 |
Czy można udowodnić istnienie Jezusa ?? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-10-2008 16:23 | Maćkowski (8 punktów) | Czy można udowodnić istnienie Jezusa ?? | Ostatnio nasz pan od historii powiedział nam że fakty historyczne nie zgadzają się z tym co mówi Pismo Swiete... Chciałbym sie dowiedzieć jakie to bedą fakty? Np. cos wspomniał o tym ze Pismo mowi ze Jezus sie urodził w 0 roku a takiego nie ma. Prosze bardzo o dokladne opinie na ten temat. I mam pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ?? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >Ostatnio nasz pan od historii powiedział nam że fakty historyczne nie zgadzają się z tym co mówi >Pismo Swiete... Chciałbym sie dowiedzieć jakie to bedą fakty? Np. cos wspomniał o tym ze Pismo mowi >ze Jezus sie urodził w 0 roku a takiego nie ma.
Na przykład ze źródeł historycznych wynika, że Herod panował w innym okresie niż wtedy gdy rzekomo miała miejsce rzeź niewiniątek. Spis powszechny też miał miejsce kiedy indziej. Zasadniczo nie ma nic o Jezusie nigdzie oprócz NT. Jedno zdanie u Flawiusza podobno zostało sfałszowane. To o roku zerowym to strasznie słaby tekst. Pismo nie mowi nic o roku zerowym bo wg kalendarza żydowskiego który był wtedy używany (i do dzisiaj jest) to był rok jakoś około 3761 (liczony od stworzenia świata).
> Prosze bardzo o dokladne opinie na ten temat.
Dokładne to sobie sam poszukaj w wikipedii i google.
>I mam pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ??
Moim zdaniem nie ma takich.
|
|
 | -2 na 2 | Maćkowski (8 punktów) | No to w kogo by chrześcijanie wierzyli ?? Chyba nie w kogoś kogo nie było ?? Wiec Jezus musiał istnieć.
|
|
|  | 9 na 9 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >No to w kogo by chrześcijanie wierzyli ?? Chyba nie w kogoś kogo nie było ?? Wiec Jezus musiał istnieć. >
Musi to na Rusi. Chrześcijanie wierzą w co chcą.
Grecy wierzyli w Zeusa , Apolla, i Afrodytę, itp. Czy to znaczy że oni istnieją?
Zejdź na ziemię.
|
|
| |  | -2 na 2 | Maćkowski (8 punktów) | No ale Zeus Afrodyta to byli starozytni bogowie, a mi chodzi o Jezusa. Chyba by sobie go ludzie nie wymyślili ?? Pytam się bo chce sie dowiedziec jak to bylo z nim
|
|
| | |  | 2 na 2 | @ffe? (3233 punktów) | >No ale Zeus Afrodyta to byli starozytni bogowie, a mi chodzi o Jezusa. Chyba by sobie go ludzie nie wymyślili ?? Pytam się bo chce sie dowiedziec jak to bylo z nim >
Jezus też był starożytny - bo sprzed IV wieku naszej ery. Żadne źródła historyczne nie świadczą o jego istnieniu. Ta postać jest fikcyjna - sklejona z prawdziwych zdarzeń ,jakie przytrafiły się różnym ludziom. Część zwyczajnie wymyślono. Z licznych ewangelii wybrano cztery najbardziej pasujące do siebie, i podano to do wierzenia. Wszystkie inne źródła kościół skupił w swoich rękach i utajnił. Zresztą robi to do dziś - tak było np. ze zwojami z Qumran.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
| | |  | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >No ale Zeus Afrodyta to byli starozytni bogowie, a mi chodzi o Jezusa. Chyba by sobie go ludzie nie wymyślili ??
A dlaczego nie, przecież mogli go wymyśleć. Tak samo jak Zeusa, albo Ozyrysa.
>Pytam się bo chce sie dowiedziec jak to bylo z nim
Nikt tak naprawdę nie wie bo to było zbyt dawno temu i nie zostały po nim żadne dowody materialne.
To że ktoś w coś wierzy, to nie znaczy że to coś istnieje. Tak samo jest z Jezusem, Merkurym czy Apollo.
|
|
| | | |  | -6 na 6 | Parker (157 punktów) | >>No ale Zeus Afrodyta to byli starozytni bogowie, a mi chodzi o Jezusa. Chyba by sobie go ludzie nie wymyślili ?? >A dlaczego nie, przecież mogli go wymyśleć. Tak samo jak Zeusa, albo Ozyrysa. >>Pytam się bo chce sie dowiedziec jak to bylo z nim >Nikt tak naprawdę nie wie bo to było zbyt dawno temu i nie zostały po nim żadne dowody materialne. >To że ktoś w coś wierzy, to nie znaczy że to coś istnieje. Tak samo jest z Jezusem, Merkurym czy Apollo.
Ale Biblia nie jest mitologia. Wszystkie postacie sa autentyczne.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>>No ale Zeus Afrodyta to byli starozytni bogowie, a mi chodzi o Jezusa. Chyba by sobie go ludzie nie wymyślili ?? >>A dlaczego nie, przecież mogli go wymyśleć. Tak samo jak Zeusa, albo Ozyrysa. >>>Pytam się bo chce sie dowiedziec jak to bylo z nim >>Nikt tak naprawdę nie wie bo to było zbyt dawno temu i nie zostały po nim żadne dowody materialne. >>To że ktoś w coś wierzy, to nie znaczy że to coś istnieje. Tak samo jest z Jezusem, Merkurym czy Apollo. >Ale Biblia nie jest mitologia. Wszystkie postacie sa autentyczne.
Serio? A skąd to wiesz?
|
|
| | | | | |  | -7 na 7 | Parker (157 punktów) | >>>>No ale Zeus Afrodyta to byli starozytni bogowie, a mi chodzi o Jezusa. Chyba by sobie go ludzie nie wymyślili ?? >>>A dlaczego nie, przecież mogli go wymyśleć. Tak samo jak Zeusa, albo Ozyrysa. >>>>Pytam się bo chce sie dowiedziec jak to bylo z nim >>>Nikt tak naprawdę nie wie bo to było zbyt dawno temu i nie zostały po nim żadne dowody materialne. >>>To że ktoś w coś wierzy, to nie znaczy że to coś istnieje. Tak samo jest z Jezusem, Merkurym czy Apollo. >>Ale Biblia nie jest mitologia. Wszystkie postacie sa autentyczne. >Serio? A skąd to wiesz?
Jezus to postac historyczna. On Jest Centrum Wszechswiata. Jego narodziny polozyly kres starozytnosci i zapoczatkowaly nowozytnosc. Od Jego narodzin czas liczy sie na nowo. Zadna mitologia tylko fakty.
|
|
| | | | | | |  | 8 na 8 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) |
>>>Ale Biblia nie jest mitologia. Wszystkie postacie sa autentyczne. >>Serio? A skąd to wiesz? >Jezus to postac historyczna. On Jest Centrum Wszechswiata. Jego narodziny polozyly kres >starozytnosci i zapoczatkowaly nowozytnosc. Od Jego narodzin czas liczy sie na nowo. > Zadna mitologia tylko fakty.
Wybacz ale na takim poziomie to ja nie rozmawiam. Nie masz żadnych dowodów że to co napisałeś to prawda. Nawet z tym liczeniem czasu się mylisz, bo muzułmanie liczą czas od ucieczki Mahometa z Mekki do Medyny, dla Żydów jest rok 5769, chrześcijan jest tylko miliard na Ziemi, cała reszta ma Jezusa w głębokim poważaniu.
Pozdrawiam Adam
|
|
| | | | | | | |  | -2 na 2 | Parker (157 punktów) | >>>>Ale Biblia nie jest mitologia. Wszystkie postacie sa autentyczne. >>>Serio? A skąd to wiesz? >>Jezus to postac historyczna. On Jest Centrum Wszechswiata. Jego narodziny polozyly kres >starozytnosci i zapoczatkowaly nowozytnosc. Od Jego narodzin czas liczy sie na nowo. >> Zadna mitologia tylko fakty. >Wybacz ale na takim poziomie to ja nie rozmawiam. Nie masz żadnych dowodów że to co napisałeś to prawda. >Nawet z tym liczeniem czasu się mylisz, bo muzułmanie liczą czas od ucieczki Mahometa z Mekki do Medyny, dla Żydów jest rok 5769, chrześcijan jest tylko miliard na Ziemi, cała reszta ma Jezusa w głębokim poważaniu. >Pozdrawiam >Adam
Hm, poziom nie jest nam oceniac. A czas to ja tez moge zaczac liczyc po swojemu, nie tylko muzulmanie to moga. Tylko ze wedlug mojego czasu nikt na ziemi nie ulozy rozkladu jazdy twojego pociagu, ani lata od jesieni.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Psyk (14071 punktów) |
>Hm, poziom nie jest nam oceniac. A czas to ja tez moge zaczac liczyc po swojemu, nie tylko muzulmanie to moga. Tylko ze wedlug mojego czasu nikt na ziemi nie ulozy rozkladu jazdy twojego pociagu, ani lata od jesieni.
Mogę być za to zbanowany, ale Twoja głupota, Parker, jest imponująca.
|
|
| | | | | | | | | |  | -3 na 3 | Parker (157 punktów) | >>Hm, poziom nie jest nam oceniac. A czas to ja tez moge zaczac liczyc po swojemu, nie tylko muzulmanie to moga. Tylko ze wedlug mojego czasu nikt na ziemi nie ulozy rozkladu jazdy twojego pociagu, ani lata od jesieni. >Mogę być za to zbanowany, ale Twoja głupota, Parker, jest imponująca.
No cóż, sam widzisz jak mi się udzieliło od ciebie...
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Psyk (14071 punktów) |
>No cóż, sam widzisz jak mi się udzieliło od ciebie...
Ktoś uczciwy powiedziałby "ty też jesteś głupi" - i bylibyśmy kwita. Ale nie Parker. Ona pisze "napisałam głupoty, ponieważ ty dwa miesiące później napisałeś głupoty". To rzeczywiście wiele daje do myślenia...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -5 na 5 | Parker (157 punktów) | >>No cóż, sam widzisz jak mi się udzieliło od ciebie... >Ktoś uczciwy powiedziałby "ty też jesteś głupi" - i bylibyśmy kwita. Ale nie Parker. Ona pisze "napisałam głupoty, ponieważ ty dwa miesiące później napisałeś głupoty". To rzeczywiście wiele daje do myślenia...
Mówisz, że masz wreszcie ochotę zacząć myśleć? To chyba dobry znak...
|
|
| | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>>>Ale Biblia nie jest mitologia. Wszystkie postacie sa autentyczne. >>>Serio? A skąd to wiesz? >>Jezus to postac historyczna. On Jest Centrum Wszechswiata. Jego narodziny polozyly kres >starozytnosci i zapoczatkowaly nowozytnosc. Od Jego narodzin czas liczy sie na nowo. >> Zadna mitologia tylko fakty. >Wybacz ale na takim poziomie to ja nie rozmawiam. Nie masz żadnych dowodów że to co napisałeś to prawda. >Nawet z tym liczeniem czasu się mylisz, bo muzułmanie liczą czas od ucieczki Mahometa z Mekki do Medyny, dla Żydów jest rok 5769, chrześcijan jest tylko miliard na Ziemi, cała reszta ma Jezusa w głębokim poważaniu. >Pozdrawiam >Adam
tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu
|
|
| | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>>>>Ale Biblia nie jest mitologia. Wszystkie postacie sa autentyczne. >>>>Serio? A skąd to wiesz? >>>Jezus to postac historyczna. On Jest Centrum Wszechswiata. Jego narodziny polozyly kres >starozytnosci i zapoczatkowaly nowozytnosc. Od Jego narodzin czas liczy sie na nowo. >>> Zadna mitologia tylko fakty. >>Wybacz ale na takim poziomie to ja nie rozmawiam. Nie masz żadnych dowodów że to co napisałeś to prawda. >>Nawet z tym liczeniem czasu się mylisz, bo muzułmanie liczą czas od ucieczki Mahometa z Mekki do Medyny, dla Żydów jest rok 5769, chrześcijan jest tylko miliard na Ziemi, cała reszta ma Jezusa w głębokim poważaniu. >>Pozdrawiam >>Adam >tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu
Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC?
Z angielskiego: Before Christ.
To tez mitologia?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) |
>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >Z angielskiego: Before Christ. >To tez mitologia?
W Polsce się pisze: p.n.e czyli przed naszą erą. Czy chodziłaś do innej szkoły?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >>Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >>Z angielskiego: Before Christ. >>To tez mitologia? >W Polsce się pisze: p.n.e czyli przed naszą erą. >Czy chodziłaś do innej szkoły?
a co zapoczatkowalo nasza ere?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >>>Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >>>Z angielskiego: Before Christ. >>>To tez mitologia? >>W Polsce się pisze: p.n.e czyli przed naszą erą. >>Czy chodziłaś do innej szkoły? >a co zapoczatkowalo nasza ere?
To zależy jaką przyjmiesz definicję ery, oraz jaki kalendarz. Jeżeli przyjmiesz kalendarz gregoriański to podobno liczony jest od narodzenia Jezusa. Ale to nie dowodzi że on istniał naprawdę. Nie dowodzi to też, że Bóg istnieje. To dowodzi tylko tego, że taka jest obecnie umowa odnośnie kalendarza. Niczego więcej.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | >>>>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >>>>Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >>>>Z angielskiego: Before Christ. >>>>To tez mitologia? >>>W Polsce się pisze: p.n.e czyli przed naszą erą. >>>Czy chodziłaś do innej szkoły? >>a co zapoczatkowalo nasza ere? >To zależy jaką przyjmiesz definicję ery, oraz jaki kalendarz. >Jeżeli przyjmiesz kalendarz gregoriański to podobno liczony jest od narodzenia Jezusa. >Ale to nie dowodzi że on istniał naprawdę. >Nie dowodzi to też, że Bóg istnieje. To dowodzi tylko tego, że taka jest obecnie umowa odnośnie kalendarza. Niczego więcej.
Myslalam ze juz spisz... Nowa era liczona jest od narodzenia Jezusa, ktory prawdopodobnie nie istnial? Wiec kto zaczal te nowa ere wlasnie wtedy i z jakiego powodu? I dlaczego nawet wspanialomyslni Muzulmanie i Zydzi i wspanialomyslna Mikaila nawet musi przyznac ze juz jest 7 listopada 2008r? Co jest tego przyczyna? I nawet biletu sobie w Kalkucie nie kupie w roku smoka tylko w roku 2008 musze. Nie rozumiem dlaczego wszyscy ludzie sa tak glupi ze licza czas od momentu narodzin kogos kto w zadnym wypadku nie mogl istniec!!!
I to tylko dlatego ze nauka jaka glosil jest zbyt trudna zeby moc ja wcielic w zycie. I poniewaz jest zbyt duzo prawdy w tym co ten Jezus glosil wiec trzeba za wszelka cene trzymac sie rekami i nogami ze On nigdy nie istnial i ze wiele pokolen Chrzescijan to idioci... Wtedy nie trzeba bedzie juz roztrzasac etycznych aspektow Jego nauki. I w ogole zycie bedzie duzo "latwiejsze"...
Ja naprawde nie wiem jak w to mozna wierzyc.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>>>>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >>>>>Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >>>>>Z angielskiego: Before Christ. >>>>>To tez mitologia? >>>>W Polsce się pisze: p.n.e czyli przed naszą erą. >>>>Czy chodziłaś do innej szkoły? >>>a co zapoczatkowalo nasza ere? >>To zależy jaką przyjmiesz definicję ery, oraz jaki kalendarz. >>Jeżeli przyjmiesz kalendarz gregoriański to podobno liczony jest od narodzenia Jezusa. >>Ale to nie dowodzi że on istniał naprawdę. >>Nie dowodzi to też, że Bóg istnieje. To dowodzi tylko tego, że taka jest obecnie umowa odnośnie kalendarza. Niczego więcej. >Myslalam ze juz spisz... >Nowa era liczona jest od narodzenia Jezusa, ktory prawdopodobnie nie istnial? >Wiec kto zaczal te nowa ere wlasnie wtedy i z jakiego powodu?
Czy Jezus gdzieś mówił, że rozpoczyna jakąś erę? Kto wprowadził kalendarz obecnie obowiązujący? Jakiego kalendarza używał Jezus?
>I dlaczego nawet wspanialomyslni Muzulmanie i Zydzi i wspanialomyslna Mikaila nawet musi przyznac ze juz jest 7 listopada 2008r?
Wg kalendarza gregoriańskiego to tak. A czy wiesz od kiedy obowiązuje kalendarz gregoriański?
>Co jest tego przyczyna?
Umowa społeczna.
>I nawet biletu sobie w Kalkucie nie kupie w roku smoka tylko w roku 2008 musze.
Niedawno było Divali, możesz śmiało kupować wg kalendarza hinduskiego w Indiach.
>Nie rozumiem dlaczego wszyscy ludzie sa tak glupi ze licza czas od momentu narodzin kogos kto w zadnym wypadku nie mogl istniec!!!
Przeczytaj sobie ile dni z kalendarza zostało odjętych po reformie gregoriańskiej.
>I to tylko dlatego ze nauka jaka glosil jest zbyt trudna zeby moc ja wcielic w zycie.
Wcale nie jest trudna "Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" Każdy ateista się do tego stosuje bo to jest pożyteczne społecznie.
> I poniewaz jest zbyt duzo prawdy w tym co ten Jezus glosil wiec trzeba za wszelka >cene trzymac sie rekami i nogami ze On nigdy nie istnial i ze wiele pokolen >Chrzescijan to idioci... Wtedy nie trzeba bedzie juz roztrzasac etycznych aspektow >Jego nauki. I w ogole zycie bedzie duzo "latwiejsze"... >Ja naprawde nie wiem jak w to mozna wierzyc.
Dowody, podaj dowody jakieś.
Pozdrawiam Adam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | >>>>>>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >>>>>>Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >>>>>>Z angielskiego: Before Christ. >>>>>>To tez mitologia? >>>>>W Polsce się pisze: p.n.e czyli przed naszą erą. >>>>>Czy chodziłaś do innej szkoły? >>>>a co zapoczatkowalo nasza ere? >>>To zależy jaką przyjmiesz definicję ery, oraz jaki kalendarz. >>>Jeżeli przyjmiesz kalendarz gregoriański to podobno liczony jest od narodzenia Jezusa. >>>Ale to nie dowodzi że on istniał naprawdę. >>>Nie dowodzi to też, że Bóg istnieje. To dowodzi tylko tego, że taka jest obecnie umowa odnośnie kalendarza. Niczego więcej. >>Myslalam ze juz spisz... >>Nowa era liczona jest od narodzenia Jezusa, ktory prawdopodobnie nie istnial? >>Wiec kto zaczal te nowa ere wlasnie wtedy i z jakiego powodu? >Czy Jezus gdzieś mówił, że rozpoczyna jakąś erę?
A twoim zdaniem powinien byl powiedziec? Nie pamietam moze i nie powiedzial. O drugiej wojnie swiatowej tez nie mowil. Chyba jednak skupil sie na stronie duchowej duzo bardziej...
Kto wprowadził kalendarz obecnie obowiązujący? Jakiego kalendarza używał Jezus? >>I dlaczego nawet wspanialomyslni Muzulmanie i Zydzi i wspanialomyslna Mikaila nawet musi przyznac ze juz jest 7 listopada 2008r? >Wg kalendarza gregoriańskiego to tak. A czy wiesz od kiedy obowiązuje kalendarz gregoriański? >>Co jest tego przyczyna? >Umowa społeczna.
No i dlaczego ta umowa spoleczna wprowadzila wlasnie taki kalendarz i co przyjela ta umowa za rok zerowy? znaczy od jakiego momentu w dziejach swiata zaczeto liczyc czas na nowo?
>>I nawet biletu sobie w Kalkucie nie kupie w roku smoka tylko w roku 2008 musze. >Niedawno było Divali, możesz śmiało kupować wg kalendarza hinduskiego w Indiach. >>Nie rozumiem dlaczego wszyscy ludzie sa tak glupi ze licza czas od momentu narodzin kogos kto w zadnym wypadku nie mogl istniec!!! >Przeczytaj sobie ile dni z kalendarza zostało odjętych po reformie gregoriańskiej.
A co to ma wspolnego z tematem? To ze reguluja kalendarz gregorianski jest dowodem na to ze inne wydarzenie niz Narodzenie Chrystusa dalo poczatek nowej erze? Czy ja naprawde jestem taka tempa????????
>>I to tylko dlatego ze nauka jaka glosil jest zbyt trudna zeby moc ja wcielic w zycie. >Wcale nie jest trudna "Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" Każdy ateista się do tego stosuje bo to jest pożyteczne społecznie.
To jest dopiero drugie przykazanie i nie da sie go zrealizowac w pelni bez pierwszego przykazania. nie bez kozera Bog ponumerowal przykazania. Nie bez kozera umiescil trzy na jednej tablicy a siedem na drugiej. I nie bez kozera Jezus mowi o pierwszym najwaznijeszym przykazaniu a potem dodaje ze jest i drugie odnoszace sie do blizniego.
>> I poniewaz jest zbyt duzo prawdy w tym co ten Jezus glosil wiec trzeba za wszelka >cene trzymac sie rekami i nogami ze On nigdy nie istnial i ze wiele pokolen >Chrzescijan to idioci... Wtedy nie trzeba bedzie juz roztrzasac etycznych aspektow >Jego nauki. I w ogole zycie bedzie duzo "latwiejsze"... >>Ja naprawde nie wiem jak w to mozna wierzyc. >Dowody, podaj dowody jakieś. >Pozdrawiam >Adam
Dowody na co?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) |
>Dowody na co? >
Na to że Bóg ponumerował przykazania, że Jezus jest jednym z trójcy świętej. Dowody, że Biblia jest prawdziwa i nie została nigdy zmieniona.
Adam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Parker (157 punktów) | >>Dowody na co? >> >Na to że Bóg ponumerował przykazania, że Jezus jest jednym z trójcy świętej. >Dowody, że Biblia jest prawdziwa i nie została nigdy zmieniona. >Adam
sory za mala dygresja na poczatku, gdzies wczesniej przeczytalam od jakigos Wojtka: "Początek tej gminie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany był na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata, " to od ciebie bylo? To byl cytat z jakiegos Tacjusza czy jakos tam. To wierzysz ze ten Tycjusz zyl? I ze prawde pisal tez wierzysz?
Chcesz zebym ci udowodnila ze to Bog numerowal a nie Mojzesz? Moze i udowodnie ale ty najpierw udowodnij ze twoj dziadek zyl.
Poza tym chcesz zebym nie pozwolila ci wierzyc a to nie mozliwe. Bez wiary nie ma sadu, nie ma nagrody. Te zasady ustalil Bog wiec Mikaila tutaj nie bedzie ingerowac w plany Boze. Zanim Chrystus uzdrowil kogokolwiek zadawal tylko jedno pytanie: Czy wierzysz ze moge ci to uczynic? Nic wiecej nie chcial i niczego wiecej nie oczekiwal. Zatem nie kaz mi zmieniac Woli Bozej bo ja za mala uroslam zeby mnie do takich dziel wywindowac.
Wiec albo wierzysz albo nie. Wybor nalezy do ciebie. Bogci daje wszelkie mozliwe natchnienia bez naruszania twojej wolnej woli. wybieraj!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | >>Dowody na co? >> >Na to że Bóg ponumerował przykazania, że Jezus jest jednym z trójcy świętej. >Dowody, że Biblia jest prawdziwa i nie została nigdy zmieniona. >Adam
Wiesz, wiara jest laska, darem, prezentem i nie mozna jej nabyc w sposob rozumowy. Tak jak nie nabedziesz w sklepie mleka za rozumowanie tak za pewne dary po prostu sie placi. Za wiare placi sie modlitwa, postem, jalmuzna. Kto nie placi ten po prostu nie ma. Tyle. Dosc kapitalistycznie, nie?
Nie zaplacil za dar wiary dla ciebie dziadek ani tata bo nie prosili Boga o taki dar dla ciebie i go po prostu nie masz.
W rodzinach o glebokiej, zywej wierze te oplate wnosza rodzice za dzieci, za wnuki i za dalsze pokolenia, w zaleznosci od wartosci ofiary.
Abraham na przyklad za wiare ponadludzka (chcial Bogu zlozyc w ofierze wlasnego syna, bo ufal ze Bog wszystko moze - nawet wskrzesic z martwych) - otrzymal obietnice ze jego potomstwo bedzie jak gwiazdy na niebie - a on i jego zona byli staruszkami wtedy. I oto mamy potomstwo Abrahama - narod zydowski, ktory jest narodem licznym i madrym i odgrywajacym duza role w dziejach swiata.
I mimo ze Zydzi deszli od Boga zaslepieni grzechami to trzeba przyznac ze wiele z tego blogoslawienstwa Abrahamowego nadal na tym narodzie spoczywa. Gdyz Bog nigdy nie zabiera tego co raz dal.
Nie wytepil ich holokaust ani inne pogromy - bo jak powiedzial Bog - potomstwo Abrahama bedzie jak gwiazdy na niebie - niezliczone.
Pozdrawiam Cie serdecznie Mikaila
---------------------------------------
Jestes ateista, bo nie kupiles sobie wiary i nikt ci takiego prezentu nie zrobil!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Adamiak (36436 punktów) | >Wiesz, wiara jest laska, darem, prezentem i nie mozna jej nabyc w sposob rozumowy. Tak jak nie nabedziesz w sklepie mleka za rozumowanie tak za pewne dary po prostu sie placi. >Za wiare placi sie modlitwa, postem, jalmuzna. Kto nie placi ten po prostu nie ma. Tyle. >Dosc kapitalistycznie, nie
>...bo jak powiedzial Bog...>
Bo jak powiedział ś.p. ks. Rompa, kapitalista, proboszcz parafii Chrystusa Króla w Małym Kacku: mój Bóg jest w moim portfelu.
>Nie zaplacil za dar wiary dla ciebie dziadek ani tata bo nie prosili Boga o taki dar dla ciebie i go po prostu nie masz.>
Mój ojciec nie miał czasu na głupoty, zarabiał na życie bez darów i nie chodził po prośbie. Każdy płaci sam za siebie, takie jest życie (kapitalistyczne).
Bo jak powiedział Adamiak (kapitalista jak Rompa, choć nie handluje złudzeniami) : jeśli wiara jest towarem a mnie taki towar jest niepotrzebny...znaczy u mnie brak popytu. U mnie Jezus nie zarobi.
Bo jak powiedział Vique: ""Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"
>W rodzinach o glebokiej, zywej wierze te oplate wnosza rodzice za dzieci, za wnuki i za dalsze pokolenia, w zaleznosci od wartosci ofiary.>
Słyszałem, że choroby psychiczne nie są dziedziczne, podobno dziedziczy się tylko pewne predyspozycje... lecz zaczynam mieć wątpliwości, czy nie genetyczność dotyczy wszystkich schorzeń.
W świetle Twoich słów teoria Dawkinsa o wierze w Boga (bogów) jako chorobie psychicznej przenoszonej drogą płciową... ma sens.
>--------------------------------------- >Jestes ateista, bo nie kupiles sobie wiary i nikt ci takiego prezentu nie zrobil !>
Bo jak powiedział G. B. Shaw: "Nie czyń bliźniemu tego, co chciałbyś, aby on uczynił tobie. Możliwe, że macie zupełnie różne gusty."
Życzę miłego dnia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>>>>>>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >>>>>>>Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >>>>>>>Z angielskiego: Before Christ. >>>>>>>To tez mitologia? >>>>>>W Polsce się pisze: p.n.e czyli przed naszą erą. >>>>>>Czy chodziłaś do innej szkoły? >>>>>a co zapoczatkowalo nasza ere? >>>>To zależy jaką przyjmiesz definicję ery, oraz jaki kalendarz. >>>>Jeżeli przyjmiesz kalendarz gregoriański to podobno liczony jest od narodzenia Jezusa. >>>>Ale to nie dowodzi że on istniał naprawdę. >>>>Nie dowodzi to też, że Bóg istnieje. To dowodzi tylko tego, że taka jest obecnie umowa odnośnie kalendarza. Niczego więcej. >>>Myslalam ze juz spisz... >>>Nowa era liczona jest od narodzenia Jezusa, ktory prawdopodobnie nie istnial? >>>Wiec kto zaczal te nowa ere wlasnie wtedy i z jakiego powodu? >>Czy Jezus gdzieś mówił, że rozpoczyna jakąś erę? >A twoim zdaniem powinien byl powiedziec? >Nie pamietam moze i nie powiedzial. >O drugiej wojnie swiatowej tez nie mowil. >Chyba jednak skupil sie na stronie duchowej duzo bardziej... >Kto wprowadził kalendarz obecnie obowiązujący? Jakiego kalendarza używał Jezus? >>>I dlaczego nawet wspanialomyslni Muzulmanie i Zydzi i wspanialomyslna Mikaila nawet musi przyznac ze juz jest 7 listopada 2008r? >>Wg kalendarza gregoriańskiego to tak. A czy wiesz od kiedy obowiązuje kalendarz gregoriański? >>>Co jest tego przyczyna? >>Umowa społeczna. >No i dlaczego ta umowa spoleczna wprowadzila wlasnie taki kalendarz i co przyjela ta umowa za rok zerowy? znaczy od jakiego momentu w dziejach swiata zaczeto liczyc czas na nowo? >>>I nawet biletu sobie w Kalkucie nie kupie w roku smoka tylko w roku 2008 musze. >>Niedawno było Divali, możesz śmiało kupować wg kalendarza hinduskiego w Indiach. >>>Nie rozumiem dlaczego wszyscy ludzie sa tak glupi ze licza czas od momentu narodzin kogos kto w zadnym wypadku nie mogl istniec!!! >>Przeczytaj sobie ile dni z kalendarza zostało odjętych po reformie gregoriańskiej. >A co to ma wspolnego z tematem? >To ze reguluja kalendarz gregorianski jest dowodem na to ze inne wydarzenie niz Narodzenie Chrystusa dalo poczatek nowej erze? >Czy ja naprawde jestem taka tempa???????? >>>I to tylko dlatego ze nauka jaka glosil jest zbyt trudna zeby moc ja wcielic w zycie. >>Wcale nie jest trudna "Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" Każdy ateista się do tego stosuje bo to jest pożyteczne społecznie. >To jest dopiero drugie przykazanie i nie da sie go zrealizowac w pelni bez pierwszego przykazania. nie bez kozera Bog ponumerowal przykazania. Nie bez kozera umiescil trzy na jednej tablicy a siedem na drugiej. I nie bez kozera Jezus mowi o pierwszym najwaznijeszym przykazaniu a potem dodaje ze jest i drugie odnoszace sie do blizniego. >>> I poniewaz jest zbyt duzo prawdy w tym co ten Jezus glosil wiec trzeba za wszelka >cene trzymac sie rekami i nogami ze On nigdy nie istnial i ze wiele pokolen >Chrzescijan to idioci... Wtedy nie trzeba bedzie juz roztrzasac etycznych aspektow >Jego nauki. I w ogole zycie bedzie duzo "latwiejsze"... >>>Ja naprawde nie wiem jak w to mozna wierzyc. >>Dowody, podaj dowody jakieś. >>Pozdrawiam >>Adam >Dowody na co? >
Chyba pominelam jedno pytanie: Jakiego kalendarza uzywal Jezus? Podejrzewam ze chyba w ogole nie uzywal kalendarza. Jak sie raz zgubil to chyba ze trzy dni go szukali. ale wiesz jakie to byly trzy dni? To byly trzy dni drogi. Widzisz jak pojecie czasu i odleglosci bylo kiedys jednoznaczne? Czyli chyba w sumie nawet nie wiemy jak dlugo Go szukali tak sie schowal!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | >Jak sie raz zgubil to chyba ze trzy dni go szukali. ale wiesz jakie to byly trzy dni? To byly trzy dni drogi. >Widzisz jak pojecie czasu i odleglosci bylo kiedys jednoznaczne? >Czyli chyba w sumie nawet nie wiemy jak dlugo Go szukali tak sie schowal!>
Moda na "chowanie" trwa.
Kiedyś "schowałem" się na tydzień, też mnie szukali lecz znalazłem się sam, jak Jezus. Więc nie szukać, sam się znajdę jak mi się kasa skończy.
Aha, gdybym nie otwierał na pukanie to się schowałem, albo śpię, wówczas torby z darami wieszać na klamce. Znam ten sposób od niejakiego Rydzyka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Psyk (14071 punktów) | Jak sie raz zgubil to chyba ze trzy dni go szukali. ale wiesz jakie to byly trzy dni? To byly trzy dni drogi. >Widzisz jak pojecie czasu i odleglosci bylo kiedys jednoznaczne? >Czyli chyba w sumie nawet nie wiemy jak dlugo Go szukali tak sie schowal! > "Dni drogi" to była baardzo nieprecyzyjna jednostka DłUGOśCI. Trzy dni to były trzy dni. A Jezus schował się w szafie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | >Jak sie raz zgubil to chyba ze trzy dni go szukali. ale wiesz jakie to byly trzy dni? To byly trzy dni drogi. >>Widzisz jak pojecie czasu i odleglosci bylo kiedys jednoznaczne? >>Czyli chyba w sumie nawet nie wiemy jak dlugo Go szukali tak sie schowal! >> >"Dni drogi" to była baardzo nieprecyzyjna jednostka DłUGOśCI. >Trzy dni to były trzy dni. >A Jezus schował się w szafie.
A to tylko ty byś się w szafie schował. Jezus zaś przyszedł z zupełnie inną misją...
p.s. I po dziś dzień wielu nie umie Go znależć...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Psyk (14071 punktów) | > >>Jak sie raz zgubil to chyba ze trzy dni go szukali.> >A Jezus schował się w szafie.> A to tylko ty byś się w szafie schował.> Jezus zaś przyszedł z zupełnie inną misją...> p.s.> I po dziś dzień wielu nie umie Go znależć...Znaczy, że się nie zgubił tylko był na misji.  Tak tajnej, że nawet starym nic nie powiedził i myśleli, że się zgubił.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | > >>>Jak sie raz zgubil to chyba ze trzy dni go szukali.> >>A Jezus schował się w szafie.> >A to tylko ty byś się w szafie schował.> >Jezus zaś przyszedł z zupełnie inną misją...> >p.s.> >I po dziś dzień wielu nie umie Go znależć...> Znaczy, że się nie zgubił tylko był na misji. Tak tajnej, że nawet starym nic nie powiedził i myśleli, że się zgubił.Zbyt płytki jesteś żeby to pojąć i na pewno nie doczytałeś wydarzenia do końca, bo Jezus wyjaśnił gdzie był i dlaczego. Ale ty pewnie wtedy siedziałeś w szafie i nie wiesz co się wydarzyło. A jako ciekawostkę przyjmij że On najpierw stworzył swoich rodziców a dopiero póżniej się z nich narodził... Na pewno zrozumiałeś, nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Psyk (14071 punktów) | > Sory, że się tu wcinam tak, Parker ty Hermafrodyta jakaś jesteś czy co?  > Badałem ten wątek i okazuje się, że takiej hipotezy nie można postawić - Parker to imię "unisex" męskie lub żeńskie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | marzenka (546 punktów) | Trochę późno badasz - Paker pisze o sobie w rodzaju żeńskim, ale przez długi czas miała w profilu że jest mężczyzną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Psyk (14071 punktów) | >>>>>>>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >>>>>>>Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >>>>>>>Z angielskiego: Before Christ.
>Kto wprowadził kalendarz obecnie obowiązujący?
Dionizy Mniejszy w 532 roku.
Jakiego kalendarza używał Jezus?
Od założenia Rzymu lub od początku panowania cezara.
>No i dlaczego ta umowa spoleczna wprowadzila wlasnie taki kalendarz i co przyjela ta umowa za rok zerowy? znaczy od jakiego momentu w dziejach swiata zaczeto liczyc czas na nowo?
Ta "umowa społeczna" nazywała się Dionizy Mniejszy... I niestety NIE przyjęła roku zerowego co powoduje kłopoty i zamieszanie! Mamy rok 1 n.e. a wcześniej 1 p.n.e.! A upowszechniało się to przez kilka stuleci do czasów Karola Wielkiego.
>To ze reguluja kalendarz gregorianski jest dowodem na to ze inne wydarzenie niz Narodzenie Chrystusa dalo poczatek nowej erze?
Nie gregoriański tylko juliański - bo gregoriański to właśnie "wyregulowany" juliański!
>Czy ja naprawde jestem taka tempa????????
TĘpa jesteś, tĘpa!
>To jest dopiero drugie przykazanie i nie da sie go zrealizowac w pelni bez pierwszego przykazania. nie bez kozera Bog ponumerowal przykazania.
No właśnie - dzięki temu wiadomo które pozmieniał Kościół...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) |
>Ta "umowa społeczna" nazywała się Dionizy Mniejszy... I niestety NIE przyjęła roku zerowego co powoduje kłopoty i zamieszanie! Mamy rok 1 n.e. a wcześniej 1 p.n.e.! A upowszechniało się to przez kilka stuleci do czasów Karola Wielkiego.
A więc aż do czasów Karol Wielkiego nie znaleziono lepszego powodu do rozpoczęcia liczenia czasu na nowo? A właściwie to aż do dzisiaj? Nie?
>>To ze reguluja kalendarz gregorianski jest dowodem na to ze inne wydarzenie niz Narodzenie Chrystusa dalo poczatek nowej erze? >Nie gregoriański tylko juliański - bo gregoriański to właśnie "wyregulowany" juliański!
Mimo wyjasnienia pytanie pozostaje to samo.
>>Czy ja naprawde jestem taka tempa???????? >TĘpa jesteś, tĘpa!
To chyba dobrze bo nikogo nie skaleczę, nie?
>>To jest dopiero drugie przykazanie i nie da sie go zrealizowac w pelni bez pierwszego przykazania. nie bez kozera Bog ponumerowal przykazania. >No właśnie - dzięki temu wiadomo które pozmieniał Kościół...
Tak słucham. Bez pustych słów. Czekam na dowody.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Psyk (14071 punktów) | >>Ta "umowa społeczna" nazywała się Dionizy Mniejszy... I niestety NIE przyjęła roku zerowego co powoduje kłopoty i zamieszanie! Mamy rok 1 n.e. a wcześniej 1 p.n.e.! A upowszechniało się to przez kilka stuleci do czasów Karola Wielkiego. >A więc aż do czasów Karol Wielkiego nie znaleziono lepszego powodu do rozpoczęcia liczenia czasu na nowo? >A właściwie to aż do dzisiaj? Nie?
Nie zrozumiałaś o czym pisałem. Szkoda.
>>>To ze reguluja kalendarz gregorianski jest dowodem na to ze inne wydarzenie niz Narodzenie Chrystusa dalo poczatek nowej erze? >>Nie gregoriański tylko juliański - bo gregoriański to właśnie "wyregulowany" juliański! >Mimo wyjasnienia pytanie pozostaje to samo.
Bo i pytanie nie było do mnie. Jeśli mam odpowiedzieć - oczywiście kalendarz solarny nie ma nic wspólnego z erą, jak już pisałem.
>>>Czy ja naprawde jestem taka tempa???????? >>TĘpa jesteś, tĘpa! >To chyba dobrze bo nikogo nie skaleczę, nie?
Ten wic to już jest naprawdę tępy...
>>>To jest dopiero drugie przykazanie i nie da sie go zrealizowac w pelni bez pierwszego przykazania. nie bez kozera Bog ponumerowal przykazania. >>No właśnie - dzięki temu wiadomo które pozmieniał Kościół... >Tak słucham. Bez pustych słów. Czekam na dowody. > To się ucz, zamiast w kółko czekać aż Cię ktoś czegoś nauczy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > >>Ta "umowa społeczna" nazywała się Dionizy Mniejszy... I niestety NIE przyjęła roku zerowego co powoduje kłopoty i zamieszanie! Mamy rok 1 n.e. a wcześniej 1 p.n.e.! A upowszechniało się to przez kilka stuleci do czasów Karola Wielkiego.> >A więc aż do czasów Karol Wielkiego nie znaleziono lepszego powodu do rozpoczęcia liczenia czasu na nowo?> >A właściwie to aż do dzisiaj? Nie?> Nie zrozumiałaś o czym pisałem. Szkoda.Zrozumiałam że upowszechniało się to przyjęcie nowego systemu liczenia czasu aż do czasów Karola Wielkiego. Tylko nie odpowiedziałeś co przyjęto za punkt wyjścia? Jeżeli nie było roku zerowego to co zdecydowało o roku 1 n.e. - jakie wydarzenie? Czy może ciągnięto losy? No jak i kto zadecydował od kiedy, od jakiego momentu (nawet w dalekiej przeszłości) będziemy liczyć czas od nowa? > >>>Czy ja naprawde jestem taka tempa????????> >>TĘpa jesteś, tĘpa!> >To chyba dobrze bo nikogo nie skaleczę, nie?> Ten wic to już jest naprawdę tępy...WIC? A to już brzmi naprawdę "ostro"... > >>>To jest dopiero drugie przykazanie i nie da sie go zrealizowac w pelni bez pierwszego przykazania. nie bez kozera Bog ponumerowal przykazania.> >>No właśnie - dzięki temu wiadomo które pozmieniał Kościół...> >Tak słucham. Bez pustych słów. Czekam na dowody.> >> To się ucz, zamiast w kółko czekać aż Cię ktoś czegoś nauczy.   Podaj młotku chocby jeden przykład przykazania Bożego zmienionego przez kościół. A jak nie potrafisz to wsadź gębę w kubeł!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Wojtek (3465 punktów) | >Podaj młotku chocby jeden przykład przykazania Bożego zmienionego przez kościół. >A jak nie potrafisz to wsadź gębę w kubeł!
Poziom Pani i Pana Psyka dyskusji właśnie osiągnął dno, a właściwie wbił się głęboko pod nie. Ma Pani na wypłynięcie tydzień. Pan Psyk miał tyle fartu, że po poprzednim banie nie zdążył się jeszcze rozkręcić. Niniejszym nie radzę mu próbować się rozkręcać - też będzie miał tydzień na ochłonięcie.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Psyk (14071 punktów) | ... i ze wiele pokolen Chrzescijan to idioci...
Na to są inne dowody, nie z kalendarza.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >... i ze wiele pokolen Chrzescijan to idioci... >Na to są inne dowody, nie z kalendarza.
Bardzo trafne i przekonywujace argumenty. Już zostałam przekonana, bo właściwie ciężar argumentów mnie przytłoczył.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | >>>>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >>>>Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >>>>Z angielskiego: Before Christ. >>>>To tez mitologia? >>>W Polsce się pisze: p.n.e czyli przed naszą erą. >>>Czy chodziłaś do innej szkoły? >>a co zapoczatkowalo nasza ere? >To zależy jaką przyjmiesz definicję ery, oraz jaki kalendarz. >Jeżeli przyjmiesz kalendarz gregoriański to podobno liczony jest od narodzenia Jezusa. >Ale to nie dowodzi że on istniał naprawdę. >Nie dowodzi to też, że Bóg istnieje. To dowodzi tylko tego, że taka jest obecnie umowa odnośnie kalendarza. Niczego więcej.
Jasna jest sprawa ze nowa ere zapoczatkowaly narodziny Jezusa Chrystusa, Krola Wszechswiata i innej opcji ani definicji nie ma chocbys nie wiem jak krecil!!!
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>>>>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >>>>>Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >>>>>Z angielskiego: Before Christ. >>>>>To tez mitologia? >>>>W Polsce się pisze: p.n.e czyli przed naszą erą. >>>>Czy chodziłaś do innej szkoły? >>>a co zapoczatkowalo nasza ere? >>To zależy jaką przyjmiesz definicję ery, oraz jaki kalendarz. >>Jeżeli przyjmiesz kalendarz gregoriański to podobno liczony jest od narodzenia Jezusa. >>Ale to nie dowodzi że on istniał naprawdę. >>Nie dowodzi to też, że Bóg istnieje. To dowodzi tylko tego, że taka jest obecnie umowa odnośnie kalendarza. Niczego więcej. >Jasna jest sprawa ze nowa ere zapoczatkowaly narodziny Jezusa Chrystusa, Krola Wszechswiata i innej opcji ani definicji nie ma chocbys nie wiem jak krecil!!!
A ty tam byłaś i sama wkładałaś mu koronę na głowę, tak?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>>>>>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >>>>>>Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >>>>>>Z angielskiego: Before Christ. >>>>>>To tez mitologia? >>>>>W Polsce się pisze: p.n.e czyli przed naszą erą. >>>>>Czy chodziłaś do innej szkoły? >>>>a co zapoczatkowalo nasza ere? >>>To zależy jaką przyjmiesz definicję ery, oraz jaki kalendarz. >>>Jeżeli przyjmiesz kalendarz gregoriański to podobno liczony jest od narodzenia Jezusa. >>>Ale to nie dowodzi że on istniał naprawdę. >>>Nie dowodzi to też, że Bóg istnieje. To dowodzi tylko tego, że taka jest obecnie umowa odnośnie kalendarza. Niczego więcej. >>Jasna jest sprawa ze nowa ere zapoczatkowaly narodziny Jezusa Chrystusa, Krola Wszechswiata i innej opcji ani definicji nie ma chocbys nie wiem jak krecil!!! >A ty tam byłaś i sama wkładałaś mu koronę na głowę, tak?
A ty wkladales korone na glowe Boleslawa Chrobrego? Moze nawet nie masz dowodu na istnienie swego dziadka?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>>>>>>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >>>>>>>Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >>>>>>>Z angielskiego: Before Christ. >>>>>>>To tez mitologia? >>>>>>W Polsce się pisze: p.n.e czyli przed naszą erą. >>>>>>Czy chodziłaś do innej szkoły? >>>>>a co zapoczatkowalo nasza ere? >>>>To zależy jaką przyjmiesz definicję ery, oraz jaki kalendarz. >>>>Jeżeli przyjmiesz kalendarz gregoriański to podobno liczony jest od narodzenia Jezusa. >>>>Ale to nie dowodzi że on istniał naprawdę. >>>>Nie dowodzi to też, że Bóg istnieje. To dowodzi tylko tego, że taka jest obecnie umowa odnośnie kalendarza. Niczego więcej. >>>Jasna jest sprawa ze nowa ere zapoczatkowaly narodziny Jezusa Chrystusa, Krola Wszechswiata i innej opcji ani definicji nie ma chocbys nie wiem jak krecil!!! >>A ty tam byłaś i sama wkładałaś mu koronę na głowę, tak? >A ty wkladales korone na glowe Boleslawa Chrobrego? >Moze nawet nie masz dowodu na istnienie swego dziadka? >
Może nie mam, ale ja nikomu nie każę wierzyć w mojego dziadka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>>>>>>>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >>>>>>>>Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >>>>>>>>Z angielskiego: Before Christ. >>>>>>>>To tez mitologia? >>>>>>>W Polsce się pisze: p.n.e czyli przed naszą erą. >>>>>>>Czy chodziłaś do innej szkoły? >>>>>>a co zapoczatkowalo nasza ere? >>>>>To zależy jaką przyjmiesz definicję ery, oraz jaki kalendarz. >>>>>Jeżeli przyjmiesz kalendarz gregoriański to podobno liczony jest od narodzenia Jezusa. >>>>>Ale to nie dowodzi że on istniał naprawdę. >>>>>Nie dowodzi to też, że Bóg istnieje. To dowodzi tylko tego, że taka jest obecnie umowa odnośnie kalendarza. Niczego więcej. >>>>Jasna jest sprawa ze nowa ere zapoczatkowaly narodziny Jezusa Chrystusa, Krola Wszechswiata i innej opcji ani definicji nie ma chocbys nie wiem jak krecil!!! >>>A ty tam byłaś i sama wkładałaś mu koronę na głowę, tak? >>A ty wkladales korone na glowe Boleslawa Chrobrego? >>Moze nawet nie masz dowodu na istnienie swego dziadka? >> >Może nie mam, ale ja nikomu nie każę wierzyć w mojego dziadka.
Ja tez nie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>>>>>>>tzn. pory roku nie oddzieli od drugiej wg mojego liczenia czasu >>>>>>>Czy wysoki poziom wie co to znaczy 1200 BC? >>>>>>>Z angielskiego: Before Christ. >>>>>>>To tez mitologia? >>>>>>W Polsce się pisze: p.n.e czyli przed naszą erą. >>>>>>Czy chodziłaś do innej szkoły? >>>>>a co zapoczatkowalo nasza ere? >>>>To zależy jaką przyjmiesz definicję ery, oraz jaki kalendarz. >>>>Jeżeli przyjmiesz kalendarz gregoriański to podobno liczony jest od narodzenia Jezusa. >>>>Ale to nie dowodzi że on istniał naprawdę. >>>>Nie dowodzi to też, że Bóg istnieje. To dowodzi tylko tego, że taka jest obecnie umowa odnośnie kalendarza. Niczego więcej. >>>Jasna jest sprawa ze nowa ere zapoczatkowaly narodziny Jezusa Chrystusa, Krola Wszechswiata i innej opcji ani definicji nie ma chocbys nie wiem jak krecil!!! >>A ty tam byłaś i sama wkładałaś mu koronę na głowę, tak? >A ty wkladales korone na glowe Boleslawa Chrobrego? >Moze nawet nie masz dowodu na istnienie swego dziadka? >
Poza tym ja nie musialam tam byc. Ja mam wiare. I to wszystko co mi potrzeba. Nie potrzebuje wkladac palca do boku. Za wiare jest wieksza nagroda. A skoro wszystkie gwiazdy na niebie i ziemi wskazuja na prawde to naiwnoscia byloby siegac po mniejsza nagrode...
Ciao!!!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) |
>Poza tym ja nie musialam tam byc. >Ja mam wiare. >I to wszystko co mi potrzeba. >Nie potrzebuje wkladac palca do boku. >Za wiare jest wieksza nagroda. >A skoro wszystkie gwiazdy na niebie i ziemi wskazuja na prawde to naiwnoscia byloby siegac po mniejsza nagrode... >Ciao!!!
I co, przyszłaś tutaj się pochwalić jaką to masz wiarę i że dostaniesz nagrodę, i jak to strasznie fajnie? No to gratuluję. Ja nie wierzę, że za wiarę jest nagroda.
Pozdrawiam Adam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | >>Poza tym ja nie musialam tam byc. >>Ja mam wiare. >>I to wszystko co mi potrzeba. >>Nie potrzebuje wkladac palca do boku. >>Za wiare jest wieksza nagroda. >>A skoro wszystkie gwiazdy na niebie i ziemi wskazuja na prawde to naiwnoscia byloby siegac po mniejsza nagrode... >>Ciao!!! >I co, przyszłaś tutaj się pochwalić jaką to masz wiarę i że dostaniesz nagrodę, i jak to strasznie fajnie? No to gratuluję. >Ja nie wierzę, że za wiarę jest nagroda. >Pozdrawiam >Adam
Lepiej sie chwalic nagroda niz kara jak to mowia... Ja ogolnie nie lubie sie chwalic, chyba ze moze jak to ujal Sw. Pawel "chlubic" raczej. Tak ide do Nieba. Po drodze mijam biedakow duchowych i mi ich szkoda troche. Tyle Chrystus przelal za nas wszytskich krwi a wielu sie na to wypina. Szkoda takiej drogocennej Krwi, zeby byla przelana na darmo, na drwine...
ale wierzysz juz ze Chrystus to nie postac mitologiczna?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >Lepiej sie chwalic nagroda niz kara jak to mowia... >Ja ogolnie nie lubie sie chwalic, chyba ze moze jak to ujal Sw. Pawel "chlubic" raczej. >Tak ide do Nieba. Po drodze mijam biedakow duchowych i mi ich szkoda troche.
Uwielbiam to poczucie wyższości Twoje.
>Tyle Chrystus przelal za nas wszytskich krwi a wielu sie na to wypina. >Szkoda takiej drogocennej Krwi, zeby byla przelana na darmo, na drwine...
Wiele ludzi tak cierpiało lub bardziej.
>ale wierzysz juz ze Chrystus to nie postac mitologiczna? >
Nie wierze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>Lepiej sie chwalic nagroda niz kara jak to mowia... >>Ja ogolnie nie lubie sie chwalic, chyba ze moze jak to ujal Sw. Pawel "chlubic" raczej. >>Tak ide do Nieba. Po drodze mijam biedakow duchowych i mi ich szkoda troche. >Uwielbiam to poczucie wyższości Twoje.
Ale ja nie wiem kto tu ma poczucie wyzszosci. Niebo kojarzy ci sie z wysokoscia? Niebo to jest stan duszy - doskonalego i niekonczacego sie szczescia. Ja cie wolam do raju a ty mi mowisz ze ja sie wywyzszam. Tymaczasem ty mi wczesniej mowiles ze na takim poziomie jak moj to ty nie rozmawiasz. To ja juz nie wiem kto sie wywyzsza.
>>Tyle Chrystus przelal za nas wszytskich krwi a wielu sie na to wypina. >>Szkoda takiej drogocennej Krwi, zeby byla przelana na darmo, na drwine...
>Wiele ludzi tak cierpiało lub bardziej.
Tak, tylko ofiara tych ludzi nie mogla byc tak doskonala gdyz byli to ludzie z grzechami jak my wszyscy. A poza tym oni cierpieli dlatego ze nie mieli innego wyjscia, dlatego ze ich ktos zlapal i bil. Chrystus sam sie za nas wydal jako Ofiara Przeblagalna za nasze grzechy.
>>ale wierzysz juz ze Chrystus to nie postac mitologiczna? >> >Nie wierze.
Ja tez nie wierze ze ty nie wierzysz
Dobrej Nocy!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>>Lepiej sie chwalic nagroda niz kara jak to mowia... >>>Ja ogolnie nie lubie sie chwalic, chyba ze moze jak to ujal Sw. Pawel "chlubic" raczej. >>>Tak ide do Nieba. Po drodze mijam biedakow duchowych i mi ich szkoda troche. >>Uwielbiam to poczucie wyższości Twoje. >Ale ja nie wiem kto tu ma poczucie wyzszosci. Niebo kojarzy ci sie z wysokoscia? >Niebo to jest stan duszy - doskonalego i niekonczacego sie szczescia. >Ja cie wolam do raju a ty mi mowisz ze ja sie wywyzszam. >Tymaczasem ty mi wczesniej mowiles ze na takim poziomie jak moj to ty nie rozmawiasz. >To ja juz nie wiem kto sie wywyzsza.
Nie rozmawiam na tak wysokim poziomie jak ty, o to mi chodziło.
>>>Tyle Chrystus przelal za nas wszytskich krwi a wielu sie na to wypina. >>>Szkoda takiej drogocennej Krwi, zeby byla przelana na darmo, na drwine... >>Wiele ludzi tak cierpiało lub bardziej. >Tak, tylko ofiara tych ludzi nie mogla byc tak doskonala gdyz byli to ludzie z grzechami jak my wszyscy. A poza tym oni cierpieli dlatego ze nie mieli innego wyjscia, dlatego ze ich ktos zlapal i bil. Chrystus sam sie za nas wydal jako Ofiara Przeblagalna za nasze grzechy.
A kogo miała przebłagać ta ofiara?
>>>ale wierzysz juz ze Chrystus to nie postac mitologiczna? >>> >>Nie wierze. >Ja tez nie wierze ze ty nie wierzysz
Nie zależy mi.
>Dobrej Nocy!
Teraz to raczej już "Good Morning".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | >>>>Lepiej sie chwalic nagroda niz kara jak to mowia... >>>>Ja ogolnie nie lubie sie chwalic, chyba ze moze jak to ujal Sw. Pawel "chlubic" raczej. >>>>Tak ide do Nieba. Po drodze mijam biedakow duchowych i mi ich szkoda troche. >>>Uwielbiam to poczucie wyższości Twoje. >>Ale ja nie wiem kto tu ma poczucie wyzszosci. Niebo kojarzy ci sie z wysokoscia? >>Niebo to jest stan duszy - doskonalego i niekonczacego sie szczescia. >>Ja cie wolam do raju a ty mi mowisz ze ja sie wywyzszam. >>Tymaczasem ty mi wczesniej mowiles ze na takim poziomie jak moj to ty nie rozmawiasz. >>To ja juz nie wiem kto sie wywyzsza. >Nie rozmawiam na tak wysokim poziomie jak ty, o to mi chodziło.
A jednak?
>>>>Tyle Chrystus przelal za nas wszytskich krwi a wielu sie na to wypina. >>>>Szkoda takiej drogocennej Krwi, zeby byla przelana na darmo, na drwine... >>>Wiele ludzi tak cierpiało lub bardziej. >>Tak, tylko ofiara tych ludzi nie mogla byc tak doskonala gdyz byli to ludzie z grzechami jak my wszyscy. A poza tym oni cierpieli dlatego ze nie mieli innego wyjscia, dlatego ze ich ktos zlapal i bil. Chrystus sam sie za nas wydal jako Ofiara Przeblagalna za nasze grzechy.
>A kogo miała przebłagać ta ofiara?
Ofiara ta byla zaplata za wykupienie nas z rak diabla. Po popelnieniu pierwszego grzechu czlowiek (Adam i Ewa) stal sie niewolnikiem szatana.
Ta niewola w praktyce wyglada tak ze czlowiek nie ma widocznych kajdanek i nawet nie jest spetany, ale nie moze przezyc dnia zeby nie zapalic fajki, nie obejrzec pornosa, nie upic sie, nie przeklac, .... Jak czlowiek zagluszy ten glos sumienia w sobie moze przechodzic na kolejne poziomy, tj, kradzieze, gwalty, morderstwa. Wierzysz ze szatan ma mnowstwo niewolnikow?
I z tej niewoliczlowiek o wlasnych silach nawet najlepiej zyjacyu nie mogl sie wyrwac az do smierci Chrystusa.
Chrystus zaraz po swojej smierci zstapil do otchlani. Tam czekaly na Niego dusze ludzi sprawiedliwych ktorzy pomarli przed Nim ale nie mogli wstapic do Nieba, bo byli zakladnikami szatana. Niektorzy mieli moze niewiele grzechow ciezkich albo wcale, ale kazdy czlowiek ma grzechy lekkie chocby (z wyjatkiem Chrystusa i Maryji).
Tak wiec dusze te oczekiwaly tej zaplaty, tego okupu. I Chrystus po smierci na krzyzu zstapil do piekiel i wyzwolil te dusze i wprowadzil je do nieba. Pokazal sie jeszcze uczniom nad jeziorem i potem wstapil do nieba.
Teraz juz wiesz gdzie byl Jezus w ciagu tzech dni pomiedzy smiercia a zmartwychwstaniem?
Tak wiec ofiara ta byla przede wszystkim zaplata, okupem. Jest dla nas wszystkich prezentem od Boga - zebysmy mieli szanse wyrwac sie szatanowi i mogli po odpowiednim oczyszczeniu (np w czysccu) cieszy c sie wieczna radoscia dzieci Bozych.
Kogo miala przeblagac ta ofiara?
Ofiara ta miala przeblagac Sprawieliwy Gniew Boga. Boga Najczystszego i Najswietszego ktory ogladal wszystkie bezecenstwa swiata od pierwszego grzechu. Boga, ktory stworzyl czlowieka tak pieknym i czystym jak On sam. Czlowiek jednak ulegl pokusie i Boga nie posluchal.
Ofiara Chrystusa, Syna Bozego byla wiec przeblaganiem slusznego gniewu Bozego.
>>>>ale wierzysz juz ze Chrystus to nie postac mitologiczna? >>>> >>>Nie wierze. >>Ja tez nie wierze ze ty nie wierzysz >Nie zależy mi.
Nie zalezy ci bo nie rozumiesz tego wszystkieog co sie wokolo ciebie dzieje...
>>Dobrej Nocy! >Teraz to raczej już "Good Morning".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) |
>>A kogo miała przebłagać ta ofiara? >Ofiara ta byla zaplata za wykupienie nas z rak diabla. Po popelnieniu pierwszego grzechu czlowiek (Adam i Ewa) stal sie niewolnikiem szatana.
To Bóg robi sobie o nas targi z diabłem? Czyli co, diabeł jest tak samo mocny jak Bóg?
>Tak wiec ofiara ta byla przede wszystkim zaplata, okupem. Jest dla nas wszystkich prezentem od Boga - zebysmy mieli szanse wyrwac sie szatanowi i mogli po odpowiednim oczyszczeniu (np w czysccu) cieszy c sie wieczna radoscia dzieci Bozych. >Kogo miala przeblagac ta ofiara? >Ofiara ta miala przeblagac Sprawieliwy Gniew Boga. >Ofiara Chrystusa, Syna Bozego byla wiec przeblaganiem slusznego gniewu Bozego.
No to była ofiarą dla Boga czy Szatana w końcu? Jeśli dla Boga, to Bóg sam siebie złożył sobie w ofierze? Przecież Ojciec i Syn są jednym Bogiem. Jak można się samemu złożyć w ofierze sobie i to jeszcze za kogoś innego?
>>Nie zależy mi. >Nie zalezy ci bo nie rozumiesz tego wszystkieog co sie wokolo ciebie dzieje...
Ty za to rozumiesz wszystko. Powtarzaj to sobie codziennie rano.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Ty za to rozumiesz wszystko. Powtarzaj to sobie codziennie rano.>
Adamie... myślisz, że On...Ona...Ono, robi co innego...??
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>>A kogo miała przebłagać ta ofiara? >>Ofiara ta byla zaplata za wykupienie nas z rak diabla. Po popelnieniu pierwszego grzechu czlowiek (Adam i Ewa) stal sie niewolnikiem szatana. >To Bóg robi sobie o nas targi z diabłem? Czyli co, diabeł jest tak samo mocny jak Bóg?
Nie nie jest tak samo mocny. Diabel jest tylko stworzeniem.
Czlowiek sam oddal sie we wladze grzechu, nie moze sie z niego uwolnic.
Bog to wie i zal mu niewolniczego losu czlowieka. Dlatego wstepuje w targi z szatanem - z milosci do czlowieka, nie z zadnej rownosci.
>>Tak wiec ofiara ta byla przede wszystkim zaplata, okupem. Jest dla nas wszystkich prezentem od Boga - zebysmy mieli szanse wyrwac sie szatanowi i mogli po odpowiednim oczyszczeniu (np w czysccu) cieszy c sie wieczna radoscia dzieci Bozych. >>Kogo miala przeblagac ta ofiara? >>Ofiara ta miala przeblagac Sprawieliwy Gniew Boga. >>Ofiara Chrystusa, Syna Bozego byla wiec przeblaganiem slusznego gniewu Bozego. >No to była ofiarą dla Boga czy Szatana w końcu?
Byla zaplata za uwolnienie czlowieka i Ofiara dla Boga na przeblaganie gniewu Bozego.
>Jeśli dla Boga, to Bóg sam siebie złożył sobie w ofierze? Przecież Ojciec i Syn są jednym Bogiem. Jak można się samemu złożyć w ofierze sobie i to jeszcze za kogoś innego?
Bog jest Jeden w Trzech Osobach.
>>>Nie zależy mi. >>Nie zalezy ci bo nie rozumiesz tego wszystkieog co sie wokolo ciebie dzieje... >Ty za to rozumiesz wszystko. Powtarzaj to sobie codziennie rano.
Nie musze
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>>>A kogo miała przebłagać ta ofiara? >>>Ofiara ta byla zaplata za wykupienie nas z rak diabla. Po popelnieniu pierwszego grzechu czlowiek (Adam i Ewa) stal sie niewolnikiem szatana. >>To Bóg robi sobie o nas targi z diabłem? Czyli co, diabeł jest tak samo mocny jak >Bóg? >Nie nie jest tak samo mocny. Diabel jest tylko stworzeniem. >Czlowiek sam oddal sie we wladze grzechu, nie moze sie z niego uwolnic. >Bog to wie i zal mu niewolniczego losu czlowieka. Dlatego wstepuje w targi z szatanem - z milosci do czlowieka, nie z zadnej rownosci.
Dlaczego Bóg nie zniszczy Diabła tylko się z nim układa?
>Byla zaplata za uwolnienie czlowieka i Ofiara dla Boga na przeblaganie gniewu Bozego. >>Jeśli dla Boga, to Bóg sam siebie złożył sobie w ofierze? Przecież Ojciec i Syn są jednym Bogiem. Jak można się samemu złożyć w ofierze sobie i to jeszcze za kogoś innego? >Bog jest Jeden w Trzech Osobach.
No i co z tego wynika? Że Bóg złożył swojego Syna sam sobie w ofierze żeby uspokoić swój gniew? To dalej nie ma sensu.
>>Ty za to rozumiesz wszystko. Powtarzaj to sobie codziennie rano. >Nie musze
Rozumiem czyli jesteś pewna że rozumiesz wszystko. Gratuluję wysokiej samooceny!
Pozdrawiam Adam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Ofiara ta byla zaplata za wykupienie nas z rak diabla...
Czy możesz podać adres maila do swego proboszcza? Ciekawi mnie co on napisze o Twoich wypowiedziach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>Ofiara ta byla zaplata za wykupienie nas z rak diabla... >Czy możesz podać adres maila do swego proboszcza? >Ciekawi mnie co on napisze o Twoich wypowiedziach. >
Nie szukaj proboszcza bo szkoda czasu tylko dawaj teologu prosto z mostu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | elfir (1058 punktów) | >>>Ofiara ta byla zaplata za wykupienie nas z rak diabla... >>Czy możesz podać adres maila do swego proboszcza? >>Ciekawi mnie co on napisze o Twoich wypowiedziach. >> >Nie szukaj proboszcza bo szkoda czasu tylko dawaj teologu prosto z mostu
Po prostu twoje wypowiedzi w wielu miejscach mijaja się z oficjalna nauka katolicką. Np. te o wyzwalaniu w ciągu 3 dni zmarłych z władzy szatana.
Ale ty pewnie wiesz lepiej od swojego ksiedza bo wierzysz i masz dar. Wspólczuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>>>Ofiara ta byla zaplata za wykupienie nas z rak diabla... >>>Czy możesz podać adres maila do swego proboszcza? >>>Ciekawi mnie co on napisze o Twoich wypowiedziach. >>> >>Nie szukaj proboszcza bo szkoda czasu tylko dawaj teologu prosto z mostu >Po prostu twoje wypowiedzi w wielu miejscach mijaja się z oficjalna nauka katolicką.
Takie teksty sa puste. Szkoda czasu by je puszczac w eter. Po prostu podaje sie zdanie i komentuje. Jesli podasz choc jedno moje zdanie i udowoodnisz ze jest niezgodne z nauka katolicka - uwierze ze masz racje. Na razie jestes bardzo nieprzekonujacy...
>Np. te o wyzwalaniu w ciągu 3 dni zmarłych z władzy szatana.
Cytuje kredo katolickie wypowiadane przez caly kosciol katolicki na glos przez ogol wiernych na kazdej Mszy swietej:
"Wierze w Jednego Boga, ........., umeczony i pogrzebany pod Poncjuszem Pilatem, zstapil do piekiel, trzeciego dnia zmartwychwstal, wstapil na niebiosa..."
Pozostale szczegoly znam z Objawien katolickich kanonizowanych swietych. Nie sa to wiec fakty z Pisma Swietego, ale pochodza od osob, o ktorych kosciol katolicki stwierdzil ze sa swieci. Zatem kosciol uznajac ich za swietych, uznaje ze to co napisali jest dzielem Bozym, jest prawda, i nie ma w ich pismach falszu.
Nie znam wszystkich paragrafow katechizmu kosciola katolickiego ale tam na pewno tez sa te prawdy zawarte, trzeba przekartkowac...
>Ale ty pewnie wiesz lepiej od swojego ksiedza bo wierzysz i masz dar.
Na razie zgadzamy sie z moim ksiedzem. Twoj ksiadz ma inne informacje? Podziel sie z nami. Nie daj sie prosic...
Pozdrawiam Mikaila
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Psyk (14071 punktów) |
>Teraz juz wiesz gdzie byl Jezus w ciagu tzech dni pomiedzy smiercia a zmartwychwstaniem?
W Media Markt - bo żadnego innego Żyda nie chcieli wpuścić, to robił duże zakupy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Parker (157 punktów) | >>Teraz juz wiesz gdzie byl Jezus w ciagu tzech dni pomiedzy smiercia a zmartwychwstaniem? >W Media Markt - bo żadnego innego Żyda nie chcieli wpuścić, to robił duże zakupy.
Dobra dzisiaj zupa w przedszkolu była?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Psyk (14071 punktów) | > >>Teraz juz wiesz gdzie byl Jezus w ciagu tzech dni pomiedzy smiercia a zmartwychwstaniem?> >W Media Markt - bo żadnego innego Żyda nie chcieli wpuścić, to robił duże zakupy.> Dobra dzisiaj zupa w przedszkolu była?Właśnie Cię o to pytałem - znowu się nie zorientowałaś.  To ja już chyba podziękuję za dyskusję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Wojtek (3465 punktów) | Panie Psyk,
Ma Pan niepowtarzalną szansę nie skomentować już więcej ani jednego postu Pani Parker. Może Pan z tej szansy skorzystać albo odpocząć od pisania na forum, tak jak Pani Parker, przez tydzień.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >W Media Markt - bo żadnego innego Żyda nie chcieli wpuścić, to robił duże zakupy.>
Dowcip jak gust - nie podlega dyskusji, ale ta wypowiedź nie mieści się w żadnym kanonie, uważanym przeze mnie za przyzwoity.
Minus, jak stąd do nieba, panie "Psyk".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Bogdanowicz (193 punktów) | >Ja mam wiare. >I to wszystko co mi potrzeba. >Nie potrzebuje wkladac palca do boku. >Za wiare jest wieksza nagroda. >A skoro wszystkie gwiazdy na niebie i ziemi wskazuja na prawde to naiwnoscia byloby siegac po mniejsza nagrode...
Ale to ja będę mieć wulkan piwny i fabrykę striptizerek w niebie, a nie ty! RAmen
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>Ja mam wiare. >>I to wszystko co mi potrzeba. >>Nie potrzebuje wkladac palca do boku. >>Za wiare jest wieksza nagroda. >>A skoro wszystkie gwiazdy na niebie i ziemi wskazuja na prawde to naiwnoscia byloby siegac po mniejsza nagrode... >Ale to ja będę mieć wulkan piwny i fabrykę striptizerek w niebie, a nie ty! >RAmen >
No coz twoje lalki i misie mi nie wystarczaja...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Bogdanowicz (193 punktów) | > No coz twoje lalki i misie mi nie wystarczaja...Odpowiedź na naprawdę wysokim poziomie. Ja też mam wiarę, za którą jest nagroda. A jak nie wiesz jaką, to przeczytaj: pl.wikipedia.org/wiki/Pastafarianizm
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > >No coz twoje lalki i misie mi nie wystarczaja...> Odpowiedź na naprawdę wysokim poziomie.> Ja też mam wiarę, za którą jest nagroda. A jak nie wiesz jaką, to przeczytaj: pl.wikipedia.org/wiki/PastafarianizmZnalazl sie kolejny z poziomica! Niestety nie interesuje mnie twoja wiara wiec nie skorzystam. Thx!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Psyk (14071 punktów) |
>Ja mam wiare. >I to wszystko co mi potrzeba.
Amen! PS: Arcydzieło!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > >Ja mam wiare.> >I to wszystko co mi potrzeba.> Amen!> PS: Arcydzieło!Dziękuję!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Psyk (14071 punktów) | > >>Ja mam wiare.> >>I to wszystko co mi potrzeba.> >Amen!> >PS: Arcydzieło!> Dziękuję!>  Dziękowanie za kpinę to też arcydzieło. Za dwa arcydzieła w dwóch słowach wnioskuję o odznaczenie Parker'ki tytułem "forumowicz roku".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | > >>>Ja mam wiare.> >>>I to wszystko co mi potrzeba.> >>Amen!> >>PS: Arcydzieło!> >Dziękuję!> >  > Dziękowanie za kpinę to też arcydzieło. Za dwa arcydzieła w dwóch słowach wnioskuję o odznaczenie Parker'ki tytułem "forumowicz roku".Nie udawaj że się poprawiasz. I tak nie uwierzę. Po prostu bij brawo. Innego wyjścia nie masz...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) |
> To dowodzi tylko tego, że taka jest obecnie umowa odnośnie kalendarza. Niczego więcej.
Tradycja, tradycja... Anglosasi dotąd używają funtów, jardów, akrów, galonów. W ONZ już od bardzo dawna np. czeka na rozpatrzenie propozycja, żeby rok miał 13 miesięcy po 28 dni. Do tego jeszcze jeden lub dwa w latach przestępnych dni feralne. Pełna liczba tygodni w miesiącu, wygoda dla kobiet... i nic, czekają. Ja mam też pomysł, który też nie przejdzie: do liczby lat dodać 10 000, teraz byłby 12008. rok holocenu. Przy okazji załatwić można byłoby ten idiotyzm, że po roku 1. pne. następuje rok 1. ne., bo tak to ustalono, kiedy Europejczycy nie posługiwali się jeszcze zerem. Ten pomysł też nie ma szans. Normalka!
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Psyk (14071 punktów) |
>W ONZ już od bardzo dawna np. czeka na rozpatrzenie propozycja, żeby rok miał 13 miesięcy po 28 dni. Do tego jeszcze jeden lub dwa w latach przestępnych dni feralne. Pełna liczba tygodni w miesiącu, wygoda dla kobiet... i nic, czekają.
Czy piszesz może o propozycji World Calendar Association pod nazwą "World Calendar", którą zgłoszono w 1953 roku i odrzucono na 905-ym posiedzeniu Rady Społeczej i Ekonomicznej 20.04.1956? On był 12-o miesięczny. Propozycja 13-o miesięcznego pochodzi od Augusta Comte i nie była rozpatrywana, bo nie zgłoszono wówczas propozycji "52+1 tygodni". Czy może wiesz o czymś o czym ja nie wiem?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Psyk (14071 punktów) |
> To zależy jaką przyjmiesz definicję ery, oraz jaki kalendarz.> Jeżeli przyjmiesz kalendarz gregoriański to podobno liczony jest od narodzenia Jezusa.> Ale to nie dowodzi że on istniał naprawdę.> Nie dowodzi to też, że Bóg istnieje. To dowodzi tylko tego, że taka jest obecnie umowa odnośnie kalendarza. Niczego więcej.Za pozwoleniem - szanowny Kolega łączy dwie sprawy. Kalendarz gregoriański to sposób ustalania średniej długości roku zwrotnikowego. I ustala go na 365,2425. Era to co innego - nasza jest zapoczątkowana od Dionizego Mniejszego w 535 roku. Obecna zsekularyzowana nazwa - "nasza era" i "przed naszą erą". Po angielsku CE i BCE - en.wikipedia.org/wiki/Common_Eraco automatycznie odpowiada na uwagę Parkera. Ale oczywiście NAWET gdyby była wyznaczona dokładnie to NICZEGO by to nie znaczyło.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Psyk (14071 punktów) |
> Jezus to postac historyczna. On Jest Centrum Wszechswiata. Jego narodziny polozyly kres starozytnosci i zapoczatkowaly nowozytnosc. Od Jego narodzin czas liczy sie na nowo. Zadna mitologia tylko fakty.Głuptasku - zostawiając na bok czy Jezus jest Centrum Wszechświata (cokolwiek to znaczy) to co do reszty lepiej się nie kompromituj. Starożytność skończyła się z upadkiem Cesarstwa Zachodnio-Rzymskiego w 476 roku a obecnej ery nie ustalił sam Jezus tylko Dionizy Mniejszy w VI wieku. Wcześniej była jeszcze Era Dioklecjana zwana Erą Męczenników ( www.niedzi(*)edzieli.php?doc=nd200101&nr=18), era od założenia Rzymu czy era Aleksandra Wielkiego - o czym nie masz pojęcia. No i co głuptasku - może to Aleksander Wielki Jest Centrum Wszechświata? On przynajmniej bez wątpienia istniał... Przechodząc do konkluzji - tępota niektórych wierzących jest po prostu trudna do uwierzenia.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Wojtek (3465 punktów) | Drogi Maćku,
Widzę, że wpadłeś w szał pisarski odpowiadania na rozliczne niedorzeczności pisane przez Parker. Problem w tym, że styl Twoich wypowiedzi daleki jest od ideału. Powiem więcej - jest po prostu obraźliwy dla Parker. Cokolwiek by się nie sądziło o interlokutorze, tego typu argumentacja jest niemerytoryczną. Miło mi, że wiesz o przysługującym Ci banie. Daję Ci go. Promocyjnie, na jeden dzień. Odpoczniesz sobie, emocje opadną. Następny będzie na tydzień, jeśli po powrocie będziesz się dalej zachowywał jak stado rozjuszonych bawołów w kurniku.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | |  | | Psyk (14071 punktów) | > [color=red][n2]Drogi Maćku, >Miło mi, że wiesz o przysługującym Ci banie. Daję Ci go. Promocyjnie, na jeden dzień. > Drogi Wojtku, jestem przyzwyczajony do promocji "buy 1 get 1 free". 1 dzień bana za przestępstwo punktowane na 1 dzień to żadna promocja... Promocja to by były 2 dni. Ze smutkiem Cie pozdrawiam jak zwykle serdecznie.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wojtek (3465 punktów) | Jakże mi Maćku przykro, że nie czytałeś uzasadnienia bana. Powoływał się on na ten paragraf: Cytat:§ 14. 1. Niesnaski osobiste między uczestnikami Forum lub uczestnikami i innymi osobami należy wyjaśniać sobie tylko poprzez e-mail, nie zawracając tym głowy reszcie uczestników. Zakazane jest inicjowanie wątków i wypowiedzi, których głównym podtekstem są sprawy osobiste a nie merytoryczne. Użytkownicy nie reagujący na upomnienia i ostrzeżenia Moderatorów wzywające do zaprzestania osobistych utarczek, mogą zostać zablokowani w dostępie do Forum na 3 dni. Dotyczy to wszystkich stron sporu - Forum jest dla wymiany myśli a nie dylematów osobistych. Więc promocja była, jak najbardziej. Więcej promocji w Twoim przypadku nie przewiduję. Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Psyk (14071 punktów) | Użytkownicy nie reagujący na upomnienia i ostrzeżenia Moderatorów wzywające do zaprzestania osobistych utarczek, mogą zostać zablokowani w dostępie do Forum na 3 dni. Dotyczy to wszystkich stron sporu - Forum jest dla wymiany myśli a nie dylematów osobistych.[/cytat] > Więc promocja była, jak najbardziej. Więcej promocji w Twoim przypadku nie przewiduję.Ach, Wojtku, o to chodzi. O taką "promocję w dół"! Mój profesor od matematyki skomentował to lapidarnie: "Idę do sklepu i czytam czego nie ma. Kalorii - nie ma, cholesterolu - nie ma, tłuszczu - nie ma, soli - nie ma, detergentów - nie ma, perfumy - nie testowane na zwierzętach - i ja mam z tego wszystkiego skakać z radości".  ) I tak to z promocją 1 zamiast 3. Ale to taki żarcik tylko był.
|
|
| | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > >Jezus to postac historyczna. On Jest Centrum Wszechswiata. Jego narodziny polozyly kres starozytnosci i zapoczatkowaly nowozytnosc. Od Jego narodzin czas liczy sie na nowo. Zadna mitologia tylko fakty.> Głuptasku - zostawiając na bok czy Jezus jest Centrum Wszechświata (cokolwiek to znaczy) to co do reszty lepiej się nie kompromituj. Starożytność skończyła się z upadkiem Cesarstwa Zachodnio-Rzymskiego w 476 rokunie miałam tu na myśli historycznych dat, tylko religijne a obecnej ery nie ustalił sam Jezus tylko Dionizy Mniejszy w VI wieku. I w VI wieku Dionizy stwierdził że co będzie początkiem nowej ery? Wcześniej była jeszcze Era Dioklecjana zwana Erą Męczenników ( www.niedzi(*)edzieli.php?doc=nd200101&nr=18), era od założenia Rzymu czy era Aleksandra Wielkiego - o czym nie masz pojęcia. No i co głuptasku - może to Aleksander Wielki Jest Centrum Wszechświata? On przynajmniej bez wątpienia istniał... A udowodnij mi głuptasku że on na pewno istniał... > Przechodząc do konkluzji - tępota niektórych wierzących jest po prostu trudna do uwierzenia.A jednak jakkolwiek jest denna nigdy nie dorówna tępocie niektórych niewierzacych!
|
|
| | | | | | | | |  | | Psyk (14071 punktów) |
>nie miałam tu na myśli historycznych dat, tylko religijne
Aaaa, jeśli pisząc o datach masz na myśli coś innego niż słowa znaczą to ja się poddaję - możesz mieć na myśli cokolwiek
> a obecnej ery nie ustalił sam Jezus tylko Dionizy Mniejszy w VI wieku. >I w VI wieku Dionizy stwierdził że co będzie początkiem nowej ery?
A u was biją Murzynów.
może to Aleksander Wielki Jest Centrum Wszechświata? On przynajmniej bez wątpienia istniał... >A udowodnij mi głuptasku że on na pewno istniał...
Nie jestem nawet pewny czy istniała Twoja matka...
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Parker (157 punktów) |
>> a obecnej ery nie ustalił sam Jezus tylko Dionizy Mniejszy w VI wieku. >>I w VI wieku Dionizy stwierdził że co będzie początkiem nowej ery?
>A u was biją Murzynów.
Widzę, że jak nie masz kompletnie pojęcia jak odpowiedzieć, to musisz napisać cokolwiek, aby choć tylko syknąć... Zawsze myślałam że zero to już same dno, a tu proszę... jeszcze niżej można się uplasować...
>może to Aleksander Wielki Jest Centrum Wszechświata? On przynajmniej bez wątpienia istniał... >>A udowodnij mi głuptasku że on na pewno istniał... >Nie jestem nawet pewny czy istniała Twoja matka...
No widzę że nareszcie zaczynasz przyjnajmniej udawać że kumasz...
|
|
| | | | |  | 2 na 2 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | >> >Ale Biblia nie jest mitologia. Wszystkie postacie sa autentyczne.
Jeżeli jesteś tego pewien, Parker, to powiedz mi, proszę: z kim kopulowali synowie Adama i Ewy?
Pozostaję z szacunkiem dla Twojej znajomości Pisma Świętego, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
| | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>>>Ale Biblia nie jest mitologia. Wszystkie postacie sa autentyczne. >Jeżeli jesteś tego pewien, Parker, to powiedz mi, proszę: z kim kopulowali synowie Adama i Ewy? >Pozostaję z szacunkiem dla Twojej znajomości Pisma Świętego,
A ja do twojej... Pismo nie mowi z kim kopulowali synowie Adama i Ewy.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Psyk (14071 punktów) |
> Pismo nie mowi z kim kopulowali synowie Adama i Ewy.No, to faktycznie problem, bo mamy trzy możliwości: - ze sobą - z tatą - z mamą
|
|
| | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > >Pismo nie mowi z kim kopulowali synowie Adama i Ewy.> No, to faktycznie problem, bo mamy trzy możliwości:> - ze sobą> - z tatą> - z mamą>  I czwarta możliwość: zapytać teologa!
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Psyk (14071 punktów) | > >>Pismo nie mowi z kim kopulowali synowie Adama i Ewy.> >No, to faktycznie problem, bo mamy trzy możliwości:> >- ze sobą> >- z tatą> >- z mamą> >  > I czwarta możliwość: zapytać teologa!Bój się Boga - z Duchem Świętym???
|
|
| | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > >>>Pismo nie mowi z kim kopulowali synowie Adama i Ewy.> >>No, to faktycznie problem, bo mamy trzy możliwości:> >>- ze sobą> >>- z tatą> >>- z mamą> >>  > >I czwarta możliwość: zapytać teologa!> Bój się Boga - z Duchem Świętym???Od tego do czego nie dorastasz - wara.
|
|
| | | | |  | | Psyk (14071 punktów) | > Ale Biblia nie jest mitologia. Wszystkie postacie sa autentyczne.Oooo... to ciekawy przypadek kliniczny. Na takich rzadkich okazach można zrobić doktorat z psychologii. Co takiego doprowadziło do takiego stanu? Brak ojca? Uwiedzenie przez ciotkę? Czy fantazjuje na temat seksu z byłym posłem Bosakiem? ( pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Bosak) Czy pranie mózgu na religii doprowadziło do sublimacji popędu w szał religijny? Czy mama chowała przed nim zabawki w Wielki Post? ( pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Post) Czy biczuje się za ściąganie z internetu pornografii? ( pl.wikipedia.org/wiki/Chłosta) To wszystko pasjonujące przecież. I wypełnia sens istnienia na świecie - dla dobra nauki.
|
|
| | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > >Ale Biblia nie jest mitologia. Wszystkie postacie sa autentyczne.> Oooo... to ciekawy przypadek kliniczny. Na takich rzadkich okazach można zrobić doktorat z psychologii.Na takich okazach jak ty można by zrobić habilitację z Co takiego doprowadziło do takiego stanu? Brak ojca? Uwiedzenie przez ciotkę? Czy fantazjuje na temat seksu z byłym posłem Bosakiem? ( pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Bosak)>Czy pranie mózgu na religii doprowadziło do sublimacji popędu w szał religijny? Czy mama chowała przed nim zabawki w Wielki Post? ( pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Post) > Czy biczuje się za ściąganie z internetu pornografii? (pl.wikipedia.org/wiki/Chłosta)To aż tyle ci się w życiu przytrafiło??? > To wszystko pasjonujące przecież. I wypełnia sens istnienia na świecie - dla dobra nauki. Hm. No cóż skoro masz takie pasje, to pewnie musi być rzecz gustu...
|
|
| | |  | 6 na 6 | lotrek (14275 punktów) | Dobrze Ci Adam Wojtkiewicz radzi - zejdź na ziemię. Gdyby można było udowodnić istnienie Jezusa, to byś znał ten dowód od księdza katechety. A tak to możesz mu wierzyć, albo i nie. To drugie pewniejsze...
|
|
| | | |  | | Parker (157 punktów) | >Dobrze Ci Adam Wojtkiewicz radzi - zejdź na ziemię. Gdyby można było udowodnić istnienie Jezusa, to byś znał ten dowód od księdza katechety. A tak to możesz mu wierzyć, albo i nie. To drugie pewniejsze... >
A sluchales ty kiedy ksiedza katechety?
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | lotrek (14275 punktów) |
>A sluchales ty kiedy ksiedza katechety?
Jasne, miałem nawet religię w szkole a i potem już dobrowolnie chodziłem na religię do kościoła św. Anny w Krakowie. W czasach PRLu księża jednak nie byli tak "rozpuszczeni" jak teraz i niczym nieuzasadniona pycha ich nie rozpierała. I nie wydawało im się, że "wszystkie rozumy pozjadali". Można by rzec - liczyli się z klientem.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | |  | 6 na 6 | amish (97 punktów) | Nasi obecni bogowie także będą kiedyś starożytni. Przekonanie, że żyjemy teraz w jakiejś erze szczególnego oświecenia może być jedynie złudzeniem.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Przekonanie, że żyjemy teraz w jakiejś erze szczególnego oświecenia może być jedynie złudzeniem.
Wiele osób uważa, że to dopiero teraz mamy średniowiecze. Setki lat temu można to było jeszcze zrozumieć - powszechny analfabetyzm.
|
|
| | | |  | | Parker (157 punktów) | >Nasi obecni bogowie także będą kiedyś starożytni. Przekonanie, że żyjemy teraz w jakiejś erze szczególnego oświecenia może być jedynie złudzeniem. >
Nasi obecni bogowie to pycha, chciwosc, lenistwo, obzarstwo i pijanstwo i oni nigdy nie ustapia innym bogom bez pomocy Bozej.
|
|
| | | |  | | glingor (640 punktów) | > Nasi obecni bogowie także będą kiedyś starożytni. Przekonanie, że żyjemy teraz w jakiejś erze szczególnego oświecenia może być jedynie złudzeniem.> Dobrze powiedziane "Obecni bogowie będą kiedyś starożytni" lub "Present gods will be ancient someday" znasz może autora wiem że czytałem coś podobnego ale nie wiem gdzie jeśli masz ochotę dodaj do wątku z sentencjami, www.racjonalista.pl/forum.php/s,163086pozdrawiam
prawdziwy tradycjonalista modli się do słońca i z ognia nie korzysta
|
|
4 na 4 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Prosze bardzo o dokladne opinie na ten temat. I mam pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ??
Też się kiedyś tym interesowałem i nic konkretnego nie znalazłem. Ot tamtej pory to on mi się kojarzy z filmem "Czterej pancerni i pies", wojna była, czołgi też, ale Rudego to już nie. Tylko tyle, że w Biblii to jest pokręcone do potęgi, gdyby w ten sposób nakręcono film to najpierw by było zdobycie Berlina, a potem bitwa pod Lenino.
Najbardziej spodobała mi się informacja o Jezusie, którą podaje Orygenes, wybitny teolog i Ojciec Kościoła. Powinna być na którymś z moich dysków, ale podobnych rewelacji mam tyle, że poszukiwania mogą potrwać. Napiszę co pamiętam: Maria była w ciąży - nieślubne dziecko, a że Izraelici bogobojni w tamtych czasach takie kobiety kamieniowali to dała dyla do Betlejem.
|
|
 | | Parker (157 punktów) | >>Prosze bardzo o dokladne opinie na ten temat. I mam pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ?? >Też się kiedyś tym interesowałem i nic konkretnego nie znalazłem. Ot tamtej pory to on mi się kojarzy z filmem "Czterej pancerni i pies", wojna była, czołgi też, ale Rudego to już nie. Tylko tyle, że w Biblii to jest pokręcone do potęgi, gdyby w ten sposób nakręcono film to najpierw by było zdobycie Berlina, a potem bitwa pod Lenino. >Najbardziej spodobała mi się informacja o Jezusie, którą podaje Orygenes, wybitny teolog i Ojciec Kościoła. Powinna być na którymś z moich dysków, ale podobnych rewelacji mam tyle, że poszukiwania mogą potrwać. Napiszę co pamiętam: Maria była w ciąży - nieślubne dziecko, a że Izraelici bogobojni w tamtych czasach takie kobiety kamieniowali to dała dyla do Betlejem.
A to w kazdej z czterech Ewangelii napisane, wcale nie trzeba siegac po Ojcow Kosciola zeby sie o tym przekonac
|
|
|  | 2 na 2 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >A to w kazdej z czterech Ewangelii napisane, wcale nie trzeba siegac po Ojcow Kosciola zeby sie o tym przekonac
Jeśli dla Ciebie jest to wiarygodne źródło informacji to faktycznie, wiele czytać nie musisz.
|
|
| |  | | Parker (157 punktów) | >>A to w kazdej z czterech Ewangelii napisane, wcale nie trzeba siegac po Ojcow Kosciola zeby sie o tym przekonac >Jeśli dla Ciebie jest to wiarygodne źródło informacji to faktycznie, wiele czytać nie musisz.
No jestem farciara to fakt
|
|
| |  | | Parker (157 punktów) | >>A to w kazdej z czterech Ewangelii napisane, wcale nie trzeba siegac po Ojcow Kosciola zeby sie o tym przekonac >Jeśli dla Ciebie jest to wiarygodne źródło informacji to faktycznie, wiele czytać nie musisz.
tylko jakim autorytetem sa dla ciebie ojcowie kosciola jesli dla ciebie Biblia jest mitem?
|
|
| | |  | | elfir (1058 punktów) |
> tylko jakim autorytetem sa dla ciebie ojcowie kosciola jesli dla ciebie Biblia jest mitem?Posłużył się źródłami, które, jako katoliczka powinnaś uwzględniać  On nie - ty tak.
|
|
| | | |  | | Parker (157 punktów) | > >tylko jakim autorytetem sa dla ciebie ojcowie kosciola jesli dla ciebie Biblia jest mitem?> Posłużył się źródłami, które, jako katoliczka powinnaś uwzględniać  > On nie - ty tak.> No ja nie posluguje sie argumentami w ktore nie wierze. Troche niekonsekwentnie tak przekonywac innych tym w co sie samemu nie wierzy...
|
|
| | | | |  | | elfir (1058 punktów) | >No ja nie posluguje sie argumentami w ktore nie wierze. Troche niekonsekwentnie tak przekonywac innych tym w co sie samemu nie wierzy...
tylko ty wszystkie logiczne argumenty odrzucasz. Dlatego sięgnał po coś z twojego kręgu intelektualnego.
|
|
| | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>No ja nie posluguje sie argumentami w ktore nie wierze. Troche niekonsekwentnie tak przekonywac innych tym w co sie samemu nie wierzy... >tylko ty wszystkie logiczne argumenty odrzucasz. >Dlatego sięgnał po coś z twojego kręgu intelektualnego. >
Tzn. ktory argument jest logiczny?
|
|
1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Waga mojego dowodu będzie taka sama, jak waga dowodu na to, że Sfinks miał kiedyś nos (ten przy piramidach [w Egipcie]). Założenie jest takie, że parę tysięcy lat temu Sfinks miał nos. Odpadniecie nosa nie było wydarzeniem wagi światowej, więc nie zachował się jego opis w zachowanych źródłach pisanych. Pozostałości nosa też nie sposób znaleźć. Nie wiadomo, kiedy dokładnie odpadł, ani jak naprawdę wyglądał. Ale BYŁ! Świadczy o tym cała reszta Sfinksa, która przetrwała.
Przy czym sam fakt, że był jest argumentem za tym, że był to nos cudowny, uzdrowicielski, niepośledniej urody, uduchowiony, swojski na swoim terenie, walczący czy zadziwiający. Takie opisy to raczej przydawanie kwiatka do kożucha, jakim jest budowla Sfinksa. Można nawet podejrzewać, że opisują one jakiś inny nos, luźno tylko po sąsiedzku związany ze Sfinksem. Po sąsiedzku czy nie po sąsiedzku, to już inna historia...
Nosa nie ma, a Sfinks stoi.
Pozdrawiam
PS. Na koniec garść przysłów o nosie z Wikipedii w wolnym tłumaczeniu z polskiego na polski. -nos rośnie w miarę jedzenia; -bez nosa nie ma kołaczy; -biednemu zawsze wiatr w nos; -co dwa nosy, to nie jeden; -nos to pieniądz; -nos mądrzejszy od kury; -jeszcze się taki nie urodził, co by nosowi dogodził;
|
|
 | 1 na 1 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Założenie jest takie, że parę tysięcy lat temu Sfinks miał nos. Odpadniecie nosa nie było wydarzeniem wagi światowej, więc nie zachował się jego opis w zachowanych źródłach pisanych. Pozostałości nosa też nie sposób znaleźć. Nie wiadomo, kiedy dokładnie odpadł, ani jak na prawdę wyglądał. Ale BYŁ!
Gdyby ten sfinks powstał i pokazał się chociaż kilku ludziom to by było wydarzenie! A gdyby tak obok tego sfinksa z piachu wylazło jeszcze kilkaset i pomaszerowało do miasta, dopiero by była rewelacja. Podobne jest w Biblii, gdzie podano, że w dniu ukrzyżowania steki grobów się otwarły, a zmarli wstali i pomaszerowali do miasta. Dziwne tylko, że coś aż tak sensacyjnego podaje tylko jedna książka.
|
|
|  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Założenie jest takie, że parę tysięcy lat temu Sfinks miał nos. Odpadniecie nosa nie było wydarzeniem wagi światowej, więc nie zachował się jego opis w zachowanych źródłach pisanych. Pozostałości nosa też nie sposób znaleźć. Nie wiadomo, kiedy dokładnie odpadł, ani jak na prawdę wyglądał. Ale BYŁ! >Gdyby ten sfinks powstał i pokazał się chociaż kilku ludziom to by było wydarzenie! >A gdyby tak obok tego sfinksa z piachu wylazło jeszcze kilkaset i pomaszerowało do miasta, dopiero by była rewelacja. >Podobne jest w Biblii, gdzie podano, że w dniu ukrzyżowania steki grobów się otwarły, a zmarli wstali i pomaszerowali do miasta. >Dziwne tylko, że coś aż tak sensacyjnego podaje tylko jedna książka. Właśnie o tym piszę (z lekką nutką ironii). Sfinks miał sfinksowy nos. Nie był to nos, po zobaczeniu którego opowiadało się wnukom, że widziało się kolejny cud świata. W tym nosie nie została zgromadzona cała wszechwiedza świata. Ale z drugiej strony pytanie było, czy był ten nos, a nie jaki był. Odpowiadam- był. Pozdrawiam PS. Jest trochę jak z Monty Pythona, że jak Sfinks opowiada jaki to miał wspaniały, cudowny, nieziemski nos to wszyscy traktują to śmiertelnie poważnie. Przecież to tylko nos!
|
|
| |  | | dygowski (35 punktów) | > PS. Jest trochę jak z Monty Pythona, że jak Sfinks opowiada jaki to miał wspaniały, cudowny, nieziemski nos to wszyscy traktują to śmiertelnie poważnie.O ten nos chodzi?: www.street(*)/wallpapers/spfinx_1024_wp.jpgNa zdjęciu widać też winnych jego unicestwienia
|
|
| |  | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >PS. Jest trochę jak z Monty Pythona, że jak Sfinks opowiada jaki to miał wspaniały, cudowny, nieziemski nos to wszyscy traktują to śmiertelnie poważnie.
Aż tak poważnie to nie. To dla wierzącego jest sprawą życia i to wiecznego. Jest pewna drobna różnica - nos sfinksa nie ma żadnego wpływu na moje życie, tego drugiego stanowczy zbyt duży miał, ma i jeszcze będzie miał.
|
|
| | |  | 2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>PS. Jest trochę jak z Monty Pythona, że jak Sfinks opowiada jaki to miał wspaniały, cudowny, nieziemski nos to wszyscy traktują to śmiertelnie poważnie. >Aż tak poważnie to nie. To dla wierzącego jest sprawą życia i to wiecznego. >Jest pewna drobna różnica - nos sfinksa nie ma żadnego wpływu na moje życie, tego drugiego stanowczy zbyt duży miał, ma i jeszcze będzie miał. To chyba nie nos, tylko Ci, którzy się nosem podpierają mają taki wpływ na Twoje życie. Nawet nie wiem czy sam z siebie nos ma z tym coś wspólnego. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >To chyba nie nos, tylko Ci, którzy się nosem podpierają mają taki wpływ na Twoje życie. >Nawet nie wiem czy sam z siebie nos ma z tym coś wspólnego. >Pozdrawiam
Wyraziłeś to lepiej ode mnie. Nawet nie wiadomo czy ten nos istniał. Też pozdrawiam
|
|
 | | Parker (157 punktów) | >Waga mojego dowodu będzie taka sama, jak waga dowodu na to, że Sfinks miał kiedyś nos (ten przy piramidach [w Egipcie]). >Założenie jest takie, że parę tysięcy lat temu Sfinks miał nos. Odpadniecie nosa nie było wydarzeniem wagi światowej, więc nie zachował się jego opis w zachowanych źródłach pisanych. Pozostałości nosa też nie sposób znaleźć. >Nie wiadomo, kiedy dokładnie odpadł, ani jak naprawdę wyglądał. >Ale BYŁ! Świadczy o tym cała reszta Sfinksa, która przetrwała. >Przy czym sam fakt, że był jest argumentem za tym, że był to nos cudowny, uzdrowicielski, niepośledniej urody, uduchowiony, swojski na swoim terenie, walczący czy zadziwiający. Takie opisy to raczej przydawanie kwiatka do kożucha, jakim jest budowla Sfinksa. Można nawet podejrzewać, że opisują one jakiś inny nos, luźno tylko po sąsiedzku związany ze Sfinksem. >Po sąsiedzku czy nie po sąsiedzku, to już inna historia... >Nosa nie ma, a Sfinks stoi. >Pozdrawiam >PS. Na koniec garść przysłów o nosie z Wikipedii w wolnym tłumaczeniu z polskiego na polski. >-nos rośnie w miarę jedzenia; >-bez nosa nie ma kołaczy; >-biednemu zawsze wiatr w nos; >-co dwa nosy, to nie jeden; >-nos to pieniądz; >-nos mądrzejszy od kury; >-jeszcze się taki nie urodził, co by nosowi dogodził; >
To z Jezusa na Sfinksa trzeba przeskakiwac?
|
|
4 na 4 | Duda (25557 punktów) | > I mam pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ??Nie ma. Prawdopodobnie żył charyzmatyczny człowiek który skupił wokół siebie trochę Żydów. I wiedza o nim przetrwała w opowieściach. Może i został ukrzyżowany ale żadne wzmianki o tym nie zostały odnalezione. Ewangelie powstały około 100 lat po tym bezprecedensowym wydarzeniu. I od tego czasu zaczęło się tworzenie, zmienianie, udoskonalanie mitu o Jezusie. Dopasowywano go do religii żydowskiej z jej oczekiwaniem na mesjasza i kompilowano z innymi wierzeniami. Ewangelie nie tylko były uzupełniane ale na przestrzeni wieków celowo fałszowane gdy nie pasowały do wyobrażeń aktualnie obowiązujących. Jest już wiele książek na ten temat. To bardzo ciekawy temat. Dużo wiadomości na ten temat znajdziesz w dziale "Biblia" albo już dokładniej www.racjon(*)/d,318/q,Jezus..czlowiek.i.mitŻyczę przyjemnej lektury.
|
|
 | 1 na 1 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Nie ma. Prawdopodobnie żył charyzmatyczny człowiek który skupił wokół siebie trochę Żydów.
Dla mnie najbardziej prawdopodobne wydaje się, że wile życiorysów tworzy ten jeden - stąd moje skojarzenie z filmem "Czterej pancerni i pies". Podobno ten film nakręcony został na podstawie autentycznych przygód różnych załóg czołgistów - ale nigdy nie było takiej załogi jak Rudy 102. Film to oczywiście nie dokładny opis tamtych wydarzeń, ale zbeletryzowany.
>I od tego czasu zaczęło się tworzenie, zmienianie, udoskonalanie mitu o Jezusie. Dopasowywano go do religii żydowskiej z jej oczekiwaniem na mesjasza i kompilowano z innymi wierzeniami. Ewangelie nie tylko były uzupełniane ale na przestrzeni wieków celowo fałszowane gdy nie pasowały do wyobrażeń aktualnie obowiązujących.
I nic w tym względzie się nie zmieniło.
|
|
|  | | Parker (157 punktów) | >>Nie ma. Prawdopodobnie żył charyzmatyczny człowiek który skupił wokół siebie trochę Żydów. >Dla mnie najbardziej prawdopodobne wydaje się, że wile życiorysów tworzy ten jeden - stąd moje skojarzenie z filmem "Czterej pancerni i pies". Podobno ten film nakręcony został na podstawie autentycznych przygód różnych załóg czołgistów - ale nigdy nie było takiej załogi jak Rudy 102. Film to oczywiście nie dokładny opis tamtych wydarzeń, ale zbeletryzowany. >>I od tego czasu zaczęło się tworzenie, zmienianie, udoskonalanie mitu o Jezusie. Dopasowywano go do religii żydowskiej z jej oczekiwaniem na mesjasza i kompilowano z innymi wierzeniami. Ewangelie nie tylko były uzupełniane ale na przestrzeni wieków celowo fałszowane gdy nie pasowały do wyobrażeń aktualnie obowiązujących. >I nic w tym względzie się nie zmieniło.
Aha, to "prawdopodobnie" zyl jakis charyzmatyczny czlowiek, po narodzeniu ktorego "prawdopodobnie" mamy 2008 rok?
|
|
| |  | 2 na 2 | elfir (1058 punktów) | >Aha, to "prawdopodobnie" zyl jakis charyzmatyczny czlowiek, po narodzeniu ktorego "prawdopodobnie" mamy 2008 rok?
Taka jestes rzeczywiscie " tempa " czy sobie jaja robisz?
Może po kolei. Mamy nurt religijny, z którego cesarz rzymski chce utworzyc religie ogolnopaństwowa, by scalic światpoglądowo poddanych. Ta religia uznała jakiś tam rok za szczegolnie wazny i zaczela datowac sobie od tego roku (a stało się to dopiero w VI w n.e., wcześniej chrześcijanie liczyli wg. kalendarza rzymskiego, egpiskiego, zydowskiego, syryjskiego, itd). Ponieważ religia miała wsparcie państwa, dla ujednolicenia systemu zapisu dat w dokumentach państwowych(inaczej datowano w Rzymie, inaczej w Jerozolimie), wprowadzono datowanie religijne. Europa przez wieki była związana z tą rzymską religia i jej datowaniem, a po niej taki kalendarz do Ameryki i Australii (a także do Afryki) zawieźli koloniści z Europy. Ponieważ taka duża częśc globu posługuje się kalendarzem wyrosłym z tego samego łacińskiego pnia, dlatego inne gospodarki przyjęły takie datowanie, by umożliwic sobie bezkonfliktowy handel miedzynarodowy. Powszechnośc jednego kalendarza wynika w wygody a nie prawdy objawionej w nim zawartej, tym bardziej, że wspólcześnie datowanie narodzin Jezusa jest bardzo rozbieżne. Gdbyśmy mieli stosować dosłownie skróty typu B.C (before Christ) to kazdy posługiwałby się inną datą w zależności czyje wyniki badań by uznał.
|
|
| | |  | | Parker (157 punktów) | >>Aha, to "prawdopodobnie" zyl jakis charyzmatyczny czlowiek, po narodzeniu ktorego "prawdopodobnie" mamy 2008 rok? >Taka jestes rzeczywiscie " tempa " czy sobie jaja robisz? >Może po kolei. >Mamy nurt religijny,
No tak mamy nurt religijny. I ten to nurt byl tak bezsensowny, ze sobie cesarz rzymski (ktory, badz ktorego poprzednik, oddal na pozarcie lwom wiekszosc zwolennikow tego nurtu) ustalil nagle ze skoro ten nurt jest tak bezsensowny to trzeba zaczac liczyc czas od nowa. Za moment zwrotny zas wybral dzien narodzin Tego, ktory ten nurt zapoczatkowal!
Sorry ze jestem taka tempa, natomiast twoja inteligencja mnie oslepia... Moze to dlatego jestem taka ciemna??? A moze to ten cesarz byl taki inteligentny, co?
z którego cesarz rzymski chce utworzyc religie ogolnopaństwowa, by scalic światpoglądowo poddanych.
No to fajna sobie religie wybral. Chyba mu lezala pod kazym wzgledem! A innych ciekawszych religii nie chcial???
Ta religia uznała jakiś tam rok za szczegolnie wazny
I jaki to rok byl tak szczegolnie wazny?
i zaczela datowac sobie od tego roku (a stało się to dopiero w VI w n.e., wcześniej chrześcijanie liczyli wg. kalendarza rzymskiego, egpiskiego, zydowskiego, syryjskiego, itd). Ponieważ religia miała wsparcie państwa, dla ujednolicenia systemu zapisu dat w dokumentach państwowych(inaczej datowano w Rzymie, inaczej w Jerozolimie), wprowadzono datowanie religijne.
Tutaj sie absolutnie zgadzam. Datowanie bylo scisle religijne. Stad lata nowozytne liczone sa od narodzin Mesjasza. I stad mamy 2008 dzisiaj...
Europa przez wieki była związana z tą rzymską religia i jej datowaniem, a po niej taki kalendarz do Ameryki i Australii (a także do Afryki) zawieźli koloniści z Europy.
No tu tez masz racje.
Ponieważ taka duża częśc globu posługuje się kalendarzem wyrosłym z tego samego łacińskiego pnia, dlatego inne gospodarki przyjęły takie datowanie, by umożliwic sobie bezkonfliktowy handel miedzynarodowy.
No jasne.
>Powszechnośc jednego kalendarza wynika w wygody a nie prawdy objawionej w nim zawartej, tym bardziej, że wspólcześnie datowanie narodzin Jezusa jest bardzo rozbieżne.
Aha, czyli cesarz przyjal chrzescijanskie prawdy w ramach wygody?
Gdbyśmy mieli stosować dosłownie skróty typu B.C (before Christ) to kazdy posługiwałby się inną datą w zależności czyje wyniki badań by uznał.
Wiesz co? Ja mysle ze jakby cesarz rzymski nie mial silnej goraczki to by napisal Before Zeus, a nie Before Christ. Jakby zas mial silna goraczke to nie napisalby nic...
Pozdrawiam i mam nadzieje ze nie bedziesz do konca zycia wmawial sobie ze kolor czarny jest bardzo bialy, a bialy jest troche za czarny...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | elfir (1058 punktów) | > No tak mamy nurt religijny. I ten to nurt byl tak bezsensowny, ze sobie cesarz rzymski (ktory, badz ktoregoDlaczego świat uznaje język angielski za język miedzynarodowy? Bo to boski język? Bo ludzie idąc za światłoscią języka angielskiego uznali anglikanizm za najważniejszą religię na świecie? Nie osmieszaj się, albo przejdz na anglikanizm, jesli chcesz być konsekwentna w swojej argumentacji. > Ta religia uznała jakiś tam rok za szczegolnie wazny> I jaki to rok byl tak szczegolnie wazny?Z najnowszych badań uczonych religijnych 4-5 rok po dacie hipotetycznych urodzin Jezusa, chociaż nie wiem co takiego światłego w tym roku miało się wydarzyć  > Tutaj sie absolutnie zgadzam. Datowanie bylo scisle religijne. Stad lata nowozytne liczone sa od narodzin Mesjasza. I stad mamy 2008 dzisiaj...Właśnie ci udowodniłam , że do VI w.n.e chrześcijanie posługiwali się oficjalnie innym kalendarzem, licząc daty od stworzenia świata (w Palestynie) lub założenia rzymu (w Rzymie). > Aha, czyli cesarz przyjal chrzescijanskie prawdy w ramach wygody?Oczywiście. Sam chrześcijaninem nie był. > Wiesz co? Ja mysle ze jakby cesarz rzymski nie mial silnej goraczki to by napisal Before Zeus, a nie Before Christ.> Jakby zas mial silna goraczke to nie napisalby nic...Skąd cesarz rzymski znał angielski i jeszcze na dodatek miałby posługiwac się panteonem greckim? Widz u ciebie zatrważający brak znajomości historii, więc możesz sobie dac spokój z dyskują, aż się nie dokształcisz.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | >>No tak mamy nurt religijny. I ten to nurt byl tak bezsensowny, ze sobie cesarz rzymski (ktory, badz ktorego >Dlaczego świat uznaje język angielski za język miedzynarodowy?
Nie widze zwiazku z tematem. To pytanie do mnie do mnie czy do swiata? Juz sama nie wiem z kim rozmawiasz. Natomiast moim zdaniem jezykiem tym mowi dosc duzo osob (przynajmniej wplywowych) na swiecie dlatego jest chyba najczesciej uzywany i uwazany za miedzynarodowy.
>Bo to boski język?
Bog mowi duzo delikatniej. wierze ze jest to jezyk nieopisany w ludzkim pojeciu i o tyle fenomenalny ze kazdy go rozumie.
Bo ludzie idąc za światłoscią języka angielskiego uznali anglikanizm za najważniejszą religię na świecie?
O masz! Kiedy? Nic nie wiem o tym!
Nie osmieszaj się, albo przejdz na anglikanizm, jesli chcesz być konsekwentna w swojej argumentacji.
Nie mam zamiaru przylaczyc sie do sekty ktora rozwalila Jezusowi kosciol. Takze dzieki za dobre rady!
>>Aha, czyli cesarz przyjal chrzescijanskie prawdy w ramach wygody? >Oczywiście. Sam chrześcijaninem nie był. >>Wiesz co? Ja mysle ze jakby cesarz rzymski nie mial silnej goraczki to by napisal Before Zeus, a nie Before Christ. >>Jakby zas mial silna goraczke to nie napisalby nic... >Skąd cesarz rzymski znał angielski i jeszcze na dodatek miałby posługiwac się panteonem greckim? >Widz u ciebie zatrważający brak znajomości historii, więc możesz sobie dac spokój z dyskują, aż się nie dokształcisz.
A ja widze u ciebie zatrwazajacy brak wiary. Ty sobie umieraj ze swoja wiedza bo ja jej nie potrzebuje. Ciao!
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Nie mam zamiaru przylaczyc sie do sekty ktora rozwalila Jezusowi kosciol. >Nareszcie jedna sekta dała drugiej popalić!!!...
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | MociumPan (744 punktów) | Cytat:A ja widze u ciebie zatrwazajacy brak wiary. Heh... czy ty aby na pewno wiesz na jakim forum się wypowiadasz... ?? - wśród stałych bywalców tego forum to wierzących można piliczyc na palcach jednej ręki... więc nie pojmuje twojego zdziwienia (dojścia do takiego wniosku) ... Cytat: Ty sobie umieraj ze swoja wiedza bo ja jej nie potrzebuje.
Wiesz co... szkoda mi Ciebie... naprawdę...  Myślę iż nie tylko ja wolę się cieszyć życiem jak wy katole to nazywacie (doczesnym) niż bym miał marnować czas na modły czy pielgrzymki.... chociaż to drugie na pewno by mi na zdrowie wyszło  - ...przydałoby się przespacerować kilkaset km Cytat:Ciao! Bye !
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | > >Nie mam zamiaru przylaczyc sie do sekty ktora rozwalila Jezusowi kosciol. >Nareszcie jedna sekta dała drugiej popalić!!!... Sekty mają to do siebie że co chwila się mnożą jak robaki i dają sobie jedna drugiej popalić. No kosciół katolicki od nikogo się nigdy nie odłączał, więc sektą nie jest...
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | m_m_r_e (160 punktów) | Pewnie niedługo się jeszcze dowiemy, że chrześcijaństwo powstało przed judaizmem. 
Zakneblowali usta demokracji, zamknęli ją w willach, obsypali złotem, a potem nazwali to wyborem - tyrania większości.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | > Pewnie niedługo się jeszcze dowiemy, że chrześcijaństwo powstało przed judaizmem. Musisz sie skarbie nauczyc rozróżniac sekty od religii. Judaizm to inna RELIGIA niż chrześcijanstwo. Chrzescijanstwo podzieliło sie na wiele sekt, gdyż zakładają wiarę w tego samego Boga - Chrystusa, tylko każda inaczej tłumaczy Biblię, ok?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | m_m_r_e (160 punktów) | Skarbie, zapoznaj się z historią chrześcijaństwa i powiedz nam z czego się wyłamało i na czym się opiera, ok? Dowiedz się też co to jest sekta. Porzucam na chwilę obecną konkretną argumentację, bo po lekturze Twoich postów doszedłem do wniosku, że szkoda mojego jakże cennego czasu.
Zakneblowali usta demokracji, zamknęli ją w willach, obsypali złotem, a potem nazwali to wyborem - tyrania większości.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | >Skarbie, zapoznaj się z historią chrześcijaństwa i powiedz nam z czego się wyłamało i na czym się opiera, ok? Dowiedz się też co to jest sekta. Porzucam na chwilę obecną konkretną argumentację, bo po lekturze Twoich postów doszedłem do wniosku, że szkoda mojego jakże cennego czasu.
No właśnie ceń swój czas, bo i ja swój cenię. Chrześcijaństwo uznaje prawdy starotestamnetalne z judaizmu, ale nie możemy powiedzieć, że jest sektą tejże religii, gdyż wyznawcy judaizmu uznali Boga Chrześcijan za przestępce i go ukrzyżowali, ok? Jak zatem możesz powiedzieć że judaizm zapoczątkował chrześcijaństwo, albo że chrześcijaństwo oderwało się czyli że jest sektą judaizmu?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | m_m_r_e (160 punktów) | Po primo, chrześcijaństwo jest nierozerwalnie związane z judaizmem i wywodzi się z niego, czego dowodem jest chociażby to, że Jezus wyznawał religię mojżeszową i się na niej opierał, a Stary Testament był i jest uznawany przez chrześcijan. Po secundo, członkowie sekty Jezusa uznali go za starotestamentowego Mesjasza niezgodnie ze stanowiskiem kapłanów żydowskich i saduceuszy, którzy uznali go za odstępcę, co stanowiło wyłamanie się z religii judaistycznej. To wystarczy, żeby nazwać chrześcijaństwo sektą. Sektą, której się udało. Do tego w katolicyzmie dochodzi przywództwo "nieomylnej" jednostki w postaci papieża, co jest kolejnym czynnikiem stanowiącym o sekcie. Po tertio, uznanie Jezusa za przestępcę przez żydów i ukrzyżowanie go nie jest żadnym argumentem, tak jak umowne liczenie lat od czasu rzekomych narodzin Jezusa nie jest dowodem na jego istnienie. Na drodze dedukcji można by wywnioskować, że byłaby to sekta dopiero, gdyby żydzi nie potępili Jezusa i pozwolili mu nauczać, czyli zaakceptowali jego odstępstwo i z nim nie walczyli. Doprawdy, pokrętna to logika.
PS Jak nazwałabyś związek wyznaniowy, który odłączyłby się od katolicyzmu i mimo otwartych potępień biskupów uznałby mnie za Mesjasza i Syna Bożego, który powtórnie przyszedł na świat? Tak tylko pytam.
Zakneblowali usta demokracji, zamknęli ją w willach, obsypali złotem, a potem nazwali to wyborem - tyrania większości.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) |
Naprawde nie trzeba było tylu dowodow. Ja znam historie chrzescijaństwa. Wiem że judaizm był jakby poczatkiem ale niepoprawnym. Dlatego przyszedl Chrystus i poprawił to co trzeba bylo w ludzkim rozumieniu spraw boskich poprawic. Stad chrzescijanstwa nie mozna nazwac sekta / odłamem. To raczej judaizm byl wstepem do prawdy. Jeszcze raz powtorze: chrześcijaństwo nie może być sektą / odłamem religii, która ukrzyżowała Boga Chrześcijan. To chyba logiczne. Stąd tyle odniesień do judaizmu w chrześcijaństwie, że prawdy są praktycznie te same, ale ludzie je żle interpretowali, czyli stworzyli błędną religię.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Małgorzata (3242 punktów) | > Jak zatem możesz powiedzieć że judaizm zapoczątkował chrześcijaństwo, albo że chrześcijaństwo oderwało się czyli że jest sektą judaizmu? Cytat: Żydzi i chrześcijanie są stróżami i świadkami etyki określonej przez Dziesięcioro Przykazań (...) Czyniąc to będziemy, wy i my, wierni naszym najświętszym zobowiązaniom, ale także temu, co nas najgłębiej łączy i gromadzi.
(Jan Paweł II, przemówienie w Synagodze Większej w Rzymie, 13 kwietnia 1986, pogrubienie moje) Cytat: Treść nauk Jezusa jest mocno zakorzeniona w judaizmie - Biblii Hebrajskiej oraz tradycji żydowskiej. (...) Kontekstem nauczania Jezusa był judaizm na ziemi Izraela w I w n.e. Jezus był żydowskim nauczycielem. Mówił po aramejsku, używał metod współczesnych sobie żydowskich nauczycieli, prostymi słowami przemawiał do innych Żydów. Jego nauki o Bogu, królestwie bożym i postępowaniu Boga ze swym narodem były na wskroś żydowskie. Co do tego żydowscy i chrześcijańscy uczeni mogą być zgodni. (Daniel Harrington, katolik, w: The Teaching of Jesus in His Context, Paulist Press, 1993, pogrubienie moje) Cytat: Jezus był Żydem, jest nim na zawsze; Jego posługa świadomie ogranicza się do "owiec", które poginęły z domu (Mt,15, 24). (...) Nie ma jednak żadnej wątpliwości, że chciał podporządkować się Prawu (Ga 4, 4), że został obrzezany jak każdy Żyd jego czasów (Łk. 2, 21, 22 -24)i wychowany do zachowania przepisów Prawa. Polecał szanować Prawo (Mt 5, 17-20)i być posłusznym (Mt 8, 4) (...) Trzeba również zauważyć, że Jezus często nauczał w synagogach (Mt 4, 23).(...) Przede wszystkim jednak chciał zrealizować najwyższy akt złożenia w darze siebie samego w ramach domowej liturgii Paschy lub przynajmniej w ramach świąt paschalnych. To zaś pozwala lepiej zrozumieć pamiątkowy charakter Eucharystii. ( Żydzi i judaizm w głoszeniu Słowa Bożego i katechezie Kościoła Katolickiego, Wskazówki do właściwego przedstawiania tych zagadnień, 1985) Parker, czy Ty wiesz w kogo wierzysz? Co zatem zapoczątkowało chrześcijaństwo? UFO? Zamiast pozdrowień uwaga moderacyjna: kiedy wreszcie zaczniesz stosować się do zasad polskiej pisowni?
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | m_m_r_e (160 punktów) | Może ona wyznaje po prostu pozytywne chrześcijaństwo i odrzuca Stary Testament? 
Zakneblowali usta demokracji, zamknęli ją w willach, obsypali złotem, a potem nazwali to wyborem - tyrania większości.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | Parker (157 punktów) | > >Jak zatem możesz powiedzieć że judaizm zapoczątkował chrześcijaństwo, albo że chrześcijaństwo oderwało się czyli że jest sektą judaizmu?> Cytat: Żydzi i chrześcijanie są stróżami i świadkami etyki określonej przez Dziesięcioro Przykazań (...) Czyniąc to będziemy, wy i my, wierni naszym najświętszym zobowiązaniom, ale także temu, co nas najgłębiej łączy i gromadzi. > (Jan Paweł II, przemówienie w Synagodze Większej w Rzymie, 13 kwietnia 1986, pogrubienie moje)> Cytat: Treść nauk Jezusa jest mocno zakorzeniona w judaizmie - Biblii Hebrajskiej oraz tradycji żydowskiej. (...) Kontekstem nauczania Jezusa był judaizm na ziemi Izraela w I w n.e. Jezus był żydowskim nauczycielem. Mówił po aramejsku, używał metod współczesnych sobie żydowskich nauczycieli, prostymi słowami przemawiał do innych Żydów. Jego nauki o Bogu, królestwie bożym i postępowaniu Boga ze swym narodem były na wskroś żydowskie. Co do tego żydowscy i chrześcijańscy uczeni mogą być zgodni. (Daniel Harrington, katolik, w: The Teaching of Jesus in His Context, Paulist Press, 1993, pogrubienie moje)> Cytat: Jezus był Żydem, jest nim na zawsze; Jego posługa świadomie ogranicza się do "owiec", które poginęły z domu (Mt,15, 24). (...) Nie ma jednak żadnej wątpliwości, że chciał podporządkować się Prawu (Ga 4, 4), że został obrzezany jak każdy Żyd jego czasów (Łk. 2, 21, 22 -24)i wychowany do zachowania przepisów Prawa. Polecał szanować Prawo (Mt 5, 17-20)i być posłusznym (Mt 8, 4) (...) Trzeba również zauważyć, że Jezus często nauczał w synagogach (Mt 4, 23).(...) Przede wszystkim jednak chciał zrealizować najwyższy akt złożenia w darze siebie samego w ramach domowej liturgii Paschy lub przynajmniej w ramach świąt paschalnych. To zaś pozwala lepiej zrozumieć pamiątkowy charakter Eucharystii. (Żydzi i judaizm w głoszeniu Słowa Bożego i katechezie Kościoła Katolickiego, Wskazówki do właściwego przedstawiania tych zagadnień, 1985)> Parker, czy Ty wiesz w kogo wierzysz? Co zatem zapoczątkowało chrześcijaństwo? UFO?> Zamiast pozdrowień uwaga moderacyjna: kiedy wreszcie zaczniesz stosować się do zasad polskiej pisowni?zaraz po tobie Naprawde nie trzeba było tylu dowodow. Ja znam historie chrzescijaństwa. Wiem że judaizm był jakby poczatkiem ale niepoprawnym. Dlatego przyszedl Chrystus i poprawił to co trzeba bylo w ludzkim rozumieniu spraw boskich poprawic. Stad chrzescijanstwa nie mozna nazwac sekta / odłamem. To raczej judaizm byl wstepem do prawdy. Jeszcze raz powtorze: chrześcijaństwo nie może być sektą / odłamem religii, która ukrzyżowała Boga Chrześcijan. To chyba logiczne. Stąd tyle odniesień do judaizmu w chrześcijaństwie, że prawdy są praktycznie te same, ale ludzie je żle interpretowali, czyli stworzyli błędną religię.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 6 | Małgorzata (3242 punktów) | > > Zamiast pozdrowień uwaga moderacyjna: kiedy wreszcie zaczniesz stosować się do zasad polskiej pisowni?> zaraz po tobie I za tę lekceważącą uwagę pod adresem moderatora otrzymujesz ode mnie bana na trzy dni. Nie wierzę, abyś przez te trzy dni opanowała zasady polskiej pisowni, ale może nauczysz się nieco większej pokory.> Naprawde nie trzeba było tylu dowodow.> Ja znam historie chrzescijaństwa.> Wiem że judaizm był jakby poczatkiem ale niepoprawnym.> Dlatego przyszedl Chrystus i poprawił to co trzeba bylo w ludzkim rozumieniu spraw boskich poprawic.> Stad chrzescijanstwa nie mozna nazwac sekta / odłamem. To raczej judaizm byl wstepem do prawdy.> Jeszcze raz powtorze: chrześcijaństwo nie może być sektą / odłamem religii, która ukrzyżowała Boga Chrześcijan. To chyba logiczne.> Stąd tyle odniesień do judaizmu w chrześcijaństwie, że prawdy są praktycznie te same, ale ludzie je żle interpretowali, czyli stworzyli błędną religię. Tych zdań komentować nie będę. Nie zasługują na to. Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Tych zdań komentować nie będę. Nie zasługują na to. Tych zdań komentować nie będę. Nie zasługują na to. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >> Tych zdań komentować nie będę. Nie zasługują na to. >Tych zdań komentować nie będę. Nie zasługują na to. >.
Zastanawiam się dlaczego uznanie przez kogoś, że treść czyjejś wypowiedzi nie zasłużyła na komentarz, zasłużyło na minusa. Musiał go dać jakiś gigant intelektu.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | elfir (1058 punktów) | >Nie widze zwiazku z tematem. To pytanie do mnie do mnie czy do swiata?
Ma to ścisły związek z tematem. Skoro uważasz, że wybór takiej daty, ustalonej w sredniowieczu umownie, jako początek nowego kalendarza, jest ogromnie wazny, to równie dobrze można, posługujac się podobną analogia wysnuć wniosek o wyższosci kultury anglosaskiej nad światem, prawdopodobnie z jakiejs "boskiej" przyczyny.
>Natomiast moim zdaniem jezykiem tym mowi dosc duzo osob (przynajmniej wplywowych) na swiecie dlatego jest chyba najczesciej uzywany i uwazany za miedzynarodowy.
O? czyzby? Jezykiem Chinskim posługuje się wiecej osób. Ale to wstaw sobie, ze datowanie ma ten sam powod - uzywa go po prostu duza częsc swiata. Nie dlatego ze to jakas wyjątkowa data, ale ze wygodniej jest sie posługiwac jednym kalendarzem niz tysiacem.
>Bog mowi duzo delikatniej. wierze ze jest to jezyk nieopisany w ludzkim pojeciu i o tyle fenomenalny ze kazdy go rozumie.
Bog mowi do ciebie? A co na to lekarz?
>Bo ludzie idąc za światłoscią języka angielskiego uznali anglikanizm za najważniejszą religię na świecie? >O masz! Kiedy? Nic nie wiem o tym!
To twoja argumentacja. Uwazasz, ze przyjecie datowania europejskiego na swiecie zwiazane jest z bogiem. To dlaczego nie jezyk angielski? Też jest powszechnie przyjęty.
>Nie mam zamiaru przylaczyc sie do sekty ktora rozwalila Jezusowi kosciol.
Aj, aj, jaki ten Henryk 8 mocny - rozwalił Jezusowi kościół. Biedny Jezusek, byle król może podważyć jego pozycję.
>A ja widze u ciebie zatrwazajacy brak wiary.
I jestem z tego dumna. Jestem ateistką.
>Ty sobie umieraj ze swoja wiedza bo ja jej nie potrzebuje.
Ale niestety, tylko dzięki ludziom takim jak ja, którzy szanują wiedze a nie wiarę, masz komputer, energię elektryczną i internet, dzięki którym możesz produkować się na RACJONALNYM forum. Wiara nie jest racjonalna, więc co cię skłoniło by tu pisać? My potrzebujemy dowodów, a nie tępego powtarzania mantry za księdzem "bog istnieje".
|
|
| | | | | | |  | -2 na 2 | Parker (157 punktów) | >>Nie widze zwiazku z tematem. To pytanie do mnie do mnie czy do swiata? >Ma to ścisły związek z tematem. Skoro uważasz, że wybór takiej daty, ustalonej w sredniowieczu umownie, jako początek nowego kalendarza, jest ogromnie wazny, to równie dobrze można, posługujac się podobną analogia wysnuć wniosek o wyższosci kultury anglosaskiej nad światem, prawdopodobnie z jakiejs "boskiej" przyczyny.
Co ma piernik do wiatraka. Troche za daleko i nie w tym kierunku te twoje wywody...
To do średniowiecza byl inny licznik?
>>Natomiast moim zdaniem jezykiem tym mowi dosc duzo osob (przynajmniej wplywowych) na swiecie dlatego jest chyba najczesciej uzywany i uwazany za miedzynarodowy. >O? czyzby? Jezykiem Chinskim posługuje się wiecej osób.
Widac nie mają takiego wpływu na gospodarkę światową...
>Ale to wstaw sobie, ze datowanie ma ten sam powod - uzywa go po prostu duza częsc swiata. Nie dlatego ze to jakas wyjątkowa data, ale ze wygodniej jest sie posługiwac jednym kalendarzem niz tysiacem.
No to ty wstaw sobie teraz odpowiedz na pytanie: dlaczego tą nikomu nic nie mówiącą datę przyjęto za moment narodzin Syna Bożego? Ktoś to sobie wymyślił? I teraz parę miliardow ludzi tak za nim dla jaj powtarza?
>>Bog mowi duzo delikatniej. wierze ze jest to jezyk nieopisany w ludzkim pojeciu i o tyle fenomenalny ze kazdy go rozumie. >Bog mowi do ciebie? A co na to lekarz?
Lekarz mówi że częsciej rozmawia z Bogiem niż ja i dlatego lepiej ma poukładane w życiu niż ja...
>>Bo ludzie idąc za światłoscią języka angielskiego uznali anglikanizm za najważniejszą religię na świecie? >>O masz! Kiedy? Nic nie wiem o tym! >To twoja argumentacja. Uwazasz, ze przyjecie datowania europejskiego na swiecie zwiazane jest z bogiem. To dlaczego nie jezyk angielski? Też jest powszechnie przyjęty.
Co nie język angielski? Jezus angielskiego nie używal. Przynajmniej nie w owych czasach...
>>Nie mam zamiaru przylaczyc sie do sekty ktora rozwalila Jezusowi kosciol. >Aj, aj, jaki ten Henryk 8 mocny - rozwalił Jezusowi kościół. Biedny Jezusek, byle król może podważyć jego pozycję.
Może? Heniek nadal modlił się do Jezusa ogłosiwszy się głową Jego kościoła. Więc nie pajacuj że był głupszy od ciebie i celowo rozwalał Jezusowy koscioł. Henio był po prostu trochę jeszcze bardziej ślepy od ciebie...
>>A ja widze u ciebie zatrwazajacy brak wiary. >I jestem z tego dumna. Jestem ateistką. >>Ty sobie umieraj ze swoja wiedza bo ja jej nie potrzebuje. >Ale niestety, tylko dzięki ludziom takim jak ja, którzy szanują wiedze a nie wiarę, masz komputer, energię elektryczną i internet,
Całkowite kłamstwo. Całe mnóstwo tych ludzi to katolicy począwszy od tego co wstrzymal Slońce a ruszył Ziemię. Pisząc takie słowa obrażasz wierzących, a znakomita większość z nich to ludzie dużo inteligentniejsi od ciebie...
dzięki którym możesz produkować się na RACJONALNYM forum. Wiara nie jest racjonalna, więc co cię skłoniło by tu pisać? My potrzebujemy dowodów, a nie tępego powtarzania mantry za księdzem "bog istnieje". >
I sobie poczekacie do śmierci bo od Boga się nie żąda, Boga się prosi... Ale żeby prosić trzeba 1mg pokory, i tu juz jest problem jak sądzę nie do pokonania...
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 5 | Małgorzata (3242 punktów) | >Całkowite kłamstwo. Całe mnóstwo tych ludzi to katolicy począwszy od tego co wstrzymal slońce a ruszył ziemię.
Parker, czyżbyś nas okłamywała pisząc kiedyś, że Twój komputer nie ma polskich znaków? Naprawił się? Bo widzę, że zaczynasz używać już tego, czego Ci brakowało. Daleko Ci jeszcze do doskonałości, ale robisz postępy. Chwalebne to działanie. Albo kolejny cud. Czyżby widomy znak obecności Boga?
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | matragon (2557 punktów) | Chyba potrafię udowodnić istnienie Jezusa Chrystusa ... a właściwie 84 Jezusów : nasza-klas(*)ity=&gender=&min_age=&max_age=i tylko część to "konta fikcyjne" - znaczy, pozostali - prawdziwi 
Michał 'matragon' Worgacz NON SERViAM
|
|
| | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>Całkowite kłamstwo. Całe mnóstwo tych ludzi to katolicy począwszy od tego co wstrzymal slońce a ruszył ziemię. > Parker, czyżbyś nas okłamywała pisząc kiedyś, że Twój komputer nie ma polskich znaków? Naprawił się? Bo widzę, że zaczynasz używać już tego, czego Ci brakowało. Daleko Ci jeszcze do doskonałości, ale robisz postępy. Chwalebne to działanie. Albo kolejny cud. Czyżby widomy znak obecności Boga?
Co komu w głowie to i na języku!
Widzisz? Jakie cuda się dzieją jak człowiek człowiekowi trochę serca okaże? Nawet komputer staje się posłuszny!
A znalazł się fantastyczny człowiek na portalu racjonalista i zamiast mi przysyłać ostrzezenia, to mi przysłał dokładną instrukcję jak przestawić klawiaturę na język polski! Tyle!
Cuda zdarzają się codzień!
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Widzisz? Jakie cuda się dzieją jak człowiek człowiekowi trochę serca okaże?> Nawet komputer staje się posłuszny!> A znalazł się fantastyczny człowiek na portalu racjonalista i zamiast mi przysyłać ostrzezenia, to mi przysłał dokładną instrukcję jak przestawić klawiaturę na język polski!> Tyle!> Cuda zdarzają się codzień!>Bo to nie człowiek przysłał Ci tę instrukcję, Parker, to był Bóg... albo ateista  Ateiści mają gorzej - muszą (lub chcą) sami sobie tej instrukcji poszukać, lub ułożyć, nie idą na łatwiznę i nie "łykają gotowców" jak bezmózgowcy
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > >Widzisz? Jakie cuda się dzieją jak człowiek człowiekowi trochę serca okaże?> >Nawet komputer staje się posłuszny!> >A znalazł się fantastyczny człowiek na portalu racjonalista i zamiast mi przysyłać ostrzezenia, to mi przysłał dokładną instrukcję jak przestawić klawiaturę na język polski!> >Tyle!> >Cuda zdarzają się codzień!>Bo to nie człowiek przysłał Ci tę instrukcję, Parker, to był Bóg... albo ateista  Wyobraź sobie że ateista to niestety też tylko (albo aż ale) człowiek... I każdy ateista (czy bóg - jak wolisz)umrze szybciej niż się obejrzy. Takie z was bogi! > Ateiści mają gorzej - muszą (lub chcą) sami sobie tej instrukcji poszukać, lub ułożyć, nie idą na łatwiznę i nie "łykają gotowców" jak bezmózgowcy  Większość tych inteligentnych ateistów wysyłała mi komentarze i ostrzeżenia, polecając mi kupno nowej klawiatury albo najlepiej nowego komputera, gdyz ich inteligentne umysły nie były w stanie mi pomóc. Łącznie z tobą chodząca inteligencjo!
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > >>Widzisz? Jakie cuda się dzieją jak człowiek człowiekowi trochę serca okaże?> >>Nawet komputer staje się posłuszny!> >>A znalazł się fantastyczny człowiek na portalu racjonalista [...] mi przysłał dokładną instrukcję jak przestawić klawiaturę na język polski!> >>Tyle!> >>Cuda zdarzają się codzień!>Bo to nie człowiek przysłał Ci tę instrukcję, Parker, to był Bóg... albo ateista  > Wyobraź sobie że ateista to niestety też tylko (albo aż ale) człowiek...>> I każdy ateista (czy bóg - jak wolisz)umrze szybciej niż się obejrzy."JA Ci mówię: umrzesz szybko! - Parker, daj się choć raz obejrzeć...wolno...???" (Łazarzu, Ja Ci mówię: wstań! - Panie boże...daj jeszcze chwilę poleżeć!) > Takie z was bogi!W tym wątku to raczej goście: u-bogi...  A jeśli mogę wybrać, tak między Prawdą a Bugiem... to wolę boogie  > >Ateiści mają gorzej - muszą (lub chcą) sami sobie tej instrukcji poszukać, lub ułożyć, nie idą na łatwiznę i nie "łykają gotowców" jak bezmózgowcy  > Większość tych inteligentnych ateistów wysyłała mi komentarze i ostrzeżenia, polecając mi kupno nowej klawiatury albo najlepiej nowego komputera, gdyz ich inteligentne umysły nie były w stanie mi pomóc.A modlitwa nie pomogła? > Łącznie z tobą chodząca inteligencjo!Dziękuję po raz drugi. - odparł zawstydzony już komplementami Adamiak, choć leżał akurat sobie nieszczególnie inteligentnie.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | elfir (1058 punktów) | > Co ma piernik do wiatraka. Troche za daleko i nie w tym kierunku te twoje wywody...To powiedz czym różni sie przyjecie umownej daty, pochodzacej z ustaleń średniowiecznych mnichów, rozpowszechnionej przez europejską kulture na świeci od powszechności języka angielskiego? W końcu dla ciebie ta powszechnośc uzywania tej daty to dowód na istnienie Jezusa. To czego innego dowodzi powszechność jeżyka angielskiego, jeśli nie wyższosci anglikanizmu nad innymi religiami?  > Widac nie mają takiego wpływu na gospodarkę światową...Dokładnie. I tylko wpływem na gospodarkę mozna tłumaczyć przyjecie kalendarza europejskiego na świecie, a nie prawdziwością istnienia Jezusa, jak sugerowałaś. > No to ty wstaw sobie teraz odpowiedz na pytanie: dlaczego tą nikomu nic nie mówiącą datę przyjęto za moment narodzin Syna Bożego? Ktoś to sobie wymyślił ? I teraz parę miliardow ludzi tak za nim dla jaj powtarza?Dokładnie tak. W sredniowieczu, w VI w.n.e. pewien mnich tak to sobie wyliczył. Tak samo dlaczego ludzie przyjęli język angielski i system miar metryczny jako obowiązujący w nauce? Bo tak ustalono dla wygody wymiany handlowej i naukowej na świecie. Jeżeli sugerujesz wyjątkowośc przyjętej w średniowieczu daty, badz konsekwentna i uznaj za wyjątkowy, o boskim pochodzeniu, jezyk angielski i system miar. > Lekarz mówi że częsciej rozmawia z Bogiem niż ja i dlatego lepiej ma poukładane w życiu niż ja...:D > Co nie język angielski? Jezus angielskiego nie używal. Przynajmniej nie w owych czasach...Jezus nie uzywał również daty swoich narodzin, liczył swiat po zydowsku, "od początku stworzenia świata". Więc twoja argumentacja jest nielogiczna. > Może? Heniek nadal modlił się do Jezusa ogłosiwszy się głową Jego kościoła.No to co piszesz, że anglikanizm rozbił Kościół? > Całkowite kłamstwo. Całe mnóstwo tych ludzi to katolicy począwszy od tego co wstrzymal Slońce a ruszył Ziemię.Ci sami katolicy spalili G.Bruno i nałożyli areszt na Galileusza. Fakt, że Kopernik był kononikiem nie znaczy wcale, że wierzył. Mnóstwo osób duchownych w średniowieczu wcale nie wierzyło ślepo, często miało bardzo cyniczny stosunek do wiary. Zwłaszcza papieze traktowali religię jako narzędzie kontroli ludzi a nie praktykowania wiary. Po prostu duchowny miał szanse na kształcenie się, zwykły człowiek nie miał dostępu do nauki, jesli nie był bogatym człowiekiem. > Pisząc takie słowa obrażasz wierzących, a znakomita większość z nich to ludzie dużo inteligentniejsi od ciebie...Obrażam? To podaj mnie do sądu. Nie przypisuje sobie nadinteligencji, ale od boga jestem zdecydowanie inteligentniejsza, to podtrzymuję w całej rozciągłości. Gdybym miała takie możliwości, jakie posiada hipotetycznie bog, świat byłby bardziej przyjemnym miejscem. > I sobie poczekacie do śmierci bo od Boga się nie żąda, Boga się prosi...> Ale żeby prosić trzeba 1mg pokory, i tu juz jest problem jak sądzę nie do pokonania...Dokładnie. Dlaczego mam być pokorna? Bog do niczego nie jest mi potrzebny. Barany niech sobie wielbią pasterza, ja nie jestem na pastwisku.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | marzenka (546 punktów) | Plus za cierpliwość, mnie po kliku postach jej brakło - chętnie wdaję się w dyskusje o wierze z ludźmi którymi takowy dialog jest możliwy. Niestety Paker do takich nie należy - za dużo agresji w jej wypowiedziach.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | > >Co ma piernik do wiatraka. Troche za daleko i nie w tym kierunku te twoje wywody...> To powiedz czym różni sie przyjecie umownej daty, pochodzacej z ustaleń średniowiecznych mnichów, rozpowszechnionej przez europejską kulture na świeci od powszechności języka angielskiego?> W końcu dla ciebie ta powszechnośc uzywania tej daty to dowód na istnienie Jezusa. To czego innego dowodzi powszechność jeżyka angielskiego, jeśli nie wyższosci anglikanizmu nad innymi religiami? Dla mnie powszechność języka angielskiego nie dowodzi wyższości anglikanizmu nad innymi religiami, gdyż angielski dominuje na całym swiecie a anglikanizm tylko w UK. > >Widac nie mają takiego wpływu na gospodarkę światową...> Dokładnie. I tylko wpływem na gospodarkę mozna tłumaczyć przyjecie kalendarza europejskiego na świecie, a nie prawdziwością istnienia Jezusa, jak sugerowałaś.Dobrze, ale dlaczego żródła historyczne np. w języku angielskim podają: 1200 BC? Skad ta nazwa? I skąd byłaby ta zbieżność z narodzinami Chrystusa? > >No to ty wstaw sobie teraz odpowiedz na pytanie: dlaczego tą nikomu nic nie mówiącą datę przyjęto za moment narodzin Syna Bożego? Ktoś to sobie wymyślił ? I teraz parę miliardow ludzi tak za nim dla jaj powtarza?> Dokładnie tak. W sredniowieczu, w VI w.n.e. pewien mnich tak to sobie wyliczył. Tak samo dlaczego ludzie przyjęli język angielski i system miar metryczny jako obowiązujący w nauce? Bo tak ustalono dla wygody wymiany handlowej i naukowej na świecie.I czworo ludzi wymyśliło sobie tę samą Ewangelię i teraz 6 miliardów ludzi po 2000 lat chodzi za nimi i powtarza i ty jeszcze w to wierzysz.... > Jeżeli sugerujesz wyjątkowośc przyjętej w średniowieczu daty, badz konsekwentna i uznaj za wyjątkowy, o boskim pochodzeniu, jezyk angielski i system miar.Niby dlaczego? Nie wiem co ci z tym angielskim na mózg padło? Chyba nie znasz tego języka za dobrze i pewnie masz kompleksy, co? > >Lekarz mówi że częsciej rozmawia z Bogiem niż ja i dlatego lepiej ma poukładane w życiu niż ja...> :DCokolwiek... > >Co nie język angielski? Jezus angielskiego nie używal. Przynajmniej nie w owych czasach...> Jezus nie uzywał również daty swoich narodzin, liczył swiat po zydowsku, "od początku stworzenia świata". Więc twoja argumentacja jest nielogiczna.Twoja też nie bardzo... > >Może? Heniek nadal modlił się do Jezusa ogłosiwszy się głową Jego kościoła.> No to co piszesz, że anglikanizm rozbił Kościół?No bo rozbił! Heniek odrzucił papieża i ogłosił sie głową kościoła. Nie znasz tej historii? > >Całkowite kłamstwo. Całe mnóstwo tych ludzi to katolicy począwszy od tego co wstrzymal Slońce a ruszył Ziemię.> Ci sami katolicy spalili G.Bruno i nałożyli areszt na Galileusza. Fakt, że Kopernik był kononikiem nie znaczy wcale, że wierzył. Mnóstwo osób duchownych w średniowieczu wcale nie wierzyło ślepo, często miało bardzo cyniczny stosunek do wiary. Zwłaszcza papieze traktowali religię jako narzędzie kontroli ludzi a nie praktykowania wiary. Po prostu duchowny miał szanse na kształcenie się, zwykły człowiek nie miał dostępu do nauki, jesli nie był bogatym człowiekiem.> >Pisząc takie słowa obrażasz wierzących, a znakomita większość z nich to ludzie dużo inteligentniejsi od ciebie...> Obrażam? To podaj mnie do sądu.Nie mam zamiaru się sądzic z tobą. Bóg Cię osądzi. To wystarczy... > Nie przypisuje sobie nadinteligencji, ale od boga jestem zdecydowanie inteligentniejsza,no od boga o jakim masz pojęcie to na pewno... to podtrzymuję w całej rozciągłości. Gdybym miała takie możliwości, jakie posiada hipotetycznie bog, świat byłby bardziej przyjemnym miejscem. Wyobrażam sobie! Piękny swiat pełen niewolników! > >I sobie poczekacie do śmierci bo od Boga się nie żąda, Boga się prosi...> >Ale żeby prosić trzeba 1mg pokory, i tu juz jest problem jak sądzę nie do pokonania...> Dokładnie. Dlaczego mam być pokorna? Bog do niczego nie jest mi potrzebny.Tak ci się tylko wydaje, ale zycie przed tobą... Zobaczymy, może kiedyś wyda ci się potrzebny... > Barany niech sobie wielbią pasterza, ja nie jestem na pastwisku.A gdzie ty jesteś? A gdzie ty będziesz? Nie masz wielkiego wyboru. Prawie tak jak baran pójdziesz tam gdzie wszyscy poszli przed tobą....
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | elfir (1058 punktów) | > Dla mnie powszechność języka angielskiego nie dowodzi wyższości anglikanizmu nad innymi religiami, gdyż angielski dominuje na całym swiecie a anglikanizm tylko w UK.Wyobraź sobie , że katolicyzm nie jest dominujaca religią na świecie. Dlatego uzywanie kalendarza łacińskiego na świecie nie jest dowodem na istnienie Jezusa. > Dobrze, ale dlaczego żródła historyczne np. w języku angielskim podają: 1200 BC?> Skad ta nazwa?Ręce opadają. Dlatego, że jest to przyjęty średniowieczny, tradycyjny kalendarz. Nie znaczy, że Jezus istniał. Znaczy, że w VI tak sobie pierwszy dzień nowej ery nazwał. > I skąd byłaby ta zbieżność z narodzinami Chrystusa?A kiedy się urodził? Podaj dokładną datę  > I czworo ludzi wymyśliło sobie tę samą Ewangelię i teraz 6 miliardów ludzi po 2000 lat chodzi za nimi i powtarza i ty jeszcze w to wierzysz....Parker. Pa cię bardzo proszę. Przeczytaj cokolwiek z opracowań biblistów. Nawet tych katolickich. Bardzo proszę. Nie będziesz się osmieszać głupotami tu wypisywanymi. Dla rozjaśnienia w twojej głowie. Kościoł Katolicki nie uznaje obecnie, że ewangelie napisali uczniowie Jezusa. To taka bajka dla dzieci. Zapytaj swojego proboszcza. BTW. Wyznawców islamu jest więcej niż wyznawów katolicyzmu. Dlaczego nie uznasz, ze to ty pomyliłaś swój wybor wiary? Skoro ma dla ciebie znaczenie ilośc wierzących.  > Niby dlaczego? Nie wiem co ci z tym angielskim na mózg padło? Chyba nie znasz tego języka za dobrze i pewnie masz kompleksy, co?To ty stosujesz argumentację ilościową jako argument za istnieniem Jezusa, ja dostosowuje się do twojego poziomu dyskusji. > >Jezus nie uzywał również daty swoich narodzin, liczył swiat po zydowsku, "od początku stworzenia świata". Więc twoja argumentacja jest nielogiczna.> Twoja też nie bardzo...Ty uważasz, ze powszechnośc kalendarza łacińskiego w świecie jest dowodem na istnienie Jeusa, co jest kosmiczną bzdurą. Przyjęłaś nielogiczne argumenty, które, ja kontrargumentuje podobnymi argumentami, o powszechnosci innych rzeczy w świecie. Dlaczego nie uznajesz ich wyjątkowości? > No bo rozbił! Heniek odrzucił papieża i ogłosił sie głową kościoła.> Nie znasz tej historii?Znam. Ale twierdziłaś, że zniszczył Kościół. A to kłamstwo. Nieładnie, jak na katolika. > >>Pisząc takie słowa obrażasz wierzących, a znakomita większość z nich to ludzie dużo inteligentniejsi od ciebie...> >Obrażam? To podaj mnie do sądu.> Nie mam zamiaru się sądzic z tobą. Bóg Cię osądzi. To wystarczy...Żeby sądzić samym podobno trzeba być bez winy. Co to za sąd - przez masochistyczne, msciwe, kretyńskie bostwo? > to podtrzymuję w całej rozciągłości. Gdybym miała takie możliwości, jakie posiada hipotetycznie bog, świat byłby bardziej przyjemnym miejscem.> Wyobrażam sobie! Piękny swiat pełen niewolników!O? A w jaki sposób do tego doszłaś? Bo wyobraź sobie, że Twój bog w ST nie miał nic przeciwko niewolnictwu. Ale pewnie ST nie czytałaś... > Tak ci się tylko wydaje, ale zycie przed tobą... Zobaczymy, może kiedyś wyda ci się potrzebny...Może. Mam nadziję, że moja demencja starcza nigdy nie osiągnie takiego poziomu. > A gdzie ty jesteś?> A gdzie ty będziesz?> Nie masz wielkiego wyboru.> Prawie tak jak baran pójdziesz tam gdzie wszyscy poszli przed tobą....Nigdzie nie pójdę. Umrę i wraz z ciałem umrze moja świadomośc. Nie ma żadnej kontynuacji. To taka bajka dla osób słabych psychicznie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > >Dla mnie powszechność języka angielskiego nie dowodzi wyższości anglikanizmu nad innymi religiami, gdyż angielski dominuje na całym swiecie a anglikanizm tylko w UK.> Wyobraź sobie , że katolicyzm nie jest dominujaca religią na świecie. Dlatego uzywanie kalendarza łacińskiego na świecie nie jest dowodem na istnienie Jezusa.dominacja katolicyzmu nie ma ztym nic wspólnego. zresztą w Chrystusa wierzą nie tylko katolicy. O chrzescijanstwie i Jego założycielu piszą wszystkie żródła historyczne więc szukanie dowodów na istnienie Jezusa jest dla mnie juz nawet nie głupotą ale jakąś przekorą - sama nie wiem jak to nazwać... A kiedy się urodził? Podaj dokładną datę  Poczytaj ksiazki historyczne jesli cie Biblia nie przekonuje. > >I czworo ludzi wymyśliło sobie tę samą Ewangelię i teraz 6 miliardów ludzi po 2000 lat chodzi za nimi i powtarza i ty jeszcze w to wierzysz....> Parker. Pa cię bardzo proszę. Przeczytaj cokolwiek z opracowań biblistów. Nawet tych katolickich. Bardzo proszę. Nie będziesz się osmieszać głupotami tu wypisywanymi.Uwazam ze piszesz duzo wieksze głupoty... > Dla rozjaśnienia w twojej głowie. Kościoł Katolicki nie uznaje obecnie, że ewangelie napisali uczniowie Jezusa. To taka bajka dla dzieci. Zapytaj swojego proboszcza.Dla przyswiecenia twoim ciemnosciom : Koscioół Katolicki uznaje obecnie ze Jan i Mateusz byli naocznymi świadkami życia i czynow Jezusa. > BTW. Wyznawców islamu jest więcej niż wyznawów katolicyzmu. Dlaczego nie uznasz, ze to ty pomyliłaś swój wybor wiary? Skoro ma dla ciebie znaczenie ilośc wierzących. Nie pomylialam wyboru. nie sądzę iż większość ma racje. Tylko Jezus Chrystus Jest Bogiem i wiary nie zmienię. > >Niby dlaczego? Nie wiem co ci z tym angielskim na mózg padło? Chyba nie znasz tego języka za dobrze i pewnie masz kompleksy, co?> To ty stosujesz argumentację ilościową jako argument za istnieniem Jezusa, ja dostosowuje się do twojego poziomu dyskusji.Ilościową? W jakim sensie? > >>Jezus nie uzywał również daty swoich narodzin, liczył swiat po zydowsku, "od początku stworzenia świata". Więc twoja argumentacja jest nielogiczna.Dlaczego mialby jej uzywac? Moze w stajence w Betlehem powienien zacząć? Po jego śmierci swiat zobaczył kim był. > >No bo rozbił! Heniek odrzucił papieża i ogłosił sie głową kościoła.> >Nie znasz tej historii?> Znam. Ale twierdziłaś, że zniszczył Kościół. A to kłamstwo. Nieładnie, jak na katolika.To nie kłamstwo. Rozbił kosciół bo doprowadził do kolejnego podziału - rozłamu. Poza tym odrzucil zwierzchnictwo papieza i sam sie oglosil głową kościola. O jakim kłamstwie mówimy? Twoim? > > to podtrzymuję w całej rozciągłości. Gdybym miała takie możliwości, jakie posiada hipotetycznie bog, świat byłby bardziej przyjemnym miejscem.Świat jest księstewm szatana i tu nigdy nie bedzie przyjemnie bo tu króluje grzech, morderstwa, głód i ogólna nędza kończąca się smiercią. Ojczyzną człowieka i celem i dążeniem jest niebo. Tam jest pełnia szczęscia. > >Wyobrażam sobie! Piękny swiat pełen niewolników!> O? A w jaki sposób do tego doszłaś? Bo wyobraź sobie, że Twój bog w ST nie miał nic przeciwko niewolnictwu. Ale pewnie ST nie czytałaś...No za to ty czytałeś pewnie po co Bog wyprowadził Izraela z Egiptu, mądraku? > >Tak ci się tylko wydaje, ale zycie przed tobą... Zobaczymy, może kiedyś wyda ci się potrzebny...> Może. Mam nadziję, że moja demencja starcza nigdy nie osiągnie takiego poziomu.> >A gdzie ty jesteś?> >A gdzie ty będziesz?> >Nie masz wielkiego wyboru.> >Prawie tak jak baran pójdziesz tam gdzie wszyscy poszli przed tobą....> Nigdzie nie pójdę. Umrę i wraz z ciałem umrze moja świadomośc. Nie ma żadnej kontynuacji. To taka bajka dla osób słabych psychicznie.Chciałbyś....
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | elfir (1058 punktów) | > dominacja katolicyzmu nie ma ztym nic wspólnego. zresztą w Chrystusa wierzą nie tylko katolicy. O chrzescijanstwie i Jego założycielu piszą wszystkie żródła historyczne więc szukanie dowodów na istnienie Jezusa jest dla mnie juz nawet nie głupotą ale jakąś przekorą - sama nie wiem jak to nazwać...Jakie wszystkie żródła historyczne? Ktoś tu gdzieś cytował te kilka ogólnikowych zdań, które raczej potwierdzają istnienie sekty chrzescijanskiej w cesarstwie rzymskim a nie osoby - Jezusa. > Poczytaj ksiazki historyczne jesli cie Biblia nie przekonuje.Czytam bardzo dużo pozycji historycznych. Nie wiem czy wiesz, ale w zadnej nie potwierono zbieżnosci roku, w którym miałby się odbyć spis ludnosci oraz w którym miała się pojawić na niebie kometa czy supernowa. Róznice sięgają 10 lat pomiedzy tymi zjawiskami. To kiedy się konkretnie urodził? Podaj żródła, skoro ja nie umiem znaleźć? > >>I czworo ludzi wymyśliło sobie tę samą Ewangelię i teraz 6 miliardów ludzi po 2000 lat chodzi za nimi i powtarza i ty jeszcze w to wierzysz....A Koran? A Wedy? Powtarza je sobie miliony ludzi. Znaczy, ze sa prawdziwym dziełem natchnionym przez bogów? Hmmm.... Dośc dużo tych bogów mamy. W którego najlepiej wierzyć? Poczytaj sobie jakies opracowanie na tematy biblistyki, co? Nie nie porażaj mnie swoją ignorancją. Dowiesz się wtedy co to jest źródło Q dla Ewanelii Mateusza, Marka, Łukasza . Dlaczego jeden "ewangelista" zrzyna z drugiego i ubarwia relację, by podkreślić boskośc "Jezusa" > Dla przyswiecenia twoim ciemnosciom : Koscioół Katolicki uznaje obecnie ze Jan i Mateusz byli naocznymi świadkami życia i czynow Jezusa.Serwis polegetyczny sugeruje coś innego. Nie mówiąc już o prawdziwych naukowcach zajmujących się tą dziedziną wiedzy  > Nie pomylialam wyboru. nie sądzę iż większość ma racje. Tylko Jezus Chrystus Jest Bogiem i wiary nie zmienię.Nie? A przecież tutaj sugerujesz : "teraz 6 miliardów ludzi po 2000 lat chodzi za nimi i powtarza " , ze liczy się dla ciebie argument ilosciowy. Nieonsekwencja w argumentacji? > Ilościową? W jakim sensie?W takim jak podawałam. Uznałaś powszechnośc kalendarza łacińskiego za dowód na istnienie Jezusa. Ja uznałam to za bzdurę, a ty nie możesz zrozumieć dlaczego. Więc staram się wyjaśnic jak dziecku. > Po jego śmierci swiat zobaczył kim był.raczej, jak dobre miał public relations.  > Świat jest księstewm szatana i tu nigdy nie bedzie przyjemnie bo tu króluje grzech, morderstwa, głód i ogólna nędza kończąca się smiercią.A myslałam, ze księstwem szatana jest piekło? Masz strasznie dziecinne spojrzenie na świat i swoją religię. Zakładasz, ze w takim razie gdzie jest bog? Tylko w niebie? Bo ziemie zajął mu szatan? Taki słaby ten bog? Taka fujara, co stworzyła sobie świat a potem pozwoliła go sobie odebrac? Chce przypomniec, ze to twoj bog podobno wszystko stworzyl, razem z głodem, nedzą, grzechem, morderstwem i szatanem  > No za to ty czytałeś pewnie po co Bog wyprowadził Izraela z Egiptu, mądraku?Owszem, zeby przynajmniej mogl sobie porządzic banda zacofanych niewolnikow, skoro nie moze jakims cywilizowanym narodem. W Egipcie Egipcjalnie mieli go gdzies  > Chciałbyś....Nie, wolałabym miec pewnosc ze jakas kontynuacja istnieje. Ale od samego chciejstwa nie czlowiek nie staje sie niesmiertelny, jak sadza osoby religijne.
|
|
 | Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | >>I mam pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ?? >Nie ma.
Pierwszy raz się z Tobą nie zgadzam i podaję dowód: to właśnie nauczanie Jezusa o miłowaniu wrogów, nadstawianiu drugiego policzka itp., itd. doprowadziły naród wybrany do obecnej potęgi i powrocie do Jerozolimy...
Pozdrawiam serdecznie, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
|  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
>Pierwszy raz się z Tobą nie zgadzam i podaję dowód: to właśnie nauczanie Jezusa o miłowaniu wrogów, nadstawianiu drugiego policzka itp., itd. doprowadziły naród wybrany do obecnej potęgi i powrocie do Jerozolimy... A czy jesteś pewien , że to od Jezusa wywodzą się te "nauki"? To co powstało 100 lat po jego śmierci ma w sobie dużo treści głoszonych już 300 lat przed jego urodzeniem. Religia która powstała odpowiadała zapotrzebowaniu na taką a nie inną religię.
|
|
2 na 2 | Magda Kuprowska (640 punktów) |
>pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ??
Nie, nie ma. Nie ma też dowodów na to,że Bóg istnieje. Za to są dowody na ludzką głupotę, maniakalność, irracjonalizm.. Zastawia mnie tylko kiedy ludzie przejrzą na oczy. Przejrzą tak jak to robią nieświadomie za każdym razem kiedy patrzą w teleskop lub dokonują sekcji zwłok.. bo przecież jeszcze kilkadziesiąt lat temu było to zakazane przez kościół..
|
|
 | 1 na 1 | dygowski (35 punktów) | >>pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ?? Zależy co rozumieć przez 'Jezus'. Półbóg który leczył chorych, wskrzeszał zmarłych itp. itd? Nie bądźmy dziećmi. Mogł jednak istnieć człowiek imieniem Jezus, charyzmatyczny demagog i manipulant, potrafiący wykonać pare sztuczek, nie zawsze będących czystą magią. Wszak gdyby takiego Copperfielda wysłać w przeszłość ludzie prości czciliby go jako czarnoksiężnika o iście boskich mocach.
|
|
 | | lotrek (14275 punktów) |
> Nie ma też dowodów na to,że Bóg istnieje.Nie ma też dowodów na to, że Bóg nie istnieje
|
|
|  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Nie ma też dowodów na to, że Bóg nie istnieje  A i na brak krasnoludków dowód nie istnieje... .
|
|
| |  | 3 na 3 | lotrek (14275 punktów) |
> A i na brak krasnoludków dowód nie istnieje...Jest za to dowód na ich działalność, bo niby kto PiSowi przy ostatnich wyborach kartki w urnach pozamieniał?
|
|
| | |  | | Archi (547 punktów) | > >A i na brak krasnoludków dowód nie istnieje...> Jest za to dowód na ich działalność, bo niby kto PiSowi przy ostatnich wyborach kartki w urnach pozamieniał?  To z pewnością musiały być małe trolle albo złośliwe skrzaty, a nie krasnoludki 
plus ratio quam vis caeca valere solet
|
|
| |  | | Parker (157 punktów) | > >Nie ma też dowodów na to, że Bóg nie istnieje  > A i na brak krasnoludków dowód nie istnieje...> .> ale za to juz maja zdjecia latajacych talerzy
|
|
| | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> ale za to juz maja zdjecia latajacych talerzyI dlatego czepiam się krasnoludków.  .
|
|
|  | | Magda Kuprowska (640 punktów) |
> Nie ma też dowodów na to, że Bóg nie istnieje  Gdyby był dowód na to,że Bóg istnieje- istniał by. Kiedy zaś dowodów na istnienie brak, logiczne jest, że twierdzenie iż istnieje jest co najmniej nie logiczne. pozdrawiam
|
|
| |  | | Parker (157 punktów) | > >Nie ma też dowodów na to, że Bóg nie istnieje  > Gdyby był dowód na to,że Bóg istnieje- istniał by.> Kiedy zaś dowodów na istnienie brak, logiczne jest, że twierdzenie iż istnieje jest co najmniej nie logiczne.> pozdrawiamA ja mysle ze w przyrodzie jest wiecej dowodow na istnieni Pana Boga niz na to ze my istniejemy. A kto mi poda dowod ze istnial Boleslaw Chrobry, albo ze Polska istniala 300lat temu?
|
|
| |  | | Parker (157 punktów) | > >Nie ma też dowodów na to, że Bóg nie istnieje  > Gdyby był dowód na to,że Bóg istnieje- istniał by.> Kiedy zaś dowodów na istnienie brak, logiczne jest, że twierdzenie iż istnieje jest co najmniej nie logiczne.> pozdrawiamTo podaj mi dowod na istnienie Napoleona. Jesli tego nie zrobisz spale wszystkie ksiazki od historii dzisiejszej nocy. Chyba jeszcze mieszcze sie w twoich zasadach logiki czy juz nie?
|
|
| | |  | | elfir (1058 punktów) | >To podaj mi dowod na istnienie Napoleona. Jesli tego nie zrobisz spale wszystkie ksiazki od historii dzisiejszej nocy. >Chyba jeszcze mieszcze sie w twoich zasadach logiki czy juz nie?
Jego ciało. Pisma pisane JEGO ręką. Świadectwa osób, które z nim zyły a które specjalnie nie darzyły go sympatą.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | >>To podaj mi dowod na istnienie Napoleona. Jesli tego nie zrobisz spale wszystkie ksiazki od historii dzisiejszej nocy. >>Chyba jeszcze mieszcze sie w twoich zasadach logiki czy juz nie? >Jego ciało. Pisma pisane JEGO ręką. Świadectwa osób, które z nim zyły a które specjalnie nie darzyły go sympatą.
No to pokaz mi jego cialo i pisma pisane jego reka. Poza tym tak jak podwazacie waznosc Pisma Swietego tak latwo jest podwazyc autentycznosc pism Napoleona. Nie jestes w stanie udowodnic mi ze dana kartka pokryta zostala reka Napoleona. Mozesz jedynie powiedziec mi ze w to wierzysz. Mozesz mi pokazac mumie i powiedziec mi ze wierzysz ze jest to cialo Napoleona, ale ja nie musze ci uwierzyc... Ktos kto chce na tym zloic kase na pewno dobrze takiego muminka obkleil! Swiadectwa jest latwo kupic. Sorry ale mi niczego nie udowodniles. Probuj dalej!
Widzisz ze czlowiek w chwili smierci zabiera ze soba wszystkie dowody na swoje istnienie? Tylko Bog pozostawil dokola tyle sladow stworzenia, ktorych niczym zatrzec sie nie da. Hm?
|
|
| | | | |  | | MociumPan (744 punktów) | > >>To podaj mi dowod na istnienie Napoleona. Jesli tego nie zrobisz spale wszystkie ksiazki od historii dzisiejszej nocy.> >>Chyba jeszcze mieszcze sie w twoich zasadach logiki czy juz nie?> >Jego ciało. Pisma pisane JEGO ręką. Świadectwa osób, które z nim zyły a które specjalnie nie darzyły go sympatą.> No to pokaz mi jego cialo i pisma pisane jego reka.> Poza tym tak jak podwazacie waznosc Pisma Swietego tak latwo jest podwazyc autentycznosc pism Napoleona. Nie jestes w stanie udowodnic mi ze dana kartka pokryta zostala reka Napoleona. Mozesz jedynie powiedziec mi ze w to wierzysz.> Mozesz mi pokazac mumie i powiedziec mi ze wierzysz ze jest to cialo Napoleona, ale ja nie musze ci uwierzyc... Ktos kto chce na tym zloic kase na pewno dobrze takiego muminka obkleil!> Swiadectwa jest latwo kupic.> Sorry ale mi niczego nie udowodniles.> Probuj dalej!> Widzisz ze czlowiek w chwili smierci zabiera ze soba wszystkie dowody na swoje istnienie?> Tylko Bog pozostawil dokola tyle sladow stworzenia, ktorych niczym zatrzec sie nie da. Hm?Jak czytam tego typu idiotyzmy to mi się nie dobrze robi... Cytat:Nie jestes w stanie udowodnic mi ze dana kartka pokryta zostala reka Napoleona. Mozesz jedynie powiedziec mi ze w to wierzysz. >Mozesz mi pokazac mumie i powiedziec mi ze wierzysz ze jest to cialo Napoleona, ale ja nie musze ci uwierzyc... Ktos kto chce na tym zloic kase na pewno dobrze takiego muminka obkleil! >Swiadectwa jest latwo kupic. Jeżeli udowodniono że zył człowiek taki jaki napoleon i zostało to ustanowione za "fakt historyczny" - czyli logiczne jest że na potwierdzenie iż taka postać istniała i dowodziła takimi czy innymi wojskami i też walki które wygrała czy przegrała są udowodnione duzą ilością "zewnętrznych" pism pisanych przez ludzi ktorzy żyli w tych samych czasach razem z nim i co wiecej te relacje tych świadków się pokrywają.. i dla tego mamy do czynienia z FAKTEM historycznym... czego nie można powiedzieć o Biblli oraz ludziach, historiach w niej opisywanych... - kumasz czy nie bardzo ? Cytat:>Tylko Bog pozostawil dokola tyle sladow stworzenia, ktorych niczym zatrzec sie nie da. Hm? Jakie to są ślady ?? - proszę o FAKTY a nie domysły oraz historyjki filozofów którzy żyli ponad 2tyś lat temu...
|
|
| | | | | |  | | Parker (157 punktów) |
> Jak czytam tego typu idiotyzmy to mi się nie dobrze robi...Mi sie robi tak samo jak ktos pisze ze Chrystus to postac mitologiczna. > Jeżeli udowodniono że zył człowiek taki jaki napoleon i zostało to ustanowione za "fakt historyczny" - czyli logiczne jest że na potwierdzenie iż taka postać istniała i dowodziła takimi czy innymi wojskami i też walki które wygrała czy przegrała są udowodnione duzą ilością "zewnętrznych" pism pisanych przez ludzi ktorzy żyli w tych samych czasach razem z nim i co wiecej te relacje tych świadków się pokrywają.. i dla tego mamy do czynienia z FAKTEM historycznym... czego nie można powiedzieć o Biblli oraz ludziach, historiach w niej opisywanych... - kumasz czy nie bardzo ?Dlaczego nie mozna tego powiedziec o Biblii? > Cytat:>Tylko Bog pozostawil dokola tyle sladow stworzenia, ktorych niczym zatrzec sie nie da. Hm? > Jakie to są ślady ?? - proszę o FAKTY a nie domysły oraz historyjki filozofów którzy żyli ponad 2tyś lat temu...Niektorzy filozofowie zyja dzis jeszcze i wierza!!! Cala przyroda i jej przepych, ty i ja - to dzielo stworzenia! >
|
|
| | | | | | |  | | MociumPan (744 punktów) | > >Jak czytam tego typu idiotyzmy to mi się nie dobrze robi...> Mi sie robi tak samo jak ktos pisze ze Chrystus to postac mitologiczna.Bo to jest postać mitologiczna, podstawą i to zresztą bardzo mocną aby tak sądzić jest brak pozabiblijnych pism które by potwierdzały że rzeczywiści żył taki człowiek jak Jezus i to że miał taką biografię jaką opisuje pismo święte... kolejnym FAKTEM historycznym abym mógł tak sądzić jest to iż Biblia i historie w niej zawarte są kopią z innych religii... Szczegóły tutaj: ate.socjum(*)poki_Polskie_Napisy_122_minuty Najnowsza, uaktualniona i poprawiona wersja zarówno filmu jak i napisów! Mocny film dokumentalny pokazujący i wyjaśniający jak społeczeństwo jest manipulowane. Dokument podzielony jest na 3 części: I. Religijna - pokazuje astro-teologiczne podstawy chrześcijaństwa. Udowadnia, iż religia chrześcijańska jest jedynie splagiatowaną wersją wcześniejszych mitów, głównie egipskich i opiera się na astrologii. II. 11 Września - dotyczy najsłynniejszej akcji terrorystycznej służb specjalnych USA, dokonanej na własnych obywatelach. III. Banki i plan zniewolenia świata - czyli kto stoi za kontrolą światowej gospodarki i polityki. Komu zależy na wywoływaniu wojen i komu się to opłaca, oraz kto dąży do wykreowania Jednego Ogólnoświatowego Rządu, Globalnego imperium: niewolników rządzonych przez garstkę Panów i kontrolowanych totalnie, rodem z Orwellowskiego "Roku 1984"... Autorzy filmu zachęcają do własnych dalszych studiów w temacie, oraz do sprawdzenia wszystkich przedstawionych w nim faktów, zamiast brania na wiarę tego co zostało w nim powiedziane.Polecam obejrzeć ten filmik żebyś wiedziała o czym ja mówię... jest trochę przekoloryzowany.. ale to właśnie w nim jest piękne...  > >Jeżeli udowodniono że zył człowiek taki jaki napoleon i zostało to ustanowione za "fakt historyczny" - czyli logiczne jest że na potwierdzenie iż taka postać istniała i dowodziła takimi czy innymi wojskami i też walki które wygrała czy przegrała są udowodnione duzą ilością "zewnętrznych" pism pisanych przez ludzi ktorzy żyli w tych samych czasach razem z nim i co wiecej te relacje tych świadków się pokrywają.. i dla tego mamy do czynienia z FAKTEM historycznym... czego nie można powiedzieć o Biblli oraz ludziach, historiach w niej opisywanych... - kumasz czy nie bardzo ? Cytat:>Dlaczego nie mozna tego powiedziec o Biblii? Powtarzam to już po raz "ęty" - bo nie ma innych żródeł, pozabiblijnych które by choć w najmniejszym stopniu potwierdzały historyjki w niej zawarte... > >Jakie to są ślady ?? - proszę o FAKTY a nie domysły oraz historyjki filozofów którzy żyli ponad 2tyś lat temu... Cytat:>Niektorzy filozofowie zyja dzis jeszcze i wierza!!! Od tego są filozofowie, teolodzy ... oni wierzą... mi zresztą nic do tego.. jak ktoś wierzy w brodatego staruszka który mieszka gdzieś na chmurkach i zna myśli oraz uczynki wszystkich ludzi i zaś ich będzie za to sądził... - ehh.. to Twoja i ich sprawa... A dla czego nie wierzysz w świętego mikołaja który na saniach zaprzęgniętych w renifery rozdaje prezenty dzieciom przeciskając się przez kominy do ich domów... - nie wierzysz bo wiesz iż brzmi to głupio... no ale wierzyć w niewidzialnego staruszka który zna twoje myśli.... no to ja rozumiem !! Cytat:>Cala przyroda i jej przepych, ty i ja - to dzielo stworzenia! I tutaj się z Tobą zgodzę... ale dla czego za pewnik przyjmujesz że to wszystko co nas otacza musiał stworzyć jakiś niewidzialny staruszek ?
|
|
| | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > Bo to jest postać mitologiczna, podstawą i to zresztą bardzo mocną aby tak sądzić jest brak pozabiblijnych pism które by potwierdzały że rzeczywiści żył taki człowiek jak Jezus i to że miał taką biografię jaką opisuje pismo święte...Jak ja chodzilam do szkoly to Chrystus nie byl postacia mitologiczna i wszystkie ksiazki histotyczne traktowaly go serio. Chyba ze teraz wojujacy ateizm wyrzucil Go z podrecznikow i zrobil z niego mit... No coz moze za jakis czas bedziemy uczyc w szkolach dzieci mitow o Napoleonie... kolejnym FAKTEM historycznym abym mógł tak sądzić jest to iż Biblia i historie w niej zawarte są kopią z innych religii... To nieprawda. > Szczegóły tutaj:> ate.socjum.pl/video/ogladaj/27/Zeitgeist_-W internecie jest duzo wiecej smieci niz to co jest na tej stronie. . > A dla czego nie wierzysz w świętego mikołaja który na saniach zaprzęgniętych w renifery rozdaje prezenty dzieciom przeciskając się przez kominy do ich domów... - nie wierzysz bo wiesz iż brzmi to głupio... no ale wierzyć w niewidzialnego staruszka który zna twoje myśli.... no to ja rozumiem !!  Mikolaj nigdy do mnie nie przyjechal, wiec w niego nie wierze. > Cytat:>Cala przyroda i jej przepych, ty i ja - to dzielo stworzenia! > I tutaj się z Tobą zgodzę... ale dla czego za pewnik przyjmujesz że to wszystko co nas otacza musiał stworzyć jakiś niewidzialny staruszek ?A myslisz ze swiat powstal sam z siebie z niczego? To dlaczego dalej sie nie rozmnaza? Perpetum mobile jeszcze nikt nie wymyslil skarbie...
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | MociumPan (744 punktów) | Cytat:Mikolaj nigdy do mnie nie przyjechal, wiec w niego nie wierze. to rozumiem że Bog do Ciebie przyszedł.. i co.. kawy z nim się napiłaś ? Cytat: Jak ja chodzilam do szkoly to Chrystus nie byl postacia mitologiczna i wszystkie ksiazki histotyczne traktowaly go serio.
No to chyba droga koleżanko mieliśmy inne podręczniki w szkołach... Cytat:A myslisz ze swiat powstal sam z siebie z niczego?
Re: A myślisz że Bóg (w ktorego wierzysz) powstał sam z siebie z niczego? Co masz na myśli świat... naszą planetę ? Otóż choćby w naszym układzie słonecznym ziemia była jedyną planetą zamieszkałą przez inteligentną formę życia... i pewnie w ogóle życia... Jakby był jakiś stwórca to czemu nie przystosował innych planet do życia? - ...a tak w ogóle inne planety wdł Ciebie też stworzył twój Bożek ? Podobnie jak Wenus, Merkury, Mars, Jowisz itp... powstała nasza planeta, szczęśliwym zbiegiem okoliczności było to iż powstało na niej życie... i tłumaczenie tego sobie "Świętym Mikołajem" w którego nie wierzysz jest dla Ciebie tak samo idiotyczne jak dla mnie twierdzenie iż jakiś tam Bóg to stworzył... Cytat:Bo widzisz ty zyjesz w czasie i nie potrafisz sobie nawet wyobrazic ze mozna zyc poza czasem. Stad twoje ograniczone pojmowanie Boga . Którego Boga ? Jahwe, Zeusa, Posejdona czy jakiego.. bo jest ich tylu że nie wiem o którego Ci chodzi... Cytat: Perpetum mobile jeszcze nikt nie wymyslil skarbie..
Jak nie jak tak... Bóg chrześcijan ponoć jest idealny (wszechmocny, wszechwiedzący, wszechobecny) posiada nadnaturalne zdolności i jest w ogóle bez skazy, jedyny w swoim rodzaju  - widzisz jednak ludzi potrafią wymyślić "postać" (byt) który jest "Perpetuum mobile" ps: Perpetuum mobile: (z łac. wiecznie ruchome) - hipotetyczna maszyna, której zasada działania, wbrew prawom fizyki, umożliwiałaby jej pracę w nieskończoność. - wypisz wymaluj katolicki bożek
|
|
| | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > Cytat:Mikolaj nigdy do mnie nie przyjechal, wiec w niego nie wierze. > to rozumiem że Bog do Ciebie przyszedł.. i co.. kawy z nim się napiłaś ?  Wiecej! Napoil mnie wlasna krwia. Kazdy kto pije kawe bedzie znowu pragnal. > Cytat:A myslisz ze swiat powstal sam z siebie z niczego? > > Re: A myślisz że Bóg (w ktorego wierzysz) powstał sam z siebie z niczego?Moj Bog nie powstawal. On Jest. O Nim nie mozna powiedziec byl albo bedzie bo On Jest caly czas. Jego imie: "Jestem, ktory Jestem." Moj Bog zyje poza czasem. Nie ma poczatku ani konca. Jest Alfa i Omega. > Co masz na myśli świat... naszą planetę ? Otóż choćby w naszym układzie słonecznym ziemia była jedyną planetą zamieszkałą przez inteligentną formę życia... i pewnie w ogóle życia...A co ty moze wiedziec o zyciu na innych planetach? Ty i ja jestesmy jak dzidziusie w tych sprawach... Byles tam? Widziales? > Jakby był jakiś stwórca to czemu nie przystosował innych planet do życia?No a kiedy ty to sprawdziles ze tam nie ma zycia? - ...a tak w ogóle inne planety wdł Ciebie też stworzył twój Bożek ? Ja nie mam Bozka. Moj Bog jest Stworca wszystkiego. > Podobnie jak Wenus, Merkury, Mars, Jowisz itp... powstała nasza planeta, szczęśliwym zbiegiem okoliczności było to iż powstało na niej życie...Ciesze sie ze swoim geniuszem zbadales przynajmniej ten zbieg okolicznosci. > Którego Boga ? Jahwe, Zeusa, Posejdona czy jakiego.. bo jest ich tylu że nie wiem o którego Ci chodzi...> Cytat:
Bog Jest Jeden. Jego Imie: Jestem, Ktory Jestem.
>Perpetum mobile jeszcze nikt nie wymyslil skarbie..
> Jak nie jak tak... Bóg chrześcijan ponoć jest idealny (wszechmocny, wszechwiedzący, wszechobecny) posiada nadnaturalne zdolności i jest w ogóle bez skazy, jedyny w swoim rodzaju - widzisz jednak ludzi potrafią wymyślić "postać" (byt) który jest "Perpetuum mobile"No wlasnie Bog nie jest perpetum mobile. Bo Bog to nie jest ktos kogo wymyslil czlowiek. Bog to ten co wymyslil czlowieka. Pomyliles kure z jajkiem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | elfir (1058 punktów) | > Pomyliles kure z jajkiem.a kto złożył jajko? Może jajko zostało wymyslone przez kurę?  beznadziejna analogia  To, ze napiszesz, że bog jest, nie udowadnia jego istnienia. Rozmawiasz z ateistami. Przyjmij hipoteze roboczą, ze ateista został pozbawiony laski wiary i nie czuje potrzeby o taka łaskę prosić. I posługujac się tą hipotezą, zacznj rozsadnie argumentować i przedstawiać dowody na poparcie swojego stanowiska. Inaczej to brzmi jak bełkot nawiedzonego szaleńca: "moj jest pan, bo przemawia do mnie i mnie stworzyl, za co go wielbic bede po wsze czasy i naklaniac innych bede by tez go wielbili, a umilowani ci co nie widzieli i uwierzyli, a przeciez jak mozna nie wierzyc w cos co jest miloscia i miluje nas, nawet jesli w niego nie wierzymy..." itd, itp. srutututu....
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > >Pomyliles kure z jajkiem.> a kto złożył jajko? Może jajko zostało wymyslone przez kurę? > beznadziejna analogia  No właśnie nadziejny człowieku, bardzo dobre pytanie! No kto to jajko wymyślił? > To, ze napiszesz, że bog jest, nie udowadnia jego istnienia.> Rozmawiasz z ateistami. Przyjmij hipoteze roboczą, ze ateista został pozbawiony laski wiary i nie czuje potrzeby o taka łaskę prosić. I posługujac się tą hipotezą, zacznj rozsadnie argumentować i przedstawiać dowody na poparcie swojego stanowiska.Tak jak niejednokrotnie juz powtarzałam w moich wypowiedziach tu i owdzie: Boga się nie udowadnia. Także nie mam zamiaru się silić żeby tu kogoś przekonywac. Jak ktos ma oczy i uszy otwarte to widzi świat i całe stworzenie i niczego mu na talerzu podawać nie trzeba. Niebo zaś jest bardzo drogocenne i zdobywa się je wielkim wysilkiem. Dla takich leniuchów co czekają że im ktoś talerz sam napelni tam miejsca nie ma... > Inaczej to brzmi jak bełkot nawiedzonego szaleńca: "moj jest pan, bo przemawia do mnie i mnie stworzyl, za co go wielbic bede po wsze czasy i naklaniac innych bede by tez go wielbili, a umilowani ci co nie widzieli i uwierzyli, a przeciez jak mozna nie wierzyc w cos co jest miloscia i miluje nas, nawet jesli w niego nie wierzymy..." itd, itp. srutututu....No jeśli dla ciebie miłość to srututu to nieźle masz już w głowie srutututu... Przyszedł Bóg i powiedział że jest Bogiem. Potem umarł żeby udowodnić jak Cię kocha. Czego jeszcze od tego Boga chcesz srutututu? Chcesz żeby upadł przed tobą i powiedział ci ze to ty jesteś bogiem i tobie trzeba podać wszystko na talerzu czego zechcesz?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | elfir (1058 punktów) | > No właśnie nadziejny człowieku, bardzo dobre pytanie!> No kto to jajko wymyślił?Nikt. Twoja analogia kura-jajko zakłada kreacjonizm, a to już fantastyka. > Tak jak niejednokrotnie juz powtarzałam w moich wypowiedziach tu i owdzie:> Boga się nie udowadnia.To ja nadal powtarzam - po co piszesz na forum, gdzie swoje poglądy trzeba jakoś uzasadnic a tezy udowodnic? > Także nie mam zamiaru się silić żeby tu kogoś przekonywac.j.w. > Jak ktos ma oczy i uszy otwarte to widzi świat i całe stworzenie i niczego mu na talerzu podawać nie trzeba.> Niebo zaś jest bardzo drogocenne i zdobywa się je wielkim wysilkiem.NASA coraz łatwiej zdobywa niebo  > Dla takich leniuchów co czekają że im ktoś talerz sam napelni tam miejsca nie ma...Dlatego ateisci pracuja na "lepsze jutro" a religijni czekaja na cud. > No jeśli dla ciebie miłość to srututu to nieźle masz już w głowie srutututu.Bog cie kocha? Bo tak powiedział? Ja milosci boga nigdzie nie widze. Ani w kataklizmach, ani w wojnach, ani w sercach katolików spod znaku Radia Maryja. Sam bog na łamach ST przyznaje się do popierania klamst, oszustw, zabójstw, ludobójstw, niewolnictwa itd. Wiesz, jakbym miała wierzyc to wolałabym jakies bardziej normalne bostwo a nie boga, ktory jescze niedawno wymagal krwawych ofiar. > Przyszedł Bóg i powiedział że jest Bogiem.> Potem umarł żeby udowodnić jak Cię kocha.Mamy boga ktory umiera bo mnie kocha? A co mi do tego? Dlaczego musi umrzec z powodu milosci? Masochista jakiś? Poza tym to bog, jego smierc jest od poczatku dla picu, bo wie ze zmartwychwstanie, w koncu jest bogiem. Ale poświęcenie, no, no. I jeszcze powod smierci. umiera by przebladać sam siebie za grzech, ktory sam narzucil na ludzkosc. Paranoik z tego boga. Wiesz, nawet gdyby istnial, nie mialabym zadnych powodow by oddawac mu czesc. Nie zasługuje. Zasługuje za to na posadzenie na ławie oskarzonych. Za cała głupotę. > Czego jeszcze od tego Boga chcesz srutututu?By sie ujawnil bezpośrednio. Starczy
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | po co piszesz na forum, gdzie swoje poglądy trzeba jakoś uzasadnic a tezy udowodnic? > >Także nie mam zamiaru się silić żeby tu kogoś przekonywac.A dlaczego nie znasz logicznego uzasadnienia na cuda, uzdrowienia? > >Dla takich leniuchów co czekają że im ktoś talerz sam napelni tam miejsca nie ma...> Dlatego ateisci pracuja na "lepsze jutro" a religijni czekaja na cud.Zdaje ci sie. Cuda zdarzają się rzadko bo ludzie nie umieją oni prosić. A to wielka sztuka. Tak wielka ze ateistom sie to w głowie nie mieści. > >No jeśli dla ciebie miłość to srututu to nieźle masz już w głowie srutututu.> Bog cie kocha? Bo tak powiedział? Ja milosci boga nigdzie nie widze. Ani w kataklizmach, ani w wojnach, ani w sercach katolików spod znaku Radia Maryja. Sam bog na łamach ST przyznaje się do popierania klamst, oszustw, zabójstw, ludobójstw, niewolnictwa itd.Jakies cytaty z ST czy tylko puste słowa masz? Moze nie wszystko rozumiesz co? A jak umierał na krzyzu to nie z miłości? Jak można by np. bardziej wyrazić miłość? Masz jakiś lepszy pomysł? > Wiesz, jakbym miała wierzyc to wolałabym jakies bardziej normalne bostwo a nie boga, ktory jescze niedawno wymagal krwawych ofiar.Masz na mysli zwierzęta? > >Przyszedł Bóg i powiedział że jest Bogiem.> >Potem umarł żeby udowodnić jak Cię kocha.> Mamy boga ktory umiera bo mnie kocha? A co mi do tego? Dlaczego musi umrzec z powodu milosci? Masochista jakiś?nie. Po prostu nie ma większej miłości jak umrzec aby uratować osobę którą się kocha. > Poza tym to bog, jego smierc jest od poczatku dla picu, bo wie ze zmartwychwstanie, w koncu jest bogiem. Ale poświęcenie, no, no.A tortury ktore przeszedł to też dla ciebie pic? I jeszcze powod smierci. umiera by przebladać sam siebie za grzech, ktory sam narzucil na ludzkosc. Nie sam siebie tylko Ojca. > Paranoik z tego boga.Albo z ciebie. nie wszystko czego nie rozumiemy nie ma sensu. > Wiesz, nawet gdyby istnial, nie mialabym zadnych powodow by oddawac mu czesc. Nie zasługuje. Zasługuje za to na posadzenie na ławie oskarzonych. Za cała głupotę.> >Czego jeszcze od tego Boga chcesz srutututu?> By sie ujawnil bezpośrednio. Starczy Bóg się schował aby świat było widać. Miłość której nie widać nie zasłania sobą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
>A jak umierał na krzyzu to nie z miłości? >Jak można by np. bardziej wyrazić miłość? Masz jakiś lepszy pomysł? Właśnie tego to ja zupełnie nie rozumiem! Był bogiem - tak? Dał się ukrzyżować- po co? Jakie to ma znaczenie jedna śmierć w oceanie innych śmierci? Skoro był bogiem to nawet w tym przedstawieniu z krzyżem cierpieć nie musiał. A jak chciał to jego sprawa - wszechmocny był. Jeżeli ktoś cierpiał naprawdę to Maria. Gdyby ludzi kochał to dałby im odporność na choroby, lub mądrość, lub dobroć. A to, że dał się powiesić zupełnie do mnie nie przemawia. Po co? Jak to się ma do ofiar spowodowanych walkami religijnymi? Albo do ofiar innych wojen? Albo do śmierci spowodowanych kataklizmami? Nie rozumiem tego twojego "Jak można by np. bardziej wyrazić miłość? " Miłość wyrażana przez zadawanie sobie bólu? Chore to jakieś. Jak się ma ta śmierć do długich ( trwających czasem miesiące czy lata) cierpień ludzi chorych?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | elfir (1058 punktów) | >>A jak umierał na krzyzu to nie z miłości?
Ja od dawna jetem przekonana, ze bog ma skłonnosci sado-maso. Dlatego nie chce iśc do nieba. Nie wiadomo co on tam z nami by robil!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Parker (157 punktów) | >>A jak umierał na krzyzu to nie z miłości? >>Jak można by np. bardziej wyrazić miłość? Masz jakiś lepszy pomysł? >Właśnie tego to ja zupełnie nie rozumiem! >Był bogiem - tak? Dał się ukrzyżować- po co? >Jakie to ma znaczenie jedna śmierć w oceanie innych śmierci? >Skoro był bogiem to nawet w tym przedstawieniu z krzyżem cierpieć nie musiał. >A jak chciał to jego sprawa - wszechmocny był. >Jeżeli ktoś cierpiał naprawdę to Maria. >Gdyby ludzi kochał to dałby im odporność na choroby, lub mądrość, lub dobroć. >A to, że dał się powiesić zupełnie do mnie nie przemawia. Po co? >Jak to się ma do ofiar spowodowanych walkami religijnymi? >Albo do ofiar innych wojen? >Albo do śmierci spowodowanych kataklizmami? >Nie rozumiem tego twojego "Jak można by np. bardziej wyrazić miłość? "Miłość wyrażana przez zadawanie sobie bólu? Chore to jakieś. >Jak się ma ta śmierć do długich ( trwających czasem miesiące czy lata) cierpień ludzi chorych?
Śmierć jest konsekwencją grzechu. Człowiek jej nie pokona. Chrystus ją pokonał. Przez cierpienie pokazał Bóg jak kocha człowieka. Zmartwychwstając pokonał śmierć. Nie wiem jak bardziej mozna pokazać miłość? Dając mądrość z którą się umrze? Albo jaką dobroc masz na mysli? Największa dobroć to chyba wyzwolić człowieka od smierci wiecznej i dać mozliwość życia w szczęsciu na wieki. Nie wyobrazam sobie osobiście większego szczęscia. CZy mądrośc ziemska jest dla ciebie szczytem szczytów szczęśliwości? Nawet gdybys wiedziala ze za jakies 10-60 lat umrzesz? No mnie osobiscie takie szczęscie nie pociągałoby.
Pozdrawiam
Mikaila
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Bądź tak dobra i kasuj część wypowiedzi na którą nie odpowiadasz. Nie odpowiedziałaś na moje pytania.
>Śmierć jest konsekwencją grzechu. Człowiek jej nie pokona. >Chrystus ją pokonał. Bóg karze nas za grzech Adama i Ewy. Stworzył "ułomnego" człowieka i mści się za to przez tysiące lat na ich potomstwie?
>Przez cierpienie pokazał Bóg jak kocha człowieka. >Zmartwychwstając pokonał śmierć. Czym jest cierpienie Jezusa wobec cierpień ludzi umierających np. na raka Co 4 sekundy umiera z głodu 1 dziecko. Jedna śmierć w stosunku do tylu niewinnych śmierci. Jako bóg mógł nie cierpieć. Cierpiał tylko dlatego, że chciał.
>Dając mądrość z którą się umrze? Albo jaką dobroc masz na mysli? Dając mądrość dzięki której świat w którym żyjemy byłby lepszy.
>Największa dobroć to chyba wyzwolić człowieka od smierci wiecznej i dać mozliwość życia w szczęsciu na wieki. Nie wyobrazam sobie osobiście większego szczęscia.
I będziesz żyła w szczęściu? Nie ma szczęścia bez nieszczęścia. Skąd będziesz wiedziała , że szczęście skoro brak będzie odniesienia. Nuda też jest nieszczęściem.
>CZy mądrośc ziemska jest dla ciebie szczytem szczytów szczęśliwości? Szczytem szczęśliwości byłoby szczęście tu na ziemi. Świat bez wojen , głodu, kataklizmów. >Nawet gdybys wiedziala ze za jakies 10-60 lat umrzesz? Wiem , że umrę, jak każdy z nas. I jestem przekonana , że nastąpi to w czasie krótszym niż 30 lat. I co z tego?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Parker (157 punktów) | Bóg karze nas za grzech Adama i Ewy. Stworzył "ułomnego" człowieka i mści się za to przez tysiące lat na ich potomstwie?
Bog stworzyl ni e ulomnego czlowieka tylko wolnego czlowieka. Nie stworzyl nas poslusznymi laleczkami ktore powiedza diablu co Pan Bog zaprogramowal tylko pozwolil nam uzyc wolnej woli. Jak sie kogod kocha to sie mu daje wolnosc wyboru. Nie trzyma sie go w ryzach nie terroryzuje - jak sie to niektorym ludziom zdarza - tylko sie mu daje wolnosc wyboru! I Bog dal mozliwosc wyboru - albo zycie z nim w raju albo posluch szatanowi... I nie msci sie Bog. Po prostu zostal w raju sam. A my poza rajem - w krainie bolu i smierci - z wlasnego wyboru! Msci sie natomiast grzech na nas, bo jeden grzech rodzi drugi a ten nastepny. Nieposluszenstwo Bogu przeszlo w morderstwo Abla, itd. itp.... i tak trwa az po dzis dzien...
>>Przez cierpienie pokazał Bóg jak kocha człowieka. >>Zmartwychwstając pokonał śmierć. >Czym jest cierpienie Jezusa wobec cierpień ludzi umierających np. na raka
Pewnie nie wiesz ile cierpial. Poza tym cierpiacy na raka sa grzesznikami, znaczy sami zadawali cierpienie innym. Czyli w pewnym sensie odbieraja zaplate za swoje czyny... Kazdy z nas w jakims sensie cierpi. I to jest kara za grzech albo inaczej konsekwencja grzechu. Kazda choroba, bol, cierpienie to konsekwencja grzechu. W raju tego nie bylo. Chrystus byl bez jednej zmazy i cierpial za grzechy wszystkich grzesznikow.
>Co 4 sekundy umiera z głodu 1 dziecko. Jedna śmierć w stosunku do tylu niewinnych śmierci.
Niewinnych? Jedna smierc - ale to byla smierc Syna Bozego, ktory zrobil to celowo z Milosci. Mogl zbawic kazdego z nas jednym pstryknieciem, ale wtedy nie powiedzialby jak bardzo nas kocha. W kazdym razie nie powiedzialby tego rownie wymownie jak to zrobil na krzyzu.
Dając mądrość dzięki której świat w którym żyjemy byłby lepszy.
Ale moze swiat jest dobry? Tylko ludzie przesiaknieci grzechem i ciagle popelniaja bledy?
No moglby Bog nas spętać i kazac nam robic co trzeba zeby nie bylo cierpienia na swiecie. Ale On jednak uwaza ze osobe kochaną nalezy przede wszystkim obdarzyc wolnoscia...
>>Największa dobroć to chyba wyzwolić człowieka od smierci wiecznej i dać mozliwość życia w szczęsciu na wieki. Nie wyobrazam sobie osobiście większego szczęscia. >I będziesz żyła w szczęściu? Nie ma szczęścia bez nieszczęścia. Skąd będziesz wiedziała , że szczęście skoro brak będzie odniesienia.
Z Bogiem bede szczesliwa bo Bog to cale szczescie i cała pełnia. I nie potrzeba zadnego odniesienia.
>Nuda też jest nieszczęściem.
Niewątpliwie.
Bog wiec nie moze byc nudny. Moze byc jedynie niepojęty przez stworzony rozum ludzki. Wyobrażasz sobie ze stworzenie mogłoby pojąć swego stwórce? Czlowiek nawet nie stworzyl krowy i konia a oni i tak go nigdy nie zrozumieją.
Pomysl tylko kim jest Bóg.
Ja kiedy o Nim mysle - serce mi skacze!!!
>>CZy mądrośc ziemska jest dla ciebie szczytem szczytów szczęśliwości? >Szczytem szczęśliwości byłoby szczęście tu na ziemi. Świat bez wojen , głodu, kataklizmów.
Jesli to jest dla ciebie szczytem szczytow to byc moze Bog pozwoli ci tu wrocic nie wiem. Zobaczymy. Dla mnie ta ziemia jest wygnaniem, padołem... Ja wiem że Bóg przygotował dla mnie Samego Siebie - nie kończące się szczęście... Życia w Bogu nie da sie przyrównać do niczego co człowiek byl w stanie przeżyc i doświadcyzć na ziemi.
>>Nawet gdybys wiedziala ze za jakies 10-60 lat umrzesz? >Wiem , że umrę, jak każdy z nas. I jestem przekonana , że nastąpi to w czasie krótszym niż 30 lat. I co z tego?
No nie wiem co z tego. chyba tylko tyle ze juz niedlugo nas tu nie bedzie. Nie wiem jak ty ale ja sie ciesze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Poza tym cierpiacy na raka sa grzesznikami, znaczy sami zadawali cierpienie innym. >Czyli w pewnym sensie odbieraja zaplate za swoje czyny... >Kazdy z nas w jakims sensie cierpi. I to jest kara za grzech albo inaczej konsekwencja grzechu. >Kazda choroba, bol, cierpienie to konsekwencja grzechu. W raju tego nie bylo. Tą wypowiedzią zdyskwalifikowałaś się jako istota myśląca. Idź do hospicjum dla dzieci, do domu opieki paliatywnej, zobacz tych rocznych , dwuletnich , 5 letnich zbrodniarzy cierpiących za swoje grzechy. Przyjrzyj się matkom , które oddałyby życie w najgorszych męczarniach by ich dziecko było zdrowe. A bóg co? Patrzył z lubością na męki syna za wymyślone przez siebie grzechy ludzi? Idź do psychiatry i się lecz!
>>Co 4 sekundy umiera z głodu 1 dziecko. Jedna śmierć w stosunku do tylu niewinnych śmierci. >Niewinnych? >Jedna smierc - ale to byla smierc Syna Bozego, ktory zrobil to celowo z Milosci. >Mogl zbawic kazdego z nas jednym pstryknieciem, ale wtedy nie powiedzialby jak bardzo nas kocha. W kazdym razie nie powiedzialby tego rownie wymownie jak to zrobil na krzyzu. Do mnie nic nie mówił. Jedynie to, że był masochistą i lubił cierpieć innego uzasadnienia nie ma.
>Z Bogiem bede szczesliwa bo Bog to cale szczescie i cała pełnia. I nie potrzeba zadnego odniesienia. Jedź do Afryki jak będziesz miała "szczęście " to w ciągu roku do niego dołączysz.
>No nie wiem co z tego. chyba tylko tyle ze juz niedlugo nas tu nie bedzie. >Nie wiem jak ty ale ja sie ciesze. A ja się nie martwię. Żyję tu i teraz i jestem z tego powodu szczęśliwa.
Nie odpowiadaj. Dyskusja z Tobą nie przyniesie żadnej z nas nic dobrego. Żal mi Cię.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | Alicjo. Memów może nie ma ale bezmyślne memoidy owszem są. Nie trać nader cennego czasu na walkę z nimi. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Parker (157 punktów) | >Tą wypowiedzią zdyskwalifikowałaś się jako istota myśląca. >Idź do hospicjum dla dzieci, do domu opieki paliatywnej, zobacz tych rocznych , dwuletnich , 5 letnich zbrodniarzy cierpiących za swoje grzechy. >Przyjrzyj się matkom , które oddałyby życie w najgorszych męczarniach by ich dziecko było zdrowe. >A bóg co? Patrzył z lubością na męki syna za wymyślone przez siebie grzechy ludzi?
Czasami za grzechy rodziców cierpią dzieci. Każde dziecko rodzi sie już z grzechem pierworodnym. Są to prawdy wiary i nie idzie się tu zdyskwalifikować tylko dlatego, że ktoś myśli innaczej. Wymyślone przez siebie grzechy ludzi? Czy ty naprawdę dałaś się diabłu przekonać że grzech nie istnieje? Rozumiem że można nie wierzyć w istnienie diabła. Ale jak można powiedzieć że nie istnieje grzech? Trzeba chyba być imbecylem iść i zapukać do drzwi najbliższego więzienia i poprosić żeby dozorca wypuścił wszystkich tam uwięzionych bo oni nic złego nie zrobili, gdyż grzech nie istnieje... Jeśli uważasz że twoja logika jest nie do zdyskwalifikowania to może wyjdź teraz z domu podejdź do najbliższego więzienia i pogadaj z komendantem, ze stróżem... Nie wiem może napisz też do prezydenta żeby uwolnił wszystkich bez grzechu piecuchów grzejących się we wszystkich pierdlach.. Może twoja logika przyniesie jakieś dobro? Spróbuj!
>Idź do psychiatry i się lecz!
Jak ty się wyleczysz i podasz namiary na jakiegoś dobrego specjalistę co ci pomógł to podaj namiary.
>>>Co 4 sekundy umiera z głodu 1 dziecko. Jedna śmierć w stosunku do tylu niewinnych śmierci. >>Niewinnych? >>Jedna smierc - ale to byla smierc Syna Bozego, ktory zrobil to celowo z Milosci. >>Mogl zbawic kazdego z nas jednym pstryknieciem, ale wtedy nie powiedzialby jak bardzo nas kocha. W kazdym razie nie powiedzialby tego rownie wymownie jak to zrobil na krzyzu. >Do mnie nic nie mówił. Jedynie to, że był masochistą i lubił cierpieć innego uzasadnienia nie ma.
A słuchałaś?
>>Z Bogiem bede szczesliwa bo Bog to cale szczescie i cała pełnia. I nie potrzeba zadnego odniesienia. >Jedź do Afryki jak będziesz miała "szczęście " to w ciągu roku do niego dołączysz.
Obawiam się, że Afryka niestety nie jest moim szczęściem. Dziękuję.
>>No nie wiem co z tego. chyba tylko tyle ze juz niedlugo nas tu nie bedzie. >>Nie wiem jak ty ale ja sie ciesze. >A ja się nie martwię. Żyję tu i teraz i jestem z tego powodu szczęśliwa. >Nie odpowiadaj. Dyskusja z Tobą nie przyniesie żadnej z nas nic dobrego. Żal mi Cię.
No a mi niestety ciebie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Wojtek (3465 punktów) | Nie wiem co na to Bóg, ale ja wolę czytywać wypowiedzi, w których autor konsekwentnie stosuje polskie znaki diakrytyczne, pilnuje by nie było literówek, dba o interpunkcję. Niezależnie od doniosłych treści, jakie Pani posty mają przekazywać, będę tak niedbale pisane dzieła kasował bez głębszych refleksji. Jak kasowanie nie pomoże, będę blokował dostęp do forum, by mogła Pani poćwiczyć w spokoju operowanie klawiaturą ze szczególnym uwzględnieniem prawego klawisza "Alt".
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > Nie wiem co na to Bóg, ale ja wolę czytywać wypowiedzi, w których autor konsekwentnie stosuje polskie znaki diakrytyczne, pilnuje by nie było literówek, dba o interpunkcję. Niezależnie od doniosłych treści, jakie Pani posty mają przekazywać, będę tak niedbale pisane dzieła kasował bez głębszych refleksji. Jak kasowanie nie pomoże, będę blokował dostęp do forum, by mogła Pani poćwiczyć w spokoju operowanie klawiaturą ze szczególnym uwzględnieniem prawego klawisza "Alt". >Pozdrawiam
Ok. Zrobie wszystko żeby dojść do doskonałości możliwie szybko. Dzieki za kopa! Pozdrawiam Mikaila
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | jimmy_88gno (1653 punktów) | Kara? Wina? Grzech? Nie istnieją. Wymyślił je kapłan, by znaleźć dla siebie zatrudnienie. Istnieje co najwyżej przyczyna; coś, co determinuje - lecz to coś nie opiera się na wolnej woli, tylko wchodzi w skład związku przyczynowo-skutkowego. "Zgryzota w sumieniu wychowuje do gryzienia" - Nietzsche. Drogi Parkerze, obudź się i przestań majaczyć. W głębi serca zapewne doskonale zdajesz sobie sprawę, że pan Chrystus - o ile w ogóle istniał - śmierci nie pokonał. Religijny maczyzm charakteryzuje się potrzebą ogłaszania, nawoływania, zapowiadania, odburkiwania, grożenia, uskarżania się, głośnego lamentowania, podejmowania prób szantażu, płaczem, publicznym manifestowaniem swojej ogromnej wiary, która pokonuje wszystko i wszystkich, a w istocie religijny maczyzm wyrasta... ze słabości; kruchości; lichości; poczucia bylejakości, z fikcji w głowie oraz przede wszystkim - z braku zdrowego rozsądku oraz panicznego strachu (w zasadzie jednoznaczne). Atakujesz, gdy się boisz, biedaczku. Przestań się bać - a będzie dobrze  Pozorowana siła to próba schowania swojej nieistotności. Marna próba, gdy masz do czynienia z kimś, kto potrafi Ciebie przejrzeć. A wielu na Racjonaliście przegląda Cię dowoli i nie widzi nic istotnego, jak sądzę. Schowaj sobie swój religijny maczyzm w kieszeń, bo na świadomym człowieku nie robi on wrażenia - jest wręcz powodem do śmiechu aż do rozpuku. Dzięki medycynie z każdą dekadą człowiek żyje o 2 lata dłużej. Powstały już środki medyczne, które pozwalają życie przedłużać nawet do 150 lat. M.in. kościół katolicki od zawsze stoi medycynie naprzeciw, hamując ją, jak tylko się da. Życie nieśmiertelne to odwieczne niemalże marzenie człowieka. Moja wiedza o człowieku daje mi pełne zaufanie do jego genialnej wynalazczości; fascynującej pomysłowości; do technologii, jaką tworzy. Prędzej czy później człowiek osiąga to, co sobie założył (jako gatunek). Już dziś (a m.in. przez kościół katolicki: "dopiero dziś") medycyna daje pewność, iż przeciętna długość życia ludzi w niedalekiej przyszłości wynosić będzie 150-180 lat. Zmierza to w stronę unieśmertelnienia organizmu. Nie ma w tym zwycięstwa Chrystusa, jest w tym natomiast zwycięstwo nauki. Może ładnie by wyglądało, gdybym napisał: "...jest w tym natomiast zwycięstwo wiary... w człowieka", ale to też niedopowiedzenie. Bo wiara to umysłowy paraliż, tymczasem tutaj chodzi o działanie. P.S. Odmieniam od "Parkera".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >Kara? Wina? Grzech? Nie istnieją. Wymyślił je kapłan, by znaleźć dla siebie zatrudnienie.
Yhy, a nieustanne wojny morderstwa gwalty i zamachy to tylko przejaw wordzonej uprzejmosci ludzkiej!!! Dwocipny z ciebie mysliciel jimmy!
>Dzięki medycynie z każdą dekadą człowiek żyje o 2 lata dłużej. Powstały już środki medyczne, które pozwalają życie przedłużać nawet do 150 lat.
Tak a ty ile planujesz?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > No wlasnie Bog nie jest perpetum mobile.> Bo Bog to nie jest ktos kogo wymyslil czlowiek.> Bog to ten co wymyslil czlowieka.> Pomyliles kure z jajkiem.>Bóg to kura???... bez jaj!
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > >No wlasnie Bog nie jest perpetum mobile.> >Bo Bog to nie jest ktos kogo wymyslil czlowiek.> >Bog to ten co wymyslil czlowieka.> >Pomyliles kure z jajkiem.>Bóg to kura???... bez jaj! To porównanie
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > >>Bog to ten co wymyslil czlowieka.> >>Pomyliles kure z jajkiem.>Bóg to kura???... bez jaj! > To porównanieA to był dowcip polegający na grze słów - śmiertelnie poważna "Parker". Bo pierwsze nie było jajo ni kura, pierwszy byłem ja...[skromny]
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > >>>Bog to ten co wymyslil czlowieka.> >>>Pomyliles kure z jajkiem.>Bóg to kura???... bez jaj! > >To porównanie> A to był dowcip polegający na grze słów - śmiertelnie poważna "Parker".nie jestem śmiertelnie poważna po prostu wiem z czego i kiedy się śmiać wypada... > Bo pierwsze nie było jajo ni kura, pierwszy byłem ja...[skromny]niewątpliwie!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) |
> >>>>Pomyliles kure z jajkiem.>Bóg to kura???... bez jaj! > >>To porównanie> >A to był dowcip polegający na grze słów - śmiertelnie poważna "Parker".> nie jestem śmiertelnie poważna >> po prostu wiem z czego...>plebanek dał Ci listę? > ...i kiedy się śmiać wypada...>Biedna jesteś, Parker, ja śmieję się wówczas, gdy mnie się chce śmiać  > >Bo pierwsze nie było jajo ni kura, pierwszy byłem ja...[skromny]> niewątpliwie!>Dzięki...  [wzruszony, ale jeszcze skromny]
|
|
| | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | To chyba ty myslisz ze Bog jest niedoleznym staruszkiem. Ciekawa jestem dlaczego tak myslisz? Chyba nie uwazales na religii? Jezus w chwili smierci byl calkiem prezy i w kwiecie wieku. A Duch Swiety jest tak niepojety ze nawet niewiadomo czy jest "stary".
Bo widzisz ty zyjesz w czasie i nie potrafisz sobie nawet wyobrazic ze mozna zyc poza czasem. Stad twoje ograniczone pojmowanie Boga.
Ty po prostu myslisz ze Bog jest tak ograniczony jak ty, ze Bog jest ograniczony czasem i ulega starzeniu sie...
|
|
| | | | | | | | |  | Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | >To chyba ty myslisz ze Bog jest niedoleznym staruszkiem. >Ciekawa jestem dlaczego tak myslisz? >Chyba nie uwazales na religii? >
A właśnie, że uważałem! 6o albo 59 lat temu widziałem na obrazku w katechizmie, jak unosi się nad czarnymi wodami, siwy Starzec w długim chałacie, to teraz musi mieć co najmniej 120...130 lat, dlatego myślę, że już zniedołężniał, wystarczająco dla eutanazji...
Parker, a teraz poważnie: co się z Tobą dzieje? Jeszcze ze dwa tygodnie temu pisałaś bardzo rozsądnie i interesująco, może rozstroili Cię dyskutanci? Ochłoń, bierz to lżej i wróć do poprzedniej formy!
Pozdrawiam, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
| | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>To chyba ty myslisz ze Bog jest niedoleznym staruszkiem. >>Ciekawa jestem dlaczego tak myslisz? >>Chyba nie uwazales na religii? >> >A właśnie, że uważałem! 6o albo 59 lat temu widziałem na obrazku w katechizmie, jak unosi się nad czarnymi wodami, siwy Starzec w długim chałacie, to teraz musi mieć co najmniej 120...130 lat, dlatego myślę, że już zniedołężniał, wystarczająco dla eutanazji... >Parker, a teraz poważnie: co się z Tobą dzieje? Jeszcze ze dwa tygodnie temu pisałaś bardzo rozsądnie i interesująco, może rozstroili Cię dyskutanci? Ochłoń, bierz to lżej i wróć do poprzedniej formy!
Ten obrazek mial przedstawiac po ludzku mądrość - miał to buć symbol mądrości, gdyz widok nastolatka raczej nie wskazywal by na odwieczną mądrość prawda?
Ciekawi mnie ile ty masz lat?
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | elfir (1058 punktów) | > Mi sie robi tak samo jak ktos pisze ze Chrystus to postac mitologiczna.Dowody... O ile o napoleonie pozostały pisma (można porównać charakter pisma na dokumentach z różnych źródeł), DNA (można porównać materiał genetyczny z włosów i trupa), mnóstwo przekazów osób mu współczesnych, które widziały go naocznie, No i trzeba jakoś wyjaśnić kto walczył pod Waterloo i Auterlitz. Natomiast o Jezusie nie ma żdanych przekazów bezpośrednich. KK wcale nie twierdzi, że ewangelie napisali rzeczywiście Marek, Mateusz i Łukasz  Sam Jezus był niepiśmienny. Co więcej, na katolickim serwisie apologetycznym jest artykuł o tym , jakie żródła ma ST w starszych religiach (sumeryjskiej).
|
|
| | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | > >Mi sie robi tak samo jak ktos pisze ze Chrystus to postac mitologiczna.> Dowody...> O ile o napoleonie pozostały pisma (można porównać charakter pisma na dokumentach z różnych źródeł), DNA (można porównać materiał genetyczny z włosów i trupa), mnóstwo przekazów osób mu współczesnych, które widziały go naocznie, No i trzeba jakoś wyjaśnić kto walczył pod Waterloo i Auterlitz.A iluż współczesnych Jezusowi świadczyło o Nim? Ileż pism listów o Nim? Ale ateiści sobie wygodnie mowią że to mitologia. Nie wiadomo co o pismach Napoleona powiedzą za 500 lat. Być może wówczas nie będzie to takie oczywiste jak dzisiaj.. Kto walczył pod Waterloo trzeba wyjaśnić, ale kto urodził się w stajni, umierał na krzyżu, dokonywał cudów - tego nie rzeba wyjasniać, choć i dzisiaj dokonuje się setki cudów Mocą Chrystusa - i tym w ogóle nie warto się zajmować, prawda? Tu polecam: niewiarygo(*)eriazdjecie.html?T[page]=4 do poczytania i spróbowania "jakoś wyjaśnić". > Natomiast o Jezusie nie ma żdanych przekazów bezpośrednich.Dwóch naocznych świadków (Mateusz i Jan) spisało Ewangelię. Jezus Sam nie pisał. Zbyt wielu musiał uzdrawiać i nauczać w swoim krotkim życiu. A poza tym na pewno tak chciał. Chciał wiary i nadal chce... KK wcale nie twierdzi, że ewangelie napisali rzeczywiście Marek, Mateusz i Łukasz  Sam Jezus był niepiśmienny. Kto Cię tak wyuczył? Co więcej, na katolickim serwisie apologetycznym jest artykuł o tym , jakie żródła ma ST w starszych religiach (sumeryjskiej). Co sugerujesz?
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | elfir (1058 punktów) | >A iluż współczesnych Jezusowi świadczyło o Nim?
Podaj jedno.
>Ileż pism listów o Nim?
Jezus nic nie pisał. Nie ma żdnego listu po nim.
>Kto walczył pod Waterloo trzeba wyjaśnić, ale kto urodził się w stajni, umierał na krzyżu, dokonywał cudów - tego nie rzeba wyjasniać, choć i dzisiaj dokonuje się setki cudów Mocą Chrystusa - i tym w ogóle nie warto się zajmować, prawda?
Tak, bo niczego nie ma. Nie ma setek cudów. Albo inaczej - jest ich tyle samo co w kazdej innej religii na świecie.
Jeśli mam wyjaśniać katolickie cuda - ty wyjaśnij muzłumańskie i hinduskie, ok?
>Dwóch naocznych świadków (Mateusz i Jan) spisało Ewangelię.
Żaden poważny biblista tego nie potwierdzi. Nawet badacze KK. Masz informacje chyba jeszcze z XIX w?
>Co więcej, na katolickim serwisie apologetycznym jest artykuł o tym , jakie żródła ma ST w starszych religiach (sumeryjskiej). >Co sugerujesz?
Że nie masz pojęcia o czym piszesz. Nie znasz najnowszych badań biblistów. Nie masz pojecia jakie jest oficjnalne stanowisko KK w wielu sprawach.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Parker (157 punktów) | >>A iluż współczesnych Jezusowi świadczyło o Nim? >Podaj jedno.
Żródło?
>>Ileż pism listów o Nim? >Jezus nic nie pisał. Nie ma żdnego listu po nim.
Jego uczniowie spisali wszystko.
>>Kto walczył pod Waterloo trzeba wyjaśnić, ale kto urodził się w stajni, umierał na krzyżu, dokonywał cudów - tego nie rzeba wyjasniać, choć i dzisiaj dokonuje się setki cudów Mocą Chrystusa - i tym w ogóle nie warto się zajmować, prawda? >Tak, bo niczego nie ma. Nie ma setek cudów. Albo inaczej - jest ich tyle samo co w kazdej innej religii na świecie.
No problem w tym że są cuda. nie slyszalam o hinduskich cudach istnieją i są namacalne? Jakieś ksiązki? Strony internetowe? nie wiem o jakich mowisz, ale czesto cuda są preparowane. Są jednak takie ktore są prawdziwe...
>>Dwóch naocznych świadków (Mateusz i Jan) spisało Ewangelię. >Żaden poważny biblista tego nie potwierdzi. Nawet badacze KK.
Tak naucza kościół. Zwłaszcza Jan stał do końca pod krzyzem...
>>Co więcej, na katolickim serwisie apologetycznym jest artykuł o tym , jakie żródła ma ST w starszych religiach (sumeryjskiej). >>Co sugerujesz? >Że nie masz pojęcia o czym piszesz. >Nie znasz najnowszych badań biblistów. Nie masz pojecia jakie jest oficjnalne stanowisko KK w wielu sprawach.
Ty tez nie masz. Jesli twierdzisz ze kosciół odrzuca prawde o tym ze Ewangelisci Jan i Mateusz byli uczniami Jezusa to podaj cytaty, żródła. W przeciwnym razie jestes niewiarygodny a wręcz śmieszny...
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | elfir (1058 punktów) | > Jego uczniowie spisali wszystko.Musieliby zyc po 100 lat i dłużej  > >Tak, bo niczego nie ma. Nie ma setek cudów. Albo inaczej - jest ich tyle samo co w kazdej innej religii na świecie.> No problem w tym że są cuda.> nie slyszalam o hinduskich cudach istnieją i są namacalne? Jakieś ksiązki? Strony internetowe?A prosze cię bardzo: www.planetaislam.com/islam/wiedzanaukowa.htmlwww.swista(*)islamie-chrzescijanstwie-.htmlwww.mareno.pl/prod/MIDN/83-241-1411-4Poza tym uzdrowieni podczas pielgrzmki do meeki oraz rytualnych oczyszczeń w Gangesie. > nie wiem o jakich mowisz, ale czesto cuda są preparowane.> Są jednak takie ktore są prawdziwe...A KK nie preprauje cudów? Jesli podważasz inne, podważ również katolickie  > Tak naucza kościół. Zwłaszcza Jan stał do końca pod krzyzem...To, że stał nie znaczy, ze cos napisał. > Ty tez nie masz. Jesli twierdzisz ze kosciół odrzuca prawde o tym ze Ewangelisci Jan i Mateusz byli uczniami Jezusa to podaj cytaty, żródła.Czy ty czytasz co piszę? Gdzie napisałam, ze KK nie uznaje Jana i Mateusza za uczniów Jezusa? Nie uznaje ich za rzeczywistych twórców ewangelii. A to jest ogromna różnica.
|
|
7 na 7 | wojtek (1061 punktów) | Z racji długości musiałem podzielić tekst. Skupiłem się w nim przede wszystkim na pozachrześcijańskich źródłach mówiących o istnieniu Jezusa. Mam nadzieję, że na coś przyda Ci się to, co napisałem.
Jeśli idzie o ewangelie to już nieznajomość ich autorów (w zasadzie jedynie przyjmuje się autorstwo Mateusza, Marka, Łukasza i Jana) dat i miejsc ich powstawania, różnice pomiędzy nimi i błędy historyczne, jak również nieautentyczne listy kanoniczne nie stanowią dowodu, nie mówiąc już o wszelkich ewangeliach, listach i objawieniach apokryficznych. Wszystko, o czym powyżej pisałem to źródła chrześcijańskie. A co do pozachrześcijańskich poniżej. Wymienia się "Listy" Pliniusza Młodszego, "Roczniki" Tacyta, "Żywoty cezarów" Swetoniusza, "Starożytności Żydowskie" Józefa Flawiusza, "Akta Poncjusza Piłata", "Słowo prawdziwe" Celsusa, oraz pisma talmudyczne - i to w zasadzie byłoby wszystko. Pliniusz Młodszy istotnie jako namiestnik Bitynii w latach 111-113 roku n.e. pisze około roku 112 do cesarza Trajana o wyznawcach wiary Chrystusowej (jako zabronionej) i zapytuje jak ma z nimi postępować, dotychczas bowiem zwalniał tych, którzy zaprzeczali temu oskarżeniu, modlili się do rzymskich bogów, składali obiatę przed posągiem cesarza i bluźnili Chrystusowi - prawdziwych - jak sam pisze - chrześcijan żadna siła do tego zmusić nie zdoła, a - jak się dowiedział - "cała ich wina lub błąd" zawiera się w tym, że danego dnia przed świtem schodzili się , śpiewali na przemian pieśń na cześć Chrystusa jako boga i przysięgą zobowiązywali się nie do jakiejś zbrodni, lecz do tego aby nie popełniać kradzieży, grabieży, cudzołóstwa, nie łamać danego słowa, nie przywłaszczać sobie depozytów, po czym rozchodzili się, i schodzili się znów celem spożycia posiłku, zresztą bardzo skromnego... . Kończy list wskazując jednak na niepokojące rozpowszechnienie się tej sekty, "która już nie tylko miasta ogarnia ale tak samo wsie i inne osiedla". Trajan zaś odpowiedział ogólną aprobatą postępowania namiestnika - wyszukiwać chrześcijan nie należy, karać ujawnionych owszem, dając jednak drogę do skruchy. Donoszeń anonimowych zaś uwzględniać nie wolno "jest to bowiem rzecz zawierająca w sobie bardzo zły przykład i niegodna naszego wieku". Nawiasem mówiąc to zacytowane przeze mnie ostatnie zdanie listu Trajana wskazuje wyraźnie, że moralność i etyka to również produkt "barbarzyńców" i niekoniecznie musi się wywodzić z korzeni chrześcijańskich, jak to usilnie próbuje się nieraz przedstawić, iż nie ma moralności bez Chrystusa.
Tacyt w "Rocznikach" pochodzących prawdopodobnie z roku 116 n.e. (z górą 50 lat po pożarze Rzymu) pisze o prześladowaniach chrześcijan za czasów Nerona tak: "Atoli ani pod wpływem zabiegów ludzkich, darowizn, ofiar błagalnych na rzecz bogów nie ustępowała hańbiąca pogłoska, lecz wierzono że pożar ..." (Rzymu z roku 64 n.e.) "... był nakazany. Aby więc ją usunąć podstawił Neron winowajców i dotknął najbardziej wyszukanymi kaźniami tych, których nienawidzono dla ich sromot, a których gmin chrześcijanami nazywał. Początek tej gminie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany był na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata, a przytłumiony na razie zgubny zabobon znowu wybuchnął nie tylko w Judei gdzie się zło wylęgło, lecz także w stolicy, dokąd wszystko co potworne albo sromotne zewsząd napływa i licznych znajduje zwolenników." Dalej Tacyt pisze tak: "I oto naprzód schwytano tych co się przyznawali ..." - chyba jednak nie do podpalenia, a do wiary w Chrystusa - "... a potem według ich wskazówek udowodniono ogromnemu mnóstwu innych nie tyle ich udział w podpaleniu miasta, ile ich nienawiści do rodzaju ludzkiego". Tacyt ogólnie nieżyczliwy chrześcijanom pisząc o nienawiści do rodzaju ludzkiego ma na myśli pogłoski, w autentyczność których nie wierzy już Pliniusz - zarzuty uprawiania orgii seksualnych i kanibalizmu. Te idiotyzmy były jednak pochodną sformułowań używanych przez samych chrześcijan: orgiami nazywano agape - niewinne i bardzo zresztą skromne uczty miłości do braci i sióstr w wierze i do samego Jezusa, a kanibalizm - spożywanie ciała i krwi w chrześcijańskim znaczeniu eucharystycznym, dla rzymian jednak dosłownym. Innym podłożem twierdzenia Tacyta o nienawiści chrześcijan do rodzaju ludzkiego było tęskne oczekiwanie przez nich końca świata, dnia, w którym świat w popiół się obróci, a który według zapowiedzi Jezusa i Pawła miał nastąpić jeszcze za ich życia. Zapewne wielki pożar Rzymu mógł być dla niektórych z chrześcijan zapowiedzią oczekiwanego końca świata i rychłego nastania Królestwa Bożego. To z czego chrześcijanie się cieszyli było dla rzymian wielką katastrofą.
Swetoniusz w "Żywocie cezarów" pisze o Klaudiuszu iż ten "Żydów wypędził z Rzymu za to, że bezustannie wichrzyli podżegani przez jakiegoś Chrestosa." Wydarzenia te miały mieć miejsce w roku 50 n.e. Nie jest wiadome, czy Klaudiusz miał dosyć chrześcijan a nie mogąc odróżnić ich od Żydów wygnał jednych i drugich, czy też może Żydzi starozakonni znaleźli sobie obiekt zainteresowania w osobie jakiegoś Chrestosa i mącili w Rzymie. "Żywoty cezarów" powstały prawdopodobnie około 120 roku n.e., a więc mniej więcej 70 lat po opisywanych tu wydarzeniach.
|
|
 | 4 na 4 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Z racji długości musiałem podzielić tekst. Skupiłem się w nim przede wszystkim na pozachrześcijańskich źródłach mówiących o istnieniu Jezusa.
Niestety, pominąłeś źródła perskie, hellenistyczne i hinduskie. Nie pamiętam tytułów, bo się nie interesują taką historią, ale wiem, że istnieją źródła wschodnie, które opisują działalność młodego żydowskiego proroka, o podobnym imieniu, który działał na szlakach jedwabnych i któremu nie udało się znaleźć zwolenników, dopóki nie powrócił do Palestyny i nie założył tam seksty. Po przeprowadzeniu własnego zmartwychwstania musiał uciekać z Palestyny na Wchód wraz ze swoimi wyznawcami i dopiero wtedy udało mu się założyć niewielką sektę. Niektórzy potomkowie członków tej seksty powrócili po latach na Bliski Wschód twierdząc, że Jezus wcale nie podawał się za Boga, ale wciąż wierząc, że umarł naprawdę i zmartwychwstał.
Takich źródeł i takich historii jest więcej na Wschodzie, trudno jest jednak dokonać utożsamienia opisanego w nich proroka z samozwańczym królem Żydów, który został skazany przez Piłata. Jest to w ogóle główny problem - utożsamienie osób. Czy stracony "król żydowski" był tą samą osobą, którą chrześcijanie nazwali Chrystusem? Wiemy na pewno, że takich królów żydowskich było wielu - Żydzi marzyli o powrocie rodu dawidowego na tron o wiele silniej niż np. Polacy marzyli o powrocie Piastów - kandydaci i pretendenci pojawiali się niemal co chwila, a władze rzymskie wyłapywały i skazywały na ukrzyżowanie takich biedaków jak tylko udało im się zgromadzić wokół siebie większą liczbę zwolenników.
Takich królów żydowskich było wielu, ale czy któryś miał na imię Jezus? A jeśli nawet, to czy któryś z proroków pochodzenia żydowskiego, odnotowanych na Wchodzie pod imieniem Isus, Issu, Isua czy jakoś tak, czy to jest ta sama osoba, którą Rzym skazał na ukrzyżowanie za pretendowanie do tronu dawidowego? Być może nigdy historykom nie uda się jednoznacznie odpowiedzieć na takie i inne pytania:
Ilu było proroków o imieniu Jezus lub podobnym w pierwszym wieku naszej ery w Palestynie?
Ilu pretendentów do tronu dawidowego o imieniu Jezus lub podobnym skazano w tamtych czasach?
Ilu heretyków o imieniu Jezus lub podobnym było ściganych przez Sanhedryn?
doku
|
|
|  | | Kornowski (835 punktów) | Druga część tekstu dotyka sedna sprawy: skąd mamy wiedzieć, czy konkretna historyczna osoba jest tą, której szukamy? Wszak kiedyś imię Jezus mogło być równie popularne co dziś imię "Lech"
|
|
|  | 4 na 4 | wojtek (1061 punktów) | Obawiam się że nastąpiło tu jakieś nieporozumienie. Pytanie autora wątku bowiem brzmiało: "czy są jakieś niezbite dowody mówiące, że Jezus na 100% żył ?" Jak zrozumiałem pytającemu idzie o Jezusa o którym piszą ewangeliści, a nie jakiegoś innego. Wymieniłem więc wszystkie znane mi źródła historyczne, czyli dzieła autorów powszechnie poważanych, żyjących i tworzących współcześnie (lub niewiele później), w stosunku do domniemanego żywota Jezusa zwanego Chrystusem, tego, którego Kościół Katolicki głosi Synem Bożym. Nie znam przypadków, by autorom owych dzieł kiedykolwiek zarzucano konfabulację, czy jakąś znaczniejszą niezgodność z historią. Wymieniłem tytuły, daty ich powstania, nazwiska autorów, oraz cytaty z tych dzieł. Sądzę że te informacje wyczerpują wymogi stawiane źródłom historycznym. Co istotne są to jedyne poważne źródła pozachrześcijańskie na które - jako na "dowód" autentyczności postaci Jezusa powołują się apologeci chrześcijańscy.
Znam oczywiście przeróżne teorie dotyczące miejsc pobytu i pochówku Jezusa. Wedle tych hipotez Jezus miał przebywać w: Indiach, Himalajach, Tybecie, Syberii, Japonii. Niektórzy utrzymują nawet, że odwiedził On obie Ameryki. Co do grobu Jezusa to znajduje się on również w Indiach i Japonii. W Japonii obok ciała Jezusa - tak aby nie czuł się on osamotniony - pochowano również uszy Jego brata Iskiri (Iskiri miał umrzeć zamiast Jezusa na krzyżu) jak i pukiel włosów Dziewicy Maryi. Takich wymysłów jest sporo ( niektóre nawet "udokumentowane" tak jak ten grób w Japonii albo jak pobyt Jezusa w jednym z klasztorów buddyjskich) tylko, że z tego co wiem to żaden z poważanych krytyków chrześcijaństwa nie opiera się na tych teoriach, a przecież gdyby były one prawdą, to cała doktryna chrześcijaństwa ległaby w gruzach.
Nie znając zatem innych niż wymienione przeze mnie poprzednio pozachrześcijańskie źródła historyczne, to jest takie, które w swej treści całkowicie wiarogodnej nadmieniają bądź to o Jezusie - tym jednak który stał się niejako podstawą stworzenia religii chrześcijańskiej - bądź też o jego wyznawcach, poprzestałem na nich. Jeśli istnieją inne źródła, takie których autorzy są powszechnie znani i szanowani jak Tacyt, Swetoniusz, Pliniusz czy Józef, jeśli tworzyli w okresie przełomu er, lub w I wieku nowej ery, jeśli informacje zawarte w tych źródłach są w jakikolwiek sposób uprawdopodobnione w innych źródłach, czy pomnikach historii, bardzo chętnie się z nimi zapoznam.
Podsumowując. Z zapytania założyciela wątku wywnioskowałem, że chodzi o podanie dowodów na istnienie Jezusa, takiego jakiego ukazuje Go Pismo Święte, czyli jednej konkretnej postaci. Napisałem więc tekst który odnosi się do źródeł pozachrześcijańskich, na które to źródła powołują się również chrześcijanie. Jednocześnie innych, równie wiarygodnych źródeł istnienia Jezusa (twórcy chrześcijaństwa) niż te które podałem, nie znam. Jeśli znasz takowe, podaj je proszę.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Obawiam się że nastąpiło tu jakieś nieporozumienie. Pytanie autora wątku bowiem brzmiało: "czy są jakieś niezbite dowody mówiące, że Jezus na 100% żył ?" Jak zrozumiałem pytającemu idzie o Jezusa o którym piszą ewangeliści, a nie jakiegoś innego.
Nie widzę tu żadnego nieporozumienia. Zastanów się, o kim piszą ewangeliści. Kim był naprawdę ten człowiek? Autor wątku pyta o człowieka, który żył na 100%, nie pyta o żadną postać mitologiczną.
>Wymieniłem więc wszystkie znane mi źródła historyczne, czyli dzieła autorów powszechnie poważanych, żyjących i tworzących współcześnie (lub niewiele później), w stosunku do domniemanego żywota Jezusa zwanego Chrystusem
Problem w tym, że autor wątku pragnie wiedzieć, czy tej postaci z mitologii odpowiada jakiś pierwowzór w postraci realnie istniejącego człowieka o imieniu Jezus
>Nie znam przypadków, by autorom owych dzieł kiedykolwiek zarzucano konfabulację
Dlatego właśnie szukamy osoby, która żyła w tamtych czasach i pasuje do tych opisów. Szukamy faceta w wieku 25 lat i w wieku 50 lat (jeśli dożył), który by uzupełnił mityczną, fragmentaryczną sylwetkę Chrystusa do pełnej postaci człowieka, który nie tylko się urodził i został ukrzyżowany, ale także dojrzewał, uczył się, rozwijał, a potem być może starzał się. Źródła, o których piszesz, są bardzo marne, nie mówią nam prawie niczego o tym człowieku, mówią wyłącznie o micie.
>Znam oczywiście przeróżne teorie dotyczące miejsc pobytu i pochówku Jezusa.
Teraz popełniasz błąd jednostronności perspektywy barbarzyńcy. Zapominasz, że w tamtych czasach cywilizacja rozkwitała w innej części świata, jej centrum było na Środkowym Wschodzie, a takie kraiki jak Palestyna czy Rzym, to były peryferyjne światy barbarzyńców. Naprawdę poważne i wiarygodne źródła były pisane i gromadzone tam - w bibliotekach i klasztorach hinduistycznych i buddyjskich. Tam należy szukać wiarygodnych źródeł i właściwej perspektywy historycznej. Oczywiście dokumenty tworzone przez barbarzyńców także są źródłami, ale ich prawdziwą wartość można ocenić tylko z perspektywy centrum cywilizacji
>Wedle tych hipotez Jezus miał przebywać w: Indiach, Himalajach, Tybecie, Syberii, Japonii.
Czy dzikus Marco Polo, który 1000 lat póżniej wybierał się na Wschód, też miał tak pogardliwy stosunek do cywilizacji Wschodu? Myślę, że on był świadom, gdzie się wybiera. Dzięki jego otwartości Włosi nauczyli się robić makaron. Spośród ponad 300 różnych rodzajów makaronów znanych w Chinach Marco Polo przywiózł tylko dwa. W czasach rzymskich proporcje te były jeszcze gorsze. Oceniam, że dokumenty znajdowane w Indiach i na Środkowym Wschodzie są około 100 razy bardziej wiarygodne niż "nasze". Tylko tam mamy szansę znaleźć prawdziwą historię życia człowieka o imieniu Jezus, którego przezwano później Chrystusem.
doku
|
|
| | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Szukamy faceta w wieku 25 lat i w wieku 50 lat (jeśli dożył), [...]Czyli szukamy dwóch facetów (koniunkcja). Jak na "guru" racjonalizmu całkiem nieźle...  I czytaj, Dokowski, czytaj jak najwięcej, bo Twoje nieuctwo jest porażające. Chrystus zmarł (wg NT) w wieku 33 lat! Jak na "guru" racjonalizmu, to całkowita porażka. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >I czytaj, Dokowski, czytaj jak najwięcej, bo Twoje nieuctwo jest porażające.
Spróbuj najpierw zrozumieć co czytasz i co chcesz napisać, zanim napiszesz odpowiedź. Panuj nad swoją potrzebą obrażania innych ludzi, bo czasem wychodzi Ci absurd.
>Chrystus zmarł (wg NT) w wieku 33 lat!
NT to mitologia. Zmarł bohater mitu (i zmartwychstał). My w tym wątku próbujemy dyskutować, kim był żywy człowiek, którego życie stało się inspiracją dla twórców mitu.
Pomyśl przez chwilę, zanim znów chlapniesz odpowiedź. Skoro mityczny bohater umarł i zmartwychwstał i jako ożywieniec był widziany przez ludzi, to jaka była prawdziwa historia człowieka, którego życie mit ten opisuje. Skup się i skojarz... daj sobie chwilę...
Wniosek jest prosty: człowiek ten nie umarł, ale został błędnie uznany za martwego - to się zdarza nawet dzisiaj. Już rozumiesz?
Dlatego najważniejsze dla historyków są te dokumenty, które opisują życie proroków żydowskich, którzy są starsi niż 33 lata. Jeżeli znajdujemy dokumenty opisujące historię przywódcy sekty żydowskiej, który sfingował swoją śmierć i wyjechał na Wschód, to mamy coś więcej niż mity - mamy wskazówkę, że Jezus istniał naprawdę, że nie jest to postać całkowicie zmyślona.
Spróbuj jednak myśleć, zamiast popisywać się niegrzecznością
doku
|
|
| | |  | 5 na 5 | wojtek (1061 punktów) | > Źródła, o których piszesz, są bardzo marne, nie mówią nam prawie niczego o tym człowieku, mówią wyłącznie o micie.
Szanowny Dokowski. Odniosę się tylko do Twego powyższego zdania ponieważ wydaje mi się być najważniejsze. Źródła o których napisałem istotnie są ubogie. Jednak wbrew temu co piszesz nie mówią o żadnym micie bo są zbyt suche aby z nich wywnioskować, że postać ta została w tych źródłach zmitologizowana. Piszesz, że ja podaje marne źródła ale samemu nie podajesz żadnych. Ja napisałem: daty, nazwiska, powołałem się na konkretne teksty które nie są kontrowersyjne. Ty stwierdzasz iż: " Niestety, pominąłeś źródła perskie, hellenistyczne i hinduskie. Nie pamiętam tytułów, bo się nie interesują taką historią, ale wiem, że istnieją źródła wschodnie... " Z całym szacunkiem ale jeśli krytykujesz mnie za to co piszę to podawaj konkrety. Bo nie jest konkretem stwierdzenie, że " Naprawdę poważne i wiarygodne źródła były pisane i gromadzone tam - w bibliotekach i klasztorach hinduistycznych i buddyjskich. Tam należy szukać wiarygodnych źródeł i właściwej perspektywy historycznej ". Jeśli uważasz, że tam są zgromadzone bardziej wiarygodne źródła dotyczące Jezusa to podaj dokument na który się powołujesz. Nie twierdzę, że źródła historyczne odnajdywane na Środkowym Wschodzie i w Indiach nie są wiarygodne, uważam natomiast, że jak do tej pory nikt nie odnalazł tam takich źródeł którym bez zastrzeżeń można dać wiarę. Jeśli masz inne zdanie w tym temacie to proszę o konkrety.
Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Z całym szacunkiem ale jeśli krytykujesz mnie za to co piszę to podawaj konkrety.
Po pierwsze, nie krytykuję. Oparłeś się na źródłach zachodnich barbarzyńców, a ja zaproponowałem dodanie spojrzenia z drugiej strony - jak to wyglądało z punktum widzenia centrum tamtejszej cywilizacji. To nie jest krytyka postu. Gdybyś pisał pracę doktorską na temat życia Jezusa przezwanego Chrystusem, dopiero wtedy moje uwagi miałbyś prawo nazwać krytyką.
> Jeśli uważasz, że tam są zgromadzone bardziej wiarygodne źródła dotyczące Jezusa to podaj dokument na który się powołujesz.
Jeżeli jesteś zainteresowany tym tematem, to zacznij od bibliografii zamieszczonej na końcu książki "Szlak Jedwabny" Helmuta Uhliga - nie jest to pewnie najprostsza droga dotarcia do źródeł, ale innej nie pamiętam. Jednak ostrzegam, że takich proroków jak Jezus kręciło się po jedwabnych szlakach wielu, więc będzie Ci bardzo trudno zidentyfikować właściwego.
doku
|
|
| | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >nie mówią o żadnym micie bo są zbyt suche aby z nich wywnioskować, że postać ta została w tych źródłach zmitologizowana.
Ajajaj! Byłbym zapomniał o meritum. Otóż, jeśli się przyjrzeć treściom zawartym w tych "suchych źródłach" jak je poetycko określiłeś, to jednak dość wody z nich wypłynęło, żeby móc spostrzec i skojarzyć, że zawarte w nich informacje o Jezusie są z zakresu objętego ewangeliami, natomiast nie ma w nich nic o życiu i działalności Jezusa z okresu nieopisanego w ewangeliach. Nie może to być zbieg okoliczności. Okres opisany w ewangeliach jest zbyt krótki, żeby tylko przez przypadek pokrywał się on z okresem, którego dotyczą niezależne źródła.
Jest jasne, że źródła, które podałeś, są wtórne wobec ewangelii, co więcej, jest bardzo prawdopodobne, że autorzy, których przytaczasz, informacje o Jezusie wyczytali bezpośrednio z ewangelii i przytoczyli je niepowołując się na ewangelie. Tak czyn inaczej, ma żadnych podstaw, aby przypuszczać, że są to źródła od ewangelii niezależne. Od niezależnych źródeł oczekujemy, że znajdziemy z nich fakty z życia Jezusa nieznane ewangelistom, a kluczowe dla wiarygodności: co robił w wieku 20-30 lat, co robił po zmartwychwstaniu, ile razy robił tę sztuczkę ze zmartwychwstaniem w różnych miejscach, ... wreszcie jak, kiedy i gdzie umarł, ale tak naprawdę, bez zmartwychwstania.
Nie wolno zapominać, że historyk, jako naukowiec, ma obowiązek szukać zwykłego człowieka z krwi i kości, który kiedyś był zwyczajnym, głupim dzieciakiem, potem dojrzewał, uczył się i trenował. Sztuczka ze zmartwychwstaniem nie jest łatwa, musiał się jej nauczyć na Środkowym Wschodzie, nie mógł tego wytrenować sam u siebie wśród palestyńskich dzikusów. Z ewangelii wiemy, że sztuczka ta mu wyszła, więc historyk, który pretenduje do bycia naukowcem musi szukać śladów jego działalniości po jego zmartwychwstaniu: gdzie działał, co robił, pod jakim imieniem występował, żeby agenci Rzymu go nie rozpoznali i nie odkryli, że ich oszukał.
Gdyby Rzym dowiedział się, że ukrzyżowanie Jezusa było mistyfikacją, to czy zdajesz sobie sprawę ile osób by skazano na śmierć za udział w tym oszustwie, upokarzającycm dla Rzymu? Jezus musiał wyemigrować poza zasięg wpływów cesarstwa, a my wiemy, że ukrył się skutecznie, bo mielibyśmy relację o jego ponownym ujęciu i ponownym ukrzyżowaniu. Absurdem byłoby szukanie na Zachodzie i na Bliskim Wschodzie śladów życia Jezusa po zmartwychwstaniu - takie źródła istnieją tylko na Środkowym Wschodzie, tam gdzie znajdujemy wzmianki o pierwszych uczniach pewnego proroka z Izraela, zanim jeszcze narodziło się chrześcijaństwo.
To jest właśnie klucz do identyfikacji Jezusa, jako postaci historycznej - połączyć różne relacje dotyczące różnych okresów życia Jezusa w jedną całość: historię życia Jezusa przezwanego Chrystusem.
doku
|
|
| | | |  | Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | > > Źródła, o których piszesz, są bardzo marne, nie mówią nam prawie niczego o tym człowieku, mówią wyłącznie o micie.> Szanowny Dokowski. Z całym szacunkiem ale jeśli krytykujesz mnie za to co piszę to podawaj konkrety. Bo nie jest konkretem stwierdzenie, że " Naprawdę poważne i wiarygodne źródła były pisane i gromadzone tam - w bibliotekach i klasztorach hinduistycznych i buddyjskich. Tam należy szukać wiarygodnych źródeł i właściwej perspektywy historycznej ".Oczywiście, że to Ty, Wojtek, masz rację, a nie Dokowski! On nawet pomija coś tak wiarygodnego i napisanego z właściwej perspektywy historycznej, jak "Ekspressowa Ekskomunika", www.racjonalista.pl/forum.php/p,67/d,2481Pozdrawiam, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
| |  | | dygowski (35 punktów) | >Podsumowując. Z zapytania założyciela wątku wywnioskowałem, że chodzi o podanie dowodów na istnienie Jezusa, takiego jakiego ukazuje Go Pismo Święte, czyli jednej konkretnej postaci. Napisałem więc tekst który odnosi się do źródeł pozachrześcijańskich, na które to źródła powołują się również chrześcijanie. Jednocześnie innych, równie wiarygodnych źródeł istnienia Jezusa (twórcy chrześcijaństwa) niż te które podałem, nie znam. Jeśli znasz takowe, podaj je proszę.
"Równie wiarygodnych" zdaje się być kluczem w całym tym spisie. Wszystkie te teksty mogą być taką samą bajką jak te pisane przez chrześcijan. Ot powtarzane 'pocztą pantoflową' historyjki. Niestety, żaden to dowód na istnienie syna Bożego.
|
|
| | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Niestety, żaden to dowód na istnienie syna Bożego.
Syn Boży nigdy nie istniał, to jest jasne dla każdego ateisty.
Natomiast ambitnych młodych ludzi, którzy w tamtych czasach próbowali założyć własną sektę, którzy podawali się za syna Bożego, było wielu - ten fakt jest udowodniony.
"Synowie Boży" istnieli - to udowodniony fakt - nie mąć ludziom w główkach.
doku
|
|
| | | |  | | dygowski (35 punktów) | >Syn Boży nigdy nie istniał, to jest jasne dla każdego ateisty. Przecież dokładnie o tym mówię. >"Synowie Boży" istnieli - to udowodniony fakt - nie mąć ludziom w główkach. Nigdy nie napisałem, że było inaczej, więc nie bardzo wiem kto tu komu gdzie mąci.
|
|
| | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >>"Synowie Boży" istnieli - to udowodniony fakt. >Nigdy nie napisałem, że było inaczej
Skoro tak, to przepraszam, musiałem źle zrozumieć.
doku
|
|
|  | | Parker (157 punktów) | >>Z racji długości musiałem podzielić tekst. Skupiłem się w nim przede wszystkim na pozachrześcijańskich źródłach mówiących o istnieniu Jezusa. >Niestety, pominąłeś źródła perskie, hellenistyczne i hinduskie. Nie pamiętam tytułów, bo się nie interesują taką historią, ale wiem, że istnieją źródła wschodnie, które opisują działalność młodego żydowskiego proroka, o podobnym imieniu, który działał na szlakach jedwabnych i któremu nie udało się znaleźć zwolenników, dopóki nie powrócił do Palestyny i nie założył tam seksty. Po przeprowadzeniu własnego zmartwychwstania musiał uciekać z Palestyny na Wchód wraz ze swoimi wyznawcami i dopiero wtedy udało mu się założyć niewielką sektę. Niektórzy potomkowie członków tej seksty powrócili po latach na Bliski Wschód twierdząc, że Jezus wcale nie podawał się za Boga, ale wciąż wierząc, że umarł naprawdę i zmartwychwstał. >Takich źródeł i takich historii jest więcej na Wschodzie, trudno jest jednak dokonać utożsamienia opisanego w nich proroka z samozwańczym królem Żydów, który został skazany przez Piłata. Jest to w ogóle główny problem - utożsamienie osób. Czy stracony "król żydowski" był tą samą osobą, którą chrześcijanie nazwali Chrystusem? Wiemy na pewno, że takich królów żydowskich było wielu - Żydzi marzyli o powrocie rodu dawidowego na tron o wiele silniej niż np. Polacy marzyli o powrocie Piastów - kandydaci i pretendenci pojawiali się niemal co chwila, a władze rzymskie wyłapywały i skazywały na ukrzyżowanie takich biedaków jak tylko udało im się zgromadzić wokół siebie większą liczbę zwolenników. >Takich królów żydowskich było wielu, ale czy któryś miał na imię Jezus? A jeśli nawet, to czy któryś z proroków pochodzenia żydowskiego, odnotowanych na Wchodzie pod imieniem Isus, Issu, Isua czy jakoś tak, czy to jest ta sama osoba, którą Rzym skazał na ukrzyżowanie za pretendowanie do tronu dawidowego? Być może nigdy historykom nie uda się jednoznacznie odpowiedzieć na takie i inne pytania: >Ilu było proroków o imieniu Jezus lub podobnym w pierwszym wieku naszej ery w Palestynie? >Ilu pretendentów do tronu dawidowego o imieniu Jezus lub podobnym skazano w tamtych czasach? >Ilu heretyków o imieniu Jezus lub podobnym było ściganych przez Sanhedryn? > doku >
Tylko ze cztery Ewangelie mowia o jednym i tym samym Jezusie i to w realcji czterech roznych uczniow i to w dodatku dwoch naocznych swiadkow
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >cztery Ewangelie mowia o jednym i tym samym Jezusie i to w realcji czterech roznych uczniow i to w dodatku dwoch naocznych swiadkow
Tak, to bardzo jest śmiezne, że cztery mówią o tym samym krótkim okresie w długim życiu Jezusa. To najlepszy dowód, że są fałszywe.
doku
|
|
| | |  | | Parker (157 punktów) | >>cztery Ewangelie mowia o jednym i tym samym Jezusie i to w realcji czterech roznych uczniow i to w dodatku dwoch naocznych swiadkow >Tak, to bardzo jest śmiezne, że cztery mówią o tym samym krótkim okresie w długim życiu Jezusa. To najlepszy dowód, że są fałszywe. > doku
Baaardzo wiarygodny dowod. Praktycznie juz mnie przekonales. I nie mam wiecej pytan!
|
|
8 na 8 | wojtek (1061 punktów) | CIĄG DALSZY POWYŻSZEGO TEKSTU
Swoje "Starożytności żydowskie" albo jak się to teraz nazywa "Dawne dzieje Izraela" Józef Flawiusz stworzył około roku 93-94 n.e. Są tam fragmenty mówiące i o śmierci "Jakuba, brata Jezusa zwanego Chrystusem" i "Janie Chrzcicielu" i o samym Jezusie. Ten ostatni znany jako Testimonium Flavianum o treści: "W owym czasie pojawił się Jezus, człowiek wielkiej mądrości, jeśli go w ogóle można nazywać człowiekiem. Czynił cuda i nauczał ludzi, którzy chętnie przyjmowali prawdę. Ten pozyskał dla siebie wielu żydów i Greków. Byl on Chrystusem. Gdy najprzedniejsi w państwie wydali Jezusa, a Piłat ukrzyżował, ci, którzy go pierwsi umiłowali, nie wyrzekli się go. Na trzeci dzień ukazał im się znowu żywy, o czym podobnie jak i o tysiącu innych cudów, świadczą jego wyznawcy-chrześcijanie, od niego wywodzący swą nazwę". Co ciekawe, fragment ten nie jest znany najstarszym pisarzom chrześcijańskim to jest Filonowi Antiocheńskiemu zmarłemu około 180 roku, Justynowi zmarłemu około 165 roku, Mincjuszowi Feliksowi zmarłemu około 200 czy Klemensowi Aleksandryjskiemu zmarłemu około 220 roku n.e. którzy posługiwali się książką Flawiusza i z pewnością odwołaliby się w swych dziełach do flawiuszowego świadectwa o Jezusie - gdyby takie było. Tego fragmentu nie zna również Orygenes zmarły w 254 roku n.e.. Orygenes wprawdzie odwołuje się do wzmianek o Jakubie i Janie Chrzcicielu, ale jednocześnie czyni uwagi Flawiuszowi, że ten nie uznał mesjańskiego charakteru Jezusa, czego nie czyniłby znając Testimonium Flavianum w obecnej postaci. Pierwszym autorem chrześcijańskim, który cytuje Testimonium jest dopiero Euzebiusz zmarły w 339 roku. Nie dziwi więc, że nawet badacze katoliccy przyznają, iż ów fragment jest apokryfem umieszczonym w tekście dopiero pod koniec III wieku. Spornym jest natomiast, czy jest on w całości wpisany w tekst, czy też stanowi przeróbkę jakiegoś tekstu umieszczonego tam oryginalnie przez Flawiusza. Pomijam już zupełnie fakt iż Flawiusz był faryzeuszem, zatem tekstu w tej postaci żadną miarą napisać nie mógł.
"Akta Piłata". to sfałszowany pseudodokument z IV wieku n.e., przypisywany niejakiemu Nikodemowi. W rzeczywistości analiza językowa wykazuje autorstwo co najmniej trzech osób.
Celsus - "Słowo prawdziwe" napisał w drugiej połowie II wieku. Traktat ten zaginął. Obszerne jego fragmenty przytacza jednak Orygenes w swym dziele polemicznym "Przeciw Celsusowi". Co ciekawe z fragmentów tych wynika, iż Celsus przyjmuje Jezusa jako postać autentyczną choć nie uznaje w nim boga, ma jednak wiele uwag co do tego, że wokół jego postaci utworzono doktrynę religijną zapożyczoną z mitów innych religii.
Pozostaje Talmud, który choć spisany w V i VI wieku naszej ery zawiera jednak fragmenty pochodzące już z I wieku (choć w tych najstarszych nie ma ani słowa o Jezusie). Informacje mówiące o Jezusie nie są budujące - po prostu są odpowiedzią Żydów na głoszenie przez chrześcijan Jezusa jako Mesjasza i jako pochodzące ze środowiska wrogiego chrześcijaństwu nie stanowią żadnego źródła historycznego. Istotnym jest jednak, że zawarte w pismach talmudycznych informacje mówią o osobie imieniem Jezus.
Być może należałoby zastanowić się dlaczego brak jest jakiejkolwiek wzmianki o Jezusie w dziełach współczesnych mu lub niewiele późniejszych dziejopisarzy jak na przykład Filon z Aleksandrii, Pliniusz Starszy, Juwenalis czy Justus, ale byłoby to z mojej strony nie w porządku, bo nie chcę się powoływać na brak świadectw.
Dla całkiem sporej ilości osób powyższe zapiski nie tyle o samym Jezusie, ile o wydarzeniach które miały miejsce wokół jego osoby i wokół osób wyznających chrześcijaństwo są absolutnie niewystarczające, aby przyjąć na ich podstawie, że jest to postać historyczna. Ale, skoro Heinrich Graetz, autor wielkiego dzieła "Historia Żydów" powstałego w latach 1853-1876 pisze, iż Jezus był nauczycielem i w pewnym stopniu reformatorem religii żydowskiej wskazującym na miłość i miłosierdzie jako jej istotę, nie zaś kult ofiarny (w czym jednak nie był pierwszy), cóż szkodzi uznać Jezusa urodzonego gdzieś pomiędzy rokiem 12 p.n.e. (data pojawienia się komety Halleya) a 6/7 n.e. (data spisu ludności przeprowadzonego przez Kwiryniusza), syna Marii i Józefa z właściwej profesji cieśli - lub jak obecnie się przypuszcza raczej budowniczego - i być może nauczyciela (rabina), który pomiędzy rokiem 30 a 33 n.e. został ukrzyżowany. Ale takiemu Jezusowi, który byłby może za przyczyną dzieł pozachrześcijańskich do przyjęcia jako postać autentyczna jednak daleko do postaci Jezusa Mesjasza nawet w żydowskim tego słowa znaczeniu, czyli wyzwoliciela narodu wybranego spod obcej okupacji i tego który miał sprawić iż Syjon zapanuje nad światem - bo przecież Żydzi starozakonni po dziś dzień bezskutecznie oczekują na niego. Jeszcze dalej do Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego, Syna Bożego i Zbawiciela całego rodzaju ludzkiego, bo takim już żadne źródła pozachrześcijańskie go nie ukazują.
Pozdrawiam.
|
|
 | -2 na 2 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | > >Ale takiemu Jezusowi, który byłby może za przyczyną dzieł pozachrześcijańskich do przyjęcia jako postać autentyczna jednak daleko do postaci Jezusa Mesjasza nawet w żydowskim tego słowa znaczeniu, czyli wyzwoliciela narodu wybranego spod obcej okupacji i tego który miał sprawić iż Syjon zapanuje nad światem - bo przecież Żydzi starozakonni po dziś dzień bezskutecznie oczekują na niego.
Wydaje mi się, że jesteś nieco oderwany od rzeczywistości: nie zauważyłeś powstania państwa Izrael, nie zauważyłeś tego, że ostatnio Kongres USA odłożył prawie na tydzień bardzo pilne obrady, bo ławy były prawie puste: akurat wypadły święta żydowskie...
Uważam, że Żydzi uwierzyli w mesjaństwo Jezusa natychmiast po zapoznaniu się z Jego nawoływaniami do miłowania wrogów, nadstawianiu drugiego policzka, nagrody w Niebie za ziemską biedę, itp.,itd. Było dla nich oczywistym, że Jezusa naukami najpierw rozwalą Cesarstwo, a potem - krok po kroku - zdobedą cały świat.
Trzeba im było tylko wszystko na tyle perfidnie zaaranżować, aby goje uwierzyły w Syna Bożego - a oni sami pozostali wierni swoim zasadom religijnym...Bingo!!!
Znasz hebrajski, a więc chyba znasz i te zasady - chrześcijanie mają przechlapane... Popatrz się na globus: w których krajach rządzi żydowskie lobby? Kłaniam się, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
|  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
> a potem - krok po kroku - zdobedą cały świat. Uuu! Wygląda to na dość ciężki przypadek. Dawno takiego tu nie było.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | > >Uważam, że Żydzi uwierzyli w mesjaństwo Jezusa natychmiast po zapoznaniu się z Jego >nawoływaniami do miłowania wrogów, nadstawianiu drugiego policzka, nagrody w Niebie za ziemską biedę, itp.,itd. >Było dla nich oczywistym, że Jezusa naukami najpierw rozwalą Cesarstwo, a potem - krok po kroku - zdobedą cały świat. >Trzeba im było tylko wszystko na tyle perfidnie zaaranżować, aby goje uwierzyły w Syna Bożego - a oni sami pozostali wierni swoim zasadom religijnym...Bingo!!! >Znasz hebrajski, a więc chyba znasz i te zasady - chrześcijanie mają przechlapane... >Popatrz się na globus: w których krajach rządzi żydowskie lobby? >Kłaniam się, >dziadek Jacek >*******
Właśnie co wróciłem z urlopu, patrzę się za co dostałem "minusa", rozeżlony, ale jak zobaczyłem, jak wielkie głupstwo palnąłem powyżej, to zapragnąłem paść do nóżek Webmasterowi za to, że jeden forumowicz może dać tylko jednego, a nie np.sto!(bo na tyle zasłużyłem...)minusa!
Szanowny Adamie Michaliku, dziękuję za przeczytanie mojego posta i za przywołanie mnie do porządku - dzięki temu mogę usunąć pomyłkę: zamiast Żydzi miało być KAJFASZ. Dla takiego błędu rzeczowego nie ma usprawiedliwienia, mogę tylko wyjaśnić, że przyczyną chyba była gorączka przedwyjazdowa, ktora rozogniła moją starczą sklerozę..
Muszę sobie teraz poprawić samopoczucie: jak Moderatorzy będą nadal koncentrować się na interpunkcji i znakach diakrytycznych, przegapiając tak ewidentne błędy, to Forum powoli stoczy się do poziomu "magla", choć na oko będzie cacy...
Przepraszam wszystkich... dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
 | 1 na 1 | Adam Michalik (153 punktów) | >Być może należałoby zastanowić się dlaczego brak jest jakiejkolwiek wzmianki o Jezusie w dziełach współczesnych mu lub niewiele późniejszych dziejopisarzy jak na przykład Filon z Aleksandrii, Pliniusz Starszy, Juwenalis czy Justus, ale byłoby to z mojej strony nie w porządku, bo nie chcę się powoływać na brak świadectw. >Dla całkiem sporej ilości osób powyższe zapiski nie tyle o samym Jezusie, ile o wydarzeniach które miały miejsce wokół jego osoby i wokół osób wyznających chrześcijaństwo są absolutnie niewystarczające, aby przyjąć na ich podstawie, że jest to postać historyczna. Ale, skoro Heinrich Graetz, autor wielkiego dzieła "Historia Żydów" powstałego w latach 1853-1876 pisze, iż Jezus był nauczycielem i w pewnym stopniu reformatorem religii żydowskiej wskazującym na miłość i miłosierdzie jako jej istotę, nie zaś kult ofiarny (w czym jednak nie był pierwszy), cóż szkodzi uznać Jezusa urodzonego gdzieś pomiędzy rokiem 12 p.n.e. (data pojawienia się komety Halleya) a 6/7 n.e. (data spisu ludności przeprowadzonego przez Kwiryniusza), syna Marii i Józefa z właściwej profesji cieśli - lub jak obecnie się przypuszcza raczej budowniczego - i być może nauczyciela (rabina), który pomiędzy rokiem 30 a 33 n.e. został ukrzyżowany.
Witajcie, to mój pierwszy post na tym forum więc wybaczcie mi potencjalne pomyłki.
Nie mam wykształcenia historycznego, próbuję tutaj wnioskować na prosty, w miarę logiczny, rozum. Proszę zatem o wskazywanie potencjalnych błędów w moim rozumowaniu lub niezgodności z metodą naukową stosowaną w naukach historycznych.
>Wymienia się "Listy" Pliniusza Młodszego, "Roczniki" Tacyta, "Żywoty cezarów" Swetoniusza, "Starożytności Żydowskie" Józefa Flawiusza, "Akta Poncjusza Piłata", "Słowo prawdziwe" Celsusa, oraz pisma talmudyczne - i to w zasadzie byłoby wszystko.
Pozwólcie, że podsumuję, jak te źródła prezentują się z mojego punktu widzenia:
- "Listy" Pliniusza: Pliniusz pyta, jak sobie radzić z wyznawcami Jezusa. Na podstawie przedstawionego streszczenia wydaje się, że nie ma nic na temat życia czy działalności Jezusa - może to być jedynie źródło wskazujące na istnienie kultu Jezusa na początku naszej ery - w co jednak ciężko wątpić.
- "Roczniki" Tacyta: Tacyt przedstawia nam postać Jezusa tak, jakbyśmy mogli tego oczekiwać, znając NT. Tacyt był historykiem z prawdziwego zdarzenia i raczej nie opisywał rzeczy wyssanych z palca ani takich, co do których nie miał pewności - jeżeli jednak popadamy w całkowity sceptycyzm, możemy na przykład powiedzieć, że Tacyt opisał to, co zasłyszał; może ktoś wysłuchał historyjek opowiadanych przez wypędzanych chrześcijan, opowiedział o nich Tacytowi, który przyjął je za prawdę i opisał - bo przecież nie miał możliwości poznania Jezusa osobiście, a pewnie i poznania ludzi, którzy go widzieli, a nie byli chrześcijanami. W każdym razie, z mojego punktu widzenia, Tacyt jest źródłem, które można rozważać, zastanawiając się nad tym problemem.
- "Żywoty" Swetoniusza moim zdaniem w żadnej mierze nie mogą być świadectwem istnienia Jezusa - Chrystusów (z gr. pomazańców) w owym czasie mogło być wiele, zresztą samo słowo "jakiegoś" może świadczyć o tym, że Swetoniusz "coś tam" zasłyszał i opisał; w praktyce zatem oznacza, że ani z Jezusem, ani z nikim mającym kontakt z Jezusem kontaktu mieć nie mógł.
- Testimonium Flavianum też nie może być uznawane za świadectwo - gdyż ze zbyt dużym prawdopodobieństwem zostało sfałszowane. Tak samo Akta Poncjusza Piłata.
- "Słowo Prawdziwe" Celsusa już na pierwszy rzut oka ma jedną, wielką wadę - zachowało się jedynie w cytowanych fragmentach. Nie wiemy zatem, czy w niezachowanej części dzieła nie ma np. dyskusji na temat problemu istnienia Jezusa. Można przypuszczać, że Orygenes by takiego fragmentu nie pominął i z nim polemizował - oczywiście pod warunkiem, że miałby argumenty. Niestety niewiele możemy mówić na temat dzieła Celsusa, ale jest to drugie świadectwo, które można poddać dalszemu rozważeniu: jeżeli Celsus poświęcił mu wysiłku, to znaczy, że wierzył w istnienie Jezusa, w końcu w jego dziele znajdujemy jego opinię na temat pochodzenia Jezusa (całkowicie niezgodną z NT, ale raczej spójną logicznie).
- Czy Talmud może być uznawany za świadectwo istnienia Jezusa? Dzieło zostało spisane tyle lat po zakończeniu jego działalności, jego fragmenty odnoszące się do Jezusa można z całą pewnością uznawać za polemikę z coraz bardziej powszechną sektą chrześcijańską, czy jednak świadczy to o istnieniu Jezusa? Moim zdaniem co najwyżej o istnieniu problemu Jezusa, a właściwie problemu jego sekty - będąc szefem organizacji podkopywanej przez organizację konkurencyjną, robiłbym wszystko, żeby moich członków utrzymać u mnie, bez względu na sensowność istnienia tej drugiej; po prostu problem istnienia Jezusa był chyba dla nich zbyt abstrakcyjny i odległy, a problem utraty wyznawców dość palący, bo jak wiemy kapłan bez wyznawców traci całą swoją moc i władzę.
Pozostają zatem dwa źródła warte rozważenia - Tacyt i Celsus. Nie potrafię ich analizować ani stosować do nich metod historycznych, skupię się zatem na czym innym.
Czemu tylko tyle, tylko dwa źródła? Czytając cały ten wątek (zadałem sobie ten trud, aczkolwiek przy pewnych wypowiedziach całkiem dobrze się bawiłem - jak zresztą inni), a szczególnie wypowiedzi Parker, które pomimo je(j|go) kompletnego braku umiejętności dyskusji i przyjęcia bardzo prostych i bezpośrednich argumentów strony przeciwnej, które w jednoznaczny sposób obalały jej często beznadziejnie bzdurne tezy, można postawić sobie pytanie - jak to się stało, że organizacja chrześcijańska jest tak wielka, a podstawy historyczne tak nikłe?
Na pewno można przedstawić więcej uzasadnień, ale mi się narzuciły trzy:
Mały PS: Wziąłem "podgląd" i chciałbym skomentować, co mi się podoba w forum, a co nie. Podoba mi się sprawdzanie pisowni, nie podoba mi się beznadziejnie krótki limit długości postu - mi obcięło.
|
|
|  | 1 na 1 | Adam Michalik (153 punktów) | CIĄG DALSZY: Na pewno można przedstawić więcej uzasadnień, ale mi się narzuciły trzy: 1. Jezus nigdy nie istniał, a jego postać (i w ogóle cała religia) została zmyślona przez klikę ludzi, którzy postanowili wszystko zachować w tajemnicy. Kto należał do owej kliki? Od razu narzuca się nam odpowiedź biblijna - dwunastu, tfu, jedenastu apostołów. Niestety, nie jest ona wystarczająco spójna logicznie i wyjaśniająca wszystkie przyczyny powstania religii w takiej postaci, w jakiej to się stało. Ma ona jednak w sobie wciąż trochę prawdy - do kliki na pewno zaliczyłbym panów Pawła i Piotra, z czego tego pierwszego bym uznał (za Nietzschem) za autora (a w każdym razie osobę mającą duży wpływ ideowy na rozwój) całego pomysłu. Jak to tłumaczy brak źródeł? To oczywiste - ciężko znaleźć źródła na coś, co nigdy nie miało miejsca. Tacyt i Celsus mogli po prostu zostać oszukani przez chrześcijańskie (bo taką nazwę ta klika przyjęła) lobby. 2. Słabsza wersja powyższej hipotezy - Jezus istniał i to z grubsza w takiej postaci, jak został przedstawiony w NT. Miał jednak tak małe znaczenie, że nikt o nim nawet nie wspominał. Klika jednak potrzebowała kogoś, kogo by mogła przyjąć za guru i włożyć mu w usta ich własne słowa. I oto natrafili na postać Jezusa, który nigdy nie zebrał tłumów nauczając, więc raczej nie znalazłby się nikt mogący zanegować to, co klika o nim mówi. Te dwie powyższe teorie są nieco spiskowe (klika złożona przynajmniej po części z żydów chcąca dojścia do władzy, prawie jak ten post o żydach w kongresie), więc następna jest już raczej naturalniejsza. 3. Jezus istniał naprawdę i zgromadził przy sobie ludzi, a jego nauka oddziaływała na tłumy. Niestety jednak w pewnym momencie szefowie wiary stwierdzili, że nie podoba im się jego nauka (powodów można wskazać sporo, chociażby z "Antychrysta" Nietzschego), więc mając już raczej sporą władzę zaczęli wielki proces fałszerstw i niszczenia dzieł, które świadczyłyby o Jezusie i jego nauce inaczej niż oni mieli tego wizję. Wszystkie dzieła, w których był opisany Jezus, zostały zniszczone, a jeżeli by to było nie możliwe, przepisane i sfałszowane tak, by nie było o nich wzmianek, lub by były w wygodnej dla nich postaci - casus Flawiusza. W tym czasie na przyklad mogły zostać zniszczone wszystkie kopie "Prawdziwego słowa". Podsumowując - Jezus istniał i nauczał, ale był całkiem inny, niż go sobie wyobrażamy teraz. Uf, trochę się rozpisałem, ale mam nadzieję, że przyjmiecie moje wypociny raczej życzliwie  Pozdrawiam. PS2: Nie podoba mi się też, że mnie samo wylogowuje z OpenID.
|
|
-1 na 1 | Parker (157 punktów) | >Ostatnio nasz pan od historii powiedział nam że fakty historyczne nie zgadzają się z tym co mówi >Pismo Swiete... Chciałbym sie dowiedzieć jakie to bedą fakty? Np. cos wspomniał o tym ze Pismo mowi >ze Jezus sie urodził w 0 roku a takiego nie ma. Prosze bardzo o dokladne opinie na ten temat. I mam >pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ??
Tak. Jego Kosciol ktory zalozyl 2000 lat temu.
|
|
marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >I mam >pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ??
Nie można o żadnej postaci historycznej, zwłaszcza sprzed 2000 lat twierdzić, że istniała na pewno, jeśli nie ma żyjących świadków lub śladów przez nich pozostawionych. Problem w tym czy są jakiekolwiek powody, by wątpić w istnienie takiej osoby skoro historia o niej mówi.
Wg. większości biblistów Jezus urodził się ok.3 lat przed naszą erą i zmarł ok.30 roku naszej ery. Nie to jednak większego znaczenia i w niczym nie podważa historyczności Jezusa, twórca kalendarza po prostu nie obliczył tego dokładnie.
Nikt z uczonych dziś - biblistów, historyków, archeologów, itd. nie znajduje naukowych powodów, by wątpić w historyczne istnienie Jezusa, przeciwnie, większość widzi całkowitą zgodność NT z historycznymi wydarzeniami, a archeologia czy dokumenty z tamtych czasów potwierdziły w wielu przypadkach istnienie różnych postaci z tamtych czasów, jak np. Piłata (znaleziono monety z jego wizerunkiem i kamienie z wyrytą inskrypcją a także dokumenty rzymskie). Podważa się Jego istnienie głównie z powodów ideologicznych, walczy się z religią i szuka się każdego sposobu, by obniżyć jej wiarygodność.
O istnieniu Jezusa mówią takie żródła niezależne od Ewangelii jak J.Flawiusz, Tacyt, Swetoniusz, Pliniusz Młodszy, Talmud i kilka innych. Dodam tylko, że wielu uczonych uważa, że jest tyle wzmianek o Jezusie historycznych, że niewiele postaci z tamtych czasów może się poszczycić podobnymi.
Z naukowego punktu widzenia nie ma żadnych powodów, by wątpić w Jego istnienie.
|
|
 | 1 na 1 | elfir (1058 punktów) | >O istnieniu Jezusa mówią takie żródła niezależne od Ewangelii jak J.Flawiusz, Tacyt, Swetoniusz, Pliniusz Młodszy, Talmud i kilka innych. Dodam tylko, że wielu uczonych uważa, że jest tyle wzmianek o Jezusie historycznych, że niewiele postaci z tamtych czasów może się poszczycić podobnymi.
Kilka postów wyzej wojtek wykonał pracę za ciebie - przytoczyl te fragmenty w dziełach, które podajesz. Jeśli dla ciebie dowodem na istnie danej postaci jest fakt, ze ma swoich wyznawców (bo w takim kontekscie ci autorzy pisali), to równie wiarygodny musi byc Apollo i Ozyrys.
|
|
|  | marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >Kilka postów wyzej wojtek wykonał pracę za ciebie - przytoczyl te fragmenty w dziełach, które podajesz. >Jeśli dla ciebie dowodem na istnie danej postaci jest fakt, ze ma swoich wyznawców (bo w takim kontekscie ci autorzy pisali), to równie wiarygodny musi byc Apollo i Ozyrys.
Wykonał tę pracę trochę nierzetelnie, bo nie zacytował wszystkich autorów i wszystkich żródeł.
|
|
| |  | 3 na 3 | wojtek (1061 punktów) | Nierzetelnie, powiadasz ... To może konkretnie napisz co pominąłem, chętnie się z konkretami zapoznam. Czekam.
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >Nierzetelnie, powiadasz ... To może konkretnie napisz co pominąłem, chętnie się z konkretami zapoznam. >Pozdrawiam.
Nie podałeś cytatów z Talmudu mówiących o Jezusie a nie o jego wyznawcach. Poza tym i Flawiusz i Tacyt nie mówią o wyznawcach Jezusa tylko o Nim samym, a więc już 3 źródła mówią wyrażnie o Nim samym i jego historycznym istnieniu, a nie tylko o wyznawcach.
Jeśli chodzi o Pliniusza to D. Mereżkowski poczynił ciekawą uwagę: "Gdyby Pliniusz dowiedział się od chrześcijan, że Chrystus jest dla nich tylko Bogiem, napisałby: "Modlą się do swego Boga Chrystusa". Jeżeli jednak pisze: "Do Chrystusa jakby Boga" to dlatego, iż wie, że Chrystus jest dla chrześcijan nie tylko Bogiem, ale i człowiekiem". Prof. W. Granat konkluduje: "W tym sensie List Pliniusza może stanowić pośrednie świadectwo na istnienie Jezusa Chrystusa".
Jeśli uznać, że Pliniusz w ten sposób właśnie rozumował to już byłyby 4 żródła mówiące o Nim, a nie o Jego wyznawcach tylko.
Być może odnosi się to bardziej do Twojego kolegi, ale jeśli miałeś zamiar udowodnić, że żródła nie mówią o Nim, tak jak to zrozumiał Twój kolega, tylko o Jego wyznawcach to była to nierzetelność.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | wojtek (1061 punktów) | >Nie podałeś cytatów z Talmudu mówiących o Jezusie a nie o jego wyznawcach
Faktycznie, nie podałem cytatów z Talmudu, napisałem natomiast ( pozwól, że będę niekiedy cytował sam siebie): "Istotnym jest jednak, że zawarte w pismach talmudycznych informacje mówią o osobie imieniem Jezus."
>Poza tym i Flawiusz i Tacyt nie mówią o wyznawcach Jezusa tylko o Nim samym, a więc już 3 źródła mówią wyrażnie o Nim samym i jego historycznym istnieniu, a nie tylko o wyznawcach.
Zgadza się i to właśnie napisałem jeśli chodzi o Flawiusza: " Są tam fragmenty mówiące i o śmierci "Jakuba, brata Jezusa zwanego Chrystusem" i "Janie Chrzcicielu" "
Jeśli chodzi o Tacyta, zacytowałem spory fragment jego "Roczników", łącznie z fragmentem w którym pisze o samym Jezusie: "Początek tej gminie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany był na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata(...)"
Na samą osobę Jezusa powołuje się również Swetoniusz w "Żywocie cezarów", i to również napisałem: "Żydów wypędził z Rzymu za to, że bezustannie wichrzyli podżegani przez jakiegoś Chrestosa."
>Jeśli chodzi o Pliniusza to D. Mereżkowski poczynił ciekawą uwagę(...) >Jeśli uznać, że Pliniusz w ten sposób właśnie rozumował to już byłyby 4 żródła mówiące o Nim, a nie o Jego wyznawcach tylko.
Cóż, w tej chwili możemy tylko domniemywać co Pliniusz mógł mieć na myśli pisząc w ten sposób o Chrześcijanach. Moim zdaniem Pliniusz pisząc, iż : "śpiewali na przemian pieśń na cześć Chrystusa jako boga" niekoniecznie musiał wiedzieć, iż Chrystus jest dla chrześcijan nie tylko Bogiem, ale i człowiekiem , równie dobrze mógł uznawać Chrystusa za zwykłego człowieka, którego z niezrozumiałych Pliniuszowi powodów Chrześcijanie czcili właśnie " jako Boga". To oczywiście tylko moje zdanie, a jak było naprawdę, niestety pewnie się nie dowiemy.
Jak więc widzisz wcale nie miałem zamiaru dowodzić, że źródła historyczne nie mówią nic o samym Jezusie, a jedynie o Jego wyznawcach. Dla mnie osobiście, istnienie Jezusa nie podlega dyskusji. Tak jak istnieli: Mahomet czy Budda, tak istniał i Jezus, pytanie tylko, kim był w rzeczywistości: Bogiem, prorokiem, reformatorem?
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | Humanożerca (481 punktów) | Panie Wojtku z tego, co się orientuję istnieją dwie szkoły w tej sprawie, obie odwołujące się zarówno do Biblii jak i innych źródeł. Jedna chce udowodnić jego historyczność a zarazem zdyskredytować jego bóstwo, druga nie mniej naukowa tworzy interpretację wedle której nie było żadnej postaci historycznej. Zwolenników jednego i drugiego widać w tym wątku dostatecznie. Kłótnia trwa już co najmniej sto-pięćdziesiąt lat. Nic więc dziwnego, że powstało jeszcze trzecie stronnictwo bardziej filozoficzne niż naukowe. Twierdzi ono, iż obie szkoły wpadają w bezustanne sprzeczności ze sobą a skoro tak najlepszym rozwiązaniem uznać jego bóstwo. Kolejne próby rozwiązania mogą i pewnie będą proponowane ale one tylko spotęgują polemiczny chaos. Wobec tej sytuacji niewierzącemu pozostaje porzucenie interesowanie się tą kwestią i sceptyczne stwierdzenie, iż pewnie podobnie sytuacja ma się z wieloma innymi faktami, które bada nauka. zaś wszelkie odwoływanie się do jej przyszłych sukcesów jest o tyle błędne, iż zawsze równie dobrze może czekać scjentystę rewolucja w stylu Kuhna albo co gorszego. minds.pl/content/view/222/70/
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Problem w tym czy są jakiekolwiek powody, by wątpić w istnienie takiej osoby skoro historia o niej mówi.
Problem w tym czy są jakiekolwiek powody, by wierzyć w istnienie takiej osoby skoro historia o niej mówi. Na dobrą sprawę ignoruję zdecydowaną większość tych, o których mówi historia. (Nie mówiąc o tych, o których historia milczy, tzn. o większości z nas.)
|
|
|  | marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >Problem w tym czy są jakiekolwiek powody, by wierzyć w istnienie takiej osoby skoro historia o niej mówi. Na dobrą sprawę ignoruję zdecydowaną większość tych, o których mówi historia. (Nie mówiąc o tych, o których historia milczy, tzn. o większości z nas.)
Przejęzyczyłem się najwidoczniej. Miało być chyba "skoro historia o nich nie mówi", albo jeszcze co innego miałem na myśli czego już nie pamiętam. Ale z tego, że podałem żródła, które mówią o Jezusie jasno wynika iż uznaję, że historia bardzo dużo mówi na jego temat i żaden z poważnych historyków nie ma wątpliwości co do historycznego istnienia tej osoby. Tylko ideolodzy i ludzie mający w tym interes je mają.
|
|
| Ocykan (3528 punktów) | O żadnej osobie bez wątpienia istniejącej nie napisano tyle, co o rzekomo nie istniejącym Jezusie. Żadna z bez wątpienia istniejących osób nie wywarła takiego wpływu na historię, kulturę i sztukę jak rzekomo nie istniejący Jezus.
To daje trochę do myślenia...
|
|
 | marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >O żadnej osobie bez wątpienia istniejącej nie napisano tyle, co o rzekomo nie istniejącym Jezusie. Żadna z bez wątpienia istniejących osób nie wywarła takiego wpływu na historię, kulturę i sztukę jak rzekomo nie istniejący Jezus. >To daje trochę do myślenia...
Ideolodzy tego nie rozumieją, bo mają nieco skonfigurowane umysły.
|
|
 | | rysiek (4593 punktów) | >O żadnej osobie bez wątpienia istniejącej nie napisano tyle, co o rzekomo nie istniejącym Jezusie. Żadna z bez wątpienia istniejących osób nie wywarła takiego wpływu na historię, kulturę i sztukę jak rzekomo nie istniejący Jezus. >To daje trochę do myślenia... Oj daje, daje (ilość nie przechodzi w jakość), ale nie daje świadectwa jego rzeczywistemu istnieniu i rzeczywistym zdarzeniom z jego życia. Wszystkie te świadectwa opisują zdarzenia związane z istnieniem sekty wierzących w Jezusa i opisują w co oni wierzą, ale nie świadczą o tym jak rzeczywiście było i czy było (może Jezus chrześcijan to np. zlepek cech i zdarzeń z życia kilku osób plus dorobiona mitologia).
|
|
 | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Żadna z bez wątpienia istniejących osób nie wywarła takiego wpływu na historię, ...jak ... Jezus.
Podejrzewam, że pomyliłeś Jezusa z Newtonem.
|
|
1 na 1 |
 | | Kuri23 (183 punktów) | >>pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył No wiara ma to do sioebie że wierzy sie w rzeczy irracjonalne, to jest cały ten fenomen. Może istniał a co do przekazów jego działalności to pierwszy rozłam w kościele powstał w kilka lat po jego śmierci. Kiedy to uczniowie pod dowództwem Pawła zaczelio walczyś z jego rodziną zwłaszcza z najstarszym bratem, który zażucał im przekłamania. Więc myśle że Jezus żył na prawde a z tymi ewangeliami........... ja bym sie zastranowił w co wierzyć a w co nie.
|
|
5 na 5 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Pytanie do webmastera:
Ten wątek jest w dziale "Nauka". Czy to zamierzony żart? .
|
|
| Wojtek (3465 punktów) | Ponieważ wątek niniejszy nie ma już nic wspólnego z nauką, przenoszę go do działu Religie.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
 | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) | > [color=green][n1]Ponieważ wątek niniejszy nie ma już nic wspólnego z nauką,A w ogóle miał?  > przenoszę go do działu Religie.Może lepiej utworzyć nowy dział: Śmietnik?
|
|
|  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Może lepiej utworzyć nowy dział: Śmietnik?
A to jakaś różnica jest?
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| chatan (107 punktów) | > Ostatnio nasz pan od historii powiedział nam że fakty historyczne nie zgadzają się z tym co mówipo pierwsze...odnośnie "faktów historycznych"...faktów historycznych jako takich - nie ma..., to my je tworzymy, konstytuujemy...interpretujemy.. Czy można udowodnić istnienie Jezusa?...,prawdopodobne jest, iż była/żyła...taka postać.. potwierdzają to min. źródła poza chrześcijańskie..., np.Józef Flawiusz..(w zasadzie, to nie, Flawiusz wspomina jedynie o sekcie Jana Chrzciciela), a poza tym...cóż z tego - czy był? na ówczesnym bliskim wschodzie, fakt pojawienia się "proroka", który miał się za syna bożego, nie był niczym nadzwyczajnym..było ich bez liku...(trudniej jest udowodnić, że go nie było) Ważniejszą jednak rzeczą, jest kim, albo czym był Jezus? czy był człowiekiem, czy synem Bożym..? w tym przypadku - więcej przemawia za tym, iż nim właśnie nie był.. ewangelie, mówiąc kolokwialnie - nie trzymają się kompletnie kupy..., począwszy od daty narodzin(którą to zapewne miał na myśli Twój historyk) skończywszy na tym, iż była prawdopodobnie jedna(ewangelia/ewangelista), od której cała reszta rzekomych "ewangelistów"...najzwyczajniej w świecie zżynała.... jak na kartkówce  .. można by się jeszcze przyczepić do faktu, iż ewangelie wykazują ewidentnie cechy dyskursu władzy(patrz.M. Foucauld..wykłady..nie pamiętam, z którego roku), które to cechy dyskredytują to "dzieło"..., jako dzieło napisane pod wpływem ducha świętego... ...podsumowując...historyczna postać Jezusa - mogła faktycznie żyć..., ale umarła, bo była jedynie człowiekiem...następnie ewangeliści, postanowili...(delikatnie, to mało powiedziane)...ubarwić życie Jezusa w cudowne fragmenty, wpisać jego historię w historię Narodu Wybranego..(tak, aby wypełniło sie pismo)...i oto mamy do czynienia z tym o czym mówił Goebels...Sto Razy powtórzone kłamstwo staje się prawdą..., zresztą - Jezus też powiedział...i słowo stało się ciałem...a my mamy Jezusa Chrystusa..."syna bożego"...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|