Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Religie

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 1 (przedawniony)
15-12-2005JATOAllah akbar!
Allah jest wielki, Mahomet (Muhammad) jest jego jedynym (jedynie słusznym) prorokiem.
Wbrew pozorom sprawa nied otyczy Islamu, który w końcu "uratował" nam Arystotelesa i paru innych równie ważnych filozofów, matematyków, ogólnie uczonych... To, że później wymyślił krwary dżihad - no cóż KK wymyslił wyprway krzyżowe i słynne autodafe na "odpuszczenie grzchów przez oczyszczenie ogniem". Każda kultura mo swoje wzloty i upadki, choroby wieku dziecięcego czy też choroby wynikające z osłabienia organizmu. Warto zauważyć, że rozwój wykształcenia, poziomu intelektualnego kolejnego "przypadkowego" społeczeństwa nieuchronnie prowqdzi do pustek w światyniach jakiejkolwiek religii.
Obejrzałem dzisiaj (choć nie w całośći) program Discovery Civilisation dotyczący starożytnego Egiptu. Tak m/w nowe państwo. Około 1000 lat PNE. program dotyczył nekropolii w Sakkara. Dokładnie zaś "manii" mumifikacji rozmaitych zwierząt. Kotów, praków, krokodyli, ryb i która jego jest... Celem było składanie wotów w świątyniach. Ponadto cnotliwy pielgrzym mógł wejść w posiadanie (oczywiście drogą kupna) posągu bóstaw z wyryty imieniem rzeczonego pilegrzyma, co stanowiło niejako certyfikat odbycia pielgrzymki. Biedne, mordowane zaś i kolejno mumifikowane zwierzątka słuzyły jako rzeczone dary wotywne dla bogów (lista bogów egipskich liczy około 30 szt. - nie wymieniam zatem). Rozwinął sie mianowiciecały, świetnie prosperujący przemysł mumifikacji ww. istot. I tu proste pytanie. SWkąd my to znamy? Nihil novi sub..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 1 (przedawniony)
11-12-2005youzeqIslam w natarciu
O katolikach mówi się dużo złego głównie dzięki takim "asom" jak Rydzyk i Jankowski, ale oni mają charakter lokalny i jak na razie nikt w imię głoszonych przez nich idei nikogo nie zamordował.
Tymczasem nadgorliwi Islamiści są bombą tykającą w całej Zachodniej Europie... Zamachy z Londynu i Madrytu i ostatnie paryskie wydarzenia, mówią sami za siebie. Jeśli nie wymyślimy sposobu na bliższą integrację z coraz liczniejszymi muzułmanami to nasza przyszłość będzie niewesoła...
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
11-12-2005PolamerDywagacje na temat Chrzescijanstwa
Lecac samolotem ze Stanow do Polski ucialem sobie pogawedke z ksiedzem.
Zauwazylem pewna prawidlowosc: Za kazdym razem gdy podejmuje temat religijny a moim rozmowca jest ktos z kleru czuje sie o wiele bardziej rozumiany niz podczas rozmowy z zajadlymi, praktykujacymi obywatelami.
Staralem sie dowiedziec jak najwiecej na temat poczatkow chrzescijanstwa.
Twierdze ze chrzescijanstwo pierwotnie bylo sekta.Za to stwierdzenie jestem wyklinany przez wszystkich chrzescijan.
Jezus był Zydem i jego ruch był dysydencki w stosunku do hierarchi kapłanow . Były to poczatki sekty zwlaszcza ze dzialaly tylko w obrebie zydowstwa. Religie z tego utworzyl Pawel apostol od pogan: czlek światowy i wyksztalcony.
Nie do kazdego przemawiaja suche fakty wiec dyskusja zawsze jest ciekawa.
Najczesciej moje argumenty kwituje sie nastepujaco:
-Bog jest wszystkim,Bog moze wszystko.Bog jest i juz.Bog byl,jest i bedzie.
Z iej strony gdy wytykam niescislosci biblijne dostaje zawzyczaj odpowiedz -" To przenosnia,nie mozna tlumaczyc jej doslownie".
Ciekawi mnie tylko jak cos co jest zbiorem przenosni i nie mozna tego tlumaczyc doslownie moze byc nazwanie mianem "Swetej ksiegi"?
Z iej strony czlowiek karmiony jest slowami "Bog jest milosierny ale badz bogobojny". Sama nazwa 'Bogobojnosc" oznajmia iz bac sie trzeba Boga. Wiara w ktorej jest choc troche strachu wydaje mi sie niedorzeczna.
Sprawa smierci i tego co po niej tez jest ciekawa.
Moim zdaniem cale pieklo i niebo,cale odkupienie,czysciec zycie wieczne..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 14 (przedawniony)
10-12-2005OlejnikSzansa na niebo
Załóżmy że Bóg istnieje, Bóg chrześcijański. Ale nie kocham go i uważam że jest tylko złym tyranem. Jeżeli przez całe życie będe zachowywała się moralnie i w taki sposób aby nie czynić zła(wiem że to pojęcie jest względne) to czy mam szanse jednak trafić do chrześcijańskiego nieba?? Czy sam fakt iż nie kocham Boga wyklucza mnie z tego "przywileju". Tylko teoryzuje i proszę o opinie. Pozdrawiam
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 4 (przedawniony)
09-12-2005TawiscaraSzukam
Szukam miejsca w życiu
Szukam siły sprawczej-jeśli takowa jest
Szukam odpowiedzi-jaki sens jest życia mojego
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 4 (przedawniony)
09-12-2005Andreas RosenbergChcę wiedzieć, kto to zrobi!
Wita wszystkkich, dawno tu nie byłem. W międzyczasie urodziło mi się kolejne dziecko. Które? I jesze jedno, przez przypadek stwierdzono mi dysortografię, zatem proszę w razie czego o zrozumienie.
Mam pytanie. Czy ktoś wie w miarę na pewno, czy za "wyklnięcie" czyli stwierdzenie nieewangelicznosci pism mojego ulubionego buddyjskiego jezuity Antonego de Mello był odpowiedzialny ówczesny przewodniczący coś tam do spraw wiary w Watykanie Josef Ratzinger? Jest mi to potrzebne do moich puzzli.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
04-12-2005BrudkaNieochrzczone dzieci trafiają do nieba
GW ( serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3044078.html ) donosi, że uczonym teologom objawiło się miejsce pobytu nieochrzczonych, a przedcześnie zmarłych dzieci. Do tej pory przyjmowano, że Pan przeznaczył im limbus puerorum, miejsce które nie jest ani niebem, ani piekłem, ani nawet czyśćcem. Teologowie po kilkusetletnim śledzeniu ścieżek Rozumowania Pańskiego stwierdzili jednak, że brak jest podstaw do postulowania owej "otchłani dzieci", a zatem należy umieścić je gdzieś indziej. Wybrali niebo.

W pierwszej kolejności należy pogratulować teologom populizmu i zrozumienia społecznych potrzeb. Wierzący rodzice staną się spokojniejsi. Zniknie też, jak to napisał J.Turnau, ów "opar moralnego absurdu" bijący z zestawienia sytuacji niechrzczonych dzieci z możliwościami nawróconych grzeszników czy niektórych innowierców.

Powodowany troską o pragmatyzm wierzących rodziców pytam o wiek nieochrzczonego dziecka w chwili śmierci gwarantujący mu pójście do nieba. Problem jest doniosły, bo wiedza ta pozwali wybrać właściwą strategię maksymalizacji szans na zbawienie, a to, jak wiemy, powinno być celem życia każdego Dobrego Chrześcijanina (tm).

Załóżmy zatem, że teologowie ustalą, a Benekt XVI ogłosi gwarancje zbawienia dzieci do lat N. Jeśli tak, to nawołuję, choć miejsce i czas ku temu raczej nie najlepsze , do powstrzymanie się od chrztu do czasu osiągnięcia przez potomka N-letności.

Nie jestem też w stanie wskazać stosownych ustaleń KK w tym względzie, ale przypuszcza..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 20 (przedawniony)
03-12-2005PiątkowskaMariawici
Wierzę w Boga, szukam religii dla siebie. Doktryny kościoła katolickiego zdecydowanie mi nie pasują, wśród znajomych uchodzę za antyklerykała:-p
Mniejsza z tym, co inni widzą, chodzi o to, co ja myślę.
Próbuję zanaleźć wyznanie dla siebie, bo czasami brakuje mi jednak oparcia w postaci religii. Czasem "szkiełko i oko" nie wystraczają, by rozumieć świat...
Zaintrygował mnie odałam kościoła katolickiego- Mariawici.
Czy ktoś może mi udzielić bliższych informacji nt. tego kościoła? Będę wdzięczna.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 0 (przedawniony)
03-12-2005Jacek KrysztofikErotyczna Pieśń nad Pieśniami
Backie - dno:
Zastanawia mnie jak człowiek o tak małej wyobraźni i do tego zerowej zdolności interpretacji może umieszczać tak naiwnie śmiesze artykuły.. Autor: Backiezefciu - Niestety
Niestety. Dla niektórych jeśli każdego elementu nie da się zinterpretować w prosty sposób, to nie ma mowy o znaczeniu eschatologicznym czy symbolicznym. Płytka wyobraźnia to kalectwo.
Osoby, które skomentowały ten artykuł powyżej zapewne go nie przeczytały. I jednocześnie nie zdają sobie sprawy, że większość społeczeństwa nie bawiłaby się w interpretację tak dalece odsuniętą od tekstu jawnego jak teksty kapłanów, mówiące bzdury, tworzone dla zaspokojenia ideologii 'chrześcijańskiej.'Wymysły osób intepretujących pieśń nad pieśniami nie mają racjonalnych podstaw, a ponadto są szkodliwe, gdyż piękny erotyk klasyfikują jako pean na cześć architektury i doktryny kościelnej.Jeżeli ktoś ma problemy i nie powinien pisać tekstów dla większej ilości odbiorców, to są to właśnie krytycy artykułu oraz kapłani wypaczający znaczenie każdego tekstu uznanego za religijny.Można przecież zinterpretować po 'kato - licku' "Międzynarodówkę" albo hymn Argentyny... Dla mnie sytuacja nie różni się ani trochę od recenzji sztuki w okresie komunizmu (przynajmniej w kwestii indoktrynacji społeczeństwa).A wyobraźni - owszem pod dostatkiem. Tylko z racjonalnym myśleniem mamy problemy. Zapraszam na forum, kiedy panowie (panie?) zdadzą egzaminy do przedszkola.P.S.
Naiwnie..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 13 (przedawniony)
02-12-2005outsiderIndywidualizm wczoraj i dziś
Korzeni europejskiego indywidualizmu należy niewątpliwie szukać w chrzescijańskiej doktrynie zbawienia.

Zbawienie bowiem (cel najistotniejszy) jest najzupełniej indywidualne i - by tak rzec - społecznie bezkonfliktowe. Tylko moje własne działania rozstrzygają o moim zbawieniu (zostawiając na boku Kalwina teorię predestynacji) - tylko moje i niczyje inne będzie moje zbawienie. Moje zbawienie nie koliduje z niczyim innym, bo liczba zbawionych nie jest określona w jakikolwiek sposób. Pewna społeczna koordynacja postępków służących zbawieniu może być dla zbawienia korzystna (ewangelizacja, wojny krzyżówe czy inne podobne rodzaje działalności) - niemniej i tu mój indywidualny wysiłek decyduje o moim zbawieniu, mojej z tego tytułu szansy zbawienia nie moge uszczknąć i komukolwiek przekazać.

Owo zbawienie następuje w przestrzeni juz pozaziemskiej i pozażyciowej, zycie ziemskie kieruje sie normami innymi, bardziej kooperacyjnymi i bardziej nastawionymi na podział wspólnego zysku - zmienia sie jednak epoka, myślenie humanistyczne zastępuje wiarę: z jakim bagażem, z jakim wianem?

Cóż, wieki całe utrwaliły ów indywidualizm w stosunku do spraw uważanych za najbardziej istotne - teraz jednak istotne staje się życie doczesne, indywidualizmy wchodza ze sobą w konflikt, bo przeciez wyczerpują zasoby ograniczone - moja chęć posiadania większej łąki koliduje z taką samą checią sąsiada. Wianem jest wielowiekowa praktyka życia ziemskiego wśród zasobów ograniczonych - bagażem ów eschatologiczny..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)