 |
Przegląd wątków w dziale Religie
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 09-07-2007 | Marian | Religia jest zabawna! |
Zapewne wszyscy wiedzą, że religia potrafi być zabawna. Nie aż tak dawno temu zamknięto stronę z parodią spowiedzi, jednak kogo nie śmieszyły teksty w stylu "trwa łączenie z Bogiem", czy "trwa transfer grzechów"? Jednak z religii śmiać nam się nie wolno. Możemy śmiać się z czegokolwiek, za wyjątkiem religii, bo to "obraza uczuć religijnych". Co takiego?! Czy kiedy śmiejemy się np. z policjantów czy lekarzy to nie jest to obraza ich uczuć zawodowych? A może gdy śmiejemy się z polityków, to jest to obraza ich uczuć politycznych? Według mnie owy potworek językowy, podobnie jak słynna "pomroczność jasna", ma tylko jeden cel: odebranie nam części naszych podstawowych wolności, jaką jest wolność słowa. Religia jest zamknięta na krytykę. Powiedz o niej złe słowo, a grozi Ci sprawa karna za obrazę uczuć religijnych. Dlaczego religię otacza się taką szczególną ochroną? Ponieważ sama bronić się nie potrafi. Nie da się argumentować na rzecz religii, jeśli to sprawa wyłącznie wiary. Dyskusja jest niemożliwa. Jeśli posadzić obok siebie wyznawców dwóch różnych religii, to jedyne co mogą zrobić to pozabijać się nawzajem, bo jeden drugiego nie przekona. To szczególnie groteskowa sytuacja, ponieważ obnaża niemoc potencjalnego boga. Dla naprawdę wszechmocnego boga to była by bułka z masłem natychmiast porazić każdego bluźniercę, który ośmieliłby się coś złego o nim powiedzieć. Taka specjalna ochrona nie byłaby potrzebna. A jak to wygląda za granicą? Czy w innych krajach śmianie.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 34 (przedawniony) | | 09-07-2007 | estetka | Misjonarstwo ateistyczne ? |
niemal wszystkie religie maja za zadanie powiekszac ilosc swoich wiernych czy to poprzez misjonarstwo czy to poprzez specyficzna polityke urodzeniowa ( poligamia lub zmuszanie kobiet do rodzenia), czy to poprzez fizyczne unicestwianie "niewiernych"... jako ciekawostke przytocze zdanie wypowiedziane przez buddyste "wszyscy jestesmy buddystami, ale nie wszyscy o tym wiemy"...
Zastanawia mnie fakt, czy ateisci takze odczuwaja obowiazek laicyzacji... np jako przeciwwage do religii czy tez jako przejaw indywidualnego przekonania, wierzac w slusznosc idei ateistycznych.... nie chodzi mi o przyklady fanatyzmu ateistycznego ani kompletnego ignorowania szerzenia idei, raczej zastanawia mnie czy istnieje model zachowania szerzenia idei ateistycznych, czy raczej model nieszerzenia idei ateistycznych.
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 24 (przedawniony) | | 07-07-2007 | Freeman | Polowanie na sekty: sezon rozpoczęty! |
Panowie i Panie o to rozpoczął się doroczny wakacyjny sezon polowania na sekty!
Z tej okazji miałem przyjemność podczas ostatnich dni w szkole obejrzeć film o sektach. Co prawda zjawisko zapewne w Polsce nieistniejące i niewarte takiego nagłośnienia jakim jest obdarzane. Młoda kobieta z prowincji, calkiem ladna, religijna, uczuciowa i inteligentna lecz czująca się obco w nowym środowisku daje sie wciągnoć w rozmowe równie miłemu gościowi. Obaj rozmawiają o życiu, braku miłości na świecie itd. W końcu staje się coraz śmielszy o wszystkim donosi swojemu guru (psychopata). W końcu podczas jedenj z rozmów pada jednak pytanie które mnie zastanowiło, choć wydawało się że reżyser wstawił je tu z konieczności i miało ono z pozoru nic w zasadzie nie wnosić. Koleś z sekty pyta: Jesteś chyba wierząca ? ona: oczywiście. No i dla mnie to był punky kulminacyjny bo gdyby powiedziała: "Jestem ateistką i oczywiście zarazem sceptyczką dla której liczą się tylko racjonalne przesłanki". To wtedy była by bezpieczna, a tak koleś wykorzystywał potem jej wiarę, wiarę w Jahwe a nie a nie jakiegoś Bogobogo. Zmodyfikował po prostu jej starą wiarę. Przyszło mu to bardzo łatwo. Grał na uczuciach tak samo jak ksiądz na kazaniu ukazując "prawdę" (oświeconą a jakże). W zakończeniu jest pokazane że 2 lata życia straciła w sekcie...przez jedno pytanie. I jak tu się bronić przed sektami. Bo chyba nie modlitwą jak poradził mi ksiądz?
Ja powiedziałbym uczniom na koniec wakacji: Bądźcie sceptyczni, stosujcie.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 32 (przedawniony) | | 05-07-2007 | www.wolnyswiat.pl | Ogłaszam konkurs na nowe wierzenia |
A OTO MOJE PROPOZYCJE: KACZOR DONALD Wyznawcy jedynie słusznej i prawdziwej wiary w Kaczora Donalda domagają się prawa nawrócenia na swoją zbawienną wiarę - dla dobra ludzi - mordując, torturując, grabiąc itp. miliony ludzi (później przeproszą. W końcu katolicy wyrżnęli dziesiątki mln, a przecież wtedy żyło na świecie kilkadziesiąt razy mniej ludzi). No i oczywiście na okrągło w środach masowego przekazu ma być o świętym, jedynie słusznym Kaczorze Donaldzie itp.! Naturalnie wszyscy mają też przestrzegać kaczych wartości! A z budżetu mają być przeznaczane miliardy dla kaczorów którym przekażą je, żyjący w ubóstwie, kapłani!
MŁOTNIKOWCY I wtedy Wielki Młotnikowiec się zamyślił, a ponieważ nic mu do głowy nie przyszło to stuknął się młotem w czoło (dlatego ludzie mają je, na pamiątkę, płaskie i ukazują im się gwiazdy, gdy dostaną w głowę), aż mu się gwiazdy pokazały. I tak gwiazdy powstały. A kto, mimo perswazji, by w to nie uwierzył to należy go, dla jego dobra oczywiście, za pomocą młotka nawrócić! | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 2 (przedawniony) | | 05-07-2007 | Andreas Rosenberg | Co z kanonizacją Żelazka? |
Próbuję się dowiedzieć coś o tym, czy są jakieś przymiarki do beatyfikacji ojca Żelazka duszpasterza trędowatych. Czy ktośo tym coś wie? Bo żałosna jest ta beatyfikacyjna histeria wokół JPII. ŻĄłosna, bo po pierwsze postać to jednak kontrowersyjna a po drugie nikt nie ma zamiaru kontynuowaćtego vo wydaje mi się w jego działalności najcenniejsze: szerokiego ekumenizmu a zwłaszcza pojednania z islamem. Ale brak wzmianek o ŻElazku, który był jak Matka Teresa, jest dla mnie dziwne, bo to był gość niesamowity. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 12 (przedawniony) | | 05-07-2007 | Mamut, czytelnik. | Trylemat 3L. |
Trylemat 3L.
Mniej więcej na początku lat 1960. straszna tendencja zaczęła się rysować w bogobojnych do tej pory Stanach Zjednoczonych. W powietrzu wisiały takie straszne wydarzenia jak zbliżanie się rewolucji seksualnej czy rośnięcie w siłę ruchu hipisowskiego, który był religią jak najbardziej zafascynowany, lecz niestety religią Indii, a nie doktryną chrześcijańską. Lecz najgorsze były dla bogobojnych chrześc. w Ameryce dwa zjawiska: nasilanie się sekularyzmu związanego z niewiarą i rosnąca obojętność owieczek chrześc. na nauki swoich kościołów czyli tak zwane nominalne chrześc. (bez praktyki religijnej całkowicie lub z bardzo nieregularną). Powodowało to m.in. wzrost działalności apologetyki chrześc., która była wymierzona w oba zjawiska - a więc była próbą nawrócenia niewierzących i z drugiej strony likwidacji zjawiska wierzących nominalnych i zamiany ich na gorliwie praktykujących. Jednym z najbardziej błyskotliwych argumentów (na pierwszy rzut oka) opracowanych na rzecz rzucenia na kolana ateistów i wzbudzenia gorliwości nominalnych wierzących w owym okresie jest Trylemat 3L. Autor był protestantem.
Trylemat to po prostu sytuacja sporna na którą są możliwe dokładnie TRZY odpowiedzi - co oczywiste jedna jest prawdziwa, a dwie fałszywe. Trylemat 3L dotyczy statusu Jezusa (co nie dziwi biorąc pod uwagę, że chodzi o obronę chrześc.). A mianowicie Trylemat 3L twierdzi, że możliwy status Jezusa to: - Lord - liar - lunatic (stąd nazwa 3L)
Czyli Jezus był / jest: - opcja.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 7 (przedawniony) | | 04-07-2007 | Freeman | Jezus w Eucharysti ? |
Ostatnio często zakładam wątki na tym forum...ale mam kolejny problem. O co dokładnej chodzi z tą obecnością Chrystusa w eucharystii? Na religii ksiądz tłumaczył mi że nie spożywamy wafelka tylko Jezusa, ale w jakim stopniu ten Jezus jest obecny w tym chlebie? Kiedy mówiłem księdzu że ludzie co myślą że kawałek opłatka może być ciałem człowieka muszą mieć sporo wyobraźnię, on mi tłumaczył że nie trzeba wyobraźni i że on naprawdę "jest" (czym ma być to "jest" ??). Nie rozumiem widziałem opłatek i przyjmowałem komunie (baaaardzo dawno temu), i wcale nie smakował inaczej niż inne wafelki tego typu (znaczy na pewno nie był to kawałek ciała). Nie zrozumiałem tego księdza...bo jeśli on ma być obecny materialnie to byłby gwałt na nauce i jawna kpina z niej. A wy wiecie na czym polega ta tajemnicza "obecność" ? Dla mnie to kit, wafel (czy też chleb choć mi na chleb to nie wygląda ale pewnie się nie znam) będzie zawsze tym czym jest choćbyś nie wiem co nad nim gadał. Dzięki za odpowiedź bo nie daje mi to spokoju. Swoją drogą szkoda że nie tak łatwo wypisać się z tej debilnej organizacji. Głupio tak patrzeć jak wliczają cię w statystykach do pocztu tych wariatów. Potem w telewizji mamy Glempa co twierdzi że wszyscy w Polsce to katolicy (nic dziwnego jak ma się takie metody odstraszania od apostazji, oraz wrodzony dar niezrozumienia natury statystyki). Ale to inny temat i zupełnie inna dyskusja  Pozdrawiam! | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 46 (przedawniony) | | 03-07-2007 | [Idioci] An.Alfa.Beta. | Czy istnieje duch i Bóg. |
Tym razem postarałem się, aby założyć temat mądry, a nie jak zwykle głupi. Proszę jednocześnie jednak o pewną dozę wyrozumiałości, ponieważ wypowiadanie się mądrze jest wbrew mojej naturze. Jednocześnie zaznaczam, że chcę usłyszeć wasze opinię, a nie dyskutować z Wami, bo po pierwsze: nie to jest moim celem, po drugie: w wyniku mojego upośledzenia intelektualnego nie jestem wstanie Wam cokolwiek udowodnić. Temat dla MNIE jest ważny z przynajmniej dwóch powodów: jeśli moja poniższa teza jest prawdziwa, jest to dowód na istnienie ducha ( w środku naszego ciała, ale oddzielnego od niego) i ??duszy (psychiki, ale oddzielnej od ciała fizycznego, a więc oddzielnej od mózgu)?? i po drugie, w wyższych warstwach od astralnej, mentalnej znajduje się "dowód" na istnienie Boga. Dowód daje w cudzysłów, bo to są tylko odczucia ludzi, którzy byli "po tamtej stronie", nie mniej jednak są one powtarzalne i dosłownie każdy może odnieść PODOBNE, "subiektywne" odczucia, gdy był "po tamtej stronie". O co mi chodzi? Chodzi mi o podróże astralne, w astral, mental, buddyczny, atomiczny i dalej... Czyli o stany OBE, czyli o wyjście "ducha" wraz z świadomością poza swoje ciało. Można się kłócić, czy to duch wychodzi (już nie wspomnę o tym, że można się kłócić, czy w ogóle wychodzi), czy tylko nasza świadomość poza nasze ciała, lecz ja uważam, że musi być jakiś nośnik świadomości, więc uznałem, że jest nim duch. Dla tych, którzy nie wiedzą co to jest stan OBE lub mają mgliste o tym pojęcie odsyłam do artykułu.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 66 (przedawniony) | | 02-07-2007 | Losec | Odpowiedź dla Keymaka - cz.I |
Cytat: Każdy katolik wie że po śmierci czeka go tzw. sąd ostateczny i w przypadku niekorzystnego wyroku w "sądzie niebieskim" trafia się do piekła, które według katolików nie jest miejscem przyjemnym. To jest właśnie życie w ciągłym strachu. Katolik wierzy w Boga, który jest nieskończenie Dobry, nieskończenie Miłosierny i to, czy trafimy do nieba, czy do piekła, zależy wyłącznie od nas samych. Nawet w ostatniej chwili, w chwili sądu, można będzie się pojednać z Bogiem, ale ludzie o bardzo zatwardziałych sercach, mogą nie być do tego zdolni. Nie można jednak powiedzieć że my, katolicy odczuwamy chroniczny lęk przed Bogiem! (Może znajdą się tu jeszcze jacyś chrześcijanie, to się wypowiedzą, czy czują cały czas lęk, skoro moje świadectwo nie jest wystarczające?) Poniżej pozwolę sobie przytoczyć wizję pewnego mistyka, którą cytuje Szymon Hołownia na str.92, swojej książki "Tabletki z krzyżykiem" ( nie twierdzę, że z całą pewnością tak wygląda niebo, twierdzę tylko, że tak niebo wygląda zdaniem współczesnych teologów, zamiast więc, powtarzać w nieskończoność niesprawdzone, obiegowe, bzdurne opinie na temat tego co myślą chrześcijanie, proponuję zacząć czytać ): "... I oto stoję oniemiały, nie mogąc wydobyć ani słowa. Teraz wychodzą mi na przeciw Osoby Boskie. Dziękują mi za to, że wierzyłem w Ich miłość. Podziwiają mnie mizernego, którego najlepsze myśli jak dotąd skoncentrowane były na rzeczach, o jakich gdyby pomyśleli aniołowie, w sposób błyskawiczny narazili by.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 9 (przedawniony) | | 01-07-2007 | Tofik | Zabobony, wróżki, horoskopy |
Skąd w ludzi wierzących- chrześcijan głowach wzięły się przesądy? Podobno wierzący nie powinni wierzyć w takie zabobony, jak np. czarny kot, czterolistna kończyna itp, bo to jest niezgodne z ich wiarą, jednak oni ciągle na umór w nie wierzą utrudniając sobie życie, poprzez nie wychodzenie z domu 13-go w piątek. Jeżeli pewna (zazwyczaj kobieta) wybierze się do wróżki to uwierzy we wszystko co ta jej powie. Niedawno słyszałam o pewnym przypadku. Młoda kobieta była u wróżki, która jej powiedziała, że będzie miała wypadek, w którym zginie. Pewnego chłodnego i śliskiego dnia spełniło się, było to zwykłe uderzenie w drzewo, ale ta kobieta tak się tym przejęła, że dostała zawału serca! A wszystko przez przepowiednie głupiej wróżki, której ta łatwowierna kobieta się przestraszyła. Podobny wpływ mają horoskopy, tylko, że częściej przepowiadają coś dobrego. Jeżeli przeczytamy, że zakochamy się w jakimś czarnookim brunecie, będziemy do każdego wzdychać, że może to akurat ten jedyny. Tylko jaki to wszystko ma cel? Co z tego mamy, że mydlimy sobie oczy, że będzie lepiej lub gorzej, jeśli nic nie może przepowiedzieć nam tego. Z chęcią przeczytam wszystkie wypowiedzi wielbicieli horoskopów i wróżek, jak i przeciwników. | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |