Po lekturze jednego z artykułów (
www.racjonalista.pl/kk.php/s,3156) redaktora naczelnego i komentarzy pod nim, zachciało mi się podzielić pewnymi wątpliwościami.
Osoba o nicku perun, poddaje za autorem artykułu w wątpliwość tezę, jakoby chrześcijaństwo było religią monoteistyczną poprzez fakt obecności bogów dobrego i złego. Przy czym temu złemu nie odaje się czci w kościele.
To co napisał perun to jedno, chociaż nie do konca szatan wg. wierzeń chrześcijan jest bóstwem. Jest upadłym aniołem, ale czyż dla nas śmiertelników anioły nie są bóstwami?
Inna sprawa mnie zastanawia - dlaczego w wierze monoteistycznej, jaką jest chrześcijaństwo, oddaje się cześć Bogu, ale pod postacią 3 osób - ojca, syna i ducha świętego?
A może oddaje się cześć 3 osobom, będących postrzeganymi na potrzeby wiary jako jedność?
Jeśli jednak wszystkie 3 osoby są jedną, jak możliwe jest, by oddawać cześć ojcu, który jednocześnie jest synem, a z dogmatów wiary wynika że to jedna i ta sama osoba. wszak zjednoczył sie po śmierci na krzyżu z ojcem w niebie. Tylko czy zjednoczył sie duchowo w sensie zespolenia jestestwa (powłoka cielesna w niebie nie istnieje), czy został przyjety w poczet bóstw?
A gdzie zjednoczenie z duchem świętym, który jest jednym z elementów trójcy świętej?
Przyjmując wersję, że ojciec i syn to jedność, mogloby wynikać zatem, że Jezus, który chodził po ziemi, zapłodnił sam sobą komórkę jajową z której powstał, wnikając do łona swojej matki jako duch.
Ale z ducha materia nie powstaje...