 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-07-2016 09:07 | VonM (709 punktów) | Indyferentyzm w Polsce | Zwykło się dzielić Polaków na katolików i niewierzących. Jednak statystyki konsekwentnie pomijają bardzo istotną grupę ludzi, którzy wprawdzie nie negują, że "coś" może istnieć, nie utożsamiając się z żadną zinstytucjonalizowaną religią. Ile procent Polaków może mieć właśnie takie podejście do kwestii religijno-światopoglądowych? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | "Zwykło się dzielić Polaków na katolików i niewierzących. Jednak statystyki konsekwentnie pomijają bardzo istotną grupę ludzi, którzy wprawdzie nie negują, że "coś" może istnieć, nie utożsamiając się z żadną zinstytucjonalizowaną religią. Ile procent Polaków może mieć właśnie takie podejście do kwestii religijno-światopoglądowych?"
Kto tak zwykł dzielić? Bo ja spotykając się z danymi na temat wiary Polaków zazwyczaj mam do dyspozycji trochę bardziej złożony i rozbudowany obraz statystyczny. Na marginesie. Człowiek który wierzy w istnienie metafizycznego "czegoś" jest wierzący.
|
|
 | 1 na 1 darzec (676 punktów) (zablokowany) |
>Kto tak zwykł dzielić? Bo ja spotykając się z danymi na temat wiary Polaków zazwyczaj mam do dyspozycji trochę bardziej złożony i rozbudowany obraz statystyczny.
Nigdy i nikt nie przeprowadzał ze mną, ani z nikim z mojej rodziny żadnych badań, żadnej ankiety. A z wami ? Dane pochodzą pewnie z parafii oraz innych związków wyznaniowych. Jeśli raz zostaliście ochrzczeni, jesteście na liście. Bez względu na to czy wierzycie czy nie. Pamiętacie sytuację z Norwegii, gdzie polskie klechy, żeby naciągnąć państwo norweskie zawyżały liczbę wiernych. Kazdego kto przyjeżdżał do Norwegii wpisywali na listę z gory zakładając, że to ich baran, czy owca.
|
|
3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | |
|
2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | >Jednak statystyki konsekwentnie pomijają bardzo istotną grupę ludzi, którzy wprawdzie nie negują, że "coś" może istnieć, nie utożsamiając się z żadną zinstytucjonalizowaną religią.
O ile wiem, to statystyki (przynajmniej w przypadku KRK) opierają się na jego oświadczeniu, a z kolei KRK czerpie swoje dane z ilości chrztów.
Czyli np. ja (a podejrzewam że i Ty i większość tutejszych dyskutantów) znajdujemy się nadal wśród tych mitycznych "ponad 90% katolików" których hipotetyczne istnienie miałoby uzasadniać to co robią nasi politycy czy też jak zachowuje się Episkopat.
Jako ciekawostka, podobno kilka lat temu zdarzyło się że liczba chrztów przekroczyła o kilka % liczbę urodzin... co niby teoretycznie byłoby możliwe, natomiast statystycznie wygląda na cokolwiek naciągane.
|
|
 | 1 na 1 darzec (676 punktów) (zablokowany) |
>Jako ciekawostka, podobno kilka lat temu zdarzyło się że liczba chrztów przekroczyła o kilka % liczbę urodzin... co niby teoretycznie byłoby możliwe, natomiast statystycznie wygląda na cokolwiek naciągane. > Sprawa jest prosta, dorosły też może się ochrzcić.
|
|
 | | ZaKotem (8733 punktów) |
>O ile wiem, to statystyki (przynajmniej w przypadku KRK) opierają się na jego oświadczeniu, a z kolei KRK czerpie swoje dane z ilości chrztów.
Podaj źródło swej wiedzy. Statystyki, TAKŻE TE KTORYMI POSŁUGUJE SIĘ KRK, opierają się na badaniach prób losowych i deklarachach ludzi biorących w nich udział.
>Czyli np. ja (a podejrzewam że i Ty i większość tutejszych dyskutantów) znajdujemy się nadal wśród tych mitycznych "ponad 90% katolików"
Przesądy i zabobony.
>Jako ciekawostka, podobno kilka lat temu zdarzyło się że liczba chrztów przekroczyła o kilka % liczbę urodzin... co niby teoretycznie byłoby możliwe, natomiast statystycznie wygląda na cokolwiek naciągane. > To zupełnie naturalne jeśli wziąć pod uwagę, że dzieci chrzci się w wieku kilku miesięcy. Po prostu więcej urodzin nastąpiło w końcu POPRZEDNIEGO roku.
|
|
6 na 6 | Fiedia (1636 punktów) | >Zwykło się dzielić Polaków na katolików i niewierzących.
Zwykło?
>Jednak statystyki konsekwentnie pomijają >bardzo istotną grupę ludzi, którzy wprawdzie nie negują, że "coś" może istnieć, nie utożsamiając się >z żadną zinstytucjonalizowaną religią. Ile procent Polaków może mieć właśnie takie podejście do >kwestii religijno-światopoglądowych?
Nie pomijają, konieczne jest jedynie szersze spojrzenie.
W 2009 roku według sondażu CBOS 94.7% Polaków zadeklarowało się jako katolicy: 13% jako głęboko wierzący, 82% jako wierzący. Jednakże tylko 66% wierzy w zmartwychwstanie, 68% w to, że rodzimy się obciążeni grzechem pierworodnym i 59% w piekło*. Liczby te dają pewne pojęcie na temat wiary Polaków - katolicyzm części z nich jest jedynie deklaratywny.
*Radosław Tyrała, Bez boga na co dzień. Socjologia ateizmu i niewiary, s. 40, 41.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
2 na 2 |
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|