
1 na 1 | maciejo (3492 punktów) | > Wszyscy przyzwyczailiśmy się do fizycznego wizerunku Boga, jako starca o siwych włosach, siwej,> długiej brodzie i szlachetnych rysach twarzy. To samo dotyczy Jezusa, przystojnego mężczyzny, bo> trudno sobie wyobrazić jego misję nauczyciela i uzdrowiciela z chorób lub schorzeń sam będąc> brzydkim, starym lub kaleką, w sensie fizycznym, mężczyzną. Pomimo, że nie zachował się żaden obraz> Jezusa, namalowany przez współczesnych mu ludzi, którzy go widzieli, to dla wierzących w niego> musiał być przystojnym mężczyzną. Pozostawmy jednak na chwilę fizyczny wizerunek Jezusa i powróćmy> do fizycznego wizerunku Boga Ojca, którego nikt nigdy nie widział, a kiedy się objawiał prorokom w> Starym Testamencie, to nie wolno było patrzeć na niego bo groziło to śmiercią. Dlaczego ? Jak> wygląda Bóg, skoro można było zginąć od popatrzenia mu prosto w twarz ?Wygląda jak bazyliszek
|
|
1 na 1 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > Wprawdzie wierzący w niego twierdzą, że jest on duchem, bez ciała fizycznego, skąd więc tyle jego obrazów jako konkretnej postaci ?Boga przedstawiają ludzie na swój obraz i podobieństwo - osoba bardzo mądra kojarzy się z kimś starym i często z brodą. Jezus dla odmiany umarł młodo, więc musi być młody. To piękna grafika którą znalazłem kiedyś w necie:  Ciekawostką jest, że jehowi nie przepadają za brodami i istnieje u nich pewna rysunkowa tradycja jezusa "ogolonego" - artykuł tutal> Co stało by się z wierzącymi w niego, gdyby, będąc osobą fizyczną, pokazał swoją postać, o której nie śniło się nawet reżyserom najlepszych horrorów ?Trzeba by wtedy było poprawić mnóstwo dzieł sztuki. Wyobrażasz sobie jakie było by wydarzenie gdyby w kaplicy sykstyńskiej jednak wymalowano potwora spaghetti?
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
 | | sable (465 punktów) | >Boga przedstawiają ludzie na swój obraz i podobieństwo Wow! Zaszło tutaj coś odwrotnego. Według Genesis to Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo a później ludzie zaczeli przedstawiać stworzyciela jak człowieka. Coś tu nie gra.
>Jezus dla odmiany umarł młodo, więc musi być młody. Najbardziej śmieszą mnie wizerunki Jeusa blondyna, o jasnej karnacji i niebieskich oczach. Murzyni nie uznają innego Jezusa jak tylko czarnego.
>Ciekawostką jest, że jehowi nie przepadają za brodami i istnieje u nich pewna rysunkowa tradycja jezusa "ogolonego" Można też spotkać obrazy Ostatniej Wieczerzy, gdzie tylko Jezus ma długie włosy (do ramion i dłuższe) a reszta apostołów ma włosy ledwie przykrywające uszy. Chyba dla podkreślenia, że Jezus był esseńczykiem.
|
|
| |  | | sable (465 punktów) | >stworzyli przeciętną żydowską buźkę sprzed prawie 2000 lat i wyszło coś takiego. Ta twarz, z krótko podciętymi włosami, pasuje do zwykłych rybaków żydowskich, gdyż ich ciężka praca długo poza lądem nie pozwalała o dbałość o włosy. Natomiast Jezus, jako esseńczyk, miał długie włosy, co widać na Całunie Turyńskim.
|
|
| |  | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Naukowcy, na potrzeby programu dokumentalnego BBC o Jezusie, na podstawie zachowanych żydowskich czaszek (z właściwego okresu i miejsca), stworzyli przeciętną żydowską buźkę sprzed prawie 2000 lat i wyszło coś takiego. Jezus (o ile rzeczywiście istniał) mógł być blond-białasem - struktury etniczno-rasowe na Bliskim Wschodzie były wtedy zupełnie inne. Starożytni Grecy byli blondynami, takoż Scytowie, Hetyci, Frygowie, nawet Persowie. Dopiero inwazja arabska (VII w.) i turecka (XII w.) wszystko zmieniły. Ludy rasy białej sięgały aż po Chiny i Mongolię (z przekazów wiadomo, że Dżyngis-chan był rudy i miał niebieskie oczy).
|
|
| |  | | coreless (16088 punktów) |
Nareszcie coś, co wygląda na człowieka z krwi i kości. Z drugiej strony, jakbym usłyszał, że taki żul zaczyna coś bredzić o królestwie bożym, zbawieniu itp. to od razu bym pomyślał, że to psychoza alkoholowa.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
2 na 2 | simo.hayha. (433 punktów) | całun turyński jest jakimś naukowym dowodem, że Jezus miał długie włosy? Mam nadzieję, że to była ironia, której ja (głupi) nie wyczułem
|
|
 | | sable (465 punktów) | >całun turyński jest jakimś naukowym dowodem, że Jezus miał długie włosy? Jest wiele opracowań na temat osoby przedstawionej/odbitej na całunie turyńskim. Całun rzeczywiście istnieje, dlatego nie trzeba tego udowadniać. Co się tyczy odbicia osoby na nim to najnowsze badania dowiodły, że odbita na nim osoba miała część długich włosów spiętych z tyłu głowy w warkocz, co badacze zauważyli dopiero teraz, przy lepszych metodach laboratoryjnych. I dalej - jeśli przyjąć, że całun jest odbiciem ciała Jezusa, to miał on długie włosy, częściowo spięte w warkocz z tyłu głowy.
|
|
|  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >>całun turyński jest jakimś naukowym dowodem, że Jezus miał długie włosy? >Jest wiele opracowań na temat osoby przedstawionej/odbitej na całunie turyńskim. Całun rzeczywiście istnieje, dlatego nie trzeba tego udowadniać. Co się tyczy odbicia osoby na nim to najnowsze badania dowiodły, że odbita na nim osoba miała część długich włosów spiętych z tyłu głowy w warkocz, co badacze zauważyli dopiero teraz, przy lepszych metodach laboratoryjnych. I dalej - jeśli przyjąć, że całun jest odbiciem ciała Jezusa, to miał on długie włosy, częściowo spięte w warkocz z tyłu głowy. W tej tezie najsłabszym punktem jest właśnie to przyjęcie. Założenie, że osoba na całunie to konkretna postać historyczna nie jest poparte żadnymi dowodami. Dlatego właśnie wnioskowanie na podstawie tego założenia jest marne - im słabsze założenie, tym słabsza teza.
|
|
| |  | | sable (465 punktów) | > W tej tezie najsłabszym punktem jest właśnie to przyjęcie.> Założenie, że osoba na całunie to konkretna postać historyczna nie jest poparte żadnymi dowodami.Warto poszukać w sieci na temat napisów odkrytych na płótnie. Są to najnowsze odkrycia. Opisują one osobę zawiniętą w całun. Napisy mówią, że owinięto w całun Jezusa Chrystusa z Nazaretu. > im słabsze założenie, tym słabsza teza.Zachęcam do przeczytania tego linku: www.calun.(*)urynski-podstawowe-informacje/
|
|
| | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | > >W tej tezie najsłabszym punktem jest właśnie to przyjęcie.> >Założenie, że osoba na całunie to konkretna postać historyczna nie jest poparte żadnymi dowodami.> Warto poszukać w sieci na temat napisów odkrytych na płótnie. Są to najnowsze odkrycia. Opisują one osobę zawiniętą w całun. Napisy mówią, że owinięto w całun Jezusa Chrystusa z Nazaretu.Chętnie przeczytam, ale liczę się tylko z dokumentami źródłowymi, czyli pracami naukowymi, opublikowanymi w recenzowanych wydawnictwach. > >im słabsze założenie, tym słabsza teza.> Zachęcam do przeczytania tego linku:> www.calun.(*)urynski-podstawowe-informacje/Strona założona przez wierzących nie jest specjalnie obiektywnym źródłem informacji. Proszę o dane źródłowe - nazwisko i rok publikacji. Ja póki co powiem, że szukałam długo i nie znalazłam ani jednego sensownego artykułu, który cokolwiek by potwierdzał. Przynajmniej do maja / czerwca tego roku.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Alicja Duda (25557 punktów) | > Zachęcam do przeczytania tego linku:> www.calun.(*)urynski-podstawowe-informacje/Poszukaj na stronach Racjonalisty.pl - znajdziesz tam rzetelną wiedzę na temat całunu. Było też kilka wątków na forum. To co zaprezentował artykuł z tego linku to stanowisko wierzących do których żadne naukowe teorie i dowody nie docierają.
|
|
| ahia (83 punktów) | >Wszyscy przyzwyczailiśmy się do fizycznego wizerunku Boga, jako starca o siwych włosach, siwej, >długiej brodzie i szlachetnych rysach twarzy. To samo dotyczy Jezusa, przystojnego mężczyzny,
przedstawianie wizerunków Boga i świetych ściśle wiąże się z kulturą średniowieczną
Pomimo, że nie zachował się żaden obraz Jezusa, namalowany przez współczesnych mu ludzi, którzy go widzieli, to dla wierzących w niego musiał być przystojnym mężczyzną.
jw. + zeznania tych, którym się objawił, np. Faustynie.
Pozostawmy jednak na chwilę fizyczny wizerunek Jezusa i powróćmy >do fizycznego wizerunku Boga Ojca, którego nikt nigdy nie widział, a kiedy się objawiał prorokom w >Starym Testamencie, to nie wolno było patrzeć na niego bo groziło to śmiercią. Dlaczego ? Jak >wygląda Bóg, skoro można było zginąć od popatrzenia mu prosto w twarz ?
no nie mogli Mu, a własciwie nie mógł Mu spojrzeć w twarz, bo właśnie nie objawił się w cielesnej postaci. Nie poznał też Jego imienia, bo to znowóż wiąże się z kulturą tamtych czasów. Jeśli ktoś poznał czyjeś imię, posiadł pewną wiedzę o nim, bo każde imię coś wyrażało.
Czy jest on tak >brzydki/wstrętny, że na jego widok się umiera ? Wprawdzie wierzący w niego twierdzą, że jest on >duchem, bez ciała fizycznego, skąd więc tyle jego obrazów jako konkretnej postaci ?
jw.odp.1
Co stało by się >z wierzącymi w niego, gdyby, będąc osobą fizyczną, pokazał swoją postać, o której nie śniło się >nawet reżyserom najlepszych horrorów ?
'ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało co się w niebie będzie działo'. nic by się nie stało. bo ten wizerunek nie jest ważny.
|
|
| Argonus (2 punktów) | A co do Boga ze starego testamentu. czy nie zastanawiające jest że wszechmogąca i wszechmocna istota karze narodowi wybranemu budowę arki przymierza - kondensatora elektrycznego i radia do porozumiewania się z nim
Tu cytaty z biblii : Przybytek i jego sprzęty. Arka 10 I uczynią arkę z drzewa akacjowego; jej długość będzie wynosiła dwa i pół łokcia; jej wysokość półtora łokcia i jej szerokość półtora łokcia. 11 I pokryjesz ją szczerym złotem wewnątrz i zewnątrz, i uczynisz na niej dokoła złote wieńce. 12 Odlejesz do niej cztery pierścienie ze złota i przymocujesz je do czterech jej krawędzi: dwa pierścienie do jednego jej boku i dwa do drugiego jej boku. 13 Rozkażesz zrobić drążki z drzewa akacjowego i pokryjesz je złotem. 14 I włożysz drążki te do pierścieni po obu bokach arki celem przenoszenia jej. 15 Drążki pozostaną w pierścieniach arki i nie będą z nich wyjmowane. 16 I włożysz do arki Świadectwo, które dam tobie. 17 I uczynisz przebłagalnię ze szczerego złota: długość jej wynosić będzie dwa i pół łokcia, szerokość zaś półtora łokcia; 18 dwa też cheruby wykujesz ze złota. Uczynisz zaś je na obu końcach przebłagalni. 19 Jednego cheruba uczynisz na jednym końcu, a drugiego cheruba na drugim końcu przebłagalni. Uczynisz cheruby na końcach górnych. 20 Cheruby będą miały rozpostarte skrzydła ku górze i zakrywać będą swymi skrzydłami przebłagalnię, twarze zaś będą miały zwrócone jeden ku drugiemu.I ku przebłagalni będą zwrócone twarze cherubów. 21 Umieścisz przebłagalnię na wierzchu arki, w arce zaś złożysz Świadectwo, które dam tobie. 22 Tam będę się spotykał z tobą i sponad przebłagalni i spośród cherubów, które są ponad Arką Świadectwa, będę z tobą rozmawiał o wszystkich nakazach, które dam za twoim pośrednictwem Izraelitom.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | To jest opis zwykłej, bogato zdobionej skrzyni. Łatwo znajdziesz podobne przedmioty kultowe w późnym Babilonie. To tak jakby ktoś opisał nawiedzonym tonem "jak wyrzeźbić barokowy ołtarz". Gdyby ów opis nie znajdował się w księdze uważanej za "prawdę", nikogo by nie obchodził. Ale tak, jest to jeszcze jeden rodzaj wiary w teksty biblijne. NAjbardziej szalony był chyba Daeniken, który z niezręcznego opisu rydwanu Jahwe (urojony bóg miał do dyspozycji tylko znane rojącym marki pojazdów) uczynił opis statku kosmicznego. Myślę, że gdyby Daenikena i jego czytelników nie podniecała "księga objawiona" znalazłby więcej takich "statków kosmicznych" w Iliadzie. A ty - opisów arek. Wbrew pozorom może się okazać, iż Iliada w całości jest starsza od Biblii, a jeśli nie, to z pewnością jest starsza od większości ksiąg Biblii.
|
|
| Argonus (2 punktów) | Heh  wiem dziwnie to brzmi. Nie jestem zwolennikiem daenikena, ale nie odpowiedziałeś na pytanie - jeżeli bóg jest wszechmogący to czemu karze budować jakieś urządzenia. Ta skrzynia to nie Bogato zdobiony ołtarz tylko skrzynia o niezwykłych na owe czasy właściwościach. A te inne skrzynie z babilonu też miały takie właściwości?
|
|
1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | > Wszyscy przyzwyczailiśmy się do fizycznego wizerunku Boga, jako starca o siwych włosach, siwej,> długiej brodzie i szlachetnych rysach twarzy.Iiii... niekoniecznie... stargate.sguniverse.pl/page.php?id=410
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|