 |
Przegląd wątków w dziale Religie
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 15 (przedawniony) | | 29-07-2016 | Arminius | Multikulturalny Kraków i polska prowincja też |
Trwają ŚDM. Wczoraj przyleciał do Krakowa papież i w jednej z pierwszych wypowiedzi stwierdził, iż "potrzebna jest gotowość przyjęcia ludzi uciekających od wojen i głodu. Trzeba stale działać na rzecz sprawiedliwości i pokoju". Z kolei na zamkniętm spotkaniu z biskupami - według doniesień bp Pieronka - miał, między innymi, nazwać parodią duszpasterstwa sytuację, w której gdy młodzi przuychodzą do kościoła w sprawie ślubu, pierwszą rzeczą z którą się spotykają jest cennik usług. Przykłady jak wyżej granitowo przejrzyście ukazują przepaść między wizją katolicyzmu Franciszka a obliczem polskiego katolicyzmu, tak kleru jak i wiernych. Ma miejsce paradoksalna i swoiście ekscytująca sytuacja, w której na spotkania z papieżem przychodzą rozentuzjazmowani ludzie traktujący go jak fetyszowską lalkę i którzy - w żadnym wypadku - nie chcą przyjąć do wiadomosci wielu chrześcijańskich prawd i postaw, które on głosi. Jednakże ukazanie kontrastowych różnic między polskim katolicyzmem a "franciszkańskim" chrześcijaństwem to nie jedyny - już zauważalny - skutek tej imprezy. Otóż trudno przecenić wielokulturowy wymiar tego co się dzieje w Krakowie i - szczególnie - innych miastach Polski, w których zamieszkują pielgrzymi. Bo przecież ŚDM to impreza wzorcowo "multikulti" - czy tego chcą czy nie polscy politycy czy biskupi. Wystarczy się przejść ulicami Krakowa aby od razu poczuć tę kosmopolityczną, w pozytywnym sensie tego słowa - atmosferę. Do wielu Polaków - szczególnie na prowincji - dotarło,.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 1 (przedawniony) | | 28-07-2016 | darzec | Zza grobu |
wiadomosci(*)icznej-mszy-w-normandii/r21wew> "Uratował mnie zmarły mąż". Francuzka miała uczestniczyć w tragicznej mszy w Normandii Tego dnia Marie miała uczestniczyć w mszy przewodzonej przez ks. Hamela. Uważa, że ocalił ją zmarły mąż, którego grób odwiedziła tuż przed planowaną wizytą w kościele. – Wracałam z cmentarza, chciałam iść na wtorkową mszę, ale byłam już spóźniona i nie poszłam. Widzicie? To mój mąż sprawił, że nie poszłam – mówi Marie. Wiara to stan umysłu. Cokolwiek się nie stanie można przyporządkować na potwierdzenie swoich chorych przekonań. Czy to jeszcze wiara, czy już choroba ? A może wiara to choroba. Pewnie nikt nie jest w stanie przekonać jej, że to zwyczajny zbieg okoliczności. Pewnie jej jest tak łatwiej żyć. Codziene wizyty na cmentarzu na pewno uchronia ja od wielu jeszcze nieszczęść jakie wydarzą się w przyszłości. Widać, jej mąż czuwa nad nią. Życzmy więc tej Pani, zeby nigdy nie zapomniała pójść na cmentarz. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 9 (przedawniony) | | 28-07-2016 | VonM | Indyferentyzm w Polsce |
Zwykło się dzielić Polaków na katolików i niewierzących. Jednak statystyki konsekwentnie pomijają bardzo istotną grupę ludzi, którzy wprawdzie nie negują, że "coś" może istnieć, nie utożsamiając się z żadną zinstytucjonalizowaną religią. Ile procent Polaków może mieć właśnie takie podejście do kwestii religijno-światopoglądowych? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 29 (przedawniony) | | 27-07-2016 | Morgotheron | Omdlenie przez dotyk - w Kościele |
Wiele się mówi o omdleniu przez dotyk. Sam byłem świadkiem na pewnym spotkaniu rekolekcyjnym wieczorem jak losowe osoby omdlewały przez dotyk i się zastanawiam jak to działa. Czy działa wyłącznie autosugestia musi być naprawdę mocna wtedy, bo to dość ciekawe. Macie jakieś teorie? Muszę kiedyś się przejść i spróbować jakby coś to prześle relacje, ale nie wiem czy w najbliższym czasie będę miał okazje. (wiem,że se to słabe źródło, ale lepsze na pewno znajdziecie, zresztą są też filmiki na youtube. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 96 (przedawniony) | | 26-07-2016 | strefaprywatna | Moralność bez Boga? |
Osoby wierzące uważają, że prawo moralne jest podyktowane odgórnie i zakorzenione w naszej ludzkiej naturze. Istota moralności implementowanej przez Boga swoim stworzeniom jest zawarta w przesłaniu Dekalogu. Jego przykazania dotyczące relacji z innymi ludźmi są dość uniwersalne i odnajdują się zastosowanie w wielu różnych kulturach. Wszyscy ludzie mogą co prawda zachowywać się moralnie (miłosiernie, sprawiedliwie, itd.), nie podzielając wiary w żadnego Boga, jednak aby wytłumaczyć i oceniać ludzkie zachowanie, musimy rozpatrywać je w stosunku do pewnego punktu odniesienia. C.S. Lewis pisał o tym, że jeżeli moralność jest jedynie efektem bezcelowej ewolucji (która nie może kreować dobra jako takiego, a jedynie zestaw użytecznych cech), to to samo wydarzenie w różnych kręgach kulturowych równie dobrze może zostać uznane za bestialskie i zbrodnicze, a jednocześnie za szlachetne oraz prawe. Jeżeli bowiem moralność jest efektem procesu ewolucji, to osądzanie i karanie ludzi za ich czyny i przewinienia jest równie bezpodstawne jak potępianie za ich kolor skóry lub oczu, bądź kształt czaszki albo nosa. W takim przypadku trudno o jakikolwiek zarzut wobec barbarzyńskich plemion, czy ludobójczych zbrodni hitlerowców i komunistów - jego inicjatorzy byli wszakże na poziomie ewolucyjnym, który usprawiedliwiał setki, tysiące czy miliony niewinnych ofiar. My rozpatrując tamte wydarzenia z dzisiejszej perspektywy nie jesteśmy uprawnieni do tego, aby uważać się za bardziej rozwiniętych moralnie... | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 15 (przedawniony) | | 25-07-2016 | Duch Prawdy | Wisznuizm.info... | | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 70 (przedawniony) | | 24-07-2016 | Brzostowski | Drugie przykazanie, spór |
Jak zapewne część z Was wie, od pewnego czasu jest spór pomiędzy mną i Andrzejem51 o drugie przykazanie. Aby pewne rzeczy uporządkować, założyłem nowy wątek.
1. Cała historia wzięła się stąd, iż w czasie dyskusji w wątku "Piekło logicznie bez sensu", doszło do pewnych przepychanek słownych, w których to zarzuciłem Andrzejowi, tak jak i zarzucam wielu ateistom i nie tylko, podstawowy błąd logiczny jaki popełniają przy dyskusjach o Bogu: skaczą dowolnie po założeniach, raz Bóg istnieje, za chwilę już nie, raz biorą dowolny skutek jego istnienia, by po chwili inny skutek odrzucić, itd... Czyli kompletny wg mnie bełkot logiczny. Ta sprawa też wymaga oddzielnego wątku i taki założę, zapraszając do dyskusji największych tuzów tego forum. Ale to później. 2. Na to Andrzej wypisał szereg ciekawostek, w tym sporo o tym, jaki to ja niedouczony i niedoczytany jestem. No i generalnie, wiadomo - teista więc taki wesoły ze mnie baranek (tych słów nie użył, ale przekaz dokładnie taki). Dyskusja nabrała zatem barw "walki". Andrzej podając, jak to ma w zwyczaju mnóstwo danych, napisał też, cytat: "Ten zaś dekalog, który dano wiernym do stosowania, niewielką wartość przedstawia. Tak naprawdę ważne są w nim tylko dwa przykazania stanowiące kodeks karny: (5) nie zabijaj i (7) nie kradnij. Kilka innych to zasady moralne o wątpliwej jakości: (4), (6), (8) i (9/10). Pozostałe trzy (1), (2) i (3) Bóg dał człowiekowi tylko po to, by ten innych bogów nie uznawał, tego jedynego zaś bez potrzeby nie wzywał.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 10 (przedawniony) | | 24-07-2016 | Irracja | Jezus vs Mahomet |
www.fronda(*)met-jak-nienawidzic,58549.html... niedawno na Frondzie czytałem artykuł porównując Jezusa i Mahometa. Artykuł może i miałby jakąś wartość, gdyby nie to, że jest manipulacją skierowaną do "niekumatych" ludzi. A chodzi o to, że nie uwzględnia całościowego kontekstu społeczno-historycznego okresu działalności , przypisywany tym postaciom. Jezus reformował religię już istniejącą i działał wśród ludzi posiadających już silną świadomość religijną i narodową. Mahomet zaś, tworząc religię prawie od podstaw miał inny cel. Działał wśród plemion z których chciał stworzyć jedność narodową i państwową. I do tego celu tworzył religię mogącą te, nieraz wrogie plemiona zjednoczyć w jedno państwo. Pod tym względem był w sytuacji podobnej do sytuacji Mojżesza. I to z Mojżeszem, jako twórcą nowej religii i narodu można tylko porównywać Mahometa. Niestety, w tym porównaniu nie ma już żadnej różnicy w promowaniu miłości bliźnich, tak u Mojżesza, jak i u Mahometa... ... a co sądzą o tym forumowicze?... | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 39 (przedawniony) | | 14-07-2016 | olson | Dwa podstawowe podejścia do etyki |
Jednym podejściem jest personalizm, a drugim apersonalizm.
Dylemat wagonika - większość pytanych osób przestawiłoby zwrotnicę żeby pociąg wjechał w 1 osobę, a nie w 5, ale w analogicznej sytuacji nie spychają z mostu jednego człowieka i przez to pociąg zabija 5 osób.
Nieraz ludzie odwołują się do personalizmu, a wtedy automatycznie wprowadzają termin "ja", które jest oceniane za "swoje" wybory. Towarzyszy temu wiara w sztywną moralność, która narzuca jakieś "prawdy absolutne", czyli dogmaty, w które trzeba wierzyć. Często jednak te same osoby odwołują się do apersonalizmu, czyli patrzą na sytuację przez pryzmat przyczyn i skutków. Wtedy nie ma "ja" tylko jest człowiek, którym kierują różne motywy i popędy, geny, wychowanie, patrzy się na nich przez pryzmat faktów z ich życia.
De facto jak wiadomo nie mamy żadnej wolnej woli, ale to wcale nie każe nam rezygnować z ocen moralnych. Morderstwo psychopaty jest złe niezależnie od tego czy ten zabójca ma wolną wolę czy kierowały nim różne mechanizmy. Ludzie więc są losowo dobrzy lub źli, a w zasadzie mieszani, z przewagą zła lub dobra. Ludzie też przypisują sobie część zasług i win, a część zrzucają na karb przyczyn i skutków, co prowadzi do konkluzji, że większość społeczeństwa to zdemoralizowani "schizofrenicy".
Na ludzi należy patrzeć nie jak na wolne autonomiczne podmioty, tylko jak na populację zwierząt, którymi kierują różne mechanizmy. Mogą być one dobre lub złe, ale niestety nie mamy narzędzi do kompletnej oceny.
Tu powstaje.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 142 (przedawniony) | | 21-06-2016 | Paolo Monstro | O religiach niereligijnie |
Dyskusja o religiach jest przykładem pułapki, w którą wpada wiele osób próbując coś wykazywać i udowadniać. Do tego wątku zainspirowała mnie dyskusja www.racjonalista.pl/forum.php/s,705523#w705873z jegomościem o nicku Quetzalcoatl i paroma innymi osobami na temat "rozwijania" jednej religii przez drugą. Nie istnieje nawet definicja religii nie mówiąc już o jakiejkolwiek logiczności zasad zdefiniowanych religiach. Z tego powodu porozumienie się przy pomocy logicznego rozumowania w temacie religii jest niemożliwe. Można wierzyć, że dana religia ma jakąś cechę lub nie wierzyć i obydwie opinie są tak samo uzasadnione. Nikt nikogo nie przekona argumentami bo nie znana jest metoda przekonania. Kilkaset lat temu matematycy próbowali ten problem ugryźć i doszli do wniosku, że religie po prostu nie są żadnymi teoriami więc nie da się nic udowadniać. Może dlatego religia jest takim fajnym tematem do dyskusji - każdy ma satysfakcję posiadania racji? Istnieje jednak sposób opisu religii, który da się 'przetworzyć' logicznie, o którym tutaj kiedyś pisałem. Dawno temu przeczytałem ciekawą książkę (Religie Świata), która opisuje wiele istotniejszych religii podając fakty takie jak zbiór bogów, lista pism świętych, data i miejsce powstania itp... Takie fakty można już dyskutować. Można religie porównywać posiadając możliwość argumentacji. Odnośnie wątku, który mnie zainispirował proponuję następującą definicję "rozwijania":  Należenie.. | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |