Nie zostałam wychowana religijnie, więc nie wiem, jak wierzyć w coś, w co nigdy nie wierzyłam. Boję się śmierci i jest ona tak wielka, że zaczęły mi się śnić koszmary. Zazdrościłem ludziom religijnym, bo tak naprawdę nie muszą się tym martwić, bo mogą po prostu wierzyć w życie pozagrobowe, a ja też chciałbym w to wierzyć, bo nie widzę, żebym uczył się akceptować nieunikniona śmierć, więc chciałbym wierzyć w coś pocieszającego, na przykład życie pozagrobowe. |