 |
Przegląd wątków w dziale Religie
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 17 (przedawniony) | | 06-02-2009 | mercury18 | Obowiązkowy przedmiot w szkole - religia! |
Kiedyś na forum gazety odbyła się debata na temat obowiązkowej religii w szkole.. otóż i ja dołożyłem swoją rację i co z tego wyszło.. a mianowicie zostałem stłamszony, opluty i zmieszany z błotem jak ostatnie ścierwo a wszystko dlatego, że byłem szczery i powiedziałem co myślę. A oto co mnie tak bardzo zaintrygowało w tym temacie: kiedy ministerstwo wprowadziło przedmiot religia jako przedmiot z którego ocena zalicza się do średniej począłem zastanawiać się dlaczego osoby, które nie są katolikami (załóżmy sytuację że jest takich osób w szkole 6, więc dyrekcja nie ma obowiązku zapewniania uczniom etyki, gdyż wymagane jest minimum 7 osób) nie mają możliwości podniesienia sobie średniej ocen poprzez religię gdyż na nią nie uczęszczają.. co za tym idzie są w gorszej sytuacji, niż dzieci które na tę religię katolicka uczęszczają.. a co w konsekwencji jest pogwałceniem konstytucji, dyskryminacją jednostki i wolności obywatelskich! Napisałem również (abstrakcyjnie oczywiście tak aby w pełni zobrazować problem), że ja i moich 10 znajomych chcielibyśmy praktykować kult boga Re tak więc dlaczego katolicy mogą swoją religię mieć w szkole i ocena ich włącza się do średniej a my jako niekatolicy nie mamy takiej możliwości?! I wtedy się zaczęło.. wyzwiska że jestem niewychowany, niedobry.. itd. Nigdy nie bałem się wypowiadać swoich poglądów dlatego podpisywałem się nazwiskiem.. co przyczyniło się do obniżenia mojego zachowania w szkole.. dziś mam to już w głębokim poważaniu.. jednakże uważam.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 35 (przedawniony) | | 05-02-2009 | R. Grochala | Nowa religia: Ekologia |
Od pewnego czasu można było zaobserwować dosyć ciekawe zachowania ekologów. Jako człowiek skłonny do śmiechu, często śledziłem to jak ekolodzy przywiązywali się do drzew tudzież sytuacje gdy bali się elektrowni atomowych i paskudnych oparów wylatujących z ichże kominów (szkoda, że nie wspominają, że owe opary to para wodna). Teraz jednak z lekka się przeraziłem. www.tvn24.(*)zaja-srodowisku,wiadomosc.htmlRozumiem koncepcję ograniczania liczby urodzeń. Ziemi grozi przeludnienie i potrzeba delikatnej kontroli nad rozrodczością. Ale zgroza mnie ogarnia, gdy widzę w jakim celu ekolodzy chcą to zrobić. W związku z tym, proponuję listę obowiązków każdego ekologa: - ograniczać wypuszczanie tzw. gazów jelitowych (zanieczyszcza środowisko!) - nie używać prądu (wytwarzany w elektrowniach produkujących CO2!) - jeść organizmy tylko zmarłe z przyczyn naturalnych (nie można zabijać tych pięknych istot!) - nie leczyć się (przy produkcji leków powstają groźne chemikalia!) - ograniczać oddychanie, nic nie mówić (ileż to CO2 wydala człowiek!) - nie sprzątać w domu (zabija się miliony żyjątek!) - oczywiście nie nosić ubrań (albo zostało zabite zwierzę, roślina albo utworzono masę zabójczych chemikaliów!) Najlepiej zabić się, koniecznie przy użyciu naturalnych kamieni, leżąc na łące - i ograniczy się wydalanie CO2 (to co powstanie przy rozkładzie to pestka w porównaniu z oddychaniem przez conajmniej kilkanaście lat), i zwierzątka będą.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 14 (przedawniony) | | 02-02-2009 | Razoel | Apostazja- logiczne następstwo samoświadomości? |
Encyklopedycznej definicji apostazji chyba nie trzeba nikomu podawać. Raczej wszyscy użytkownicy tego forum wiedzą, czym jest i jakie konsekwencje ze sobą niesie. Wydaje się być kolejnym krokiem po świadomym wyborze swego światopoglądu. Ateista czy agnostyk który rezygnuje w ten sposób z Kościoła katolickiego i odrzuca religie nie jest jednak automatycznie wykluczany z komunii. I tu pojawia się moje pytanie- czy faktyczne i ostateczne zerwanie z Kościołem jest konieczne i potrzebne? Czy ci wszyscy forumowi niewierzący jawnie wystąpili ze wspólnoty, czy też ich stare papiery i świadectwa zalegają gdzieś w diecezjalnych archiwach nieskalane odpowiednią adnotacją? Sam jeszcze nie podjąłem odpowiednich kroków w sprawie swego wystąpienia, ale ciekawi mnie opinia i ocena innych Racjonalistów. Czy takie formalne, czysto urzędowe działanie ma jakieś znaczenie? A może pozostawić sprawy same sobie, nie wracając myślami ani do KK, ani do żadnych jego spraw? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 66 (przedawniony) | | 29-01-2009 | Władek Lichacz | Społeczny dowód słuszności |
Po przeczytaniu Biblii, trudno mi było zrozumieć, jak coś takiego mogło się rozprzestrzenić, a zarazem niektórzy wierzący mówili, że sam fakt, że tak szybko objęła Europę dowodzi jej słuszności.
Jeden z lepszych przykładów spotkałem w książce Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka, Robert C. Cialdini.
Pojawiają się sekty religijne głoszące koniec świata. Zwykle straszą końcem świata, po którym nastąpi zbawienie. Powinny natychmiast rozwiązać się w przypadku ewidentnej klęski głoszonych wierzeń. Jednakże jest odwrotnie, jeszcze bardziej utwierdzają się w swych wierzeniach.
Przydarzyło się to w I wieku chrześcijanom, w II - montanistom, w XVI - anabaptystom, w XVII - sabbatystom, millerytom w XIX wieku w Ameryce.
Taka grupa pojawiła się w Chicago i trzech psychologów, postanowiło zbadać, co się w niej dzieje.
Zaangażowanie było wysokie przed zbliżającym się dniem zagłady. Wierzący podejmowali różnorodne, ale nieodwracalne kroki. W tej sytuacji nie dziwi opór krewnych. Niektóre rodziny straszyły ubezwłasnowolnieniem jako umysłowo chorych, a siostra dr Armstronga zwróciła się do sądu o odebranie mu praw rodzicielskich nad dwojgiem jego dzieci. Porzucali pracę lub studia, porozdawali lub wyrzucili w pośpiechu posiadane przedmioty - przecież nie będą im już potrzebne. Ich wiara w swoją prawdę pozwoliła im stawić czoło wszelkim naciskom: społecznym, ekonomicznym, prawnym.
Psychologów zaskoczyła jednak bierność grupy, jeśli chodzi o nawracanie innych. Mieli bardzo.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 8 (przedawniony) | | 28-01-2009 | chatan | Boży czas.. |
Od władzy zaczniemy, gdyż zniewolony nikt nie będzie, gdy zniewalającego nie ma. Czym jest władza? Kto dzierży władzę i faktem jej posiadania zniewala? Otóż władzy daleko szukać nie trzeba, jest ona wszechobecna, bowiem do samego Boga w pierwszej kolejności należy. On natomiast był, jest i będzie (jam jest alfa i omega) wszechobecny. Jam jest twój Pan...,znam twe uczynki i myśli, te co były i te - co nastąpią, no i daję jeszcze te oto dziesięć przykazań ; A stosuj Ty się do nich. Poza tym daję Ci jeszcze wolną wolę - kropka. Zaraz, zaraz - Poukładajmy sobie teraz to wszystko: był i będzie zawsze, jest wszechobecny, daje nam wolną wole - tablice z przykazaniami, do których mamy się stosować, bo w przeciwnym razie będzie źle. Zna nasze uczynki, a nawet myśli; te, co były, są i będą. Czy konstrukcja ta nie jest troszkę przekombinowana?! Jeżeli zna nasze uczynki, i z góry wie - jak będzie - po cóż dziesięć przykazań i nakaz by się do nich stosować? Wczujmy się na chwile w role Boga; uczynki te już miały miejsce, albo inaczej nieustannie mają miejsce, gdyż są te przyszłe(jestem przecież przyszłością), które równocześnie stają się obecnymi(jestem teraźniejszością) i trwają, jak i przemijają(jestem także przeszłością), a ja - jako Bóg - doświadczam ich skutków po trzykroć w trzech znanych mi jednostkach czasowych. Niewątpliwie - jeśli Bóg jest dla nas miłością, to sam dla siebie zbyt wiele tego uczucia nie posiada - katując się naszymi uczynkami złymi - można by rzec przez wieczność,.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 166 (przedawniony) | | 25-01-2009 | Marciniak | Czemu przeszkadza Wam wiara? |
Hej, hej. Jestem nowym użytkownikiem, więc na początek witam i pozdrawiam wszystkich dyskutujących. Poczytałem tu sporo i mam pytanie do ludzi, negujących religie - dlaczego przeszkadza Wam wiara? Proszę jednak o zrozumienie mojego pytania, nie jest ono agresywne i nie ma na celu nawracanie kogokolwiek na cokolwiek. Może powinienem je inaczej sformułować - co, według Was, złego jest w tym, że ludzie wierzą w Boga? Co Wam w tym przeszkadza? Czy wiara w Boga wyrządza komuś krzywdę? Proszę o NAPRAWDĘ poważne odpowiedzi. Pozdrawiam.
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 58 (przedawniony) | | 25-01-2009 | Salamon | Z Alzheimerem w niebie |
Zastanawia mnie już od kilku, a być może nawet od kilkunastu, lat, jak wierzący ludzie wyobrażają sobie wskrzeszenie z martwych i ewentualne zbawienie osób, które za życia nieodwracalnie straciły pamięć biograficzną, samoświadomość, cierpiały na jakiś niedorozwój umysłowy, czy też rozchorowały się psychicznie. Czy chorzy na Alzheimera lub psychopaci mogą zostać wskrzeszeni do życia wiecznego albo skazani pośmiertnie na wieczne potępienie i wg jakich kryteriów? W szczególności interesuje mnie, w jakim stanie świadomości bóstwo wskrzesi takie osoby z martwych. Pisząc o wskrzeszeniu mam na myśli przywrócenie do życia zmarłego w taki sposób, aby zachowana została jego tożsamość osobowa czy pamięć biograficzna. Inne formy zmartwychwstania czy wskrzezenia mnie nie interesują, bo zakładałyby de facto tworzenie zupełnie nowych istot, skoro modyfikacjom miałaby zostać poddana ziemska tożsamość wskrzeszanych ludzi. Czy chory na Alzheimera pozostanie chorym na Alzheimera ze swoimi zanikami pamięci lub całkowitą amnezją? Czy psychopata pozostanie psychopatą z wszelkimi rysami swojej patologicznej osobowości (nawiasem mówiąc ciekawe, czy psychopaci dostąpią zbawienia czy zostaną potępieni na wieki)? Czy zespół Downa tudzież inne choroby "niedorozwojowe" zostaną uwiecznione w eschatologicznym akcie wskrzeszenia? Na czymże zatem miałaby polegać wyższość tego upragnionego życia w zaświatach od życia ziemskiego? Przecież restytucja tożsamości indywidualnej utrwalałaby tylko na wieki ograniczone.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 251 (przedawniony) | | 25-01-2009 | Maćkowski | Czy można udowodnić istnienie Jezusa ?? |
Ostatnio nasz pan od historii powiedział nam że fakty historyczne nie zgadzają się z tym co mówi Pismo Swiete... Chciałbym sie dowiedzieć jakie to bedą fakty? Np. cos wspomniał o tym ze Pismo mowi ze Jezus sie urodził w 0 roku a takiego nie ma. Prosze bardzo o dokladne opinie na ten temat. I mam pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ?? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 18 (przedawniony) | | 25-01-2009 | Sinuhe | Wynalazek religia |
Człowiek to istota religijna, tzn. jeżeli by nie było religii wymyśliłby ją, po to aby była. Lęk przed nieznanym jest tak silny, że bez wymyślonego oparcia, ciężko byłoby nam żyć. Religia daje oparcie, zagrożenia a co za tym idzie strach, utrata bliskich, śmierć, powoduje, że szukamy dalszej drogi, wiary na to, że to nie jest koniec, gdzieś tam jest byt, który nas ochroni, pozwoli na lepsze życie w innym świecie. Od początku istnienia człowieka, ludzie nadawali zjawiskom przyrodniczym rozmaite, symbole, znaczenia, które nie potrafili w sposób jasny wyjaśnić, wierzyli, że za nimi może coś się kryć, siła znacznie potężniejsza i doskonalsza niż oni sami, z którą należy żyć w pokoju i której trzeba czcić, ta wiara stanowiła potężny instrument w rękach kapłanów, władców, czy też osób pragnących dostać się do władzy, w starożytnych miastach - państwach w Mezopotamii, władze sprasowywali kapłani, którzy potrafili porozumieć się z bogiem, i przekazywali jego słowa osadnikom, przez co kapłan stawał się osobą wyniesiona ponad ich wszystkich, zdawał on sobie sprawę, że jako namiestnik boga na ziemi, może sterować miastem, ludźmi. Starożytny Egipt, a właściwie Azja Mniejsza kolebka cywilizacji człowieka, skąd wzorce trafiły do Grecji i zostały przekształcone na sposób rozumowania świata przez Hellenów a nie jednokrotnie zachowując podobieństwo do pierwotnych wierzeń, również stanowi to dobitny przykład, instrumentu, jakim była religia, aby panować na społeczeństwem polis. Każde miasto - państwo.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 44 (przedawniony) | | 22-01-2009 | Vancalar | Co jest nie tak z moją wiarą / niewiarą? (długie) |
Witam, to moj pierwszy post, Czytam sobie czasem artykuły z Racjonalisty, czytam też czasem Biblie ,apokryfy, źróda historyczne, pewnie tak samo jak każdego nurtuje mnie pytanie: "skąd dokąd, dlaczego tu jestem, dlaczego inni tu są". Najpierw, byłem mały, nie znałem nikogo, potem zapewne zobaczyłem twarz matki, lub ojca, może akurat w tym przypadku sąsiadka była pierwszym "innym niż JA". Pomyślałem sobie, "-jest nas więcej". Minęło pare lat, zacząłem zastanawiac się, skąd są "INNI". Mama mówi, że rodzą się ze starszych. Znaczy się, starsi ich zrobili.Mnie zrobiła Matka i ojciec. 20 lat później, dobrze już poznałem, że jest pełno ludzi, doświadczyłem wstydu, ale i pochwał, bólu, ale i przyjemności. Zauważyłem, że "inni" czyli ludzie, są podobni, założyłem więc, że i ich odczucia są podobne. Znalało to potwierdzenie w tym, co sami mówili. W kazdym momencie kiedy miałem chęć dać komuś w twarz, Przypominałem sobie, że mnie też podobne rzeczy bolą. Uznałem, że najbardziej prawdopodobne jest, że to boli każdego. Zacząłem myśleć:" kto więc odpowiada za to, że czasem jest ból i wstyd i bieda." Usłyszałem: -To żydzi -To komuniści -To cykliści -To czarni -To biali -To bóg I jeszcze ze 300 innych, właściwie każdy znany mi człowiek, miał jakiś "powód" swoich niepowodzeń a nie siebie samego. Bóg pojawiał się najczęściej. Dowiedziałem się, że istnieją wojny, wybuchy wulkanów, choroby, nędza. Jedni mówili, że to wszystko wina Boga, bo on nas stworzył, drudzy, ze to wina żydów albo chińczyków,.. | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |