 |
Przegląd wątków w dziale Religie
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 3 (przedawniony) | | 09-10-2005 | Łukasz "Szaman" Majewski | Część I: Prostytucja i Cień Chrystusa. |
Wątek ten to początek trylogii wątków, tryptyku, na przestrzeni którego pewne rozpoczęte tutaj wątki będą się przewijać, będą one ulegały przekształceniom i będą znajdowały swoje kontynuacje. Zacznijmy zatem... Świadomie utrzymuję chyba błędny i rzadziej na gruncie polskim spotykany obraz prostytucji jako sztuki chwalebnej i potrzebnej (i dlatego ciągle egzystującej), sztuki w jej światowych wymiarach (geograficznych i kulturowych) mnie fascynującej ze względu na jej "pornograficzną estetykę", choćby i wątpliwą czasem. Jego (obrazu) oraz jej (estetyki) potwierdzenie znajduję również w moich amatorskich interpretacjach Nowego Testamentu. Pisałem gdzie indziej [2gi i 3ci akapit www.racjonalista.pl/forum.php/s,29701#w29957] o prostytucji (i pewnych subkulturach) jako o ujściu dla naszej popędowej natury, jako o obszarze na który najczęściej projektujemy swój Cień. Skoro już taka rola tych społecznych fenomenów, to idąc za Jungiem (jeśli dobrze go rozumiem), osoby z rozbudowanym w ich kierunku Cieniem same i dobrowolnie wpisują się w procesie indywiduacji w te archetypowe, sięgające starożytnej Mezopotami a może i dalej (w wymiarze również sakralnym) środowiska i obszary społeczne oraz realizują się (mówiąc już językiem psychologii humanistycznej) w nich... Instytucji gejsz w Japonii do strefy Cienia dalej niż u nas "instytucji" tirówki. Dla taoistów zaś prostytutka to niejednokrotnie najlepsza partnerka dla ich seksualnych, mających im zapewnić długowieczność praktyk. Nie.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 10 (przedawniony) | | 08-10-2005 | demostenes | Teologia.Poznawanie Boga,nauka o Bogu. |
Boga nie można poznać!!Już próba poznania,twierdzenie,że poznało się choć Jego część jest blużnierstwem i kłamstwem.BÓG POZNANY PRZESTAJE BYĆ BOGIEM !!! | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 98 (przedawniony) | | 05-10-2005 | Itachi-san | Krytyka buddyzmu |
Witam. Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek napisze coś negatywnego na buddyzm, ale przy bliższym zapoznaniu w ost. paru tygodniach mój obraz tej wiary runął. Moja krytyka dotyczy tylko buddyzmu tybetańskiego w większej części gdyż najlepiej jego znam, ale przy krytyce doktryny karmy i reinkarnacji chcąc nie chcąc krytykuje także szkołe zen, hinajany i mahajany. Widać ogromny dysonans między buddyzmem z książki, a praktyką buddyzmu. Ta rozprawka nie bedzie naukowa, jedyne co tu zaprezentuje to punkt widzenia humanisty. Krytyka w paru punktach: 1.Może zacznijmy od pytania-" czy buddysta jest lepszym człowiekiem?" Ależ skąd! Wszystko pięknie wygląda tylko w 'świętych' księgach i książkach wprowadzających w daną doktrynę, w praktyce bez wzgledu na wiarę czy katolik czy buddysta jest w tym tyle samo obłudy. Będąc w ośrodku buddyjskim (musiałem wiedzieć co zachwalam lub potępiam) spotkałem się z typowym sekciarstwem czyli przekonaniem, że dana grupa posiadła prawdę, a wszelkie inne są ułomne. Buddyści kpili z katolików, choć rzekomo uważają różnorodność wiar za pozytywne zjawisko. Pomimo, że ja jako ateista jestem bardzo krytyczny wobec chrześcijaństwa czułem się zażenowany prymitywną krytyką, a nie opartą na wiedzy naukowej czy historycznej. Spotkałem dodatkowo się z indoktrynacją, ci ludzie chcieli po prostu zrobić ze mnie buddystę, wbrew zapowiedzią że mogę nawet do oświecenia wątpić w karmę, oświecenie, reinkarnację. Buddyści nie przestrzegają także podstawowych wskazań (odpowiednik.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 6 (przedawniony) | | 05-10-2005 | Kowalski | Reformacja |
Czy współcześnie kościołowi w Polsce grozi reformacja? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 04-10-2005 | old spirit | "Bogdan Motyl to łgarz albo głupiec??" |
Na katolickim forum pewien katolik odniósł się w bardzo krytyczny (nie przebierając zbytnio w słowach) sposób do niektórych fragmentów tekstu Bogdana Motyla pt. "Faszyzm katolicyzmu" www.racjonalista.pl/kk.php/s,2751Bogdan Motyl: Początkowo był to nacjonalizm par excellence, religijny, narodowy. Żydowski bóg był najlepszy, jedyny, mordujący tych, którzy nie chcieli go wyznawać i oddawać czci. Kto nie był z Jahwe lub obojętny na jego boskość, tego należało zabić. "Autor tego tekstu to albo łgarz, albo głupiec (albo głupi łgarz). Żydzi mieli jedynie obowiązek nie wchodzenia w ściślejsze relacje z cudzoziemcami (np. małżeńskie), albo kupowac od nich zwierząt ofiarnych a poza tym to ST uczy np.: 17. albowiem Pan, Bóg wasz, jest Bogiem nad bogami i Panem nad panami, Bogiem wielkim, potężnym i straszliwym, który nie ma względu na osoby i nie przyjmuje podarków. 18. On wymierza sprawiedliwość sierotom i wdowom, miłuje cudzoziemca, udzielając mu chleba i odzienia. 19. Wy także miłujcie cudzoziemca, boście sami byli cudzoziemcami w ziemi egipskiej. (Pwt 10:17-19) Wobec takiego popisu ignoranctwa i kłamliwości juz w pierwszym zdaniu nie wiem, czy ma sens czytanie reszty wypocin tego autora. Przynajmniej w kwestiach biblijnych. ale zerknijmy: " Cytat: Kontynuację nacjonalizmu widzimy w Nowym Testamencie. Przytoczono tam zalecenie Zbawiciela, nakazującego kochać bliźniego swego jak siebie samego. Oczywiście, z tej nacjonalistycznej rady ewangelicznej, nic dobrego, ogólnoświatowe.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 6 (przedawniony) | | 30-09-2005 | bogo141 | Oj baaardzo dziwny jest ten świat |
Jednak ta moja miłość troszkę namieszała. Szczerze mówiąc nie rozumiem tego. Wobec tego miłość nie istnieje. Miłości nie ma - koniec i kropka ???? Nie ma ? Tu zwracam się do pana " TOTUS " - wytłumacz jedną malutką kwestię. Nie wiem czy w Twoim życiu są osoby Ci bliskie: żona lub dziewczyna , dzieci , rodzice.Jakim uczuciem ich obdarzasz ? Czyż nie jesteś szczęśliwy gdy oni są szczęśliwi , nie smucisz się razem z nimi ? Nie starasz się zapewnić im godziwego bytu , bezpieczeństwa? Jak nazwać ten stan? Przywiązanie , jakieś procesy zachodzące w Twoim mózgu ( nie znam się na tym dlatego ich nie umiem nazwać ). A więc powtarzam to pytanie : jak nazwać ten stan? Czyż rodzina nie jest Twoim kościołem , religią? Wiem , wiem zaraz zostanę posądzony o katolickie wartosci.Zapewniam że nie chodziło mi o nie. Zadałeś wiele pytań dotyczących miłości. Nie jestem godzien by na nie odpowiedzieć i chyba nie potrafię. Co napiszę zawsze będzie żle przyjęte.MIŁOŚĆ to moja religia. Na niej staram się budować swój świat. Niech będzie ona wytworem mojego mózgu.Ale mojego ! Twierdzisz że miłośc wynika z pożądania seksualnego , ja zaś twierdzę że jest odwrotnie. "A obecność zdziczenia społecznego jak ma się do Twojego pojęcia "budowania w miłości"?"- Twoje słowa. Nie ma się w żaden sposób. Ja społeczeństwa nie wychowuję. Czynią to inni.Dlaczego mam odpowiadać za tysiące? Zbyt mały jestem by to uczynić. Niech każdy odpowie sobie na to pytanie . Co do kleru - różnej maści - są mi obojętni. Na szczęcie.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 39 (przedawniony) | | 30-09-2005 | Zadykowicz | Nirwana |
Witam. Mam kilka pytań odnośnie tematu. Czy którykolwiek z mnichów buddyjskich dostąpił tego stanu? Czy istnieją dowody na to, że ten stan jest osiągalny? Wg mnie idiotyzmem jest dążenie do ideału, który polega na osiągnięciu stanu, gdzie nic nie ma, ani kształtów, ani kolorów ani zapachów etc. P.S. Wg Leonard'a Cohen'a w Tybecie mówi się o reinkarnacji jako "tybetańskich bajkach". Jeśli w samym Tybecie tak o tym mówią, to nie ma chyba lepszych dowodów na nieprawdziwość tej doktryny. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 11 (przedawniony) | | 27-09-2005 | Łukasz "Szaman" Majewski | Część III - Geneza chrześcijaństwa |
Błogosławieni Ci, którzy nie widzieli i nie uwierzyliChciano tu ostatnio mówić o religii w perspektywie biologicznej. Mam tu dla odważnych śmiałków propozycję na pograniczu, psychologiczną. Wg ewangelii św. Marka i św. Jana, Maria Magdalena jest pierwszą mającą widzenie Zmartwychwstałego. Wg Mateusza i Łukasza jest w "gronie osób pierwszych". Co więcej, ew. Janowa traktuje jej widzenie w sposób wyjątkowy, bardzo obszerny [Jan 20, 11-17] Wzruszam się trochę czytając i zastanawiając nad tym, czy "noli me tangere" [20, 17] usłyszała już gdy tylko zapragnęła w przypływie radości dotknąć swej wizji i nie zrobiła tego przelękniona, by nie okazała się tylko zjawą; czy usłyszała może te słowa już zbolała, ostygła, gdy nie dotknęła niczego zmysłowo wyczuwalnego  Ano tak, już się pozbierałem, chlip, stawiam tedy tezę pod dyskusję. Mam nadzieję, że nie stawiam jej nad próżnią i że przed jej mieniącym się kolorami tęczy i boskim obliczem racjonaliści nie klękną, ale porwą się na nią z iście ateistycznym, właściwym im tylko zapałem. Dałoby się w oparciu o nią efektowny artykuł napisać, ale nie mam póki co czasu na takie zabawy i pewnie można już też o tym gdzieś przeczytać. Zapewniam jednak, że jest to teza mojego własnego autorstwa i nie przypominam sobie bym ją gdzieś w takiej formie słyszał. Więc nie zdziwi mnie również, jeśli za religioznawczą sensacyjkę uznana przez kogoś zostanie. Jest ona bowiem autorskim wynikiem moich przemyśleń opartych na skromnej wiedzy i z.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 11 (przedawniony) | | 22-09-2005 | bogo141 | Dziwny jest ten świat ! |
Po raz pierwszy goszczę na łamach tego forum. Niestety ogrania mnie dziwne wrażenie.Racjonaliści ( czytaj ateiści ) czy też wierzący ( przynajmniej mają takie wrażenie ) starają się coś sobie wzajemnie udowodnić - jest Bóg czy też go nie ma !! Jedni i drudzy wytaczają przeciwko sobie najcięższe działa . Ateizm to choroba , religia zaś ciemnogród.Często słyszę jeszcze gorsze wzajemne komplementy.Poszturchiwania , wytykanie błedów itp. Zastanawiam się czy to nie prowadzi przypadkiem do wzajemnej nienawiści. Nienawiści naprawdę bezsensownej. Dla każdego miarą człowieczeństwa winna być miłość.To ona nadaję sens życia.Tak pięknie pisali o niej poeci , muzycy tworzący swoje symfonie.Miłość przez duże M .Wiara w miłość jej moc i siłę twórczą.No właśnie wiara!! Ateiści i chrześcijanie mają jedną wspólną cechę : WIARĘ- jedni wierzą że Boga nie ma , drudzy że jest . No to już dużo . Ale jest jeszcze coś co łączy obie grupy. Jedni i drudzy uważają że tylko oni mają rację. I tutaj pojawia sie nienawiść.Wzajemna nienawiść( takie jest moje odczucie - powstałe w wyniku obserwacji życia codziennego ). Człowiek jest istotą rozumną ( no może nie wszyscy ).Ma prawo wyboru ?. Wolną wolę? W okowach nienawiści , walki na słowa i argumenty wybór zaiste jest ciężki.Wolna wola jest już za kratami.W dzisiejszym świecie trzeba przystać do ateistów bądż chrześcijan. Gdzie tu jest wybór ? A może wiara w miłość ? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 18 (przedawniony) | | 21-09-2005 | Synestezja | Moje spojrzenie na świat... |
Na wstępie chciałabym prosić o wyrozumiałość, ponieważ jestem bardzo zmęczona, jednak chcę przekazać to o czym myślę.  Powstanie świata i życie to tematy, o których tak różnie mówi nauka i religia. Według uczonych świat powstawał miliony lat...przed powstaniem Ziemii powstały inne planety, potem pojawiło się życie...po długim czasie Ziemię zamieszkał człowiek. Religia mówi przecież to samo. Powstanie świata w tydzień, to nic innego jak obrazowe przedstawienie tegoż zjawiska. Miliony lat ukazane w dniach były łatwiejszą formą do przyjęcia pierwszych ludzi. Do tego powstanie świata w tydzień miało ukazać potęgę Boga. Tak na prawdę teorie religijne jak i naukowe niczym się nie różnią.  Następną sprawą, o jakiej chciałabym napisać, jest Jezus i jego cuda. Niedawno czytałam artykuł o ludziach, którzy chodzą po rozżarzonych węglach. Przed zrobieniem czegoś takiego są poddawani rozmowie z wyznaczoną osobą, która wmawia im, że mogą to zrobić, potrafią itd. Kiedy w pełni uwierzą, iż jest to wykonalne i nie będą mieli żadnych oporów i obaw, ich ciało wytwarza specjalną substancję, która wpływa pod naskórek,dzięki czemu skóra potrafi wytrzymać bardzo wysokie temperatury. Wynika z tego, że jeśli bardzo mocno w coś uwierzymy, będziemy mogli to zrobić. Jeżeli Jezus wmówione miał, że jest Bogiem i potrafi wszystko to jego organizn mógł wszystko. Był tak, jak każdy z nas, zwykłym człowiekiem, ale był tak mocno przekonany, że mogł zrobić wszystko. "Wiara czyni cuda..." Nie wiem czy wyraziłam.. | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |