Mam mętlik w głowie jak słyszę "papunie", która co innego gada, co innego robi, co innego wprowadza w czyn!Nie wiem jak do takiej Papy podejśc? Dotyczy to idei głoszonych dogmatów i treści jak najbardziej religijnych z powoływaniem sie na Nowy Testament. Jest to szczytem bezczelności, bo wmawia taka papa że jesteśmy robactwem i jesteśmy skazani na cierpienie, które to nam jest przeznaczone! Bozia tak dała!? Oni łącznie z głoszącą papą, pod te prawa nie podlegają! Pomijając, że tego nigdzie się nie znajdzie w treści wspomnianego NT to taka papa straszy jakimś ogniem piekielnym za naturalne konsumowanie życia z współżyciem łącznie! Powstaje dylemat jak węzeł gordyjski. Czy rozpocząć dyskusję, czy się nie odzywać, czy słuchać do końca kłamstw i kalumni przeciw człowiekowi ( czyli też przeciwko mnie), czy dać na tacę, czy dać w papy glacę? Może Alabama coś tu mi pomoże bo nie wiem co o takiej papie sądzić. Dopowiedzieć tylko mogę, że konkordat z Hitlerem został podpisany w przeszłości. Z Polska troszke później..
|