 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-11-2005 13:40 | Darek | o religii | Jan Paweł 2 powiedział, że każda religia jest dobra tylko musi być dobrze interpretowana w buddyzmie nie ma osobowo pojmowanego Boga, nazywa się to pustka albo natura jak kto woli, Dalajilama nazwał Jana Pawła 2 prawdziwie praktykującym, Raitzinger ostatnio też mówił w Kolonii"królestow niebieskie... ono jest w was, kto wpuszcza Jezusa do swojego życia niczego nie traci, pozwólcie mu do siebie mówić" takie wcześniejsze pojmowanie Boga pojawia się zwykle jako taka pomoc na trudne relacje z innymi kto nie ma takiej potrzeby ten go nie widzi, Buddyzm kładzie największy nacisk na przebudzenie umysłu(oświecenie) czyli współczesna psychoterapia, według niej to, że odczuwamy jakbyśmy istnieli w opozycji do tego co jawi nam się jako świat zewnętrzny jest naszym urojeniem(tzw urojeniem ego i , w sumie wszyscy odczuwamy, że jest ono ukształtowane jakiś filozof ujął to w ten sposób, że powodem wszystkich naszych cierpień jest wyobrażenie jakby w naszym umyśle mieszkał mały człowieczek który widzi przez persykopy oczu i słyszy przez peryskopy uszu, w sumie odczuwamy to również oglądając matrixa, dziś w ten sam sposób tłumaczy się przypowieść o Adamie i Ewie czyli nie w sposób dosłowny a Bóg to inna nazwa na miłość, natura, pustka albo takość, cytując jeszcze Jana Pawła 2 który ciagle nawoływał otwórzcie serca wiemy, że chodziło mu o miłość, a nie można kochać(czyli mieć otwartego serca i wyznawać tak pojmowange Boga itp.) cytował również keidyś wypowiedź"... nie brak dobrych pasterzy, ale oni wszyscy są w jednym i jedno stanowią, kiedy oni mówią Chrystus mówi, oni są jego głosem i jego miłośćią"jestem pewny, żę również w umyśle papieża nie istniało oddzielenie co daje się odczuć więc wszyscy stanowimy jedno, tylko gdy ta prawda nam się odsłania równocześnie się otwieramy na miłość, czy jak kto woli na Boga, czy prawdziwą nature wszechświata. Sam Jezus kładł na to nacisk mówiąc" a kto by chciał pójść za mną niech się zaprze sam siebie weźmie swój krzyż i mnie naśladuje", albo "to są ślepi przewodnicy ślepych jak ślepy prowadzi śłepego to obaj wpadną w dół...", tak samo gdy mówi"panie" mówi o miłóści w tym kontekście wszystkie wypowiedzi Jezusa stają się jasne więc inna interpretacja jest po prostu bałwochwalstwem, a wszystkie te modlitwy rytuały i poświęcanie im takiej uwagi jawi się jako ucieczki chyba najlepiej ujął to Camus zapytany dlaczego nie dotyka tematyki głebokiej społecznie odpowiedział, że gdyby pisał książke o społeczeństwie to "miałaby 100 stron 99 byłoby pustych bo nie ma o czym na 100 napisałby jedynym obowiązkiem człowieka jest kochać" tak więć również 10 przykazań Mojżesz brane jako metafora dopełnia się do tego wszystkiego(przecież nie dawał ich nam ale ludzią których wyprowadził z Egiptu więc wiadomo o co hcodzi w tym nie bęziesz miał Bogów cudzych przede mną), w sumie prędzej czy później żyjąc w zgodzie z nimi i przestrzegając otwieramy się na miłość oprócze tego czujemy również opór(chyba ten o który mówił Jezus mówiąc niech się zaprze sam siebie) identyczny jak przy początku medytacji(kojarzy mi się również z uczuciem przy oglądaniu matrixa gdy Neo połyka czerowną tabletke), no właśnie podobne przesłanie niesie buddyjska szlachetna ścieżka do oświecenia(czyli do dzisiaj pojmowanego zdrowia), gdy patrzymy przez pryzmat dogmatycznego racjonalizmu to patrzymy z uprzedeń tamtej interpretacji i rzutują one na wszystko inne, więc może warto spróbować coś z tym zrobić ja osobiście wybrałbym ścieżke buddyjską zen najbardziej atrakcyjna(tantra, sztuki walki które właśnie wkomponowane w ścieżke uczyły ludzi odwagi), również mam w sobie głęboko zakorzenione uprzedzenia do katolickich księży i raczej nie znalazłbym tam nic dla siebie a napewno nie nauczyciela, ale warto chyba zrozumieć, że przez takie uprzedzenia które tak rzutują na nasze postrzeganie tracimy wiele dla siebie.
|
| Suszycki (36 punktów) | Obecnie religią, która przynosi najwiecej łask Bożych jest katolicyzm, ponieważ, jego praktyki najbardziej podobają się Panu. Inne odłamy chrześcijaństwa rowniez przynosza liczne łaski ale nie tego chciał Bog, nie chciał On aby na Ziemi bylo takie zroznicowanie religije. Religie wschodu - buddyzm, islam, hinduizm sa religiali wymyślonymi przez czlowieka, jadmak nie skazuje to wyznawców tych religii na wieczne potępienie. przede wszystkim liczy sie postepowanie ludzi i podswiadome lub swiadome czynienie dobra. Motywem ktory popchnął zamachowcow z 11 wrzesnia do popełnienia tak okropnej zbrodni bylo przyobiecanie im ze jesli to zrobia to w drugim zyciu czeka ich wielka nagroda: nieustanny seks z 72dwoma dziewicami. Wydaje sie nam to absurdalne - odnoszenie cędznych uciech zycia ziemskiego do wielkiej szczęśliwości jaka ma nas spotkac w niebie.
Ludzie i ich wypowiedzi na rozne tamaty moga sie okazać watpliwe i małowiarygone, bo skąd taki czlowiek moze wiedziec jakie plany ma Bog wobec ludzkości oraz skąd ten nędzny czlowiek moze wiedzieć jakie stosunki i relacje panuja a zaświatach. Wiele informacji na ten temat przekazał nam Jezus Chrustus, który kiedyś chodził po ziemi i którego wszyscy mogli oglądac jako czlowieczeństwo Boga. Nauki Chrystusa sa dzic zapominane i przeinaczane nawet w Kościele Katolickim wiec czego tu wymagac od zwyklego czlowieka. Jednak Bog nadal sie z nami kontaktuje poprzez objawienia Matki Boskiej, poprzez swiadectwa wielkich świętych, poprzez ostrzezenia jakie dają nam demony podczas niektórych egzorcyzmów. Ostrzezenia te malo kto bierze sobie do serca. Matce Bozej zalezy na tym aby uratowac jak najwięcej dusz. Nie moze ona uratowac wszystkich poniewaz ludzi nie wierzą i nie chcą ratunku.
Pismo musi sie wypełnic, czas Apokalipsy jest coraz bliższy, jestem pewien ze stanie sie to za mojego zycia. Muszę tez dodac ze czas ten juz powinien nastąpic jednak ludzie wciąz sie modlą o miłosierdzie Boga dla dążacego do samozniszczenia swiata. Demony mowią ze jest to paradoks ze my sie jeszcze modlimy i ze to tylko odciąga czas "końca dni" - jak to zostalo ujęte w Kodzie Biblii. Gdyby jednak ludzie na calym swiecie zaczeli sie modlici błagac o miłosierdzie Boże, gdyby kazdy modlil sie kilka tygodni, to Bog nie karalby nas. Jednak to nigdy nie nastąpi poniewaz tak jest zapisane w Piśmie które stworzył Bog, ktory jest ponad czasem.
przepraszam za błędy ale spieszy mi sie bardzo pozdrawim
|
|
 | | placownik (17853 punktów) | >przepraszam za błędy ale spieszy mi sie bardzo
Chcesz zdążyć przed Apokalipsą?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | Suszycki (36 punktów) | > Chcesz zdążyć przed Apokalipsą?Sprawa jest na tyle powazna ze nalezaloby zachowac powage, jednak nie dziwie sie Panu jesli Pan nie wierzy, mało kto dzis wierzy,a mowiąc dokładniej mało kto dzis zna prawde, natomiast mnóstwo jest takich ktorzy myślą ze znają prawde. To jest dla mnie paradoks bo przeciez ta właściwa wiedza powinna byc powszechna. Mimo to wszystko ma swoje logiczne wyjasnienie. Ludzie jesli juz poznaja/odkryją cos sensacyjnego to uważają to za jedyną słuszną rzecz odrzucając orgumenty innych stwierdzające niepoprawność ich rozumowania. Dzisiejszym ludziom w duzej mierze brakuje dystansu w podejściu do pewnych spraw. Czesto jest tak, ze ludzie są tak zaślepieni tym co robia, ze popadają w fanatyzm. Tylko poznając argumenty zdające sie potwierdzac jakies zjawisko i argumenty stojące w opozycji do tych pierwszych czyli negujące prawdziwość tego zjawiska mozemy wyciagnąc obiektywne wnioski. Pozdrawiam wszystkich odpornych na wiedze.
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
>Tylko poznając argumenty zdające sie potwierdzac jakies zjawisko i argumenty stojące w opozycji do tych pierwszych czyli negujące prawdziwość tego zjawiska mozemy wyciagnąc obiektywne wnioski.
Zjawiska mają to do siebie, że zachodzą bądź nie. Samym zjawiskom cecha prawdy bądź fałszu nie przysługuje. Określenia potwierdzenie zjawiska, odczytuję jako skrót myślowy wyrażenia potwierdzenie zajścia zjawiska.
O zajściu jakiego zjawiska pragnąłbyś mnie przekonać i do wyciągnięcia jakich wniosków zachęcić?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | | Suszycki (36 punktów) | Masz racje - nie doprecyzowałem tej części swojego wywodu, chodziło o potwierdzenie zajścia zjawiska. Nie wiem czy jest sens kogokolwiek przekonywac na forum racjonalisty, poniewaz sam racjonalizm z definicji zakłada mozliwość poznania prawdy tylko dzięki swojemu rozumowi i osobistym doświadczeniom. Można powiedzieć, ze pisząc posty związane z religią tak jakby wkraczam na obcy teren bo dla przeważajacej liczby racjonalistów jednyną religią jest zdobywanie wiedzy. No własnie, ale wiedza a Wiedza to są dwa różne pojęcia. Na swiecie dało sie zaobserwowac całą masę rożnych zjawisk, których wyjaśnianianie w sposób racjonalny wielokrotnie kończyło sie niepowodzeniem. Faktem jest wiec, ze podejscie do wszelkich spraw zyciowych w sposób racjonalny, często zawodzi. Różne religie tłumaczą różne zjawiska i procesy w rożny sposób, wynika to w sposób oczywisty z wielkiej ilości religii na świecie, oraz co za tym idzie osobistych poglądów założycieli tych religii. Po analizie załozeń niektórych religii mozna samemu dojść do wniosku, że jest absurdem wyznawać podobne poglądy. Wiekszość jednak religii nie da sie tak łatwo skwitowac, nalezy wiec analizowac wszelkie możliwe fakty, aby dojsć do sensownego podsumowania. Bardzo czesto jest tak, ze miejsce urodzenia określa juz z gory naszą religie, nie wolno tak sie ograniczac! Swiat jest szalenie fascynujący i dlatego należałoby dążyc do poznania jego jak największej częsci. Pytanie: Która wiec religia jest tą jedyną? jesli takowa w ogóle istnieje. Jedyną nie znaczy absolutną, znaczy bowiem najbardziej podobającą sie Bogu. Jak juz wspomniałem analizując poglądy ludzi, chociażby zdające sie byc jednynymi słusznymi(bardzo przekonującymi) nie można mieć nigdy 100% pewności co do ich prawdziwości czyli nie można miec calkowitej peności, ze te poglądy odpowiadaja aktualnemu stanowi rzeczy. Mówiąc mniej zawile - nigdy nie mozna miec 100% pewności co do prawdziwości swiadectwa czlowieka. Egzorcyzmy daja możliwość poznania prawdy obiektywnej - rzeczywistej - odpowiadającej rzeczywistości. Kontakty ze swiatem astralnym od zawsze były możliwe, nie zawsze jednak czlowiek chciał tych konatktow, moze dlatego ze ich nie rozumiał. Oczywistym jest, ze jak przy każdym sensacyjnym zjawisku pojawiają sie sceptycy, ktorzy wkrotce przechodzą do ofensywy starając sie na wszelkie możliwe sposoby obalić/ośmieszyc odkrywców/ludzi ściśle związanych z danym zjawiskiem. Przejdzmy wiec do samych egzorcyzmów. Co to jest egzorcyzm, dlaczego do niego dochodzi, dlaczego ludzie zostają opętani - jest to osobny temat którego zgłebienie wymaga poświęcenia pewnej ilości czasu, jednak zapewniam, ze warto. Demony konataktujac sie z księdzem egzorcystą w starych wymarłych jezykach(bardz czesto jest to hebrajski, rzadziej aramejski(znaja one wszystki jezyki świata)) staraja sie odwrócic jego uwage od modlitwy aby jak najbardziej przedłużyc czas swjego pobytu w danej osobie. Jednak zawsze wszelkie wypowiedzi demonow sa pomieszaniem prawdy z kłamstwem, wszystko po to aby zwieść czlowieka. Jest tez oczywistym ze jednynym celem demonow jest szkodzenie ludziom. W 1976 roku przeprowadzono jednak egzorcyzmy pewnej kobiety opętanej przez 6 demonów, podczas ktorych zle duchy byly zmuszone do mowienia prawdy i tylko prawdy w imie Jezusa Chrystusa i Matki Bozej. Taki sposób przeprowadzenia egzorcyzmów poleciła egzorcystom Matka Boza(mieli objawienie). Wszystkie te prawdy wypowiedziane przez demony są szokujące, przedstawiaja obraz wszpółczesnego czlowieka zdeprawowoanego do granic mozliwości, przedstawiają ponadto wielki kryzys jaki panuje zwłaszcza w Kościele Katolickim. Ponadto czlowiek po przeczytaniu tej ksiązki uswiadamia sie do rzeczy, relacji których istnienia nigdy by nie podejrzewał. Książka jest jedną z najważniejszych pozycji jak na dzisiejsze czasy i jest w stanie przekonac największego nawet sceptyka. Bonaventura Myer - Ostrzeżenie z zaświatów zacytuje fragnent: Wypowiedź Verony - demona z churu Tronów: "...Wy ludzie jesteście do nieczego (śmieje sie złośliwie) jesteście niczym i nie bedziecie nigdy jak niczym. Jesteście osłami, osłami!!! Można wam mowić siedem razy to samo. Macie mózg komara, albo macie właściwie tylko przedziurawine sito! Gdyby nie było Tego tam u góry (wskazuje w górę) wasze kości zostałyby zwalone na kupę, w każdej sekundzie tylko On utrzymuje wasz koniec w przeciwnym razie bylibyście tylko szmatami i strzępami. Dlatego tam na dole nie mozemy pojąć, ze profesorowie, doktorzy i nie wiadomo kto jeszcze maja tak szalony sposób myślenia. Ze można mieć taka zarozumiałość, kiedy przecież są tylko łajnem które pożerane jest przez robaki." Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>demona z churu Tronów
Czy ten chur, to po prostu chór?
Fragment książki, który przytoczyłeś, nie do końca mnie przekonał, jest zbyt krótki. Ale sformułowanie o przedziurawionym sicie, skłania mnie do podejrzeń, że jest dziełem grafomana.
Mówiąc nieco poważniej, ciekawi mnie co Cię przygnało w nasze strony? W sieci bez trudu możesz przecież znaleźć sporo katolickich portali, na których mógłbyś łatwo uzyskać informacje na temat procederu egzorcyzmowania. W tamtych stronach Wiedza ta przeżywa swój renesans. Jej burzliwy rozwój sprzyja pogłębianiu, nie zawsze co prawda przyjaznych, kontaktów z Zaświatami. Znalazł byś tam z pewnością niejedną osobę, która utrzymuje, że od dawna utrzymuje. Te kontakty. U nas o takie osoby i kontakty raczej trudno.
Moderatorzy tamtejszych forów słyną w całej polskiej części sieci ze swej tolerancji. Czyżbyś się obawiał, że Twoje racje nie zmieszczą się w granicach wolności słowa, oddzielających od reszty sieci te oazy swobody wypowiedzi?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | | Suszycki (36 punktów) | Celem mojej wizyty nie była chęc pogłębienia wiedzy na tematy egzorcyzmow i mistyki, poniewaz takową dysponuje(choc nie w zadawalającym mnie stopniu), otóz celem mojej wizyty byla chec podzielenia sie moimi przemyśleniam i poglądami na temat religii. Tak, w sieci mozna znaleźć mnośtwo katolickich forów, ale one mnie nie interesują, bylem ciekaw reakcji ludzi "nauki", którzy kierują sie w zyciu jedynie rozumem i zdrowym rozsądkiem. Religia powinna byc głównym przedmiotem badań racjonalistów bo to własnie zjawiska związane z religią, cała masa cudów przeczą wszelkiemu "logicznemy" pożądkowi świata. Bardzo dobrze można to zaobserwowac na podstawie zjawiska okultyzmu, wszelkiego rodzaju sekt, satanizmu, itd.
> Fragment książki, który przytoczyłeś, nie do końca mnie przekonał, jest zbyt krótki. Ale sformułowanie o przedziurawionym sicie, skłania mnie do podejrzeń, że jest dziełem grafomana.
to stwierdzenie niemal rozbawiło mnie do łez, ale nie dziwie sie ze Pan zwrócił na to uwage. Demony nie posługują sie super-intelekualno-ektrawaganckim językiem, przeważnie jest to slang, język normalny, zrozumiały dla każdego.
Jesli chodzi o chury to jest ich kilka - chury - Panowań, Tronów, Władz i jeszcze kilka innych. Jest to podzial ze względu na posiadaną władze i obszar działalności. Przytocze inne fragmenty ksiązki:
"My mieliśmy nadzieje, że ta ksiązka rozleci sie nim bedzie wydana. Jednak ta brudna szmata ominęła wszystkie przeszkody na swej drodze, ale tylko dlatego, ze Ci tam u Góry tego chcieli. Z ludzkiego puktu widzenia ta szmata nie mogłaby sie ukazac"
"Ona (NMP) i Trójca Przenajświętsza (...) Oni każą powiedzieć: Jest to smutne, że musieli dopuścić aby demony tak wiele powiedziały, ponieważ nikt nie chce wierzyc mistykom - duszom wybranym przez Boga i za ich pośrednictwem wypowiadającym się..."
"...Robią oni z nim (Pawłem VII) wszystko co im sie podoba. Są to wilki, które wyją jak wiatr wieje...a co chcą...?Tego czego współcześni ludzie, czego chce tłum, jak chce tłum. Chcą (kardynałowie) być lubiani... Ostatnio nawet dobrzy tradycjonaliści są zdezorientowani, wprowadzeni w błąd, ci, którzy poprzednio nie mieli wątpliwości co do zamiarów i intencji, mysli papieża (odnośnie liturgii). Teraz ich myśli są różne... Nie wiedzą oni, w tym czasie, w tym strasznym czasie zamieszania, nie moze papież praktycznie nic uczynić. Teraz musi wkroczyć sam Bog...i on wkroczy w bardzo krótkim czasie. Egzorcyści: co to znaczy wkrótce? czy w latach...mow w Imię..."
"Nawt przy najmniejszych wypowiedziach Ci z góry nie pozwolą aby były fałszowane. Jezeli jednak pomimo to ktoś nie wierzy, to my bardzo sie z tego cieszymy"
"Gdybyście wiedzieli na jakiej drodze sie znajdujecie...Gdybyście wiedzieli jaka wybiła godzina i jak tam na dole wygląda w piekle ukrzyżowalibyście sie sami. Sami męczylibyście się, czynilibyście pokute aby nie zostac potępionymi..."
Wypowiedzi te są obszerne i na rożne tematy, ale zawsze szokujące...
Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Demony konataktujac sie z księdzem egzorcystą w starych wymarłych jezykach(bardz czesto jest to hebrajski, rzadziej aramejski(znaja one wszystki jezyki świata)
>Demony nie posługują sie super-intelekualno-ektrawaganckim językiem, przeważnie jest to slang, język normalny, zrozumiały dla każdego
>bylem ciekaw reakcji ludzi "nauki", którzy kierują sie w zyciu jedynie rozumem i zdrowym rozsądkiem.
Mogę się wypowiadać tylko we własnym imieniu. Otóż moją reakcją jest zdumienie, jak można bez cienia zażenowania wspominać o zdrowym rozsądku, wypisując jednocześnie takie, w sposób oczywisty przeczące sobie wzajem, bzdury.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | | Suszycki (36 punktów) | Dlaczego nie jestem zaskoczony taką reakcją?
Wiekszośc ludzi nie jest w stanie uwierzyc w takie rzeczy i jest to całkiem normalne zjawisko. Podając "rewolucyjne" poglądy nie mozna zazwyczaj oczekiwac niczego wiecej. Moze chociaż wzbudzilo to Twoją ciekawość, czy tez z gory kwitujesz to stwierdzeniem:
koles jest fanatykiem wierzy w jakies zabobony, ja mam ciekawsze rzeczy do roboty... Nie dziwie Ci sie bo poglądy podobne moim bardzo czesto są wyśmiwane przez kler.
|
|
| | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
Człowieku, ocknij się. Co tu mają do rzeczy zabobony! Wypisujesz w jednym miejscu, że demony mówią w starych wymarłych językach, a parę wierszy niżej, że przeważnie jest to slang, język normalny, zrozumiały dla każdego. Czy rozumiesz co piszesz? Czy znasz znaczenie słowa slang? Czy język wymarły jest zrozumiały dla każdego?
To nawet nie jest śmieszne.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | |  | | Suszycki (36 punktów) | Pan chyba nie rozumie Przeciez w każdym języku mozna wyodrębnić jąkąs forme posługiwania sie nim, demon mowiąc o "podziurawionym sicie" nie zastosował naukowej formy(np. ludzie w całej swojej mądrości nie myślą o problmach egzystencjalnych, ich potencjał inteletualny jest ogromny lecz chęc bycia panami swiata wieksza), posłuzył sie "zargonem międzyludzkim". Moze ja tez w całej swojej ograniczoności umysłowej nie wyraziłem sie na tyle jasno na ile powinno byc to "wyłozone" racjonalistom. Stworzyło to warunki to jakis nieścisłości.
Żenującym jest jednak fakt, że musimy sprowadzac rozmowe do tego poziomu, bo są przeciez ważniejsze problemy do przedyskutowania.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Strażnik Porannego Jointa | Musze przyznac, ze jestem zaintrygowany... Rzeczywiscie uwazam, ze sa wazniejsze sprawy niz aramejski slang... Troche powagi... Osobiscie chcialbym dowiedziec sie czegos wiecej na temat demonow i ich obyczajow. Np czy sa tam mozliwe awanse, z jednego churu do drugiego oraz jakimi specjalnymi mocami posluguja sie demony z danych churow. A przede wszystkim skad mozna czerpac wiedze na ich temat ?? Bo nie ukrywam, ze chcialbym ja nieco rozszerzyc...
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Suszycki (36 punktów) | Specjalne moce? To jest raczej złe określenie. Demony w zależności od swojej pozycji mają określoną siłę oddziaływania zarówno w świecie astralnym jak i naszym rzeczywistym. Czesto jest tak ze w miejscach gdzie uprawia sie okultyzm, gdzie prowadzi sie seanse spirytystyczne, oraz w miejscach gdzie odprawia sie wszelkie msze satanistyczne występuje duze nagromadzenie mocy demonów, które za przyzwoleniem ludzi oddziaływyją na nasz świat materialny. Tym sposobem na przykład odwiedzając tego typu miejsca mozna osobiście doświadczyc wpływy jaki mogą wywrzec demony na naszą rzeczywistość. Niekiedy są to pojawiające sie, dobrze słyszalne głosy niewiadomego pochodzenia, niekiedy objawem takiego wpływu mogą być przedmioty, które o dziwo same sie poruszają, spadające wazony, obrazy, stukanie w drzwi, szyby. Nie byloby tego wszystkiego gdyby nie fakt ze ludzie celowo przywołują/odwołuja sie do mocy demonow, dla swoich własnych celów. Musze tez powiedziec, ze faktycznie po spełnieniu pewnych warunków demony sa w stanie robic bardzo wiele dla czlowieka, są w stanie szkodzic innym ludziom(naszym wrogom), są rownież w stanie w skrajnych przypadkach doprowadzic czlowieka do cieżkiej depresji, co kończy sie rychłym samobójstwem. Ostatnio dużą popularność zyskują wszelkie praktyki okultystyczne, ludzie uciekają sie pmocy wszelkiego rodzaju magów, akolitów, znachorów, wróżek, jasnowidzów itp Ja osobiście nie radze interesowac sie tym tematem poza poziom podstawowy. To sie zawsze źle kończy, nie radze zwracac sie do zadnych z wyzej wymienionych ludzi. Dosłownie: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła, bardzo szybko u czlowieka następuje fascynacja tego typu zjawiskami, a brnąc coraz to dalej, poznając tajniki magii mozna dojsc do takiego miejsca z którego nie bedzie juz odwrotu. Jesli interesuje Cie wiedza mistyczna i chcesz sie czegos dowiedziec to mozesz napisac do mnie maila lp.airetni@81pmm a ja podam Ci ciekawe materiały. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Strażnik Porannego Jointa (3 punktów) | > Demony w zależności od swojej pozycji mają określoną siłę oddziaływania zarówno w świecie astralnym jak i naszym rzeczywistym.tak tak... ale skad mozna uzyskac taka wiedze?? czyzby od: > wszelkiego rodzaju magów, akolitów, znachorów, wróżek, jasnowidzów itpto moje podstawowe pytanie  > oraz w miejscach gdzie odprawia sie wszelkie msze satanistyczne występuje duze nagromadzenie mocy demonów(...)nie jestem pewien o jakich satanistach pan mowi, bo z tego co wiem, Ci "prawdziwi", nalezacy do "kosciola Szatana" nie wierza w demony ani inne nadprzyrodzone moce... > Tym sposobem naprzykład odwiedzając tego typu miejsca mozna osobiście doświadczyc wpływy jaki mogą wywrzec demony na naszą rzeczywistość.czy czesto uczestniczyl pan w takich seansach?? > Niekiedy są to pojawiające sie, dobrze słyszalne głosy niewiadomego pochodzenia, niekiedy objawem takiego wpływu mogą być przedmioty, które o dziwo same sie poruszają, spadające wazony, obrazy, stukanie w drzwi, szyby.niektorzy mowia, ze to duchy  > Jesli interesuje Cie wiedza mistyczna i chcesz sie czegos dowiedziec(...)jaka wiedze mistyczna ma pan do zaoferowania?? i na jakich autorytetach badz tez doswiadczeniach jest ona oparta  rowniez pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Suszycki (36 punktów) | Jesli interesuje Pana tylko wiedza na temat Aniołow ich nazw, zakresów władzy to musze powiedzieć, ze nasza wiedza na ten temat jest bardzo uboga. Bardzo rzadko mozna zjalezć jakąs wiarygodną informacje na ten temat. Oczywiście jesli ktos sie uprze to moze szukac takich informacji w Biblii i innych świętych pismach, które zdaja sie byc jednymi wiarygodnymi. Wydano wiele ksiązek na temat Aniołow, można tam znaleźć kilkaset nazw wraz z opisami, niektóre rzeczywiście odpowiadają rzeczywistości ale wiedzę o czesci z nich autorzy czerpią z dziwnych żródel(głównie podania historyczne o wierzeniach ludów). Mimo to udało mi sie zdobyc liste okolo 100 demonów wraz z krótkimi ich opisami. Nie wiem czemu az tak sie Pan interesuje samymi istotami astralnymi, dla mnie istotny jest przekaz jaki mieliśmy szczęscie otrzymac. Jest jeszcze wiele innych przekazów ale zaden nie jest tak obszerny i dokładny. Nie uczestniczyłem w żadnych seansach spirytystycznych, chociaż miałem ku temu okazję. Byłby to największy bład w moim życiu, wielu jednak ulega pokusie z czystej ciekawości...i tak sie zaczyna szalenie niebezpieczna przygoda z magią. Magowie, akolici, znachorzy, wróżki, szerokie grono jasnowidzów jak rowniez charyzmatycy posiadaja niejednokrotnie ponadnaturalne zdolności. Niekiedy czlowiek ma szczęscie urodzic sie z jakąs umiejętnością tzw. "dar Boży", niekiedy natomiast dary takie są wynikiem praktyk okultystycznych. Oczywistym jest, ze ludzie tacy nie posiadają wiedzy na temat Aniołów, chyba, ze ktos jest zapalonym poszukiwaczem takiej wiedzy. Ale takich poszukiwaczy mozna znaleźć rownie dobrze gdzie indziej. Problem satanizmu i sekt satanistycznych jest obszernym tematem i możnaby było napisac wiele tomów ksiązek na ten temat. Wiem jedno - każdy satanista(przynajmniej w Polsce) definiuje satanizm na swój własny sposób. Istniej wiele odłamów satanizmu, dlatego nie wolno nam generalizowac i wrzucać wszystkich satanistów "do jednego worka". > jaka wiedze mistyczna ma pan do zaoferowania?? i na jakich autorytetach badz tez doswiadczeniach jest ona oparta  Niewątpliwie wiedzę na temat Aniłow zalicza sie do szeroko rozumianej wiedzy mistycznej. Nie opieram sie na zadnym autorytecie, pewnie sa takowe, ale z racji swoich poglądów sa przez wszystkich uważani za opętanych szaleńców. Wiedza o której mowie jest powszechnie dostępna, polecam www.google.pl, księgarnia... Aby na początku wzbudzić Pana ciekawosć warto zacząć od - "Ostrzeżenie z zaświatów" - Bonaventura Myer. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Suszycki (36 punktów) | aha, sorry chodzi o chóry a nie o chury
|
|
 | | Mirosław (58 punktów) | >Obecnie religią, która przynosi najwiecej łask Bożych jest katolicyzm, ponieważ, jego praktyki najbardziej podobają się Panu. Inne odłamy chrześcijaństwa rowniez przynosza liczne łaski ale nie tego chciał Bog, nie chciał On aby na Ziemi bylo takie zroznicowanie religije. Religie wschodu - buddyzm, islam, hinduizm sa religiali wymyślonymi przez czlowieka,<.
Wspaniale tylko patrzy pan z jednego punktu widzenia, dla mnie tak samo wymyślone jest chrześcijaństwo. A kiedy już wyjdziemy od założenia, że wszystkie religie są po prostu upostaciowieniem ludzkich pragnień, to teraz dopiero możemy bezstronnie wybierać która dla człowieka ( o ile wogóle religia) jest lepsza. Tym samym nielogiczne jest powoływanie się na argumenty, "Bogu miła".
> jadmak nie skazuje to wyznawców tych religii na wieczne potępienie. <.
Nie ma to jak patos dystansu biorący się z mniemania, ze jest się wyznawcą jedynej "prawdziwej religii". Współczuje.
>przede wszystkim liczy sie postepowanie ludzi i podswiadome lub swiadome czynienie dobra.<
Tu bym się zgodził, ale trzeba pamiętać jakie motywy ludźmi kierują, wszak też nieświadome. Czasami może to być prostacka chęć zapewnienia sobie miejsca w niebie...
> Motywem ktory popchnął zamachowcow z 11 wrzesnia do popełnienia tak okropnej zbrodni bylo przyobiecanie im ze jesli to zrobia to w drugim zyciu czeka ich wielka nagroda: nieustanny seks z 72dwoma dziewicami. Wydaje sie nam to absurdalne - odnoszenie cędznych uciech zycia ziemskiego do wielkiej szczęśliwości jaka ma nas spotkac w niebie.<
Założenie ziemskiej uciechy i odnoszenie jej do szczęśliwości niebiańskiej jest dla mnie kwestią nielogiczną, bo odpada wiarygodność istnienia nieba.
>Ludzie i ich wypowiedzi na rozne tamaty moga sie okazać watpliwe i małowiarygone, bo skąd taki czlowiek moze wiedziec jakie plany ma Bog wobec ludzkości oraz skąd ten nędzny czlowiek <..
Nędzny człowiek pan mówi... i sam się pan przez to zdradza.
>Gdyby jednak ludzie na calym swiecie zaczeli sie modlici błagac o miłosierdzie Boże,<.
Nie ma to jak robić z człowieka nędznika, żebrzącego o łaskę. Jakiegoś boga który chce by go kochać ( jakiś nazbyt ludzki ten bóg) boga u którego zyskac możemy, skruchę i żal okazując -odpuszczenie "grzechów". Ja dziękuję za taką wizję świata. Nic tylko mówić : "przepraszam, że żyję"
|
|
|  | | Suszycki (36 punktów) | Nie zamierzam przekonywać sceptyków których tutaj nie brakuje. Kazdy robi/wierzy w to co uważa za jedynie słuszne. Nie oceniam postępowania innych niech sobie ludzie robią i wierzą w co chcą w koncu maja do tego prawo. To jest suwerenny, indywidualny wybór każdego czlowieka. przedstawiam tylko swoje stanowisko/poglady > >Ludzie i ich wypowiedzi na rozne tamaty moga sie okazać watpliwe i małowiarygone, bo skąd taki czlowiek moze wiedziec jakie plany ma Bog wobec ludzkości oraz skąd ten nędzny czlowiek <..> Nędzny człowiek pan mówi... i sam się pan przez to zdradza.Zdradzam sie? w jakim sensie? Czuje sie Pan doskonałym nieomylnym stworzeniem? Takie otępiałe patrzenie w jednym tylko kierunku szkodzi na beret  - patrz Hitler Jeśli nawet sam Bóg by nam sie objawił to i tak ludzie by nie uwierzyli tlumacząc to zjawisko halucynacjami, sprytną sztuczką najeźców z marsa itd. itp. panowaloby przekonanie, ze jest to zbiorowy spisek... Mowiąc krótko - nie ma nadzwyczajnej rzeczy którą by Bóg uczynił, a w którą byliby w stanie uwierzyc ludzie. "Cuda stoją w sprzeczności nie z samymi prawami Natury, ale z tym, co o nich wiemy." Brak przepływu informacji/przepływ fałszywych informacji jest głównym problemem dzisiejszej ludzkości. Pozdrawiam wszystkich odpornych na wiedze.
|
|
| |  | | Mirosław (58 punktów) |
> >Nędzny człowiek pan mówi... i sam się pan przez to zdradza.> Zdradzam sie? w jakim sensie? Czuje sie Pan doskonałym nieomylnym stworzeniem? Takie otępiałe patrzenie w jednym tylko kierunku szkodzi na beret - patrz Hitler<.Co ma nieomylność do nędzności? Ja nie widzę wzajemnego wykluczania bo nie są to pojęcia przeciwstawne. Nie pozwole jednak robić wyrzutów gatunkowi ludzkiemu, że jest nędzny. A co pan stoi ponad życiem, że może pan oceniać??? Człowiek może dążyć, przekraczać siebie cały czas, dlatego nie jest nędzny, bo walczy ( powninien) wykorzystuje swój potencjał, jest etapem w procesie ewolucji, osiąga stany i stadia rozwoju które były uważane za ekstemum, przekracza je: wnioskujemy zatem: ma moc, potencjał, siłę. Nędzny jest człowiek który tkwi w miejscu modląc się o cud zamiast próbować ingerować w swój los, kreować swą przyszłość. Nędzny jest człowiek który poniża siebie prosząć o łaskę, nędzny jest gdy zdaje sie na wolę kogoś innego, nawet jakiegoś boga. Tak wtedy jest nędzny. Zaprzecza człowieczeństwu. Jest to rzeczywiście przynajmniej dla mnie pożałowania godne. > Mowiąc krótko - nie ma nadzwyczajnej rzeczy którą by Bóg uczynił, a w którą byliby w stanie uwierzyc ludzie.<No pewnie, i działa to przeciw koncepcji boga. > "Cuda stoją w sprzeczności nie z samymi prawami Natury, ale z tym, co o nich wiemy."<Albo raczej: . Zjawiska są możliwe do wyjaśnienia dzięki nauce i tym samym znosza swoją "tajemniczość" cudowność. A człowiek do poznania dąży a nie do wiary, która to właśnie jest sprzeczna z prawami natury. > Pozdrawiam wszystkich odpornych na wiedze.<.Odpornych na wiarę raczej. " prawda nas wyzwoli" Pozdrawiam mirosław
|
|
| | |  | | Suszycki (36 punktów) | > Co ma nieomylność do nędzności? Ja nie widzę wzajemnego wykluczania bo nie są to pojęcia przeciwstawne.I własnie o tym mowie. Niech Pan spojrzy na siebie - tak z dystansu i oceni to, co tu przedstawił. Myśli Pan, ze pozjadał wszystkie rozumy świata, Twierdzi Pan, ze wszyscy wierzący są głupcami bo zwracają sie do nieistniejącego Boga. Nie pierwszy raz spotykam sie z taką postawą. Widzi Pan religia to nie jest taka łatwa sprawa, nie mozna być ignorantem i wszystkich bez względu w jakiego Boga wierzą oceniać w taki sposób. Opieranie sie tylko i wyłącznie na własnej opini (ktora niejednokrotnie ogranicza sie do osobistych przemyślen) jest smiechu warte. Jak juz wspomniałem warto nieraz poświęcić całe zycie na badanie historii i podstaw wszelkich religii. Istotne jest przeanalizowanie argumentów i faktów których chwytają sie obie strony. Typowa jest rownież Pana postawa wobec zycia. Brac z zycia wszystko co najlepsze, zdobyc jak najwięcej - takie poglądy budują w czlowieku dobrą podstawę do rozwoju hedonizmu. Rozumiem taką postawę bo przecież wynika to z natury czlowieka. Oczywiście celem kazdgo istnienia jest jak największy rozwój intelektualny, posiadanie jak największych umiejętności, jednak często jest tak, ze te cele klocą sie z odwiecznymi "Boskimi prawami". Kiedy czlowiek slepo brnie w jednym kierunku nie zachowując w pamięci tych odwiecznych praw to skutki takich działan są opłakane. Historia dostarcza nam mase takich przypadkow, jednak krótka pamięć natępnych pokolen sprawia, ze błędy te są popełniane na nowo. Nie bede tutaj wykładał historii, każdy powienien wiedzieć o co chodzi. Hehe bawi mnie ten sposób myślenia... No i co... posiadzie Pan całą wiedze tego świata, zdobędzie Pan wszelkie mozliwe tytuły, ludzie będą Padali panu do stóp, ale jest jedno ograniczenie - czas. Tuz przed smiercią pomyśli Pan sobie "qrcze miałem zajebiste zycie, bylem najlepszy", szkoda tylko ze zabawa sie juz skończyła, przyjęcie dobiega konca, co wynikało z Panskiego zycia? czy było w pożądku? Pewnie sobie Pan myśli, ze takie pytania sa teraz nie na miejscu. Tuz przez smiercią jednak kazdy zadaje sobie takie pytanie. Ci którzy nie są pewni słuszności ogółu swojego postepowania strasznie boją sie śmierci a zadając sobie kluczowe pytanie "a co jeśli Bog istnieje...co jesli oni mieli racje..." potwierdzają tylko tą prowidłowość. > ...Nędzny jest człowiek który poniża siebie prosząć o łaskę, nędzny jest gdy zdaje sie na wolę kogoś innego, nawet jakiegoś boga. Tak wtedy jest nędzny. Zaprzecza człowieczeństwu. Jest to rzeczywiście przynajmniej dla mnie pożałowania godne.> >Mowiąc krótko - nie ma nadzwyczajnej rzeczy którą by Bóg uczynił, a w którą byliby w stanie uwierzyc ludzie.<> No pewnie, i działa to przeciw koncepcji boga.Wyczuwam u Pana silne zapędy antyreligijne, prosze uważac aby nie zmieniło sie to w fanatyczne zwalczanie Kościoła, bo to jest bardzo ryzykowna droga. Bez względu na to czy wierzy Pan w Boga czy nie, bez wzgledu na to czy ma Pan do Niego szacunek czy nie to słowo "Bog" pisze sie duża literą, ale pewnie tak jaśnie oswiecony czlowiek doskonale o tym wie... Te poglądy mają wiele wspólnego z satanizmem. Wbrew powszechnej opinii sataniści nie wierzą w Boga ani w szatana w demony ani w zadne sily nadprzyrodzone. Satanizm jest drogą zyciową opierającą sie na "nieustannym rozwoju poprzez wszelkie możliwe środki". Srodki te są dośc niekonwencjonalne, nowatorskie, opierające sie na manipulowaniu energią natury, przyrody. Satanizm powstał rownież z innych powodów - ośmieszanie, chęc zniszczenia wszystkiego co święta dla chrześcijan. Powód? - przekonanie ze ludzie wierzący sa głupcami, nędzarzami, odwołującymi sie do nieistniejącego Boga. Rozpoznaje juz Pan jakies podobieństwa miedzy satanizmem a swoimi poglądami? > Albo raczej: . Zjawiska są możliwe do wyjaśnienia dzięki nauce i tym samym znosza swoją "tajemniczość" cudowność. A człowiek do poznania dąży a nie do wiary, która to właśnie jest sprzeczna z prawami natury.Widać jaki jest Pana stan wiedzy na temat zjawisk paranormalnych. Uświadonie Pana, ze współczesna nauka nie jest w stanie wyjaśnic wszystkich cudow o podlożu religijnym czy tez jakimkolwiek innym. Dużą część cuduw mozna wyjaśnic za pomocą fenomenalnego narzędzia jakim jest ludzki mózg. Jego możliwości nie sa w pełni znane - takim stwierdzeniem ratuje sie wiekszość sceptyków, mimo to przystaje do tej koncepcji. "Cuda stoją w sprzeczności nie z samymi prawami Natury, ale z tym, co o nich wiemy." św. Augustyn Pozdrawiam wszystkich odpornych na wiedze.
|
|
| | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> Twierdzi Pan, ze wszyscy wierzący są głupcami> przekonanie ze ludzie wierzący sa głupcami, W wypowiedzi Mirosława nie ma takich stwierdzeń. Chyba nie warto takimi środkami podgrzewać temperatury dyskusji.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | | Suszycki (36 punktów) | Faktycznie, ma Pan racje, Mirosław nie powiedział glupcy. mea culpa Posłożył sie on stwierdzeniem "nedzni ludzie" - czyli nędzarze, które w moim mniemaniu jest o wiele ostrzejszym stwierdzeniem niz "głupcy". Nie mam zamiaru podgrzewac atmosfery, jesli natomiast ktoś z braku argumentów misza z blotem drugiego czlowieka, to rozmowa z naturalny sposób zmienia troche kierunek. Rownież pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | | Mirosław (58 punktów) | >Faktycznie, ma Pan racje, Mirosław nie powiedział glupcy. >mea culpa >Posłożył sie on stwierdzeniem "nedzni ludzie" - czyli nędzarze, które w moim mniemaniu jest o wiele ostrzejszym stwierdzeniem niz "głupcy". >Nie mam zamiaru podgrzewac atmosfery, jesli natomiast ktoś z braku argumentów misza z blotem drugiego czlowieka, to rozmowa z naturalny sposób zmienia troche kierunek.<.
Jest pan nielogiczny, ja bronie człowieka przed pańskimi oszczerstwami w stylu nędzny i wykazuje prawdziwa nędzę która manifestuje się tylko w religii chrześcijańskiej. A poza tym kto tu nie ma argumentów??? Pewnie się pan troszeczkę podenerwował ale cóż...tak to u was jest: reaktywnie. A do moich argumentów prosze zerkać wyżej, szanowny panie. Bardzo nietaktowne, wręcz prymitywne jest stwierdzać, że ktos nie ma argumentów podczas gdy me posty świadczą o czymś innym. Niech pan nie wypisuje bredni i oszczędzi sobie wstydu.
|
|
| | | |  | | Mirosław (58 punktów) | >>Co ma nieomylność do nędzności? Ja nie widzę wzajemnego wykluczania bo nie są to pojęcia przeciwstawne. >I własnie o tym mowie.<.
Jak to pan o tym mówi???, właśnie nie mówi pan tego radzę misac trochę logiczniej bo jak na razie to śmieszne rzeczy pan tworzy.
>I własnie o tym mowie.Niech Pan spojrzy na siebie - tak z dystansu i oceni to, co tu przedstawił. Myśli Pan, ze pozjadał wszystkie rozumy świata, Twierdzi Pan, ze wszyscy wierzący są głupcami bo zwracają sie do nieistniejącego Boga<.
NIe umie pan wyciągać wniosków, z mojej wypowiedzi to nie wynika. Choć osobiste stanowisko mam takie, że wiara jest dla mnie niżej niż wiedza, wybaczy pan ale nie płaszczę się przed jakimiś fakcikami dialektycznymi, czy waszymi interpretacjami różnych zjawisk. Proszę oszczędzic sobie czasu i podawać argume nty a nie jakieś emocjami nasiąknięte nielogiczne wtrącenia i interpretacje.
>Nie pierwszy raz spotykam sie z taką postawą. Widzi Pan religia to nie jest taka łatwa sprawa, nie mozna być ignorantem i wszystkich bez względu w jakiego Boga wierzą oceniać w taki sposób.<.
Tak jak nie można być ignorantem i nazywać idee człowieka nędzną. To świadczy o pana nędzy, bo to wasza interpretacja człowieka uczyniła go nędznym.
>Hehe bawi mnie ten sposób myślenia..< A mnie bawi pana NIE myślenie.
>No i co... posiadzie Pan całą wiedze tego świata, zdobędzie Pan wszelkie mozliwe tytuły, ludzie będą Padali panu do stóp, ale jest jedno ograniczenie - czas.<.
To jest wola mocy resentymentu, tytuły to wy sobie mozecie nadawać i szczycić się kto jest bardziej święty, a ja rozwijam sie bo nie widzę sensu życia poza tym, przekraczam siebie i tyle, walczę z tym o czym sądzę że jest naiwne, opóźnione, nielogiczne, człowieka niegodne. Jestem humanistą.
>Wyczuwam u Pana silne zapędy antyreligijne, prosze uważac aby nie zmieniło sie to w fanatyczne zwalczanie Kościoła, bo to jest bardzo ryzykowna droga.<.
Podejmę to ryzyko, i wzywam wszystkich do tego. Bo ateistą jestem i nie czuje się z tego powodu gorszy. Mimo, ze jestem jak i ludzie bliscy mi światopoglądowo w mniejszości, że jestem zwalczany gdzie się tylko da. Że żyję w kraju który jest owiany mrokiem dogmatycznej nienawiści, nietolerancji.
Powoływanie się na satanizm świadczy tylko o pana wąskości światopoglądowej. A co do cudów i zjawisk paranormalnch to proszę przytoczyc jakiś "fakcik" jakąś moc która przechyli szalę na waszą stronę.Bo wprowadzać pomieszanie i znosząć wartość logiki jest łatwo sypiąc pustymi zdaniami.
|
|
| | | | |  | | Suszycki (36 punktów) | Taka rozmowa moze sie toczyć bez końca. Pan bedzie zarzucal mi inteletualne i światopogladowe upośledzenie a ja bede starał sie cały czas przekonywać, ze Pańskie poglądy do niczego większego w zyciu nie prowadzą. Nie bede juz wiecej odpierał tych wszystkich zarzutów, nie bede sie z Panem przekomarzał na płaszyźnie filozoficzno-światopoglądowej, nie ma to wiekszego sensu. Oczekuje Pan jakis konteretnych argumentów, prosze bardzo. Najbardziej facynującymi, niezwykłymi przykładami są swiadectwa świętych. Z uwagi na ogromną ilośc informacji, dokumentów, swiadków(zyjących do dnia dzisiejszego) polecałbym Panu dogłębne przestudiowanie biografi o.Pio. Jego zycie nieustannie mieszało sie z wszelkimi możliwymi motywami ponadnaturalnymi, fenomenami - cudami. Czlowiek ten został naznaczony stygmatami, ktore nosił przez 50 lat, z otwartych ran codziennie wyplywalo poł szklanki krwi. Podczas odprawiania maszy wielokrotnie wierni obserwowali o.Pio unoszącego sie swobodnie w powietrzu pogrążonego w modlitwie - lewitacja. Dosłownie tysiące swiadectw ludzi którzy doznali uzdrowienia na ciele - wszelkiego rodzaju choroby począwszy od wrzodów przez stwardnienie rozsiane, choroby weneryczne na nowotworze zlośliwym kończąc zostaly wyleczone. W jaki sposób Pan pyta? Odsyłam do biografi. Kolejnym fenomenem jest zjawisko bilokacji - wielokrotnie widywano o.Pio w dwóch rożnych miejscach jednocześnie(niejednokrotnie na różnych kontynentach). Następnym fenomenem jest nie tylko czytanie ludzkich myśli, ale poprzez tylko jedno spojrzenie mozliwość wglądu do historii danego czlowieka, zdolność przenikania ludzkich sumień. Zaden czlowiek nie stanowił tajemnicy dla o.Pio, mogł "czytac" kazdego jak otwartą księgę. Mistyczne wizje, kontakt z astralem o czym świadczą jego osobiste zapiski. O.Pio nieustannie był atakowany przez damony, prawie co noc słyszano huk przewracanych mebli i przerażliwe glosy. Często widziano go calego posiniaczonego, pokaleczonego. Kolejnym fenomenem jest ekstremalny styl zycia tego kapucyna. O.Pio pościł do granic mozliwości, niekiedy bywalo tak, ze nie jadl nic przez tygodnie a funkcjonowal calkiem normalnie. Spowiadanie wiernych zajmowalo mu dziennie okolo 10 godzin reszte pozostałego czasu spedzal na modlitwie. Przesypiał tylko 1-2 godzin dziennie. Zadziwiający jest rownież fakt, ze o.Pio juz na samym początku trafnie określił date swojej śmierci. Potrafił rowniez określic date i okoliczności smierci innych ludzi. Czlowiek ten posiadal niesamowita wiedze i intelekt. Wielokrotnie zwracało sie do Niego wielu swiatowych ludzi o porade z roznych dziedzin nauki, nikomu nie odmawial pomocy, rady te zawsze okazywały sie szalenie trafne. Moznaby mowic jeszcze o masie rożnych okoliczności i charyzmatów o.Pio jednak na tym skończe. Opisałem tutaj w skrócie fenomeny o.Pio, jest to tylko jedna osoba, a swiętych na których warto by bylo zwrócic uwage jest mnóstwo. Swidectwo tego człowieka powinno byc dla sceptyków najbardziej wiarygodne, poniewaz wszytko to da sie w miare szybko i sprawnie udowodnic i sprawdzić. Oczywiście można sie ratowac stwierdzeniem "to wszystko to jakies brednie, mam wazniejsze sprawy na glowie" i tak reaguje przeważające wiekszość ludzi. Pozdrawiam wszystkich odpornych na wiedze
|
|
| | | | | |  | | Mirosław (58 punktów) | >Taka rozmowa moze sie toczyć bez końca. Pan bedzie zarzucal mi inteletualne i światopogladowe upośledzenie a ja bede starał sie cały czas przekonywać, a ja będę przekonywał, że panśkie poglądy do nieczego wiekszego w życiu nie prowadzą.<.
Zna pan moje poglądy, światopoglądowe,filozoficzne???- dokonał pan okrutnej generalizacji, niczym dziecko. ( mam nadzieję, ze pan nie płakał ze złośći pisząc to). A i jeszcze jedno: pan stara się przekonywać ale panu to nie wychodzi, chwieje się pan pod względem uzasadnień, logiki, racjonalności ogólnie. Ale zarzucać innym upośledzenie jest wygodnie.Może pan jednak pisac powalczymy sobie jeszcze, po co od razu pan zakłada, że odeprze pan atak?
Co do ojca Pio.
To co z tego wynika? co wynika z tego fenomenu? A no jedynie to, że co do niektórych cudzików, nie mamy jeszcze odpowiedniej wiedzy by je rozjaśnić, odtajemniczyć. Ale czy to znaczy, że tej wiedzy nie będziemy mieli? Sprawa następna wygląda tak, że jakby on żył współcześnie byłoby nam łatwiej roztrząsać jego problem. Kolejna racja jest taka, że ludzie mają skłonność do przesady, do padania na kolana nie badając rzeczy należycie. Jak możemy jednak ją zbadać gdy Pio nie żyje??? Dlaczego obecnie nie mamy takich problemów co do owych fenomenów? Bo ludzie o to podejrzewani w mgnieniu oka lądują w labolatorium. Są poddawani analizie. Moja wiedza co do tego tematu jest jednak skromna, to nie moja działka po prostu. A wiele już na racjonaliście się o tym( cudach, fenomenach) pisało. Zapewniam pana, że nauka ma mocniejsze racje, niż religia.
Z poważaniem Mirosław
|
|
| | | | | | |  | | Suszycki (36 punktów) | co za totalna maksymalna bieda napisalem posta na dwie strony - wysyłam i ukochany komunikat ze nie mozna odaleźć serwera. po prostu no comment... Napisze krótko Znow zaczyna Pan starą spiewke, znow okazalem sie niedorozwiniętym dzieckiem, które w dodatku płacze bo ktos mu zabral lizaczka. Znow moje poglądy spotkały sie z ogromną krytyką z Pana strony. Niezależnie od tego co powiem, niezależnie od tego jakich argumentów użyje Pan i tak mając mnie za nędzarza odrzuci moje argumenty. Stworzył Pan wokół siebie tarcze z poglądów ateistycznych, która nie przepuszcza do wewnątrz racji oponenta. Take zakładanie z gory mylności/niewłasciwosci racji rozmowcy jest błędnym podejsciem. Przy tego typu sprawach należaloby sie maksymalnie otworzyc na "nowe doznania". Wynika z tego, ze bez względu na to co powiem to i tak krytyka mnie nie ominie. Jaki jest wec sens rozmowy jesli nie ocenia sie faktow a tylko kompetencje/intelekt/stan wiedzy rozmowcy. Brak sensu -  bezsens Widze ze powoli zaczynają przemawiac przez Pana emocje, w dodatku są to nagatywne emocje. Taka informacja wiele mi mowi jakim jest Pan czlowiekiem. Moze w końcu przedstawiłby Pan jakies swoje konkretne argumenty, które przemawiają za tym ogolnie mowiąc, ze Boga nie ma, ze jest on wymysłem ludzi. Jestem rownież ciekaw Pańskich poglądów filozoficznych/zyciowych które są podstawą wszelkiego działania/wybierania. Do tej pory nie zostały one przedstawione. Moze wynikało to z faktu, ze był Pan za bardzo zajęty krytyką religii, Kościoła i mojej skromnej osoby. > Ale zarzucać innym upośledzenie jest wygodnieNadinterpretuje Pan fakty - nie zarzuciłem Panu ze jest Pan uposledzony  > Jak możemy jednak ją zbadać gdy Pio nie żyjeMysli Pan ze za czasów gdy o.Pio zyl nie starano sie podważyc prawdziwości jego fenomenu. Mysli Pan ze ateiści, ludzie nienawidzący Kościół nie starali sie dowieść, ze to wszystko jest zbiorowym spiskiem. Efekt byl taki ze w najgorszym wypadku czlowiek taki opuszczal San Giovanni Rotondo w przekonaniu ze rozmawiał ze swietym czlowiekiem. W najlepszym wypadku ludzie natychmiastowo - na sam tylko widok o.Pio doznawali "oswiecenia" przystępowali do spowiedzi, stając sie gorliwymi katolikami. Nie my pierwsi badamy ten temat, wielu przed nami juz próbowalo, wilelu nadal probuje i wielu po nas bedzie jeszcze probowało dociec prawdy. Przekonanie Pana co do pewnych prawd nie przyniosłoby i tak wiekszych korzyści, bo patrząc z globalnego punktu widzenia sa jeszcze miliardy ludzi ktorzy nie spoglądają dalej niz poza czubek wlasnego nosa, a jesli juz gdzies dalej spoglądają to jest to zły kierunek. Ludzie którzy mieli szczęscie urodzić sie za czasów wielkich swiętych uwierzyli bo zobaczyli na wlasne oczy, doświadczyli "czegoś wyższego". Nastepne pokolenia nie są jednak w stanie uwierzyc w tego typu sprawy dopóki nie poczują tego na własnej skórze. Mimo wszystko zalecałbym Panu wiekszą otwartość na moje argumenty nawet jest wydaja sie niedorzecznie absurdalne. Moje realcje nie oddają nawet 5% prawdziwego "klimatu" który towarzyszy analizowaniu swiadectw swiętych, zalecałbym zainteresować sie tematem. Zgadzam sie ze przeważająca czesc fenomenow da sie wytłumaczyc przy pomocy współczesnej nauki, jeszcze wiekszą cześć bedzie sie dalo wytłumaczyć za 100 lat, ale nawet za 1000 lat bedzie istniała wąska strefa tego typu zjawisk ktore będą uważane za niewytłumaczalne "z ludzkiego punktu widzenia". Pozdrawiam
|
|
| xuesheng_tom | Badzmy ostrozni | Witam Twoja interpretacja jest bardzo ciekawa. Jako racjonalista zapewne sporo czytasz, mysle, ze to jest dobre podejscie. Ale pojawia sie pytanie czy "czujesz" to co czytasz i piszesz? Od wielu lat jestem świecie sztuk walki, buddyzmu oraz "wszelkich form badania energii", tutaj chcialem podzielić sie z Toba czyms wspanialym co odkrylem kilka lat temu. Naprade sa ksieza, ktorych wiedza i "poznanie" ale głownie milosc jest nieprawdopodobna, tylko ze, Ci prawdziwie Wielcy sa tak pokorni, ze zdaja sie byc "mali". Zachecam do czytania i szukania tych "wielkich" polecem M.Kolbe (przykład pokory i Geniuszu). Po wielu latach przebywania na wschodzie w chinach odkrylem, ze mialem to wszystko pod nosem tu w "naszej" religi, ale bylem za głupi aby to zobaczyc. Naprawde zachecem do czytania, czytania i uczenia sie, uczenia i uczenia oraz Czucia.......(to co opisywales wymaga wielkiej madrosci i wiary dlatego badz ostrozny) Pozdrawiam, bez urazy........ Powodzenia i pieknego zycia
|
|
 | | Suszycki (36 punktów) | Odp: Badzmy ostrozni | Nareszcie jakis bliźniaczy głos, nie jestem racjonalistą, nie utożsamiam sie z zadnym z "pradów myślowych". Najprościej bedzie jesli powiem, ze "robie to co uważam za słuszne"
Wiem jednak ze moja wiedza i tak jest bardzo ogranicznona wobec masy informacji jaką mam zamiar sobie przyswoić. "czytać nie znaczy wiedziec, wiedzieć nie znaczy rozumieć"
To prawda, co jakiś czas należy siebie kontrolować, trzeba spojrzeć na siebie z daleka i ocenić aby napewno wszystko jest w porządku.
Nie wiem natomiast co sie dzieje z moim partnerem od dyskusji, nie odzywa sie juz jakiś czas, moze udało mi sie w jakiś sposób do niego dotrzeć i zaczął analizować moje argumenty.
Rownież pozdrawiam!
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|